GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.07.11 Nr160
Czas czytania: ok. 22 min.VVielkiego
Xi stW"a
POZNANSKIEGO.
Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowski.
n#1BO.
W Czwartek dnia 11. Lipca.
1844.
Wiadomości kraj owe.
Z B e r l i n a, dnia 9. Lipca.
N. Pan dotychczasowego Radzcę policyjnego Bauer w Poznaniu Radzcą Ziemiańskim pow.
Krotoszyńskiego, w obwodzie Regencyi poznańskiej, mianować raczył.
Wiadomości zagraniczue.
Francya.
Z Paryża, dnia 30. Czerwca. - (Ciąg dalszy i dok. kwestyi apanażowej). - W kwe.«łyi lej zaiein jeden punkt tylko zbadać należy, to jest: czy prywatny majątek króla niewystarcza na wyposażenia. Uważne roztrząsanie nie pozostawi wszakże w tym względzie najmniejszej wątpliwości. Jako Książe Orleans i przed wstąpieniem swem na tron objął król z ojcowskim spadkiem, wartującym 16 milionów, zarazem 31 milionów sądownie ustanowionych dluęów. Jedynie za pomocą jednej części uie ulegających aresztowi dochodów z majątku apanażowego, zdołał w przeciągu 12 - 13 lat przywieść do skutku upłatę, która dziś jeszcze cięży na jego prywatnych własnościach. Cała kwota 5 milionów wynagrodzenia, którą król, jako Książe Orleans, w moc ustawy z dnia 27. Kwielwnia 1825. otrzymał, wyczerpanązostała na wykończenie i przyozdobienie palais- rojalu, dziś, jako część dawniejszego apauażu,
włączonego do własności koronnych. A jednak, że nie wspomnimy o wydatkach królewskości, o których radzi lista cywilna, wzrasta z dniem każdym brzemię włożone na króla, utrzymania rodziny królewskiej. Kiedy przed 100 laty przeszło, Ks.Orleans, prapradziad króla, w czasie małoletniości bratunka swego, Ludwika XV., sprawował regencyą, nie tylko się stale wzbraniał przyjąć cokolwiekbądź z dochodów państwa, że osobisty majątek i apanaż nie czyniły mu tego potrzebnem, ale jeszcze własnym kosztem kazał budować kanały Orleański i Loing, i znaczne zaciągnął pożyczki na dokonanie lego wielkiego przedsięwzięcia. Król, po swym powrocie do Francy i w roku 1814., jako Ks.Orleans i spadkobierca regenta, "upłacił ostatnią część tych długów, - i dla zaspokojenia wydatków korony i rodziny swojej, których jego lista cywilna i majątek prywatny razem nie pokrywały, widział się przed kilku laty zmuszonym zostawić w kasie depozytowej i konsygnacyjnej resztki pozostałe mu z owych przez Ks.Orleans regenta, na własny koszt budowanych kanałów. Ani w zarządzie listy cywilnej, ani też prywatnych własności króla nie masz najmniejszego nieładu, żadnej rozrzutności. J. K. W. Księżna Adelaide, siostra króla, daje mu co dzień dowody przywiązania i poświęcenia, które nawet na łonie rodzin złączoDych najczulszemi węzły są bez przykładu.
]I przecież Ludwik Filip dla zadosyć uczynię królu i ojcu, był i jest zmuszonym z dnia na dzień rosnące zaciągać długi, które obciążają jego własności prywatne, stanowiące dzisiaj jedyną ojcowiznę książąt i księżniczek późniejszych. Taki stan rzeczy sprzeciwia się zasadom sprawiedliwości, prawidłom polityki, godności kraju i korony. Po ścisłej słuszności i .według brzmienia praw naszych należą się późniejszym książętom i księżniczkom familii królewskiej dotacye, gdyż własność prywatna nie .wystarcza na ich uposażenie. Byłoby to nadwerężeniem słuszności, gdyby późniejsi synowie i córki króla, właśnie dla tego, że wstąpił na tron, mieli utracić prawa, któreby im były służyły, gdyby król był pozostał księciem - i aby to, co przez wyniesienie najstarszego z rodziny, stanowi wielkość jej, miało z tak ciężką być krzywdą dla najmłodszych jej członków. l\adzi polityka oględna na przyszłość, a wymaga trwałe dobro kraju, aby cała królewska familia na mocnych opartą była posadach, i młodsze jej odrośle zawsze były utrzymane stosownie do stanowiska zajmowanego względem tronu, który mąją wspierać i do którego ewentualne mają prawo. Nareszcie domaga się cześć narodu i korouy zadania uroczyście kłamstwa rozsianym przez wspólnych wrogów oszczerstwom. Zanim ważna ta kwestya przedstawioną będzie izbom do roztrząśnienia, należało wszystkich prawnych obywateli, wszystkich słusznych i rozumnych ludzi objaśnić co do istotnego położenia rzeczy i przyłożyć się do rozbicia owego tłumu grubych błędów i zdradnych kłamstw tak starannie dla przysłonienia ócz kraju na istotne prawa i fakta nagromadzonego. Nie raz mówiono we Fraucyi: ł>O gdyby król o tern wiedział!« Rząd króla mówi teraz: »Francya ma się o te'ni dowiedzieć.« Fraucya nie będzie chciała, aby rodzina królewska pod naszą konstytucyjną monarchią nie miała utrzymać się przy prawach, jakie familii Księcia Orleans ustawami zaręczone były. Z dnia 2. Lipca.
Wczorajsze rozprawy w izbie deputowanych potwierdziły zupełnie mój domysł, że gabinet chciał tylko, przez umieszczenie w Monitorze przedwczorajszym artykułu broniącego dotacyi Księcia N e m o u r s, doświadczyć jak się względem tego głos publiczny objawi. Pokazuje się jasno z zaciętych wycieczek Pana Lherbette przeciw temu artykułowi, że izba wie dobrze o sporze, który wlaśuie o to powstał w radzie miuislrów między królem i ministrami. Zare
I, %czają nawet, że P. D u p i n starszy, który jako członek rady familijnej dynaslyi lipcowej byłby wolał milczeć wczoraj zupełnie, wmieszał się tylko do sporów, chcąc zapobiedz, aby z mównicy nie przypisano królowi tego artykułu. -* W takim stanie rzeczy można się było obawiać, aby dyskussya nie zmieniła się na bezpośrednią zaczepkę przeciw panujacej osobie, ponieważ porównanie, które Pan Lherbette uczynił miedzy panującą i wygnaną dynastyą co się tyczy użycia pieniędzy listy cywilnej, jest bez wątpienia najśmielszą ze wszystkich napaści, jakich się kiedykolwiek deputowany z mównicy przeciw koronie dopuścił. Gdy jeszcze do tego P. O dii on Barrot prosił o glos, zrozumiał Pan Dupin, że już największy czas spór cały ukończyć, co też w rzeczy samej nader zręcznie uczynił lak, iż koronę całkiem z ambarasu wybawiwszy, zgodnie z oppozycyą w przykrYch słowach poslępowanie gabinetu skarcił, niepotępiając wszakże zasady dotacyi. Pan Dupin oświadczył «yraźuie, że przed sześciu miesiącami byłby sam popierał projekt dotacyi, i że obecnie dla tego tylko gani postępowanie ministerstwa, iż nie w czas i bez naleznej godności wniosło kweslyą, która w izbie deputowanych tyle doznaje oporu. Słowa Pana Dupin odpowiadają w lej sprawie przekonaniu lewego centrum, którego naczelnik Pan T h i e r s natychmiastby wniósł o dolacyą, gdyby go Ludwik Filip do ministerstwa powołać zechciał. Mówią pokątnie, że, gdy na początku tegorocznego izb posiedzenia Ludwik Filip nakłonić chciał Pana Thiers a do obrony prawa dotacyjnego, exprezydeut bez ogródki powiedział: nigdy popierać niebędę prawa dotacyjnego, które niewyszło odemnie lub od moich przyjaciół. Co się zaś tyczy obecnego ministerstwa, oświadczył wczoraj P. (iuizot jak najwyraźniej, że niemyśli wnieść o dolacyą przed końcem bieżącego posiedzenia i że bynajmniej nie jest jego zamiarem przez niespodziane podejście wymódz na izbie przyjęcie tegoż prawa, jak to niektóre dzienniki oppozycyjne rozgłaszają. Dzienniki oppozycyjne krytykują surowo wyniesienie Abbego Coquereau, (tego samego, który szczątki Napoleona przywiózł z wyspy St. Heleny), na godność polowego kapelana wyprawy marokańskiej. Oppozycyą widzi w tern nowy dowód uległości rządu względem duchowieństwa, uiezważając na to, że francuzkie wojsko lądowe i morskie iedyne w całej Europie dotychczas bez opieki duchownej zostaje. - Brak zewnętrznych obrządków religijnych .warmii francuskiej, jest podług mniemania tych sobliwie zaś podług zaręczenia Marszałka Bugeaud, jedną z głównych przeszkód wstrzymujących ustalenie panowauia francuskiego w Afryce. - Mohamedanie, których uszanowanie przed religią stało się nieomal przysłowiem, niemogą pojąć czemu fraucuzcy żołnierze uiemodlą się publicznie do Boga. Abd-el Kader wyrzuca Francuzom we wszystkich swoich proklamacy ach, ze niewierzą w Boga i zachęca wszystkich, aby ich dla tego z Algeryi wypędzono. Zaraz przy powstaniu gabinetu zd. '29. Październ., rozmyślał Marszalek Sonii nad wprowadzeniem kapelanów (aum6niers) do wojska lądowego. Lecz jeszcze przed wykończeniem wniosku do takowego prawa, powstał ów spor kościoła z uniwersytetem, widział się więc gabinet zmuszonym, aby uniknąć wszelkich nieprzyjaznych uwag i przymówek,do odroczenia tego wnidsku dopókiby się pomyślniejsza sposobność nie nastręczyła. Wyprawa do Maroku dala ministrowie marynarki stosowną okazyę do pierwszego w tym względzie doświadczenia. Wybór Abbego C o q u e r e a u, kanonika przy kościele St. Dyonizyusza, fest jednym z najstosowniejszych i naj szczęśliwszych. Abbe'Coquereau potrafił sobie w ciągu expedycyi do wyspy St. Heleny uskarbić ogólny szacunek oficerów i majtków, a ponieważ jako jeden z najpierwszych kaznodziejów francuzkich w wielkie m jest poważaniu tak u dworu, jako też osobliwie u Księcia Joinville, przeto przyjaźń Księcia zapewni mu jak najlepsze powodzenie w nowem jego urzędowaniu. Zależeć będzie od tego, czy projekt wprowadzenia kapelanów do wojska całkiem urzeczywistnionym zostanie. Z dnia 3. Lipca.
Onegdaj zakończyły się obrady wszczęte od Pana Lherbette względem kwestyi dolaeyjnej na tern, że się izba za prostem przejściem do porządku dziennego oświadczyła. Proces wytoczony kilku znakomitym członkom stronnictwa legitymietów z wielką się od - bywa czynnością i powiadają, że wyrok za dni kilka już zapadnie. O samej istocie przewinienia nie mamy żadnych wiadomości. Przyjaciele Pana Charbonnier de la Guesnerie i Pana de Lespinois narzekają bardzo na postępowanie, jakiego obywatele ci podczas indagacyi doznawąją, A tak podług twierzenia wiarogoduych osób, ostatniego z nich przed kilku dniami okutego w kajdany z jednego więzienia do drugiego na publicznej ulicy przeprowadzić miano. Jakkolwiek podanie to zdaje nam się być do prawdy uiepodobnem, tyle jednak niezawodua,
że cala administracja więzień w Francyi daleko po za cywilizacyą narodu pozostała i że mianowicie uwięzienie dla indagacyi każdego, , któryby choć dla maloznaczącćj sprawy onemu popadł, na mnóstwo arbitralności i zniewag naraża, które tćiu bardziej oburzają, im mniej w innych stosunkach w Francyi podobne grubiaństwa są w używaniu. Turcya.
Z Konstantynop ola, d. 19. Czerwca.
Posłowie wielkich mocarstw temi czasy o stosuukach między Druzaini i Maronitami zachodzących kilkokrotne odbywali narady. .Pomyślny wypadek onych jest czystćm niepodobieństwem, bo podczas kiedy Anstrya i Francya za ostatecznćm uregulowaniem stosunków i przywróceniem familii Schehab przemawiają, żąda Anglia (a w tej chwili, Rossya z nią się połączyła) utrzymania status quo w administracyi gór, rozumiejąc, że oznaczenie granic, oraz wypłacenie przyznanego Maronitom wynagrodzenia podrzęduemi są pytaniami, które bez trudności załatwić się dają. U dało się wprawdzie przedstawieniom posła fiancuzkiego i austryackiego spowodować Sir Stratford Canninga do wysiania Pana Alisson, członka poselstwa angielskiego, do S yryi, aby się dokładuićj o stanie spraw Libanu zainformować, ale Panu Alison zapewne już teraz wiadomo, jaką ma przywieść odpowiedź; wiemy zresztą, że prawdziwym celem missyi jego nie jest Liban, lecz Jerozolima i budujący się tam kościół anglikański - która to sprawa w oczach pobożnego Sir Stratford Canninga wszelkie inne co do ważności przewyższa. - Wiadomość o podróży Cesarza Mikołaja do Londynu sprawiła tu szczególne wrażenie. Podsuwają podróży tej zamiar zniszczenia owej entente cordiale i przywiedzenia do skutku aliansu angielskorossyjskiego: upatrują w przyłączeniu się Bossyi do polityki angielskiej pod względem Libanu juz pierwsze dowody hołdu przez gabinet petersburski gabinetowi z Sf. James oddanego; tak jak związek Austryi z Francyą w te'mze pytaniu za skazówkę całkiem inuego grupowania się mocarstw wielkich na przyszłość poczytują. Wszakże życzenie utrzymania s t a t u s q u o na Libanie ze strony Rossyi nie jest nowością, a przywiązanie Francyi do rodziny Schehab od dawna znane; Austrya idzie w tej sprawie Ii tylko za uczuciem sprawiedliwości i ludzkości a tak postępowanie posłów wytlómaczyć się da bez nadawania owej podróży cesarza tak wielkiego znaczenia. - Przywódzcy buntu Arnautów, obecnie zupełnie przytłumionego, w mia karani zostali; najsurowszą karą jest skazanie na galery na lat 5. 7 O. atoli tych łotrów czeka jeszcze wyroku.
Grecya Z Monachium, duo 3. Lipca.
Treść listów z dnia 21. i 22., które tu wczoraj przybyły z Alen i z Pireu, nie potwierdza we wszystkie m niepomyślnych wiadomości, które tutaj rozmaite pogłoski rozsiały. .Najpewniejszą rękojmią w tym względzie jest bezpośrednie wmieszanie się pełnomocników mocarstw opiekuńczych do nagiego uśmierzenia ruchów, klóre powstały w Grecyi północnej. Takowe wmieszanie SJ( musiało być oczywiście jak najpożądańszem, skoro G rivas wraz z calem swojem stronnictwem podniósłszy sztandar buntu równocześnie do napaści na granice turecką wzywał. Wszystkie lisly, których tylko treść jest znaną, donoszą jednozgodnie, że Sir Edmund Lyons i Pan P i s c a t o r y wspólnie uczynili wszystkie te kro ki, które zmusiły G r i s i o t t i s a pozostać w Chalkis w zupełnej uieczyuności, Theodora zaś Grivasa do opuszczenia swych szeregów, które się codziennie zwiększały i do udania się do stolicy. Zdaje się, iż słusznie mniej ufał zaręczeniom ministrów, nieodebrawszy odpowiedzi na list, który wprost do króla pisał, jak słowom Pana Piscatory. Ztąd leż przybył na francuskim parostatku i udał się potem na okręt wojenny tegoż narodu, przekonawszy się wkrótce, że Maurokordalos nic myśli na pół pozbyć się nieprzyjaciół swoich, których tylko zchwvtac może. Z resztą nie tylko stolica, w której ostrożność i czynność Kalergisa przytłumiła wszelkie usiłowania przeciwników Mau rokordata, jest zupełnie spokojną, lecz wszystkie inne miasta były do Ostatniej chwili także spokojne, chociaż w niektórych nowych gubernatorów nie naj milej przyjęto i obory nie bez zamieszek ukończono.
Rozmaite wiadomości.
List do Redakcyi Gazety Poznańskiej.
Z Krakowa. - Mości Redaktorze! Z powodu trwającego u nas Sejmu, który ma stanowić Prawo względem rozwodów; wydał ktoś przy Gazecie tutejszej załączone kilka uwag nad rozwodami*) w skutek tego napisałem moje
* ) U wag k i l k a n a d r o z w o d a m i . - Mu tu re Consilium in melius sapientls est. - - Ki e raz to w życiu przystoi nam sobie powiedzieć, bo my tylko ludźmi są Przedmiot r o z w o d o w y, są kraj e, w których uierozebrauy dotąd gruutowuie zo
uwagi nad temi uwagami lecz niewiem dla czego (a domyślam się, że dla znaczenia jakie musistaje. Jedni go biorą za rzecz kościelną, a drudzy cywilną, jedni i drudzy forum mając, to jest jurysdykcyą przed którą stoi, za to czćm b.v on byt. Jedno i drugie on jest, ale nie w tćm znaczeniu, co inalżeiistno nuiu to pokaże, którego on jest tylko rozwiązaniem. Są prawdy i prawidła socialiie, dla zachonan a członieka udzielone, z których jedne poznanie jego obonięzują, a drugie sprawy jego wskazują, aby znal j czynił, to co ku dobru jego potrzebno. Humanitarny len kodex, ma dnie księgi, czyli dzieli się na część religijną i cywilną, tak j ak dwa są trybunały, do który cii dla dwojakiej natury w sobie należymy. Małżeństwo jest aktem będący m, jednego i drugiego z tych porządków, iż stąd chyba, kio brałby gO> za kontrakt sam, lub śnięlość samą. Kontraktu cywilnego ludzie pomiędzy sobą nie zaprzysiegają, ani kontraktu cywilnego tam będzie, gdzie malen a do kontraktu rzeczą nie będzie , up. przedal mi kłoś ni e ś, a padstann lalszyny inwentarz, IM ezćm się kontrakt rozniązuj e, lecz wszystko to przy małżeństwie oddzielnej jest nalury, acz do kontraktu podobną ma postać i temu tez do oddzielnego tylko porządku należy ć może. Małżeństwo jest kontraktem, i podlega skutkom cywilnym, o ile moje i łnoje uutueryczne zachodzi, to co się na funty waży, a na łokcie mierzy, lub na sztuki liczy, i o en też »poru nigdy nie było, aby rozwiązane, lub rozłączone, na wia.Ncinój drodze, kto inny miał wyrokować nad Trybunały cywilne, ale inalżeiistno co do duchownego zoboniązania snego nie jest kontraktem, gdy nie żadna inateryalua rzecz była mu zniązka, dwoje ludzi nie potrzebują majątku, aby się pobrali, i majątek któryby dopiero zrobić mogli, tij« inriiJhy być przedmiotem do żadnego kontraktu, za którego by rozmazaniem, samo małżeństwo listować miało. Małżonek i małżonka nie »lubują sobie, i/ kochać się będą, dopóki kochać jedni» drugie będzie, a zatem dopóki kontrakt pomiędzy nimi zerwany nie będzie, ani »lubują, i/, gdy kontrakt takowy pomiędzy sobą rozerwą, oni jedno ijfiigie od przysięgi unalniają, gdyż naprzód taki przysięgi być nie mogło, a potem nie wiem, ktoby Irochy wstydu mający chciał ją uczynić. Małżonkowie miłość sobie ślubując, ślubują wierność i że uieopnszczą się do śmierci, a zalćm »lubują cnotę jedno drugiemu, a na co przysięgać siniało mogą* bo nie miłość lu jako upodobanie rozumie się, ale te. która obowiązku »wego będzie zaniilowaiiieiii. Na" miłości to lej opartą »tanęla rodzina, i zaręczoną spoczyna cala opieka dziatkom, zaczćm gruntuje »ie prandziwe tonarzysłno ludzkie ze wszystkiemi naslępstnanii snemi, które z tego porządku nyszly: nlasnn-ć siany, życia i dobytku. Roz nod zatćni z jakiegokolwiek bądź lyluiii, nadweręża rodzin«, a tein saniom na szkodę jest t»warzy stw.ii, i jednym z anty socyaluych środków c/y li praktyk, klóre temu rewolucyjna epoka urodziła. Z tytułu nanet niepłodności, nie ma dostatecznej przyczyny, bo kto zaręczy, aby drugie małżeństwo płodne być miało. a pierwsze płodne być kiedyś nic mogło? Jeżeli zmowy i zamachy na życie i własność mieszają i psonają społeczność, to rozwód podkopuje i rujnuje szczęście i trwałość rodziny, bo za jednym, wszystkie małżeństwa się cłmiej ą; a gdzie go nie hęd<de, nikogo (o co być nie może trapi, lub uciążliwym się być zdawać może. Wielu unodzi sie tu zdaniem, iż rozłączyć lepiej złe pożycie, niż dwoje ludzi związane trzymać, jakby żywego z umarłym, zapominając, iż prawa pisane są w interesie społe czuości ludzkiej, to jest ludzkości calćj , a nie jako żaden przywilej dla szczególnych wypadków, ani też bynajmniej w interesie czyli dla dogodności ludzi niedobrych, bo to bez krzyndy społeczności a wszystkich dobrych ludzi być nie może. Ka ludzi niedobrych są domy poprawy, a na przypadki wyłączne złego pożycia, obmyślano »epaiacyę; co do sIały umieszczone w tutejszej Gazecie - dopóki więc Sejm trwa upraszam o danie miejsca moim uwagom w Gazecie Poznańskiej która tu chętnie jest czytaną. Przyznasz zapewne Szauowny Redaktorze po przeczytaniu rzeczonych, tu załączonych kilku uv«ag, że piszący w przedmiocie tak ważnym, był albo nieświadomym składni języka w którym pisał, albo idąc za przykładem wielu nowatorów myślał naraz o reformie praw społecznych i reguł grammatycznych. - Ale przystąpmy do rzeczy. - Zostawiając Prawnikom rozwiązanie sporu względem właściwego forum «to jest jurisdikcyi przed którą stoi« miejmy wzgląd najprzód ua społeczność dla której wszelkie prawa są stanowione; a niewląząc się ślepo do obyczajów dawnych ani teraźniejszych, do krajowych ani do obcych, nim zechcemy »Mutare consilium« rzućmy okiem szeroko na świat cały, zbadajmy ustawy różnych narodów, a gdzie znajdziemy »Melius« więcej do szczęścia społecznego zastosowane, weźmy je choćby od dzikich, bo tu juz nie idzie o sławę wynalazku, ale o mądrość w zastosowaniu. Prawa świeckie nietylko stanowią o »nuraerycziiem mojem i twojein« są one wraz stróżami bezpieczeństwa i wolności osobistej - niemożna nawet wyo brazić sobie szczęścia bez pomyślenia najprzód o tych dwóch swobodach, i bez zapraguienia onych - nieraz Człowiek z niebezpieczeństwem utraty życia i wolności, walczy o bezpieczeństwo i wolność, w żadnem więc położeniu nie zrzeka się ich rozmyślnie. Cokolwiek przedsiębiorąc, każdy ma na celu osiąguienie jakiegoś szczęścia, mało jest gotowych na złe wypadki, a nikogo niema kiemby niezachwiała obawa złej przyszłości, zkądże pochodzi taka zarozumiałość w słabym Człowieku że śmie przysięgać na wytrwałość aż do koń
cywilujch skutków, to ślub z majątkiem nic wspólnego nie mu, i Trybunały o I co moje a twoje zamsze wyrokować będą, tak j ak się to nawet praktykują gdy mąż i żona razem będą. Nakoniec rozwód każdy, dzieje się zawsze z krzywdą trzeciego, tam gdzie dzieci będą, z krzywdą niemowlęcia i sieroty, skoro właśni rodzice dobrowolnie je odstępują, a tych właśnie opieka do władzy cywilnej należy, gdyż prawo sumienia w"olać tylko może, ale posterować czyli dj.ialać środków nie wa, iż niepojęta rzecz, jak prawo obojętnie patrzy« może, «by dwoje ludzi rozerwało się, jak ta matka Salaiuouowa, dziecię swoje jakby na poły rozrywając, a pomiędzy go sobą porzucając. Uwag te kilka, poddaje pod światło naszych legislów, przekonany że dobro ludzi i sławę kraju Iirzcniosą nad urok opinii, która we Francy i ustąpiła dobru towarzystwa i ludzkości, a mądrości jej prawodawcówca życia?. w człowieku który wypadków dnia następnego przewidzieć uiemoże, który w dniu jednym nieraz kilkakrotnie zamiary zmieniać zmuszony bywa?. W życiu społecznem wszystko jest spółką, nikt jednak nie jest zmuszony do dożywotniej współki oprócz Małżonków - czemu? bo sobie zaprzysięgli (domyślnie) że raczej będą się nienawidzić, prześladować, i dawać przykład gorszącego pożycia niżby się rozłączyć mieli - nieidzie tu o szczęście Małżonków ale o utrzymanie powagi duchownej w Sakramencie Małżeństwa. - Ale Małżonek szanujący trwałość związku ślubnego, a przylćm niedotrzymujący miłości i wierności zaprzysiężonej, nie jeslże krzywoprzysiężcą w obliczu religii?, i łamiącym kontrakt w obliczu prawa.? Któiyto kontrakt o tyle jest ważnym i celowi odpowiednim o ile punkta jego są dotrzymane. Dalej mówi Autor uwag »że ani kontraktu cywilnego tam będzie gdzie materya do kontraktu rzeczą nie będzie np. przedał mi ktoś wieś, a podstawił fałszywy inwentarz zaczćm się koutrak rozwięzuje« a przy Małżeństwie tego przypadku (to jest zfałszowania) niema. - A kiedy Panna z natury złośnica udaje Anioła dobroci, albo Wdówka-zalotna, iulrygantka, udaje skromną pobożną, nie jeslże to podstawieniem fałszywego inwentarza?.. Zgadzam się że świętość religii i powaga praw cywilnych powinny użyć całego wpływu swego ku zachowaniu w niezłomności obowiązków małżeńskich dla utrzymania socialuego porządku; ale środki przymusowe celowi temu nigdy nieodpowiedzą - trzebaby raczej zamiast zabronienia rozwodów zabronić złego pożycia. - Tu się poczyna zakres działania władzy duchownej, ona tylko potrafi mówić do Sumienia, bo prawa uczuciom rozkazywać nie mogą, ani tak częstych wykroczeń w codziennem pożyciu trafiających się karać - He jest kłótliwych Małżeństw tyle potrzebaby nieustających Trybunałów, a złość ludzka potrafi jeszcze wylialeść taki rodzaj prześladowania, ua- który niema i być uiemoże w żadnej ustawie paragrafu. - Al e słyszę pospolity zarzut, że dawniej niebywało rozwodów i dla tego były Małżeństwa szczęśliwe. - Czy były jednak wszystkie szczęśliwe na to niema dowodu; miałci i Sokrates Xaulippg i nie rozwodził się, musiał więc z nią być szczęśliwy. Widz-iemy przecież że i u nas choć są dozwolone rozwody nie wszyscy Małżonkowie źle żyją, i owszem większa daleko część żyje przykładnie a ledwo tysiączna się rozwodzi. - Słb- I wem chcąc wrócić dawne prawa trzebaby wrócić najprzód dawne obyczaje, poddać jedne drugiej, jakto bywało -- niech niema córka wolności wybierać sobie Męża, niech niema zona w nicze'm własnego zdania, niech ślepo ulega woli choćby najgłupszego Małżonka, niechaj tea będzie Sędzią w własnej sprawie i Exekutorem wyroku, tam pod rzemiennem berłem panować będzie sieczny pokój i milczenie a jeżeli przypuścimy wniosek prawny, że kto milczy ten pozwala, kto pozwala temu krzywda się nie dzieje, przekonamy się prawnie, że tam panuje zadowolnieuie - wtenczas rozwodów niebędzie potrzeba - inaczej niewola z wol · nością znosić się uiemoże, lubo w każdym razie wolność osobista o zgwałcenie praw swoich jawnie czy skrycie upominać się będzie, przy czćm bezpieczeństwo nieraz zagrożone zostanie, jak tego .smutne w historyi processów kryminalnych mamy dowody. Pozostaje mi jeszcze namienić o separacyi, którą Autor uwag poczytuje za skuteczny środek «na przypadek złego pożycia.« Separa - cya w swoich skutkach jest tak dobrze łamiąca zaprzysiężone <<luby jak rozwód, gdy Małżonek separowany opuszcza swoją połowę którą miał nieopuścić aż do śmierci. - W tern jeduak zachodzi różnica (na gorsze) że niewolno separowanemu w powtórnym związku stać się dobrym małżonkiem, niewolno drugiej opuszczonej polowie osłodzić sobie powtórnym szczęśliwszym może związkiem gorycz pierwszego, niewolno w przypadku, lepiej dobranym parom, lub jednej z nich, cieszyć się potomstwem, i wypełniać główny cel Małżeństwa. Małżonek separowany, jest to Urzędnik suspendowany od czynności i zapłaty, a nieuwolniony od służby, jest to więzień rozkuty z pary, a zakuty osobno - jest to chorujący na brak apetytu kurowany głodem-zgoła jest wiele podobnych położeń na świecie, wszystkie jednak inne zmienić się mogą; ale łatwiej jest poprzyjaźnić Turka zGiaurem, wilka z baranem, i połączyć ogień z wodą, niżeli separowanych zreparować - prędzej były przykłady że rozwiedzeni napowrót się żenili. L. Gawędzki.
Z B e r I i n a. - Zy wiół sławiański na polu muzyki nowego uzyskał reprezentanta w osobie Alexego L w of fa, Generała Rossyjskiego. Mąż ten według swych kompozycyi, jako tez talentu wykonywawczego tak pomyślnie od pierwszych muzyki znawców osądzonym został, ii go umieścić można w poczet pierwszych artystów tegoż rodzaju, którzy teraz o sławę
1*286się ubiegają. Alesy Lwoff jako kompozytor wielkie na przyszłość robi nadzieje. Z Poznania. - »Dziennika domowego« wyszedł Nr. 14. i zawiera: Artykuł wstępny. (O warunkach produkcyjności pracy i zastosowaniu systemu pracy do rolnictwa.) - Skarbiec nieszczęścia p. Luciana Siemieńskiego. - O stowarzyszeniach Art. IV. - Korrespondencya. O teatrze we Lwowie. - Mody i objaśnienie ryciny.
Król Joachim Murat i kucharz Xięcia Cambaceres. - Sławny król ueapolitański, syn ubogiego szewca z Cahors, był za młodu oddany do rzeźnika. Będąc jeszcze chłopcem nosił po domach zamówione mięso. Gdy jednego razu kucharzowi księcia Cambaceres przyniósł złą pieczenie, zaczął go tenże łajać i uderzył go tak mocno w głowę pieczenia iż mu się krew z nosa puściła. To pokrzywdzenie oburzyło Murata, zmierziło mu rzeźnictwo i spowodowało do wstąpienia do pieszej gwardyi francuzkiej. J ego piękność, jego śmiałość i osobiste odwaga, były jak wiadomo, przyczyną że się wzniósł aż do rangi jenerała. Te same przymioty zwróciły nań uwagę siostry Bonaparlego. Oddała mu z swoją ręką upoważnienie do jego dalszych dostojeństw, a Karolina Bonaparte była co do ducha najwięcej podobną do swego wielkiego brata. Wkrótce potem został Napoleon cesarzem a jego szwagier J o a c h i m M u r a t , księciem francuzkim. W tymto czasie był jednego razu u stołu książęcia Cambaceres, który jak wiadomo, dbał wiele o dobrą kuchnię. Murat znalazł wszystko tak smakowicie przyprawione, iż prosił księcia, aby mu odstąpił swego kucharza. Jakkolwiek to nie * miło było księciu, nie pozostało mu nic innego, jak poczytać sobie za wielki zaszczyt, iż mógł szwagrowi wszechwładnego Napoleona odstąpić swego kucharza. Po skończonym obiedzie kazał Cambaceres zawołać kucharza, oznajmił mu co za szczęście go czeka i doradził udać się natychmiast do pałacu Murata. Kucharz przeklękniony i blady upadł książęciu do nóg i zaklinał go, aby go nie oddawał Muratowio »Ale dla czegóż?« pytał Cambaceres. - »Ach Panie,« odrzekł kucharz, »skoro mię Murat ujrzy, każe mię niezawodnie gilotynować, gdyż nie zapomniał zapewne, żem go raz pokrzywdził, kiedy jeszcze był u rzeźnika.« Tu opowiedział cały wypadek, a Cambaceres sam mu teraz dał radę, aby się nie narażał na niebezpieczeństwo tak wątpliwego szczęścia i wydalił się. z Paryża. Oa też opu słauracyję, gdzie bardzo często gościom powyższe zdarzenie opowiadał. Barbaja dyrektor teatru.--Jednym z najlepszych dyrektorów opery włoskiej był Barbaja. Chociaż w swojej młodości w medyolanskie'j kawiarni za chłopca służył, przecież później naraz trzema wielkie mi teatrami zarządzał, to jest: San Carlo w Neapolu, delia Scala w Medyolanie i operą w Wiedniu. W żadnym języku nie dadzą się wytłumaczyć owe · wyrazy, jakiemi swoich śpiewaków szkalował, skoro się im w czeuiś nie powiodło; nie brali mu jednakże lego za złe, bo wiedzieli, ii on pierwszy będzie, który ich uściska i pochwali, gdy sobie na to zasłużą, i że ich w słabości sam jak ojciec pielęgnować będzie. Barbaja nie odebrał żadnego wychowania, nawet pisać nie umiał, ani jednej muzycznej nuty nie znał, a przecież nieraz najstosowniejsze rady dawał swoim kompozytorom i nie jeden im plan do textu opery podyktował. Miał ou głos uajchrypliwszy, najnieznośniej szy, a przecież wykształcił wielu pierwszych śpiewaków włoskich. Mówił tylko grnYirne'm medyolańskiem narzeczem a miał do czynienia z Królami i Cesarzami. Najzabawniejsza było słyszeć go i widzieć przy pierwszćm przedstawieniu jakiej nowej opery, siedzącego w swej loży naprzeciw loży królewskiej. Skoro lvlko który śpiewak w czćm chybił, uatyebmiast na całe gardło wrzasnął Barbaja : »Can di Dio!« »(Ty psie boży)« Jeżeli zaś publiczność kiedy niesłusznie nieukontentowanie swe okazała, natenczas zerwał się nasz dyrektor, wychylił złoży i wrzasnął ku parterowi: »Figli d'una vacclta!« (Cielęta!) Będziecież cicho?! ISie jesteście warci dobrych śpiewaków!« Gdy raz Król klasnął nie w porę, ściągnął Barbaja ramionami j wyszedł mrucząc z loży. Onto był, który wykształcił śpiewaków jak Lablache, Tamburini, Rubini, i śpiewaczki jak Malibrau, Pasta, Fodor, i zapoznał Europę z Donizetlim, Bellinim, i wielkim nawet Rossinim. O Australii, jej klimacie i płodach podaje »La Revue de l' Orient« następujące osobliwsze szczegóły: »Australia ma się nieiylko co do swego geograficznego położenia, lecz z wielu innych względów zupełnie odwrotnie do Europy. Przyroda ausfraiska zawiera mnóstwo dziwacznych zjawisk, które się w oczach Europejczyka bajką wydają. Podczas gdy u nas zima, tam lato. Północny wiatr jest tam ciepły, południowy zimny, wschodni najzdrowszy , zachodni naj szkodliwszy. Barometer przed deszczem idzie tam w górę; jego spadanie zapowiada pogodę. Doliny są tam zimne i nie* urodzajne, góry bywają zazwyczaj ciepłe i żyzne. Łabędzie są tam czarne a orły białe. Jest tam rodzaj kretów, które mąją dziób jak u kaczek a jadowity kolec u zadniej nogi. Inny rodzaj jest uzbrojony z tyłu kilku rzędami kolców, podobnych owym, jakie w Europie mają jeżowce. Australia jest takie ojczyzną kangur u, zwierzęcia, któreby równein prawem do rodzaju wywiórek i do jeleni policzyć można, a którego wielkość bywa naj rozmaitsza. Podczas gdy niektóre kanguru są małoco większe od szczura, dorastają inne pięciu stóp wysokości. Psy w nowej Hollandyi nie szczekają nigdy i mąją wilcze głowy. Beszta tułowu podobna jest do lisa. Jest tam jeszcze gatunek ryb, które przez połowę należą do rodzaju bajów, potworów morskich, przez połowę zaś do gatunku innych ryb, które jeść można. Sztokfisz łowi się tam w rzekach, a liny w morzu. Niektóre rodzaje wężów są skrzydlate; podobnież mąją pewne rodzaje ryb duże, pstro nakrapiane skrzydła, które mogą ściągać albo rozszerzać, jak nietoperze. Pokrzywa rośnie tam do wysokości drzewa; topola przeciwnie jest tam niską krzewiną. Paproć dochodzi 20 do 25 stóp wysokości, a jej gałęzie mające 5 do 6 stóp długości, rozprzestrzeniają się w kształcie szerokiego slońcochronu. Jedyny ptak, który jest najpodobuiejszy do domowego europejskiego drobiu, ma ogon jak struś w formie wachlarza. Casnar, małoco mniejszy od strusia, nie ma właściwie piór, lecz tylko gatunek grubego włosu. Są tam ptaki, które wydają głos, podobny zupełnie do trzaskania z batoga; inne znowu, które swoim głosem dźwięk srebrnego dzwonka naśladują. Tu możesz słyszeć ptaka kwilącego jak dziecię, ówdzie śmieje się inny w głos, jak człowiek. Większa część drzew utracą co roku korę, a liść nie opada. Przez cały rok nie widać prawie chmurki na niebie, a chaty najuboższych mieszkańców są budowane z cedrowego drzewa, jak pałac Salomona. Sławny naturaliste Blumenbach, który Australię przedmiotem swoich badań uczynił i w swoim obfitym zbiorze naturaliów wiele tamtejszych osobliwości posiadał, twierdził z początku: iż ta dziwaczna część świata później zapewne stworzoną była od innych krajów kuli ziemskiej.
Dziesięć tysięcy franków do zarobienia! Niejaki p. Barmont w Lugdunie ogłasza z najpoważniejszą miną w świecie, iż zrobił dwa nader ważne odkrycia i wzywa wszystkich uczonych aby jego twierdzenie zbijali. ze nie ziemia wokoło słońca lecz słońce około ziemi się obraca, a nasza ziemia jeden tylko ma ruch wznoszenia się i opadania w przestrzeni świata. Powtóre zapewnia, iż znalazł w powietrzu stanowisko, podług którego wszelkie rodzaje napowietrznych okrętów kierowane być mogą. P. Barmout złożył suinuię dziesięciu tysięcy franków u swojego bankiera w Lugdunie i doręczył pokwitowanie redaktorowi dziennika Courier de Lyon. Summa ta ma być wypłacona temu, kto udowodni omyłkę lub fałsz tych odkryć. Nie braknie zapewne na takich, którzy go c h c i w i e zbijać zechcą. Bzadkie poświęcenie się. - Podczas ostatnich strasznych nawalności morskich znaj. dowały się w zatoce biskajskiej dwa angielskie okręty kupieckie. Kapitan jednego, Johnson, pojechał na śniadania do kapitana drugiego okrętu, Karola Middleton i wiał swoje zonę ze sobą. W czasie śniadanie zerwała się tak sroga burza, iż okręt kapitana Johnsona byl już zgubiony, nim się jeszcze jego dowódzca mógł dokładnie wywiedzieć o niebezpieczeństwie; a gdy nareszcie o wszystkićm się przekonał, niepodobna już było wrócić na szczątki rozbitego okrętu, którego załoga schroniła się była właśnie do poodpinanych łodzi. Wystawmyż sobie rozpacz ojca i matki, kiórzy dwoje dzieci, siedmioletniego chłopca i pięciulelnią dziewczyn ę, na pokładzie okrętu zostawili, a teraz tych drogich istot pomiędzy schronionymi na łodziach nie widzą. Aż nagle okazuje się na wierzchu okrętowej drabiny ich sługa, wierny murzyn, trzymający oboje dzieci, starannie owinięte, na ręku; lecz oto woła nań sternik łodzi tak głośno, iż sami rodzice dosłyszeć mogli: »Łódź już zanadto obciążona; musisz albo sam zostać albo dzieci zostawić!« - «Oddajcie więc te dzieci ojcu i matce, i powiedźcie im, aby sobie czasem na mnie wspomnieli. 1« krzyknął murzyn bez namysłu, spuścił lekko dzieci do łodzi a sam izucił się w morze. - Murzyn się utopił, dzieci zaś spoczęły niebawem w objęciach uszczęśliwjonych, lecz bardzo zasmuconych rodziców. William Colton zwal się ten szlachetny murzyn. Pamiątki sławnych ludzi. - Z końcem miesiąca Kwietnia sprzedawano przez licytacyę niektóre sprzęty Napoleona ze spuścizny jego niedawno właśnie zmarłego dozorcy więziennego, sira Hudson Lowe. - Podobnież wystawiono tamże na przedaż owe przepyszne obiCIa, które Papież Leon X. przesłał niegdyś w darze Królowi Henrykowi VIII. Sąto wier
ne, po mistrzowsku wykonane kopije nieśmiertelnych szkiców Rafaela; były one sporządzone w ilnixelli pod przewodnictwem jego samego i jego uczniów, i są oprócz duplikatów w Watykanie, jedynemi na świecie egzemplarzamI. Kromwell sprzedał je do Hiszpanii, i sprzedażą też dostały się one na powrót do Anglii.
(Rozm.
Lwów.)
Teatr polski.
Dziś dnia 11. Lipca: Trajedya z Szyllera w 5ciu aktach z prologiem przez A n d r z e j a B r o d z i ń s k i e g o przetłumaczona pod nazwą: «Dziewica Orleańska « Towarzystwo artystów ma zaszczyt Szanowną Publiczność uwiadomić, że przed odjazdem jeszcze trzy ostatnie reprezentacye przedstawiu O NIESIE NIE. W B o r z ej e w i e pow. Sredzkiego są sześć set Nr. 600. sztuk dobrze poprawnych owiec, dwadzieścia pięć Nr. 25. wołów, kilka krów, oraz ośmnaście Nr. 18. sztuk koni, z wszystkiemi porządkami, wozami, pługami i t. d. do tegoż gospodarstwa potrzebnemi, z wolnej ręki za gotową zapłatą do nabycia. Bliższą wiadomość otrzymać lub ugodę zrobić można u kupca Pana L e i t g e b r a w Poznaniu na (iarbarach, lub też u dzierżawcy w Jjorzejewie.
Kurs giełdy Berlińskiej.
Dnia 8. Lipca 1844.
Obligi długu skarbowego Obligi premio« bandin morsk, Obligi Marchii Elekt, i N owej Obligi miasta Berlina Udanska w T. .
Listy zastawne 1 1 russ. Zachód.
» » W. X.lloziiaiisk.
» dito » »Priiss. Wschód » »Pomorskie. . .
March. Elek.iN.
» » Szląskie. . . .
Frydrychsdory .
Inne monety złote po 5 tal. .
Disconto.
Akcje Drogi żel. Berl.- Poczdamskiej Obligi npierw. BerI. - Poczdams.
Drogi żel. Magd. - Lipskiej Obligi upierw. Magd. - Lipskie .
Drogi żel. Berl- Aiihaltskićj Obligi upierw. Berl.-Anhaltskie Drogi żel. Dyssel. Biberfeld.
Obligi upierw. Dyssel. - Elberf.
Drogi żel. Beuskiej Obligi upierw. Kenskic .... » od rządu garaii towane.
Drogi żel. Berlinsko- Frankfort.
Obligi upierw. Berl.- Frankfort.
Drogi żel. Gómo-Szląskiej.
dito Lii. H.. · » Berl.-Szcz. Lit. A. i B.
« » Magdeb.-Halherst Dr. żel. Wrocl.-Szwidn.-Freih.
Obligi upierw. Wroc. Szw.-Fr.
Dr, żel. Boiin - Koloiiskiej . . .
Sto- N a pr. kurant pa papie- gołoi-C 1 rami. wiznąm 1011 88 m CJYo 100-2 48 101> 1044 100J
«S 4 3 J , II 34 -ĄłOIŁ łOiJ 12 HI 4
Hb\ 1031 191] 104.1 162 Iffi* 5 4 5 4 5 iść; 4 1103? 4 I VU -4 li: l 4 1 118 f 117 4 1 103' 4 l - J 13 881 m \
101 \ 991 1001 \m 104 99? łoi j 101 101-1 III '4 m "i 4
Km 190} 161 98' 87}
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.07.11 Nr160 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.