GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.07.25 Nr172

Czas czytania: ok. 20 min.

VVielkiego

Xi stwap O ZNAŃSKIE G O.

Nakładem Drukarni Nadwornej W. De/cera i Spółki. - Redaktor s A. Wannowski.

jlTtrn

W Czwartek dnia 25. Lipca.

1844.

Wiadomości kraj owe.

Z Berlina, dnia 23. Lipca.

N. Pan pierwszemu ewanielickiemu Biskupowi Dr. E y l e r t order orła czerwonego 1. ki. z liściem dęboweui w brylantach dać raczył. Wyjechał: Tajny Radzca legacyi, nadzwyczajny poseł i pełnomocny minister przy dworze Król. Angielskim, Dr. B u n s e n , do Londynu.

Gazety p r u s k i e nadrenskie następujące obejmują uwagi o kartelu: »Odnowienie układu kartelowego nasamprzód ten wyda skutek, że zamiast władz rossyjskich pruskie chwytania nowo-zaciężnych z ościennych prowincyi Rossyi podjąć się będą musiały. Oprócz innych z tern połączonych niedogodności mogłaby w tym razie i ta jeszcze przystąpić, iz Niemcy Niemców chwytać będą musieli, aby ich wydać rządowi rossyjskiemu. Wiadomo bowiem ze , w Polsce od dawna Niemcy osiedli, co w pośród obcego ludu wiarę, język i narodowość swoje zachowali. Osadnicy c i, odznaczając się cywilizacyą i dobrem mieniem, mniej jeszcze jak Polacy ochoty mają synów swoich jako prostych żołnierzy do armii rossyjskiej oddawać. Z całej doliny po nad Wisłą w przeciągu ostatnich dwuch lat wszyscy młodzi Niemcy, do służby obowiązani, z wyjątkiem jednego, który się dostał w ręce Kozaków, do Pruss uszli.

Gdyby konweneya istniała, trzeba było ich natychmiast rządowi rossyjskiemu wydać. Ale los, jaki zbiega czeka, jest okropnym. Nasamprzod K a u t - jeżeli Katusze te przetrwa, golą mu głowę i albo do kopalni syberskich albo do pułków kaukaskich pose'laja. Tu w przeciągu lat 25 nigdy kościoła wyznania swego nie widzi; zbywa mu przez lat 25 na wszelkiej sposobności zbudowania się na nabożeństwie, klóreby mu było pociechą i nową otuchą znękanego i rozpaczającego natchnęło. Niebyłobyż to więc godnein monarchy, protektora zakładu Gustafa Adolfa, żeby opieki swojej i tym spólwiercom, którym los tak straszny zagraża, udzielił? Władze nadgraniczne rossyjskie wszelkiego jak się zdaje dołożyły starania, aby zaszłe po zniesieniu konwencyi stosunki dla Prus s uczynić jak najnieznośniejszemi. Podczas bowiem, kiedy każdemu uczciwemu człowiekowi chcącemu w prywatnym interesie Polskę zwiedzić, największe robiono trudności, władze nadgraniczne z Warszawy miały sobie poleconem, aby zbiegów z Pruss przepuszczały, opieki im nie odmawiały, chociaż by nawet byli zbójcami. - Wszakże wszelkie pod nad obszerną granicą ciągle się wydarzające nieprzyjemności nie dowodzą jeszcze - zdaniem uaszćoi konieczności przywrócenia kartelu.

Z S z l ą s k a , w miesiącu "Czerwcu. - Chociaż dążność przemysłowa teraźniejszych cza u uas, jak i w sąsiednich Czechach odezwała się w buncie robotników fabrycznych, E»> powszechną na się ściąga uwagę j coraz wyraźniej uczuć daje potrzebę zapobieżenia stósownemi środki szerzącemu się coraz bardziej ubóstwu, nie zdoła ona jednakże, mimo ważnych czasowych kwestyi, które przez nią wywołane zostały, osłabić ani na chwilę czynnego udziału, który u nas okazuje się we wszystkich stosunkach kościelnych. W rzeczy samej i na lim polu kupią się teraz wypadki w ni e zwykł ej ilości. Niedługo po mianowaniu dotychczasowego szefa regencyi legnickiej oa prezydenta konsystorskiego, nastąpiło zawakowauie stolicy książęcobiskupiej; ustanowiono znowu nony tymczasowy zarząd dla tak obszernej dyecezyi wrocławskiej, a stronnicy obudwóch, tutaj tak ściśle połączonych wyznań, oczekują z niecierpliwością wypadku powszechnie oczekiwanego nowego obioru, Każdy, którykolwiek zna szczególne, nigdzie zapewne w taki sposób się nie objawiające pomięszanie wyznań w naszej prowincyi i potrafi słusznie ocenić wpływ stąd wynikający, tak w publiczne m jako i w prywataeiii życiu, ująć go w jego najtajniejszych i najdelikatniejszych odcieniach, te» bez wątpienia al nadto przekonanym być musi o ważności zadania, które Książę-Biskup wrocławski rozwiązać winien. Nie ma zapewne żadnej sprawy trochę ważniejszej, w którą ze stanowiska swego wdać się musi, któraby nie była w połączeniu z tysjącznemi innemi stosunkami, a właśnie dla tego nie mogła być pojętą z różnego, po większej części przeciwnego stanowiska. Zapatrywanie się rozważne i wolne od wszelkich przesądów na obecne stosunki, jako też dojrzałe doświadczenie, są, jak nas przykład zmarłego biskupa mógł przekonać, zalety, które tułaj przedewszystkiem błogie za sobą pociągają skutki i jednają sobie pochwałę tych wszystkich, którzy nie dążą do celów jednostronnych. Między kwestyami polityczno -kościelnemi, które zdają się zasługiwać na szczególną uwagę tych wszystkich, co z szczerą troskliwością zapatrują się na stosunki ojczystej prowincyi, najważniejszą zapewne będzie, jak i gdzie indziej, sprawa mieszanych małżeństw. Zdaje nam się jednakże, iż się nie mylim, jeźli w tern właśnie spodziewamy się stopniowego pojednania niezgodnych między sobą opinii, zwłaszcza ża zaczynają się wszyscy coraz lepiej obeznawać z tą sprawą i każdą pretensyą w tym względzie na .właściwe stawiać miejsce. Nie będziemy zatem irndnić się dłużej tern tylokrotnie już ioztrząsanem pytaniem, gdyż chcemy zastanowić się nad innem, które zrazu ma tylko ważność prowincjaloą, jednakże od niejakiego czasu odleglejsze nawet zajęło sfery, chociaż roztrząsane!» było oczywiście bez dostatecznej znajomości rzeczy. Jest to kwestya tycząca się katoli - ckich parafii, które za nieistniejące ogłoszono, Znamy dokładnie historyczny związek tych stosunków aż do ob.ecnćj chwili, dla tego zdaje nam się, iż przysłuży«] się czytelnikom, wystawiając go tutaj w głównych zarysach. Wiadomo wszystkim, że rucb reformacyjny wkrótce po powstaniu swojćm przedarł się z Saxonii do Szląska. Niższy Szląsk jako najbliższy, aż po za stolicę kraju przyjął całkiem re formacyą, i tylko w niektórych okolicach, gdzie klasztory, duchowne zakłady lub znaczne rodziny szlacheckie wiernie przy dawnej wierze obstawały, pozostała znaczna liczba gmin katolickich, coraz większa, im bardziej się do górnego Szląska zbliżały, którego ludność słowiańska wstrzymała potok reformacyjny. Można przyjąć, że już około roku 155 O. stosunek wyznań całej ludności równemu uległ podziałowi jak się dotychczas zachował, tak iż na wschodzie i na południu przemagał katolicyzm, na zachodzie zaś i północy kiteranizm; środek kraju byi pomieszany. Cierpiani przez pojedynczych Książąt dostali protestanci, na mocy czeskiego uiaj e s t a t s b n e f, także zapewnienie wolnego wyznawania swej religii. Westfalski pokój ograniczył je tylko na księstwo Lignickie, Brzegu, Miinsterberga i Oleśnicy i na miasto Wrocław, a Cesarz zachował sobie jus reform and i w innych, bezpośrednio od niego zależących dziedzicznych Księstwach. Prawo to wykonywano z całą, owym czasom właściwą surowością; katolikom oddano znowu kościoły, które sobie protestanci dla swego nabożeństwa urządzili, proboszczom ich wrócono parochialne dobra i dziesięciny, protestantom zaś zakazano, nawet tam, gdzie byli w większości, publicznego nabożeństwa. Skargi ich wysłuchał Karol XII. Król szwedzki; w ugodzie altransladzkiej wyrobił im wydanie kilku odebranych kościołów i pozwolenie wystawienia sobie kilku nowych. Skuteczniejszą była jednakże pomoc, którą Un da! Fryderyk II. zaraz po zajęciu Szląska przez ogłoszenie ogólnej wolności wyznań. Protestanckie gminy miejskie i wiejskie kwapiły się w budowaniu protestanckich kościołów obok już stojących katolickich, tak iż po latach kilkudziesięciu Szląsk osobliwie niższy przedstawiał ten szczególny widok, iż większa część wsi miała kościoły obydwóch wyznań. Wic " tymczasem kościołów katolickich była w tej okolicy nader tylko mało uŻYWaną, gdyż gminy do nich należące, składające się z małej tylko liczby osób, trzymały się poczęści sąsiednich kościołów swego wyznania. Tylko kilka razy na rok odbywał w nich pobliski proboszcz nabożeństwo, który za to parochialnego majątku używał i takim sposobem za małą stosunkowo pracę sowite pobierał wynagrodzenie, osobliwie jeśli kilka takich parafii miał pod sobą. Budynki więc katolickie musiały w takim stosunku prędko bardzo zniszczeć, pochop do utrzymywania ich w dobrym stauie był nader mały i dziwić się nie można, jeźli niektóre z nich z czasem zupełnie zniknęły, inne zaś do gruzów podobne się stały. Często nic więcej się aie zostało jak tylko dzwonnice, ponieważ protestanci, których kościoły naprędce zbudowaue poczęści były bez dzwonów, uzyskali wspólne ich użycie jako i cmentarza, lub też całkiem je zakupili. Zląd naturalnym było wynikiem tak niezwykłych stosunków, że protestanci, w niższym Szląsku od katolików wiele liczniejsi, nigdy w sobie nie mogli przytłumić życzenia odzyskania kiedyśkolwiek utraconych kościołów; lecz ich starania i prośby nic w tej mierze wymódz nie mogły, ponieważ zatwierdzenia i zaręczenia dane przy okupacyi Szłąska stósuuek posiadłości na korzyść katolików na dawnej stopie utrzymać musiały. Nikomu to jednakże tajućm być nie mogło, że obecne stanowisko żadnej z obudwóch stron zadowolnić nie mogło, gdyż nawet katolicy przyznać musieli, że duchowna opieka nad ich wspólwiercami niedostateczną była, a prócz tego zbytecznych stosunkowo ofiar wymagała, pouieważ dochód z dóbr kościelnych i parochialnych, ogółem dość znaczny i mogący być na inny sposób jak najkorzystniej użyty, przechodził jedynie tylko w ręce kilku sąsieduich proboszczy. (Dals&y ciąg nastąpi,)

Wiadolllości zagraniczne.

Polska.

Z "Warszawy, dnia 18. Lipca.

Przez Ukaz N aj. Pana do Rządzącego Senatu w dniu 2. Czerwca r. b. wydany, członek Warszawskich Departamentów Rządzącego Senatu, Rzeczywisty Radca Stanu Staryukiewicz, mianowany został Radcą Tajnym, z przeznaczeniem na Senatora w tychże Departamentach. Rada Państwa, w departamencie Spraw Królestwa Polskiego, rozważywszy przedstawiony, przy złożonym Naj. Paau raporcie 10departamentu Senatu Rządzącego wyrok jego o Hermanie Dauiłeckim, szlachcicu, i uznając tegoż winnym oszustwa, przez obrócenie na swój użytek cudzej własności, ze szkodą właściciela ouej, objawiła zdanie. 1) Obwinionego Hermana Danileckiego, zgodnie z wyrokiem lOgo departamentu Senatu Rządzącego, pozbawić szlachectwa i poddać dwuletniemu zamknięciu w domu poprawy. 2) Następnie, co do innych rozporządzeń, zatwierdzić wniosek pomienionego departamentu. Rada Administracyjna Królestwa Polskiego. Gdy wedle woli Najwyższej JegoCesarsko-Królewskiej Mości, Sfarozakonni, w służbie wojskowej Cesarstwa, w stopniach niższych zostający, wolni być mąją od podatku koszernego, z uwagi przeto, że wola ta N ajwyższa rozciąga się i do wojsk w Królestwie kousystujących na przedstawienie Kommissyi Rządowej Spraw Wewnętrznych i Duchownych postanowiła i stanowi: Artykuł 1. SIarozakon - ni, zostający wstopuiach niższych służby wojskowej Cesarsko-Rossyjskiej, wolni być mają w Królestwie Polskiem od opłaty podatku koszernego na mięso, na własne lylko spożycie zakupywane. Art. 2. Dla zapobieżenia wszelkim z powodu tego zwolnienia nadużyciom: a) Kommissya Rządowa, przez porozumienie się z Naczelnikiem Sztabu Głównego, zasiągać będzie corocznie wiadomości, ile w którym z pułków, w Królestwie konsystujących, znajduje się w niższych stopniach Starozakonnych. b) Stosownie do powziętych wiadomości, przygotowane w liczbie odpowiedniej Kommissyi Rządowej świadectwa, przesłane przez nią będą Dowódcom pułków, którzy udzielać je będą, w miarę żądania, Slarozakonuym niższych stopni, mięso koszerne nabyć pragnącym. - c) Świadectwa pomienione składane być mają dzierżawcom dochodów koszernych przy kupnie mięsa koszernego i przyjmowane będą przez Kommissyę Rządową Przychodów i Skarbu, jako dowód niewniesiouej opłaty koszernej, która przy opłacie rat, dzierżawcom zwracaną być winna, d) Na olrzymauie każdego pól fuuta mięsa koszernego, wydawane będzie oddzielne świadectwo; przyjmuje się zaś za zasadę, że jeden Starozakonny niższego stopnia, nie może na dobę kupić więcej mięsa koszernego jak funt. FraHcya.

Izba deputowanych. Posiedzenie dnia 15. Lipca. - Izba przyjęła dzisiaj większością 195 przeciw 105 głosom projekt ustawy o kolei żelaznej z Paryża do Bordeaux. Nigdy jeszcze dotąd prawo o drodze szynowej jących przeciwnych się mu okazało, Aprzecież stósowności i użytku owej kolei nikt nie zaprzecza - i gdyby nie to i jeszcze la okoliczność, ze wielu członków interes miejscowy do głosowania za prawem skłonił, byłoby może całkiem przepadło. Powodem do takiego «sposobienia izby jest podobno jednogłośne odrzucenie poprawki p. Cremieux w izbie parów, iktóra w swej zmienionej, tylko do członków izby deputowanych odnoszącej się formie, dzisiaj i tu znaczną większością upadła, lecz zarazem mniejszości upatrującej w te'<n ubliżenie godności izby, wstręt do całego tego prawa nadała. Komissya, lak wiadomo, aby uniknąć wyrodzenia się tej sprawy w zatargę między izbami, zdecydowała się na . przy jęcie prawa w kształcie mu przez parów nadanym, i zachowała rozstrzygnieuie kwestyi same) w sobie, bez splątania jej z szczególnem prawem «kolei. P. Dufaure, sprawozdawca Jubo sain glosował za artykułem dodatkowymp. Creinieux, przemawiał teraz za oddzieliłem rozetrzygnieniem jegoż treści. Pau Cremieux wniósł tedy dzisiaj w szerokiej mowie o przyjęcie swego na opisany sposób zmienionego projektu jako poprawki. - Minister prac publicznych pozostał przy swych w izbie parów złożonych oświadczeniach o sposobie w jaki poprawka · w izbie deputowanych przeszła, i nie chciał się przekonać o nieparlamentarności tychże, utrzymując, że w takim razie i p. Cremieux podobne popełnił uchybienie, nazywając koncessyą drogi szynowej na rzecz spółki prywatnej publicznera nieszczęściem, kiedy przecież izba glosowała za taką koucessyą kolei żelaznej do Bordeaux. Poczem p. Diiaion powtórzył argumenta przytoczone mianowicie przez Hr. Mol« w Izbie parówap. Filip Dupin, członek ko»nissyi rozwodził się szczególniej nad tern, jako zasada ogólna nie powinna być stanowioną przy prawie «zczegółowem i że utrzymanie poprawki nie może wpływać na los rzeczonego prawa. Z resztą odwoływał się ostatni do tego, że poprawka już skutek wzięła, gdyż parowie i deputowani mający udział w spółce przy kolei strasburskićj, oddzielili się od niej - i należy się spodziewać, ze takiż moralny wpływ i nadal wywierać będzie wpodobnychpizypadkach, chociaż do niniejszej ustawy przyjętą nie została - a tak p. Cremieux i ci co jego podzielają zdanie, mogą być zadowolnieui. - Poczem, kiedy twórca poprawki sam jej cofnąć nie chciał, znaczną większością przez izbę odrzuconą zofilała.

Dziennik Commerce robi następujące uwagi nad wiadomościami odebranemi drogą telegraficzną z Hiszpanii: «Rozwiązanie Kortezów i zwołanie zgromadzeń wyborowych dowodzi, że rząd hiszpański postanowił nareszcie powrócić na przepisaną przez ustawę zasadniczą drogę, z ktorej go kilku nierozmyślnych przyjaciół chciało sprowadzić. Teraz należy tylko życzyć, aby wyborom wszelką zostawić wolność. Przywrócenie deputacyi i muuicypaluości w prowincyach Basków było jednym z warunków do pomocy, jaką te ziemie stronnictwu regentki liiesły. Środek ten wdziera się znacznie w jedność narodowa. Z radością go przyjmą w prowincyach, do których się ściąga - ale w innych obudzi zazdrość i nieukonteuto wanie. Młoda królowa bawiąca obecnie w Barcelonie-, pośród ludu, któremu powracają się jego polityczne swobody i dawne iustytucye, odbierać będzie świadectwa naj żywsz ej wdzięczności - jest to owacy a, którą jej przygotowano, i spodziewają się tym sposobem uczynić ją popularną w owych buizliwych okolicach, w których większa część rozruchów początek wzięła. Spostrzegą przecież, że nie powrócono Fnero8ÓW pod względem systemu celnego. Wyraźnie powiedziano w depeszy, ze w te) mierze nic nie zmieniono. Obchodzi (o nas bardzo, Prowincye Basków, w owej części kraju co leżą między Pyreneami a rzeką Ebro, stanowiącą drugą linię celną, miały, jak wiadomo, osobne przywdeje handlowe, a pod panowaniem miernej opłaty cła żywe z niemi utrzymywaliśmy stosunki. Czernie się dzieje, że kiedy przywracane zostają Fueros, w punktach właśnie dla nas pomyślnych, dawne im nie nadane znaczenie? Utrzymują zawsze, że francuzkie stronnictwo wzięło górę w Hiszpanii - wyznajemy, iż nam to nie jawnein - wszakże nawet handlowych korzyści nie zdołamy odzyskać, które nam jeden dekret Espartery wydarł. Hiszpania.

Z Madrytu, dnia 10. Lipca.

Stosownie do co dopiero odebranych wiadomości, opuści rodzina królewska do dnia 23. m. b. Barcelonę, dzień imienin królowej Krystyny spędzi w Walencyi, a 30. tu przybędzie. Dnia 15. skończy się właściwa Łuracya kąpielna panującej królowej. Według wszelkiego podobieństwa minister spraw Zewnętrznych dopiero po powrocie królowej mianowanym będzie. W r. 1838. zamordowanym został publicznie przez kilku patryotów gubernator Saragossy, generał EsIe U er, a ci tiie byli wcale de wanego poruszył przecież przed niedawnym czasem tę sprawę sądownie · - mordercy wyznali winę i zostali w liczbie trzech na śmierć skazani. Pismo esparterowskie, el Espactador, utrzymuje, że to nie ludzkość, skazywać na śmierć, «za występek popełniony w entuzyazuiie« przez ludzi, którzy w skwapliwości niewinnego za zdrajcę poczytali. »Wyrok śmierci - mówi toi pismo - »powinien padać, kiedy ofiara jeszcze dyszy (cuaudo la vitima esta palpitante aim); ale kiedy już dotknięty nie żąda zadosyć uczynienia, kiedy zbrodnia prawie zapomniana, wtenczas kara śmierci jest szczytem nieludzkości.« - Takie zasady głoszą stronnicy Esparlery - oni, co się wyłącznie zwą patry otarni. - Królowa morderców Estellera ułaskawiła.

Włochy.

Gazeta P owsz e chna zawiera w plsmle 2 Rzymu z dnia 6. Lipca następujące sprostowanie: »Stosownie do zlecenia osób dobrze zainformowanych prostuję niniejszem podanie «dzielone Panu z nad granicy Włoskiej pod d.

18. m. z., jakoby rząd Papieski do dworu Wiedeńskiego, Londyńskiego i Paryskiego wydał memoryał, w którym się dokładnie broni od zarzutów, jakoby zła administracya państwa kościelnego zaburzenia w uiem spowodowała. Z tego wnosićby wypadało, że rzeczone dwory kroki jakieś poprzednio uczyniły; ale ani to się nie stało, ani rząd Papieski wydania podobnego meinoryału potrzebnćm nie uznał. Austrya.

Z Wie dnia, dnia 12. Lipca.

Przedwczoraj poseł fraucuzki Hrabia Flahaut wyjechał naprzeciwko Księżniczce francuzkiej Klementynie aż do Stoekerau i towarzyszył Jej Królewiczowskićj Mości aż do Ebenthal. Dzień następujący był przeznaczony do przedstawienia Księżniczki u dworu, i do wielkiego obiadu w Scłujubrunn; wszystko to jednakowoż zostało odłożone na dzień lSsty z powodu że dzień 13. jest dniem żałoby dla familii królewskiej francuzkiej, jako dzień śmierci Księcia Orleanu.

Z nad granicy Czeskiej, dnia 14. Lipca.

Ostatnie zaburzenia w Pradze były bardzo groźne; oburzenie robotników około kolei żelaznej przeciw Panom Klein, przedsiębiercom budowy drogi szynowej wiedeńsko-pragskiej, do najwyższego dochodziło stopnia. Wielka albowiem powstała była szkoda przez ostatnie wylewy; roboty ziemne około kolei zostały przerwane a płaca robotników zniżona; ci więc wyruszywszy przeciw kamienicy Panów Klein obok gmachu celnego zburzyli ją. Wysłano naprzeciw wichrzycielom wojsko, t. j. huzarów Cesarza Mikołaja i kirassyerów Hardegga. 7 ludzi poległo. Wszakże z robotuikarni około kolei żelaznej łączyło się jeszcze mnóstwo innego pospólstwa; zelżono pewnego wysokiego urzędnika policyi a rodzinom majętnych żydów okropnie odgrażano; dla tego też większa część tychże, nie sądząc się być bezpieczną w Pradze, z miasta się wyniosła. Wczoraj sąd wojenny na miejscu na wichrzycielach wykonano. - W pobliżu K o lin a zaszły podobne zaburzenia; żydzi mąją tam dobra a chłopi muszą im odrabiać pańszczyznę? ale zamiast coby mieli pełnić powinność swoje, zburzyli domy żydowskich panów i wsie zapalili. - W Reichenb e r g u 17 ludzi życiem przypłacić miało. Turcya.

Z Konstantynopola, d. 27. Czerwca.

Poseł rossyjski podał porcie notę, w której Rossya wnosi o opiekę porty dla Władyki Czernogórskiego przeciw baszy bośuickieinu w zatargach granicznych między obudwoma panujących. Kawaler Coria Henrique przybył tutaj w celu oddania sułtanowi imieniem królowej portugalskiej orderu wieży i miecza. Ostatnim parostatkiem przybyli tu dwaj greccy konsulowie, pan Mainakis dla Serbii i pan Lewendis dla Wołoszczyzny, i starają się o exequatur u porty. Porta, jak wiadomo, już dawniej protestowała przeciw ustanowieniu konsulatu greckiego w Serbii, że Grecy a tamże żadnego interesu ani handlowego ani politycznego nie ma - teraz doniosła rządowi greckiemu, że i Książe Bibesko protestował przeciw mianowaniu pana Lewendis generalnym konsulem Wołoszczyzny, i że kogo inuego w jego miejsce sobie życzy - niechby więc rząd helleński, dla unikuienia dalszych nieporozumień, skłonił się do życzenia księcia. Syrya.

Z B ej r u t u , dnia 11. C z e rw ca.

Miasto Adana uległo straszliwej powodzi; przeszło 1000 osób miało w niej życie utracić, a szkodę zrządzoną oceniają na ośm milionów piastrów. Antiochia także znacznie ucierpiała od wylewu rzeki Orontes. Brazylia.

Z L o n d y n u, d. 8. Lipca.

W przybyłych tu z Rio-Janeiro gazetach czytamy następną mowę tronową, przy otwarciu w dn. 3. Maja izby reprezentantów: »Wysocy i godni reprezentanci uarodu! rzekł Król, siedzenie dzisiejszego ciała prawodawczego i oświadczyć wam, ze siostra moja Jej Cesarska Wysk. księżna poszła za mai za Jego K. Wysokość księcia obojga Sycylji, hrabiego Aquilla, które to szczęśliwe połączenie jest nową rękojmią trwałości mej dynastyi i uzupełnia najgorętsze życzenia mego serca. Cesarstwo zostaje w pokoju z wszystkie mi obcenii krajami, a ja nie przestanę dokładać wszelkich starań do utrzymania tego stanu, nie naruszając jednakże w niczeui godności interesów narodu. - Boli mnie to, że wam muszę oświadczyć, że wojna domowa w prowincyi Rio Grande jeszcze nie ustała, ale we wszystkich innych prowincyach panuje pokój, i ażeby go powszechniej utwierdzić w stanach Geraes udzieliłem ogólnej amnestyi wszystkim, którzy tylko udział mieli w tamecznych uiespokojnościach. N asze finanse wymagają zawsze waszej najpilniejszej uwagi, powinniście także pilnie baczyć na poprawę naszego roluictwa. Moi ministrowie i sekretarze stanu przedstawią wam budżety swoich właściwych departamentów. - Wysocy i szanowni reprezentanci narodu, szczęście i powiększenie państwa jest nieustannym celem moich starań, i rachuję na wasze wsparcie i współdziałauie. Posiedzenie jest otwarte. «

Rozmaite wiadomości.

Z Poznania. - »Dziennik Urzędowy Król. Regeucyi w Poznaniu z d. 23. Lipca obejmuje między inne mi następujące ogłoszenie król. pruskiej regencyi: Królewskiemu Szambelanowi i dymissyonowanemu Kapitanowi Roder powierzono za pozwoleniem królewskiego miuisteryi spraw wewnętrznych tymczasowe zawiadowanie urzędem ziemiańskim potu Odolanowskiego; - doniesienia o chorobach bydlęcych; - wykaz osób w miesiącu Maju i Czerwcu z obwodu regencyi Poznańsko wydalonych; - doniesienia oczynach dobroczynnych i pobożnych na korzyść szkółki w Wilczynie, w Wałkowie, Koźminie, w Spławiu; -a kościoła katolickiego w Popowie i Xiążu; i ewauielickiego w Kobylinieth Gas. Warsx.) LATARNIA CZARNOKSIĘSKA.

OBRAZY NASZYCH CZASÓW.

Oddzial ligi przez J. I. Kraszewskiego.

Podając odstręczający obraz dramatu Tę - czyńscy, wspomniałem w końcu, że jedno

czesnle prawie wyszedł wyborny szkic obyczajowy p. t. »Latarnia czarnoksięzka - drugi oddział przez tegoż autora. Rzeczywiście wyborny, jeżeli porównamy wartość jego z dramatem, o którym dziś jeszcze po przejściu pierwszego wrażenia, bez wstrętu wspomnieć niepodobna. Zapomnijmy wszakże o nieszczęsnym dramacie, a wpatrzmy się wraz z autorem w obrazy, które nam przy świelłe swej czarnoksięzkiej latarni ukazuje. - W jednym z rozdziałów swego szkicu skreślił Kraszewski żyda przedawcę obrazów, które nieuki kupcy przepłacali a zręczny handlarz zachwalić umiał, a zuawcy z pogardą przeglądali nie mogąc nic wybrać coby imienia obrazu pod którymbądź względem sztuki godnein byio. - Otóż autor wyraźnie obrazy swoje na wystawę oddał, licząc na niewymyślną większość, która pochwali, potarguje, ale-kupi. Autor bezwąlpienia zna doskonale wartość swoich obrazów, zna wartość całego wielkiego obrazu, w którym ugrupował mniejsze figurki różnej ceny, różnego wyrazu, a niby stanowiące całość. Zręcznie, jak na wystawę na przedzie są tu lepsze szkice - na przedzie - bo w pierwszym i czwartym tomie, które naj silniej w pamięci i wrażeniu piętnują się. Widać, że pan Kraszewski, choć nie uprzedził jak zwykł uprzedzać czytelników, przedstawiwszy nam w pierwszym oddziale obrazy wiejskie, teraz postanowi! przesunąć pędzlem swoim po mieście i miejskość przedstawić. Krótko też na początku bawi na wsi. Wprowadza parę osób znanych nam z poprzedniego szkicu: Augusta stryja, wiernego mentora i Stasia, siostrzeńca, wiecznego uczniadodałbym tułacza - bo też w samej rzeczy Staś tuła 6ię po świecie wyraźnie z namowy stryja dla nauki. W końcu poprzedniego oddziału »Latarni czarnoksięzkiej«, zostawiliśmy Stasia tylko co z zagranicy przybyłego po ożenieniu w pierwszych chwilach szczęścia i zdawało się, że ten marzyciel po dwóch ciężkich próbach z hrabiną Julią kokietą exallowaua ale prawdziwie czystą Natalią (czytelnicy - kobiety dotąd żałują, że Staś uie ożenił się z Natalią, a przywiózł tam skądeś mdłą Niemkę do kraju), ożeniwszy się podług swego wyboru ustatkuje się wreście i będzie najlepszym mężem. Tego mieliśmy prawo spodziewać się po autorze i po Stasiu, w którym po odszumowaniu młodości szałów powinno było coś uczciwego i czystego pozostać. Tak nam go autor przynajmniej przedstawił w początku. Jednak dla planu, twórca bytu Stasia wyprawił go do miasta nie dla tego, aby Stasia zająć, aby mu to miasto było po rzymy szczerze, że wlę podróż p. Kraszewski .wyprawił Stasia jedynie dla naszej przyjemności i dziękujemy za lę ofiarę skrzywienia charakteru głównej osoby, wielkiego, to jest obszernego dramatu; cel szlachetny usprawiedliwia ją, inaczej nicpotrzeba było Stasia wozić ze stryjem do miasta, który tam nawet niedługo bawił - bo przypomnijmy sobie, że Staś przyjechał z zagranicznego, niemieckiego uniwersytetu, gdzie miał czas poznać życie miejskie i w niera w swoim czasie zasmakować, kiedy był młodziuchnym, a więc do niedorzeczności najskłouniejszym, że teu Staś po burzach miłosnych na Wołyniu i Ukrainie znowu wyjechał za granicę na lat parę i wtenczas jeszcze lepszą miał porę oddać się rozpuście miejskiego życia, zwłaszcza za granicą, która pod tyra szczególnie względem była i jest wzorem naszej stc-licy. Gdzież zręczniejsze gryzetki? gdzież więcej oszustów? gdzie szulernia w lepszym tonie? gdzież spekulacye literackie znakomitsze? !łowem to wszystko, z cze'm autor Stasia dopiero w Warszawie zapoznaje i do występnego życia tu dopiero prowadzi, czyż mogło być obcem temu bohaterowi trzech kochanek i kilku uniwersytetów niemieckich. Pomijam wszakże te dowody skrzywienia charakteru Stasia, autorowi szło nie o romans, temu wierzę, nie o Stasia i jego stryja i kochanki wszystkie, ale o ludzi, o lndzi mianowicie w mieście. Przebiega też p. Kraszewski wszystkie prawis miejskie klassy opuszczając najważniejszą, najciekawszą pod względem obyczajów i charakterów stolicę nasze cechujących, a które żywioł jej glówniejszy stanowią; klassę średnią obywateli prawdziwie miejskich i jediio, wprawdzie nie liczne grono ludzi możnych rzeczywiście i dających ton stolicy. To albowiem, do którego wszedt p. Stanisław z rzutnym redaktorem, nie należy ani do lego ani do tamtego świata, a ciekawe bardzo nie jest, a kreślone i skreślone po milion razy; - kawiarnie, restauracye, billardy, wieczory kartowe z diabełkiem, który ma te same cechy w Warszawie, co wDubnie lub Kijowie na kontraktach; nakoniec wieczory literackie nie dały nam poznać ludzi tyle, ile na nieszczęście już ich tam sami poznaliśmy, i z tej strony z której jeszcze nam myśl nie przyszła oglądać.

lo, Stan malarstwa, malarzów, artystów maluje autor całkiem na domysł. Jedno to prawda, że u nas malarstwo zredukowane do portretów i rzeczy sztuki wyższe nie mąją wielu kupców i znawców nie wielu, ale nie można powiedzieć, że ich całkiem brakuje. - Pomimo nie zupełnie wyemancypowanego położenia artystów naszych, przecież żaden z prawdziwych talentów, tak biednym, tak niepoznanym, tak opuszczonym nie jest jak Leonard w szkicu pana Kraszewskiego. Jest to raczej kopia położenia wielu młodych artystów w Paryżu, wydobywających swój talent z tłumu cenionych już i słynnych malarzów, z łona nędzy, boleści i pracy. U nas godnie zapłacić talent wyższy może nie ma komu, ale nie poznany długo uie żyje. U nas lada bazgracz, lada portrecista ma na herbatę, poncz, lody itd. jeśli kawaler, na żonę i dzieci, jeśli żonaty, dosyć. Nie mówię o ludziach z talentem, których wszyscy znamy, ci pewnie nędzy i głodu nie cierpią!. Nie poznał autor naszych artystów lepszych i z jakiegoś oderwanego przykładu szkicuje ogół artystów. Szkoda wielka, że dotąd nikt się nie wziął do rysu artystycznego sztuki w Warszawie. Wiele nieznanych dzieł dalszemu ogółowi wyszłoby na świat, doszło do wiadomości odleglejszych prowincyi i przekonało zarazem, że stosunkowo jest u nas lak, jak na teraz najlepiej być może. Wiele i imion, które znamy, cenimy, prócz wiecznie j e d n e g o wspomnianego, otarłoby się o pamięć szkicowników. Nasz ogół warszawski i kraju zna te imiona dobrze, zna je nawet nie jedna ku zachodowi prowineya i jak należy ceni lub wielbi, ile na jedno lub drugie zasługuje. 'lo. Szkic rzutnego redaktora jest nadto wyjątkowym, nadto wiernie w karykaturze skreślonym, aby mógł dać dokładne wyobrażenie o dziennikarstwie w Warszawie. Podług autora Redaktor jest Gryzmakiem, co zmienia tytuły, format, papier, wrzeszczy po kawiarniach, przesiaduje w kawiarniach, na utrzymaniu kawiarek zostaje i frymarczy opinią własną, pisarzów i publiczności niczego nie uczy. W i e - czory i rozmowy literackie jeśli mąją u nas miejsce i jaki charakter, to całkiem różny od podanego. Intrygi zaś kobiet literatek naszych nie wiem skąd doszły do wiadomości autora, bo u nas o nich nie słychać, przynajmniej nie są tak głośne i przesadzone jak je autor maluje. (Dokończenie nastąpi.J

OBWIESZCZENIE.

Termin submissyjny w celu dostarczenia 1000 do 1500 kop obręczy laskowych na beczki do mąki na dzień 21. Marca r. b. wyznaczony, nieodpowIedział oczekiwaniom. Z wyższego przeto rozkazu wszelkie oświadczenia dostawy obręczy na też beczki w jakiejkolwiek ilości przyjmowane będą w dniu 12. Sierpnia r. b. zrana do godziny 12steJ. od dnia dzisiejszego. Poznan, dnia 20. Lipca 1844.

Król. Urząd Prowiantów.

Klucz Falenty, mianowicie Falenty wielkie i małe, Jaworów, Janki, Wypendy, Puchały i miasteczko Raszyn, tudzież klucz Sękocin, -Łazy, Wójtostwo, Mouiin i karczma Zawady, nakoniec majętność Dy rdy z przyległościami, w pow. Warszawskim, Gubernii Mazowieckiej, w dn. 13. Sierpnia r. b. o godzinie 5tej z południa, w War s z a w i e w miejscu posiedzeń Trybunału Cywilnego w drodze licytacyi sądowej przygotowawczo przysądzone zostaną. Dobra te, blisko szosy i głównego traktu z Warszawy do Krakowa i Wrocławia, również nad traktem do Rawy i Piotrkowa są położone, ledwo półtore'j mili (9werst) % Warszawy oddalone, zawierają przeszło 225 włók nowo-polskiej miary, w których jest łąk morgów 490., lasów iglastych i liściowych morgów 1008., trzy znaczne stawy, w których gospodarstwo rybne na większą stopę się urządza; pałac murowany o piętrze; dwa ogrody, z których jeden jest spacerowy, owocowy i warzywny z nową massyw murowaną wielką oranżeryą; gorzelnią; browar; dwa młyny wodne i jeden deptak, dwie kuźnie, stacyą pocztową i chmielnik. Wyż wymienione dobra zostały teraz sądownie otaxowane w ilości Złtp 1,197,026. gr. 24. lub Talarów 199,504 śgr. 14. pruskich. Warunki przedaźy u Mecenasa Majewskiego w Warszawie przy ulicy Elektoralnej pod Nr, 797., albo u kupca F. Seydel mogą być przeglądane, lub też za frankowanemi listami udzielone. Uwiadomiamy niuiejszem najuniżeniej, że dotychczasową spółkę naszą rozwiązaliśmy w sposobie przyjacielskim. Pan Schmidt przejmuje activa i passiva firmy »B ie czyńsKi& Schmidt,« i prowadzić będzie dalej handel cygarami i tabaką; P. Wiktor Bieczyński natomiast obejmuje bandet spedycyjny i tak zwane incasso. Poznań, dnia 22. Lipca 1844.

T. Bieczyński. Fr. Albert Schmidt.

Odwołując się do powyższego doniesienia, mam honor niniejsze'm oznajmić, że prowadzony dotąd podfinną «Bieczyński Sc Schmidt" handel cygarami i tabaką, od dnia dzisiejszego na mój wyłączny rachunek pod firmą: Albert Schmidt & Comp, prowadzić dalej będę, i upraszam o zaszczycanie mię nadal zaufaniem. Poznań, dnia 22. Lipca 1844.

1 Fr. Albert Schmidt.

Kantor mój, gdzie dawniej: ulica Wrocławska Nr. 12. Odwołując się na powyższe doniesienie Panów Bieczy oskiego i Schmidt, mam honor oznajmić niniejszem, fe od dnia dzisiejszego pod moją firmą : W. Bieczyński & Comp, handel spedycyjny i incasso rozwiązanego handlu na mój wiasny rachunek prowadzić dalejbędę i z nim handel kommissyjny i towarów połączę. Poznań, dnia 22. Lipca 1844. W. von Bieczyński.

Kantor mój na ulicy Wrocławskiej pod Nr. 12.

Remarquable offre.

1, Mysteres de Paris par Eugene Sue, en 4 tres beaux vol. gr. 8. et ornes de 8 types graves avec soin; 2 Tal. 10 sgr. 1, - le meme ouvrage en 1 vol. gr. 4. orne de 8 gravures; 1 Tal 20 sgr.

J. L i s s n e r, libraire a Posen.

Nowy podług najnowszego sposobu zrobiony apparat parowy do spiritusu, obejmujący 800 kwart, jest do sprzedania za cenę umiarkowaną, w Poznaniu na ulicy Szerokiej pod Nr. 11. u Emanuela Wernera II.

Angielskie okazałe georginie.

Ogrodnik C. Jamme w Dembnie pod Nowem miastem nad Wartą sprzedawać będzie na przyszłą wiosnę najpiękniejsze georginie angielskie do wyboru i w umiarkowanych cenach. Widzieć je można podczas kwitnienia r. b. i dostać na żądania spisu. Sprzedaje się także r aj g r a s, Dactilis domberata i Avena ilatior. Jłloje tytonie Tureckie są od dnia dzisiejszego na składzie w handlu tabaki A. Moralińskiego, przy ulicy Nowej Nr. 14., które w zwyczajnych cenach polecam Szanownej Publiczności, a mój skład to warów Tureckich jest jak dawniej w Bazarze.

Paweł Georgiowitz z Konstantynopolu .

Kurs gieldy Berlińskiej.

Dnia 22. Lipca 1844.

t Sto - JITa nr. kurant* pa papie-l gotoI prC. ranii. j wiznq.

Obligi długu skarbowego Obligi premiów handlu mor.sk.

Obligi Marchii Elekt, i N owej Obligi miasta Berlina.

» » Gdańska w T. .

Listy zastawne Pruss. Zachód.

» » W. X Poznaiisk.

· » dito · » Pruss. W sekod · » Pomorskie.

March. Elek.iN.

> · Kzląskie... Frydrychsdory.

Inne monety złote po 5 tal.

Disconto.

A U e j e Drogi żel. Berl.-Poczdamskh j Obligi upierw. Berl.-Poczdams.

Drogi żel. Magd.-Lipskiej . .

Obligi upierw. Magd.-Lipskie .

Drogi żel. Beri.-Aiihaltskh j Obligi upierw. Berl.-Aiihult.skic Drogi żel. Dyssel. Elberfeld.

Obligi upierw. Dyssel.-Elberf.

Drogi żel. Reńskiej Obligi upierw. Reńskie .... » od rządu garantowane.

Drogi żel. Berlinsko-Frankfort.

Obligi upierw. Berl.-Frankfort.

Drogi żel. Górno-Szlaskiej. .

· dito LU. B.. » »Berl.-Szcz. Lit.A. i B, « · Magdeh. - Halberst.

Dr. żel. WrocT.-Szwidn.-Freib.

Obligi upierw. Wroc. Szw.-Fr.

Dr, żel. Bonu-Kolońskićj . . ,

31, &,

100* 48 101* {ffJ

»l 4 3i -Ą 3\ filei* 101? lOOf 13£ Jjl 4 4 4 5 4 6 4 fI 4 4 103* 192* 103J 94 99 86 98* 4 4 4

148* 1031 121 114* 127* 117* 118 103* 133*

101* 87f 100 100* 104 991 102 101 KU ; 100} 13* u* 4 165*

103» 158

96J

116*

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.07.25 Nr172 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry