G Wielkiego Xię stwa POZNANSKIEGO Nakładem Drukarni Nadwornej W» D&kera i Spółki. - Redaktor: A, Wannowsh'. )J( 164. - W Poniedziałek dnia 17. Lipca 1837. Wiadomości krajowe. z B e rlina, dnia 13. Lipca. N. Pan raczył Dyrektorowi poczty L e b i u s w Rawiczu 4 dać order Orła czerwonego 3, ki. N. Królowa hanowerska i J. K. M. Xiąfę Następca tronu hanowerskiego udali się z tąd do Hanoweru, a J. K. M. Xią£e. August do Hamburga. WWWWW1MM Wiadomości zagraniczne. R o s s y a. Z P e t e r s b u r g a, dn. 17. (29). Czerwca. Nowmy Dworn. Z powodu zgonu JJ. ww. Landgrafa Fryderyka Heskiego i Xiecia Ferdynanda HtssenPhilipstall, Dwór Cesarski przywdział żałobą, zaczynając od 11. b. m. na dni pięć, a miano wicie: po Landgrafie na trzy, a po Xieciu na dwa dci. Dalsze szczegóły o podróży J. C W. W. Xiecia N astępcy Cesarzewicza. - Dn. 25. Maja, 3. C W. o siódmej zrana opuścił Perm i przejechawszy ludne sioła, należące do zarządu skarbowych i prywatnych zakładów Permskiego górniczego okręgu, przy był do miasta Kungur; pomodliwszy się w 80bornej Cerkwi, gdzie wśród innych pamiątek dochowana jest chorągiew, pod którą mieszkańcy Ku.iguru mężnie bronili się od zajadłych napadów występnych hufców Pugaczewa, Następca niezatrzymując się ciągnął dalej swą podroż do wsi Bisierskiej, w które) raczył zatrzymać się na noc. D. 22go, J. C W. o 4. popołudniu, przybywszy do Ekaterynburga, oglądał tamże pracownią, mennicą, przernywalnią złota i szhfiernią. D. 2ygo, w dniu Wniebowstąpienia Pańskiego, Cesarzewiss oglądał z największą uwagą Wierch Jasielski zakład P. Jako wie w, poczytywany w paśmie Uralskiern za ctlniej szy z doskonałości wewnętrznego urządzenia, ze względu na wytworną budowę gmachów, z bogactwa przemywalnego złota, a nadewszyetko z ogromnej ilości wytapionego surowcu i był obecnym mszy świętej, odbytej przez Na/przew. Eulamp.usza, Wikarego Ekatcrynburskiego. O lej popi łudniu Cesarzewicz opuścił Ekatetynburg. a o roćj wieczór, przybył do Niżnietahilskiego zakładu, odległego od miasta o 150 wiorst na północ. Prztąocowawszy wTahilu, nazajutrz, 28g o > J- C. W, pomodliwszy się w Cer. fewi, obejrzał ludną włość, liczącą do 2O.ccx) mieszkańców płci obojej i w różnych jego końcach oglądał rozmaite części urządzenia zakładu, szkołę, szpital, parowóz, o pól-wiorsty jego działaniu, i, nakoniec, spuszczał się do kopalni, o 36 sążni głękokiej, ażeby zobaczyć tnalakit, walący przeszło 3000 pudów i z wie! kości swojej pierwszy w świecie. Ukończywszy ogląd zakładu, najgodniejszego ze wszyeikich uwagi ze swej obszerności i rozmaitości robot, J. C. W. pojechał jeszcze o 50 wiorst dalej ku północy, do zakładów Rządowych Kuszwińskiego i Turyńskiego, składających, z trzema innerni, Gorobłahodatski okrąg i przygotowujących dla armii wielkie zapasy broni i rynsztunków wojennych; te zakłady lezą jeden od drugiego o dziesięć wiorst prawie. Podczas tego przejazdu Następca chodził na wysoką górę zwaną Blabodar, z której odkrywa się rozciągły widnokrąg na wszystkie strony i czarujące widoki na okoliczne pochyłości Uralu i na której wierzchołku znajduje się wystawiony w 1825, roku pomnik dla Woguła Czompina, który Rossyanom ukazał skarby tych gór, zaco od ziomków swoich został spalony. O 11 ej w nocf Cesarzewicz wrócił z tej wycieczki i powtórnie nocował w T aJhiiu- D. SOgo, o 6. zrana, Wielki Xiąźę opuścił zakład N iźnietahilski i rzuciwszy okiem na leżący po drodze zakład Newjariski, najdawniejszy z Uralskich, przybył do Ekaterynburga, o 5 po południu tegoż dnia, po obiedzie; jeździł do kopalni złota w Bierezowie, leżącej o 12 wiorst od Ekaterynburga. D. "'ogo, w Niedzielę, po wysłuchaniu mszy Św., J, C W. uszczęśliwiłSwemi odwiedzinami N ajprzcw. Biskupa Eulampiusza, zajeżdżał do N owotichwinskiego klasztoru panien i wchodził na Obserwatorium, stojące na górze, z której cały Ekaterynburg widny jest jak w panoramie; wróciwszy do Swego mieszkania, N astępca raczył przyjmować na poźe gnanie znakomitszych urzędników i mieszkańców. O 2ej po połud. J. C. W. opuścił Ekaterynburg i o n wieczornej stanął na nocleg w mieście Kamyszłowie. D. 3igo, o 7" pomodliwszy się w Soborze, Cesarzewicz jechał jeszcze przez guberniją Permeką nifco więcej nad sto wiorst i wjechał w granice Tobolskiej gubernii, gdzie pierwsze Syberyjskie miasto Tiumień, służyło Mu za miejsce noclegu. D. 1. Czerwca WieI. ki Xiążę, o 5. zrana , spuścił się na brzegi rzeki Tury i dla przeprawy przez nię zajął miejsce w umyślnie dla N iego urządzonym bacie, której wioślarzami byli znakomitsi obywatele Tiumieńscy, z własnej ochoty; przeprawa w dół rzeki, na przestrzeni sześciu wiorst, trwała półtory godziny, z powodu silnego przeciwnego wiatru; cia przepłynieniu rzeki Tury, J. C. W. jechał niezatrzymując się do stacyi J ewiewoj , gdzie znowu trzeba było przepra wiać a"ę przez rzekę Tobol na szerokości czterech wiorst; ztąd, na przestrzeni 150 wiorst, urządzono było siedrn tak nazwanych przewałów na promach, na szerokich zatokach, utworzonych przez bezbrzeżny Tobół, który na wiosnę rozlewa swe wody po dolinach i płaszczyznach, otaczających jego koryto. Przed Tobolskiem, około trzech wiorst, niedojeżdżając do niego, J. C W. przepłynął przez Irtysz i mimo nieuchronne zwłoki, doświadczane na dziesięciu przeprawach, stanął w Tobolsku o samej północy, ujechawszy w tyrn dniu 257 wiorst, Dn. 2go, Następca o 10 rannej, razem z Generał Gubernatorem Zachodnie; Syberyi , udał się do Soboru, dla złożenia Najwyższemu dzięfców za szczęśliwe przybycie do Syberyi, której nigdy jeszcze ciewidział nikt z Członków Panującego Domu, Po powrocie z Cerkwi, J. C. W, raczył przyjmować obecnych Generałów, wyższych cywilnych urzędników, Najprzeft'. Arcybiskupa Atanazego, wraz z wyższem duchowieństwem, znakomitszych kupców, Kirgiskich Sułtanów i kilku W ogułów, którzy umyślnie zjechali do Tobolska, ażeby mieć szczęście o glądania Następcy Tronu. Po skończonem przedstawieniu, Cesarzewicz odbył przegląd linijowego batalionu N. 1, obejrzał sztab korpusu, dom zajęty przez Kantonistów wojskowych i zwiedził Gyinuazyum i wystawę, nie tyle godną uwagi z wyrobów rękodzielniczych, jak zajmującą licznym zbiorem płodów przyrodzenia, wyłącznie krajowi wlaściu-ych. Do obiadu J. C W. wezwani byli, prócz Generał Gubernatora, Arcybiskupa Atanazego i Cywilnego Gubernatora, Wózyscy znajdujący się w Tobolsku z obowiązków służby Generałowie i Burmistrz miasta. O 10 wieczorem Na stępca uszczęśliwił Swą obecnością świetny bal, dany ku czci Wysokiego Gościa przez zgromadzenie urzędników, poczestnych obywateli i kupców. D. 3go, J. C. W. po wysłuchaniu mszy św. w Soborze, oglądał arsenał, zakłady Urzędu Powszechnej Opieki, lazaret, zamek więzienia i miejsce na którem wkrótce postawiony będzie pomnik dla J ermaka, wyrobiony w Ekaterynburgu z Uralskiego marmuru i już do Tobolska przywieziony. F 2 a n.c y a, Z Paryża, dnia 5. Lipca. W zeszłą niedzielę miał Poseł angielski, Lord Granville, prywatre posłuchanie u Króla. Poleconemu wręczyć Królowi w imieniu swej Monarchini pismo donoszące o śmierci Króla Wilhelma i wstąpieniu na tron Królowej Wiktoryi. Równocześnie zfoźsł nowe hsty wierzytelne potwierdzające go nadal w charakterze nadzwyczajnego Posła w Paryżu i odpowiedź męściu Xiecia Orleańskiego z Xieiniczka Heleną. Obliczono, źe Izba z takim pośpiechem budżet dochodów uchwaliła, iż w każdej minucie przyzwolono na 8,600,000 ft« Opowiadania dzienników o uczcie, którą zamyślał dać Pan Rothschild dla Xieztwa Orleańskich, a która, podług tychże dzienni» ków, zacząć się miała na wsi, a kończyć w pałacu Botschilda, są to tylko baśnie głów pu stych. Uważano, źe prócz Wilhelma IV., wszyscy Monarchowie angielscy, począwszy od Williflma I I I;, w dnie sobotnie umierali. Wilhelm I I I. umarł w Sobotę 8- Marca 1702 r.; Królowa Anua w Sobotę 1. Sierpnia 1714; Jerzy I. w Sobotę 10. Czerwca 1727; Jerzy II. w Sobotę 25. Paźdz. 1760; Jerzy I I I. w Sobotę ra. Stycznia ISSO,- Jerzy IV. w Sobotę 26. Czerwca 1830. Ktoś przypomniał temi dniami Marszałkowi Soult, że w roku 1830. chciano wystawić pomnik w Marsylii na cześć zdobycia Algieru. Na to miał odpowiedzieć Marszałek.* "Gdybyśmy wtenczas postawili byli pomnik podony, zmusiłby nas teraz traktat do zwalenia go przez Generała Bugeaud zawarty; podpisując on poniżenie Francyi przed władzą Naczelnika koczujących hord w Afryce, urobił więcej złego, jak gdyby przegrał drugą pod Water100 batalią. Potęga narodów utrzymuje się i upada wraz z ich honorem." Z dnia 7. Lipca. Twierdzą, ie trzy statki sardyńskie, eskortowane przez korwetę tejże bandery, usiłując zbliżyć się do brzegów hiszpańskich, przez bryg woj enny francuzki " l e Rus e " ścigane i przymuszone zostały powrócić do Sardynii, J eden z tych statków miał się rozbić. ' Z Pampelony piszą z d. 38. m. z.: "W czoraj wieczorem otrzymał Espartero nader ważne doniesienia od armii kataiońsHej, poczćm natychmiast w 3000 piechoty, 1400 jazdy i z 24 działami do Kastylii wyruszył. Rozumieją, że wojsko to wielki trakt z Tortozy do Madrytu prowadzący osadzi. Adjutant Generała Espartero wyjechał do Saragosey, w celu wręczenia rozkazu Generałowi Oraa, aby wszystkie wojska swoje skoncentrował i na Don Carlosa, gdziekolwiek go znajdzie, uderzył, spuszczając się przytem na pomoc armii północnej, która się ile możności w najkrótszym czasie z nim połączy. Inny oficer pospieszył do Igualady, końcem wezwania Barona Meera, aby się do Garragi zwrócił i nieprzyjaciela ustawicznie ścigał, Iriarte stor w Lerinie; dowodzi stojącym w Riberze korpusem. Rozkazy Espartery przepisują mu, ażeby stanowiska pod Alo nie opuszczał i skoro Mirasoi ku Tolozie wyruszy, przeciw Estelli działania swe rozpoczął. Działa ciężkiego kalibru zostaną w Lerinie." Z dnia 8. Lipca. Wczoraj wieczorem obiegała tu powszechnie pogłoska, ie traktat sprzymitraa między Abdel Kaderem a Generałem Bugeaud zerwany, i że kroki nieprzyjacielskie na nowo się rozpoczęły. Lubo organa Ministeryum wiadorności tej dzisiaj nie potwierdzają, rozumieją jednak powszechnie, ie wieść la me jest zupełnie błahą. Głoszono już przed kilku dniami, źe Ministeryum, aby ujść kłopotu, w który przez traktat Tafneński wplątane zostało, Generałowi Bugeaud sekretnie zleciło, aby pod jakimkolwiek bądź pozorem warunki traktatu zgwałcił i takim sposobem z Emirem jawnie się poróżnił. Margrabia Walsh, redaktor dziennika la M o d e, w podróży swojej do Niemiec w Strasburgu przez policyą zatrzymany, wszystkie listy swoje tamże władzy wydać musiał. Znaleziono między papierami jego list? do Xięźny Berty, które natychmiast do Ministra spraw wewnętrznych przesłano. W umieszczonem w «Gazette de Metz« artykule narzeka Pan Waleh na doznane tak srogie obejście się, które wszelako już r tej przyczyny usprawiedliwionym być może, źe prawa pocztowe nikomu nie pozwalają' brać z sobą zapieczętowanych listów. Pewna gazeta tutejsza donosi, ie cholera znowu w Paryżu wybuchła i źe już przeszło 40 osób ofiarą tej zarazy się stało. Inne ga zet y podanie to zbijają. Dziennik legitymistyczuy La F r a n c e wyraża: "Podają obecnie wielorako pytanie, w jakim kierunku Don Carlos po przeprawieniu się przez Ebro dalej się uda? Odpowiadamy na to, źe dwie drogi mu otwarte,- może albo wprost do Madrytu albo do Waiencyi wyruszyć. Zdaniem naszem, zamiarem jego zwrócić się ku ostatniemu miastu; było to przynajmniej dawniej niyślą jego i pochód ten największe mu zapewnia korzyści. Walencya prawie równie ważna, jak Madryt, i jeżeli nic nie zaszło, coby plan jego zmienić mogło, zapewne w wspomnianym kierunku dalej .posuwać się będzie." M o n i t o r obejmuje dzisiaj następujące telegraficzne depesze: "Bajonne, dnia 6. Lipca. Gdy d. 4. wieczorem w Hernani Generał Randon buntownika z pułku XiezBiczki na woJ i do oficerów ognia dali. Generał Randon został raniony, a Pułkownik angielski, Adjutant Generał» Mirasol, i Podporucznik jedea zabiły, Brygadyer O'Donnei przywrócił porządek; ale Generał Mirasol, nie mogąc źołnkrzy przywieść do posłuszeństwa, zdał ko. mendę Generałowi Jaureguy a sarn na pokładzie okrętu angielskiego schronienia szukał." - "Bordeaux, dnia 7. Lipca. Don Carlos niezawodnie w nocy z d. 28. i zrana dnia 29. pod Chcrtą, w bliskości Tortozy , przez Ebio się przeprawił. Cabrera oczekiwał już w tern miejscu ńa niego i kazał'poprzednio most łyiwowy na rzece wyetawić. Wyprawa, wżmocniona przez wojska Cabrery, Forcadella, Serradora i innych, wyruszyła natychmiast przez Ampostęgłownym traktem do Walencyi." Stosownie iio pisma z Bajonne z d. 4. Lipca, Baron Meer w utarczce jednej znaczną miał ponieść stratę, kiedy między innerńi 300 koni i O dział mu odebrano. W giełdzie dzisiejszej panowała zupełna cisza. Papiery hiszpańskie mimo niepomyśln