GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.10.11 Nr238
Czas czytania: ok. 20 min.Wielkiego
Xi e s twa
PO
.. ZNANS
KIEGO
Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dehera i Spółki. - Redaktor: A Wannom*).
JW23H. - W Czwartek dnia 11. Października 1838.
Wiadoll1ości zagranICZnep o ts k a. 7, War s z a w y, dnia 4. Października.
N ajjaśn Pan udzielić raczył JPani Joannie zOsenkowskichBolestowej, wdowie po Ignacym Boleście, Radcy Stanu Nadzwyczajnym, Prezesie Kommissyi Centralnej Likwidacyjnej, CzłonkuKommissyiEmerytalnej, przez wzgląd na przeszło 33 -letnią, gorliwą i pożyteczną jej męża służbę, w ciągu której zdrowie i wzrok utracił, pensyą w drodze szczególnej łaski, z funduszów Skarbu Publicznego, w ilości zł. 6800 rocznie i do śmierci, lub wejścia w nowe związki małżeńskie.
F T a n c y a.
Z Paryża, dnia 30. Września, J o u r n a l d u C o m m e r c e donosi stosownie do pisma z Lwowa z d. 9. m. b- o wielkich pochodach wojsk w Rossyi ku granicom Turcyi. Dwie dywizye piechoty, jedna dywizya jazdy i brygada artyleryi, w ogóle 20,000 wojska, ustawiono en echeton między Kamieńcem Podolskim i Dubossarem(P); pięć korpusów w Resarabii, ogółem 36,000 wojska s 118 działami, połączyło się w Kiszeniewie, Ismailu i Kilianowie; 5000 kozaków, pod hetmanem Wasilijewskim, stoi wzdłuż Prutu ed Skulany aź do Ismail, 24 szwadronówułanów od osady -wojskowej pod Bendcny a przed upływem. Września takie i Generał Riidiger z trzecim korpusem, 36,000 wojska i 118 dział liczącym, z Kiowa do Akiermanu przybędzie, tak dalece, że wówczas 120,000 · wojska i 400 dział nad granicą turecką skoncentrowanych będzie, podczas kiedy w Kilii Hotilla okrętów przewozowych a w Ismailu dostateczna liczba pontonów będą w pogotowiu * błychać, że Xiążę Feldmarszałek Paszkiewicz naczelne obejmie dowództwo nad tą "czynną armią południową«.
Trzech delegatów od stanu handlowego miasta Nantes, a dwóch z Marsylii, przybyło do Paryża dla popierania prośby o zniżenie cła od cukru kolonialnego: Z dnia 1. Października, J o u r n a l d u C o m m e r c e , obfitujący, jak wiadomo, w dziwne wiadomości bardziej, aniżeli inne gazety nasze, wczoraj hojnie nie mi nas poczęstował. Dzisiai opiewa, że dwa, korpusy rossyjskie, każdy po 15,000 liczący, do Persy i wkroczyły; jeden pod wodzą Generała Pazowskiego ciągnie do Chorossanu, drugi pod wodzą Generała Rajewskiego doTeheranu. - Kuryer francuzki wspomina o innej wyprawie ku brzegom wschodnimmorza Kaspijskiego, pod pozorem, aby Tur kumanów i Kirgizów na -wodzy utrzymać, ale w rzeczy samej, aby nowy sobie trakt do prawić. W tych dniach umarł tu Generał Bazaine, jeden z oficerów, których N apoleon wysłał był do Petersburga w skutek wynurzonego przez Cesarza Alexandra życzenia, aby kilku wychowańców szkoły politechnicznej przyjęło służbę rossyjską. Po wybuchnięciu wojny 1812. roku oświadczyli ci młodzi oficerowie, którzy już całą Rossya, zwiedzili i w wydziale inźenierskim wielkie zasługi położyli, swoim generałom, że przeciw Franeyi walczyć nie mogą i wnieśli o swe uwolnienie. Była to delikatna materya wysćłać do głównej kwatery N apoleona ludzi, którzy najzdolniejsi byli przewodniczyć armii francuzkiej w głąb Bossyi. Dla zasłonienia ich przed oficerami rossyjskimi, szemrzącymi na ich obecność, wysłał ich Cesarz Alexander w głąb swego państwa; a z powodu przesadzonej gorliwości podrzędnych urzędników wyprawiono ich do Syberyi. Tam ich znalazł rossyjski kapitan okrętu Krusenstern w ciągu swej podróży w koł o ziemi, i w skutek doniesienia tegoż uwolniono ich niezwłocznie i cierpienia niezasłużone sowicie im wynagrodzono. !IW czasie processu Karoliny Cauchofs wydarzyła się jeszcze i ta szczególna okoliczność, iż sam obrońca oświadczył, że zdaniem nawe t jego, obźałowana zabójstwo popełniła, i że tylko jej broni z przyczyny braku dowodów. JNie mniej jednak sąd przysięgłych niewinną ją być uznał. Dzisiejszy pierwszy dzień miesiąca smutnie się dla giełdy rozpoczął. Przesilenie w akcyach na koleje żelazne coraz groźniejszą przybiera postać. Wszelkie usiłowania rozmaitych towarzystw w celu utrzymania swych akcyi były nadaremne i takowe coraz bardziej spadają. W chwili zbliżających się wyborów deputowanych w pierwszym okręgu Paryża, umieszczamy list kandydata opozycyi, Pana Bureaux de Pusy, mogący dać wyobrażenie O sposobie myślenia Paryżan. Jest on następujący: »Mości Panowie! Honor reprezentowania okręgu, mieszczącego w sobie tylu światłych mętów, tak jest -wielki i trudny, żebym się sam nigdy do niego zgłosić nie ośmielił. Nie z własnej woli staram się dziś o niego, tylko powodowany wolą znacznej liczby obiorców. Sądzili oni bowiem, że we mnie znajdują przymioty dobrego kandydata, i sposób myślenia, jaki ich samych ożywia. Z wdzięcznością zatem przyjąłem ofiarowaną mi kandydaturę. Prosząc was teraz, M. P., o danie mi dowodu swego szacunku, Wykryję zarazem, czem jestem. Roszczenia
1428'moje są małe; ale i te wyjawić muszę, nie chcąc nikomu zawodu zrobić. Jako uczeń szkoły politechnicznej poświęcałem się inży-' nierstwu wojskowemu; wszystkie stopnie przeszedłem. Po rewolucyi lipcowej mianowano mnie prefektem i urząd ten przez trzy lata godnie piastowałem, nie udając się bynajmniej do gwałtownych środków. Zmuszony powrócić do życia prywatnego mogłem sobie pochlebiać, że postępowanie moje w pośród tak trudnych okoliczności pochwalono. Może mi dziękowano, żem był urzędnikiem, nie zaś człowiekiem stronniczym. N ajznakomitsi obywatele Avignonu wnosili do ministra, aby mi urząd prefekta i nadal powierzył. Obiorcy miasta Trabes zaszczycili mnie swemi głosami, ale Izba z 1834. roku unieważniła mój wybór. Niedługo potem wyprawił mię drugi okrąg Allier do Izby. !IW sprawach administracyjnych służyłem wierniei poczciwie memu krajowi i rządowi. Ale wierny zasadom moim powstałem przeciw Ministrom, których zdania nie zgadzały się ani z prawdziwą wolnością, ani też z interesem kraju. Prawa wrześniowe poczytywałem za jawne zgwałcenie naszych instytucyi i dla tego je zbijałem. Ciężary, nakładane na własność, handel i przemysł, za nadto są uciążliwe, zmniejszyć je więc słusznie należało. Z tego powodu przyłożyłem się do redukcyi renty. Lecz wszelkie oszczędzenia na nic się nie przydadzą bez surowej kontroli, aby wszelkiemu marnotrawstwu i nadużyciom, ukrytym pod pozorem wielkości, czynnie zapobiedz. Poznałem ja nadużycia, i je z stałością i mocą światu okazywałem. Być może, że pytanie o obiorczą reformę wznowione będzie. Jeżeli się to stanie, popierać będą przejście drugiej części listy przysięgłych. Zdaje mi się, że mężowie posiadający zaufanie współobywateli swoich także prawo głosowania posiadać powinni. Nie wiem, m. P., jak branie moje ocenicie, ale jeżeli mnie osądzicie być godnym zastępowania praw waszych, podejmę się z wdzięcznością włożonej na mnie pracy. Jako syn Bureaux de Pusy, obranego po trzykroć Prezesem przez zgromadzenie prawodawcze, i przybrany wnuk Lafajetta, przekonałem się, że otwarte postępowanie najkrótszą jest drogą do dopięcia zamiarów, a sumienie pawiada mi, że w polityce podobnież sobie postępować należy.« Z Oranu donoszą pod dniem 20. Września: »Potwierdza się wiadomość, że wojsko AbdelKadera pod Ain-Maideh klęskę poniosło; armia arabska dużo materjałów i ludzi utraciła. Stronnicy Emira powiadają wprawdzie, że Tedjini (naczelnicy Ain-Maidehu) za pośre prośbę podali, aby ich do rzędu poddanych nowego Sułtana policzono; ze następnie prośbę tę przyjęto i sojusz zawarto; ale to tylko kłamstwem, przeciwnie niezawodną, źe Abdei - Kader zniewolony został do cofnięcia oblężenia i wyrzeknienia się zajęcia Ain-iVJaidehu, gdzieby wielkie znalazł był skarby. Mieszkańcy pustyni, co dawniej, jak się zdawało, z nim połączyć się chcieli, pośpieszyli w pomoc obleganemu miastu i do klęski Arabów najwięcej się przyczynili. Czekamy jeszcze dokładniejszych wiadomości o tym wypadku, któryby był dla nas nader ważnym. Cios bowiem tak dotkliwy przełamałby prawie całkiem potęgę Emira. Obecnie, nie mogąc stronników swoich w karności utrzymać, pociesza ich nadzie ;t, źe w boju z Niewiernymi wszelkie straty powetuj e. !lWiadomość , źe niektóre pokolenia konie pod jazdę nam przedawały, niezmiernie go oburzyła i wydał on przeciw temu obostrzone rozkazy. !I W piśmie z Tripolisu z d. 7- Września donoszą: »Dnia 26. z. rn. zawinęła tu z (Jarogrodu korweta turecka, na pokładzie której Askar-Ali, w miejsce Hassana Baszą Tripolisu mianowany, się znajdował. Nowy Basza nazajutrz na ląd wysiadł i w towarzystwie wszystkich urzędników i wojska załogi wprost do meczetu się udał. Dnia 1. Września konsulowie europejscy Askar-Alemu uszanowanie, swoje złożyli, a dn. 2. ogłoszono firman mianowania jego. Hassan Basza d. 5. na telźe samej korwecie do Konstantynopola odpłynął ale przed wyjazdem przymuszono go zwrócić 50000 mathudis, które mu Porla dla zapłacenia żołdu dla wojska przysłała a on sobie nieprawnie przywłaszczył. Mieszkańcy Tripolisu po każdej zmianie polepszenia bytu swego się spodziewają; ale kraj ten stracony, i jakkolwiek dobrze tylko tym Arabom w głębi kraju się powodzi, co jawny bunt podnieśli.« 'L H a v re, dnia 16. Września.
(Gaz. powsz.) Stan nasz kupiecki coraz mniej się przychylnym rządowi okazuje. Ale też branie się rządu względem pierwszego miasta handlowego we Francyi jest istotnie tego rodzaju, źe umysły od siebie odstręczać musi. J estli to winą braku zdolności lub złą wolą? Zanim rząd naradzi się i uchwali najmniejszą naprawę w porcie naszym, upłynie zwykle kilka miesięcy, a potem kilku jeszcze lat potrzeba, za nim budowniczy rządowy naprawę tę uskuteczni. WTiadomo całemu światu, źe nasz port jest teraz za szczupły, a właśnie na tem wielce handel całej Francyi cierpi. Nasze okręty parowe ledwo mają miejsce do zbliżenia się do lądu i wyła
,1429dowania towarów; o wielkich zaś okrętach parowych do odbywania podróży do Ameryki ani myśleć nie można, chociaż z tego powo d u Anglia wielkie korzyści odnosi. Od wielu łat zatem domaga się nasz handel zwiększenia portu, ale aż do tej chwili wszelkie plany w tej mierze poczynione na niczem spełzły. Wszystko to oburza w najwyższym stopniu, a oburzenie to objawiło się publicznie przy jednem szczególnem zdarzeniu. Machiny opłacają, jak wiadomo, bardzo wysokie cło wcho dowe. Rozszerzenie się żeglugi parowej wykazało szkody z takiego cia .wynikające, i tak zdaje się, źe rząd sam pomyśli! o zniżeniu tegoż, a przynajmniej przedsiębiorcy okrętu parowego <de T ag e« otrzymali pozwolenie wstrzymania się z opłatą aż do czasu zniżenia cła. Przed kilku dniami nakazano im cło takowe zapłacić, a oni postanowili wzbraniać, się i tym sposobem rząd zmusić albo do sprzedania tego okrętu, albo do tymczasowego czekania zapłaty. Wszyscy niezmiernie ciekawi, jak się sprawa la ukończy; dowodzi jednak jawnie, jaki sposób myślenia między mieszkańcami panuje. Jaśnie) jeszcze przemawia ta okoliczność, że wielka część naszego stanu kupieckiego, złożona z najświetlejszych i największy wpływ mających kupców, udała się do opozycyi, aby przy pomocy teiże zmusić do działania rząd, o którego dobrej woli lub rozsądku powątpiewają. Pan Arago spodziewany tu za dni kilka dla obejrzenia miejscowości naszej i porozumienia się z kupcami naszymi względem potrzebnych robót budowniczych. Prawie nie można wątpić, źe on właśnie przy swoje) znajomości i przekonywającej wymowie najprędzej potrzebom miasta naszego zaradzić potrafi. Pan Humboldt towarzyszyć mu będzie w ciągu tej podróży. A ngli a.
Z L o n d y n u, dn. 29. Września.
Podług zawartego w dziennikach torysowskich statystycznego obliczenia Irlandyi, liczba zbrodni w tym kraju r. 1830, za ministerstwa Wellingtona, wynosiła tylko 15,749; roku zaś 1837, pod zachwalonym zarządem Lorda Mulgrave r 26,396. Tak nazwana Karta ludu r której autorem ma być Sekretarz angielskiego Towarzystwa rzemieślników, Pan Lovett, a która na zgromadzeniach w Birmingham i Westminster służyła za zasadę żądań klass robotniczych, zawiera plan całkiem nowego urządzenia Parlamentu. Zmierza ona do tego, ażeby, cały kraj podzielić na 300 okręgów wyborczych, równych co do ludności r i zęby z każdego takiego okręgu jeden reprezentant był wybierany, tak, ażeby Izba Niższa, zamiast jak dotąd zawsze na około 50,000 mieszkańców, 1 reprezentant przypadał. Do wyborów, które corok dnia 1. Czerwca odbywać się będą, należyć ma z prawa każdy mieszkaniec Królestwa, w niem urodzony, lub prawo obywatelstwa posiadający, w wieku życia lat 21. Parlament zbierać się ma W dniu oznaczonym i tak długo trwać będzie, dopóki sprawy kraju tego wymagać będą. Dla każdego z członków Parlamentu wyznaczono dyet 500 funtów szterlingów. które dopiero po skończeniu posiedzeń wypłacone być mają. Ażeby obradujących skłonić do obecności na posiedzeniach, ogłaszana będzie codziennie urzędownie lista nieobecnych. Dotąd, jak mówią, obiecało 7miu członków popierać ten plan na pierwszem posiedzeniu Izby Niższej. Hiszpania.
Z Madrytu, dnia 22. Września.
Po przybyciu wiadomości o klęsce korpusu Alaixa d 19. b. m., zgromadzeni Ministrowie postanowili: 1) ażeby Generał N arvaez z częścią armii odwodowej do Kastylii się udał, zaś w miejsce jego w la Mancha Generał N 0gueras nastąpił; 2) ażeby HI. Luchana z częścią wojska swego do N awarry powrócił, celem wstrzymania karo listów od Aragonii; 3) aby powszechną rekwizycyją koni w całem Królestwie przedsięwzięto, od której nikt pod żadnym warunkiem wolnym być nie może. Xiążę Frias wyprawił dzisiaj gońca z kilku milionami realów do Hrabiego JLuchana. Obiegająca tu od kilku dni pogłoska, że Espartero osobiście tu przybędzie, wielkie sprawiła wrażenie, ile że żadnej przyczyny na to przytoczyć nie można. Donoszą z Lugo z (iallicyi z dnia 16. m. b.: "Wczoraj Hrabię Campomanes za rozkazem Generał-Kapitana do -więzienia w Korunie wtrącono. W Korunie , Santjago i po innych miastach Gallicyi wiele osób aresztowano; wyśledzono podobno Juntę apostolską, kierującą działaniarru nieprzyjaciół i popierającą bunt w prowincyi.!I Portuga lia.
Z L i z b o n y, dnia 8. Września.
(Gaz. puwsz.) - W północnych prowincyjach znikł przywódzca guerylasów Guillade, ale zapewne -wkrótce znowu się ukaże. Czy rychlel bowiem, czy później, skoro się ujrzy w bezpieczeństwie, zgromadzi na nowo rozproszone siły swoje i rozpocznie działania zaczepne częścią na portugalskiej, częścią też na hiszpańskiej ziemi, gdsie tymczasem wszystko zasypia. Tym trybem Remeschido przez 4 lata kraj niepokoił, a Guillade przy korzysinćmpołożeniu niedostępnych, lasem zarosłych gór dłużej jeezcze krzątać się może. Inaczej działa śmiały Bajon z liczną jazdą swoją, która kilka set szabli licząc na dolinach Alemtejo się uwija, ale wyjąwszy dobre konie i muły, które jako niezbędnie dla bytu własnego potrzebne, sobie przywłaszcza, na nikogo nie napada. Własności obywatelów nie tykają się, ale kassy publiczne zabierają, i pieniądze te między sobą dzielą. Nikt więc przed Bajoą nie uchodzi, nikt mu nie stawia oporu, dla tego też bezpiecznie, jak każdy inny wódz regularnego korpusu, do ludnych miast wchodzi, przebywa tam podług upodobania, -wybiera potrzebną dla żołnierzy swoich żywność, za którą kwity wystawia, podczas kiedy za inne usługi pojedynczym mieszkańcom regularnie płaci. Ponieważ wręc łagodniej postępuje, niż wojsko rządowe, przy tern też ujmująca ma postać, nikt na niego zasadzki nie stawia. Używa prócz tego największej ostrożności pod względem pochodów swoich, których kierunek nawet dla osób go otaczających zawsze tajemnicą; sam zaś często fałszywe rozgłasza wieści. Ponieważ szybkością błyskawicy pochody swoje odbywa, nie raz wieczorem 10 mil na zachód się znajduje, podczas kiedy powszechnie sądzą, że go o 10 mil na -wschód znajdą, a tak zawsze przed -wojskiem rządowćm, nie mającem prócz tego dobrej jazdy, łatwo uchodzi. Całajazda portugalska, licząca obecnie ledwo 1000 koni, tak po całym kraju rozdrobniona i tak wszędzie potrzebna, że przeciw niemu dostatecznej siły zgromadzić nie można. Trzeba albowiem przynajmniej 300 jeźdźców, chcąc mu czoło stawić i go pokonać. Zresztą' Bajoy jazda nie równie lepsza od rządowej.
Trudno więc przewidzieć, jakim sposobem go pokonać potrafią, zważając mianowicie na niedołęźność' rządu, i słabe zasoby jego. Rząd bowiem przeszło trzecią część armii (t. j. 2000 ludzi) w Lizbonie dla własnego bezpieczeństwa swego przeciw demokratycznym zabiegom utrzymywać musi, guery lasy zaś Remeschidy w Aigarbii ciągle trwogę szerzą a w północnych i wschodnich stronach dla band rozbójników także wojska potrzeba. Zresztą stawia Bajoa w wybieraniu podatków w Alemtejo wielkie rządowi przeszkody. Niemcy.
Z Norymbergi, dn. 1. Października.
J. C W. W. Xiążę Następca tronu rossyjskiego, który dziś rano z orszakiem swoim do Monachium wyjechał, obejrzał wszystkie szczególności miasta tutejszego -w czasie swego u nas pobytu i zakupił różne rzeczy -w składzie Besttrlmajera i zbiorze starożytności w do rzystwa Albrechta Dlirera na zamku szczególniej zwrócił na siebie uwagę W. Xiecia obraz Professora Oppenheima z Frankfortu: "N oe W Arce« i zaraz go dla niego kupiono.
5 z w a j t a 2 y a.
Z Z u ry c h u, d. 29. Września, (Gaz. powsz.) - Po jutrze zbierze się Sejm dla naradzenia się nad sprawę Napoleońską. Większa część znanych dotąd głosów Stanów wypadła za wnioskiem Panów Higauda i Monarda. M imo to wielka zachodzi wątpliwość, czyli się za nim 12 głosów zbierze, ile źe połowniczne głosy, dopóki są pojedyńczemi, liczone nie bywają. Lecz w równy sposób nie utworzy się i inna większość, wyjąwszy, jeżeli w skutek szczęśliwych okoliczności - odkąd wiadomy zamiar Ludwika Bonapartego, źe się do Anglii udaje - zdanie wielkiej rady ziirychskiej więcej niź 12 głosów nie zgromadzi. Zdanie to Zurychu zmierza do tego, aby oddalenie Xiecia za rozwiązanie całej sprawy poczytano, i źe Miasto Sejmu tylko o paszporcie radzić pow i n n o . Bezwarunkowo opierające się stany Bern, Luzern, SL Gallen, Aargau, Waadt, Genewa, Schaffhausen, Wallis(?), Freiburg (?) i Tessino nie wiedziały jeszcze oczywiście o zamiarze Xiecia opuszczenia Szwajcaryi, w chwili, gdy głosy swe dawały, a tak in»trukcyom ich zbywa na potrzebnej rozwadze zmienionych od owego czasu stosunków. Tymczasem Miasto JSejmu zwołało władzę wojskową dozórczą, aby i z strony Szwajcaryi na każdy przepadek przygotowania wojenne poczynić. - Ż d W Szwajcaryi francuzcy emissaryusze nie pospolitą grają rolę, żadnej nie ulega wątpliwości; jeden czyn dostatecznie okaże, jak słusznie się w tym względzie obawiać należy. Znany wychodźca Breidenstcin z Hamburga ukazał się znowu niedawno temu w Szwajcaryi, opatrzony w, paszport franc uz ki, datowany w Strasburgu d. 19. Lipca 18J8, i na niejaki czas paszportem tym ubezpieczony, pojechał do Bernu, a oddalony stamtąd, do Zurychu; obawiając się zaś, żeby go nie przytrzymano, pojechał znowu do Bazylei. Jakże Dziennik sporów wypadek ten wyjaśni? Czyliż znowu wina tego na Szwaj@aryą ma spłynąć? - N areszcie dodają jeszcze i bardzo wiarogodnego źródła, że doniesienie "Dziennika sporów.' o rozmowie jednego z deputowanych szwajcarskich, wyprawionych do Medyolanu, z Xicciem Metternichem, · w wielu punktach całkiem jest poprzekręcane; mianowicie zaś nie domagał się tenże opieki rządu austryackiego, chociaa o polityce rządu
francuzkiego w nienajpochlebniejszych przemawiał wyrazach. Z B e r n u, dnia 29 Września, G a z. p o w s z. s z waj, p o w i a d a: » W ąt P ią tu bardzo, czy oświadczenie Ludwika Bonapartego zaspokoi Francyą. Nie obejmuje ono bowiem zapewnienia, źe Xiąźę więcej do Szwajcaryi nie wróci, ale owszem wynurza zdanie, źe może niezadługo znowu przytułek w tym kraju znajdzie. Nie zrzeka się swego prawa obywatelstwa thurgawskiego, nazywa roszczenia Francyi bardzo niesprawiedliwemi i twierdzi, źe się nigdv nie zobowiązał nie powracać do Szwajcaryi. Zapewniają, źe wtedy dopiero Xiąźę zażądał paszportu od Miasta Sejmu, gdy go od żadnego Posta mocarstw zagranicznych otrzymać nie mógł.«
T u r c y o.
Z Konstantynopola, dnia 11.Września.
N a żądania wielokrotne niektórych z tutejszych poselstwo objaśnienie zamiaru missyi Kedschida Baszy wydała Porta rządowe oznajmienie. Ze postanowiła Mehmeda Ali i syna jego w niczem od innych Baszów państwa ottomańskiego nie rozróżniać, i dla porozumienia się w tym punkcie dała rozkaz ministrowi spraw zagranicznych, aby z rządami rozmaitych państw Europy wszedł w układy. Co zaś Mehmed Ali zamierza, wie o tem każdy. Rzecz więc ta nie inaczej jak bronią rozstrzygniętą byc musi. (Journal de Smyrne.) N adeszłe onegdaj listy z Tabrizu tylko o trzy dni późniejsze od ostatnich depesz przez Tatara do poselstwa angielskiego przywiezionych; nie zawierają nic ważnego. Fregata Yice-Admirała tureckiego, przy wyjściu z portu smyrneńskiego, osiadła na mieliźnie; w zdarzeniu tem, osada Fregaty angielskiej »Tin« podała czynną pomoc fregacie tureckiej, w celu wyprowadzenia jej na głębie. Kapitan Basza chcąc okazać swą wdzięczność osadzie, kazał pozdrowić ją 21 wystrzałami z armat, i przysłał przytem na fregatę angielską znaczną ilość różnych napojów chłodzących. Poseł turecki w Londynie otrzymał polecenie złożenia Królowej Wiktoryi, w imieniu Sułtana, przepysznego naszyjnika z pereł, a Lordowi Palmerstoa - ozbób orderu sułtańskiego. Według ostatnich doniesień z Brussy, zaraza z wielką wściekłością nie przestaje grasować w tem mieście i w jego okolicach, gdzie rozszerzyła się z powodu oporu mieszkańców tamecznych przeciwko zaprowadzeniu kwarantany.
Indye Wschodnie.
T i m e s zawiera następujące wiadomości Szeikami a państwem N aboba Audiha naród o T!1dyac północnych i środkowej w?jenny i bitny, który lubo od p czątku Azy 1: "PomIędzy państwami Ieźącemi na pół- wI.eku. tego opasany jest posiadłościami angiel noc naszych posiadłości indyjskich Królestwo s1KJitemł; Pf ęł BW @ BP@B@bll ł)VJi:a fii'e .zmieahore ta! _ »_do obszerności l .ak ludności. i. nił.i .oręża ?ie p rz cił. J estto nasz najgłó. . - .I-' . . . . wv. .IV muNuacl 1 wnleJszy nIeprZYjaCIel wpośród posiadłości lIcznego wOjska :pIerwsze. zajmuJe miej e, naszych. Rochilcund jest w istocie zarodem M.a. ono O,OOO ,m l Q anglel. powlerz.chnI 1 31 rycerzy,. którzy gotowi walczyć za każdą spramIlIoA a mlesz anc w: . Wład c,a t goz.' und- wę a zWIerzchności Anglii i karności wo.sko szyt ngh, najpotęzmejszy z XIąZąt mdyjskIch, wei oic.-y!,»:Mo o . M-_I- '. o: o D\luiU1\1.T W01SKOma blIsko 80,000 wojska, a między tern 50,000 we} nIe Iefplą. Na dowod, do jakiego stojazdy, wyćwiczonej przez biegłych oficerów pI?-Ia oJnę lub:* i do każdego się wodza przyrancuzkich na sposób europejski. Artylerya WICZUJ , przytoczę tylko, że przy ostatniem ego składa się z 300 dział różnego wagomiaru n tarclu na Bhurtpur: które 1826 roku AnI 300 drehbassów przewożonych na wiel- g ICY ,szturmem zdobylI, połowa załogi z Robłądach. Straszna ta armia zawsze jest goto- hIlasow złożona była, chociaż walczyli za wa do boju i nawykła do zwycięstw. Lud sp a:vę przywł.aszczyciela inną wyznającego cały w ogóle bitny i wolny od przesądów relI Ią, 1 chocIaż z nim w żadnych nie zostakast. indyjskich jak i religii machometariskiej. w. alI stosunkach. Są oni Alganami z pokoleSzelk0w.le z zdrosnem na potęgę angielską nla Jusufzi i przybyli na początku XVIII, wiespog!ądaJą okIem: ale naczelnik ich przychy- u z Kabulu. Potęga ich trwała tylko 50 lat lIł SIę do zawarCIa ofiarowanego mu przymie- 1 otrzymała 1774 roku przez Anglików cios rza. Po śmierci jego powstanie zapewne nie- śmiertelny w bitwie pod Kutterahem. Monr ąd, a państwo Lahore, wyniesione przez gulow e. poczytywali Rohilasów za swych najnleg a znaczny sto ień potęg i bogactw, g ównleJszy h .hieprzYjaciół i nigdy ich zupełpodzIelI zapewne los Innych panstw wscho- nIe pokonac nIe moglI. Z powodu klęski pod dnich, co upadały razem z śmiercią Xiecia Kutterahem i wcielenia ich do państwa Auktó.remu pomyślność swoje zawdzięczały di,hu. są on g ównemi nie.przyjaciółmi AngliNaJ starszy syn Maharadszy nie posiada bynaj- kow 1. w kazdeJ wydarzonej porze połączą się mniej zdolności ojca, a to stanie się powodem chętnIe z naszymi nieprzyjaciółmi, aby się do walki o zwierzchnią władzę pomiędzy krzywd swoich pomścić." braćmi jego, przyczćm i inni Xiążęta nieza- M e x y h wodnie ciążące im jarzmo zrzucić będą chcieli. . Z M exy ku, dnia 26. Lipca. Jeże i potęga Rundszyta Singha dostanie się o Iędzy . w jskiem francuzkiem a mexycałkIem w ręce następcy, natenczas w razie kans.kI m S!oJą ccm w Tuxpam przyszło do nienapadu od zachodu wystawi dobrze uzbrojo- przYJac elsklch kr? ów. Francuzi bowiem ne wojsko, które, mimo przyjaźni dla Anglii, w porCIe tym chcIelI lądować, zostali jednak ledwo od złupienia pobliskiego Delhi i Agry od Mexyka.now pod dowództwem Generała wstrzymane być może. Ale polityka Lahory C s odparcI. Również spalili Francuzi okręt, powinna raczej dążyć do popierania wkrocze- ktorego ładunku nie mogli byli zabrać i Menia, nie zaś do tamowania tegoż, gdy nad In- xykan w. 'przez to d najwyższego stopnia dusem Indyi bronić trzeba i bój w Pendszabie ro draznIII. Następująca rządowa depesza ukończyć się musi. Jeżeliby się zaś drugi, do opIewa wypadek ten w ten sposób: i) De?ra dy podobniejszy prz padek wydarzył pe za G. nerała Cos,. owód c dywiz i czynI panstwo Lahore mIało byc rozwiązane, na- neJ armn mexykanskleJ do mInIstra wOJny, datenczas bitne to i liczne wojsko nasze pół towan v: TU l?am d. 12. Lipca: »Dnia ligo ocno zachodnie granice obawy nabawi, o. go zIn e 3cleJ po południu dowiedziałem Ile że granice te nie są w stanie obronnym. SIę, ze Jeden z narodowych okrętów, przez Cała potęga angielska w Sudluczu wynosi tyl- statek an.cuzki ścigany, rozbił się, i załoga ko 1500 ludzi i 5 dział, a pierwsze od niego schro Ic SIę na l d przymuszona była. Udastanowiska, Kurnaul i Delhi, mogące posjlki łem SIę n tychmlas na wybrzeże A zaleciwszy przysłać o 120 i 180 mil są odległe. Kraje korpusowI OChOt Ików postępować za mną, zaś nad południowym brzegiem Sudlucza zo- a przekonawszy SIę, że statek: ten na dwie stające pod Szeikami, spowinowacone są La- mIl od ?rzegu rozbił się, i że Francuzi na horą mową i ustawami. Ci Szeikowie zostają bacIe galIoty odpłynęli, postanowiłem ładu pod opieką Anglii, i ta w razie ich bezdzie- nek pod strażą zostawić. Tym końcem udał tnego-zejścia ze świata, kraje ich obejmuje. ię podp.oruc ni jeden z 20 ludźmi piechoty Po nich są najważniesi Rochilasowie, między 1 robotnIkamI WIeczorem na miejsce to. N astępnego* rana o godzinie 6tej doniesiono mi, Chciałem więc powrócić, ale gdy się jednak okręty nieprzyjacielskie, tylko grubą mgłą zakryte, znowu ukazały, a statek jeden aź na 100 kroków, brigantina zaś aź na 290, i cztery uzbrojone statki na wystrzał z flinty ku brzegowi się zbliżyły, wojsko nasze zaczęło się gotować do odparcia wylądowania i bandery narodowe zaciągnęło. Tymczasem zaczęta brigantina kanonadę; strzały jednak padały tylko w piasek, który ludzi zaciągających Banderę obsypywał. Drugie statki również zaczęły ogień ręczny, na który natychmiast wojsko nasze odpowiedziało, pomimo źe nieprzyjaciel miał artyleryą. Ogień nieprzyjacielski trwał ciągle przez godzin trzy, l udzie zaś nasi oszczędzali amunicyi. Nie mieliśmy żadnej straty, nieprzyjaciel zaś utracił oficera i pięciu ludzi, których upadających widziano, i których ciała później na brigantinę przeniesiono. Zapewne większą stratę jeszcze ponieść musieli, bo nagle bardzo się cofnęli. Niektóre z ich statków pomniejszych zapewne dostały dziur, również pogubili wiele wioseł, któreśmy potem połapali. Tak się skończyła pierwsza próba Francuzów, źe wystrzelawszy napróźno swoje amunicyą, kotwice podnieść i na otwarte morze udać się musieli. Ustawiłem 400 ochotników na zasadzce, i wydałem rozkaz, aby, owi 20 ludzi, wystawieni na ogień nieprzyjacielski, o d wrót udawali, i nieprzyjaciela w łapkę wprowadzili, lecz on zwąchnąl to jak się zdaje i zaprzestał na uwięzieniu swoich trupów. Utarczka ta, aczkolwiek małoznaczna, wykazuje przynajmniej sposób wojowania Francuzów, i dowodzi zarazem, źe Mexykanie gotowi są silny stawić opór. Początkowo chciałem formalny spisać protokół, aby nieprzyjaciel wypadków tych nie poprzekręcał; ale że napad był jawny, każdego czasu dowieść można, że my niebyliśmy stroną zaczepiającą. Proszę JW. Pana o zawiadomienie o tem Prezydenta.
Bóg i Wolność! Martin Perfesta de Cos.« - 2) Raport ministra wojny i marynarki Morrana do ministra »praw zewnętrznych, datowany w Mexyku d. 25. Lipca: «JW. Panie! Generalny Kommendant 'l amaulipasy donosi mi pod dn. 20. Lipca co następuje: «Ponieważ statek narodowy «San Louis«, przybywający z Tabasco, płynął ku wybrzeżu pod Laguna Secca, chciałem się przekonać, czyby go przy pomocy innych statków na rzekę wprowadzić nie można było. Okręt nieprzyjacielski nie okazywał żadnych nieprzyjacielskich zamiarów, aż dopiero wczoraj na «San Louis« uderzyć postanowił. Statek ten ledwo co zdążył na rzece stanąć i kakao, którewiózł, wyładować, gdy przez okręt blokady spalony został. Pospieszam zawiadomić JW. Pana o tej nowej napaści eskadry francuzkiej, abyś JW. Pan Prezydenta o tem uprzedził i instrukcyi w tej mierze zażądał. Mam honor i t. d. M o r r a n. «
MbITMTąH
Rozll1aite wiadoll1ości.
Z Poznania. - Temi dniami wyszło tw dziełko: «Wybór prozy i poezyi polskiej dla klass niższych gimnazyalnych i wyższych szkół miejskich przez A. Popliriskiego, prof. gimn. Ka hl. 1838« Cena dziełka tego, które potrzebę wielce uczutą zaspakaja i recenzenta swego zapewne w. innem piśmie znajdzie, bardzo umiarkowana, a nauczyciele -wprost do wydawcy się zgłaszający za tańszą jeszcze cenę dostać je mogą. (Nadesłano.) - Buk, dnia 7- Październ.
1838. - Na dniu 8. m. z. odbyła się w tutejszem mieście powiatowem wspaniała uroczystość religijna założenia węgielnego kamienia pod nowy kościół parafialny katolicki, który Najjaśniejszy Pan nam miłościwie panujący jako kollator tegoż kościoła wraz z parafianami tutejszymi wybudować postanowili. Tej -ceremonii był przytomnym jako Kommissarz królewski Jaśnie Wielmożny Naczelny Prezes W. Xicstwa Poznańskiego Pan Flottweli, a Wielm. JXiadz Budzyński, proboszcz miejscowy, z polecenia władzy archidyecezalnćj ten czcigodny odbył obrządek przy licznie zgromadzonym ludu, którego około 6000 liczyć można wraz z urzędnikami krajowemi, tak administracyjnymi jako też i sprawiedliwości. Obrzęd ten trwał przeszło godzin dw ie. Zakończył go zaś piękną rozczulającą i budującą mową JXiadz Zajęcki, proboszcz szpitalny z Lwówka, z textu Księgi Rodzaju !lRozdz. XXVIII, w. 18. Jak o b wstawszy bardzo rano SCc. Oby Boska ręka wspierała ducha religii, moralności i zgody pomiędzy ludami chrześciańskimi tejtu prowincyi! Z Swinemiinde, dn. 4. Października. - NN. Cesarz i Cesarzowa rossyjscy z naj dostojniejszą rodziną swoją przybywszy tu d. 3. zrana o godzinie 2f, udali się natychmiast z pokładu «Ischory« na pokład »Herkulesa«, i odpłynęli o 5\ przy pomyślnym wietrze z portu naszego. N. Cesarz władze miejskie, przybyłe z największą pokorą aby odebrać możliwe rozkazy N. Pana, łaskawie na pokładzie statka parowego przyjąć raczył, podobnie Jejmość Cesarzowa dwudziestu młodym pannom, które w bieli ubrane, z kolo prosiły, przystępu dozwolić i bukiet kwiatów z najłaskawszem przyjąć raczyła oświadczeniem, że go do Petersburga z sobą weźmie. Około 200 osób na statku parowym «Następczyni tro n u !I towarzyszyło naj dostojniejszym podróżnym na wysokość morza a polem trzykrotnem «Hurrah!l z nimi się pożegnało, podczas kiedy Cesarz wyszedłszy na pokład «Herkulesa«, czapką swoją po trzykroć w powietrzu wywijał i trzy razy z dział wystrzelić kazał. Wszystkie okręty rossyjskie, wyjąwszy tylko «Iszorę«, port nasz już opuściły.
Ostrożność przy ko lej ach żelaznych.
- Dyrektorowie kolei żelaznej Great- Western wynaleźli sposób zaradzający przypadkom, które bądź z niespodzianego zbliżania się, bądź z nazbyt pospiesznego odjazdu wagonów na kolei się wydarzają. Sposób ten jest bardzo prosty i odpowiada zupełnie swojemu zamiarowi. W Paddington od miejsca, z którego wyjeżdżają wagony, przez całą liniję Meindenbead zakładają robotnicy rury, ciągnące się wzdłuż zewnętrznych ścian kolei żelaznych. Przez te rury przeciągniony jest gruby drut, do którego są dzwonki przymocowane, i który na każdej stacyi z rury wystaje. Skoro szereg powozów z której stacyi wyruszy, lub się do niej przybliża, stróż kolei pociągnąwszy drut, dzwoni, i tym sposobem oznajmia najbliższemu stróżowi, że odchodzą albo zbliżają się powozy, przezco tenże otrzymuje potrzebny znak do uprzątnienia kolei. . Sposób ten zyskał powszechną pochwałę, i ma być zaprowadzonym na wszystkich kolejach angielskich.
ZAPOZEW EDYKTALNY.
Nad pozostałością zmarłego Rafała Kierski ego został na dnia 25. Czerwca 1821 proeess spadkowa likwidacyiny otworzony. Następujący z pobytu nieznajomi wierzyciele realni dóbr Wielkie: 1) Stanisław Jasieński jako cessyonaryusz Michała Zbykowskiego, na teraz sukcessorowie tegoż, 2) Augustyn Gorzeński, jako też 4ry braci Makary, Timoteusz, Niefory i Felix, rodzeństwo Gorzeńscyi syn małoletny zmarłego Leona Gorzeńskiego , i sukcessorowie jakiekolwiek tychże, 3) Ludwik i Gabryel rodzeństwa Skorzewscy, Konstancya z Skorzewskich zamężna była Zakrzewska, r Karolina z Skorzewskich, zamężna była Niezychowska, na leraz sukcessorowie tychże,zapozywają SIę do podania pretensyi swych na termin na dzień 29. Stycznia 1839. r. z rana o godzinie IOtej w Izbie instrukcyinej naszej przed W. Brachvogel, Referendaryusz Głównego Sądu ziemiańskiego wyznaczonym, pod tern zagrożeniem, iż niezgłaszający się w terminie tym, za utrącającego prawa pierwszeństwa swego uznany, i z pretensyą swoją li do tego, coby się po zaspokojeniu zgłoszonych wierzycieli pozostało, odesłanym zostanie, Poznań, dn. 26. Września 1838. Król, Główny Sąd Ziemiański.
Wydział I.
SPRZEDAŻ KONIECZNA.
Główny SądZierniańskiw Bydgoszczy.
Dobra wolne allodialne szlacheckie O r ł o w o wraz z przyległościami w powiecie Inowrocławskim położone, przez Dyrekcyą Zsemstwa na 8j,49° Tal. 23 egr. a fen. oiaxowane, maja, być przedane w terminie na dzień 15. Listopada zrana o godzinie li tej w sali posiedzeń eądowych wyznaczonym. Wyciąg hypoteczny, warunki sprzedaży i taxa przejrzane być mogą w Ilfcim oddziale Reiiis lraiiiry. SPRZEDAŻ KONIECZNA.
Sąd Ziemsko-miejski w Kościanie.
Nieruchomość do pozostałości Walentego i Rozalii z Ptaszyńskich, małżonków Stęszewskich należąca, jako to: 1) kamienica tu w Kościanie pod Nr. 32. położona wraz z tylnemi budynkami i chlewami sądownie na .2700tal. oszacowana; 2) ogród przed bramą poznańską 90 prętów kwadrat, obejmujący 50 " 3) ogród niedaleko domu poprawy, 2 morgi .100 " 4) ogród przy drodze Szmigielskiej, 2 morgi. .200 " 5) folwark we wsi kamelarnej N acławiu pod Nr. 20, dawniej 21., składający się z domu mieszkalnego i budynków gospodarczych, i 10 kwart roli, sądownie na. 4760" otaxowany; wedle taxy mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hipotecznym w Registraturze, ma być d. 12. Stycznia 1839. r. przed południem o godzinie IOtej w mie scu zwykłem pOSIedzeń sądowych sprzedana. Wszyscy niewiadomi pretendenci Fealni wspomnionych ogrodów wzywają się, ażeby się pod uniknieniem prekluzyi zgłosili najpóźniej w terminie oznaczonym. Kościan, dnia 29. Czerwca 1838"
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.10.11 Nr238 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.