GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.09.22 Nr222

Czas czytania: ok. 19 min.

Wielkieio

Xi e s twa

POZNAŃSKIEGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W Ż)ekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowski.

*JI#222. - W Sobotę dnia 22. Września 1838.

Wiadolllości zagraniczne.

Po Iska.

Z "War sza wy, dnia 15. Września.

Historya muzyki wtenczas takową zwać się może, gdy nietylko imiona sławnych Kompozytorów wspomnione, ich życie opisane, ale gdy i dzieła onych choćby częściowo okazane będą. - Spostrzegli to już zagraniczni aulorowie, i W tym przedmiocie Gott lieb Freyherrn von Tucher, F. Rochlitz, C. F. Be ker, S W. Dehn i inni, zbiory dawnych muzyk i śpiewów kościelnych wydawać poczęli. - W naszym kraju, szczególniej w wiekach 16 i 17, jak liczne ślady w historyi okazu;;}, muzyka kościelna prawie na równym stopniu była doskonałości z inne mi Państwami Europy. Aby od zaginięcia uratować szczątki pozostałych dziel w rękopismach rozrzuconych, szczególniej kościelnych dawnych kompozytorów naszych, przedsięw iąłem wydać kilka poszytów pod tytułem: Spiewy kościelne na kilka głosów dawnych kompozytorów Polskich. Tych śpiewów posayt pierwszy opuścił prasę sztyeharska, obejmujący 10 Psalmów z muzyką Mikołaja Gomułki, napisaną do textu polskiego, tłómaczenia Jana Kochanowskiego z r. 1580, którego oddzielnie nabyć można po zł. 5 w Warszawie w księgarni Senewałda, yv Lipsku u Fr. HoJTmeystra.

Poszyt drugi wyjdzie wkrótce, który obejmować będzie Msj.e Xięd?a Grzegorza-Gerezyckiego. Też same siewy prenumerować można u samego wydawcy po zł. 3; lecz opłata za następny poszyt ma być naprzód uiszczoną. Rędąc w stałem przedsięwzięciu, nie szczędzić na ten cel własnych kosztów, i wydawać dalej tyle poszytów, ile zabytków pozostałych muzyk kościelnych zgromadzić potrafię, proszę łaskawych a szczególniej przełożonych klasztorów i kościołów, aby raczyli uwiadomić mnie listownie, gdyby podobne znajdowały się, adresując do Warszawy, przy Ulicy Leszno Nr. 723. - JózefCichocki. - W tejże Księgarni Senewałda dostać można Projektu Ustawy Towarzystwa Muzycznego przez J. G.

Z dnia 16. Września.

Rada Administracyjna Królestwa na posiedzeniu dnia 26. Sierpnia (7- Września) r. b. mianowała JP. Sergiusza LeonIjewa, dotyeh czasowego urzędnika do szczególnych poruczeń przy Dyrektorze Głównym Prezydującym wKommissyi Rządowej Spraw Wewnętrznych, Duchownych i Oświecenia Publicznego, Naczelnikiem wydziału Kancełtaryi tegoi Dyrektora Głównego.

R o s s y a.

Z Petersburga, d. 29. Sierp. (lO.Wrześ.) Przez Ukazy Cesarskie do kapitllły orderów mianowani kawalerami: orderu Syy. Włodii we Dowódzcy: 1. bryg. 10 dyw. pieszej de Junker; 2. bryg. 22. dyw. pieszej Schreiber, zachodniego okręgu inźenierów J armerstedtPułkownicy: Generał-gewaldiger czynnej armii, liczący się wjeździe Szebeka 2, starszy adjutant Głównego sztabu czynnej armii w wydziale sztabu generalnego Prybytkow Dowódzca pułku huzarów J. C. W. NastepcyCesarzewieza Witkowski, inżenierowie polni Grosl aub .( .H !f.t !q!, H ftW%łtł i8 ijWi: zyonu żandarmów Aramowicz i spraw. obow. wojennego Naczelnika gub. Płockiej, z korpusu żandarmów Smelak, Członek głównej polnej prowiantskiej kommissyi czynnej armii 5. klassy Bułatowicz i Naczelnik oddziału kancelaryi Namiestnika Król. Polskiego 6 klassy J ezuczewski - Dnia 21. t. m tegoż orderu 4. klassy, Urzędnicy Królestwa Polskiego: Główny Archiwista Kancelaryi Rady Administracyjnej Garszynski i exekutor Gliński, pomocnik Sekretarza Stanu w Radzie Stanu Radzca Dworu Pawliszczew, urzędnik do poleceń przy Namiestniku Radzca Dworu Pilipejko, Radzca prawny Kom. Rządu Spraw W ew, Duch. i Oświecenia Tarezewski, WizytaLor generalny szkół Hlebowicz, komisarz wojskowo-policyjnego oddziału Rządu gub. Krakowskiego, dym. podpułkownik Łazowski, komisarz obwodu Prasnyskiego Lux, popograniczny poczlmistrz w Słuj)cach 8. klassy vYigckowski, Geometra generalny oddziału dóbr i lasów Rządowych w Kom. przychodów i Skarbu Niemyski, Naczelnik oddziału w Wydziale Skarbu Led, i Naczelnik odd. w przyb. Kancellaryi (iłownego Dyrektora Skarbu Lapierre; Assesorowie: Najwyższej Izby Obrachunkowej Marczewski i Luboradzki, Sędzia Sądu Najwyższej instancyi Mogilnicki, Sędziowie Sądu Appellacyjnego Tatarowicz i Dzicdzicki, Prokurator przy trybunale cywilnym gub. Płockiej GaWarecki, Sędzia Trybunału cyw. gub. Lubelskiej Czerski i fizyk miasta Warszawy, doktór Jasiński. -. Dnia 12. Lipca, orderu Sw. Stanisława 4.klassy, Radzcy honorowi. Dozorcy szkół powiatowych szlacheckich: N owogradwołyriskiej Wizierski, Pruńażskiej Juszkiewicz, Potockiej Plotto, Starszy Nauczyciel gymnazium Winnickiego Ordycyn; zostający w 9. klassie: Pomocnik Dyrektora Obserwatorium Wileńskiego Magister Hluszniewicz, i Starszy Nauczyciele gymnazyi: Kamieniec- Podolskiego Styczyński i Klewańskiego Wieszeniewski. Ukaz Rządzącego Senatu, 1. Departamentu.

Dnia 18. Sierpnia. - Dla braku przepisów stanowiących na jakim papierze powinny być pisane prośby podawane ao Ministra Sekreta

rza Stanu i do Sekretaryatu Królestwa Polskiego od osób zamieszkałych lub czasowie znajdujących się w Cesarstwie Rossyjskiem, na przedstawienie o tern sprawującego obowiązki Ministra Sekretarza Stanu Królestwa Polskiego P. Rzeczyw. Radzcy Stanu Turkułła, N. Cesarz Jmć raczył postanowić za prawidło, iżby odtąd prośby takowe od osób znajdujących się w Cesarstwie podawane były na rossyjskim stępIowym papierze ceny dwóch rubli. Z Odessy, dnia 10. Sierpnia.

Donoszą z Konstantynopola pod dniem 16.

(28.) Sierpnia: »WHajdarpasza, obok Skutari, naprzeciw wybrzeża Seraju, okazała się zaraza w wojsku tamże obozującem, i dotychczas zachorowało już 27 ludzi; z tern wszystkie m Rząd przedsięwziął już zaradcze środki, które przewyższyły nasze oczekiwania; obóz został zewszechstron kordonem opasany: wszystkich dotkniętych zarazą odesłano do szpitali; chorych więcej niebezpiecznych oddzielono od wzbudzających mniejszą obawę; należące do nich przedmioty oczyszczono wodą; słowem: dzięki rozporządzeniom Rządu, nie okazał się dotąd żaden inszy przypadek zarazy w tej obszernej stolicy. Po otrzymaniu pierwszych wiadomości o okazaniu się zarazy w Rrussie, .wszyscy przybywający z okolic tego miasta, które również jest wokoło strzeżone, podlegają ścisłej kwarantannie. Przywożone tu materye jedwabne, składane są na rozbrojonym okręcie liniowym, który jednocześnie słuźy za czasowy lazaret, i nie inaczej mogą być na ląd -wykładane, jak po oczyszczeniu ich należy tein. Wszystko to jest dobrą przepowiednią, jakkolwiek dalecy jeszcze jesteśmy od czasu, w którym będziemy mieli kwarantanny urządzone w sposób, wzbudzający zaufanie W naszych sąsiadach.

F 2 a n c y a.

Z Paryża, dnia 11. Września.

Rodzina królewska zrobiła d. 9. w południe wycieczkę z Lu do porlu Trepoit. Tam wsiadł Król z Xięźniczkami Adelaidą i Klementyną i Xiążętami Montpensier i Aumale na bryg królewski "la Reine Amelie« i popłynął na morze. Wiatr północny opóźniał wyjazd i statek parowy musiał bryg ten z przystani wyprowadzić; w 1] godziny powrócono na ląd. W czasie tej przejażdżki był malarz Gudin na pokładzie nadbrzeżnego okrętu <<le Pass e partout«, a dwaj jego uczniowie na okręcie »Eperlan« i rysowali płynący bryg z dostojnymi podróżnymi. Potem kazał się Król zgromadzić osadzie okrętowej na pokład, i pierwszemu sternikowi sam na piersiach krzyż legii honorowej zawiesił. - Królowa szkole wyrabiania koronek w Dieppe i wzięła 100 losów po 5 franków na loteryą, ciągnioną na korzyść najuboższych uczennic. W środę do 12tej wieczorem spodziewają się Króla w Paryżu i dla tego już nikogo obcego do Tuflleryów nie wpuszczają. W ciągu tygodnia podczas nieobecności Króla było tam 16,000 odwiedzających osób. Także i Xiestw o Wiirtemberscy niezadługo przeniosą się z N euilly do Paryża, gdy Xiezna już zupełnie zdrowa. · Stosownie do pisma z Tripolisu pisanego W drugiej połowie Herpnia a umieszczonego w Dzienniku Sporów, oczekiwano tam od dnia do dnia przebycia )J;otty tureckiej. Hussan Basza wiedząc, że wkrótce otrzyma następcę, na wszystko zezwala i o nic niedba a tak mieszkańcy Mćschiah ()J;aK się nazywa żyzna równina nad brzegiem w porównaniu z głębią kra;u) na ustawiczne napady powstańców wystawieni. Mało tylko pokoleń ulega powadze W. Porty. Powstanie krajowców dzielną ma podporę a może i naczelnika pnlitycznego w osobie Beja Fezanu, Abd-el-DscheliI. W okolicach Lebidy i Mesuraty .stoczono podobno krwawe utarczki, w których wojsku tureckiemu tak źle się powiodło, źe się teraz ani z miejsca nie rusza. Prócz tego głód i choroby znacznie przerzedzaj szyki Turków. Korrespondent tego zdania, że W. Porta przez nową wj prawe baszaliku tego powtórnie pod władzę swoje zagarnąć nie potrafi. W handlu -w śród takich okoliczności wielka panuje stagnacyja. Jeżeli Porta spokojność w kraju chce przywrócić, powinna znakomitego krajówce, Araba jakiego, postanie na czele, nie zaś Turków z Konstantynopola przysełać, którzy działając wbrew przeciw zwyczajom i obyczajom krajowym o fóm tylko myślą, jakby się sami zbogacić mogli. Ze świadków stawionych przeciwko Generałowi Hrossard, żaden nic stanowczego nie dowiódł, ich zeznania były ogólne tylko i powierzchowne, na domysłach i posłuchach o parte. Natomiast świadkowie za Generałem Brossard zeznający, jakiemi byli n p. Generałowie Berthezcne i Laidet, pod komendą których Brossard zostawał, mówili o nim jak najzaszczytniej. Zasługuje na uwagę bojaźliwe znalezienie się Generała Mustafy, którego Brossard na świadka z swój strony powołał.

Wszelkie usiłowania, aby go skłonić do zeznań stanowczych, były bezskuteczne i nie zdołały odwieść go od bezprzestannego ogółowania swych odpowiedzi; żeby nie kompromitował ani Generał Bugeaud, ani Gen. Brossard, zapewniał on stale, źe wszystkojest muo,bojętne, źe pozostanie zawsze przy .Francuzach i jest gotowy do usług wielkiego Sułtana Francuzów w wojnie i pokoju; wszystko inne nie obchodzi go -wcale. Widać, że bugeaud i żyd Ben-Durand, spiknęli się przeciwko Brossardowi, aby go z Afryki usunąć: pierwszy dla tego, źe Brossard nie chciał mu być usłużny, drugi, źe Brossard chciał go usunąć z pośrednictwa interesów pomiędzy Abdel-Kaderem i Francyą, a w jego miejsce kupca Puig-Mondo do tej czynności użyć. Słychać, że Minister woj ny, Generał Bernard, podaje się do dymissyi, i źe chcianoby na jego miejsce koniecznie Marszałka Soulta nakłonić, w którym to celu użyto pośrednictwa osób, znaczny wpływ na tymże Marszalku wywierających. Donoszą z Eu pod dniem 7- Września:«Ludność N ormandyi znane swoje i wielokrotnie już dowiedzione przywiązanie do osoby Króla i teraz b zapałem okazała. Chociaż wiedziano, źe dostojni podróżni nigdzie się nie zatrzymają, wszędzie jednak zbierało się mnóstwo ludu, ażeby ich radosnym powitać (»krzykiem; wszędzie stała gwardya narodowa pod bronią i eskortowała powozy aż do miejsca. Rolnicy żniwem zajęci, opuszczali zagony i spieszyli na drogę dla powitania swego Monarchy. Pan Salvandy, powracając z Amiens, przybył także do Ku i objął w zamku swoje służbę. Z dnia 12. Września.

Depesza telegraficzna z Bajonny z dnia 11, Wfrześnia donosi o nastąpionej dnia "j, b. m.

zmianie minister) jurn hiszpańskiego. Xiąźę Frias pierwszym sekretarzem stanu i Prezesem Rady ministrów, Senator Ruiz de la Vega Ministrem sprawiedliwości, Deputowany Markiz de Monte Virgen Ministrem skarbu, Senator Markiz de Valgornera Ministrem spraw wewnętrznych a Generał Aldama Ministrem wojny i marynarki mianowani; ci trzej ostatni wszakże tylko od interim. Lubo oziembla nieco odpowiedź dana przez gabinet angielski na zażalenie kompanii handlowej amerykańskiej dotyczące się blokady francuzkiej, jawnym dowodem, źe gabinet angielski ani myśii o 'tern, aby się blokadzie tej sprzeciwić, to jednak cierpki i zazdrosny sposób tłumaczenia się gazet angielskich w tej mierze i pociski na Francy ją z tego powo d u miotane, nieprzyjemne na kupcach a nawet i na ministrach sprawiają wrażenie. Anglicy bowiem powiadają, źe Mexykanie siły morskiej' francuzkiej bynajmniej się nie boją; na' pierwszy wystrzał do S1. Juan d'Ulloa alboVeracruz wojna Francyi natychmiast wypowiedzianą i- listy z pozwoleniem zabierania» czone Ameryki ochoczo statki iranruzkie łowić będą a przedewszystkiem zakupiona dla rządu łrancuzkiego bawełna w drodze z N owego Orleanu na Oceanie niezawodnie zabraną zostanie. Dość przebiegłych i śmiałych spekulantów w ftałłimore, co się juź uprzednio z korzyści, które im woj na nastręczy, bardzo cieszą. :4 n g I i a.

Z Londynu, dn. 11. Września.

Najnowsze wiadomości z Kanady mało co zawierają ciekawego. Milicya, wyłączywszy jedyną kompanią gwardyi miejskiej z Toron A to, powróciła do domu, a tak i w wyższej Kanadzie zupełna panuje spokojność. .Nic juz nie słychać o napadach rozbójniczych, lecz ciągle jeszcze na baczności mieć się trzeba z powodu mnóstwa włóczęgów nad jeziorami. Sir John Colborne ob'eżdżał granice w celu założenia kilku miejsc obronnych. W wojsku angielskiem w Kanadzie zagęściły się zbiegostwa w zatrważający sposób; z 40go pułku uciekło 40 ludzi od czasu, jak pułk ten H a f Hi8 ift Jft t8i: Z H łłł Ha{łe'8Żi\ · instrukcya do Lorda Durhama, aby dwóch naczelników bunlu, ASutherlanda i Thellera, rozstrzelać kazał. Żony dwóch innych na śmierć skazanych buntowników, Chandlera i Waitego, udały się do (Juebeku, aby tamże u Lorda Durhama łaskę dla swych mężów wyżebrać; jedna z nich dopiero przed !8 miesiącami za mąż poszła, a druga ma 8ro dzieci, f-łyrhac, ze ministerstwo angielskie ma zamiar zawrzeć traktaf handlowy z królestwem Neapolitańskiein. Kommissarze wyznaczeni do. układu, już wyjechali z Neapolu. Pan Villiers, Poseł angielski w Madrycie, wraca na miejsce swego przeznaczenia. Zdaje się, że jego wyjazd został przyspieszony ze -względu ria pogorszające się położenie rządu , hiszpańskiego.

J ózeł Bonaparte wypłynął już z Plymouth do Nowego- Yorku. Według ostatnich ztamtąd doniesień, b. Prezydent otanów Zjednoczonych, General Jackson, przeszedł na łono kościoła presbyteryańskiego. W N ewcastle utworzył się komitet do zbierania składki na pomnik dla Admirała Collingwo o d, który p o śmierci Nelsona o bj ął dowództwo nad łlottą angielską, w bitwie przY 'l'2a in! gar.

Hiszpani a.

Y/ Madrytu, dnia 1. Września' Generałowie (J ordova i N arvaez opuścili Madryt dla uniknięcia nadchodzącego przesilenia. - W tych dniach rozpocznie się zapewne tutaj i po innych miastach obieranieoficerów gwardyi narodowej i boją się, żeby to nowego oburzenia za sobą nie pociągnęło. Podług nadeszłych tu wiadomości powrócił znowu Cabrera z wyprawy wafencyjskiej do Morelli.

Po r t u g a I i ą .

Z L i z b o n y, dnia 5. Sierpnia.

N a końcu tego miesiąca spodziewają się połogu Królowej i codzienme zanoszą modły do boga o szczęśliwe rozwiązanie N. Pani. Niderlandy.

Z Arnszterdamu, dnia 11. Września.

H a n d e l s b l a d otrzyma! z Londynu doniesienie,- źe koniereneya nic jeszcze nie postanowiła względem odpowiedzi, mającej być przesłanej Królowi niderlandskiemu. Korrespondent dziennika niderlandskicgo powtarza przy lej spoeobnoici, że ani myśleć nie można o zmianie podziału kraju; ale natomiast wszystkie do konterencyi wpływające mocarstwa na to się zgodziły, źe pytanie względem długu nowej rewizyi uledz musi.

Z dnia 12. Września.

H a n d e l s b l a d donosi: «Haporta nasze z Hagi potwierdzają, o czem nam wczoraj z Londynu donoszono. Hrabia Thun, austryaiki sekretarz poselstwa w Hadze, PO» wrócił z Londynu i nie przywiózł postanowienia konterency i na uczynione z strony Króla wnioski. Wszystko ogranicza su; na uwiadomieniu o zaszłych do dziś dnia obradach, które jeszcze do źadnegę nie doprowadziły skutku. Coraz się lawruej pokazuje, iż Francja na to zakrawa, aby nadaniem innego obrotu rzeczom zmusić Króla do wyrzeczenia nie. belgia dopnie tym sposobem swego celu i winę niezałatwienia tej sprawy znowu na rząd nasz zwali.

B e Ig i a.

ZBruxelli, dn, 11. Września.

Don lJietro .Napoleon, syn Xiccia Canino, przebywa obecnie w Bruxelli, i zda.e się, że na zawsze w Belgii osieść zamyśla. Courrier Belge, dawniej przez P. Jottram redagowany, który podczas rewolueyi belgijskiej tak -ważną grał rolę, teraz wraz z barwą zmienił i nazwę; 0.1 1. b. m. nosi tytuł: Le F a n a l. )J;a di c al przestał wychodzić.

S z w e c y a.

Z Sztokholmu, dn, W Września.

Wczoraj znowu spokojność stolicy przerwy doznała. O godz. 11 wieczorem spiknęly się tlurny ludu na rynku żelaznym, wybito szyby w wielu domach a potem zaburzenia te aż do odleglejszych ulic miasta się rozpostarły; mianowicie wybijano okna w domach przez rodziny żydowskie zamieszkałych,; ale i domy nicę kupca Sch6n, szefa starodawnego domu handlowego. Gmach sekretarza stanu Skogmann tez poniósł uszkodzenia. _ W ogóle la domów przez bezprawia te ucierpiało i 134 szyb potłuczono. Wszystko to z taką wykonano szybkością, ze po przybyciu Naczelnego N amiestnika tłumy wichrzycieli juź znikły były.

Na policyjantów, co spokojriość przywrócić chcieli, pospólstwo kilkakrotnie się targnęło. Jednego byłego akademika przyaresztowano, ponieważ w kawiarni jednej na Króla zuchwale powstawał.

Niemcy.

Z We i m a r u, dnia 13. Września.

J. C. W. W. X. Następca tronu roseyjskiego zwiedził dziś dom Goethego i pozostałe po nim zbiory sztuk pięknych i gabinely, jako też wielko-xiążęcą bibliotekę, a z N. Cesarzową galeryą obrazów i muzeum czytania. Dziś wieczorem jest bal w zamku a jutio odwiedzi N. Cesarzowa rossyjska teatr. N. Cesarz rossyjski wynurzył przed swoim wyjazdem wielkie zadowolenie z pobytu swego w mieść,e tutejszem. Oficerowie naszego korpusu żołnierzy, którzy w tak krótkim czasie pełnienia służby wyjednali sobie wysokie wzglę dy, zostali orderami eesaiskiemi zaszczyceni. Goniec rossyjski, który przywiózł N. Cesarzowi poiądaną wiadomość o wylądowaniu córek jego w Hewalu, i którego N. Pan na gościńcu publicznym spotkał, otrzymał zaraz złotą tabakierkę. Z dnia 14. Września.

Do charakterystycznych wydarzeń pobytu cesarskiego tutaj należy i następujące, o którem chętnie tu rozmawiają. W czasie pierwszego wielkiego polowania na kuropatwy przyszedł Cesarz na obsiane jeszcze owsem pole i zapytał się przydanego mu strzelca przybocznego: «Zrobilibyśmy może szkodę, gdybyśmy przez nie przesli?« Nie, odrzekł strzelec, bo po pierwszym deszczu znowu owies powstanie. Cesarz przeszedł więc szybkim krokiem przez owies i stanął niedługo" potem przy lnie. »Tu nie możemy; rzekł Cesarz, przejść bez zrządzenia szkody;', i obszedł około całej lnem obsianej płósys z waj c a 2 y a. Piszą z Lucerny pod dniem 4. Września, że Sejm Szwajcarski, na posiedzeniu z d. 3- wytjeczenie uchwały 3 powodu wniosków kommissyiw sprawie Ludwika Napoleona, odłożył na 4 tygodnie; inne inieresa swoje pokończy on w dniach kilku, a po krótkim przestanku, zbierze się znowu dnia 9. Października.

Włochy.

Z T u r y n u, dnia 7. Września.

(Gaz. powsz.) - In teres pacheski był w Ostatnich czasach u nas przedmiotem wielu rozmów, i cieszy nas, że teraz A>rzy łagodności Króla mniej groźną i łagodnielszą przybiera postać. Rzecz tak się ma. Jeden z najgorliwszych metodystów w kraju W aad t, Pan Pacłie-Perceret z Yverdonu, wpadł tego lata na myśl przemycania do wód w Aix i rozdawania tamże piAm ulotnych metodystowskich, sprzeciwiających się mocno religii katolickiej. Rzecz ta naturalnie wkrótce się wydała i policya ujęła Pachego i do Chambery sprowadziła. Tu stawiono go przed senatem sabaudzkim i obwiniono o podwójne przestępstwo; raz o przemycanie, że na granicy pisemek swoich nie okazał, a drugi raz o zbrodnią, że przez rozszerzanie tychże religii katolickiej uwłaczał. Obrońca jego na tę szczególniej okoliczność uwagę zwracał, re religia katolicka właśnie w Waatlandzie wielkiej tolerancyi doznaje, i że tam w wielu miejscach dla niej nowe budują kościoły. Mimo to skazał senat Pachego na jednoroczne uwięzienie, zapłacenie 100 talarów w złocie i poniesienie kosztów processowych. Co więcej, dobrze, zawiadamiane osoby zapewniają, że takowego kuszenia się religijnej propagandy (zapewne w połączeniu z innem, odkrytćm na innem miejscu Sabaudyi, gdzie 500 podobnych pism metodystowskich odkryto) dla tego tylko surowiej nie ukarano, gdy się wielu znakorni - tych Waatlandczyków za nim u naszego Króla wsławiało, i gdy tenże w młodości swojej z bliskim krewnym Pachego u Pana Vauchera w Genewie się wychowywał. Tymlo szczęśliwym stosunkom przypisać należy, że mu Król nietylko łaskawie więzienie i karę pieniężną darował, ale nadto juź po tygodniu do domu swego mógł powrócić. Juź teraz wolno tylko bywa strzeżony i doznaje troskliwego pielęgnowania z strony lekarzy, gdyż ma gatunek pomieszania żury słów.

ROZlllaite wiadolllości.

Pisma peryjodyczne, wychodzące w Warszawie: 1) Magazyn powszechny, wychodzi arkusz na tydzień; wydawca Gliicksberg. 2) Magazyn mód, wydawca tenże. 3) Kosmorama Europy, arkusz na miesiąc ze 4ma rycinami; wydawca tenże. 4) Podróż malownicza po Europie, jeden zeszyt na miesiąc, z rycinami; wydawca Franciszek Salezy Dmochowski. 5) Muzeum domowe, arkusz na tydzień; wydawca Dmochowski. 6) Pielgrzym dramatyczny, dziennik poświęcony wyłącznie teatrowi, jego kronice, fegoczesnej literaturze ihistoryi, żywotom, powieściom, humorystyce, nauce i zabawie. Wychodzi trzy razy na miesiąc, wS. m.; wydawca Wojciech .Szymanowski. 8) Tygodnik rolniczo-technologiczny, arkusz na tydzień; wydawca {Nepomucen Kurowski. 9), Gazeta Warszawska; przy nie'; wychodzi Światowid; wydawca Krupski. 10) Korespondent, wychodzi codziennie,' a dwa razy na tydzień dodają się Rozmaitości; -wydawca Miaskowski. 11) Gazeta Poranna, -w Jol., wychodzi codziennie. 12) Gazeta Codzienna, yiri.min. raz na tydzień dodajg się Rozmaitości. 13) Kury jer Warszawski, wychodzi codziennie; wydawca Ludwik Dmuszewski. Nadto wychodź;] w nieoznaczonym czasie:, ,14) Sylwan, dziennik leśny. 15) Żywoty S S. Pańskich i ojców kościoła, wydawane przez Leona Rogalskiego. 16) Pamiętnik towarzystwa lekarskiego warszawskiego. 17) Czytanie pożyteczne i przyjemne w trzech językach: polskim, irancuzkim i niemieckim, wydawca Dmochowski. L i t e r a t u railiryj ska. Slawiańskie narzecze, którem rnówią w lliryi, Horwacyi, Krainie i Serbii, lubo w tych prowincyjach nie wszędzie jest jednakowe; wszelako odcienia jego tak są nieznaczne, iż znane sławiańskie narzecza pisemne w nowszych czasach zaczęto pomnażać narzeczem nowćm, któse mianowicie owym prow jncyjom jest spólne. Nie jestto narzecze znajomych serbskich pieśni narodowych, jednakże ma wielkie znićm pokrewieństwo i tein nad niem celuje, iż w obszerniejszym i dość zaludnionym kraju powszechnie jest rozumiane. Do wykształcenia tego pisemnego narzecza przyłożyły się w nowszych czasach mianowicie kobiety, do których Hrabia Janko Draskowicz, lliryjczyk, W niemieckim języku wydał odezwę, pod tytułem: -Słowo do szlachetnych cónk lłiryi o dawniejszych dziejach i nainowszem literackiem odrodzeniu się- ich ojczyzny.« W tej odezwie okazuje on między innerni, iż miasto DubrowInik jeszcze w 18sfym wieku miało własny iliryjski teatr narodowy, i że przeto wielkie znajdają się żywioły do utworzenia z tego nowej -literatury. - tJ r. L ud wik baj, mąż uczony" zajmujący się obecnie skreśleniem dziejów lliryi, założył już w Zagrabiu kompletną drukarnię iliryjska, z której nie dawno wyszedł zbiór poezyi i powieści w tern narzeczu, pod nazwą:, Pebme i Prqwivedkii ocLLjud Vuhotinonica. B i b ł ij o t e k i b e 19 ij s ki e. W miejskiej hibłijotece w Bruxelh znajduje ęi\ 140,000 to'"m ów; w królewskiej 60,000; w Łeodjjum 105,000; w Gandawie 60,000: w Lowanijum 60,000; w Tournaj 27,000; w Antwerpii 14000; w Mons 22,000; w Namur 12;000; w Bruge 10,000; w Courtray 9000 tomów. A zatem -wszystkie biblijoteki belgijskie obejmują w ogóle 509,000 tomów. Wszelako do tej liczby dodać jeszcze należy 190,000 tomów ustawionych w książnicach, które dla publiczności są zamknięte, jak n. p. w izbie reprezentantów, akademii, szkołach wojskowych, -w seminaryjach w Gandawie, Bruge, N arnur i t p. - Co do rękopisów, książnice belgijskie nierównie są zamożniejsze, chociaż w pięćdziesięciu latach ostatnich wielkie pod tym względem poniosły szkody. Liczbę ich na 19,000 szacować można, Piszą z Drezna 16. Sierpnia: Pani Harnischweiler, żona bogatego dzierżawcy z miasteczka Mitweide, położonego o dwanaście nul od naszej stolicy, dala przykład niezmiernie nadzwyczajnej płodności. fa dama, znajdując się w ósmym miesiącu swojej ciąży, zległa w niedzielę, d. 12. Sierpnia, i porodziła pięć córek, wszystkie dobrze ukształtowane, i przynaj - mniej zewnętrzmc wolne od wszelkiej wady fizycznej. Te pięcioro dzieci wszystkie poumierały jedno po druglem tegoż samego wieczora. Pani liarnischweiler, która ma tylko 22 lat wieku, i której ten połóg był drugim» znajduje się w tak dobrym stanie zdrowia, jak tylko można w podobnem położeniu. - · W innem piśmie z Drezna donoszą: Królestwo Saskie jest może z całej rzeszy niemieckiej krajem, w którym stosunkowo najwięcej spożywają wódki, i gdzie pijaństwo jest najwięcej rozszerzone. Siatystyka gorzelni obecnie exystującyrh w Saxonii, którą Rząd niedawno ogłosił, poświadcza, że lakowych znajduje się 3493, co porównane z ludnością, wynoszącą wedle spisu urzędowego z r. 1837 jeden milion 637,029 głów, daje stosunek jednej gorzelni na 460 osób. Z tych zakładów 1484 znajduje się w miastach, a 2009 na wsiach; 673 pędzą wódkę tylko ze zboża, a 1095 tylkoz kartołli W r. Ib37 gorzelnie Saskie wypoferzebowały 13> ,S07korcy zboża, 47'" ,557 korcy, kartofli, a 1975 korcy ma teryj niemącznych. Wspomnienia Wilna (1830-35.) Rozdział III. Domy.' Domy mają fizyonomiją, wiek swój i charakter jak łudzie, nikt już o Jem nie wątpi. Gdyby kto z Wileńskich chciał o Wilna mieszkańcach wnosić, wziąłby ich za ludzi bez smaku, za leniwców. Bo połowa miasta zastawiona jest staremi domami, i tak nędznemi, że się dziwić potrzeba właścicielom, iż ich przynajmniej niepoprzerabiają. gularnych, ale prawie żaden się nie odznacza, a wszystkie są tak ściśnięte, poklejone, tak im ciasno, źe gdyby nawet były piękne, trudno by to postrzedz w szeregu m urów nieustannym. Do piękniejszych się liczą, dom Wańkowiczów, Pusłowskich, Vitinghofowej, Mullera. Stare domy których wiele jest jeszcze na ulicy Wielkiej, Zamkowej, Dominikańskiej, zwykle sklepione w dolnych mieszkaniach, okna mają wgłębione, dużo schodów ciemnych, sieni, ciupek i t. d Wśrodku dziedziniec brudny z pompą, około którego kręcą się galerye z wiszącemi rynsztokami, z rozwieszoną bielizną i tym podobnemi ozdobami, Wśrodku bywa zwykle kupa śmiecia, któfę ciekawy pies analizuje. Nic brudniejszego nad dolne mieszkania, w których się zwykle żydzi mieszczą; ciupki ciemne, nieczyste, woniejące. Na dołach także są szynki i kramiki, rozsypane prawie po Wszystkich ulicach. Za wielki zbytek uważać należy dzwonki u drzwi, ledwie się w lepszych mieszkaniach spotkają, o Szwajcarze rzadko gdzie posłyszysz, bo człowiek który ten obowiązek sprawia siedzi gdzieś w dziurze na drugim końcu dziedzińca, jak naj dalej od wrót. Od dołu do góry taki postęp jak wszędzie, nisko ubodzy, wśrodku bogaci, potem decrescendo, aż do strychu. Toż samo dzieje się z mieszkaniami na tyłach zostawionemi biedniejszym, gdzie powietrze duszne i ciężkie, wschody śmieciste, widok' zaparty i wieczna wojna sąsiadów. Tam się tylko rzemieślnicy sadowią. Rozdz. IV. Drą ikarze. Mieszczanie i żydzi utrzymujący drążki, male, nie kryte, jednokonne, są numerowani i mają przeznaczone miejsca do stania; w ryneczku na ulicy wielkiej, koło ratusza, na zejściu ulic Dominikańskiej i Wileńskiej i w kilku innych miejscach. Umieją oni doskonale poznać kto z niemi pojedzie, a kto nie, Siedząc pół dnia z ziewaniem na kozłach, mszczą się żartami! na przechodzących, którzy ich nie biorą. Kiedy widzą nadchodzącego, odzywają się: Ja z panem pojadę - Jedziemy. Niech pan siada. A kiedy przychodzień pokaże tylko gest, zwróci się, skinie, wszyscy zajeżdżają mu drogę razem, kłócąc się, odpychając, łając. To szkapa! mój koń lepszy! - Już jedziesz, a za sobą jeszcze słyszysz. - N o, no! ćwicz siwego! niedaleko zajedziesz! Wiu! wiu! jak z furą gnoju! - Starsi i zamożniejsi są cierpliwsi, powoli jeżdżą, uważnie; młodsi łecą piorunem bylebyś im kazał. Nie wszyscy znają dobrze miasto. Jest jeden który od nie dawnego czasu itaje z koczem do najęcia i śpi dzień cały na cozłach. Stary woźnica który musiał wiele

rzeczy 'widzieć. Jego siwa głowa, stare palone boty, liberya galonowana odwieczna i wytarta, mina smutna i pogardzająca, pokazują źe tylko z potrzeby rzucić się musiał do ulicznej prostytucij swojego rzemiosła. Biedny starzec! musi żyć, a na życie choć siwy pracować! Drąźkarze zmuszeni przypatrywać się przechodniom najlepiej ich znają i najprędzej umieją poznać kogo wiozą, po co i gdzie. Po minie wyczytają gdzie i czego jedzie, a jch rozmowy kiedy oczekują i szpiegują kogo żeby powieść, są bardzo ciekawe. - No, mówi jeden trochę z żydowska, ten pojedzie. Który? - Ten w szubie - o nie! ma kalosze pójdzie piechotą. Skąpiec! czy widzisz jaką ma czapkę starą i zasmoloną od noszenia, a spodnie u dołu pozawijane żeby się nie zbłocify. Prawda! (D. c.p.J

SPROSTOWANIE.

W numerze onegdajsiym (213)]) pisma naszego w artykule statystycznym o państwie pluskiem str. 1325, w p'erwszym wierszu z góry zamiast »507,741» czytaj: »przeszło 5000».

OBWIESZCZENIE.

W nocy z dnia 11. na 12. b, m. zabrał urzędnik graniczny w okolicy S t r z a ł k o w a i Ko m a t, w powiecie Wrzesińskim, na drodze ze Strzałkowa do Kornat prowadzącej, blisko drugiej godziny, 15 wieprzów. Przy nadejściu drugiego urzędnika zbiegli nieznajomi defraudanci w bliskie -zboże dosyć wysokie, z pozostawieniem rzeczonych zapewnie z Polski defraudowanych 15 sztuk chudych wieprzów" które oddane na komorę główną celną w Strzałkowie, tam dnia 12go Sierpnia po poprzedniej taxaeyi i obwieszczonym terminie licytacyjnym za talarów 53, sgr. 25, publicznie przedane zostały. Ponieważ nieznajomi właściciele tych świń według udowodnienia swych praw do zebranej z aukcyi summy tal. 53 sgr 25 dotychczas się nie zgłosili, wzywają się oni tedy, w moc . 180. Tit. 51. Części 1. Ordynacyi sądowej, aby się w przeciągu czterech tygodni od dnia w którym to obwieszczenie pierwszy raz w dzienniku intelligencyjnym umieszczonem będzie, na komorze głównej celnej w Strzałkowie zgłosili, w przeciwnym bowiem razie summa wyzćj wyznaczona na rzecz skarbu obrachowaną zostanie. Poznań, dnia 24. Sierpnia 1838.

Prowincyalny Dyrektor poborów.

W zastepstwie: B r o c k m e y er .

ZAPOZEW EDYKTALNY.

N ad pozostałością zmarłego tu w Poznaniu na dniu 15. Października 1837. r. Józefa Za kwidacyjny otworzony. Termin do podania wszystkich prelensyi wyznaczony i obierania kuratora przypada na dzień 25. Października o godzinie IOtej przed południem w Izbie stron tutejszego Sądu przed Referendarzem Kerbten.

Kto się w terminie tym nie zgłosi, zostanie za utrącającego prawo pierwszeństwa jakicby miał uznany i z pretensyą swoją li do tego odesłany, coby się po zaspokojeniu zgłoszonych wierzycieli pozostało, kurator zaś podług decyzyi interessentów stawających się potwierdzonym będzie. Poznań, dnia 26. Czerwca 1838.

Król. Główny Sąd Ziemiański.

Wydział I.

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Sąd Główny ZierniansKi w Poznaniu.

Dobra szlacheckie K i e r z n o składające się i części A i B w Powiccie Ostrze szewskim przez Dyrekcyą Ziemstwa oszacowane na 40003 Tal. 12 sgr. 1 fen. wedle taxy mogącej być przejrzanej wraz z wykazem bypoteczuym i warunkami w Regisiraturze, mają być dnia 29. Października 1838. przed południem o godzinie lotej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane. N ies wiadomi z pobytu interessenci realni, jako to Agniszka i Anna Karszniscy, jako tez Zofia Nepomucena i Franciszka rodzeństwo Kowal

scy zapozywają się niniejsze<<! na takowy publicznie. Poznań dnia aj. M3rr3 i,9:>8.

SPRZEDAŻ DRZEWA.

W skulek polecenia Prześwietnej Dyrekcyi Prowincyalnćj Ziemstwa, ma być publicznie sprzedane najwięcej dającemu przeszło tysiąc sążni ustawionego sosnowego drzewa z boru K r z e s i n, milę jedne od Poznania, w terminie d n i a 2. P a ź d z i e r n i kar. b. o drugiej z południa w domu dworskim. Przyderzcnie nasląpi razem lub częściowo za gotową zapłatę, podług warunków w terminie umówionych. · Złotniki, dnia 14. Września 1838.

R a d z c a Delegowany ,

AUKCYA

Z powodu zmiany naszych interesów handlowych będziemy w poniedziałek dnia 24. m. b. i dni następne, z rana od godziny 9tćj, z południa od 2giej, nasz cały skład towarów, tabaki, wina reńskie, franruzkie i czerwone, jako tez wszelkie do handlu należące sprzęty, przez Kommissarza aukcyjnego Castner, publicznie za gotową zapłatę przedawali. Poznań, dnia 6. Września 1S38.

d S m a k o w s k i K. Comp. Doniesienie o nJluce tańców.

N auczyciel tańców S i m o n donosi najuniźeniej, iź nauka tańców z dniem 1. p. m. znowu się rozpoczniel W niedziele d. 23. Września 1838 r. będą mieli kazanie

W ciągu tygodnia od dnia 14. aż do 20. TJI ,ze.śnia 1838.

Nazwy kościołów.

przed południem.

W kościele katedralnym W kościele farnym S. Maryi Magdaleny S. Wojciecha Bernardynów (Parafia Sgo Marcina.)x. PI. Urbanowicz

- Mans. Grandke - Mam. Duliński - Prob. Kamieński

Franciszkanów (Parafia Sgo Rocha.)po południuurodziło się chło- dziepców. wczątumarto pici pici męsko że n.skślub wzięło par. l 4 l 2 1

X. Mans. Grandke

Dominikanów · W klaszt. sióstr miłosierdzia W ewangelickim S. Krzyża W ewangelickim S. Piotra W kościele garakonowym

- Krajewski - Pr. JDyniewiez Pastor Friedrich Kad.Kons. Diftschke Pastor dyw. Hoyer

Superint, Fischer l 2 l

Ogółem I - l 3 I

8 I 9 ) 12 J 6

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.09.22 Nr222 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry