GAZET

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1843.01.11 Nr9

Czas czytania: ok. 9 min.

'VłelkJel;jo

VI

Xięst'VRp o Z N A Ń S K I E G O.

.Aff 9.

Nnklndem Drukarni Nndwornej ,r. Dekera i Spółki. _ Rcdaktor: A. WUNNOW8ki.

\V Środę dnia 11. Stycznia.

18..3.

Wiadomo ści zag raniczne.

F r a 11 c y a.

Z Paryża, dnia 29. Grudnia.

Od kilku tygodni krąży tu wieść, że Pan Beryer, który w krotkim przeciągu czasu kilka holesnych ciosów przez śmicrć poniósł, zamyśla teraz do stanu duchownego wstąpić. Jakkol,,'iek wieść ta niepodobną do prawdy zdawala się każdcmn, znaj<jcclllU dotychczasowe stósunki i sposób zycia Pana Beryera, ustalila się przeciei obecnie. I?owiadają, że P. Beryer cbce wst,!pić do zakonu 00. Dominikanów. Samo się przez się rozumie, że stronnictwo legitymistycznc -.vszystkie porusza sprężyny, aby odwieść swego sławnego mówcę od takowego I kroku, którJ'by go na zawsze od politycznego działania dtUączył, bo teraz nikt się nie łndzi widokami, żeby i najwymowniejszy kaznodzieja mial wielki wpływ polityczny na umysłacb słuchaczy n'ywicrać. Zwolcnnicy.teraźnicjsze_ go stanu rzeczy upatrywaliby natomiast w oddaleniu się Pana Beryera z Izby deputowanych prawdziwc zwycięstwo. Z dnia 2. Stycznia.

Rzadko kiedy pierwszcmu dniu Stycznia takinile, wyjaśnione sprzyjało niebo, rzadko tćż Paryż tak był ożywiony, jak wczoraj. Zdawało się, że świat cały dał sóbie wzajemne r e n d e z v o u , zwlaszcza po południu, kiedy pyszuc ckwipaże obtych diplomatów, uajcelniejszych nu,żów }rancyi, Parów, przybyłych deputowanych przed Tuileriami zajeżdżały i odjeżdzały. l)rzyjęcie ciała dyplomatycznego, najwyższycb urzędników pailstwa, sztabów generalskich i oficeró\1' tak gwardyi narodowej jako też wojska liniowf'go, świetny sprawiało \vidok; lubo wicża pamięć nieodżałowanćj śmicrci Xięcia Orlcanu całej tej uroczystości charakter jakiś żałobny nadawała. KrólO'wa wystąpila jeszcze Ua wpół w żałobie, Xiężniczka zaś Nemours i Klemcntyna, jako tci Paui Adelajda, całkiem w bicIi. Także Xiążę Nemours i X. lUolllpensier byli przytomni. Każdy starał się wcsol,! okazać minę; ale widok familii królewskiej zgromadzonej około starca Monarchy wzbudzić naturalnic musiał uczucie slIlutku i udziału w stracie, któr'J tak ona jak i Francja poniosla. 'iVzmianka o tem nieodzowna była wc wszystkich przemowach i powinszowaniach Królowi wynuF"anych, co tak dla mówiących jako dla sluchaj'lcych nader było bolcsnem. Markise de Brignole-Sale. *) Baron Pasquier, Kanclerz Francyi i Prezes Izby Parów, Pan Sauzet, jako Prezes Izby deputowanych, otoczony około 130 depulowauymi, dotknęli naturalnie takżc w llIl1wach fiwoich smutnego wypadku z 13. Lipca, nie wypowiedziawszy zresztą nic uwagi godnego. Król odpowiedzial ze zwyklą sobic ę;odn, podziwicnia przytomnyścią i siłą moraln!; tylko kiedy o śmierci Xięcia OrlcaJlll miał mówii' , wtcnczas boleść ojca wzięła górę, objawiaj.!c się w niepewnym i mdlejącym głosie. Knilowa przez ciąg calej tej ceremonii przylomn! byla, z spokojnością i rezygnacyą, jaka tylko z głęboldcgo uczucia religijnego wypływać może. Kilkarazytylko, mianowicie na słmva Prezesa Izb." Deputowanych, widziano ją łzy oci('rająe. "V pośród licznie zgromadzonych Parów spustrzeżono także Generała Pajol, który niedawno, zwolniony z naczehlego dowództwa picrwszćj dywizyi, przedmiotem bJ-ł tak licznych dyskussyi, a !.arazem także przesadzonych pochlebstw dzienników oppozycyjnych; wczoraj znalazł w Tuilert?ch bardzo pocblcb1le przyjęcic. Deputowani Parowie przerywali po kilkakroć słowa Króla zywemi okrzykami. Między depntowanvmi zwrócono mianowicie uwagę na SaJvandgo, LaD}prtina, Thiersa, OdilonlJ. narrola. Ostatniego szczcgóln Król zaszczycił grzeczl}Oością: skoro go tylku spostrzegł,zbhżył się fJo niego, i wynurzył mu w czułych sło'I'ach j\erdeczne podziękowanil'J za ucztcia, które teuże objawił kilka dni przdtćm w lIJowie llIianej 1 la uczcie dawnych uczniów koUegiu,u !t e l1l'yka IV. To na;tręczyło POlm Odilonowi sposobność powtórnie nadmienić o wi{'U.pśi i,trat! poniesionej Jlietylko przez dom królewski alc także przez cały naród, którego nadzieją był marły Xiążę. . 'IV pośró ciała dyplomf\tyc ('go spostrzezono takie księcia Ugn, no"}'ego posła :Belgijskiego, którego w ostatnich dniach Król po kilka razy przyjmował, Tcnże ksiąę częste miał konferencye z Panem Gui.zotem podobno względcm uregulowania stósunków hamllowych między Belgią i Francyą. Wszvstkie mowy miar1e wczoraj do Króla, jako tei odpowiedzi je go, tchną tak dalece duł') Podlug późniejszych wiadomości, Hr. Appon.r.

chem pokoju i zaufanicm \ utrzymanie tegoż, że to samo dostateczną już jest rękojmią. - Wspólne starania gabinetów o utrzymanie tego drorsiego dobra zaspakajają całkiemobawę, kt<ira trwożliwe umysły od niejakiego czasu opanowala. Sam lud Francuski. w miarę tego jak się do idci konserwatywnych nakłania, czuj f' coraz barrlzi(j okl'Opność wojny, mianowicie kiedy płochość i chdwość mają jej być pod nietank USlJOsobienie umysł6w Francuskich wielkiej mianowicic od r. 1840. podległo zmianie. Wtedy to rozpalono wszy:;tkie namiętności 111 du j a raz rozpasanc trudno było w należyte ująć karby. Ale ofiary i szkody ztąd ponie sione, które w finansach do dziś dnia jeszcze uczuć się dają, przyprowadziły wszystkich do refłcxyi: im bardzićj się wzmaga zaufanie '" Królu, który tak często groz,ącą burzę odwró cił, tym bardziej stygnie pragnienie wojny, luho to prawda, ze przeciw' AnglikolU panuje międ;ty ludem jeszcze jakaś nit'nawiść. . Anglia.

II Z Londynu, 'nia 30. Gr22,nia.

Inverness Couricrzawiera o ,,,"ojnie Chill.sl,ićj co następuje: Sir Henry Potłingcr" pełnomocnik Angielski w ChinacI) , w liście pry" ,vatnym do prz}jaciela swego w Szkocyi, zczeg,ilne nad wojną Chiilską czyni uwagi. Zyczy .on, aby się Ilieprzyjiwicl bez dalszego krwi rozlewu ppddał, nie Irzez wzgląd na Ulnieman.! niesprawicdliwość wQjny, alho znienieściały r7ąd nicpl"zyjaei.elski, .alc dla biednych Tartarów , kt6rym w 'azie kll;ski nic inllego nie poznstajt:', jak tylko śmil'rć. - 'Xit' sllli! pni si.. porlf1ać, i mają za Qbuwi.)zek raczćj własną rę.ki, śmierć sobie zada, nii nieprzyjal!ielowi ustąpić. Gdyby nawet na ląd lIcit'.c zdołali. uszliby tylko prz!!d olwarlym, szlachetnym nieprzyi.acielen, wpadając w ręl!e podstępnego, mściwego ni.eprzyjacila: bo Chii1czyty czycł1<J;ą wszędzie, gdzicby tylku bezbronn('¥o Tartara ubić bczkarnie mQgli. "Typadki zaszłe w dystrykcie tatarskim w Tschinhai, których Anglicy po zdobyciu miasta poczęści naocznćmi byli świadkam.i, Sir !tenry w naj okropniejszych opisuje kolorach, były to sct'ny, na które u czucie ludzkie się wzdryga. Pokalcczone ciała mężczyzn, kobiet i dzieci znajdywano w każdym domu, niektóre z poderzniętćm gardłem, inne ł:)łową w studniach zanurzone, które \T Chinach Małżonkowie i ojcowie stali się sprawcami i wykonywaczarni bezecnych przepisów krwi laknącegozabobonui zbroczyli ręce swoje krwią własnych zon i dzieci, poczem sami się zabijali, aby tylko nie wpaść w ręce Anglików. Jak stałą musi być i niezachwianą ta wola, która powszechnic tak okropne wypadki zehiałać mogla! Cicszymy się, ze wojna teraz się skolIczyJa , wojna która z takicllli klęskami dotknęła naród, będący, zdanicm Sir Pottingcra najwaleczniejszym w całej AzyL" W Galwaju w Irlandyi wydarzył się w dzielI Rozego Narodzenia smutn.v przypadek. Tameczna katolicka parafialna kaplica (w Anglii i Irlandyi, jak wiadomo, tylko kościół panujący ma "kościoły") była w czasie naboiclIstwa raDllt'go do natłoku pelna pobożnego ludu, którego się moie 5 do 6000 zgromadziło. '" tćm zarwała się część poręczy przy wiodących na galeryą wschodach, a za usł.yszeniem łoslwtu zawołało kilka os(ib, żc się galerya zapada. "7 szyscy tloczyli się do drzwI i w tym natłoku 35 osób uduszono, a wielu innych zranieJllo, tak ze jeszcze 10 do 15 osób umrze. Ci nieszczęśliwi byli po większej części rzemif'ślnikami, wyrobnikami i l)ambkami. Nicbezllieczeństwo załamania galeryj całkiem urojoną bylo rzeczą. ])ziwlle dos}ć są sceny, wywoJane przez; człowieka jednego nazwiskiem ł'aUCł'son, któTY nikczemne spotwarzanie biblii: na okienicy sklepu swego wy\viesił. OtO' człowick, który w chrzeŚ<..;aliskiem państwie, gdzie religia Da tronie sieclzi i w prawodawstwie p:mujc, gdzie rząd, a bardzićj jeszcze publiczne towarzystwa TOk rocznic miliony na rozszerzeni c biblii, na lościoly i missye wydaj.,; śmiał przez kilka miesięcy urągać się z opinii publicznej. Od kilku miesięcy występują codziennie g:lzety y; skargami, a zadna wladza ani się ruszy. Nakoniec wdaje się w tę rzecz osob:ł prywatna, wybija obrazicielowi publicznej moralności okna i zrywa wy\vieszony arkusz, gorszący wszystkich. Jestto oczywistym gwaltem, który uznauy za zasadę prawną podniO'słby rękę jednego I przeciw drugiemu (bo czyli kto może coś takiego uczynić, coby się komu nie podobało?) Ale sędzia pokoju, przed którym młodzieńca (ego stawiono, czytając zdarty papier, równic

Się czuje obraZonym jak ten, który go zdarł; nie mOle on rzeczy tej za gwałtowne włamanie się do domu lub kradziei poczytać, skazuje przeto owego młodzieńca (nawiasem mówiąc syna jednego z naszych sędziów Kancellaryi) tylko na zapłacenie za potłuczone szyby i odprawia go z pochwałą za gorliwość w tak {Iohrćj !Oprawie. To przcbl1dziło ze snu wła{Iz<; rZiJdow:!, :Ile i ta ślicznic sobie postąpiła, kazawszy wczwać P:lUersona przed sąd policyjny, a gdy tenże stawić się nie raczył, przescłając mu nowy pozew i zostawiając cały t ydzien do namyslu, czy jej posłusznym być zec11ce lub nic. W ciągu tego czasu ponowił tenże swtij paszkwil i drugi pobożny człowiek zdarł ml\ go znowu a poniewai żadnej szyby nie stłuM bezkanlic mu to uszło. Następnie zażądał PaUcrson aresztowania pierwszego za gwaltowne włamanie się do domu i kradziez, ale go z skargą oddalono. Jego zaś ponowion afisz po raz trzeci zdarto; i teraz dopiero przyszło na myśl sędziemIl pokoju zapytać się chłopca sKlepowego, będącego zawsze jedynym powodem i świadkiem, czy 'wierzy w Boga i nieśmicrtelność, a gdy ów bezczelny chłopak odrzeKł, Że nie ma dostatecznego wieku (liczył 15 lat) do sądzcnia o takicb rzeczach, nie cIJciaf FO tcnie do przysięgi przypuścić i sprawy \'\!cale nie sluchano! Jcieli to wszystko poI1.Jwnywamy z wielu inncmi rzeczami, które JJiedawno temn objawiły się w publiczności, jak np. oKmtne obchodzenic się z więźniami w niektórych \vięzicniach, ohurzające odpychanie zglodniałych Il1(Izi przez urzędników ubogich, otwicranic sklepów i nawet odbywanie targów w dni niedzielne w środku Londynu mimo wszelkich zakazów -- oczywistą zdaje się być rzeczą,. ze całe Ministcrstwo spraw wewnętrznych przetworzyć nalciy i ze wiele rzt'czy, których uporzi!dkowanie obecnie naczelnikom gmin albo nawet osobom pry\vatnym poruczonO', pod dozcir płatnych i odpowiedziahlych urzędników oddać nalezy - jakkolwiek mnożenie liczby platnych urzędników dla swobód narodowych niebezpiecznem zdawac się moze. Gdyby się oa historya z PatterBonem byla za' administra- ł cyi whifjowsKiej \vydarzyła, olIwinianoby ją niezawodnic, ze' sprzymierzeńca swego w nim oszczędza. Tcra!. zaś tylko tyle powiedzieć można, że: albo i Peelowska administracya jest przez sądo"ve śledztwo obawia się tl'Uciznę tę jeszcze bardziej upowszechniać, albo nakoniec, ze niedostateczne jest urządzenie władzy nad przytłumienicm przestępstw tego rodzaju czu. wać mającej. Zdanicm mojem ostatni punkt t;łówną stanowi winę. Za wiele rządzenia jest \'Vpra"vdzie nicszczl1ściem, zwłaszcza że przez to nawykają tedy do spuszczania si", we wszystkicm na rząd; ale za małQ rządzenia moie się podobniei stać nieszczęściem. Szczególniej zaś dobrodziejstwelnby było, gdyby ubogicb i nieoświeconych moina wyrwać z sideł, w jakich ich obecnie niedowiarstwo pod rozJ.icznei lJOstaciami piąta. N i e Dl c y.

Z nad dolncj Wezery, dnia 31. Grudnia.

Uwaga Niemiec od niejakiego czasu J>ardzo się zajmuje sprawami Xięstwa Szleswickiego, któremu, jak wiadomo, ze strony rządu Duńskiego niebezpieczei)stwo wynarodowienia zagraia. J)auia bowiem od dawnego czasu przcz wytępianie j",zyka niemieckicgo w Szleswiku i zaprowadzcnie tam instytucyi i języka dunskie. go do zagłady iywiołQ germailskiego stale zmie. rza. NienIcy JJOczytując to suszJ)ie i sprawie. dliwie za zbrodnię, powstaJą mocno lfa to wdzicranic się Duilczyków w najświętsze prawa ludu niemieckiego i w każdej prawie gaze.:cie uiclllieckiej piorunujące znajdujcmy przeciw rządowi Duilskiemu rozprawy, - Gazet Rcilska w tćj mierze tak si", .0dz,Ywa: "Od kilku dni prawie p niczem innem u nas nie mówią, jak o wypadkach w Szleswiku; Zda;.e się naw rzeczą niepoj!ttą, jak się Duńczycy powzać mogą lud od niepamiętn.vcb wiekó"v czysto-niemiecki )la Duńczyków p'rzeis,tacać. C(yz :myślą w Kopenhadze, '*e w razie sta.tecznoc w Flcnsburgu przy.kład Barcelony naśladować możmi? Za.iste drugi Espartcm w FlensbUJ'uu wszJstkichby micszkailców nad Elbą, t:) , Wezcrą i całym brzegiem morza do jęcia się oręża przymusił.! Niepowiadamy e£o w iU'lym zamiarzc, jak tylko, aby przes,lrzegać Vr zed ynaJlli p;vałtu, bo pelycYJe w'Kol)enhadze i in'nych miastach Danii krążące, dlagają si", :uycia gwałtu, nie 'p0me na to, ze takowe -niezawodnic do zupełnego odenvani si", Szle.ś"viku i Holszt)'nu od DaJii doprowadzą. Dun,czlcy oczy swe tylko na Szlcś\vj zwracaąJ

potem na niektóre pomnIejsze miasta rUI pól. nocy, gdzie jui trochę po dufuku się nauczono, l,odobuie jak po wszystkidl uadgranicznych miastach W zachodniej Europie. Duilczyczy wszelako zapominają, że Niemcy w ścisłćm znaczeniu słowa nimi. gardzą. l\1ieszkailCY brzegów morskich odDieppe zacząwszy <li do Kłaj. pedy brz;rdzą si", absolutyzmem. Wypływa to z sposobu iycia wszystkich narodów, trudniących się tak niebezpieczl1elll rzemiosłem i zazierających codzien śmierci w oczy. - Do rzędu takich narodów ualcią żeglarzc i górnicy, tamci na wodzie, ci \v kop<}lniach, w głąb których na tysiąc sążni dzieil i noc 8pllszcza si", muszą, Gdyby się Duńczycy odvażyli użyć gwałtu W Szleswiku, więećj jeszcze ochot11ików aniieli w r. 1813 nad Elbą, Wezerą, w ,saxonij i W esfalii niezawodnie by powstało, aby bronić jedn(Jci i nietykalności Niemicc; lIa nic by nie zważali, poszliby śmiało a popęem narodowego u,::zucia w obronie saUlO. ilitności Niemiec! \V ł o c b v.

Z :n z y m u, duia 22. Grudnia.

( G z. P o w s z. ):- Pomyślny wypadek wojny ;mgielskiej w Chinach propagandzie Chrze.,. ściailstwa otworzyJ uiezmierzol1e pole dla czyn. ności missyjn,ch w państwie I}iebieskiem. Ważnym nam się być zdaje powzięty tu zamiar wysłania "VikrYlu;zjł apostolskiego do Chin. Pierwszy krok do tego nie uC;lynił Rzym, lecz sami kaiolicy w Chiuach upraszali Papieża, żeby im Bkupa przysłać raczył. "'T"" ZAkwili dono. szą, żc w micście lem d. 5. m. b. rano o godz. 6. wstrząśni,en;a do fal podobne uczuło. tud,zi przy tem nie zginęło i łylkp kilka dOIJlów .się zawaliło. .

"\'V liście "(.lIłiasta Cafania (u stóp Elny) czy.

tamy Jlastępl1}ące szczególy o wybl1cIlU tćj ogniem ziejąl;ćj g6ry: Dnia 26. ł-łistQpada przy nadchodzą.ccj nocy z kłębów dymu IJad Eluą zawisłych, wybucha słup plomienjsty, miota,. jąc kamicnie i pppiół. Wybuchy były cZęsle. Na dnilJ,27. gęste clnll1Jry okryly wierzchołck g(Jry.' Dzień był didżysty i wiatr d:lł silnie, nie można "vięc było dQstrj::dz, co się działo n szcytu góry. Werzorcm, gdy się powietrze wypogodzilo, było widno, jak trzema otworami pr.leciskałv si", sJuJ?r 06uiste. dą\'ł'ało się J e niebQ 6or,

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1843.01.11 Nr9 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry