GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.03.10 Nr58
Czas czytania: ok. 20 min.VVi e lki e go
Xicstwap O Z3VAJV8KIE GO.
Yabhcrem Drukarni Nadworaćj W. Deker« i Spółki. - Redaktor: A. ¥I "«MMOtc*Af.
W Czwartek dnia 10. Marca.
184« .
Wiadomości kraj owe.
Z Berlina, dnia 6. Marca.
N. Król raczył naimiłościwiej dotychczasowego Assessora Regencyjnego L e n k e mianować Radzcą Regencyjnym dla Generalnej Kommissyi w Poznaniu, zaś Tajnego Ministra stanu i sprawiedliwości Kamptza od administracyi Ministra sprawiedliwości dla rewizyi praw uwolnić, a Tajfjfgo Nadrewizyjnego Radzcę Sa vi gnie go, fajnym Ministrem stanu i sprawiedliwości m'anować i temuż administracyi wsporanione go Ministerstwa powierzyć.
Wiadomości zagraniczne.
Polska.
Z ")la r s z a w y, dnia 4. Marca.
Ukazami Cesarskiemi z dnia 3/15. z. m., Radca Tajny Senator Wyczechowski, Radca Stanu Badeni i Referendarz Stanu J ażwiński, uwolnieni zostali od Obowiązków Członków Kom «ais syi Emerytalnej, a w miejsce ich mianoWani: PP. Biernacki, Rzeczewisty Radca Stanu, i Borakowski", Radca .Stanu, pierwszy z K9rrnp. :ąz: s. W.lp., drugłzKom. Ra. Sprawledliwoscl.
F r a fi c y a.
Izba Deputowanych. Posiedzenia dnia 28. Lutego. - Dziś nastąpiły>porządkiem dziennym zapowiedziane na ostajniem posiedzeniu interpellacye Pana M a u g u i n a . Wymieniony Deputowany wszedł zaraz na mównicę i rozbiorem traktatu o przetrząsaniu okrętów mowę swoję rozpoczął. »Traktat ten, rzekł, był z pozoru przeciw handlów» niewolnikami wymierzony; lecz wzniecił on wkrótce podejrzenie opinii publicznej, upatrującej w nim nadwerężenie niezawisłości bandery naszej. Izba Deputowanych oświadczyła się przy rozbiorze tego przedmiotu na korzyść opinii publicznej i wynurzyła życzenie swoje, aby traktatu tego nie zratyfikowano. Przeciwnikom naszym sprawiedliwość wymierzyć musimy. Minister spraw zagranicznych opuścił swoję politykę, usłuchał Izby i traktatu nie zratyfikował. Ale to odmówienie wprawiło Ministeryum w dziwne położę · nie. Nie możemy przeczyć, źe się moralna powaga Ministeryum, nie chcącego podpisanego przez siebie traktatu zratyfIkoAvac, zmniejsza; osłabia się uiność do jego podpisów, a zwykle przez to zrywają się stosunki dyplomatyczne. N iedawno temu wzbranianie s i I Holandyi od pedpisania traktatu handlowego sunków dyplomatycznych, i Minister holenderski zażądał z tego powodu swe) dymissyi. Chciałbym wiedzieć, co nasze Ministeryuui o postępku Ministra holenderskiego myśli. (Śmiech.) Po wotum Izby Deputowanych dwie drogi dla Ministra spraw zagranicznych pozostały: albo Izbę rozwiązać, albo się wska zanej mu polityki trzymać. Pan Guizot obrał drugą, ale wiadomo mu zapewne, iź mocarstwa nie zechcą się powtórnie wudwać w układy z Ministrem, który raz danego nic dotrzymał przyrzeczenia. Z wielu stron twierdzą, iź Minister spraw zagranicznych powiedział zagranicznym gabinetom, źe tylko chodzi o doczekanie się rozwiązania Izby Deputowanych, gdy wybory nową i inaczej myślącą większość wydać mogą. Nie sądzę jednak, ieby Minister spraw zagranicznych tak przemawiał; ubliżałby bowiem przez to Izbie. Idzie o to, czy interesa Francy i interesom Anglii ustąpić mają, i juź z tego samego powodu sądzę, ze Minister takiej odpowiedzi dać nie mógł, inaczej zachodziłoby pytanie przy następnych wyborach; czy angielskimi, czyli tei francuzkimi mamy być Deputowanymi? (Poruszenie.) Mnie się zdaie, źe tak powolny mai, jak Pan Guizot, najmnić; jesl usposobiony do otrzymania zmiany traktatu. Protokół zostawiono otwarty; ale widocznie tylko, aby Ministeryurn francuzkiernu podpisać się pozwolić. Twierdzę bez obawy, ieby mnie wypadki o kłamstwo nie przekonały, źe An» glia na zmiany nie zezwoli; bo traktat ten ważniejszy jest dla Anglii od traktatu z d. 15. Lipca, nadając jej zwierzchnią władzę i prawo wyrokowania w najwyższej iustancyi na morzu. Zaczekam na odpowiedź eana Ministra. « N astępnie wstąpił Pan G u i z o t na mównicę i tak przemówił: * W odbytych dawni<j obradach nad obecnćm pytaniem juź zdanie moje obwieściłem. Powiedziałem, źe prawo korony pod względem ratyfikacyi ostoi się W całym swoim zakresie; dodałem, że wynurzone przez Izbę zdanie pod gruntowną wzięte być musi rozwagę. W skutek tego oświadczył nasz Poseł przy upływie terminu do ratyfikacyi traktatu, że am go teraz ratyfikować, ani też czasu, w który mby to nastąpić mogło, oznaczyć nie jest w stanie. Protokół otwarty zatrzymano. Dlaczego? Czyli może dla tego, aby nam czas do prostego Aratyfikowania zostawić? Nie zaiste, (Głosy po lewej stronie: Czemu nie?) Wniesiono o nowe zmiany; nie mogę ja wlej chwili powiedzieć, na czem się te zasadzają, ale Izba może być przekonaną, źe niczego się nie zaniedba, aby nie» zależność naszej bandery i bezpieczeństwo naszego handluzabezpieczyć.« (Oklaski w środku.) Pan Mauguin: Powiedziałem, że Minister żadnych zmian nie otrzyma; pozostaję przy tern twierdzeniu, a przyszłość wykaże, na czyjej stronie była słuszność, na mojej lub Pana Guizota. (Szemranie w środku.) Po kilku uwagach Pana B erryera, oświadczającego, źe teraz, gdzie dzienniki angielskie zupełną treść traktatu o przetrząsaniu okrętów umieściły, wynikające z niego dla Francji szkody tern bardziej widocznemi się okazują i że dla tego ma nadzieję, iż ratyfikacya i później nie nastąpi, przeszła Izba do porządku dziennego. Pan G lais- Biz o in: Pragnąłbym wiedzieć, czyliby Minister spraw zagranicznych okazał gotowość swoje odpowiedzenia na jedno prze» zemnie podane pytanie? Pan G u i z o t: Zależeć to będzie od przed» miotu, którego się pytanie to dotyczy. Pan G 1 ais - B i z o i n; W Królestwie portugalskim stanęła Królowa z Ministrem sprawiedliwości na czele spisku, mającego na celu,. . . . .(Żywe przerwanie w środku.) Pan G u i z o t: Słowa te są nieprzyzwoite? nie wolno z tej mównicy oetaszać, źe Królowa stam;ła na czele spisku. (Ironiczny uśmiech po lewei,stronie.) Pan G lais - Bizo in: Gdyby we Francy! Królewicz albo Minister Kartę z 1814.' roku ogłosił, czyliźby nie było go wolno sprzysięźeńcem nazywać? Zresztą na teraz o sprawę tę nie chodzi. Pragnę ja tylko zapytać się Ministra o jedne okoliczność wydarzoną w parlamencie angielskim. Powiedziano w Izbie niższej, iź knują spisek przeciw radowi hiszpańskiemu, i ii naczelnik tego spisku swobodnie sobie i otwarcie po Paryżu się pokazuje. Sir Robert Peel zdaje się prawdzie tego wypadku wierzyć, i dla tego proszę Ministra spraw zagranicznych o wyjaśnienie. Pan Guizot: Jest to Generał Cabrera, do którego podanie to zastosowano. Prawda jest zaiste, źe Generał Cabrera wnosił o pozwolenie przybycia do Parvia, ale się do tej prośby nie przychylono i dla tego angielski pierwszy Minister fałszywą otrzymał wiadomość.
Następnie zajmowano się porządkiem dziennym obradami nad projektem do prawa o przedłużeniu przywileju dla banku w Rouenie, któremi się Izba przy odejściu poczty jeszcze zajmowała. Z Paryża, dnia i. Marca.
Wiadomość, o postanowieniu rządu rossyjskiego założenia kolei żelaznćj z Petersburga rów do następujących uwag: »Przed dwoma miesiącami była to Austrya, która nas wyprzedzając, uskutecznienie wielkiej sieci kolei żelaznych zatwierdziła. Dziś rząd rossyjski daje nam w tym względzie wielki przykład, przed siębiorąc na swój własny koszt założenie wielkiej kolei źelaznći między Petersburgiem a Moskwę. Podług doniesień, na dokładność których spuście się możemy, sam Cesarz po jedno* rocznej walce z swymi największy wpływ mającymi doradzcami, założenie tej kolei zawyrokował. Minister Skarbu Hrabia Kankrin, był głównym przeciwnikiem tego przedsięwzięcia. Twierdził on, źe koleie żelazne należą do kaprysów teraźniejszego wieku, i że wynalazek ten przeminie jak wiele innych, co początkowo pod niebiosy wynoszono a potem zarzucono. Sam Cesarz przewodniczył obradom Kommissyi Rady Stanu, ustanowionej do zgłębienia tej sprawy, sam wpływał do obrad, i dopiero widząc, źe kilku członków Kommissyi od raz powziętego zdania odwieść nie mógł, przybrał znowu swoje rolę jako Cesarz i sarn obrady nad użytkiem kolei żelaznych zakończył. Zawyrokował on, że kolej do Mołkwy w interesie kraju jest potrzebną i dozwolił tylko obrad nad pytaniem, czyli ją kosztem rządu lub prywatnego towarzystwa do skutku przywieść należy? Już od czterech lat starało się dwóch bankierów niemieckich Panowie Harkert i Dulour-Feronce, którzy w kolei żelaznej między Lipskiem a Dreznem udział mieli, o pozwolenie na założenie te'że. Cesarz, oddając sprawiedliwość rozwadze i gorliwości tych dwóch mężów, poczytał jednak zgodnie z zdaniem Kommissyi za rzecz dogodną, aby kolej ta kosztem rządu założona była; ale domyślają się, źe im finansowe układy powierY- Takowe postanowienie Cesarza waźnćro Ket r wielu względów dla Francyi i całej u. ro Py . Najpierw jest ono nową rękojmią pokoju i bezpieczeństwa dla cywilizacyi. J ezen się rząd rossyjski, którego finansowe stosunki w nienajlepszym są stanie, puszcza na przedsięwzięcia, wymagające, podług obliczenia naimnie; 160 milionów franków, musi być o pokoju przekonany. Widać także, ii armią ** te'] chwili znacznie zmniejszają.« babrera przesiał do dziennika la F r a n c e następujący listz Lugdunu z d. 25. z. m. »Przeczytałem A W Pana dzienniku artykuł, w którym zdaiesz sprawę z przyczyn, które ronie do przedsięwzięcia podróży do Paryża skłonić mogły, i z powodów, dla takich si<; w podróż tę Die wybrałem. Od niejakiego czasu rozsiekają, haniebne oszczerstwa j kłamstwa o mojem politycznem życiu. Wiele rozprawiano, wiele pisano, i wiele nakłamano; ale WPan poznałeś prawdę: idzięku;ę W Panu za oddanie mi sprawiedliwości. Bez zakazu władzy, którą zawsze poważać będę, przybyłbym zaiste do Paryża, dokąd mię osobiste interessa nie zaś polityczne kombinacye, w których najmniejszego nie mam udziału, wzywały. Przyjm WPan i t. d. (podp.) Hrabia Morelli.-« Anglia.
Z Londynu, dnia 2. Marca.
Morning Herald donosi z ubolewaniem, źe niedyskretne udzielenie przez Pana Guizota W Izbie Deputowanych zasad, objawionych przez Hrabię Aberdeena pod względem zaboru Algieru przez Francyą Posłowi francuzkiemu, już do nieprzyjemnych rozpraw między temi dwoma rządami doprowadziło. Angielski Minister spraw zagranicznych miał publicznie protestować przeciw sposobowi, w jaki PanGuizot wyrazy jego wytłumaczył, poczem Pan Guizot powtórzył mu w formalnej nocie użyte przez Hrabiego Aberdeena wyrazy i iniat obstawać przy słuszności wyprowadzonego ztąd wniosku. Zresztą Sir Rob. Peel oświadczył wczoraj w Izbie niższćl na podane mu zapytanie, iż Hrabia Aberdeen powiedział do Hrabi sit. Aulaira: »ii nie ma innych uwag do zrobienia pod względem zabrania Algieru«, podczas gdy podług twierdzenia Pana Guizota miał powiedzieć: "ii nie ina żadnych zarzutów przeciw temu do czynienia.« Według ostatnich wiadomości z Abissynii, rząd angielski zawarł traktat handlowy z Królem tego kraju, i zarazem uzyskat pozwolenie założenia faktoryj na brzegach tamecznych, za opłatą 3 prCt, od wartości towarów angielskich. Budżet marynarki na rok skarbowy 1842.1843. obliczony jest na 6,739,318 f. st. wynosi przeto 120,161 f. st. więcej niż w roku uplynionym. Budżet artylleryi na tenże przeciąg czasu wynosi 2,882,549 f. st., to jest 58,998 f. st. więcej niż w r. 1841. - 1842. Zmarły Xźc Cleveland pozostawił swe m u naj starszemu synowi 80,000 f. st. rocznego dochodu, drugiemu legat 560,000 f.st., trzeciemu 410,000 f. st., jednemu wnukowi zapis 200,000 f. st. Wdowa po nim odziedziczyła dobra W J orkshire i dom w Londynie, Sreber i klejnotów pozostawił w wartości jednego roiliopa iun. st., użycie ich pozostaje przy wdowie. List z Bangalore pod dniem 2. Grudnia donosi, źe Król Awy kazał zabrać angielski okręt parowy »Proserpina« z depeszami dla Generał Gubernatora. Wojna przeto z Birmanami jest nieuchronna. Z L i z b o n y, dnia 21. Lutego.
(Gaz angiel.) - 1'0 przywróceniu bez naj* mniejszego zakłócenia spokoiności publicznej prawnego' rządu na mocy nadanei krajowi przez Cesarza Don Pedra Karty, zwalonej przez rewolucyą wrześniową w 1838. roku, zaczyna znowu wszystko spokojniejszym postępować torem, i mimo gorzkich potwarzy, jakich opozycya dla użytych do przywrócenia konstytucyjnej karty środków nie szczędzi, zdaje się przecież kraj takową właśnie za najdogodniejszą do przywrócenia mu lepszych dni poczytywać. Minister Costa Cabral przybył tu w ostatnią sobotę wśród wystrzałów racowych, a tłumy otaczającego go ludu tak były liczne, iż poiazdy, w których on i przyjaciele jego siedzieli, ledwo się przez ulice przedrzeć zdołały. Są dzą powszechnie, iż rewolucyą Kartystowska byłaby się nawet bez obecności tego Ministra w Porto odbyła. Najwięcej ganią, że on, lako Minister korony, dał się użyć do obalenia rząd u, którego się bronić zobowiązał. N owe Ministeryum jeszcze nie uzupełnione. Jeżeliby Costy Cabrala w nim nie umieszczono, zrobionoby sobie a niego okropnego nieprzyjaciela. Ale poczytują to za ubliżenie Koronie, gdyby w niełaskę popadłą osobę znowu do urzędu przywrócić miano. Za kilka dni rzecz ta roz strzygnąć się musi. Belgia.
Z B r u x e 11 i , dnia 23 . Lutego.
Zapewniają, że Hrabia Lehon bez dyplomatycznego charakteru ma powrócić do Paryża, aby dłużnicy jego brata mogli go sądownie poszukiwać, jeżeli mniemają, że ma udział W jego bankructwie. Diiennik Antwerpski zapewnia, źe Hr. Lehon zupełną wziął dynilssyą, a Pan Stassart przeznaczony zoslał . . .
w Jego mIeJsce. Z dnia 28. Lutego.
(Gaz. Reńs. ') - W Loewen wydarzyły się W dniach 23., 24. i 25. b. tu. dość groźne rozruchy. W pierwszym dniu chodziło jedynie O spór między gromadą wesołych śpiewaków, lecz przybycie policyi wywołało wkrótce zgiełk i opór przeciw zwierzchności. Rzucano kamieniami na policyą i kii nie żałowano. Dnia 24. ponowiły się te sceny jeszcze na większą stopę, a d. 25., gdzie wojsko przeciw wzburzonemu ładowi wystąpiło, zatargi tak się zwiększyły, iż jazda ognia dać musiała, przyczem wiele osób ranieno, ale szczęściem żadnej nie zabito. Akademicy" trzymający stronę zwierzchności, laii z okien mieszkań swoich znaczni] ilość wody na głowy wichrzycieli,
a ci, skoro im się udało, SOWICIe się za, to kijami odpłacali. Władze gminne zdają się sądzić, że rozruchy te, które się wczoraj i onegdaj już nie ponowiły, Ta:Q mną przyczynę, nie zaś sam ślepy traf. Obwieszczenie Bur mistrza i Ławnikóvy z -d, 26. zakazuje surowo wszelkich zbiegowisk po ulicach i zaleca zamykanie szynkowni zaraz z wieczora. Nasze główne dzienniki nie poczytały tej rzeczy za dość ważną do czynienia swych uwag nad nig. a to, aby bez potrzeby nie drażnić jeszcze bar dziej już i tak wzburzonych umysłów. Z dnia 1. Marca.
W procesie przeciw obżałowanym o spisek przeciw bezpieczeństwu państwa odbyło się dzisiaj słuchanie świadków. Natłok publiczności w Sądzie przysięgłych ciągle jest wielki i dla ostrożności wielu żandarmów konnych przed bramą tegoż ustawić musiano. j \ i e III c y. Z Hamburga, dnia 19. Lutego.
Według naszego zdania, nowe prawo zbo.
żowe zaproponowane przez P. Peel, będzie miało na handel zbożowy Niemiec następujący wpływ: Zmienna skała celna przy wprowadzaniu zagranicznego zboża będzie miała ten skutek, że angielski handel w zbożu nie będzie mógł z pewnością spekulować na oddalone porty, ale tylko na porty północnej Europy, mianowicie na Hamburg i Gdańsk. Utrzyrnanie zmiennei skali celnej przez P. Peel, nadając północnym portom Europy niejako przywilej na opatrywanie Anglii zbożem, zapewnia większe korzyści, niż cło stale Lorda Rusell, które ułatwiłoby konkurujące spekuHicye zboża w portach morza Srod<<iemnego i Ameryki. Przyjęcie przeto planu P. Peet nie mole być jak tylko pożądane dla nas. Jeżeli w części zmniejsza korzyści, jakie nam zapewniła dotychczasowa skala, zawsze jednak jest korzystniejszy niż cło stale Uussela. Austrya.
Z Wiednia, dnia 28. Lutego.
Donoszą z Petersburga, że rossyjskie Mini steryum skarbu poczyniło u domu Rotschilda kroki w celu zawarcia nowej pożyczki 50 mi1ionów rubli srebrem, a to zapewne na kolej żelazną międey Petersburgiem a Moskwą. SzweGya i Norwegia.
Z Sztokholmu, dhia 18. Lutego.
Podróż Króla do Norwegii została na czas nieograniczony odłożona. Oczekiwano zmiany w niepomyślnem powietrzu, ale złe drojv i zupełny brak tak potrzebnego w tym kraju śniegu, trwają ciągle. Od lOU lat nie było tok łagodnej w Szwecyi zimy. Ponieważ podróże i transporta w tej porze roku odbywać się dna temperatura jest bardzo szkodliwa, dla gór<<ictwa i handlu.
Turcya.
Z K o n s t a n t y n o p o l a, dnia 9. L u t e g o .
(Gaz. Posvsz.) - Reprezentanci wielkich mocarstw postanowili po kilku odbytych między sobą obradach uczynić Porcie przedstawienia przeciw ustanowieniu Gubernatora wojenne.W na Libanie. Miano to uczynić pojutrze i Rcis-Efendego poprzednio o tern zawiadomiono. Reprezentanci nie mający na ten nieprzewidziany przypadek ładnych instrukcyi, wahali się najpierw czas niejaki, czy krok takowy prawnie uczynić mogą, który zresztą, wnosząc z okoliczności, zapewne pomyślnym uwieńczony nie będzie skutkiem. Tymczasem poczta z Beirutu niepocieszające przywiozła · wiadomości z Syryi. Skoro tylko U mer Basza wjazd swój do Deir-el Kamaru odprawił, Maronici tłumnie miasto opuścili i udali się do Beirutu, gdzie bez czynienia nieprzyjacielskich demonstracyi na północ od miasta obozem stanęli. Dcputacya nieszczęśliwych, dla braku zapasów na pół zgłodniałych Maronitów, nie otrzymała od Mustafy Nurego Haszy źadnśj pewnej odpowiedzi. Deputacya ta udała się podobno następnie do obecnego w Beirucie Austryackiego Generalnego Konsula i błagała go o opiekę przeciw poczynionym przez Porte śrttdkom. Zdaje się także, iż tutejszy Internuncyusz zajął się sprawą Maronitów z ową gorliwością, jakiej się po ludzkości i sprawiedliwości rządu jego spodziewać można było. Z nad granicy tureckiej, d. 20. Lutego.
(Gaz. .Pon-sz.) - N adeszły tu nadzwyczajną sposobnością list z Konstantynopola donosi, że reprezentanci wielkich mocarstw (z wyłączeniem rossyjskiego) dn. 11. iv, m. stawili się W Wysokiej Porty i mocno przeciw ustanowieniu tureckiego Gubernatora wojennego na Libanie powstawali. Zarażeni domagali się podobno wspomniani reprezentanci mianowania chrześciańskiego Emira jako następcy złoconego z. urzędu El Kassima. Reprezentant roesyjski chciał pozostać w tej sprawie neutralnym aż do otrzymania nowych ins-trukcyj 2 Petersburga. Odpowiedź Porty nie była stan?Wcza i tyle tylko obejmowała, że mianowani * Onaera Baszy jest nieodzownie do przywrócenia. spokojności potrzebne, choć to mianowanie tylko ma być tymczasowe. Z Wołoszczyzny nadchodzą wiadomości o Wybuchwęcin groźnych rozruchów w Bukareście, które w oiągu. niewielu godzin do tego doszły stopnia, I że Xiąźę Ghika poczytał za rzecz;dogodna, stolicę swoje opuścić.
-345
Sy ry a.
Z Jer o z o l i m y, dnia 27. Stycznia.
N owy ewangelicki Biskup jerozolimski Dr.
Alexander odprawił tu w towarzystwfe Generalnego Konsula angielskiego dn. 21. b. m. swój wjazd tryumfalny, otoczony mieszkającymi tu Anglikami i Amerykanami. Nazajutrz oglądał miejsce, na którem ma być nowy kościół protestancki wystawiony w stylu gotyckim z wieżami na wzór minaretów, a po południu przedstawiony został przez Pułkownika Bosego Tahirowi Baszy, który go nader grzecznie powitał. Indye Wschodnie.
Z Kalkutty, dnia 11. Stycznia.
W Bengal Herald z dn. 8. b. ro. czytamy: »Los wojska naszego w Kabulu jest jus podobno teraz z zupełną pewnością rozstrzygnięty, bo wszelka pomoc ludzka niczego nie dokaże, jeżeli go Opatrzność Boska z tak przykrego i niebezpiecznego nie wybawi położenia. Z owego miasta nadeszły wiadomości aż do d. 8. Grudnia, a podług tych stan rzeczy jeszcze się pogorszył. Żywność się kończyła, a nieprzyjaciel stawał się coraz zuchwalszym i śmielszym; opasał on mocno obwarowany o.bóz pod beka-Sungicm i wezwał Posła, aby SIę poddał, Szacha sudschę Afghanom wydał, i z wojskiem naszćm kraj opuścił. Bpie dopomóż naszym ludziom, bo prawdziwie w 0« kropnćm są położeniu!«
Rozmaite wiadomości.
Z Leszna. - Wydawanego tu «Przewo» dnika rolniczo- przemysłowego« wyszedł JY£ 16ty i zawiera: Z Berlina, w Styczniu 1842.
- O rejonie Obry (dokończenie). - Kilka uwag do Redakcyi Przewodnika. - Rzut oka na mappę urodzajności południowej części Xicstwa, przełożoną na sessyi wydziału przemysłowego w Gostyniu d. 5. Stycznia r. b. -r Odpowiedź z pod t-ostynia na kwestye statystyczne względem regulacyi chłopów. W.olny Kraków, dnia ,5go Marca. -.
(Nadesłano.) - W tutejszem mieście po wielu kościołach odbywa się nabożeństwo męki Pańskiej, na które gromadnie uczęszcza pobożna publiczność. - W niedzielę u XX. Dominikanów, gdzie wymownemi ust Y rozrzewniające pełne ognia miewa kazanie W, X. PłebariJewicz. - W poniedziałki u Panny Maryi, 1 równie każdodziennie zrana miewają kazania z różnych instytatów kapłani, pomiędzy Iftóremi piękne dyssertacye odczytywa W. JX.. Górnicki, -r- We wtorki u Św. Anny. -> kich Swiętych. - W piątki u XX. Franciszkanów W. J. X. Rozwadowski, gorliwy kanonik. - W sobotę niernasz. - Po mniejszych kościołach w każdą niedzielę śpiewają ludzie Gorzkie żale, jako" to u XX. Karl1)elitów, u XX. Marków, u Sw. Floryana, u Sw. Mikołaja, wszędzie kazania n?uki ku pokrzepianiu chrzęście oskiego ducha. Z Lwowa, d 19. Lutego.- Stanisław Lubicz J aszowski, autor zbioru poezyi, spólpracownik Redakcyi (.azety Lwowskiej, którego wiele utworów tak prozą jak i wierszem umieszczonych: w Pamiętniku-Lwowskim, Pszczole, Rozmaitościach Lwowskich; mąż prawego, łagodnego charakteru, wszystkim swoim znajomym miły, zostawiwszy W rękopismie niedokończoną pracę swoją: Opis i żYwoty znakomitych mężów miasta Lwowa ca dawnych czasów, - rozstał się z tym światem dnia 12go Lutego b. r., przeżywszy lat 39. U marł zawcześnie dla literatury krajowej, a śmierć jego długo bolesną będzie dla tych, którzy go z blizka znali. Dowiadujemy się właśnie, iż obywatel ziemski, P. Michcł Popiel, znany autor zajmujących wspomnień z Hiszpanii w Sławunin ie i kilku pism gospodarczy cli, po długiej chorobie w dobrach swoich Bystrowicaeh (obwodzie Przemyskim) życie zakończył. Odbył on za czasów Napoleona wyprawę wojenną do Hiszpanii. N owy wynalazek. - W politechnicznym instytycie w Londynie, odbyto niedawno elektro - magnetycznym telegrafem drukarskim próbę, która jak najpomyślniej się powiodła. Wynalazcą jest Alexander Bain, który już swemi chronometrami sławę sobie zjednał. Za pomocą tego nowego telegrafu, może jedna osoba korrespondować z drugą w odległości, w jakiej się podoba, a to tak, iż wszystko, co jedna drugiej ma powiedzieć, okaże się wydrukowane z takim pośpiechem, iż z Londynu do Wolwihu w jedne) sekundzie porozumieć się można. Zasada tego wynalazku jest niemal taż sama, co przy dzwonach elektrycznych i elektrotelegrafach. Na licytacyi galeryi obrazów Hrabiego Perregaux, która niedawno odbyła się w Paryżu, okazało się powtórnie, źe na» miętne upodobanie w dziełach niektórych artystów szkoły holenderskiej, coraz bardziej się wzmaga, a szczególniej w obrazach Hobbema i Cuypa. I tak otoczoną drzewem liścio« we m chatę wiejską, pędzla Hobbema, przedano za 23,000, a obraz Cuypa, przedstawiający »iedm krów na pastwisku, za 18,000 frank.
Cenę za Szpiega pędzla Wouwermana, pominięto aż do 35,000 franków, i tak wszystkie obrazy holenderskie sprzedawano po wysokich cenach. Włoskie obrazy nie bardzo popłacano; i tak portret kobiety Pawła Veroneso zbyto za 6510 franków. Po dobrej szły cenie starożytne obrazy francuzkie, za]I m o r a pędzla Greuze dano 7,500, a za Psyche tegoż samego malarza 8,550 franków. Cała kwota za galeryę należącą ze wszech miar do najcelniejszych, wynosiła w ogóle 441,828 frank. Najcelniejsze obrazy dostały się, jak zwykle, w ręce kupców angielskich. Nazwisko Cesarza chińskiego. - Istotnie imię cesarza chińskiego, rzadko kiedy albo nigdy nie jest wiadome. Podczas wstąpienia na tron, przyjmuje on nazwisko, którćm zawsze, gdy o nim jest mowa, mianować go należy; bo kto przypadkiem lub umyślnie wymieni lub napisze prawdziwe jego nazwisko, dopuszcza się przestępstwa, które śmiercią i zabraniem majątku karanćm bywa. 1 tak pewnego uczonego, który w jednem z dzieł swoich przypadkiem użył słowa Ming, to jest istotnego nazwiska ówczesnego Cesarza, stracono razem z jego synem, a żonę, córki, tudzież innych powinowatych wygnano z kralu i majątek ich zabrano. A A
PAN SIUSIASZ.
Kilka rysów zzt/cia mlodego ** jacAcita.
przez STANISŁAW A JASZ OWągIUttO.
(Ciąg doj**y.) 5.
Góra z górQj sic nic zejdzie, a człowiek z człowiekiem sic zejdzie. Ostatnie światła iluminacyi, wyprawionej z powodu przybycia samej,pani, młodej księżnej roarszałkowe) z Puław do Łańcuta, jeszcze żywym płonęły ogniem, tylko gdzie-nie« gdzie ubyło lampy, która prędzej od innych w północnym wietrze zagasła. Na przybycie młodej pani był zjazd wielki w Łańcucie, feta, spalenie ogni sztucznych c cyframi i herbami gorejącemi w powietrzu, i serce Matyaszka jeszcze pod wpływem niewidzianych dotąd obrazów, drżało radośnem upojeniem, a oko nie chciało się od tych widoków oderwać. Była północ; w głównych' salonach zamku grzmiała muzyka kadryle i menuety, i harmoniję swoje rozlewała aź po przestrzeniach ogrodu. Matyaszek w salonach balowych, do których jako dworzanin miał wstęip wolny, napatrzywszy się do woli tyle rozmaitych scen i rzepychów, tyle żywych kwiatów w HczDCro dam gronie, zeszedł do ogrodu, by po du tchnął! świeżością nocy czerwcowej, roziskrzonej milionami gwiazd i dyszącej wonią rozliczn>ch roślin i kwiatów. Przy takim gwarze w zamku ogród pustym być nie mógł i Matyaszek co chwila kogoś przechodzącego zdybywał: To młoda rozgrzana tańcem panienka wybiegła ochłodzić się · w długiej lipowej alei; to młody kusy panicz się przemknął, aby w. tajemniczem półcieniu drżącej promieniami księżyca altany, o swej balowej niebiance pomarzyć; to lokaj z pochwyconą z książęcego .stołu butelką, biegł W najdalszą ustroń ogrodu, wychylić ją za zdrowie swego bożyszcza z garderoby. Matyaszek bez właściwego przechadzał się celu, i traf czy nieodgadnione w życiu ludzkićm zrządzenie powiodło go walką ścieszką na ocieniony drzewkami wzgórek, z którego przedstawiał się piękny widok na niektóre parlye OTodu. Na ławeczce umieszczonej na samym szczycie wzgórka, coś bieliło się'od promieni księżyca. Matyaszek, luboć w puściźnie po matce wierzył jeszcze w duchy i wielkie istoty nadprzyrodzone, po pustym od strony ławeczki wychodzącym śmiechu poznał wkrótce, że owe białe magiczne postacie należały do żywych, ziemskich z ciałem i duszą istet. a że kilkorniesięcznem otarciem się na tak wykwintnym, jak łańcużki, dworze, pozbył się już swej dawnej szkolnej nieśmiałości, niby więc od niechcenia, zakradł się z boku na wzgórek, a to z takićj strony, że musiał wedle ławeczki przechodzić. Zdjął grzecznie czworo graniastą czapeczkę i dworski siedzącym paniom wypalił ukłon; tymczasem zajrzawszy im W oczy, stanął jak wryty, jakiemś przypomnieniem dotknięty. Na to jedna z niewiast krzyknęła z zadziwienia i Matyaszek poznał w niej swoje dawną znajome i sąsiadkę, pannę stolnikównę »Janicką; owę krasnolicą Jad wisie, której nie w'dział od czasu smutnej pamięci dyalogu w Samborze. - «Pan Siemasz!« zawołała z radosnem zadziwieniem dziewica. »Panna stolnikówna Iwanicką!« z równą radością Matyaszek wykrzyknął. »Co Asindzićj tu w Łańcucie?« »Jestem dworzaninem jOe księcia marszałka A Asindzika ?« "Joanną respektową xiemej.« «Wice na jednym zostajemy dworze. Cieszy ranie lo mocno, bo Asindzika przypominasz mi dom rodziców moich, gdzie ją podczas wakacji tak często widywałem.« »A Asindnej przywodzisz mi w pamięć lata naćj pierwszej m l a A i c i, kiedyś my to nieraz z sobą, iw ciuciubabkę grywali.«
Ul
»Choć miałem dobrze zawiązane oczy, Asindzikę zawsze i po omacku złapałem. * »A pamiętasz Asindziej owę książkę w kościele? Przepraszam, żem mu ją dotąd oddać zapomniała. « »Nic nie szkodzi, niech tlaiy Asindzicc« rzekł przytłumionym głosem Matyaszek i wzdrygnął się mimowolnie, bo czarna kawa księdza rektora boleśnie jego przypomniała się pamięci, »Byłaś Asindzika w salonie, gdzie tańczą?« zapytał po chwili młodzieniec, przerywając niemile przypomnienie. »Niedawno z przyiaciółką wyszłyśmy z tam.
tąd ochłodzić się cokolwiek.« »L ja tak uczyniłem.« »Nie widziałam tara Asindzieja, nIe tańczyłeś zapewne? »Nie umiem tańczyć menueta, a więc z daleka tylko przypatrywałem się« »Łaskawa xiężna pani obiecała nam, że pozwoli w końcu, jak się znaczniejsi goście rozejdą, potańczyć krakowiaka i mazura.« »Jeżeli panna stolnikówna nie wzgardzi mym afektem, śmiem ją prosić do jednego z tych tańców. " »Z całego serca miło mi będzie potańczyć z Asindziejem po dawnej znajomości.« Te i tym podobne wiedli rozmowy siedząc na ławeczce, a potem przechadzając się po ogrodzie. Przypadkiem dotknęły się ich ręce, Matyaszek nie puszczał, bo mu bardzo lubo było, a panna Jadwiga nie umykała rączki. Zrobiło się jakoś, że wewnętrzną symbatyą wiedzeni oboje ścisnęli się za ręce i Matyaszek, jak gdyby go na sto koni posadził, tak był wesół i radosny, że byłby całą noc przebawił ze stolnikówna w ogrodzie, która się także nie spieszyła, ale przyjaciółka zwróciła uwagę, ze krakowiaka grają. Wszystko troje pobiegli więc szybkim krokiem po oświetlonych i kwiatami przyozdobionych wschodach do sali balowej, odbrzmiewającej wesołą melodyą narodowego tańca. - Niebawem wmieszali się w grono tańczących i młody Siemasz z panną Iwanicką ładnie wydawał się w parze, a cóż dopiero, gdy w krakowiaku przewodnicząc z kolei, stanął z nią na czele, uciął hołupca i rozgrzany winem i oczkami hożej dziewicy, zaśpiewał: Topnieje śnieg w zimie, iółhnie liść w jesieni, Lecz moje sie, serce dla ciebie nie zmieni.
Dziarsko przetańczywszy cały okrąg ta li, za» trzymali 4 s ię znowu przed chórem muzykantów; kołćj śpiewania wyp»«H* 4M #*o1iMk<i*w»#, ta Z dziewiczego wstydu ociągnęła się cokolwiek, twatz figlarnie »akrfwająe w*cMarzem; dzi, zarumieniona, z filuternym uśmiechem pojrzawszy na swego tanecznika, odpowiedziała W śpiewie: TJfam twemu słowu mości kawalerze, Ze mnie ai do jutra kochać będziesz szczerze; I kiedy przyrzeczeń mówisz mi tak wiele.
To rnoie pokochasz az cztery niedziele.
Zachmurzył się zmieszany nieco Matyaszek, rumieniec gniewu i wstydu wystąpił mu na lice, obecni huknęli śmiechem, a z boku ktoś: »Brawo: " z a w o ł a ł . S p oj r z a w s z y w o w ę s t r o nę, spostrzeżono xiccia marszałka, który młodą małżonkę trzymaiąc po pod ramię, ukryty w tłumie weselących się dworzan, niewidziany dotąd, przypatrywał się ich niewinnym szczero-dusznym pląsom. Obecność xiestwa przerwała taniec, ale nie na długo, bo bawiący się ośmieleni i zachęceni dobrocią państwa, do dawnej niebawem wrócili wesołości, podniecanej jeszcze hojnemi pfiarami pańskie) piwnicy. Tak na tańcach i hulance upłynęła noc cała, i mimo chwilowego nieporozumienia, wynikłego z pustoty dziewiczej, zawiązał się wtedy m;ędzy Matyaszkiem a panną Jadwigą Iwanicką stosunek miłosny, któremu vokoliozność ta: że z jednych stron byli, że dziećmi prawie się znali, dodawała tein większej podniety, ileże oboje, on jako dworzanin, ona jako panna respektowa, nie mieli nic prawie do czynienia, a próżniactwo przy wygodach życia, jest wielką do miłości zachętą. (Uuhzy ciąg nastrrjtij
Teatr miejski.
W; Czwartek, dnia 10. Marca: Piąty 1 ostatni koncert wirtuozy JPana H, W. Ernsta, P o p r z e d z i , p o , r a z p i e r w - s z y : »Fryderyk W. i aktor.» K o m e d y a w l akcie, przez G. Harrys. (Rękopismo.) W Piątek, dnia 11. Marca: » Be lm on te.
i Konstancya, c z y 1 i: Uprowadzenie Z Seraju.« Opera w 3ch odsłonach, podług Bretznera obrobiona: muzyka Mozarta.
Księgarnia W. Stefańskiego w P o z n a n i u w B a z a r z e p o 1 e c a n a c i ąg j i o s t I t Wyszłe w nie) niedawno ., Ś P I E WY MABOLKIIIE dla Archidyecezyi Gnieźnieńskiej i Poznańskiej X i e d z a Bogettato.
Cena eksemplarza na papierze pięknym 15 sgI.
dito ńa zwyczajnym .., s 6 ' » . . "oM a-Szkół ' - ' . . 1 ! r 5 » '" " . .i '''' I u I i i n ««i i U n i i n u '. .i [ DoĄtjHyąbp/\.ten.wk potrzebnego drzewa SQ": * B a /\ w« g o T .yry/\słć.inągąca ' jakie
2300 sążni dla Król. cegfejji Iw 'Źah-iko wie, będzie drogą submissyi najmniej żądającemu powierzoną. .Mający chęć podjęcia się zechcą swe offerty, obejmujące cenę za sążeń włącznie zwózki aż nad brzeg Warty pod Lubanem lub na obadwa place cegielne, w poniedziałek dnia 21. Marca r. b. zrana 10. godzinę opieczętowane i z wyrażeniem osnowy w biu. rze Dyrekcyi budownictwa twierdzy (przy placu działowym No. 1.) oddać, gdzie takowe wobec przytomnychaubmittentów otworzone będą, poczem z najmniej żądającym kontrakt zawartym zostanie. Bliższe warunki mogą każdego czasa w ntczonćm biurze być przejrzane. Poznań, dnia 5. ftiiarca 1842.
Królewska Dyr.ekcya budownictwa /\ /\ /\ .t wt i ę r d z y;
" ]l brube, wysokopienne drzewka morwowe, sztuka po .5 sgI., talcjężo da 4 stóp .wjspkie, Kopa po Talarze, drzewka, brzoskwiniowe po.
20 sgI., są do przedanfa w Piadojewie pod Poznaniem.
TTT Kurs giełdy KerlMskiej.
J)nia 7. Marca 1842.
Stopa vrC.
Obli /\i długu państwa Pr. ang. obligacje 1830.
Obligi uremidn- handlu morsko Ubligi Kurniarchii Berlińskie obligacjo miejskie Klbbgskie dito.
Gdańskie dito w T. . . . .
Zachodnio - PI. listy za'stałvne ' Lisly zast. W. X. Poznańskiego Wschodnio - PI. listy zast.
Pomorskie d i t o . . . . .
Kur- i Nowomarch. dito Szląskic dito.
Kolei dito Kolei dito Kolei dito Kolei dito Kolei dito
A k c j e Berlińsko - Poczdamskiej dito akcj e i» Prioris . Magdcbure kft * Lipskiej di10 akcje a prioris . Berlińsko - Auhahstdej dito akcje a prioris . Diisseldorf. - Elbcrfeld.
dito akcje a prioris nadreńskiej dito akcje a prioris
Złoto a J m a r c o T T .
Frydrycbedory'.
Inn» »ottcty złote po 5, ital, Discouto , . ,. J
.rM
f
papiernnn.
102i IOżi.
ll( K
102V wów 10 2 t rjgotówi - ł i IV M4V 102Łr 82V 102V 104
102V ' 1054" · 102V 102V } < % 10K-.
11 Ot, - m4= 102V 10 2 ' r 103 83V IOIV IOIV 96V 1 97V 101 . !cv> 13!*- B - 9 - '-- · 8V f 3 4 5 B 5 4
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.03.10 Nr58 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.