GAZETA VVielkiego Xi stW"a POZNANSKIEGO. Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowski. n#1BO. W Czwartek dnia 11. Lipca. 1844. Wiadomości kraj owe. Z B e r l i n a, dnia 9. Lipca. N. Pan dotychczasowego Radzcę policyjnego Bauer w Poznaniu Radzcą Ziemiańskim pow. Krotoszyńskiego, w obwodzie Regencyi poznańskiej, mianować raczył. Wiadomości zagraniczue. Francya. Z Paryża, dnia 30. Czerwca. - (Ciąg dalszy i dok. kwestyi apanażowej). - W kwe.«łyi lej zaiein jeden punkt tylko zbadać należy, to jest: czy prywatny majątek króla niewystarcza na wyposażenia. Uważne roztrząsanie nie pozostawi wszakże w tym względzie najmniejszej wątpliwości. Jako Książe Orleans i przed wstąpieniem swem na tron objął król z ojcowskim spadkiem, wartującym 16 milionów, zarazem 31 milionów sądownie ustanowionych dluęów. Jedynie za pomocą jednej części uie ulegających aresztowi dochodów z majątku apanażowego, zdołał w przeciągu 12 - 13 lat przywieść do skutku upłatę, która dziś jeszcze cięży na jego prywatnych własnościach. Cała kwota 5 milionów wynagrodzenia, którą król, jako Książe Orleans, w moc ustawy z dnia 27. Kwielwnia 1825. otrzymał, wyczerpanązostała na wykończenie i przyozdobienie palais- rojalu, dziś, jako część dawniejszego apauażu, włączonego do własności koronnych. A jednak, że nie wspomnimy o wydatkach królewskości, o których radzi lista cywilna, wzrasta z dniem każdym brzemię włożone na króla, utrzymania rodziny królewskiej. Kiedy przed 100 laty przeszło, Ks.Orleans, prapradziad króla, w czasie małoletniości bratunka swego, Ludwika XV., sprawował regencyą, nie tylko się stale wzbraniał przyjąć cokolwiekbądź z dochodów państwa, że osobisty majątek i apanaż nie czyniły mu tego potrzebnem, ale jeszcze własnym kosztem kazał budować kanały Orleański i Loing, i znaczne zaciągnął pożyczki na dokonanie lego wielkiego przedsięwzięcia. Król, po swym powrocie do Francy i w roku 1814., jako Ks.Orleans i spadkobierca regenta, "upłacił ostatnią część tych długów, - i dla zaspokojenia wydatków korony i rodziny swojej, których jego lista cywilna i majątek prywatny razem nie pokrywały, widział się przed kilku laty zmuszonym zostawić w kasie depozytowej i konsygnacyjnej resztki pozostałe mu z owych przez Ks.Orleans regenta, na własny koszt budowanych kanałów. Ani w zarządzie listy cywilnej, ani też prywatnych własności króla nie masz najmniejszego nieładu, żadnej rozrzutności. J. K. W. Księżna Adelaide, siostra króla, daje mu co dzień dowody przywiązania i poświęcenia, które nawet na łonie rodzin złączoDych najczulszemi węzły są bez przykładu. ]I przecież Ludwik Filip dla zadosyć uczynię królu i ojcu, był i jest zmuszonym z dnia na dzień rosnące zaciągać długi, które obciążają jego własności prywatne, stanowiące dzisiaj jedyną ojcowiznę książąt i księżniczek późniejszych. Taki stan rzeczy sprzeciwia się zasadom sprawiedliwości, prawidłom polityki, godności kraju i korony. Po ścisłej słuszności i .według brzmienia praw naszych należą się późniejszym książętom i księżniczkom familii królewskiej dotacye, gdyż własność prywatna nie .wystarcza na ich uposażenie. Byłoby to nadwerężeniem słuszności, gdyby późniejsi synowie i córki króla, właśnie dla tego, że wstąpił na tron, mieli utracić prawa, któreby im były służyły, gdyby król był pozostał księciem - i aby to, co przez wyniesienie najstarszego z rodziny, stanowi wielkość jej, miało z tak ciężką być krzywdą dla najmłodszych jej członków. l\adzi polityka oględna na przyszłość, a wymaga trwałe dobro kraju, aby cała królewska familia na mocnych opartą była posadach, i młodsze jej odrośle zawsze były utrzymane stosownie do stanowiska zajmowanego względem tronu, który mąją wspierać i do którego ewentualne mają prawo. Nareszcie domaga się cześć narodu i korouy zadania uroczyście kłamstwa rozsianym przez wspólnych wrogów oszczerstwom. Zanim ważna ta kwestya przedstawioną będzie izbom do roztrząśnienia, należało wszystkich prawnych obywateli, wszystkich słusznych i rozumnych ludzi objaśnić co do istotnego położenia rzeczy i przyłożyć się do rozbicia owego tłumu grubych błędów i zdradnych kłamstw tak starannie dla przysłonienia ócz kraju na istotne prawa i fakta nagromadzonego. Nie raz mówiono we Fraucyi: ł>O gdyby król o tern wiedział!« Rząd króla mówi teraz: »Francya ma się o te'ni dowiedzieć.« Fraucya nie będzie chciała, aby rodzina królewska pod naszą konstytucyjną monarchią nie miała utrzymać się przy prawach, jakie familii Księcia Orleans ustawami zaręczone były. Z dnia 2. Lipca. Wczorajsze rozprawy w izbie deputowanych potwierdziły zupełnie mój domysł, że gabinet chciał tylko, przez umieszczenie w Monitorze przedwczorajszym artykułu broniącego dotacyi Księcia N e m o u r s, doświadczyć jak się względem tego głos publiczny objawi. Pokazuje się jasno z zaciętych wycieczek Pana Lherbette przeciw temu artykułowi, że izba wie dobrze o sporze, który wlaśuie o to powstał w radzie miuislrów między królem i ministrami. Zare I, %czają nawet, że P. D u p i n starszy, który jako członek rady familijnej dynaslyi lipcowej byłby wolał milczeć wczoraj zupełnie, wmieszał się tylko do sporów, chcąc zapobiedz, aby z mównicy nie przypisano królowi tego artykułu. -* W takim stanie rzeczy można się było obawiać, aby dyskussya nie zmieniła się na bezpośrednią zaczepkę przeciw panujacej osobie, ponieważ porównanie, które Pan Lherbette uczynił miedzy panującą i wygnaną dynastyą co się tyczy użycia pieniędzy listy cywilnej, jest bez wątpienia najśmielszą ze wszystkich napaści, jakich się kiedykolwiek deputowany z mównicy przeciw koronie dopuścił. Gdy jeszcze do tego P. O dii on Barrot prosił o glos, zrozumiał Pan Dupin, że już największy czas spór cały ukończyć, co też w rzeczy samej nader zręcznie uczynił lak, iż koronę całkiem z ambarasu wybawiwszy, zgodnie z oppozycyą w przykrYch słowach poslępowanie gabinetu skarcił, niepotępiając wszakże zasady dotacyi. Pan Dupin oświadczył «yraźuie, że przed sześciu miesiącami byłby sam popierał projekt dotacyi, i że obecnie dla tego tylko gani postępowanie ministerstwa, iż nie w czas i bez naleznej godności wniosło kweslyą, która w izbie deputowanych tyle doznaje oporu. Słowa Pana Dupin odpowiadają w lej sprawie przekonaniu lewego centrum, którego naczelnik Pan T h i e r s natychmiastby wniósł o dolacyą, gdyby go Ludwik Filip do ministerstwa powołać zechciał. Mówią pokątnie, że, gdy na początku tegorocznego izb posiedzenia Ludwik Filip nakłonić chciał Pana Thiers a do obrony prawa dotacyjnego, exprezydeut bez ogródki powiedział: nigdy popierać niebędę prawa dotacyjnego, które niewyszło odemnie lub od moich przyjaciół. Co się zaś tyczy obecnego ministerstwa, oświadczył wczoraj P. (iuizot jak najwyraźniej, że niemyśli wnieść o dolacyą przed końcem bieżącego posiedzenia i że bynajmniej nie jest jego zamiarem przez niespodziane podejście wymódz na izbie przyjęcie tegoż prawa, jak to niektóre dzienniki oppozycyjne rozgłaszają. Dzienniki oppozycyjne krytykują surowo wyniesienie Abbego Coquereau, (tego samego, który szczątki Napoleona przywiózł z wyspy St. Heleny), na godność polowego kapelana wyprawy marokańskiej. Oppozycyą widzi w tern nowy dowód uległości rządu względem duchowieństwa, uiezważając na to, że francuzkie wojsko lądowe i morskie iedyne w całej Europie dotychczas bez opieki duchownej zostaje. - Brak zewnętrznych obrządków religijnych .warmii francuskiej, jest podług mniemania tych sobliwie zaś podług zaręczenia Marszałka Bugeaud, jedną z głównych przeszkód wstrzymujących ustalenie panowauia francuskiego w Afryce. - Mohamedanie, których uszanowanie przed religią stało się nieomal przysłowiem, niemogą pojąć czemu fraucuzcy żołnierze uiemodlą się publicznie do Boga. Abd-el Kader wyrzuca Francuzom we wszystkich swoich proklamacy ach, ze niewierzą w Boga i zachęca wszystkich, aby ich dla tego z Algeryi wypędzono. Zaraz przy powstaniu gabinetu zd. '29. Październ., rozmyślał Marszalek Sonii nad wprowadzeniem kapelanów (aum6niers) do wojska lądowego. Lecz jeszcze przed wykończeniem wniosku do takowego prawa, powstał ów spor kościoła z uniwersytetem, widział się więc gabinet zmuszonym, aby uniknąć wszelkich nieprzyjaznych uwag i przymówek,do odroczenia tego wnidsku dopókiby się pomyślniejsza sposobność nie nastręczyła. Wyprawa do Maroku dala ministrowie marynarki stosowną okazyę do pierwszego w tym względzie doświadczenia. Wybór Abbego C o q u e r e a u, kanonika przy kościele St. Dyonizyusza, fest jednym z najstosowniejszych i naj szczęśliwszych. Abbe'Coquereau potrafił sobie w ciągu expedycyi do wyspy St. Heleny uskarbić ogólny szacunek oficerów i majtków, a ponieważ jako jeden z najpierwszych kaznodziejów francuzkich w wielkie m jest poważaniu tak u dworu, jako też osobliwie u Księcia Joinville, przeto przyjaźń Księcia zapewni mu jak najlepsze powodzenie w nowem jego urzędowaniu. Zależeć będzie od tego, czy projekt wprowadzenia kapelanów do wojska całkiem urzeczywistnionym zostanie. Z dnia 3. Lipca. Onegdaj zakończyły się obrady wszczęte od Pana Lherbette względem kwestyi dolaeyjnej na tern, że się izba za prostem przejściem do porządku dziennego oświadczyła. Proces wytoczony kilku znakomitym członkom stronnictwa legitymietów z wielką się od - bywa czynnością i powiadają, że wyrok za dni kilka już zapadnie. O samej istocie przewinienia nie mamy żadnych wiadomości. Przyjaciele Pana Charbonnier de la Guesnerie i Pana de Lespinois narzekają bardzo na postępowanie, jakiego obywatele ci podczas indagacyi doznawąją, A tak podług twierzenia wiarogoduych osób, ostatniego z nich przed kilku dniami okutego w kajdany z jednego więzienia do drugiego na publicznej ulicy przeprowadzić miano. Jakkolwiek podanie to zdaje nam się być do prawdy uiepodobnem, tyle jednak niezawodua, że cala administracja więzień w Francyi daleko po za cywilizacyą narodu pozostała i że mianowicie uwięzienie dla indagacyi każdego, , któryby choć dla maloznaczącćj sprawy onemu popadł, na mnóstwo arbitralności i zniewag naraża, które tćiu bardziej oburzają, im mniej w innych stosunkach w Francyi podobne grubiaństwa są w używaniu. Turcya. Z Konstantynop ola, d. 19. Czerwca. Posłowie wielkich mocarstw temi czasy o stosuukach między Druzaini i Maronitami zachodzących kilkokrotne odbywali narady. .Pomyślny wypadek onych jest czystćm niepodobieństwem, bo podczas kiedy Anstrya i Francya za ostatecznćm uregulowaniem stosunków i przywróceniem familii Schehab przemawiają, żąda Anglia (a w tej chwili, Rossya z nią się połączyła) utrzymania status quo w administracyi gór, rozumiejąc, że oznaczenie granic, oraz wypłacenie przyznanego Maronitom wynagrodzenia podrzęduemi są pytaniami, które bez trudności załatwić się dają. U dało się wprawdzie przedstawieniom posła fiancuzkiego i austryackiego spowodować Sir Stratford Canninga do wysiania Pana Alisson, członka poselstwa angielskiego, do S yryi, aby się dokładuićj o stanie spraw Libanu zainformować, ale Panu Alison zapewne już teraz wiadomo, jaką ma przywieść odpowiedź; wiemy zresztą, że prawdziwym celem missyi jego nie jest Liban, lecz Jerozolima i budujący się tam kościół anglikański - która to sprawa w oczach pobożnego Sir Stratford Canninga wszelkie inne co do ważności przewyższa. - Wiadomość o podróży Cesarza Mikołaja do Londynu sprawiła tu szczególne wrażenie. Podsuwają podróży tej zamiar zniszczenia owej entente cordiale i przywiedzenia do skutku aliansu angielskorossyjskiego: upatrują w przyłączeniu się Bossyi do polityki angielskiej pod względem Libanu juz pierwsze dowody hołdu przez gabinet petersburski gabinetowi z Sf. James oddanego; tak jak związek Austryi z Francyą w te'mze pytaniu za skazówkę całkiem inuego grupowania się mocarstw wielkich na przyszłość poczytują. Wszakże życzenie utrzymania s t a t u s q u o na Libanie ze strony Rossyi nie jest nowością, a przywiązanie Francyi do rodziny Schehab od dawna znane; Austrya idzie w tej sprawie Ii tylko za uczuciem sprawiedliwości i ludzkości a tak postępowanie posłów wytlómaczyć się da bez nadawania owej podróży cesarza tak wielkiego znaczenia. - Przywódzcy buntu Arnautów, obecnie zupełnie przytłumionego, w mia karani zostali; najsurowszą karą jest skazanie na galery na lat 5. 7 O. atoli tych łotrów czeka jeszcze wyroku. Grecya Z Monachium, duo 3. Lipca. Treść listów z dnia 21. i 22., które tu wczoraj przybyły z Alen i z Pireu, nie potwierdza we wszystkie m niepomyślnych wiadomości, które tutaj rozmaite pogłoski rozsiały. .Najpewniejszą rękojmią w tym względzie jest bezpośrednie wmieszanie się pełnomocników mocarstw opiekuńczych do nagiego uśmierzenia ruchów, klóre powstały w Grecyi północnej. Takowe wmieszanie SJ( musiało być oczywiście jak najpożądańszem, skoro G rivas wraz z calem swojem stronnictwem podniósłszy sztandar buntu równocześnie do napaści na granice turecką wzywał. Wszystkie lisly, których tylko treść jest znaną, donoszą jednozgodnie, że Sir Edmund Lyons i Pan P i s c a t o r y wspólnie uczynili wszystkie te kro ki, które zmusiły G r i s i o t t i s a pozostać w Chalkis w zupełnej uieczyuności, Theodora zaś Grivasa do opuszczenia swych szeregów, które się codziennie zwiększały i do udania się do stolicy. Zdaje się, iż słusznie mniej ufał zaręczeniom ministrów, nieodebrawszy odpowiedzi na list, który wprost do króla pisał, jak słowom Pana Piscatory. Ztąd leż przybył na francuskim parostatku i udał się potem na okręt wojenny tegoż narodu, przekonawszy się wkrótce, że Maurokordalos nic myśli na pół pozbyć się nieprzyjaciół swoich, których tylko zchwvtac może. Z resztą nie tylko stolica, w której ostrożność i czynność Kalergisa przytłumiła wszelkie usiłowania przeciwników Mau rokordata, jest zupełnie spokojną, lecz wszystkie inne miasta były do Ostatniej chwili także spokojne, chociaż w niektórych nowych gubernatorów nie naj milej przyjęto i obory nie bez zamieszek ukończono. Rozmaite wiadomości. List do Redakcyi Gazety Poznańskiej. Z Krakowa. - Mości Redaktorze! Z powodu trwającego u nas Sejmu, który ma stanowić Prawo względem rozwodów; wydał ktoś przy Gazecie tutejszej załączone kilka uwag nad rozwodami*) w skutek tego napisałem moje * ) U wag k i l k a n a d r o z w o d a m i . - Mu tu re Consilium in melius sapientls est. - - Ki e raz to w życiu przystoi nam sobie powiedzieć, bo my tylko ludźmi są Przedmiot r o z w o d o w y, są kraj e, w których uierozebrauy dotąd gruutowuie zo uwagi nad temi uwagami lecz niewiem dla czego (a domyślam się, że dla znaczenia jakie musistaje. Jedni go biorą za rzecz kościelną, a drudzy cywilną, jedni i drudzy forum mając, to jest jurysdykcyą przed którą stoi, za to czćm b.v on byt. Jedno i drugie on jest, ale nie w tćm znaczeniu, co inalżeiistno nuiu to pokaże, którego on jest tylko rozwiązaniem. Są prawdy i prawidła socialiie, dla zachonan a członieka udzielone, z których jedne poznanie jego obonięzują, a drugie sprawy jego wskazują, aby znal j czynił, to co ku dobru jego potrzebno. Humanitarny len kodex, ma dnie księgi, czyli dzieli się na część religijną i cywilną, tak j ak dwa są trybunały, do który cii dla dwojakiej natury w sobie należymy. Małżeństwo jest aktem będący m, jednego i drugiego z tych porządków, iż stąd chyba, kio brałby gO> za kontrakt sam, lub śnięlość samą. Kontraktu cywilnego ludzie pomiędzy sobą nie zaprzysiegają, ani kontraktu cywilnego tam będzie, gdzie malen a do kontraktu rzeczą nie będzie , up. przedal mi kłoś ni e ś, a padstann lalszyny inwentarz, IM ezćm się kontrakt rozniązuj e, lecz wszystko to przy małżeństwie oddzielnej jest nalury, acz do kontraktu podobną ma postać i temu tez do oddzielnego tylko porządku należy ć może. Małżeństwo jest kontraktem, i podlega skutkom cywilnym, o ile moje i łnoje uutueryczne zachodzi, to co się na funty waży, a na łokcie mierzy, lub na sztuki liczy, i o en też »poru nigdy nie było, aby rozwiązane, lub rozłączone, na wia.Ncinój drodze, kto inny miał wyrokować nad Trybunały cywilne, ale inalżeiistno co do duchownego zoboniązania snego nie jest kontraktem, gdy nie żadna inateryalua rzecz była mu zniązka, dwoje ludzi nie potrzebują majątku, aby się pobrali, i majątek któryby dopiero zrobić mogli, tij« inriiJhy być przedmiotem do żadnego kontraktu, za którego by rozmazaniem, samo małżeństwo listować miało. Małżonek i małżonka nie »lubują sobie, i/ kochać się będą, dopóki kochać jedni» drugie będzie, a zatem dopóki kontrakt pomiędzy nimi zerwany nie będzie, ani »lubują, i/, gdy kontrakt takowy pomiędzy sobą rozerwą, oni jedno ijfiigie od przysięgi unalniają, gdyż naprzód taki przysięgi być nie mogło, a potem nie wiem, ktoby Irochy wstydu mający chciał ją uczynić. Małżonkowie miłość sobie ślubując, ślubują wierność i że uieopnszczą się do śmierci, a zalćm »lubują cnotę jedno drugiemu, a na co przysięgać siniało mogą* bo nie miłość lu jako upodobanie rozumie się, ale te. która obowiązku »wego będzie zaniilowaiiieiii. Na" miłości to lej opartą »tanęla rodzina, i zaręczoną spoczyna cala opieka dziatkom, zaczćm gruntuje »ie prandziwe tonarzysłno ludzkie ze wszystkiemi naslępstnanii snemi, które z tego porządku nyszly: nlasnn-ć siany, życia i dobytku. Roz nod zatćni z jakiegokolwiek bądź lyluiii, nadweręża rodzin«, a tein saniom na szkodę jest t»warzy stw.ii, i jednym z anty socyaluych środków c/y li praktyk, klóre temu rewolucyjna epoka urodziła. Z tytułu nanet niepłodności, nie ma dostatecznej przyczyny, bo kto zaręczy, aby drugie małżeństwo płodne być miało. a pierwsze płodne być kiedyś nic mogło? Jeżeli zmowy i zamachy na życie i własność mieszają i psonają społeczność, to rozwód podkopuje i rujnuje szczęście i trwałość rodziny, bo za jednym, wszystkie małżeństwa się cłmiej ą; a gdzie go nie hęd 1044 100J «S 4 3 J , II 34 -ĄłOIŁ łOiJ 12 HI 4 Hb\ 1031 191] 104.1 162 Iffi* 5 4 5 4 5 iść; 4 1103? 4 I VU -4 li: l 4 1 118 f 117 4 1 103' 4 l - J 13 881 m \ 101 \ 991 1001 \m 104 99? łoi j 101 101-1 III '4 m "i 4 Km 190} 161 98' 87}