GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.06.15 Nr137

Czas czytania: ok. 20 min.

Wielkiego

Xi stwa POZNANSKIEGO

Nakładem Drukami Nadwornej W, Dekera i Spółki. - Redaktor: k> 1 TJITMMO«O*)J;O«

JW 1 3? .

W Sobotę dnia 15. Czerwca.

1SW

Do czytelników gazety.

Z kończącym się drugim kwartałem przypominamy, ii prenumerata ćwierćroczna dla tutejszYch czYtelników wynosi: . . . 1 Tal. 16% sgr,; dla zamiejscowych zaś: . .. 2 Tal. Zamiejscowi czYtelnicy odbierać będą za tę cenę CODZIENNIE wychodzącą gazetę na WSzYstkich Król. U rzędach Pocztowych w całej Monarchii.

Prenumerata egzemplarza na papierze kancellaryjnym wynosi 15 sgr. ćwierćr ocznie więcej od powyższej ceny - Nie naszą będzie winą, jeżeli dla późniejszego zamówienia w ciągu bieżącego kwartału, poprzedzające numera nie będą mogły być przesłane. Poznań, dnia 13. Czerwca 1839.

JLxpedycya Gazet W Dekera l Spółki.

Wiadolllości zagraniczne.

F r a n c y a.

Z P aryż a, dnia 6. Czerwca.

Według Monitora wsiadł Xiąźę Nemursld dnia 31. Maja o godzinie 2giej z południa w Cette na okręt »Crocodile". O celu podróży Xi<;cia tego nic dziennik urzędowy nie wspomIna. lia P re s s e powiada: «Ministeryum postanowiło wydawać dziennik w swoim duchu pisany. Wybrano juz głównego redaktora, wiadome nam nazwisko jego, ale mimo to sądzimy, że zamierzony dziennik do skutku nie przyjdzie. Minifteryum z dnia 12. Maja W przy krem znajduje się położeniu. Zobo

wiązało się ono na mównicy nie wspierać nadał żadnego dziennika. Słusznie uczyniło; ale teraz coraz bardziej się przekonuje, że się swemi czynami tylko miernie broni, i nie wie teraz co ma począć, aby sobie wyjednać silną pomoc i czynne współdziałanie, których potrze bę coraz bardziej czuje.« Konstytucyonista tak się o polityce Ministeryum odzywa: «Skoro rząd polityczny jaki środek przyjmuje, można z łatwością przewidzieć, jak tenże każde stronnictwo oceni. Kzecz się ma inaczej z teraźniejszem Ministeryum, i jeżeli dwie osoby równe podzielają zdanie o czynach Ministeryum, o wszystko się założyć można, że się we wszystkich innych punktach z sobą nie zgadzają. warunki, pod jakiemipowstało, wprawiły je w przewrotne stanowisko j wszystkie zdania pomieszały. Ministeryum zasiało zamieszanie i bezrząd; karmić je więc także wewnątrz siebie musi. Izba jest rozdzielona, rozdrobniona, więcej niż kiedykolwiek. Już teraz nie można powiedzieć przeciw komu jest, lub z kim się trzyma. Ministeryum tyle ma zmiennych zdań, źe trzeba być za niem albo przeciw niemu, stosownie do stanowiska, z jakiego się na nie zapatrujemy, fctądto pochodzą tak różnorodne o niem sądy. Psie ma ono stałej polityki, a przynajmniej jej jeszcze nie pokazało; dla tego też sąd nie ma ostatecznego punktu oparcia się. Czyny jego równie są różnorodne, jak cały skład jego. Można ten lub ów środek pochwalić, jeżeli go pojedynczo i z pewnego stanowiska uważać będziemy, Ale nic nie rę czy, żeby stanowisko to było zarazem dobre. Jeżeli środek jaki połączymy z ogółem jego czynów, zawsze coś związku pozbawionego znajdziemy, i sprzeczność jakąś, która wszelkie wrażenie zatrze. Powszechnie przywodzą na dowód wielkiej niezgrabności i religijnego d ucha stronniczego tę okoliczność, źe po nadejściu wiadomości o śmierci Kardynała Fescha, tytułowego Biskupa Ługduńskiego, nie tylko tamże nabożeństwa żałobnego za duszę jego, ale nawet i jednej modlitwy nie odprawiono. Jeden tutejszy dziennik donosi, źe wychowaricom szkoły politechnicznej oddział drugiego pułku artylleryi naraz broń palną, której przy ćwiczeniach swoich używali, odebrał, (.-.azetle des Tribunaux zbija podanie T e m p s, jakoby Pana Drouota uwięziono.

Stanął on tylko jako świadek przed Sędzią instrukcyjnym. W Eclaireur de la Mediterrannee z d. 2. Czerwca czytamy: «Kilkodniowy pobyt Xiecia Joinville w Marsylii i ponowione rozkazy Ministra marynarki, aby wszystkie na rozporządzeniu będę ce okręty czem prędzej uzbrojono, przyczyniły się w porcie naszym do niezmiernego ruchu. Uzbrajają wszysjtkie okręty, które się tylko na morzu utrzymać zdołają. Ale nie tylko z portu naszego wypłyną okręty do wzmocnienia eskadry Admirała Lalande, lecz także i do Brestu wysłano, jęk zapewniają, rozkazy, aby i tam wszystkie a wszystkie uzbrajano okręty." Listy z Tulonu donoszą, źe ani w Algierze, ani też w Tulonie r;ie poczyniono przygotow ań, z którychby o rychłem rozpoczęciu kroków nieprzyjacielskich lub o urzeczywistnieniu planu zajęcia całego wybrzeża afrykańskiego wnosić można. Podróż Xiecaa Nemur

'824skiego nie zdaje się przeto zostawać w żadne';' styczności z przy pisywaną od dawnego czasu Marszałkowi Valee wyprawą.

A n g li a.

Izba niższa. Posiedzenie dnia 3go Czerwca, - Lord John Russell złożył swoje, już dawniej zapowiedziane wnioski względem Kanady. Jest ich dwa, to jest: »1) Izba ta sądzi, źe stosowną byłoby rzeczą utworzyć prawodawczą unią prowineyów wyższej i niższej Kanady, opartą na zasadach wolnego i reprezentacyjnego rządu, którąby tak urządzić należało, aby się do szczęścia i zadowolenia połączonych prowincyi przyłożyła. 2) Stosowną byłoby rzeczą, aby aź do roku 1842 zatrzymano nadaną na ostatniem posiedzeniu aktem parlamentowym władzę Generalnemu Gubernatorowi i nadzwyczajnej radzie niższej Kanady, z zastrzeżeniem jednak zmian, jakieby się potrzebnemi okazały.« Wypada zatem tylko obwieścić zasadę, źe złączenie tych dwóch prowincyi w jedne, czyli źe powrót do stanu rzeczy 1791 roku jest koniecznym; ale samo połączenie, porządek administracyi w połączonych prowineyach, oznaczenie ich stosunków do kraju macierzystego i pozostałych angielskich osad w Ameryce północnej, wszyslkie te ważne pytania do niepewnego, jak się zdaje, odroczono czasu. Za przyczynę tej odwłoki podał Lord John Kussell, źe stosowną byłoby rzeczą-wyrozumieć życzenia samego łudu kanadyjskiego pod względem utworzyć się mającej nowej administracyi, ale dzienniki ministeryalne dość jasno wyznają, źe niepodobieństwo przeparcia w parlamencie jakiegokolwiek środka, w jakiem się obecnie Ministeryum znajduje, jest jedyną przyczyną tej odwłoki. Pan Hume żalił się na takową odwłokę i opierał się przełożonemu planowi, jako dalszemu ciągowi teraźniejszego stanu rzeczy, skoro Lord Kussell skończył mowę uzasadniającą wniosek jego, w .której szczególniej miał wzgląd na znajome wnioski Lorda Durhama, które tylko częściowo pochwalił. Także Sir R o b e r t Peel żalił się na to, źe na tera?niejszem posiedzeniu chcą na samych zaprzestać wnioskach i takowe od wszelkich prawodawczych odłączyć środków. Końcowo dodał, źe nie jest bynajmniej zamiarem jego robić z sprawy kanadyjskiej pytania stronniczego. Pan Charles B uller'wszelką odradzał odwłokę, odwołując się szczególniej do obecnego, obawę wzbudzającego stanu osady; pochwalał on zamiar rządu połączenia tych dwóch prowincyi, ale równocześnie bronił innych planów Lorda Durhama, którego był Sekretarzem w Kanadzie, przeciw zarzutom Ministrów. wnioskami Lorda Johna Russella, na jego własne życzenie aź do dnia 10. b. m. Potem przeczytano po raz drugi bil o policyi stolicy, mocq którego, chcą urządzić policyą Cityi na w z ó r policyi reszty kraju. N a końcu p osiedzenia oznajmił Kanclerz Izby skarbow ej, że wniosek swój wzlędem zaprowadzenia Penny-porto pod tym tylko warunkiem przełoży, jeżeli się Izba zobowiąże do zakrycia wyniknąć ztąd mogącego niedoboru w wydziale pocztowym. Wierzą prawie, źe Ministrowie zmuszeni będą zaniechać znowu swego planu naukowego, obliczonego na korzyść wszystkich wyznań religijnych bez różnicy, na który tymczasowo od parlamentu 30,000 funt. szterł. zażądać chcieli, gdy niedawno temu li tylko na jednem posiedzeniu parlamentu 30 różnych petycyi przeciw temu planowi podano, podczas gdy ani jedna za nim nie przemawiała. Główna opozycya pochodzi z strony tak nazwanego narodowego towarzystwa do rozkrzewiania oświaty publiczne), które pod przewodnictwem Prymasa panującego kościoła, Arcybiskupa Kantuareńskiego, wyraźnie oświadczyło, że żaden systemat naukowy, nie oparty wyłącznie na nauce religii kościoła protestancko - biskupiego, nie zgadza się z pomyślnością, i dobrym byłem kraju. Z obrad jednak, na których uchwałę tę ustanowiono, jawnie się okazuje, że tu mniej chodzi o prawdziwy interes religijny, jak raczej o polityczne pytanie stronnictw. Ani jedna z mianych tamże mów nie oddycha prawdziwym duchem religijnym; wszystko się ogranicza na czczych i ciągle powtarzanych słówkach o konieczności nierozdzielnego związku między państwem a kościołem i wyłączenia innych wyznań od szkół utrzymywanych nakładem państwa, gdy tylko w nauce kościoła biskupiego znajduje się szczęście kraju, utrzymanie interesów tegoż i wielkości. Tak tedy z jednej strony używają tu tylko religii jako prostego środka do celów państwa i stronnictwa, a z drugiej strony kartyści na zgromadzeniach swoich formalne sobie z religii wyprawiają drwinki. ' Sławna sprawa Pana Alexandra Humphreys, udającego się za potomka domu Hrabiów btir ling i na mocy tego za dziedzica wielkiej części posiadłości angielskich w północnej Ameryce, została odsądzona w najwyższym sądzie (justiciary) Edymburskim. Wiadomo, że Pan Humphreys opierał s w ej r a w a na starożytnych jakichś aktach, danych mu przez sławną paryską wróżkę, Parmę Lenormand. N a jednym z tych aktów były nadpisy sławnych: Fłechier, Biskupa Nimes i Fenelona, Arcybiskupa Kameraceńskiego. Te nadpisy miały świadczyć o rzetelności listu niejakiego Mallet, pisanego z Lugdunu w 1706. r., który twierdzi, źe będąc w Kanadzie, widział kartę N o v o d a m u s, daną przez Karola I. Hrabi Stirling. Prokurator Sądu oskarżył Pana Humphreys o sfałszowanie tak listu jak i nadpisów dwóch sławnych mężów, w Paryżu w roku 1837-, w domu na ulicy Tournon, zajmowanym przez Maryą-Annę Lenormand, księ"'arkę i wróżkę. Sąd przysięgłych po pięciu godzinach narady oświadczył jednomyślnie, źe wyciąg z karty N o v o d a m u s jest fałszywy, a prostą tylko -większością, że niema dowo d u, iżby oskarżony wiedział o fałszu, lub iżby używał sfałszowanej karty jak ważnej, po przekonaniu się o jej nieważności. Kanclerz przeto wyrzekł uwolnienie od winy Pana Humphreys, który z radości omdlał.

Pierwszy okręt żaglowy żelazny, zbudowany w Anglii, zwany «Ironside»" , wrócił do Mersey z podróży do Ameryki, która trwała pięć miesięcy. To doświadczenie dowiodto, źe okręty żelazne mogą przepływać Ocean bezpiecznie, gdyż igła magnesowa bynajmniej ze zwykłego kierunku, jak się tego lękano, nie zbacza. Z Londynu, dnia 4. Czerwca.

Listy z Lizbony z dnia 27. Maja zwiastują niepodobną do prawdy pogłoskę o zamierzonem przez Kortezów ogłoszeniu bankructwa państwa. Statek parowy «Liwerpooł« przywiózł wiadomości z Nowego-Yorku aź do d. 18. Maja. Między passaźyerami jest też znajomy członek kongressu amerykańskiego, P. Daniel Webster. Wychodzący w Washingtonie na wpółurzędowy G lob e ogłasza wyiątek z dyplomatycznej korrespondencyi między Lordem Palmerstonem i Posłem Manów Zjednoczonych w Londynie, Panem Stevenson, z której wynika, źe ostatni w zleceniu Prezesa Stanów Zjednoczonych u rządu angielskiego się zapytał, azali poczytuje rzeczą stosowną, aby przez kongres «chwalone nadzwyczajne posłannictwo do Londynu wyprawiono i takim sposobem układy względem sporów granicznych z Washinglonu tamże przeniesiono. Lord Patmerston dowodzi w odpowiedzi swojej, źe środek takowy w śród obecnych okoliczności nie wyda pożądanego skutku, oświadczając oraz, źe do Posła angielskiego W Washingtonie nowe wydał instrukeye, stosownie do których Prezesowi ma byC zaproponowanem, aby obustronnie Kommissarzy mianowano, którzyby plan spornej bierni,. zdjęli i albo sami rzecz całą załatwili, albo rządom swoim ją do rozstrzygnięcia podali. *esa. W dolnej Kanadzie sąd wojenny po «miesięcznych czynnościach sessye swoje zamknął. Z pomiędzy 110 powstańców 12 powieszono a 9 na wolność puszczono; reszta na śmierć skazanych siedzi w więzieniu. Potwierdza sie, ze Generał Santa Cruz w Peru przez ( hilijczykow na głowę porażony został. Strącł 3400 ludz, którzy się w niewolą dostał., i cłą swoje kassę wojenną, w której .90 000 doi arów było. Sam uszedł z 20 ludźmi; Generałowie Moran i Urd.nea polegii. Generał chilijski Lafuente spodziewał się * * & ? « . «« W L li n * stanąć. C I I . o . 1500 woiska, załogi jeszcze się trzymało sprawy Santa Cruza Z dnia 5. Czerwca.

Listy handlowe z Vera-Cruzu z d. 9. Kwietnia donoszą ze tameczny gmach komory celnej z wszelkiem, tam złozonemi towarami stał się pastwą płomieni. Ogier, w nocy z d. 7. na 8. wybuchnął . szerzył się z okropną szybkością. Strata ma byc ogromna, przeszło milion pesosowo Jest podejrzenie, źe ogień ten podłożono a to z nienawiści ku Francuzom, kiedy dmem przedtem ładunki dwóch francuzkich okrętów tamże złożono, Kupcy anielscy udali się do Konsula W. Brygą.aMzeffiW nOOión'ef z\MdY <anskiego w >naGłoszą znowu, źe Lord Hill, NaczelnyWódz armii, urząd swój złoży, i źe Margrabia Anglesea ma być jego następcą. W S ta n d ard czytamy: »Juźeśrny napomknęli o buskiem rozwiązaniu parlamentu, któr coraz więct;j wiary skuje. Zdaie sję .«UI«. JI.«.a«. «-..,..., ...».] »» UJ Ł , «a:JC'4 to być tak dalece nie naturalną rzeczą, zęby Ministrowie teraźniejsi odwołaniem się swojem do ludu własne nieszczęście sobie zgotować mieli, iź początkowo i my podobnie, iak zapewne wielu z naszych czytelników, pogłoścetej nie wierzyhm. Musimy jednak wyznać, żeśmy się po zasięgnięciu dokładnych Wium; i l}!>i łqil11i, liż UJ!Mffl Im8I-ł:J-tlt1fł1e rozwiązanie parlamentu gotuje. Przywodzą różne przyczyny tego tak nadzwyczaj neE;O postanowie nia. Bez -ubliżenia S7aC 1 1 n - kowi nie możemy jednei z tych przyczyn przyl . e9 e a fl3 1J tr !1IffiW , którzy od Ministel)'Um zalezą. Jestzas następująca: Pewna znako mita osoba, naprowadzona Przez d:lmy dw oru !la .fr Śl . f ł$zywą:; j;f ofN c PJł J1 anPęffte U ę z!Epi ąz !16 lJar1».mentu nie powiększy liczby tych człon!.:ów Izby niższej, którzy by Ministrów bronić gotowymi byli. I)rugie przypuszczenie przypisuje Lordowi Melbouraemu lepszy i uczciwszy sposób myślenia an.V"i; - , j · naszim"'zeczywlcL przypTat nar 2Y P 'T wszy Minister miał bowiem powiedzieć £ w ostatnich sześciu miesiącach dla te-o tllkn ster rządu zatrzymał ahv I LJ K ° } i radykalistów "'od rządu oddalić T postanowił parlament rozwiać dfa"''''zczf ma ostatniej nadziei radykalistów Ul bardzo dobrze, źe '" Brd ITlbolili "I zraędność użalał, jakiei T <<rH 1N £ ID ja --- ---JS 96 takową wymówkę z Drzvr*vnv\i'1. ' zostania przy Z A e £ l 7 u /\ i" a /\ /\ Po" w i e r z / J , "'eby" L o f f i? S tak sądz.ł, bo nieraz już m{ai snosobr, 1 7] oddania. Lorda Normanby w ręce pubiic z '" spraw edliwoiri 7A =,,; J puoiicznej ff/\SUOMiAwI T 1 )K fi er" Izbą niższą do końca trafić nie m o - T i i* przy albo po rozwiązaniu parlamentuOża urz/ dowanie chcą podziękować, ażeby wpływ ,ch urzędowego stanowiska i skutki "niepoToźu mienia» jeszcze stronictwu ich iak. ś b ! '" przyniosły. W chwili gdy to JI b.eramy następujące donifsiinie jedne™7z na szych korespondentów: Dziś rano pogadano za rzecz pewną, źe Lord Melbourne za nie chał planu rozwiązania parlamentu porie waz członkowie bJl!ęt!l_ sł\wmi wflÓSZ-° o IIUSZ , tyu» sposobem jeszczeby większą mieli za sóba mniejszość. Powszechnie sądzą, źe Lordowie Melbourne, Palmerston . J. Uussel wkrótce dym.ssyą wezmą, a w miejsce ich Lord Normanby zostanie Prezesem rady °abineto wej, Mar rabia Anglesey Ministem spraw 1 łłt h li l;8fdn\swis ćłlHł9ł:8f8 Morpetii Ministrem spraw wewnętrznych < Austrv Z Wiednia dnia 4 Ca' Dzisiejszy D ostrzega cz a uTtTv ac K " bejmuje w krótkim artykule nainowsze w £ " domości, które wczoraj pocztą turecka d' 22. Mąja z Konstantynopola tu nadeszły (r gle jeszcze panuje tam największa obawa względem rozwinięcia się spraw w Syryi Poqłqg doni,esjeń' Taijp.s H ą@ifii:a 1D l::. manska w dobrym była stanie i gotowa do walki. Mimo to wszyscy na przedmieściu ];Jara jpiJzai <D'łfmłł1fDi , ze egipskiej czoła stawić ni zdoła. Organa Porty oświadcza a obevm ńY słom zawsze to samo, źe Dywan nie m 1 najmniej nieprz¥j ?nych. ch iT ale na wśzv 1,t£ Bfzy 8t8WftBy f IWUSl. \Kf po<j<:?1t,nYl1}, ouł ll" chu tłómaczy się też "J'o u r n ar 'a e S m y r n e . Ale w Konstantynopolu jednak najgorszych rzeczy się obawiano. Zdanie, źe wojna nieuchronna upowszechniło się, lubo z pewnością-wiedziano, ie do kroków nieprzyjaciel szej nowiny te smutny wywarły wpływ. Fondy znacznie się zniżyły. Z Alexandryi nadeszły listy do Konstantynopola aż do d. 13. Maja; donoszą o przybyciu gońca rossyjskiego, który dawniej przez Konstantynopol przejeżdżał, dodawają jednak, że oświadczenie ajenta rossyjskiego, Hrabi Medem, ażeby Mehmed Ali wojsko swoje od granic Syryi cofnął, nie wydało pożądanego skutku. Wymaga to wprawdzie potwierdzenia, ale na Fera powszechnie sądzono, ze się rzecz istotnie tak ma; jakoż zdaje się to być bardzo do prawdy podobnem. Xiążę Melternich dnia 30. z. m., w dzień imienin N. Cesarza, dał wielki obiad dyplomatyczny na 48 osób; zaproszeni byli wszyscy posłowie z swemi małżonkami. Poseł rossyjski wyjechał do kąpieli czeskich. Dwór cesarski uda się dnia 5. Czerwca do Preszburga. Cesarz zamierzył zwiedzić bliższe komitaty, oraz król. stadninę w Bobolnie , a około 24. b. m. powrócić znowu do Schónb runn. Dnia 30. z. m. wieczorem przybył do Wiednia Arcyxiąźę Palatyn z Preszburga, dokąd znowu 1. Czerwca ma wrócić. Celem tej podróży, jak domyślają się, są przygotowania do mającego nastąpić sejmu węgierskiego. Prymas węgierski znajduje się obecnie w stolicy Austryi. T u 2 C Y a.

