G
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.07.17 Nr164
Czas czytania: ok. 15 min.Wielkiego
Xię stwa POZNANSKIEGO
Nakładem Drukarni Nadwornej W» D&kera i Spółki. - Redaktor: A, Wannowsh'.
)J( 164. - W Poniedziałek dnia 17. Lipca 1837.
Wiadomości krajowe.
z B e rlina, dnia 13. Lipca. N. Pan raczył Dyrektorowi poczty L e b i u s w Rawiczu 4 dać order Orła czerwonego 3, ki.
N. Królowa hanowerska i J. K. M. Xiąfę Następca tronu hanowerskiego udali się z tąd do Hanoweru, a J. K. M. Xią£e. August do Hamburga.
WWWWW1MM
Wiadomości zagraniczne.
R o s s y a.
Z P e t e r s b u r g a, dn. 17. (29). Czerwca.
Nowmy Dworn.
Z powodu zgonu JJ. ww. Landgrafa Fryderyka Heskiego i Xiecia Ferdynanda HtssenPhilipstall, Dwór Cesarski przywdział żałobą, zaczynając od 11. b. m. na dni pięć, a miano wicie: po Landgrafie na trzy, a po Xieciu na dwa dci.
Dalsze szczegóły o podróży J. C W.
W. Xiecia N astępcy Cesarzewicza. - Dn. 25. Maja, 3. C W. o siódmej zrana opuścił Perm i przejechawszy ludne sioła, należące do zarządu skarbowych i prywatnych zakładów Permskiego górniczego okręgu, przy
był do miasta Kungur; pomodliwszy się w 80bornej Cerkwi, gdzie wśród innych pamiątek dochowana jest chorągiew, pod którą mieszkańcy Ku.iguru mężnie bronili się od zajadłych napadów występnych hufców Pugaczewa, Następca niezatrzymując się ciągnął dalej swą podroż do wsi Bisierskiej, w które) raczył zatrzymać się na noc. D. 22go, J. C W. o 4. popołudniu, przybywszy do Ekaterynburga, oglądał tamże pracownią, mennicą, przernywalnią złota i szhfiernią. D. 2ygo, w dniu Wniebowstąpienia Pańskiego, Cesarzewiss oglądał z największą uwagą Wierch Jasielski zakład P. Jako wie w, poczytywany w paśmie Uralskiern za ctlniej szy z doskonałości wewnętrznego urządzenia, ze względu na wytworną budowę gmachów, z bogactwa przemywalnego złota, a nadewszyetko z ogromnej ilości wytapionego surowcu i był obecnym mszy świętej, odbytej przez Na/przew. Eulamp.usza, Wikarego Ekatcrynburskiego. O lej popi łudniu Cesarzewicz opuścił Ekatetynburg. a o roćj wieczór, przybył do Niżnietahilskiego zakładu, odległego od miasta o 150 wiorst na północ. Prztąocowawszy wTahilu, nazajutrz, 28g o > J- C. W, pomodliwszy się w Cer. fewi, obejrzał ludną włość, liczącą do 2O.ccx) mieszkańców płci obojej i w różnych jego końcach oglądał rozmaite części urządzenia zakładu, szkołę, szpital, parowóz, o pól-wiorsty jego działaniu, i, nakoniec, spuszczał się do kopalni, o 36 sążni głękokiej, ażeby zobaczyć tnalakit, walący przeszło 3000 pudów i z wie! kości swojej pierwszy w świecie. Ukończywszy ogląd zakładu, najgodniejszego ze wszyeikich uwagi ze swej obszerności i rozmaitości robot, J. C. W. pojechał jeszcze o 50 wiorst dalej ku północy, do zakładów Rządowych Kuszwińskiego i Turyńskiego, składających, z trzema innerni, Gorobłahodatski okrąg i przygotowujących dla armii wielkie zapasy broni i rynsztunków wojennych; te zakłady lezą jeden od drugiego o dziesięć wiorst prawie. Podczas tego przejazdu Następca chodził na wysoką górę zwaną Blabodar, z której odkrywa się rozciągły widnokrąg na wszystkie strony i czarujące widoki na okoliczne pochyłości Uralu i na której wierzchołku znajduje się wystawiony w 1825, roku pomnik dla Woguła Czompina, który Rossyanom ukazał skarby tych gór, zaco od ziomków swoich został spalony. O 11 ej w nocf Cesarzewicz wrócił z tej wycieczki i powtórnie nocował w T aJhiiu- D. SOgo, o 6. zrana, Wielki Xiąźę opuścił zakład N iźnietahilski i rzuciwszy okiem na leżący po drodze zakład Newjariski, najdawniejszy z Uralskich, przybył do Ekaterynburga, o 5 po południu tegoż dnia, po obiedzie; jeździł do kopalni złota w Bierezowie, leżącej o 12 wiorst od Ekaterynburga. D. "'ogo, w Niedzielę, po wysłuchaniu mszy Św., J, C W. uszczęśliwiłSwemi odwiedzinami N ajprzcw.
Biskupa Eulampiusza, zajeżdżał do N owotichwinskiego klasztoru panien i wchodził na Obserwatorium, stojące na górze, z której cały Ekaterynburg widny jest jak w panoramie; wróciwszy do Swego mieszkania, N astępca raczył przyjmować na poźe gnanie znakomitszych urzędników i mieszkańców. O 2ej po połud. J. C. W. opuścił Ekaterynburg i o n wieczornej stanął na nocleg w mieście Kamyszłowie. D. 3igo, o 7" pomodliwszy się w Soborze, Cesarzewicz jechał jeszcze przez guberniją Permeką nifco więcej nad sto wiorst i wjechał w granice Tobolskiej gubernii, gdzie pierwsze Syberyjskie miasto Tiumień, służyło Mu za miejsce noclegu. D. 1. Czerwca WieI.
ki Xiążę, o 5. zrana , spuścił się na brzegi rzeki Tury i dla przeprawy przez nię zajął miejsce w umyślnie dla N iego urządzonym bacie, której wioślarzami byli znakomitsi obywatele Tiumieńscy, z własnej ochoty; przeprawa w dół rzeki, na przestrzeni sześciu wiorst, trwała półtory godziny, z powodu silnego przeciwnego wiatru; cia przepłynieniu rzeki Tury, J. C. W. jechał niezatrzymując się do stacyi J ewiewoj , gdzie znowu trzeba było przepra
wiać a"ę przez rzekę Tobol na szerokości czterech wiorst; ztąd, na przestrzeni 150 wiorst, urządzono było siedrn tak nazwanych przewałów na promach, na szerokich zatokach, utworzonych przez bezbrzeżny Tobół, który na wiosnę rozlewa swe wody po dolinach i płaszczyznach, otaczających jego koryto. Przed Tobolskiem, około trzech wiorst, niedojeżdżając do niego, J. C W. przepłynął przez Irtysz i mimo nieuchronne zwłoki, doświadczane na dziesięciu przeprawach, stanął w Tobolsku o samej północy, ujechawszy w tyrn dniu 257 wiorst, Dn. 2go, Następca o 10 rannej, razem z Generał Gubernatorem Zachodnie; Syberyi , udał się do Soboru, dla złożenia Najwyższemu dzięfców za szczęśliwe przybycie do Syberyi, której nigdy jeszcze ciewidział nikt z Członków Panującego Domu, Po powrocie z Cerkwi, J. C. W, raczył przyjmować obecnych Generałów, wyższych cywilnych urzędników, Najprzeft'. Arcybiskupa Atanazego, wraz z wyższem duchowieństwem, znakomitszych kupców, Kirgiskich Sułtanów i kilku W ogułów, którzy umyślnie zjechali do Tobolska, ażeby mieć szczęście o glądania Następcy Tronu. Po skończonem przedstawieniu, Cesarzewicz odbył przegląd linijowego batalionu N. 1, obejrzał sztab korpusu, dom zajęty przez Kantonistów wojskowych i zwiedził Gyinuazyum i wystawę, nie tyle godną uwagi z wyrobów rękodzielniczych, jak zajmującą licznym zbiorem płodów przyrodzenia, wyłącznie krajowi wlaściu-ych. Do obiadu J. C W. wezwani byli, prócz Generał Gubernatora, Arcybiskupa Atanazego i Cywilnego Gubernatora, Wózyscy znajdujący się w Tobolsku z obowiązków służby Generałowie i Burmistrz miasta. O 10 wieczorem Na stępca uszczęśliwił Swą obecnością świetny bal, dany ku czci Wysokiego Gościa przez zgromadzenie urzędników, poczestnych obywateli i kupców. D. 3go, J. C. W. po wysłuchaniu mszy św. w Soborze, oglądał arsenał, zakłady Urzędu Powszechnej Opieki, lazaret, zamek więzienia i miejsce na którem wkrótce postawiony będzie pomnik dla J ermaka, wyrobiony w Ekaterynburgu z Uralskiego marmuru i już do Tobolska przywieziony. F 2 a n.c y a, Z Paryża, dnia 5. Lipca.
W zeszłą niedzielę miał Poseł angielski, Lord Granville, prywatre posłuchanie u Króla.
Poleconemu wręczyć Królowi w imieniu swej Monarchini pismo donoszące o śmierci Króla Wilhelma i wstąpieniu na tron Królowej Wiktoryi. Równocześnie zfoźsł nowe hsty wierzytelne potwierdzające go nadal w charakterze nadzwyczajnego Posła w Paryżu i odpowiedź męściu Xiecia Orleańskiego z Xieiniczka Heleną.
Obliczono, źe Izba z takim pośpiechem budżet dochodów uchwaliła, iż w każdej minucie przyzwolono na 8,600,000 ft« Opowiadania dzienników o uczcie, którą zamyślał dać Pan Rothschild dla Xieztwa Orleańskich, a która, podług tychże dzienni» ków, zacząć się miała na wsi, a kończyć w pałacu Botschilda, są to tylko baśnie głów pu stych. Uważano, źe prócz Wilhelma IV., wszyscy Monarchowie angielscy, począwszy od Williflma I I I;, w dnie sobotnie umierali.
Wilhelm I I I. umarł w Sobotę 8- Marca 1702 r.; Królowa Anua w Sobotę 1. Sierpnia 1714; Jerzy I. w Sobotę 10. Czerwca 1727; Jerzy II.
w Sobotę 25. Paźdz. 1760; Jerzy I I I. w Sobotę ra. Stycznia ISSO,- Jerzy IV. w Sobotę 26. Czerwca 1830.
Ktoś przypomniał temi dniami Marszałkowi Soult, że w roku 1830. chciano wystawić pomnik w Marsylii na cześć zdobycia Algieru. Na to miał odpowiedzieć Marszałek.* "Gdybyśmy wtenczas postawili byli pomnik podony, zmusiłby nas teraz traktat do zwalenia go przez Generała Bugeaud zawarty; podpisując on poniżenie Francyi przed władzą Naczelnika koczujących hord w Afryce, urobił więcej złego, jak gdyby przegrał drugą pod Water100 batalią. Potęga narodów utrzymuje się i upada wraz z ich honorem."
Z dnia 7. Lipca.
Twierdzą, ie trzy statki sardyńskie, eskortowane przez korwetę tejże bandery, usiłując zbliżyć się do brzegów hiszpańskich, przez bryg woj enny francuzki " l e Rus e " ścigane i przymuszone zostały powrócić do Sardynii, J eden z tych statków miał się rozbić. ' Z Pampelony piszą z d. 38. m. z.: "W czoraj wieczorem otrzymał Espartero nader ważne doniesienia od armii kataiońsHej, poczćm natychmiast w 3000 piechoty, 1400 jazdy i z 24 działami do Kastylii wyruszył. Rozumieją, że wojsko to wielki trakt z Tortozy do Madrytu prowadzący osadzi. Adjutant Generała Espartero wyjechał do Saragosey, w celu wręczenia rozkazu Generałowi Oraa, aby wszystkie wojska swoje skoncentrował i na Don Carlosa, gdziekolwiek go znajdzie, uderzył, spuszczając się przytem na pomoc armii północnej, która się ile możności w najkrótszym czasie z nim połączy. Inny oficer pospieszył do Igualady, końcem wezwania Barona Meera, aby się do Garragi zwrócił i nieprzyjaciela ustawicznie ścigał, Iriarte stor w Lerinie; dowodzi stojącym w Riberze korpusem. Rozkazy Espartery przepisują mu, ażeby stanowiska pod Alo nie opuszczał i skoro Mirasoi ku Tolozie wyruszy, przeciw Estelli działania swe rozpoczął. Działa ciężkiego kalibru zostaną w Lerinie."
Z dnia 8. Lipca.
Wczoraj wieczorem obiegała tu powszechnie pogłoska, ie traktat sprzymitraa między Abdel Kaderem a Generałem Bugeaud zerwany, i że kroki nieprzyjacielskie na nowo się rozpoczęły. Lubo organa Ministeryum wiadorności tej dzisiaj nie potwierdzają, rozumieją jednak powszechnie, ie wieść la me jest zupełnie błahą. Głoszono już przed kilku dniami, źe Ministeryum, aby ujść kłopotu, w który przez traktat Tafneński wplątane zostało, Generałowi Bugeaud sekretnie zleciło, aby pod jakimkolwiek bądź pozorem warunki traktatu zgwałcił i takim sposobem z Emirem jawnie się poróżnił. Margrabia Walsh, redaktor dziennika la M o d e, w podróży swojej do Niemiec w Strasburgu przez policyą zatrzymany, wszystkie listy swoje tamże władzy wydać musiał. Znaleziono między papierami jego list? do Xięźny Berty, które natychmiast do Ministra spraw wewnętrznych przesłano. W umieszczonem w «Gazette de Metz« artykule narzeka Pan Waleh na doznane tak srogie obejście się, które wszelako już r tej przyczyny usprawiedliwionym być może, źe prawa pocztowe nikomu nie pozwalają' brać z sobą zapieczętowanych listów. Pewna gazeta tutejsza donosi, ie cholera znowu w Paryżu wybuchła i źe już przeszło 40 osób ofiarą tej zarazy się stało. Inne ga zet y podanie to zbijają. Dziennik legitymistyczuy La F r a n c e wyraża: "Podają obecnie wielorako pytanie, w jakim kierunku Don Carlos po przeprawieniu się przez Ebro dalej się uda? Odpowiadamy na to, źe dwie drogi mu otwarte,- może albo wprost do Madrytu albo do Waiencyi wyruszyć. Zdaniem naszem, zamiarem jego zwrócić się ku ostatniemu miastu; było to przynajmniej dawniej niyślą jego i pochód ten największe mu zapewnia korzyści. Walencya prawie równie ważna, jak Madryt, i jeżeli nic nie zaszło, coby plan jego zmienić mogło, zapewne w wspomnianym kierunku dalej .posuwać się będzie." M o n i t o r obejmuje dzisiaj następujące telegraficzne depesze: "Bajonne, dnia 6. Lipca. Gdy d. 4. wieczorem w Hernani Generał Randon buntownika z pułku XiezBiczki na woJ i do oficerów ognia dali. Generał Randon został raniony, a Pułkownik angielski, Adjutant Generał» Mirasol, i Podporucznik jedea zabiły, Brygadyer O'Donnei przywrócił porządek; ale Generał Mirasol, nie mogąc źołnkrzy przywieść do posłuszeństwa, zdał ko. mendę Generałowi Jaureguy a sarn na pokładzie okrętu angielskiego schronienia szukał." - "Bordeaux, dnia 7. Lipca. Don Carlos niezawodnie w nocy z d. 28. i zrana dnia 29. pod Chcrtą, w bliskości Tortozy , przez Ebio się przeprawił. Cabrera oczekiwał już w tern miejscu ńa niego i kazał'poprzednio most łyiwowy na rzece wyetawić. Wyprawa, wżmocniona przez wojska Cabrery, Forcadella, Serradora i innych, wyruszyła natychmiast przez Ampostęgłownym traktem do Walencyi." Stosownie iio pisma z Bajonne z d. 4. Lipca, Baron Meer w utarczce jednej znaczną miał ponieść stratę, kiedy między innerńi 300 koni i O dział mu odebrano. W giełdzie dzisiejszej panowała zupełna cisza. Papiery hiszpańskie mimo niepomyśln<ych, powyżej podanych depesz, przeciw oczekiwaniom dość dobrze 6ię trzymały i staM ttj nareszcie na 221-.
Hiszpania.
Z Madrvtu, d. 24. Czerwca.
Kortezy prawie jak gdyby już zupełnie ukończyli prawo o wyborach. Brakuje tylko czttrech jeszcze artykułów. Całe to prawo obejmuje w treści następujące urządzenie, Każda prńwincya na 50,000 ludności obiera jednego deputowanego, a na 85.000 przedstawia trzech kandydatów do Senatu. Wybór stanowi większość głosów. Ten tylko być może wyborcą kto płaci wprost od siebie Skar. bowi rocznego podatku 200 realów, albo wykażę dowodami, że ma stosowne dochody, Deputacye prowincyotialne sporządzają łisty wyborców i dzielą prowincyą na obwody wyborcze. Ażeby zostać wybranym na deputo. wanego, dobć mieć zamieszkanie w kraju, Prawo nie robi żadnej różnicy ze względu na dochody deputowanego, chociaż urzędowanie -. jego jest bezpłatne. Ażeby zostać Senatorem, trzeba mieć dochodu rocznego 50,000 realów, ehociaźby dochód ten pochodził tylko z pensyi pobieranej. P. Arguellos i Sancho silnie bronili tej zasady, ażeby w prawie o wyborach Kortezy nie mieli względu na posiadanie nieruchomości, - Dwa jeszcze nad» zwyczajne projekta do prawa przedstawione zostaną Kortezorn": jeden o zniesieniu dziesię ciny, drugi o reformie duchowieństwa. W piśmie jednem, umieszczonem w gazętach francuzk.ch, z Madrytu z d. 27. Czerwca,wyrażają! MW W sku największe panuje anie« chęcenie, kiedy oficerowie równie jak prości, nie pobierając ani grosza żołdu, w najwiękb/.U( pogrążeni nędzy. Kilku Kapitanów dzieci swoje w szpitalach umieściło, aby je takim sposobem od śmierci z głodu ochronić. Ge* nerał Espartero doniósł nie dawno temu rządowi, że między żołnierzami jego, doznającemi największego niedostatku, zły duch objawiać się zaczyna, - dla tejto okoliczności rząd nie wydał dotychczas rozkazu, ażeby armia północna nową konstytucyą zaprzysięgła. - Listy z Barcelony donoszą, że i tam powszechne się szerzy oburzenie. Po przymusowej pożyczce 3ch milion., zażądanej od mieszkańców Barcelony na opędzenie kosztów wojennych, wszelka harmonia, o której ojtatniemi czasy tyle głoszono, znikła zupełnie. Z B a r c e lon y, d. 25, Czerwca.
Generał Oraa, dowodzący armią środkową, wydał następujący rozkaz dzienny: Ile razy brygada jaka lub batalion w ogień idzie, ustawi Generał dowodzący dywizyą pół kompanii piechoty i pikietę jazdy w odwodzie, z rożka- · zem, aby do każdego strzelano, któryby nie będąc rannym, lub bez wyraźnego zezwolęnia pobojowisko opuszczał. - Dowódzcy takich batalionów piechoty albo oddziałów jazdy, które rozproszone zostały lub w haniebny uciekły sposób, zostaną zaraz stopnia swego pozbawieni i w ciągu 24dl godzin pod sąd woJenny oddani. - W czasie walki największe zaleca się milczenie. Zakazuje się wykrzyk: Jazda na przód, jako też każdy inny, któryby < porządek zmieszać mógł, boten zawsze, szczegolnie) zaś w czasie boju nieodzownie jest potrzebny. Kto się takiego wykrzyknięcia dopuści ulegnie karze, jaką oficerowie za słuszną poczytają. Ktoby zaś zawołał: Jesteśmy odcięci, zgubieni, zdradzeni, przez co wojsko się mies2a i łatwo do opuszczenia swego stanowiska skłonić się może, śmiercią ukarany będzie. Dowódzcy batalionów i kompanii, ktorzyby na wykrzyki takowe obojętnymi byli, utracą zaraz swój urząd. - Staranie o ranionych poruczone będzie, jak się już warmii północnej Stało, mającej być utworzonej Tia ten cel osobnej kompanii, a nikomu innemu szeregów opuszczać nie wolno. Kto sobie przeciwnie postąpi i natychmiast na rozkaz na miejsce nie wróci, zostanie rozstrzelany. - Bez rozkazu wodzów nikomu strzelać nie wolno, a ci zważać mają na to, aby bez potrzeby amunicyi nie psuć« Nie powinni oni przeto nigdy dozwalać, aby baterye i ca!e kompanie ścierały się z guerylasami i pojedyń - czerni nieprzyjaciółmi, i aby nigdy nad wystrzał nie dawano ognia. Postanowienie to rozpoczęciem każdej bitwy. Portugalia.
Z Lizbony, dnia 17, Czerwca.
(Gaz, Iran.) - Głoszą, że z woli Xiqcia Ferdynanda oddalą z pałacu Xiężnę Ficaiho wraz z córką i synem, będącym Ssambelanem Królowej. Wiedzący, jaki wpływ wywierała wspomniana Xięźna na umysł Królowej, spodziewają się ważnych ekulków takowego wypadku, j O przyczynie kroku tego różne krążą wieści. * Niektórzy twierdzą, że rodzina Ficaiho, należąca do stronnictwa poruszenia, ściągnęła na siebie tę niełaskę z powodu nieprzyzwoitych uwag nad postępowaniem Xiecia.
Niemcy.
Z H a n o w e ru, dnia 29, Czerwca.
Pamiętnym będzie wczorajszy dzień, w którym J. K. M. Ernest August, Król Hanowerski, przybył do tutejszej stolicy dla wstąpienia na tron, który na niego spadł po bracie, ś. p. Królu Angielskim i Hanowerskim, Wilhelmie XV. Mieszkańcy hanowerscy, przyjmouali go z oznakami tej miłości, tego uszanowania, jakie posiadał u nich będąc Rejentem Państwa, a te uczucia tern trwalsze i mocniejsze będą, im więcej przemieszkiwanie Króla w kraju szczęście mieszkańców pomnoży. J. K. Mość podróż tę odbywał przez Holandyą, a stanął na ziemi swego Królestwa pod Nordłjprn. Nie mamy jeszcze wiadomości o szczegółach przyjęcia, jakiego doznawał w kraju, wiemy tylko, iż było serdeczne. Na granicy prayjmowany był Król przez pierwszych urzędników prowincyi, i na ich mowę uprzejmie odpowiedział. Na dany znak przez rozstawionych chorążych, o zbliżaniu się Króla do stolicy, zagrzmiały działa na wałach. Przed samą 6 godziną Król w podróżnym powozie, mając obok siebie Wielkiego Koniuszego, Hrabiego Kielmansegge, otoczony znaczną liczbą obywateli jadących konno, wjechał ulicą Calenberger S trasse, przez bramę tryumfalną, na ten cel wystawioną, w której go Magistrat miasta przyjmował, mając na czele swoim Dyrektora miasta, który przy oddaniu Królowi kluczy miał mowę. Król przyjął jak najłaskawiej zapewnienie niezmiennej wierności miasta, i raczył odpowiedzieć: "Znacie Panowie moje przywiązanie do tego kraju i miasta, guziem boją przepędził młodość; podobało się Opatrzności powołać mię na tron moich przodków; będę dla Hanowerczyków sprawiedliwym i łaskawym Królem." Głośne okrzyki życzeń dla Króla nastąpiły po tych jego słowach, Król jechał przez miasto szpalerem usiąffionego wojska i zebranego' ,ludu, który
także z wszystkich okien chustkami i kapeluszami Króla witał. Przy wysiadaniu z powo« zu pod zamkiem Xiąźęcym, przyjmowali Króla Xiąźęta Cambridge, Mocno rozczuleni bracia rzucili się w objęcia swoje. Była-to poruszająca chwila. Lud ponowił okrzyki radości, gdy ujrzał Króla w oknie pałacu, gdzie więcej jak godzinę bawił, dopóki na placu i ulicach nie zwolniały okrzyki. Przyjąwszy Król uniżone powitanie Ministrów i urzędników dworu, udał eię do pałacu ogrodowego w Montbrillante celem obiadowania tam z Xiążętami Cambridge i ich rodzina, Od godziny 9 oświecono miasto rzęsiście nawet najmniejsze ulice, a do północy przechadzali się po ulicach, jakby dziennem światłem jaśniejących, mieszkańcy miasta przybyciem swego Króla uszczęśliwieni. Dziś było posiedzenie Rady Ministrów pod przewodnictwem Króla; poczem zaproszono do stołu królewskiego Xieetwo Cambridge z Xięźniczką Augustą, tudzież W W. Xiążąt Meklemburg- Strebe.
Podług pewnych doniesień, nie długo się Hanower na teraz cieszyć będzie pobytem.
Króla, życzeniem bowiem jest jego wyjechać na kuracyą, oddawna ułożoną, do Karlsbadu, zkąd z Królową i następcą tronu na łono poddanych swoich powróci. Z dnia 3. Lipca.
W tej chwili wydano tu obok zbioru praw dla Królestwa hanowerskiego następujący, nader ważny p a t e n t , donoszący o śmierci Króla Wilhelma IV, a wstąpieniu na tron Króla Ernesta Augusta.
Ernest August, z Bożej łaski Król hanowerski, Królewicz angielski i irlandzki, Xiążę, Cumberlandski, brunświcki i liineburgski it. d.
Podobało się Najwyższemu odwołać dn. ro, zesz. m. z doczesnego życia, Naszego wielce czczonego Brata, N. Króla Wielkiej Brytanii, także Hanoweru, Wilhelma IV., i przez to nas, nasz królewski dom i wszystkich wiernych poddanych wielkiego smutku nabawić. Skorośmy więc na mocy istniejącego w Królewskim domu naszym prawa pierworodności, zapeT.vniającego Nam następstwo tronu hanowerskiego, panowanie objęli, donosimy o tem jak najłaskawiej i mamy niepłonna nadzieję, że wszyscy nasi urzędnicy, lennicy i poddani pozostaną nam wiernymi i posłusznymi, a zarazem przywiązanymi do Naszej Królewskiej osoby. Natomiast zapewniamy ich o Naszej Królewskiej łasce i opiece. Wszystkie życzenia i usiłowania Nasze zmierzać zawsze będą do uszczęśliwienia powierzonych Nam podda» bytu. To zatem ciągle mając na oku przekonać się musieliśmy, źe prawo zasadnicze krajowe w wielu punktach nie jest dostateczne. Pragnąc zaś objawić natychmiast wiernym N aszym poddanym myśl Nasze o tym tak ważnym przedmiocie oświadczamy, źe prawo to z wielu względów nie obejmuje dostatecznej rękojmi swobód narodowych. Nie chcemy zaś nic o tym przedmiocie wyrokować, zanim wszelkie stosunki dostatecznie zgłębione nie zostaną. Jest owszem wolą Naszą zwołać ogólne Stany Królestwa, aby te po objawieniu myśli Naszych zajęły się potrzebnemi zmianami ustawodawstwa naszego. Wierni nasi poddani znajdowali niegdyś w stosunkach dawniejszych ustaw swoje szczęście i pomyślność, a takowe im i nadal zapewnić jest Naszem najgorętszem życzeniem. Nie zażądaliśmy przy wydaniu obecnego patentu podpisów Naszych Ministrów stanu, tylko podpisanie takowego Ministrowi stanu Scheele, który nam przysięgę na wierność i obowiązek wykonał, zaleciliśmy. Polegamy na przywiązaniu i wierności ludu hanowerskiego i spodziewamy się, źe zgłębianie powyższego przedmiotu spokojnie oczekiwać j przekonanym będzie, że nawet w tern zgłębianiu pomyślność jego mamy na celu. Chcemy zarazem, aby aż do dalszych Na» szych rozporządzeń wszystko dawniejszym postępowało trybem i rozkazujemy, aby niniejsza odezwa Nasza na wszystkich miejscach publicznych przez 3 miesiące przybitą i następnie do Naszego Ministeryum odesłaną została. (L, S,) Ernest August.
G, Scheele.
Z Bad.Ems, dnia 27. Czerwca.
Jego Cesarzewiczowsfca Mość Wielki Xiążę Michał przybył dziś do naszego miasta i zajął hotel Rossyjski. Po ukończonym obiedzie udał eję w podróż przez Koblencyą do Kolonii. Według doniesień dzienników z Karlsruhe, Wielki Xiążę jedzie do Hagi, a ztamtąd przybędzie do Anglii. Bardzo był zadowolony tak z pobytu swojego w Baden, jakoteź z kąpieli wód mineralnych. Z D r e z n a, dnia rg- Czerwca.
Wczoraj wyjechał Król Jci. na kilka tygodni z Pilnie przez Pragę do Salcburga, Namiestnik Królestwa Polskiego, Xiążę Warszawski, przejeżdżając tędy dnia wczoraj, · zego, wysiadł w domu Cesarsko-Rossyjskiego Posła tutejszego v. Schroder, a dziś około południa udał się w dalszą drogę do Cieplic.
A u s t 2 Y a.
Z Wiednia, dnia 28. Czerwca.
Gdy rząd Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej oświadczył życzenie mieć Posła swego przy tutejszym dworze, rząd przeto cesarski przyjmując chętnie to oświadczenie, wyśle także z strony swojej Posła do Washingfonu. Przeznaczają na to miejsce Barona Marsehal, który obowiązki podobne sprawował już w Brazylii. Tutejszy Poseł turecki, Feryk Ahmed Basza, dostał polecenie od Sułtana, aby imieniem Monarchy swego złożył N. Cesarzowi Mi. kołajowi, gdy tenże w Sierpniu zwiedzi brzegi morza Czarnego, hołd należnego uszanowania. Włochy.
Z N e a p o l u, dnia 24. Czerwca.
W ostatnich dniach jeszcze się cholera znacznie rozszerzyła i codziennie 300-400 osób umierało. Miasto nasze przybiera bardzo ponurą postać. Wszystko czynią dla zapobieżenia temu nieszczęściu. W nocy zapalają na placach i rogach ulic wielkie ognie, a po ciaśniejszych uliczkach jeżdżą z kotłami napełnionemi palącą się smołą. We dnie chodzą tłumy kobiet boso i z rozczochranemi włosami po ulicach, mając przed sobą osobę krzyż niosącą, i rzewliwym śpiewem proszą o jałmużnę; ani kroku prawie stąpić nie można, żeby nie usłyszeć dzwonka, obwieszczającego zbliżanie się księdza z świętemi sakramentami. Teraz dopiero daje się we znaki brak cudzoziemców. Bieda między niższą klassą ludu coraz bardziej się wzmaga. List jeden 7 Malty z d. 17. Czerwca, umieszczony w gazetach włoskich, donosi: Z wielkim żalem muszę WPanu donieść, źe na naszej wyspie pomiędzy inwalidami cholera się objawiła. Początkowo zdawała się być sporadyczną, lecz dziś wzięła bardziej niepokojący obrót, ile źe w ostatnich 24dl godzinach zachorowało na nię 52 osób i 22 umarło. Wybuchła ona także podobno w Palermie i Tra* pani. W Trypolisie ciągle jeszcze panuje dżuma i mianowicie żydom daje się we znaki. Dotknęła ona i Konsula szwedzkiego, ale go szczęśliwie wyleczono. G 2 e c y a.
Z A t e n, dnia 8- Czerwca, Spodziewane tu jest codziennie nowe prawa urządzenia posiadłości dla osadników niemieckich. Słychać, źe wtenczas wysłużeni żołnierze, jako dobrzy rolnicy, zatrzymani zostaną w kraju i w czasie potrzeby stanowić mają gwardyą narodową. Zdaje się, iż wszystkie warunki i korzyści zapewnione zostaną N iemcom, którzy dotąd niebardzo chętnie w Grecyi pozostawali. Już wielu wysłużonych
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1837.07.17 Nr164 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.