GAZE
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.03.31 Nr77
Czas czytania: ok. 20 min.Wielkiego
TA
Xiestwa ZNANSKIEGO
Nakładem Drukarni Nadwornej W. JOekera i Spółki. - ibdsktor: A. IVannomhi.
./¥77.- W Czwartek dnia 31. Marca 1836.
J li tro, w Wielki Piątek, nie wyjdzie Gazeta.
Y" Do czytelników gazety.
tuteiszvch 7zZ z hMZ II{ permz*m kwartałem Rrzypgminamy, ie prenumeiata ćwterćroczna dla uuejszyu zytelników ,wyiosi: . . . l Tal 1&2- sar · dla zamIejscowych zas: 2 Tal wsXY tFut':K-xll Cile 7 d ,O 6' ;: « t z a h f « ""« CODZIENNIE h wychodZącą gazeą na wszysln"itrl KrOI. urzę dClf rOCZ owyc w careJ Monarc zz. od pow2Tel?Z CI €/\mplarza na papierze kancelaryjnym wynosi ifsgr. ćaierórotznie więcej ct1Zartalu Z£ aS4 HdZ,e m II{ , jezeli dla P'/\P " .. w ci ąg u bUiai c?o mart-a.« Jtvrzedz.a.iące. ,n um er l £[, 3 J1ie. bidą mogły być pZfz łan mowlenla poznan, ania j I. Marca . b. Expedycya Gazet W. Dekera i Spółki.
WiadoIności zagranICZne.
F 2 a n c y a.
Z Paryża, dnia 20. Marr3.
Journal du Commerce i Messager uważają pod względem sprawy amerykańskiej: "Zatargi między Stanami Zjednoczońemi i Francyą zostały z zadowoleniem jednej strony załatwione; dla czegoź powiedzieć nie możemy, ku ukontentowaniu obydwóch stron? Ameryka dostaje 25 milionów, na którą to summę przed zawarciem traktatu zapewne nie uchowała; otrzymuje, czego żądała, bez ko
sztów, za pomocą zręcznej dyplomacyi. Przekonywamy się z ostatniego poselstwa Generała Jackson, że nie poczyniono jeszcze żadnych przysposobień na przypadek poróżnienia się. Koniec lej sprawy godny początku twego.
Od samego początku aż do końca, od Pana Sebastiaijiego aż do Xiecia Brogiie, panowała w Ministeryum tiaszem jakby dziedziczna nie» zręczność, fiistorya sporu itgo dość znajoma, nie potrzeba więc jej powtórnie wykładać. Przed kilku dniami jeszcze, dnia i s . Marca, narzekał Dziennik sporów gorzko na nieugięfy upór Generała Jacksona, Nigdy, wy« się mniej wzajemnego przyjęcia, D z i e n n i k sporów mówił wówczas o sposobie, w jakim Prezes pośrednictwo Anglii przyjął. Przypominamy sobie, że rząd francuzki jeszcze przed nadejściem poselstwa Prezesa przy zagajeniu kongressu, pośrednictwo Anglii z ukontentowaniem przyjął. Pośrednictwo puściwszy się w drogę spotkało się z poselstwem, które kilka dobrych słów dla nas zawierało, a w tych znajdowała Izba i prasaa niejakie zadośćczynitnie. Niezwłocznie więc wysłało Ministeryum do Stanów Zjednoczonych oświadczenie, źe jest "'upełnie zadowolone. Ta oświadczenie mogło wszelako dopino po ofiarowaniu pośrednictwa być wysłane. To pośrednictwo zatem naprzód do VVashingtonu przybyło i przy tej to właśnie sposobności oświadczył Gmerał Jackson uroczyście, iź po stanowił nie dawać żadnych dalszych oświadczał. N aówczas i on sam i dzienniki pod jego wpływem zostające lak się tłumaczyły, że słowa poselstwa, w których niejakie zadość czynienie upatrywaliśmy, przezto prawie znowu cofnięte zostały, albo przynajmniej zupeł nie dążność i znaczenie swoje zmieniły. Przy nadejściu tych wiadomości ogłoszono artykuł z dnia 12. Marca w D z i e n n i k u s p o rów, wystawiający rzecz całą jakby na nowo zawiklaną. W kilką dni po ogłoszeniu i wydru kowaniu owych rzeczy w Washingtonie, oznaj mil pośrednik angielski Prezesowi, źe rząd francuzki zupełnie zadowolony i golów spłacić wexle unii, puczem Generał Jackson także tak byt łaskaw, iż się oświadczył być zadowolonym, Co większa, aby mistyfikacyą do najwyższfgo posunąć stopnia, odbierają angielscy Niby to - Pośrednicy największe komplimenta za załatwienie tej sprawy. Francya płaci a Prezes dziękuje za to Anglii jak najuniżeniej !"
Bon Sens wyraża: "Istotnie, z ubolewaniem widzimy, jak mało nam szczęście sprzyja, kiedy o rękę legityrnistycznych Xięźniczek Europy się ubiegamy. N asi francuzcy Xiąźęta zadają sobie największą pracę aby choć jedno takie legjtymistyczne serce zdobyć a nasze Xiężniczki, jakkolwiek godne kochania, nie zwróciły dotychczas na siebie oka legnymistycznego Xiecia. Dawniej było rzeczą nader łatwą wydać za mąż Xięźniczkę francuzką; ale dzisiaj trzeba na to rodziny niemieckiej, aby Francyi(P), Belgii i Portugalii dać mężów ukoronowanych." Słychać, iź Królowa odjedzie w Maju do Bruxelli. Później Król uda się do Bordeaux, a Xiąźę Oileans do Francyi zachodniej.
Pan Guizot będzie znowu dawał odczytania historyi w uniwersytecie. Gwardyak Królowej Krystyny, Mugnos, któ.
remu największy wpływ na umysł tej Monarchini powszechnie przypisywano, umarł w Madrycie d. 7. b. m. N a kilka dni przed śmiercią stracił on był rozum; posądzają jego li. cznych nieprzyjaciół, iź się do tego za pomocą danych mu jakichś leków przyczynili, ale to czy naturalne czy sztuczne szaleństwo niczem się uleczyć nie dało. Królowa pogrążona jest w najgłębszem strapieniu. Oskarżonych o zamach na życie Królewskie, na drodze do N euilly, wydał Bray, były huzar w wojsku N apoleona. Czterech obwinionych oskarżono d. 25. Czerwca r. z. Później dopiero ujęto g innych, tak, teraz wszystkich jest 13. Znany z processu Fieschiego Boireau znajduje się między nimi. Postępowanie Sądu karzącego w te; sprawie rozpocznie się dnia 53. b. rn. Z dotychczesnych badań miało się okalać, źe razu pewnego, jeden z zbrodniarzy przyleciał był do powozu królewskiego; Jęcz źe od niego odstąpił," widząc, iź go drudzy nie naśladują. Po uwięzieniu pierwszych 4 dl, reszta powzięła zamiar rzucić beczułkę z prochem do powozu królewskiego. Beczułkę tę dostarczył niejaki Leglan tine, woziwoda, a dawniej żołnierz z gwardyi Karola X. W Paryżu głoszą juź, źe Król N eapolitanski ożeni się z jedną z córek Ludwika Filipa. Przybycie Xiecia Kapui do Madrytu daje powód 0*0 różnych domysłów. Jest on krewnym Królowej, która po śmierci Półkownika Munnos, w żalu jest pogrążona. Niektórzy twierdzą, iź to przybycie Xiecia Kapui jest wielką tajemnicą Pana Mendizabal, T o, pewna, źe Xiąźę ten, aczkolwiek dopiero ma lat 22, jest pełen talentów i byłby nader zdolny do zleceń dyplomatycznych. Anglika.
Z L o n d y n u, dnia 19. Marca.
N a .wczorajszem posiedzeniu Izby Niższej zaczął Sir Stratford Canning mówić o obsadzeniu Krakowa przez wojsko austryackie, rossyjskie i pruskie. N ie chcę twierdzić, rzekł, aby szlachetny Lord (Paimerston) , poczyniwszy poirzebne przygotowania do zebrania potrzebnych wyjaśnień tego obsadzenia, nie miał być w stanie takiego wyjaśnienia okoliczności wydarzonych w czasie tego wypadku aby wszelkie podejrzenie było usunięte; ani leź nie chcę sądzić, aby zbadanie tej rzeczy i zasiągnienie rady prawników koronnych względem punktów wątpliwych nie miało za sobą pociągnąć dostąpienia przekonania, źe to co się stało, nie sprzeciwia się prawu naro lecz cala ta sprawa taki ma podejrzenie wzbudzający pozer, iż Izba koniecznie czuć musi potrzebę zgłębienia jej i wyjaśnienia. Następnie przeczytał mówca kilka dokumentów ściągających się do zajęcia Krakowa i z tego ułożył swoim sposobem rys wypadków, które do tego doprowadziły, które im towarzyszyły i po nich nastąpiły, i w których znajdował zdaniem jego nadwerężenie niepodległości wolnego miasta Krakowa, zapewnionej traktatem Wiedeńskim.
Lord Palmerston odpowiedział, że rząd nie odebrał jeszcze urzędowego doniesienia z strony tych trzech mocarstw o powodzie tego ob> sadzenia Krakowa i o samym wypadku, 3 że wszystko, co dotąd o tym przedmiocie wie, zawdzięcza tylko doniesieniom Posłów angielskich będących za granicą i wiadomościom gazeciarskim; nie podobno takie przeto jeszcze powiedzieć coś pewnego o stanowisku, z jakiego gabinet angielski rzecz tę uważa; zdaje się zresztą podług wszystkiego, co w imieniu tych trzech mocarstw nie na drodze urzędowej lecz na innych miejscach wcel u bronienia takowego kroku z ich strony uczynionego po wiedzianein było, źe od ducha owego traktatu w tej mierze nie odstąpiły; tyleby tylko sądził z tego, o ile mu rzecz ta jest wiadoma, iż nie było dostatecznego powodu do rozkazania wojsku wkroczyć w obręb wolnego miasta Krako wa, ile źe tylko maty przeciąg czasu między wezwaniem, wydanem przez te mocarstwa do Senatu Krakowskit go, a samem wkroczeniem wojska u płynął, a gdyby te trzy mocarstwa były poprzednio gabinet angielski o swym zamiarze zawiadomiły, byłby się tenże z pewnością starał, aby ich od zamiana takowego odwieść. (Słuchajcie, słuchajcie!) Że Austryi kierowanie wykonania tego poruczono, nazwał to Minisier dowodem wielkej dyskrecyi i przyjaznego sposobu myślenia z strony tych trzech mocarstw. Końcowo zapewniał, że na wypadek ten z pewnością całą swoje zwróci uwagę, ponieważ wielką nader wartość do niego przywięzuje, i ponieważ Anglia za równie wielki poczytuje dla siebie interes utrzymać niepodległość małego terytoryum wolnego miasta Krakowa, jak np. niepodległość - Króle6twa pruskiego. Polern zabierali jeszcze głos Sir H. Verney, Lord Sandon, Pan O'Corrnell, Sir R. Inglie, Pan Hume i Lord D. Stuart w przedmiocie napomkniętym przez Sir St. Canninga, ale spory te żadnego za sobą nie pociągnęły skutku i ukończone zostały tą uwagą Lorda J. Russella, ie Izba nie odebrała w tej mierze żadnej ważnej petycyi. N a stępnie zamieniła się Izba w wydział względem irlandskiego municypalnego bilu reformy i doszła w nim aż do 82- klauzuli. S t a n d a r d donosił wczoraj wieczorem: W towarzystwach politycznych obiega pogłoska i może bardzo uzasadniona, źe Lordowie Palmerston i G lenelg urzędy swoje porzucą.
Domyślają się, źe miejsce Ministra spraw za.
gtanicznych obejmie Lord Durham, a w miejsce ostatniego Lord William Bentink albo P an f.. Ellice zostanie Sekretarzem w wydziale osad. Byłoby zawcześnie rozbierać juź powody do takowej zmiany, szerzone przez te pogłoski, albo zwracać uwagę na domniemane stąd wyniknąć mogące skutki. T i m e s powtarza dziś ten artykuł i dodaje: Pogłoska ta krąży juź od kilku dni po mieście i przypuścić można, źe Pan Ellice pragnie usunąć owe dwie niezdatne osoby. W doniesieniu giełdowem w dzisiejszym numerze T i m e s wyrażono: Wiadomości Lizbońskie dosyć są smutne. Minieteryum Cam« posa, na które wierzyciele tutejsi Portugalscy z tak wielką obawą spoglądają, nie będzie je. szcze zapewne na teraz rozwiązane, jak się tego po ostatnich doniesieniach spodziewano, lecz jeszcze aż do przybycia małżonka Królowej ster rządu zatrzyma. Bank Lizboński mocno nachodzono, a Minister skarbu dał, jak słychać, na posiedzeniu Stanów to dziwne oświadczenie, ii rnu nie wiele zależy na utrzymaniu kredytu poriugalskiego za granicą. Jedyna w tern jest pociecha, źe dyplomatyk tego rodzaju długo eleru rządu utrzymać nie może. Spodziewają się lakźe, źe prawodawstwo portugalskie niezeihce także takich zasad się trzy. mać. Co się hiszpańskich finansów dotyczy, uważano je dziś w ltpezem świetle. Kiedy gazety ministery alue z wyrachowali swoich twierdzą, iż większość ministrów w I z . b.e Niższej, w razie obecności wszystkich jej członków, wynosiłaby go kresek, tymczasem S t a n d a r d mniema, iż nie byłaby znaczniejszą nad 30 kresek, i pr*y ostatniem glosowaniu względem bilu o reformie władz municypalnych w Ii landy i, nie wynosiłaby 64 kresek, gdyby wielu członków stronnitewa konserwa, tystow, chcąc przeszkodzić zniszrzen u utworzonych inslytucyi, nie oświadczyło się za mi. nistrarni; w innych zaś okolicznościach kreski te byłyby przeciw ministrom. M o r n i n g P o s t znajduje pociechę w tern, źe Izba Wyższa należycie oceni bil wspomniony. Słychać, iż Pan J. Lyon obejmie naczelne dowództwo wojska w obydwóch Kanadach w miejsce Pana J. C o l b orne, który wraca do Anglii.
W Paisley, gdzie nastąpi wybór członka wie CoJquhon, konserwatysta, Haatie, stronnik minisieryalny, i Aytoun, radykalista; mniemają atoli, ii pierwszy usunie się, i że ostatni będzie wybranym. Angifleki etatck wojenny "Buzzard" zabrał dnia 27. Listopada, blizko rzeki tiouny, po długiem ściganiu i żwawej bitwie okręt, na kto rym znajdowało sie i S80 murzynów niewól tuków. Między Iicznemi planami podanemi parlamentowi do robienia kolei żelaznych, znajduje się jeden, który jest lak ważny mnietylko dla Anglii i Irlandyi, lecz oraz dla Europy i Ameryki, iź nie wątpią o jego przyjęciu, a nawet o uchwaleniu funduszu na znaczną część wydatków. Kolej ta ma iść z Dublina do Port V ahn tia, miejsca położonego w stronie zachodniej Irlandyi i Europy. Port ten utwo rzony przez wyspę Valentia, ma dostateczną przestrzeń dla największej marynarki i dwa 0(wory do morza, tak, iź w każdym czasie okręty mogą zawijać i wypływać, bez względu na wiatr i pogodę. Moźnaby wtedy z pewnością przybyć w 14 dniach z Londynu do Ameryki, gdy doiąd podróż ta zajmuje 40 dni, Wydatki na tę kolej żelazną wyrachowano W ilości 3 miliony funt, szterl.
Ostatnie listy z Washington pod dniem 13, Lutego nic nie donoszą o zajęciu Telabassee przez Indyan seminolskich; wyrażają owszem, JZ wojna z terni Indyanaini już się prawie kończy. Na pokojach u Króla Jmci podano Monarsze adresy od rady miejskiej w Louth z podziękowaniem za reformę władz municypalnych, i od towarzystwa rolniczego w Suffolk z ubolewaniem nad przykrem położeniem wieśniaków. Cesarsko- rossyjski Ambassador dał dnia 16.
ł>. tn. świetny obiad dyplomatyczny, na którym jednak dla słabości zdrowia nie mógł eię »am znajdować. Z tegoż powodu nie był obe ct>y na pokojach u Króla Jmci. Morning- Herald pisze, iź za ministeryura T oreno ułożono juź warunki traktatu między Hiszpanią i dawmejszemi jej osadami południowo - amerykańskiemi, względem uznania ich niepodległości, a obadwaj posłowie kolumbijscy, bawiący w Madrycie, donieśli już swoim rządom o lym wypadku, gdy Pan Mendizabal zaraz obejmując swój urząd, rozdarł wspomniony traktat, i podał warunki, których nie można było przyjąć. Pan MendU asabal chce okoliczność tę przełożyć Stanom (Cortes), a Posłowie kolumbijscy przystali na
przedłużenie pobytu swego w Madrycie, dopóki jej Stany nie rozstrzygną. Hiszpania.
Z Madrytu, dnia 10 Marca.
Dzisiejsza gazeta nadworna zamyka względem zupełnego zniesienia wsayslkićh klasztorów i zakonów, włącznie z 4ma wojskowemi z ako nami, nowy dekret królewski. Klasztory zakonnic mają być na liczbę niezbędnie potrzebną ograniczone i służyć tylko do przyjęcia tych zakonnic, które do życia świeckiego więcej wracać nie chcą. Mnichom równie jak mniszkom zniesionych klasztorów wyznacza się pensya po 5 realów na dzień. Stosownie do 47, artykułu dekretu tego ma być w każdej dyecezyi Junta ustanowiona, mająca się wedle przepisów regulaminu, który później wydany zostanie, dokładnem zająć wykonaniem prawa obecnie danego. Stosownie do T i m e s kluby staro-konety* tucyjne (stronnicy konstytucyi r. 1812.) ciągle wszelkiego dokładają starania, aby Mendizgbala zwalić a w miejsce jego Don Lorenz» Calvo de Rozas wynieść na godność Prezes» Rady. Mąż ten, który się podczas wojny o niepodległość, broniąc Saragossy, zaszczytnie odznaczył, należy do rzędu zagorzałych Liberalistów , których Martinez de la Rosa z powodu uczestnictwa w spisku r. 1834. arestttb wać kazał. - W Reas w Katalonii miały niedawno ternu zajść zaburzenia, kiedy kilku chłopców się ośmieliło spalić na publicznym rynku portret Papieża. - Czekamy w gazecie nadwornej sprawozdania o pomyślnej dla wojsk Królowej utarczce pod Pena de Ordun». Gazety francuzkie donoszą z Madrytu: "Pogłoski, nie zdające się być bezzasadnemi, wzbu» dziły uwagę rządu. Głoszą bowiem od kilku dni, źe spokojność w stolicy d. JQ. t. j. w dniu Sw . Józefa, przerwy dozna i zakłócenia, kiedy patryoci dzień ten na obchód uroczysty dnia dorocznego konstytucyi 1812, r. przeznaczyli a inanifestacya takowa będzie zapewne 2 wrzawą i nieładem połączona. -«- Kardynał Cieńfuegos, Arcybiskup Sewilski, otrzymał roikaz oddalenia się z Madrytu. Eco dei Gommercio pisze, iź ruchoma gwardya narodowa hiszpańska wynosi 25,665 ludzi i 740 koni, a miejscowa 369,052 lud*i i 15>403 koni, zatem ogólnie 391.7*7 ,ud,» i 16,149 konis Z vf e e y a, Z Sztokholmu, dnia ir. Marca.
W lecie ma tu przybyć Xiezna Leuch tenberg matka małżonki naszego Królewicza następcy tron u, wraz z cali; rodziną swoją. Z H a g i, dnia 19. Marca.
W Kwietniu wypłynie n"a morze Bałtyckie dla ćwiczenia się- w obroiach eskadra, złożona 2 dwóch fregat, czterech korwet, czterech brygów i z parowego wojennego statku "Cerberus "; zostawać będzie pod rozkazami Admirała Ziervogel. Królewicz Wilhelm Fryderyk Henryk towarzyszyć będzie tej wyprawie na pokładzie fregaty "Bellona". B e 19 i a. < Z - BruxellJ, dnia 16. Marca.
Zawiązało się tu towarzystwo mające kupować dobra skarbowe hiszpańskie. Oczekuje atoli potwierdzenia królewskiego, o którego jednak pozyskaniu wątpią ci, którzy znają naturę tych dóbr i razem wpływ naszego ducuowieństwa. S z waj c a 2 y a.
Z B e r n, tlnia 18. Marca.
Porządek i spokojność przywrócone znowu w Biskupstwie zupełnie i wszystkie oznaki dawniejszego wzburzenia znikły. Duchowieństwo samo pospiesza, ile możności, dawać do wody swego lojalnego i ulegającego sposobu myślenia. - Śledztwa względem zaszłych zabiegów odbywają się z wielką czynnością. Zdaje się, że dojdą istnienia spisku, zmierzającego do'zbrojnego oporu i gwałtownego odłączenia się Jury. Ponieważ korreerrondencye hersztów już dawniej z kraju wywieziono, nie można się spodziewać, żeby ważne miano zro bić odkrycia; tem więcej znajdzie się imion, króre z przyczyny wzniecenia buntowniczych demonstracyi do odpowiedzialności pociągnięte «ostaną. Niesie pogłoska, iż znaleziono list [Jebana Cuttat, który go mocno kompromituje. Pleban wspomniony, przebywający w Delie nad granicą, został istotnie przez połicyą francuzką w gł<jb kraju odprowadzony; tenże sam los spotkał też Pana Wikara Spuhr, » którym zresztą nie wiemy, gdzie się obraca.
Nakładca pisma peryodycznfgo A m i de la J u s t i c e zemknął razem z redaktorami swymi.
X u r c y a.
h K o n s t a n t y n o p o l a, dnia 17 . Lut e g o . Lord Ponsonby miał dnia 6. b. m. długą naradę z Reis Efendira, i wysłał nazajutrz gońca do Londynu. Niektórzy mniemają, że przedmiotem narady była wyprawa Pułkownika Chesney, która miała znaleźć tyle przeszkód, ie Pułkownik chciał osobiście przybyć do Stambułu. Wszelako domniemanie (o nie zdaje się być ugruntowane m ; ponieważ niedawno dnia r. Lutego wysłała W. Porta, na żądanie Ambasadora angielskiego, firman do Reezyda Mebmeda Baszy, rozkazując m u, aby przedsięwziął wszelkie środki, celem zapewnienia przyjaznej koromunikacyi między poddanemi Porty 1 Anglikami, do wyprawyeufratowej należącymi. - Więcej na wiarę zasługiwać zdaje się mniemanie tych, którzy twierdzą, iź na naradzie powyższej Ambassador angielski żądał zadosyć uczynienia za zniewagę, której na początku r, b. jeden z podwładnych dowódców Ibraliima Baszy w Aleppo dopuścił sie, przy ostatniej rekrutacyi względem tamecznego Konsula angielskiego, Pana W erry; a mianowicie za gwałtowne ujęcie z domu jego o» só b, które oddawna zostawały pod szczególną opieką konsulatu angielskiego. Eskadra Tahira Baszy, którą burza rozniosła na wszystkie strony, zebrała się na nowo w Stambule, i otrzymała rozkaz trzymania się tak w pogotowiu, iżby w razie potrzeby mogła w ciągu dni 3 dl wyruszyć. Z dnia 2$. Lutego.
Ciągle zaciągają ludzi do wojska naszego, i zaczęto więcej mieć uwagi na ich wybór. Dawniej brano każdego bez różnicy; teraa zaś nie przyjmują ułomnych. Płaca żołnie» rzom ma być stale oznaczoną, a dla oficerów powiększoną, co zrządziłoby dobre skutki pod względem karności i ducha wojska. Zdaje się; iż Mehmed Ali uznał także potrzebę urządzenia swego skarbu i zmniejszenia nadto wielkiej płacy wyższym oficerom. N ie posyła już wojska do Syryi, i wezwał Ibrahirna Baszę, aby położył tamę zbytkowi panującemu w wojsku jego. Stany zjednoczone północnej Ameryhi.
Z Washington u, dnia 20. Lutego, Podano kongresowi bil dla zapobieżenia pojedynkom. Między inne mi ustanawia: Wierzyciele poległego w pojedynku zaspokojeni będą z majątku przeciwnika, i w razie wzbraniania się 'tegoż, będą mieli prawo sądownie go zapozw'ac. Gdyby który z pojedynkujących się lak był raniony, iżby już nie mógł zarobić na chleb dla s ebie i swej rodziny, lub nie byłby w etanie zarobić tyle, aby swe dług: zapłacić, przeciwnik zniewolonym będzie utrzymywać ranionego i jego rodzinę i zapłacić jego długi, nadto po śmierci jego wypłacić najbliższemu z jego krewnych aumrnę ioco dolarów, o którą tenże krewny po upływie roku, licząc od dnia śmierci, drogą prawa upominać się może. Zeznanie umierającego we względzie wszystkich pretensyi, jakie inni jeszcze mają do niego, będzie moc prawn) posadało,
Indyt Wschodnie, W najnowszych czasach okazały się w I ndyach (ego rodzaju aymptomata nienawiści na szłość wzbudzają obawę. W każdym czasie wydarzało się to warmii indyjskiej, że żołnierze krajowi zabijali oficerów angielskich, i łatwo pojąć, że prawie inaczej być nie może, gdy zastosowanie karności wojskowej europejskiej i surowego angielskiego prawa wojskowego do cudzoziemskiego wojska, którego mowę i przesądy oficer często nader tylko n edokładnie zna, skutki takowe za sobą pociągnąć musiało; ale zabójsiwa przybrały teraz ohydniejszy i nowy charakter. Angielski generalny Kommissarz dla wyższych prowincyi, nazwiskiem Fraser, pierwszy urzędnik kompanii po Gubernatorach Prezydeniostw, został, jak wiadomo, w Sierpniu z. r. w bliskości Delhi w czasie używania konnej przejażdżki zastrzelony. Zabójca uciekł; odkryto go prze» cieź, przekonano o zbrodnią i powieszono; byłto Kurrern Khan, zaufany sługa znakomitego mahometańskiego Pana, Naboba Firuzpuru. Znaleziono w papierach zabójcy dowody, że N abob go wyraźnie do Delhi wyprawił, aby Frasera zamordował, którego Nabob nie cierpiał z powodu processu ze swymi braćmi. Kurrem Khan pozostał przez kilka miesięcy w Delhi dla znalezienia sposobności, i mnóstwo ludzi wiedzi?ło o tym spisku, a przecież nikogo nie było, ktoby go wydał. Uwięziono Naboba, lecz obchodzono się z nim bardzo łagodnie i płacono mu codziennie po 50 funt. szterl. na j ego wydatki, dopókiby Generalny Gubernator względem jego losu nie zawyrokował. Dnia . Października powieszono go w Delhi; wzmocniono osadę i czteiy rrgimenta z artylleryą obsadziły miejsce stracenia; pozamykano bramy miasta i stracenie odbyło się spokojnie; lecz od tego czasu czczą go jako męczennika, a grób jego jest przedmiotem pielgrzymek. Inny ważmejszy jeszcze wypadek wydarzył się około lego samego czasu w stolicy radźputyskiego państwa J eypur. Rezydent angielski, Major Aloves, miał uroczyste posłuchanie u Regentki; w czasie powrotu z pałacu rzuciło się na niego pospólstwo; zabiło jego Adjutanta, raniono jego słonia; on sarn odebrał 4 rany w głowę od cięcia pałasza i z trudnością tylko ocalał. Zapieczętowano papiery ówczesnego pierwszego Ministra, Jotanama i znaleziono w nich, że regentka jest w tej spiawie uwikłana i ie się żadnej satysfakcyi spodziewać nie można. Z tego powodu oświadczył Generalny Gubernator, że administracyą J eypuru powierzy urzędnikowi angielskiemu a_z do dojścia pełnoletności nieletniego dziecka regentki i że zbierze armią dla obsadzenia Kraju tego wojskitm. - Krół
Audy wysłał jednego z swoich europejskich adjutantow, Dubois, <Jo Londynu z memoryalem do Tajnej Rady, w którym na czynione z strony kompanii przeciwko swojej administracji zarzuty odpowiada. Obrona jego przecież nie tego jest rodzaju, aby skonfiskowanie Królestwa jego na długi czas odwlec zdołała, przyznaje on, że administracyą jego nie może być przyrównaną do adminisiracyi kompanii, lecz że jest tak dobra jak innych indyjskich xiążąt; wyznaje także, że podatki wybiera za pomocą wojska, przy czerń się i bez rozlewu krwi nie obejdzie, lecz sądzi, że to naturalny tok rzeczy, a historya o Ablu i Kainie dowodzi, ze zawsze krew rozlewano. Przyo biecuj e zresztą znieść systemat generalnych dzierżawców i polecić nadal wybieranie podatków wprost urzędnikom państwa Lecz nie jest on tym m ę ż e m, któryby walący się dom od upadku wstrzymać zdołał.
ROZlllaite wiadolllości.
Ze wszystkich krajów południowej Europy dochodzą wiadomości o wielkich ziarnach i wielkiej ilości spadłego śniegu. Tern nad s zwyczajniejszą wydaje się tegoroczna zima w Petersburgu. Zimna były ostre, lecz krótkotrwał e; od dwóch tygodni panuje zupełna odwilż i zimę można już uważać za skończoną. (T. P.) Gazety austryackie dają następne szczegóły o nadzwyczajnych zjawiskach, zdarzonych na jeziorze Platen see i okolicach w Węgrzech, Artykuł ten datowany jest z Szalo Gyark, 10. Lutego. "Wczoraj zrana spadł śnieg w takiej obfitości, iź pokrył ziemię na półlory stopy wysokości. Wkrótc e polem powstał gwałiowny wiatr z południa i spędził śnieg, w którym po niskich miejscach bydlęta prawie były zagrzebane. Wody jeziora gwałtownie się zburzyły i fale dosięgły nieznanej dotąd wysokości. Około 3. godziny popołudniu nastała okropna ze śniegiem burza. Wiatr natężył się, i rozległy się pioruny, których ude» rżenia, prawie bez przerwy po sobie następujące, w rożnych miejscach trzech ludzi zabiły. Ó 5ej wszyslko ucichło i w powietrzu najmniejszego nie można było dostrzedz ruchu, kiedy mieszkańcy przerażeni zostali podziemnym hukiem, za którym nastąpiło tak silne treęsienie ziemi, że wielka liczba domów całkiem zapadła, a innych wiele mocno zostało uszkodzonych. Jezioro, mające 20 mil kwadratowych powierzchni, pokryło się warslą czarnej pary, która i dotąd jeszcze niezupełnie znikła. W wielu miejscach woda, jakby wrąc, słupa rzuciło mnóstwo ryb nieżywych. Mieszkańcy dolin Lazany i Tuz musieli ze swemi trzoda, mi opuścić wioski, gdyż doliny te od wczorajszego dnia napełnione są gęstą, duszącego zapachu parą, która oddech tamuje; na równinach tu i owdzie widać słupy ognia, wybuchającego z ziemi. Dziś jeszcze jesteśmy w największej trwodze, jezioro znowu się burzy i wały prawie do obłoków sięgają." Nie dawno przed sądem w Bourg we Francyi stawiła się młoda wieśniaczka przecudnej piękności, wraz ze swoim narzeczonym, pękatym, dziobatym parobkiem, i zeznała do protokołu, jako pleban miejscowy nie chce jej dać ślubu, z powodu, że przed szesnastą laty dawniejszy moire, zapewne przez nieuwagę, zapisał ją W rejestrze urodzonych, chłopcem, a zatem uprasza o sądową poprawę omyłki. N arzeczony zapytał, ileby wynosiły koszta w tej sprawie. Sędzia obwodu rozważywszy rzecz całą w tym szczególnym przypadku, a przytem nie chcąc zdzierać narzeczonych, ocenił takowe na 30 frank. "Moje serce," zawołał pękaty kochanek do swojej oblubienicy, "to trochę za wiele, podobnoś z naszego mał źeństwa nic nie b ę d z i e! " Biedna dziewczyna płakała; sędzia przemawiał do twardego serca parobka, i zapewniał, że dziewczyna temu niewinna, »Rozumiem ja to do brze," mówił kochanek zimnym tonem, "ona wtenczas nie miała może jak trzy dni, ale to wszystko nie pomoże, bo 30 franków nie żarty, zato można pół krowy kupić!" To rzekłszy pożegnał i sędziego i dziewczynę, która jeszcze do tej chwili jest chłopcem, (Rozm.L.)
Gazeta T i m e s jest największern i najwięcej rozszerzonem pismem w całej Anglii, Wychodzi ona dziennie w 10 tysięcach exemplarzy; na każdy numer potrzeba if% milijona liter; a treść jednego numeru wynosi tyle, iieby się na 20 arkuszach w gee zmieścić mogło. N a czele tego olbrzymiego dziennika jest redaktor en chef jako prezydent, z wiceredaktO' rem zastępcą, z trzema radzcami redakcyi, po mocnikami i assesorami. Po tych następuj e przynajmniej ze dwa tuziny redaktorów rozpraw parlarnentowych, sądowniczych i innych zgromadzeń, zwanych reporters, którzy prawie to znaczą co francuzcy stenografowie, i już nie liczą się do wydziału rzeczywistych dziennikarzy, lecz do machin; dalej idą niezawiśit autorowie, poeci, prawnicy, filozofowie, profesorowie i recenzenci, którym za każdy wiersz płacą po pół lub po całym szylingu. Re porterowie pobierają na tydzień po 4 lub 5 gwineów. Redaktorowie zaś rnają stałą pen
Ul eyją od 400 do 1,000 gwineo w. W drukarni tej gazety pracuje 40 zecerow, 2 korektorów, do tego należy mnóstwo mężczyzn i dzieci, uźytych do pras parowych, do zwilżenia i suszenia papieru, i do rozdawania exemplarzy. Jest jeszcze osobne bioro, i kassa gazety, gdzie najmniej 20 osób pracuje. Ogólne wydatki redakcyi wynoszą co tydzień 250 f. szterl. Scena z amerykańskich lasów. Między osadnikami w puszczach Salmon · River znajdował się niejaki Dobson, olbrzymiego wzrostu,'wielkie) odwagi, ailetycznie zbudoWsny człowiek, który wyszedł był w puszczę wyszukać bydło swoje. Wracając do domu, i będąc w krawędzi lasu, gdzie już nie było gęstwiny, ujrzał ogromnego niedźwiedzia zpuszczającego się z drzewa, gdzie miodnej szukał zdobyczy. Wiadomo, że niedźwiedź łatwo i chyżo w górę się dźwiga, lecz nie lak eię dzieje, gdy rnu w dół tyłem spuszczać się przyjdzie- Niezgrabnie wiodło się naszemu, gdy Dobson nabrał ochoty poskoczyć, i nie» zgrabiasza za łapy uchwycić. Swawola snadno spełniona, lecz wkrótce okazało się niebezpieczeństwo. Niedźwiedź zamruczał potężnie i miał wielką siłę do wykonania gniewu swego. Szczęściem dla Dobsona, że był z przeciwnej strony drzewa, po którem eię spuszczał niedźwiedź, że mógł łapy jego trzymać w moenem posłuszeństwie. Długo trwał rozejm, lecz nie było końca. Puścić takiego brutala nie wypadało bez podania się w niebezpieczeństwo, a trzymać go ustawicznie, było bez celu, i Z sił otrętwieriiem. Dobson, nie mając żadnego" narzędzia, Ai widząc, że się noc szarym wieczorem już blizko zapowiedziała, zaczął krzyczeć, c,o mu gardła Italo, w nadziei, Że Sleeper, jego przyjaciel, mieszkający najbliżej przy puszczy w siole, usłyszy głos jego, wołający o pomoc, ale nadaremnie; noc spadła i przeszła, a dwaj zapaśnicy byli w równowadze sił natężonych, tak dalece, że się Dobsonowi zdawało, że łapy niedźwiedzia wrosły w jego dłonie. Ranek zawitał, Dobson widzi wijący się dym z komina Sleepera, ponawia wysłanie głos-u o pomoc - i Sleeper z siekierą na ramieniu (oczy się ku puszczy. "Ależ roaster Sleeper, czy mię nie słyszałeś, jakiem przeszłej nocy o pomoc wołał?" - "Słyszałem, to prawda, alem był już jedną nogą w łóżku, i myślałem, ie do jutra zaczekasz; jednakże gdybym był wiedział, źeśto ty przyjacielu..."- "A gdybym ja nie był, nie był2 eto c z ł o w i e k, który cię o pomoc wołał?« - "No, no! nie gniewaj się Tórnroi; kto w pomoc przybywa, nie przychodzi za późno. Trzymaj tylko mocno tego czarnego miodoli Btaw mnie tę radość moj sąsiedzie Sleeper; jam go z nie małą pracą trzymał przez noc całą, niechże mu podziękuję własną ręką. Weź go mocno za łapy, a ja mu twoją siekierą dojadę końca." - "N o w Imię Boże! dojedzie mu, doj e dź!" Sleeper ujął niedźwiedzia silnie za łapy, a Dobson zamierzył siekierą - Jęcz nie zadawszy ciosu, odwrócił się, i poszedł wolnym krokiem ku wiosce. Sleeper zgłupiał, wrzeszczał z całego gardła, ale g»fuchemuj Sleeper ochrypł, a trzymał łapy niedźwiedzia ze wszystkich sil swoich; bo wiedział, co go czekało; dopiero dobrze z południa powrócił Dobson, i nadroczywazy się do woli z leniwym pomocnikiem w potrzebie, ubił niedźwiedzia. Podobna nauka wielornby przystała!
Handel wełną w Rossyi. Chów owiec rozszerzył się w południowych gubernijach, i można powiedzieć, w ostatnich dwudziestu pięciu jatach nazawsze się ustalił. Najstarsza z owczarni PP. Tulinow wgubernii W oroneskiej, sięgająca czasów Piotta W., nie może się liczyć do merynosowych, gdyż początkowo składała się ze szląskich owiec. Do rozszerzenia chowu owiec w pierwszych latach od 1800 r. w gubernii Siobodsko - Ukraińskiej i w okolicznych najwięcej się przyłożyli P. KW, obywatel Kupienski, który pierwszy tam sprowadził owce zagraniczne; w Odessie, Rouvier; dla kraju Noworossyjskiego Hrabiowie Zawadowski i Rumianców; porem owczarnia Carskosielska, południowi koloniści Ptektet. Pau. Owce późniejszych transportów elektoralna Spęka, Wufma, i za naszego juź czasu, owczarnie krajowych udoskonalonych owiec Xiecia Gagaryna, Samaryna, Gueiatnikowa, Mieczn.kowa, Kotlarewskiego, Hr. N esselrode, Gurie wa, Rurniancowa, Za wadowskiego i P P. Potier, Popkotva, Xiecia Koczubeja i wielu innych. - Prawie wszystkie niewielkie owczarnie zwiększyły się przez łączenie szlachetnych baranów z wybranemi prostemi owcami, a potem z ich przypłodem i t. d., dla tego też i gatunek ich wełny nie może być zbyt wysoki. Cena wełuy we wszystkich owczarniach w całym tym okresie czasu była lak nietrwała, że piawie niemoźna z jej większego lub mniejszego stopnia wnosić o uJ epszeniu stad samych. - Póki nie otworzono Zakładu gatunkowania wełny (w Moskwie), W handlu i w chowie owiec termina były nieoznaczone, stąd ciągła niepewność w oznaczania dobroci wełny. Wełna przedawana po 20 r. zwala się równie merynosową jak i ta którą płacono po 100 r. Niedawno, a mianowIcIe po otwarciu zakładu gatunkowania, rrpo. wszechniły się nazwy rozmaitych stopni cieńkości wełny, podług stałej saskiej terminologiiZ gatunkowania wełny przysyłanej do Moskwy ze wszystkich prawie celniejszych owczarni, widzieć można, ie stada są jeszcze nadzwyczaj co do wełny różne, nie licząc różnic które z samego jej oczyszczenia pochodzą, Dla tych powodów, podług ogólnych warunków zagranicznego handlu, nie można oceniać wełny rossyjskiej. - Najwięcej wełny z kraju N owo. rossyjskiego: z gubernij Połta Wekiej, Słobodzko Ukraińskiej, Ekaterynostawskiej, Czernihowskiąj i z innych, przywozi aię na jarmarki Charkowski i Romneński, a tu ją kupują nie sami fabrykanci l ub kommisanci, którzyby umieli oznaczyć wartość towaru, lecz hurtowi handlarze, służący niejako za pośredników między produkującemi i konsumującemu Handlarze ci na jarmarkach skupują wełnę wielkiemi panyami, używając rozmaitego pośrednictwa ludzi zgoła się na tern nieznających i niedbając o zalety towaru, odprzedają go potem na różne fabryki, Bywały przykłady że runa po większej części z gatunku lercii, do tego źle wymyte, przedawały się za tei cenę co i gatunki nieporównanie wyższe. J estźe to zachęcenie dla właściciela owczarni? Drugą przeszkodą, wstrzymującą owczarza w jego staraniu i rachuJbach jest mocn,y związek kupujących, dający im możność naznaczania jakiej chcąc ceny. Mniejsi liczbą, z pieniędzmi w ręku zmawiają się, działają poosobno, lecz w jednym kierunku, i zawsze otrzymują górę nad prztdaw» cami. Umieją oni posyłać przekupniów, którym zapewniają opłatę od puda, za zniżenie cen. Skutki takiego biegu handiu oczewiście szkodzą fabrykantom i właścicielom owczarni. Tamci dostają wełnę zmieszaną, runa zdrowych i chorych owiec, i złe wyrabiają eukn», a ci, biorąc za kwartę tyltź co i za prymę, nie mają potrzeby starać się o nic więcej, tylko ol wielki zbiór wełny.. - Moskiewskie towarzystwo chowu owiec zebrało te Wszystkie wiadomości; członkowie jego podali zarazem myśli względem zaradzenia temu na przyszłość, uznając za najpotrzebniejsze otworzyć kompaniją z samych właścicieli owczarni dla kupna i przerłaży wełny.
0 3 Ulubiony Uunburski ser śmietankowy, odznaczający się tą rażą szczególnie dobrocią, I wielkością odebrał i poleca w nader umiarkowanej cenie J. H. P e i 6 e r, · w narożniku Jezuickiej i Wodnej ulicy. Przy Wrocławskiej ulicy Nr. 258- jest izba umeblowana miesięcznie do najęcia.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.03.31 Nr77 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.