Z K o n s t a n t y n o p o l a, dn. 22. Maja.

(Guz. Poważ.) - Nareszcie pewniejsze mamy wiadomości o stanie spraw w Azyi. Wiemy teraz, źe armie egipska i ottomańska na przeciw siebie stanęły, ale ani jedna ani druga nie dopuściła się zgwałcenia terrytoryum. Tuszą więc sobie ciągle, że usiłowaniom zawierzytelnionych tu i w Kahirze ajentów dworów europejskich krwawemu starciu zapobiedz się uda. Wszakże spodziewano się też, że Haf1Z Basza ruchu tego nie wykona, który jednak wykonał; spodziewano się, źe wojska obydwóch współzawodników bardziej rozlokowane Zostaną, a teraz jednak przeciwnie bardzo do siebie się zbliżyły. Z tej lei przyczyny za nic ręczyć nie można a ci co w długotrwałość pokoju ślepo wierzyli, zarzynają się kroków nieprzyjacielskich obawiać. Mąż rzeczy nader świadomy powiedział w pewnem miejscu temi dniami: »sułtan rozumniejszy, jak myślą; oszukał on dyplomacyę, która mniema, źe go zupełnie owładnęła.« T o tyle tylko znaczy, źe Porta nie szczerze postępuj e, źe się stara zyskać na czasie, aby się należycie uzbroić. W 7 iną to więc reprezentantów mocarstw europejskich, źe na te

uzbrajania od dawnego czasu obojętnie spoglądali.

Rozmaite wiadomości.

W Warszawie wyszły: Bajki i przypow i e ś c i L. E. Raj szla. Piękna Fornaryna. Niektóre tylko poszlaki zostawiła nam przeszłość o sławnej Kochance Rafała, jakkolwiek cudna ta piękność wielki wpływ miała na serce i jeniusz tego xiążęcia malarzy. Przy tern poszlaki te są tak dalece pozbawione wszelkiego związku, źe nie można powziąć dokładnego wyobrażenia o życiu tej młodej dziewczyny, którąby właściwie obok Laury Petrarki i Beatryki Dantego umieścić należało. Doniesienie o życiu ł-ornaryny przechowały nam tylko podania, które jeszcze po dziś dzień są w ustach rzymskiego ludu. Właściwe lej nazwisko jest zupełnie niewiadome, bo fornaria jest słowo zdrobniałe, oznaczające piekareczkę, a pochodzące od fornoja (piekarka); jednakże mały, stary domek, stojący przy moście blizko wnijścia w ulicą Balbi, w którym się kram piekarski znajduje, jeszcze się dotychczas Casa fornarina nazywa. Włoskie słowa te, wyryte na małej marmurowej tablicy wmurowanej w ten domek poświadczają, źe takowy niegdyś przez kochankę Rafała był zbudawany, Domelc ten stoi przy odludnej, oddalonej ulicy, w dzielnicy Rzymu, która najmniej jest odwiedzaną. Podróżni zwiedzający pomniki i starożytności tej odwiecznej stolicy, rzadko zapędzają się ai do tej zapomnianej ruiny. Niektórzy nie wiedzą nawet, źe istnieje, i tylko niekiedy zdarzy się tam widzieć poważnego i zamyślonego wędrowca, który przejęty uwielbieniem tego wielkiego włoskiego mistrza z uszanowaniem owo miejsce odwiedza. W temto miejscu Rafał Sancio di Urbino 1508 roku, chodząc do pałacu zamożnego bankiera Agostini Chigi, dla przyozdobienia swojemi utworami jego familijnej kaplicy, ujrzał po raz pierwszy Fornarynę, która w ojcowskim kramie bułki sprzedawała W tern miejscu mimo uprzejme napomnienie swojego dobroczyńcy, zapomniał o rozpoczętych freskach i ułożonych skicach; a ranne odwiedziny jego w tym kramie były tak częste i tak długo trwające, iź stały się wielką przeszkodą do wykonania przedsięwziętego dzieła. Ale ponieważ bogaty bankier życzył sobie, aby młody artysta jak najprędzej ukończył spaniałe swe zarysy, zaprosił więc, celem zwabienia zbiega, młodą córkę piekarza do swojego pałacu. Piękna dziewica skłoniła się do jego prośby, a młody rozkochany mistrz pracował znowu z zapałem Fornaryna aż do zgonu Rafała jego nieodstępną towarzyszką; od tego czasu Rafał nie mógł juz żyć bez nil j, a gdy sławne watykańskie loże malował, wziął ją z sobą nawet do papiezkiego pałacu. Papieżowi zdawała się być zgorszeniem ta ustawiczna obecność kochanki Rafała; albowiem każdą rażą, gdy odwiedzał tego mistrza w celu przypatrzenia się nowym zarysom, albo postępom jego pracy, niemiło mu było, iż zawsze zastawał u niego Fornarynę. Niesłusznie złorzeczy świat pamięci Fornaryny, utrzymując, jakoby ona jedyną była przyczyną, że Rafał w kwiecie swojego wieku i umnictwa do grobu wstąpił. I owszem ustne podanie głosi, że zbyteczna praca wycieńczyła siły tego mistrza i pozbawiła świat wszystkich owych spaniałych utworów, jakich po urbińskim malarzu jeszcze na przyszłość się spodziewano. Pewnego dnia, gdy przyszedł zupełnie wysilony do domu, wpadł w niebezpieczną gorączkę, której przyczyny nie odkrył nikomu; chociaż lekarz krwie puszczeniem uratować się go starał, jednakże stan zdrowia jego coraz się bardziej pogorszał. - Czując się być blizkim śmierci, żądał, aby oddalono jego kochankę, jednakże zapewnił jej przyzwoite utrzymanie na przyszłość. Nad zgonem jego ubolewano powszechnie, sam nawet papież Leo X. opłakiwał stratę malarza Idź. Ze śmiercią Rafała niknie wszelka historyczna, a nawet tradycyina poszlaka o losie Fornaryny. -. Podług panującego podania w Rzymie miała ona później przebywać u Juliusza Romano, ucznia i ulubieńca Rafała; zdaje się, iż podobieństwo, jakie się znajduje w postaciach niewiast tego mistrza, a lego ucznia, dało powód do tego domysłu. Atoli podobieństwo to znajdujemy nie tylko w dziełach rzeczonego mistrza, ale nawet w dziełach wszystkich artystów, którzy do szkoły Rafała należeli; jestto tylko dowodem, że ten mistrz oim wzorem wielki wpływ na swych uczniów wywierał Jakoż wpływ ten jest bardzo naturalny i sławie tych uczniów bynajmniej nie uwłaczający. Tyłko nie należy go brać za niewolnicze naśladowanie, które niczem inne m nie jest iak kradzieżą. Rafał wskazywał swoim uczniom jedne i za doskonałe uznaną drogę, i z tego powodu w wielu galeryjach widzimy tak wiele wizerunków niewieścich, z których każdy za Fornarynę uchodzi. Tym sposobem przez miłość wielkiego mistrza, skromna i uboga dziewczyna została nieśmiertelną ; osobliwsze dziwactwo losu, które przyozdobiwszy mury, pałace i kościoły wizerunkiem bezimiennej, z nizkićj klassy ludu pochodzącej dziewicy, uczyniło

Ją rozkoszą oczu dla królów, xią£ąt i papieźów, a uwielbieniem dla miłośników, znawców i artystów! lleźto wysoko urodzonych iękności nie życzyłoby sobie podzielać los uogiej Fornaryny, która przez Rafała odmalowaną i wszelkim następnym wiekom przekazaną została? Jestto dowodem, że tytko potęga pięknego umnictwa jest nieśmiertelną! (Rozm. Lwów.) Akademije tureckie. - Wielki Sułtan rozkrzewia coraz bardziej cywilizacyj ę w swoim kraju, a najlepszą rzeczą jest to, że na powierzchnem ukształceniu nie poprzestaje. Rędąc przeświadczonym, że dla wychowania wzrastającego plemienia stosownie do swoich zamiarów, przede wszystkie m gruntowna nauka jest potrzebną, 7 szkół założyć postanowił i nadał im dumną nazwę akademii, w których oprócz innych umiejętności, najszczeólniej nauka matematyki, fizyki i chemii wyładaną będzie. Naukowe te inst)tuty założone będą uprzednio w siedmiu miastach, jakoto: w Konstantynopolu, Adryjanopolu, w Sotonice, Brussie, Smyrnie, Bagdadzie i Trebizondzie. Przedmioty wykładane będą częścią w francuzkim, a częścią w tureckim języku; a to z powodu nauczycieli, których z Francyi i Niemiec sprowadzić zamyślano, a o których spodziewać się nie można, aby w rótkim czasie tureckim językiem wysłowić się umieli. Jakoż paryzka akademija jest już wezwaua, aby kilku młodych ludzi za professorów dla tych nowych instytutów zaleciła. Wakademijach w Konstantynopolu, Smyrnie i Solonice dawane będą w języku francuzkim gramatyka, geografija i historyja zupełnie na sposób europejski. Professorom zapewniono stalą, dość znaczną płacę i pensyję dożywotnią za oddaleniem się z icli posady. We Frejbergu niedawno Professor chemii w tamecznej Akademii Kersten, otrzymał list od Berzeliusa, w którym mu donosi, że Professor Mosander w aztokolmie odkrył w Cerycie (kruszcu ze Szwecyi) nowy metal!, który nazwano Lantan. Jest on koloru szarego, i zdaje się być miękkim i ciągłym. Zarazem pisze wielki chemik, że nowy ten metali jest i w niedokwasie Cerium, który Professor Kersten odkrył w Monazicie, minerale niedawno przez Breithaupta znalezionym w Uralu. Później metali odkryty przez Kerstena znaleziony i w Gadołinicie. N owy ten przeto 55 pierwiastek chemiczny znaleziony razem w kopalniach Szwedzkich i Uralskich. Rzecz odna uwagi, iź północna Europa od niejaiego czasu najwięcej odkryć chemicznych dostarcza. dz aj u. (List z Petersburga do Kijowa, od obywatela Kijowskiej gubernii, do przyjaciela i powiernika.) -. ..Niesłusznie FI*. Statystycy zarzucają naszemu krajowi niedostatek przemyslowości. Spędziwszy lat kilka W Petersburgu, przekonałem się, ze w naszym kraju są ludzie tak przemyślni, iż zagasiliby wszystkich w świecie fabrykantów, rękodzielników i spekulantów. Nic nie ma w tern dziwnego kiedy kto ma;ąc fabrykę, rękodzielnią, zakład, i wyłożywszy gotowy kapitał, ciągnie zeń zyski. JJo tego trzeba tylko starania, pilności, wiadomości rzeczy, uczciwości w obrotach handlowych i pieniędzy na pierwsze urządzenie. Ale my możemy pochlubić się takiemi przemyślnikarni, którzy występują na pole fortuny pieszo, bez grosza, a wracają do rodzinnej siedziby w karecie, z ogromnym kapitałem, a to nie tylko nie pracując, ale nic nie robiąc, owszem żyjąc w stolicy wesoło, popijając szampana, ucztując w najlepszych oberżach i grając sobie w wista, w braku innego za ęcia. Oto dopiero sztuka! Ziściły się na nich marzenia o kamieniu filozoficznym: został on nakoniec odkryty przez %. . ezególną kastę ludzi przemysłowych, znanych pod nazwaniem adwokatów czyli plenipotentów. Ci samozwani adwokaci zro bili z nas, łatwowiernych obywateli, trzodę merynosów, których strzygą bez miłosierdzia lępemi nożycami i karmią koniczyną własnego Wynalazku, rosnącą na gruncie fałszu oszukaństwa i bezczelności. Trzeba być na miejscu, żeby widzieć do jakiego stopnia dochodzi nasze prostactwo i mądrość plenipotentów. Ci panowie wmówili dobrodusznym obywatelom, którzy nigdy nie bywali w stolicy, źe \r Petersburgu wszystko przedaje się na wagę.

Siedząc w naszych zakątkach wierzemy, źe jaki taki wypędzony kancellista, szubrawiec, którego bez pilnego interesu nie wpuszczano u nas do przedpokoju, przyjechawszy do Petersburga z naszemi pieniędzmi, może natychmiast zakupić przyjaźń, poufajność i orędownictwo osób, piastujących wysokie urzędy i za ich pomocą robić -wszystko co się podoba, obracać Sprawiedliwością na wsze strony i nawet mieć wpływ na losy całych prowincyi. My po wsiach naszych odbieramy listy od plenipotentów z wiadomością, źe takiemu to Panu trzeba dać 5,000 rub., innemu 10,000 rub., a w ważnych okolicznościach, kiedy chodzi o los całej rodziny, potrzebują od nas niekiedy 50,000 rub. i więcej, na same wydatki w sprawie, prócz wynagrodzenia plenipotentowi i kosztu na przyzwoite jego utrzymanie się w stolicy. Cena zależy od stopnia zamożnOSCl mającego sprawę. Co prędzej zastawiamy majątek w Banku, oddajemy w zastaw łub dzierżawę na Kijowskich Kontraktach i jakby ratując się od zguby, szlemy pieniądze naszemu pełnomocnikowi W stolicy. Tu dopiero następuje rozwiązanie.

(Dokończenie, nastąpi).

.I !......!'.» braci Szerków W tych

W księgarni dniach wyszło: «Pamiętniki Albrychta Stanisława X. Radziwiłła f Kanclerza W. Litewskiego. Wydane z rękopismu przez Edwarda Baczyńskiego. 2 tomy in 8vo. Cena złp. 24.« ZAPoZEW EDIK.TAL.NY.

Nad pozostałością Karola Kugler z Skoków otworzono dziś proces spadkowo -likwidacyjny. Termin do podania wszystkich pretensyi wyznaczony, przypada na dzień 15. .Lipca r. b. o godzinie 9tej przed południem w izbie stron tutejszego Sądu przed JP, Assessorem Mazurkiewiczem. Kto się w terminie tym nie zgłosi, zostanie za utrącającego prawo pierwszeństwa jakieby miał uznany, i z pretensyą swoją li do tego odesłany, - coby się po zaspokojeniu zgłoszonych wierzycieli pozostało. Wągrowiec, dnia 21. Kwietnia 1839.

Król. Pruski Sad Z i em sko-mieiski.

JJ o tutejszej kamelaryi należąca wieś U r z ezie, której w wieczystą dzierżawę wypuszczenie wkrótce nastąpić ma, zostanie jeszcze w jednoroczną lub podług okoliczności na łat po sobie idących 3, od Św. Jana r. b. zaczynając, w dzierżawę wypuszczoną. Termin do tej licytacyi na dzień 24. b. m.

o godzinie 9tej przed południem w kancelaryi tutejszego Magistratu wyznaczonym został, i chęć dzierżawienia mający warunki tej dzierżawy w każdym dniu w registraturze tutejszej przejrzeć mogą Chęć dzierżawienia mających i kaucyą staw'ić mogących, oraz kwalifikujących się interessentów wzywamy niniejszern, aby w tym terminie o ffe rty swoje podali, a najwięcej ofiarujący przy zastrzeżeniu potwierdzenia przełożonej nam zwierzchności, przyderzenia spodziewać się może. Gostyń, dnia 3. Czerwca 1839.

.

'. . · . M a g i s t r a t UWIADOMIENIE.

Kapituła Metropolitalna Gnieźnieńska chcąc zachować w -wypłatach onę ciążących zaprowadzoną regularność, jest zmuszona z syvej strony domagać się równej punktualności od swoich debentów. Z tego powodu uprasza

JWWnych i WWnych Dziedziców, opłacających procenta od kapitałów kościelnych, aby W terminie Św. Jana r. b. w wypłacie tej punktualnie chcieli się uiścić, donosząc zarazem, iź do odebrania prowizyów Sekretarz nasz X. Dyament pod N rern 452. w Gnieźnie mieszkający, od dnia 23go Czerwca do Igo Lipca codziennie gotowym będzie.

W Gnieźnie, dnia 6. Czerwca 1839 r.

Kapituła Metropolitalna GnieźnieńsKa.

JKontinua tt aukcyi porcelany * W dniach I?, 18., 19., 20., 21. i 22. Czerwca r. b., przed południem od godziny 9tej, sprzedawać będzie Królewska ISerliiiska rekodzielnia porcelany XT sali tutejszego hotelu Saskiego, przy Wrocławskiej ulicy, drogą publicznej licytacyi za gotową zaraz zapłatą grubą monetą pruską przez podpisanego urzędnika, różne b i a ł e porcelany, jako t o: naczynia do kawy, herbaty i stołowe, asyety, salaterki do kumputów, talerzyki do konfitur, talerzyki do galaret, sosjerki, sałat jer ki, półmiski, talerze, wazy, filiżanki, imbryczki do kawy, mleka, śmietany i herbaty, piaty do zasłon świćcnych, urynały, główki do fajek, miednice i różne inne wyroby. Porcelany w każdym dniu sprzedawać się mające, mogą na godzinę przed z a c z ę c i e m aukcyi być obejrzane. Poznań. 1839. K o c h .

DONIESIENIE.

Wyexaminowany i potwierdzony studniarz I rurmistrz Kar o l H i l d e b r a n d t poleca się

każdemu do robienia studzien i zaprowadzauia rur, wodociągów, pionowych i poziomych pomp ssących, naciskowych i podnośnych i t. d., i t. d., tak gatunku najprostszego , jakoteż dla największych zakładów fabrycznych, przyrzekając obok najumiarkowariszych cen, najrzetelniejszą i najpunktualniejszą usługę. Poznań, dn. 6. Czerwca 1839. K. Hildebrandt, na Małych Garbarach Nr 105.

W okolicy Tarnowy na trakcie ztąd do Berlina, zginęło na dniu 10. b. m wieczorem pudło z czepkami i inne mi przedmiotami damskiego ubioru. Ktoby rzeczy te znalazłszy oddał do tutejszej władzy policyjnej miejscowej, lub wskazał gdzie się znajdują, odbierze nagrody 5 Talarów. Poznań, dnia 13. Czerwca 1839.

W dniu 4. Lipca r. b., o godzinie 9tej zrana, w Komornikach za Tulcami, w powiecie Szredzkim, znaczny inwentarz, mianowicie około 1000 sztuk owiec poprawnych, w różnych partyach, kilkanaście krów, wołów, koni i t. p, z wolnej ręki za polową zaraz zapłatę najwięcej dawającemu Ajrzedawany będzie. Nepomucen Kościeiski.

g(5w* Świeże hollenderskie śledzie, świeży porter, świeży limburski ser śmietankowy najlepszego gatunku, ponsowe messeńskie apelzyny i cytryny, duże zielone pomarańcze w tej chwili otrzymał i przedaje w pomiernych cenach, handel Braci Peiser, ulica Pryderykowska Nr. 183. naprzeciw zegaru pocztowego.

W niedzielę d. 16. Czerwca 1839 r. W ciągu tygodnia od dnia 7, aź do będą mieli kazanie 13. Czerwca 1839. N azwy kościołów urodziło się I umarło ślub przed południem. po południa. chło- dzie- l płci płci wzięło pców. wcząt. l męsko zeńsk. par. W kościele katedralnym x. Pr. Urbanowicz 3 l l j' W koś. farno S.Maryi Magd. - Dz. Zejland 2 l S. Wojciecha a . . , « - Mans. Duliriski l 3 W kościele Sw. Marcina - Prob. Kamieński 3 2 l Gmina niemiecko-katolicka .w kościele pofranciszkańsk - Pawelke x. Pawelke 3 Dominikanów - Kapłan Scholtz W klaszt. sióstr miłosierdzia - Prob Dyniewicz 1 W ewanieliekim S. Krzyża Superint. Fischer Pastor Friedrich 2 4 W ewariiclickim S. Piotra Rad Kons. Diitscłike l l W kościele garnizonowym Pastor d> w. Niese 5 3 2 l Ogółem I . 8 ] 10 9 ] 2

K.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1839.06.15 Nr137 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry