t };7 \I I . , '.' , I" ',!I ! <).

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.12.22 Nr300

Czas czytania: ok. 19 min.

, ".

i .'" I'f ! ,', . t.: " I ;, ::' ';-'tb' --)!ł .\' 'łł1f.IJ.';:'' .. " . } I " 1;.",,\lMr ',J-:., f< l.. ..&Iur 'li\: '-'t. oł'1I'ifIiII" . , .

( '" 'Jr

." .. .,# " ..,t.. , > \.": "" ....... ,..

\7Vielliego N

'"'' y

1\

'.

Xięstwa

!{oakładem Brukami Nadwornej W. Dehera i SpoilIi. - Redaktor: A. U'lul/lows1!i.

.A.ił- JOO. - 'V Sobotę dnia 22. Grudnia 183H.

D o c z y t e l n i k ó w g o, z e t r.

Z 1wńczqcym /;ię czwartYI.t IIwaTlaltm przypominamy, iź prenumerata wien; 'oczna d!a lUrrjszycfL cZ}'Ielnihów wynosI: . . . 1 TfJI. 18% sgr.; dla zamiejscowych zoś:. ... 2 Tal. Zamiejs,'owi czytelnicy odbierać będą za ę cenę CODZIENNIE wychodzqcq glJZfl na wszystkich Król. Urzędach Pocztowych w co lej Monarchii. - Prenumerata egzemplarza na papierze kance/lar.jllym Wyrl(l.i 15 sgr. ćwierćrocznie wi",dj od powYZszj ceny - Nie naszq będzie winq. jeZeli ella późniejszego zamówiellia W .iqgu liieźqcego kwarlalu, J1oprzedznjq.-e lIurmra' nie będą mogly być przesil/ne. Poznali. dnia 22. Grudnia 1838.

Expedycya GaŻ4!t Jł'. De1;era i Sl'ólhi.

Wiadonl ości za graniczne.

R o s s y a.

Z Petersburga. dnia 8. Gruania.

(Gaz. Vosba.) - Hedakcya wychodzącego w Paryżu J ournal generał de ł'instruct i o n p u b I i q u e przed wyjątkiem z sprawozdania rossyjskirgo l\Iinisłeryum oswiecenia J umieszczon}m 'v numf'rze z dn. 3. Październ. r. b. następując<j umieściła uwagę: fi Nous det'ons tOllteJois pref,lenir nos lectertrs. que l'erat acwel de ['lnstruction Pllbliquc dom l'Empire de ..Russie est encore 10ill de repol1dre a u tableau pre.ellte pelI' se fomptereTIdll." ,y numerze z dnia 20. Październ. znajduje się list niby to z Petersburga pisany, zawierający najniedorzeuniejsze brednie i wymysły każdemu W oczywpadaj<jce. Nie poczytywalibyśmy piśmidla tego godnem uwagi naszej, gdyby nie było wiadomo, ze .J o IJ l' n a I g e n e r a ł d e ł' )1)strncti e n p ubliq u e poniekąd organem ną. du francuzkiego. Wspomniany korrespondent dziennika paryskiego usiłuje wmlhvić w publiczność francuzką, że sprawozdanie Ministra rossYlskiego tylko dla Europy Jlapi sane. My zaś w Rossyi myśli tej ani przypu" ścić nie możemy J żeby choć najmniejsze moglo zawierać zboczenie od prawdy. :Bezza sadne doniesienia byłyby niedorzecznością i na nicby się nic zdały. kiedy fakta tu wszystkim znane i przyshipnc. a liczby podane łatwo mogą byc sprawdzone. Bezwzględnie na chęć powątpiewania złośliwego Jwrresp(mclenta twierdzimy śmiało, ie W rzeczonem nie'ylko nie przsadzon), ]ec że na"ve niekLórych czę,;clach z zbytmą skromnosną rzecz mniej świeLnie wystawia, jak się ma w istocie. Tyczy się to mianowicie naszych uniwers)tetów, ,akademii nau. główneo instytuLu pedaQoć)lcznego", r?zwlJających WIksze życie ,naukowe: amzeh w srraw,ozdamu tem wyrazono. V\ )'nurzamy vnęc zal nasz szczerze, że dziennik, mający stósow.nie do powołana sweg bjć ?bł:ym wbzelk111 nami"tnośclOm poh'k.., Idzie !orem .slepy.ch dziennikarzy, pomza)<J,cyc kraJ, w ,l1IeznJOmości którego bezsumlenme trwać Się zdają. Frallcya.

Z Paryża, dnia 10. Grudnia.

Kur y e r f r a n c u, z i umiecił .nastęI:'ujące u\vagi nad sl'ra\:aml łIlszpańsle,nll: ,,l!mser) um Arl11analzil . u,waza:ą JU], za lIelstIIł;jące; nazY\'I:aJą Je me.zywo naodzonem .M.IO!stery um., O\"tzowle. zda] Się teaz. ta..dzwaczną I mepo]"tą mysIą zaJmowac, Jakiej mgdy jeszcze powaźn zgomadzenie prze1.: gł?-W" swoję przepuśCIć me m<:gło: POJednan!e stało si" sprawą powszedmą I KortezowIe ustanowili formalną Komissyą pojf'dnawczą, która wielce na Generale Alaix pulega. Jakle też można było w Hiszpanii \ypaś.dź na tę myśl po sześiu latach. rogićj ",:oj;y d.omowćj, I właśnie w chwili, .': kto'e} :vJna La na najw)'Zszym szzł;blu wscleosCI J lIeludzkości stanęła; własme w ChWili, gdzie systematyc,Zne morderst,wo jest reczą zwvczaJną? Ut'worzono na łome Kortezow Konnssyą pojednawczą" podcza,s gdy.,; każdćm znaczniejszćm mit'Śne prowmcyalncm Junty prawa od. wetu usLanowiono, (;óż td Komissya pojednawcza ma czynić? Jakże się ma brać dla usprawiedliił:nia pzrdo,mku. swego P Cz,}'l!i jej pzoSaF) mne srodki. proz wydwan!a ustawlczme odezvv, na ktore mkt z\vazać me będzie '? Ch!ubn to zaiste uczcie spo",:dowało Kortpzów 00 Pcz)tywama za mozhwe wypadków, pochlcbiaj,}cych ich filantropii; ale są to złu:Jzenia zostające w wielkićj nader sprzeczności rzeczywjtoś('ią,. i . którym i oddal: nie mozna bez wyrzeczema Się wszelkie, władzy sądzenia. Pierwszy środek pojednawczy zasadza się na wezwaniu Geerałów Cordovy i Narvaeza do Madrytu, aby Jch z powodu zaszłych wypadków do odpowiedzialności pocii}gn'1,ć; głoz nawet o yanym rozkazie, aby Ich UWięZIOno. PowiadaJą takie że równocześnie z nimi stanie i Esp3rtero w' Madrycie, a ten niezawodnie nie użyje wpływu swego na zmiękczenie sędziów; SóJdzą owszem, ie wszelkich użyje sposobów, aby tych pot"piono, co na rve nielizczęście śmieli z nim w zawody występować. flyłby to zaprawdę nowy śl"Odek do przygotuwama umysłów na systemat po ednawczy." ParlOwie Orfila. Dm'ergie i Lesieur, wyznaczeni do dania opinii względem śmierci zmarłego niedawno Doktora Hroussai&, rozpoznawszy dokładnie substancyą w żołi.!dku nieboszczyka znalezioną, oświadczyli, że nie masz iadnego śladu. aby był otruty. jak mniefilano. Przy otwarciu sądu cywilnego w Troyes tamtejszy Prokurator generalny, P. 1\J o ngis. miał mowę, którą kilka gazet paryzkich bardzo ostro gani, lecz która nie malo zwróciła uwagi i przemówi nie do jednego przekonania. J ówjąc o instytucyi sądu przysięgłych rzekł mi"dzy innerni: "Lubi" sąd przysięgłych . mQi Panowie! lubię go jako obywatel, ponieważ sąd przysięgłych jest najczystszym symbolem obywatelstwa; lubi" go, jako osoba siJdownicza, ponieważ siJd przysi"głych iest na]szczytniejszym wyrazem sprawiedliwości; lubię go. przebaczcie mi Mości Panowie to wyznanie, lubi" go dla tego, ponieważ jestem człowiekiem i Jako tcn podlegam wszelkim ludzkim próżnościOJl1; lubię go z okazałością jego posiedzeń, z uroczystością jeć)o rozpraw i z owym zachęcajóJcym ''\!znoszącym umysł duchem Jawności, na któreJ spoczywa. Lubi" siJd przysi"głych i dla tego wyrzucam mu jego błędy, i aby zapobiedz jf'go upadkowi. wymagam dla niego sił nowych. Lubię sąd przysięgłych i przeto głośno powiadam: sprawiedliwość s'Jdu przysięgłych W jf'go obecnej organizacyi jest złą sprawiedJi\'\'ością. Jest-to zła sprawiedliwość, ponieważ ci, którzy ją wykonywaji.!, zniew<!jają aż nadto cz"ste> swoję przysięgę, lUD nie maJą dokładnego pojęcia I) Jej świętości. Jest-to zła sprawiedliwość, ponieważ przekracza granice. wytknięte jej przez utawę, kłamie przeciw oczywistości wypadków, któremi zajmować si" powinna, I rnysli tylko o karze, któr,! wcale zajrnowal; si" nie pO\'I-'inna, .Jest-to zła sprawiedliwość, ponieważ niestety za nadto często jest egpistYCZJhl, bojaźliwi.! i waha/ącą si" sprawiedliwości.}, mnie, przystępną mocy dowodÓw jak raczej .urokowi wymowy. Jest - to zła sprawiedliyvość. ponieważ sami przysięgli to czują, wybór zgromadzenia adwokatów sam to przypuszcza, ustawodawca ogłasza to każdej chwili i dosyć jasno okazuje się z tego, ie S'1 d y as)'sów więcej są nadzieją niźli postrachem dla zbrodniarzy. I Zwyczaine sądy usiłuj,) ile molności rozszerzyć działalność siJdów poliCJi poprawczej, by ukaranie zbrodni zapewnić, Lecz jest-to niebezpieczny system i ubolęwam nad nim, lubo sam do niel30 nalezę. Srodki tucyi nie pomogły:" - P. Mongis nie wymienia, jakich środków użyć należy, dla nadania sądowi przysi«;głych n?wej siły; zaś.Gzete des Tribunaux daJe do zrozumiema, ze przejrzenie listy przysięgłych i warunków zdatności na urząd przysięgłego, byłoby może najstosowniejszym środkiem do wykorzenienia niejednpgo naduiycia 'W tej instytucyi. Z dni a 12. Grudnia.

Dzi en n i k s p orów obejmuje dzisiaj następujący art)'kuł o sprawach belgij.;kich: "Odkąd pytale belgijski konie.rencya 10ndY,ńska powtJrme pod rozbiór wZięła, zapowiadano czę!>to jui załatwienie tego pytama i ob"yiiliano Ministrów o obojtttność na interes nelgii, a lubo raczono mniemać. Że rząd francuzki na łenie Kommissyi w obronie no'\"'"('go panstwa wptąpił, twierdzono jednak, ze wszelkie usiłoWi1nia jego były bezowocne. l\1y Jakkolwiek od dnia do dnia nie donosimy, co się na łonie konferencyi londyńskiej dzieje, tyle j(dnak wiemy, że się równie złudzono, mniemąjąc, że już wszystko skOliczono i wyrok konferencyi nel&ii Jui zakomunikowany został, jak POwLltpiewając o likutel'zności opieki i pomol"Y, udzielane, obecnie Heloijczykom przez rz,)d francuzki. N\echaj się wiltc uspoko:ą. .Belgii w Londynie dzielnie, gorliwie i wl.tr'wale a - dodać też moiemy z pomyslnym wJparlkiem bn:)II.ionC? O,:a dlJt)c.h:cza:; tak korzy:;lna dla TlIeJ .opleka, l nadal Jej ujętą nic Lltd3ie. Na posiedzeniu obecnem konferencyi .Francya wi<;cej nii którekolwiek inne mocar:;two przy ch) lności swojej dla nt'lgii dowiodta. Jeżeli traktat. ustala 'lcy istnienie państwa belgi,skie60 i uznanie Jego przez inne mocarstwa, nowej dla helgii bardzo korzystnej uległ rewizyi, to .Francyi jedynie tylko tl( kouyść zawdzięczaj'l. \\ yrok ostateczny jużby był dawniej zapadł, gdyby Francya naj&...ielniejszych nie uiywała zabiegów, aby Belgii iaknajkorz):tniejsze ,vy;ednać warunki. l\z'ld franl"uzki musiał przy tej spusobności pokonywać OL,)jętność Jednych i nienawiść drugi(:h,. poezynione już postano,'Vienia niweczyć i nowe coraz robić trudności, aby tylko nowych dostąpić przyzwoldl, Niewdzięczność w h;j mierze ku :Francyi ze strony rządu i ludu belgijski.ego bylaby nie do d-arowania, ile że trudności, które dyplomacya francuzka z mozołem usunąć zdołała, powszechnie znane. JeŻeli teoretycy jednem s-łowem najzawilsze pytania rozstrzygają, jeżeli na zawady, obowiązania, traktaty i zawikłania w sprawie takiej, jaką jest belgijska, zachodzące, nie zważają. tedy to nas nie dziwi; mówcy i pisarze oppozycyi od lat 8 tak postępują. Ale mocno by to nas zastanowiła Bdy.r mę-żo\-vie : ad,:uinistracyi rzecz}"'visty ud.zlał maJąy, męz?wle z praktyką dyplomacYI obeznam obecme wszystkich wspomnieli 5woich się wyzuć i własnego dzieła sweoo zap}erać się chcieli, aby tylko 00 Ministeryun takich żądać rzeczy, których sami nie pr.aonttli i przy których nie obstawali a to z teji samej przyczyny, dlą które; Ministeryum ich zaniechało. Nie nad(>szła jl'szcze cIwila do ogłoszenia wszelkićh szczegółÓw owych układów. ale - povdarzamy - w zachowanem pod względem sprawy belgijskiej przez rząd francuzki postępowaniu i w wypadku usiłowań jego, nic się nie znajduje, coLy się z hon?rem? godno.ścią i korzyci!) Francyi zgadzać me miało, niC, coby l\lullstcryum ;alLo ze strony Belgii albo ze strony opinii publicznej choć na najmniejszy zarzut narażać mooło." W giełdr.ie dzisi('jszej rozmawiano początkowo li tllko o powyiszym artykule D z i e nn i k s P o rów, U patrywano w nim usiłowanie, aby .umysły na przpt;Jpienie Francyi do postanowleri konlerencyi londyńskie; przygotować. ł'rancllzki, a mianowicie beloilskie paJ'iery ,;arLo,,'\:e ':Ia k-:rsie macznie staciły. \tv 19ądaJ:t z lIIeclrrI'WOŚCI:J za8ąjema hb, aby Się przekonał':, Jaki wpływ mowa od tronu na Slan renly ""'y',\'-I'Le. A 11 g l i a.

Z L o fi rJ)' n u, dnia 11, Grudnia, Lisly z l\J alty z d, 25. Listopada zwiastujq, że przytyłe tamże okn;ty od Hotty Admirała Stopforda opatrz.) się ,'" żywność' na cztery miei'1ce. l\owe ich przl'znacLenie jeszcze nic wiadome. Podług jednych mialv przebyć .Dardanelłe, aby b) ć w Lli:;kości Konstantynopola, Jeźdiby Hołła ross)'jska na morze Czarne wypł)'nęła. Cztery an8iel.kie okn;;ty linio,ve "Ptodney,,, "l'ala",,'era ,,, .. Pcmbroke« i "Bido ," towarzysz<)ce Kapudanowi Baszy do zatoki 8 I S i a, powrócą także zapewne do l\lalty, gdy tenże do Konstant)'nopola odpłyn,)ł. Ofil'erowie będ<lCY na flocie tureckiej pozostali się tamże. Unia 27. Litopac!a z rana, na kolei żelaznej mic;dzy Manchester a Linrpool, wydarzył się okropny wyparJek: dwa rzędy wozów wpa.. dly na si-ebie, przez co wiele passażerów mocno pokaleczonych zostało. {;elem zapobieienia w nocy, łub podczas mglistego powietrza, podobnym wypadkom zamierzono teraz na kolei między Londynem a Uirmingham urządzić strażników z I a t a r n i a In i, z których światło przedstawiał,)by siC; w zielonym, Clerwonym i zółtym kolorze, a którzy schodziłyby się przeciw sobie do połowy drogi; kiedy więc wagon pójdzie z Londynu albo tam doł.J{J, 5trażnik ukae jedno z tych świaleJ Tym ł'r()obł'm spodzit'waj'l sic;: ie InicnierowIe J:'ul1'.a1il si ustrzf'dz niesz:czc;śliy\) ch wJpadków. H ; s % p a n ; a.

Z Madrytu, dnia J. Gmdnia.

Jacl'll"Y £lu 1\1adrytu henerał Coroova odebrał w Mann;m:'s rozkaz, aby się do Sewilli ''\Tr>cił. Generał!\' arvaez udał się do Loji.

Odjazd tych dW6,ch '. Generałó wzniecił, odług listu z.5ewdł.,z d, 2ę. Listopada, wielkie nieukontento\vame poml(dzy gwardyą narodową tameczn'), i ta domagała się od (;enerała ajuaeny, aby, wojsko. regulane m!aslo opuściło. . ł.ecz (:Jenerał odrzucił z mechęci'l żądanie takowe i wydał odezwę, w której oświadcza, że mieszkaliców wszelkich klass między sobą pojednac; prał;;nie. (,ubf'rnator wojskowy w \'ielli, stołicy doliny Aran w Kalalonii, został przez swy{'h iołnicrzy zamordowany. Nadeszła tu wiaclonwść, ie Karołiści napadli pod Hctuerlą na -150 ludzi z oddziału 8rygadyer adał, . i chie prawie wszystki.ch w pwn "V)'CII;". .lylko Uryad)'e.ocałał z 9 jezdzcaml. Mermo zostawił w Sierra de llurgos 5 lub 6 oddziałów guerylasów, którzy wiZelkie zwi'lZki przecinaj'). Głoszą. ie Cabrera zbliża się na czele licznt'go wojska do Walencyi i prowadzi sobą 200 Jcńcó w , J..tórych pod murami mr'lsta tego rozslrzelać każe. .. \iV Burgosie i antanderze zabrano na rzec .karbu publicz. wszelką własność krewnych l przyjaciół Karoli&tuw, a w Villarozi zaproponował GuiJernator Genel'ałowi Halenowi, aby rozstrzla kazał 1.47 jeiiców Kaolistow.kich, naJduF)cy('h Ię na pokładzie okr..tu pł}'ncego z Cal'taGen:r d? Harclony ,i zmuizonl?go do Lalrzymama Się w Vmarozle, a to dla p.omszczenia się śmierci 63 gwardzistów narQdowych, przed trzema laty od Karolistów zamordowanych. l'Ii iewiadolIJO jeszcze. co (.enen;tł na to udpowierhiał.

Junta prawa odwetu VI' Saragossie rozka:r:ała, aźeby osoby uwięzione z przyczyny podejrzenia o sprzyjanie Karolistom . za opłatą pewnej sum1ll)' pienil(dzy na wolność wypuszczono. \IV skutt'k takowego rozporządzenia wpłynęło '\'" ciągu jednego dnia do kassy wojennej 15ROOO realów. Z nad granicy hiszpa'lskiej.

vr piśmie jedm;m, umieszczonel"I1 w K uryerze ,angiełski,m z :-an Sebastyanu z d. 2. Grudnia czytamy: ..Co do ze\Vntrznćj postawy Tlie ust"ępuj'J fuerJści Tlajlepszym żołnierzom hiszpańskil]l. Są to dziwnie piękni ludzie z prawdziwie ołnicrsk9 postavyą. Uiórich dobry i czYs.ły, karność wojsl<owa zwrar! na siebie u\ya,gt; "vszyslkich, Dv,,'aj oficerowie dawnieiszegu I{'gionu angiehki..oo, t. J. Pan '\iVigg i Kapitan U'Connor, i dwaj oficerowie.

co pod Don Pedrem wyprawę portugalską odbyli, a z który-ch jeden był Adiutantem prz)' korpusie strzelców, przyjęli służL u fuerystÓw. Powszechnie poczytuj'J tu za rzecz bardzo do prawdy podobną, że siła Munagorrego podwoi się w ciągu młesi'Jca, gdy niechęć pomiędzy wieśniakami i niekarność pomiędzy żołnierzami Don Car/osa nierównie większa jest w Guipuzkoi, nii gdziekolwiek indl.ić,." , \IV '\ z c o i t J i odebrano d. 6, f;rucłnia urzę.

dow') wiadomość, że Generał Maroto dnia 4. Generała Leona, który z 10 batalionami piechoty i 600 jezdzcami znaczny konwoj odprowadzał, napadł, do odwrotu do Lcrrii zmusił i konwóJ ów zabrał. , Muna&orri ci.)gle jeszcze stoi nad Bidassą,,! l _stanovnsko swoje wzmacnia. Belgia. .

Traktat przyjaźni. handlu i ieglugi między Belgią a Portą dnia 8. Sierpnia zawarty, o którym jui donosiliśmy, stanowi, że wieczna przYJaźń istnieć ma między obu temi Państwami i ich poddanemi, którym wolno wzajemnie odwiedzać oba kraje i w tychże handel prowadzić. Obu narodów własność i ich bandery będą szanowane, chocby które z tych Mocarstw w pokoju lub wojnie z irmemi Mocarstwami źJło. Poddani obu Państw uwa:lani, będą wza;emn.ie, I?od ,zgędel .opłaty ceł I t. d. podobna.z Jak najWięceJ uwz6lędnione narody. Poddanym bf'lgijskim wolno z osobn'C'mi paszportami z,,-iedzać wszystkie części Paiistwa Ottoma'ńskil'go, mianowicie Jerozolimę, z ,,,,szełkiem bezpieczeństwem i każdego czasu. Każdy z obu' Hządów w porł.'){'h drugiego mianowal bclzie Konsuló\v. Zaden belgijski podJany nie moźe być niewolnikiem w Pai>stwie Ottomańskiem, a żaden Otlomarlski w Beloii. - Majątek poddanych zmarłych w kraju rugiego z kontraktujących Mocarstw, Konsulowi ich Palistwa oddany -będzie; sprawy sporne między Belgijcz"kami a Turkami należ! także do sądu Konulóvv lub w)'ższych dyplomatycznych urzędników. Okręt)" '\vojenue obu narodów za,'howuj'ł względem siebie zwyczajne grzeczności: lecz lielgia nie powinna w żadnY1 prz}"padku bandery swolej pożyczać okrt;tOf11 innych narodów lub turec"im rajasom dawać naprzeciw władzom opiekę. Eelgijskim okrętom handlo. wym wolno z wszystkiemi w Pal1stwie Otto. mańskiem nif!zakazanemi towarami wpływać na Czarne Morze. W żadnym jednak przy

padku olm;ty sprzymierzom'go narod.u nie ł:n0fll być zmuszone, do transportowania wOjska lub zapasÓw wVJennych. Okręty obu narodów bronie: się mają obopólnie od rozbójników morskich. Z BruxelIi, dnia 10. Grudnia.

(Gauly /Jole/ldfrshie). - Oddział wojs"-a udającego si" kIJ graniC)' luxemburskie; składać się będzie z 14,000 ludzi, a między tymi z 12,000 picchoty. Nie wydan0.ieszze wojsku temu rozkazu do wyruszema, I zape\'nle wstrzymają się z wydaniem takowego. dopóki wszyscy ludzie, rozpuszczeni do domu, do korpu.:u swegu nie powrócą. Minister wojny Dliał do Namur wyjechać, gdzie już wiele zapasów żywności i amun!cyi zj:!romadzono) ale jest słaby. a tak w miejsce Jego wysłano tamże oficHa z sztabu głównego z Intendentem trzeciej dywizyi. N i. e ni c y.

Z Norymbergi, dnia 1J. Grudnia.

Sławą okryty \V ód.z bawarski, F£"ldmar.szalek Xiąźę \V r e d e już nie żyje! Wczoraj wieczorem około godziny H.zakuńczył w zamku swoim w ElIingen swój pełen trudów, ale także pełen zasług zawód ziemski. Podczas gy wiekiem. itrudam! wojennemi os.łabioe ciało ule8ło memocy, siła umysłowa me zmieniła się b}najmniej aż do ostatniej chwili życia. czego ostatnie rozporządzenia dowodzą. I tak zalecił, aby w 24. godzin po skonie ciało jego otworzono, otrzymaną przed 25 laty kulę pod Hanau wydobyto i na wieczhą pamii)tkę dla Jego rodziny w urnie zachowano i zwłoki zaś jego miano po 48 godzinach złoiyć bez wszelkiej okazałości w grobie familijnym obok zwłok zmarłej przed trzema laty małionki jego. - Urodził się dnia 29. Kwietnia 1767, a tak przdył niespełna 72 lat. Zostawia on.3' córki i 5 synów, kt6rzy częścią w 8awaryi, częścią za granicą urzędy cywilne i wojskowe piastują i obecnie zgon 5weso kochanego ojca opłakują. T u I' C Y a.

Z Konstantynopola. dnia 26. Listopada.

(Gaz. powsz.) - Pan Bell krząta się ustawicznie w Czerkassyi. Zdaje się. że 5i chce doczekać wykonania nowych stypulacyi handlowych, aby z nich w celu przemycyw:mia putrzeb wojennych dla przyjaciół swoich, Czerkiesów, korzystać. Podług treści traktatu uzyskali Anglicy znaczne przywileje pod względem żeglugi i handlu na morzu Czarnem. Bell zapewne z tego korzysta( postanowił, zapisał Dowiem znaczne zapasy prochu i ołowiu z Malty. które tutaj w enlrepot skłał1a, aby je stósownie dOI okoliczności do Czerkassyi przewieźć. Jest on istotnie apQstołem Anglii, zacł-łęcającym Czerkiess6w do OpOl'U. i w.pierajQcym ich w walce przeciw BossYI. Niedawno temu pisał on tak do jednego z swoich tutejszych przyjaciÓł: "Dopóki mi zdrowie słuzy aby głosić hasło, do którego nmie powołano, Rossya Czerkiess6w nie ujaruni!" Widzimy więc. że Bell missyonarzem, nie pokoju albo towarzystwa biblijnego. lecz posłannikiem buntu i wojny. Jest on sprawcą wiele złego, bo nawet w tym razie jeżeli mu się uda stan wojenny w CzerkasS}'1 utrzymać. nie dostąpi jednak pod żadnym warunkiem zamiaru swego, a Czerkassya czy później CZ} rychlej jednak potędze rossY/skiej ulegnie. Zasob}' Czerkiessów jut wyczerpane; tylko obce wsparcie nastn;cza im sposobność dalszego oporu. Wiemy wszelako, jak długo to trwa i jak chętnie, DY tylko pokój odzyskać, w układy ,'Vchodzą , jeżeli tylko jakkolwiek są łagodne. Jeieliby więc Rossya na haraczu przestać i tylko prawo zwierzchnictwa nad Czerkiessami sobie przy. właszczać, nie zaś kraju ich do swego państwa wcielać ch..iała. propozycJe te chętnieby przyjęto. W prawdzie trzebaby było wówczas się obawIać. żeby agenci angielscy temu zapobiedz nie potrafili, namawiając mieszkańców, żeby ani o krok nie ustępo.. wali; Anglikom bowiem o spokojność i pomyślność Czerkiessów bynajmniej nie idzie. dążą oni li tylko do tego, aby daleko sięgające zamiary swoje na Wschodzie przygotować. nie dbając o to, czy nar6d iaki, który im się uwieść dał. wyginie czy tei nie. Anglia była i jest nieczułym rachmistrzem. oblictająl'ym tylko swoje kouyści i funty szterling6w.

-- .........,..,.,""""

. Rozmaite wiadomości.

Z P o z n a n i a. - Z powodu rychło nastałych mrozów i braku śniegu niektórzy własciciele dóbr i gospodarze. co swoje zbiory ziemiaków jeszcze nie schronili, ponieśli skody, które jednak w porównani u z zbiorami tegorocznemi w ogólności, są małoznaczne. O wpływie mrozów na oziminę. przedstawiającą zresztą piękny widok. po nastaniu łagodniejszego powietrza, nic niepomyślnego donieść nie mozna. Dnia JO. Listopada w nocy 012. Bodzinie ukazała się mocna błyskawica z {>6łnąc-zachodu. - Chorób zacic;tszych W l'lstopadzie ani mjędzy ludźmi. ani między bydłem nie było. Smierlelność między ludźmi była małoznaczną, -.-- 6 osób zmarzło pod gołem niebem. - Dnia 12. Listopada kowala {;rabi"sJi:iego z Zacharzewa, powiatu Odala pocztowym, wieczorem o 8 godzinie ,vz pocztowy przejechał ta, iż na lIIijscu skonał. Tegoż dnia po połu?niu o 5. sternik Karól R<;iczarczak z :;tarołl(kl nie daleko od Poznam a pijany z statu w W,artę wpa(1ł i toniJł; trupa jeszce m<; znale,zlOno; , zstavn n brzemienn<j zonę I czworgo dZieCI w naJwlększem ubóstwie, - Z powodu nieostrożności w używaniu broni ęcznej i """ p!omieniach 5 <;isób zginęło. Dzieclli 2i lat maNce, zostavl'lone w staini, świnie pożarły. - Ogień pochłonil1 9 domów mieszkainych, 2 stodoły, 1 kużnię i 3 stajnie, przez co wszelaku wielka szkoda ... nie powstała. Byt pomyślny mieszkańców coraz widoczniejszy; nie ,zapoznawamy tego. ie pomyślny wypadek tegorocznego żniwa i stósowne ceny ziemiopłodów niekorzystne skutki przeszłorocznego żniwa poniekiJd wynagradzają. Jest wszlako obawa, że ziemiaki tegoroczne w skutek niepomyślnego wpływu powietrza nie dobrze się przechowjlć dadzą, Jakoż już znaczna ich ilość gni/izną nadpsuta.

- Powstałe już tu ówdzie rękodzielnie cukru z buraków po wypadkach tegorocznego sprzętu prace swoje na większą stopę rozr oczęły; zamierzono też jednę jeszcze fabry. ętal..ową założyć, oraz i nową fabrykę szkła. - Miesiąca przeszłego w ciągu jednego tygodnia w pow. Pleszewskim tuy kościoły przez gwałtowne włamanie się okra.dzione; t, ; kościół w (.órze w nocy z dnia 28. na 29. Listopada. w W ytaszycach w nocy z dn. 30.

Listopada na 1. (;rudnia a w Noskowie dn. 5.

Grudnia. Skradzione tu sprzęty' nie były wprawdzie kosztowne, ale za to plebana w Noskowie, w którego mieszkaniu,wszystkie naczynia św. i szaty duchownych złożone były, w nocy z dn. 9 na 10. m. b. okradziono, a tak kościół przeszło 1000 tal szkody poniósł. Xiądz pleban podczas włamania sic; nie był w domu, lecz u chorego, do którego go przywołano. Sprawców tych 4. kradzieŻY jeszcze nie wyśledzono. Podaną dawnie; w gazecie naszej wiadomość o operacyi wykonane, przez.JW. Generalnego DOKtora Sztabu Graefe, za pomocą której w amputowane; piersi Hrabiny Polskiej wydobyć miał płód (foetus) i tak Hrabinę wyleczyć, jako niedorzeczni} bajkę wszystkie gazety odpierają. Z Krakowa. - Zaszczytnie znany muzyk Frańciszek Mirecki, Krakowianin, po lilkunasto -letnim w krajach zagranicznych, osobliwie We Włoszech pobycie, wrócił do Kro1kowa j na wezwanie tamtejszego Senatu zakłada 8zkoł 5piewu dramatycznego.

Zbi6r pieśni róż no-pl emienneo Q lu ,d u słwi?,ńskiego coraz bardziej IO''VJększa SIę. l o"varzvsł\vo nauko,ve oórnołużyckie w (;orycyi, vezwało jeszcze r 1836 ochoczych do zbierania wendYlskich pieśni, z ,vyznaczelliem za to nagmdy. - Dnia 26. Września r. b. na głównem posiedzeniu tegoi towarzystwa, ,pięci.u ubig('ów o na6rdę pzsłało .swoJe zbiory plPsnl. Jeen zbiór me zasługlwa/ wcale na uwagI;, zbiór zaś P. Haupta, sekretarza tegoż towarzystwa, i drugi P. Szmalera , ucznia wro..ław s J..if'6 0 uniwersytł:tu, wynagrodzone zostały 30t'J la/arami; trzeci z kolei zbiór Pana J. P. Jordanii, pilnego spółpracownika pisma praskiego Ost w,d West (do którego wiele z polskiego tJulIJaezy) otrzymał nagrody 20 talarów. \-Vydilniem rzeczonych pieśni zajmie się P. Haupt. _ W Lublanie (w Krainie) zajęto sit; także zbiorem peśn.i tamtejszego ludu, których prospekt w plsmle O..t ul/d VeAt ogłoszono.

1\1 a r s z a ł e k L o b a u.

- (Dolwńcz.) Znajomemi są i lego życie wojskowe i jego czyny, lecz ciekawą było rzecz'! 5łyszeć jego własne wyrazy nacechowane szczerością. wolną od fałszywej skromności i od wszelkie; przesady. Eitwa którą wydał 1808 r. w. Hiszpanii na czele dywizyi zoslajiJcych pod ,ego dowództwem, była jedna z naiświetniejszych z tej kampanii "ZdoL}łer'n dwanaście armat i ośm choriJgwi, mówił mar5załe z uśrniechell, ulJetyn wyliczył 24 armat I 16 chorągwi, m. odwoł..łem tego fałszu; o tylko prawda, że czynność ta zbyŁ była piękną aby nic przyda(: nie miano." Jego niezłomna wytrwalość zajaśniała szczególnie pO,d EssJing. 'VViadomo, iż był odparty, ści-śnll;ty nad brzegami Dunaju korpusami nieprzyjacielskiemi cztel)'kroć silniejszemi. Ale o tern nie wiadorrlo, że d/a 'pokrycia swej mniejszości ustawił woisko swe we 2 szeregi zamiast we trzy: nie wiadomo i o tern, że mu zabrakło ładunkfSw w śród naiwiękzej czynności. !'am Cesarz dziwił się heroicznemu oporowi. Przysłał Happa z rozkazem zaprzestania walki. {;enerał M outon z tą zimną krwią, na której mu nigdy nie zbywało rzekł d,o Rappa s"',:ego .towarzysza broni: Obejrzy; Się wokoło; Jestes znawcą; osądź czy mamy co inneBo do wyboru prócz śmierci na polu sławy..... (( Nie f rzyjaciel mniej świadomy rzemlOsła, ustąpi przed tak godną - podziwienia odwagą. Hrabia Laba u je; wimen swój tytuł a armiiJ swoje ocalenie. - W bitwie tej kula przeszła Generałowi przez rękę w chwili, gdy ostatni na miejscu bitwy zakrywał odwrot BWegO korpu5u na wyspie Lobau. j r

Rana ta bardzo cięika zaledwie się zabliźniła w cztery miesi,)ce. V\T lizakie w 45 dni po Mj czynności była bitwa pod \Yagram. henerał nie dowodził w niej. gdyż r,ie mógł się je5zcze utrzymać na koniu. Był jednak przytomny w tym wielkim dniu. wykradłszy się chirurgom, a szlachetna ta nieroztropność opóźniając 24 godzin opatrzenie rany, o mało nie zrz1)dziła amputacyi. - Wiadomość tę podaje P. V a r e l i a n d, ex chirurg Cesarza. _ Charaktery tak mocnej probjw jakiemkolwiek los albo ludzie stawi<j je położeniu, zmienić się nie potrafią. VV oczach Marszałka nie było świetniejszego zawodu nad wojskowy; przypominają sobie, że raz wezwany, aby podyktował swój stan. rodzaj zatrudnienia, odpowiedział: ź o 1 n i e r z. N ad wszelkie przymioty wodza najwięcej szacował zimną krew; gdy po dniach lipcowych, jako starszy komendant miał bronić przeciwko rozruchom porządek, ustawy i prawa wśród rÓźnorodnych zdań. gorliwości, którą okazywali jedni, rad. które poda..'ali drudzy. a wzburzenia umybłu wszystkich, powtarzał w kaźdej chwiłi: JL)dźmy spokojni. - I pewnie nikt spokojniejszymllie był od niego. Gdy wreszcie siłę siłą odprzeć przyszło: "Prawda. ie przecierpicip pierwszy ogień. mówił on, lecz potem napaść lub opór silniejszemi będą" _ W tej gwardyi narodowej, z której dowództwa szczycił się, a która pod jego rozkazami okazała tyle jedności, siły. patryotyzmu i odwagi, często znajdował łudzi. którzy gdzieindziej pod jego okiem odbJwali jui prób)" sw{>j odwagi. Pewnego dnia podał do nagrody oficera. którego postępowanie od dawna uwalał. "Powiedźcie P. Marszałkowi, ie pamięć jego zaszc7.yca mnie" odpowiedział oficer, kt6remu o tern doniesiono, "lecz nagroda ta pochlclma, była mi przyobiecaną od dawna." Marszałek chciał widzieć oficera. "Panie Marsl.ałku, rzekł mu oficer, w kampanii 1813 w Saxonii, szłabs oficer jeden spoezyw-ał ch'wilę "\1' a"vangiirdzie we mlynie. Kilka kroków na przodzie biwakowa la kompania grenadyer6w. Nieprzyjaciel, prowadLOny przez wieśniaków lIat:;le przebył nasze szeregi. Z dachu młyna. gdzie nieprzyjaciel najlepiej wziąść go mógł na cel, sztabs oficer zawołał: Bror'lcie tego posterunku, zakrywa on dwie dywizje. - Obroniono posterunku P. l\larszałku, lecz wszyscy oficerowie zginęli prócz jednego, któremu Generał przyrzekł krzyż" - "Tym Generałem byłem ja ,« rzekł Hrabia Lobau. _ ..A oficer('m. który się został, byłem ja." odrzekł Pułkownik Chapuis z 4tej legii. - >lAch Pułkowniku, rzekł Marszałek, ściskając jego rękę, długo cię 5zukałem i zawsze jednakowym

1R05cię znajduję, (, - Marszałek Lobau, które<>o wychowanie że tak powiem odbyło się w p_ lu? a później na worze csarskim, okazY'\'I'ał wielkI rozi}dek I znakomIty sposób postępowania. "\tV każdym przy padku cywilnym lub wojskowym zapatrywanie sili jego na rzeczy było właściwe, postanowienie szybkie, rozkazy jasne, wola niewzruszona. Posiadał wielką znajomość ludzi i życia. Gwardya narodowa winna silne swoje uorganizowanie, dobrą postavvę, dokładne w)'ćwiczenie i znajomość manewr6w, zgodności dwóch ludzi umieszczonych na jej czele. A co ważniejsza, kiedy Hrabia Iobau objął dowództwo gwardyi, okoliczności były bardzo trudne. Opinie anarchiczne, zuchwale i otwarcie się organizowały. Wybuch gotował się co chwila. Instytucye, własnosć, społeczność były otwarcie zagrożone. Gwardya tylko była jedyn,! siłą moralną i materyalną zdolną to wszystko wstrzymać, ona to wtedy, stanowiła Rząd. Wahanie się jej, lub błąd z jej strony spowodowalby nową rewolucyą. Tego więc kto nią dowodził czekała wielka odpowiedzialność, a do tego próba wśród namiętności i obelg. Jaki wojskowy zniósłieby spokojnie obrazę sweo hunoru J polit)'k potrafilieby się oprzeć przyłudom stronnictw! żołnierz Cesarstwa, co dowiodł odwagi wojskowej.

miałźeby wrównym stopniu odwagę obywatelską! Marszałek Lobau okazał w tej próbie niezwyklą moc duszy. Na pierwszy rzut oka, objął on zaraz stan rzeczy. Niebyło siły tylko w gwardyi, niebyło niebezpieczeństwa tylko dla publicznego porz1)dku, pojął więc zaraz 5wój obowiązek i polożpnie. Uorganizowawszy gwardyą na stopę wojskową, daleki od wszelkich kabał. niedozwolił any ta siła narodowa była narzędziem nikczemnych 'przemijających rachub. Wskazał wszystkim ,eden cel, tó jest dobro wszystkich, obronę porządku. - Cesarz lubiący jak wiadomo łączyć nową sławę z dawną godnością rodu, poł1czył człowieka którego lubił i szanował z dziedziczką dawnych książąt panujących w N e uchatel, siostrzenicę Księżny Albany, iony ostatniego Stuarta. Po 1815 dzieliła ona, osładzała Generałowi przykrości wygnania. _ Nieszczęściem Generał nie zostawił dziedzi.

ców swego imienia: pozostały tylko 3 córki. Jedna z nich, zaślubiona wnukowi owego tak zręcznego i cnotliwego ministra Turgot. któremu Francya winna tyle użytecznY3h reform. (PodłuB Dziennika Sporów.)

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1838.12.22 Nr300 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry