Jtf.232. w Sobole
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.10.04 Nr232
Czas czytania: ok. 23 min.-.
Kaktade m Drukarni N adwornei H '. liechcra i Śpólki.
M* a z nań a» *in 4L. PaiazievniHu.
Państwo uważane ze względu na geograficzne położenie.
- Dwojakie są siły wchodzące w skład zbiorowych sił każdego kraju; jedne są moralne, drugie materyalne. Pierwsze leżą w duchu i usposobieniu wcwnętrznćm mieszkańców, w ich religii, w patryotyzmie, w obyczaju narodowym, w uczuciu realnych i wspólnych wielkim massom interesów narodu. Wszystkie zaś kraju zasoby i bogactwa; słowem cała ludność z całą ziemią, na której zamieszkuje, i ze wszystkie mi płodami, które z niej wydobyć jest w stanie, stanowią materyalne siły każdego kraju. Geograficzno-polityczne jego położenie środkuje między obydwoma gatunkami sił. Czyli kraj ma swoje naturalne granice? - g dz i e się te granice wśród rozlicznych jej zaborów znajdują? - czy z natury swojego geograficznego położenia, jest, lub nie, krajem zaborczym?-czy na wszystkich punktach swych granic zabory te zarówno usprawiedliwione być mogą interesem ludzkości, a przynajmniej potrzebą geograficznego położenia? -takie są pytania, które pomimowolnie nastręczają się umysłowi na widok rozlicznego krajobrazu każdego państwa (europejskiego) mianowicie Rossyi przedstawiającej powierzchnią trzystu kilkudziesięciu tysigey mil kwadratowych. Granice mogą być dwojakie: jedne naturalne i widome, drugie idealne; - jedne geograficzne, drugie etnograficzne;--pierwsze oparte na konfiguracyi ziemi, drugie na naturze zamieszkującej ją ludności. - Grzbiety gór, wielkie massy wody, jak morza i rzeki spławne, trudne do przebycia pustynie, słowem, mnićj.1ub więcej silne zapory, zbudowane ręką natury; takie są naturalne geograficzne granice. Zdaje się że ludy w historycznych swoich przejściach, zwykle usiłowały zamknąć się w podobnych granicach. Często jednak natrafiać można na narodowość jednego ludu, przechodzącą grzbiety gór, przebywającą wody i osiedlającą się w wielkich masach, na przeciwległych brzegach; albo też nie dochodząc do tych naturalnych swoich granic spotykającą się z drugą narodowością; wtenczas granice obu krajów stają się idealne, etnograficzne, oparte na różnica języka, obyczaju albo sympatyi, pociągającej w przeciwległe strony dążność plemion, wchodzących w skład każdej z tych dwóch odrębnych, postawionych obok siebie narodowości.
Obrotta eJTfxitifritri tł Obronie JPmM/tt (N adesłano.) Obrona Prawdy pismo miesięczne wychodzące w Poznaniu w księgami p. Stefańskiego, zamieściło w poszytach swych za miesiąc Sierpień i Wrzesień r. b. obszerny artykuł Pana N. O. rodaka świętego Jezuity Stanisława Kostki, dotyczące A się obecnego sporu z Jezuitami. Autor po zamieszczeniu listu Arcybiskupa Tułuskiego do Ludwika Filipa Króla Francuzów za Jezuitami, przechodzi krytycznie głowy niektórych Polskich literatów przeciw tym, jak ich nazywa, uczonym i świątobliwym zakonnikom. J ak się łatwo dorozumieć można, katolicyzm i Jezuici jest u Pana N. O. jedno i to samo, dla tego też z tern większa zawziętością chłosta tych, którzy przeciw Jezuitom śmieli zdanie swoje objawić. Itak Professor literatury Polskiej w Krakowie Józef Muczkowski, który będąc bibliotekarzem akademii tamecznej, ze samych źródeł mó °l swe wiadomości czerpać, w wydanej r. 1845. w Krakowie broszurce*, pod tytułem: liractwo jezuickie i akademickie w Krakowie wedlu» zdania Pana N. O. same tylko ckliwe i oklepane juz baśnie i brednie o Jezuitach u nas referuje. Nasz, mówi dalej Pan N. O., wszędzie republiknń eką historya robiący Polski Rotlek J (ędrzej) M( oraczewski), w którego pismach wielka apatya od świętego kościoła katolickiego się przebiia musiał się aź do pisma dla Ludu udać, aby w zeszycie II. stron. 39 i 40 swym ulubionym kmieciom i chłopom naszym Polskim powiedzieć że w wieku XVIII, znakomite szkoły dyssydenckie były solą w oku Jezuitów, a w Tygodniku Literackim Tom IV. stro. 71. więcej jeszcze powiedział. Nasza tyle upragniona Gazeta Polska W. X. Poznańskiego zdaniem Pana N. O., zwodzi niestety tylko katolicką publiczność, apostoaui 4 A K r I o P o S fe R I a P"Łazała zarazem wyraźnie, że z Chreściańslwa · ». G. me umie i o świętym kościele katolickim najmniejszego niednia 4. Października 1845.
Redaktor odpowiedzialnyi Dr. J. Rvmarhieiricz.
Hiszpańia i Wiochy, uważane nie ze względu na sztuczne podziały polityczne, narzucone im wpływem historyi; ale uważane jako całość, ze względu etnograficznego, przedstawiają nam wzór najdoskonalszych naturalnych granic w Europie; tam zapory zbudowane przez naturę, zdają się ściśle odgradzać od siebie, dwie odrębne narodowości. Francya usadowiona u stóp Alp i Pyreneów, z których podnóża pochyla się, ku otaczającym ją massom wody, równie doskonałe posiadałaby naturalne granice, gdyby nie odsłonięta jćj strona wschodnia, gdzie wdarł się obcy jej narodowości żywioł, i przechodząc zaporę Renu, wytknął jćj z tej strony idealną etnograficzną granicę. Dawna Polska ze wszystkich prawie stron obwarowana w doskonałych granicach naturalnych, posiada oprócz tego od strony wschodniej i południowej podwójne granice: jedne materyalne, to jest Dźwinę, Dniepr i Karpaty-drugie idealne: od wschodu w historycznych tradycyach i sympatyi Białorusi i Ukrainy: od południa w pobratymstwie Słowaków, którzy przeszedłszy Karpaty, rozlali się aź na płaszczyznach Węgier. - Łańcuch ten przychylnych plemion, szeroko opasując Polskę, po za obrębem naturalnych jćj granic, nadaje jćj wbrew nie rozmyślnie przyjętej dotąd opinii, jedną z naj silniej szych posad w Europie, Której żaden nieprzyjaciel zewnętrzny nie potrafiłby był przełamać, gdyby mu do tego nie utorowało drogi wewnętrzne osłabienie narodu. Gdy dwa narody sadowią się obok siebie, może wyniknąć pomiędzy niemi kwestya granic, kwestya, w której posiadłość ziemi wyobraża interes, a geografia jego granice materyalne; spójność zaś polityczna jednorodnych i sympatyzujących ze sobą plemion, interes moralny i idealne niejako granice. Sprawiedliwość w takim razie zwykle musi się znaleść na stronie interesu moralnego, czyli etnograficznego. Historya bowiem uczy, że ludy nie mogą od razu się zjawiać w osiedlonych przez siebie krajach, ale że przeciwnie rosną zwolna i na miejscu, a zlew polityczny i jednorodność plemienia, są tak powolnćm dziełem wieków, że tam, gdzie zostały dokonane, zdają się już przez się wskazywać, pierwotnych i pracowitych posiadaczy ziemi. W nowożytnej, przedrewolucyjnej historyi Europy, kiedy interes ma
ma wyobrażenia. Nawet i Libelt zatęsknić miał w swej duszy za efemerycznemi adressami i on myśli pokusić się o reformatoską palnie. 1 słusznie twierdzi Pan N. O. czemuż tylko referendarze i sekretarze teatru tpają natem polu zbierać bohaterskie wawrzyny? Azaliż i literat, bic\ pus,epowy> ua u i e zdobydź się nie może? Tak rezonuje Pan N. O. Jednakże na największy jego gniew zasłużyli sobie Pan E(mil) K(ierski) z powodu swego artykułu w roku 1845. pod napisem: Jezuityzm odrodzony i Autor powieści: Dwa światy. I cóż jest według zdania autora Pan E. K, oto jest człowiek indiferentysta, bez'żywej wiary, bez zasad chrześciańskich, należy on jeszcze do tych nihilistów, co to pseudoreformacyą szesnastego i francuską rewolucyą 18. wieku do postępu rachują, (lubo rewolucyą fancuską świat cały za postęp uważa) i liczy się do wyznawców dzisiejszej postępowej ewangelji, litóra od wiary ścisłej zwolenników owych uwalnia i tylko jakiejś dzikiej miłości bez wiary naucza. Nie mniejszy na siebie gniew ściągnął autor pewien: Dwa światy, z której wyjątek Gazeta Poznańska w No. 153, zamieścić się odważyła. Autor ten zdaniem Pana N. O. jest fatalistą, jest także człowiekiem bez wiarY i bez zasad chrześciańskich. Gdybyśmy się z Panem N. O. w spor'jakikolwiek zapuszczać chcieli, niebrakło by nam zapewne na słowach i dowodach, sądzimy jednak, iż niema o co spierać się z człowiekiem, który wszelki postęp pomiędzy ludźmi potępia, żałować tylko musimy Jezuitów iż tak słabego i niezgrabnego obrońcę w Panu N. O. znaleźli. Któż II. p', z Panem N. O. zgodzić się może, iż Jezuita Skarga był tęższym patryotą niż wszyscy dzisiejsi Zawiszę i Konarscy, którzy śmierć męczeńską w sprawie swej ojczyzny ponieśli? - Równie uderzające są nawiasowe dopiski autora do słów professora Muczkowskiego jak n. p. na stron. 12. »Atoli pomimo najsprzeczniejszych postępowi zasad zakonu jezuickiego (co za pochwała dla reguły prawdy; cięto w żywe ciało narodów, gwałcono syutpatye ludów-, zaokrąglano, poświęcano moralne czucie i sprawiedliwość dla zaboru-, ula posiadania strategicznych puuktów i graidc przyrodzonjclb, równie, jak dla interesów familii. Kongres Wiedeński zdaje się być ostatnim zabytkiem tego systematu, który przez kilka wieków -ciążąc na Europie-, wiele zburzył, ale nic stałego zbudować nie potrafił. Bo nie miał podstawy moralnej, bo nie umiał uszanować tego, co najświętsze na ziemi _'" nie .poznał ducha narodowości, który głośniej dziś, niż kiedykolwiek dopomina się o swoje prawa. Ale z duchem czasu zmieniły się też wyobrażenia. Dzisiejsza filozofia wymaga już innej, świetlejszej polityki -polityki opartej na sprawiedliwości i prawowitości narodów, która nie odrzucając ważnych <i godziwych interesów materyalnych, nie kładzie ich jednak w pierwszym rzędzie, przed moralnością, przed prawami Boga i ludzkości.
WIADOMOŚCI "ZAGBAXICZRE.
Ga 11cya.
Ze Lwowa. (Gaz. Lwów). Z ogłoszonych w tym mIeSIącu drukiem Czynności Sejmu w Królestwach Galicyi iLodomeryi w roku 1844. odbytego, umieszszamy tu zwyczajnymco rok sposobem treść ważniejszą, o tyle, o ile od czasu tegoż Sejmu w.pisinie naszćm..przy innej sposobności albo całkiem nie była tkniętą, albo też niedostatecznie: Ze zdania sprawy wyboru stanowego: Dla dokończenia gmachu Instytutu Ossolińskich, rozpoczęto budowę prawego skrzydła, które wynajęte będzie sześcioletnim kontraktem dla Wyboru stanów i Dyrekcji towarzystwa kredytowego. Sam zaś instytut przez -takowe dokończenie gmachu, będzie miał dostateczne miejsce do ustawienia swoich naukowych skarbów, wtedy nawet, gdyby się w .przyszłości znacznie powiększyłyPrzychód tego instytutu z końcem r, 1843. wynosił 23,490 zr. 29:t kr. IIIkonw. Po opędzeniu wydatków zostało w kasie 7765 zr.-38 kr. m. k. - Katalogi i inwentarze ksiąg, rękopismów i większej części medalów i monet są ukończone, a Dyrekcya zajmuje się ułożeniem ksiąg, w sali z dawnego kościoła przerobionej. Zbiory naukowe instytutu tak z «ofiar jak i z zakupna pomnażają się corocznie. Na wniesienie instytutu c. k. sąd szlachecki lwowski dodał trzeciego zastępcę reprezentanta. potomności, a to IW osobie W J ó z e f a P i a s e c K i c g o.
Z kr aj owe g o fu n d u s zu si e ro t utrzymywanych jest 49 Chłopców do szkól normalnych uczęszczających, to jest 12 w Lwowie pod dozorem c. k. urzędu obwodowego. Majątek tegoż instytutu wynosi-teraz 21,846 zr. m. k. I n s t y t u t g ł u c h o - n i c m y e h, corocznie przez J. K. Mość Arcyksięcia generalnego gubernatora wspaniale wspierany, i z funduszu doniestjkalnego 100 O zr. ni. k. rok w rok pobierający, liczył 25 chłopców i 4 dziewejąt.
Prócz tego ci na których niema funduszu, przypuszczani są na naukę do szkoły. Jest nadzieja, iż podobne zakłady i na prowincji powstaną, jeżeli nie co do wychowania i utrzymania, to przynajmniej co do udzielania nauk. Majątek instytutu glucho-nieinyeh, prócz nowego domu, w którym jest pomieszczony, wynosi 76,8 O 3 zr. m. k. - Długu na budowę domu zaciągnionego winien jeszcze ten zakład odpłacić 58 O O zr. m. k. - Teraźniejszym dyrektorem tegoż instytutu jest-JX. Andrzej - Ostra wski, Infułat i dziekan kapituły lwowskiej. W moc zapisu Adama Zebrowskiego właściciela dóbr Żurawna (testaś. Jezuity Ignacego! Kaifasz nie wiedząc prorokuj e), mądrzy synowie Lojoli narodowi naszemu nie byliby tyle szkodliwi, gdyby los Polsce zawistny (zamiast Opatrzność nad wiarą święte przodków naszych miłościwie czuwająca) na jej tronie nie był posadził icli wychowance -Zygmunta 111.« widzimy zląd, iż pan N. O. wszelki postęp uważa za sch'zmę lub bałwochwalstwo, nie pomnąc na to, iż rolnictwo, rękodzielnie i najmniejsza nawet cząstka pracy ludzkiej się wydoskonala, czyliź więc człowiek swą istotę i swe społeczne stanowisku nie ma prowadzić do postępu i udoskonalenia? Ale natychmiast kilka stronnic dalej, odsłonił l'an N. O. całą nagość swej duszy i swych braci Jezuitów, wyjawił on czego żąda i o co się gniewa na swych przeciwników. Z i eui s K o ś-c", ziemskość, wola on, wyrugowała na korzyść małpiej mi lo ści ziemskiej ojczyzny, wszelakie uczucia ojczyźnie niebieskiej się należące. Oto jest kardynalna zasada około której kołuje Pan N. O. przez kilkadziesiąt stronnic, nim przyszedł do jej wyznania.
1 po tych słowach śmie jeszcze mówić, iż nasze pisma Polskie czasowe i rozmaite ulotne dziełka i broszury bez pewnej dozy oszczerstw i kalumnii i potwarzy na Jezuitów obejść się nie mogą, iż bez tych kropli podawane duchowe strawy, nie miałyby odbytu u czytającej publiczności. Śmie twierdzić, że nie ma Jezuitów ani w Warszawie, ani w Krakowie, ani teź 4 w Poznaniu, a przecież raz po raz .pisma nasze z prawdziwą wściekłością wyprawy na nich wciąż podejmują. A obok lego twierdzenia dowiódł słowem swojem, iż sam jest Jezuitą w celem znaczeniu lego wyrazu, chociaż może w sukni Jezuitów nie chodzi. Zkądj.c bowiem pochodzi ogólna nienawiść przeciw temu zgromadzeniu? - czyliź ze wzgardy ku religji katolickiej? - bynajmniej - bo już Thicrs wyrzekł w Izbach francuskich, iż wiek teraźniejszy jeżeli nie jest prawowiernym; to przynajmniej pełen jest poszanowania i czci względem re
· 1558
mentem z r. 18 O 6), na przypadek wygaśnięcia wszystkich linii, krwi i imienia testatora, miały Stany galicyjskie wraz z li. fiskusem, objąć rzeczone -dobra na rzecz Akademii lwowskiej. Przez szczególną ugodę między k. fiskibem a W. Tadeuszem Zebrowskim, obecnym właścicielem Zurawna, fiskus rzekł się praw dalekiej przyszłości zostawionych i zawsze niepewnych do posiadania rzeczonych dóbr, a W, Tadeusz Żebrowski natomiast zapewni! Akademii lwowskiej na utworzenie stypeudyjów dla uczącej się m ł o d z i e ż y, kapitał 2 O, O O O zr. m. k. po 5 procentu rocznic przynoszący i każdego czasu wypowiedzialny, na tychże dobrach hypotekowany, i prócz tego 2UOO zr. m. k. na rzecz gromad wiejskich tychże dóbr. Stany galicyjskie dały z swej strony przyzwolenie na tę dla Akademii korzystną ugodę. Przy uniwersytecie lwowskim 14, a w czerniowicckiin instytucie położnie, 5. uczennicom sztuki położniczej udzielone zostały stypendyja z funduszu domestykalncgo. Z końcem r. 1843. fundusz domestykałny wynosił sunnnęSl,383 zr. 3* kr., w której to summie bjło samych listów zastawnjch za 27,000 zr. Wj da tki z tegoż funduszu na rok 1 844. potrzebne wyrachowano z góry na 37,49 1 zr., a na rok 4845. rozpisano dla tego funduszu summę 45,000 zr. m. k.
Z czynności Sejmu w kilku-dniowego zebrania się: Stany uchwa-łiły: realność stanową Fryderyków wcielić sposobem darowizny do założonego przez hrabię Stanisława Skarbka I n s t y t u t u u b o g i c h i s i e ró t w Drohowyżu. Na utrzymanie sceny polskiej uchwaliły Stany udzielić temuż hrabiemu na czas trwania służącego mu 501etniego przywileju utrzymywania teatru, corocznie po 4 O O O zr. m. k. z funduszu domestykalnego, pod warunkiem, aby ta pomoc przez pierwszych lat dziesięć, w sposób przez samego hrabiego Skarbka zaproponowany, użytą była na utworzenie funduszu emeryt ury dla wysłużonych aktorów polskich, i aby rzeczony hrabia zobowiązał się dawać każdego miesiąca przynajmićj 10 reprezentacyj polskich, - o co Wybór stanowy otrzymał polecenie wejść z hrabią Skarbkiem w układy, przjtćin starać się o zniżenie opłaty w teatrze dla widzów, a mianowicie dla miejsc tańszych-, zawrzeć w tćj mierze z hrabią Skarbkiem -formalną umowę; i te złożyć dla podania do najwyższego zatwierdzenia. Postanowiły Stany upraszać Najjaśniejszego Pana, o przyspieszenie założeni i w Galicyi żelaznej kolei rządowej -, lub udzielenia przywileju do założenia kolei żelaznej, przez kilku obywateli krajowych już zażądanego. 1'0 Za'paahiCIliU tćj uchwały, Stany na wuiusek J. M.'1e. I'rej.j-dujuoego oiiw-;«<IC zj lj ustnie p o d z i ę k o w a n i e L e o n o w i k s i ę c i u S a p i e że, z a gorliwość i poświęcenie, z jakiem sprawę założenia kolei żelaznej przy każdej sposobności popierał. Za wniesieniem W. Izydora Pietruskiego, uchwaliły Stany prosić Najjaśniejszego Pana, o łaskawe dozwolenie otworzenia zamkniętej d r u kar n i naukowego I n s t Y t u t u, imienia Ossoliński e li. Stany postanowiły jednomyślnie upraszać JCK.Mość o łaskawe dozwolenie, aby z funduszu doniestjkalnego bjla wjznaczona nagroda 500 zr. m. k., która wraz z dodatkiem IIJO czerwonjch zlotjcli przez W. Antoniego Kiiegsliabera ofiarowanjm przypaść ma temu, który ułoży najlepszą g r am a t y k ę j czy K a p o l s k i e g o dla szkół normalnych i niższych. Wyraziły oraz S tany życzenie, aby przy ocenieniu ubiegających się o nagrodę -elaboratów, Wybórfstanowy był o zdanie zapytany.
Przez wzgląd na wiele obiecujący talent do muzyki 131etniego skrzypka Mieczysława Starzcwikiego i niemożność rodziców dania mu sposobów dal
ligji i daleko przychylniejszym jest ideom religijnym, aniżeli wiek uplyiiiony. Nienawiść ku Jezuitom ztąd oto pochodzi, iż oni rządząc się ićmi co Pan N. O. zasadami, starają się w ludziach miłość ojczyzny wyziębić i oderwać ii li od wszelkich ziemskich przedmiotów. A przecież Jan św. mówi, iż ten nie może kochać Boga, którego nic widzi, który nie kocha bliźniego, którego widzi. Czyliź tak samo może pokochać ojczyznę niebieską len, którego serce miłością ojczyzny ziemskiej nigdy nie gorzało? Kończymy rzecz naszą w tein przekonaniu, iż lubo Pan N. O. artykuł swój w Obronie Prawdy zamieścił, jednakże mało kto słowom jego uwierzy. W końcu wzywa Pan N. O. do napisania historycznej sumiennej i gruntownej rozprawy o Jezuitach w Polsce. »Zadanie zaś to, mówi dalej, może rozwiązać tylko Polak katolik, który obok żywej wiary w zasadniczy dogmat kościoła Chrystusowego, wierzy, że za kościołem nie ma zbawienia, bo nic ma ducha prawdy, który będzie posiadał "'1<;_ bokie, obszerne wiadomości historyczne i literackie, ścisłe zasady w polityce, a przy tein wszystkiein to wstępne pizekonanie, że dotychczasowe pismidla o Jezuitach w Polsce są diametralnie w interessie protestantyzmu napisane, że im przeto już a priori nie można zaufać, i źe ich tylko z najostrzejszą krytyką przy pracy tćj używać można. (A więc pisarz Jezuitów musi najprzód odszukać inne źródła hisorycziic, aniżeli były te, z których dotąd czerpano, bo źródła te nie były P» korzjść zgromadzenia. Przyszła więc liislorya Jezuitów będzie coś nakszlałt hisloryi l ' 01skićj dzisiaj w Królestwie Polskiem napisanej) Autora takiego wielka przed liogiem czeka zasługa (bo zapewne Jezuici są na ziemi Panu Rogu bardzo pomocni), wdzięczność kościoła i narodu, dobra sława w świecie uczonym i piękne imię w potomności.« pozwolenie udzielenia mu z funduszu domestykalnego p o m o c y do dalszego kształcenia się przez trzy lata w ilości rocznej 2 O O ze. m. k. W skutek najwyższej uchwały Najjaśniejszego Pana, odezwą JRMci Arcyksięcia jencraluego Gubernatora, zapytane Stanny o zdanie, czy dotychczasowe o g r a n i c z e n i e p r a w a p o s i a d a n i a d ó b r t a b u l a r n y c h w G a l i e y i na iudygenat stanu Magnatów i rycerskiego i obywateli miasta Lwowa, czyli mówię to ograniczenie i nadal ma być utrzymane, - postanowiły uczynić wniosek do Najjaśniejszego Pana, aby to ograniczenie było i nadal zachowane. W odczytanćm podaniu, W. Franciszek Mysłowski upraszał Stany, aby wstawiły się do władz rządowych o p o s t a n o w i en i c s t ał ej i wys o ki ej c e n y na g o r z a ł k ę . Stany jednak, uważając szkody, któreby nałożenie cen przymuszonych na tak ważny artykuł krajowego przemysłu i handlu przyniosło, nie przychyliły się do wniosku W. Mysłowskiego. W adresie dziękczynnym, który do Najjaśniejszego Pana na tym Sejmie uchwalono, zaniosły Stany prośbę do tronu: aby c. K. Sądy szlacheckie i trybunał Apelacyjny otrzymały polecenie, .według dotychczasowych przepisów, wyroki i rezolucye wydawać t y l k o w mowie ł a c i ń s k i ej, tudzież, aby Magistraty miejskie i J urysdykcye dominikalnc w wysłuchaniu stron, w wyrokach i rezolucyach nie używały mowy stronom nieznanej ; aby w l w ow s ki ej Akad e mi i r e a l n ej , przynajmnIej niektóre przedmioty nauk technicznego kursu W'p olskim języku wykładane były:
Na przełożone Najj. Panu protokuły odbytego Sejmu, zapadła w dniu 11. Marca 1845. następująca najwyższa rezolucya, na wymienione wyżej uchwały sejmowe : Uchwałę Sejmu, mocą której realność stanowa F rydrykó w zwana, ma być połączona z Ins ty tu tern ubogich i s i erót przez hrabiego Stanisława Skarbka założonym, tudzież uchwałę, mocą której temuż hr. Skarbkowi na następne lata przywileju dla teatru udzielonego, ku w s p a r c i u sceny polskiej roczny dodatek 4000 zr. m. k. z funduszu dozwolono, - raczył JCKMość zatwierdzić; z czego wypływa obowiązek hrab. Skarbka użycia powyższego dodatku przez pierwszych dziesięć lat na e m e r y t u r ę dla wysłużonych aktorów sceny polskiej. Uchwała względem założenia kolei żelaznej w Galicyi jest już załatwioną najwyższćm postanowieniem z dnia 18. Grudnia 1 844. , którćm Najj. Pan wykonanie tej budowy na skarb najwyższy przyjąć rozkazał.
N a prośbę S tanów, aby w zakładzie imienia Ossolińskich d r u kar n i ę Znowu otworzono, raczył Najj. Pan do właściwych wludz potrzubuu W tym względzie wydać rozkazy, o których skutku Stany później będą zawiadomione. N a udzielenie z funduszu domcstykalncgo n a g r o d y 5 O O zr. za napisanie najlepszej g r a m a t y kij e ż y k a p o l s ki e g o dla szkół narodowych, raczył Najjaśniejszy Pan zezwolić. Również zezwolił Najj. Pan, aby Starzcwskicmu, początkującemu artyście miizyczmiini na dalsze wykształcenie po 2 O O zr. przez lat trzy z funduszu domestykalnego zaliczano. Co do życzenia wyrażonego w adresie dziękczynnym względem m o w y s ą d o w ej, rozkazał N ajj. Pan odesłać S tany do postanowienia swego z dn. 2. Kwietnia 1844., o którćm Wydział stanowy insynuatem z dnia 4. Maja r. z. do Nru 499. zawiadomiony został. Co się zaś" tyczy pytania, czyli jakie i które przedmioty w p o li t eyittjfi umitt t»r * eatroga. Nie mierz nikogo pieluchą! Bardzo jest wiciu ludzi godnych politowania, którzy ten mają naganny zwyczaj - a raczej nałóg, - źe innych mierzą pieluchą, a najczęści jeszcze swoją własna. Gdy im Pan bóg dopomoże, wydosiać się z pieluchy, na lenczas nieboracy nie wiedzą co czynić z radości; skarżą, tańczą, a kogo zobaczą, o tym zdaje im się, że "chodzi jeszcze w pieluchach. Mój Panie kochany, mierz tylko jeszcze siebie samego! Mam to doświadczenie, źe Paniczowie niektórzy nie są w stanie inaczej sobie postępować. Jeżeli znali ludzi przed wielu lały, których później przez " i d ę lat nie.widzieli, zdaje im się, iz to jeszcze te same Alexanderki, Szymonki, z którymi niegdyś razem w pieluszkaeh igrali; sami zaś o sobie rozumiej;), że tylko oni tak są szczęśliwy",'" fe gle im li (j a (o wzbić się nad poziom. Litość bierze patrzeć na (akich Jegomości! Paniczkowie mili! niechcicjcie się urażać - wy, o których tu nie jest mowa, - ale przypairzcie się, czy i was nie mierzą pieluchą Są nawet starzV, którym w zmarzrzki wrosła ta wada. Ci 10 nie mogą na żaden sposób poznać wykszlałconego Pana Wojciecha, Iylko sobieOwystawiają Wosia w pieluszkach. - - Patres! loć i wy nie nosiliście czapki na brzuchu. Niech więc mo;a królka prawda zwróci uwagę wszystkich na błąd tak powszechny. Obaczajcie się wszyscy, upokorzcie się, wchodźcie w siebie, a bądźcie mędrcami. Tym sposobem poznacie jedni, jak się z wami obchodzą, drudzy zaś, jak się obchodzicie z innymi. - Czas porzucić błędy, bo wiek oświaty! - Ten prawdziwie mądry, którego mądrość ob.awia się w czynie.
chnicznynym Instytucie lwowskim w p olskim języku wykładane być mają, rozkazał Najj. Pan zasięgnąć wprzód zdania c. K. koinisyi naukowej. Inne uchwały Stanów na tym Sejmie zapadłe, raczył Najjaśniejszy Pan przyjąć do wiadomości. F r a n c y a.
P a ryż, d. 25. Września. - Bliższe wiadoinoici względem wyprawy na Madagaskar nadeszły tu z wyspy Bourbon i zostały umieszczone w .Monitorze. Administracya w Bourbon dowiedziała się, że królowa z panującego pokolenia na wyspie .Madagaskar wydala rozkaz do wszystkich cudzoziemców, aby się naturalizowali. W skutek tej wiadomości wyprawiono korwety »Bcrceau« i »Zclee« z wyspy Bourbon przeciw Madagaskar, w drodze spotkały angielską korwetę »Conway«, wysłaną w podobnym celu z Maurycyusza wyspy. Dowódzcy połączonej eskadry żądać mieli wyjaśnienia powodów tego rozporządzenia królowej a w razie potrzeby założenia przeciw niemu protestacyi. Starali się przeto porozumieć z władzami pokolenia Ilovas; pisali do królowej w tej mierze. Na próżno oczekiwali odpowiedzi. Gdy tymczasem mieszkanie jednego kupca francuzkiego złupionem zostało, postanowiono wylądować. Nie miano przecte żadnej wiadomości o siłach pokolenia Ilovas i o ich warowniach; 3 O O Francuzów i Anglików wylądowało i ruszyło do szturmu. Zdobyto dwa szańce z bagnetem w ręku, lecz w końcu ujrzano przed sobą mur na 20 stóp wysoki, opatrzony armatami, zakryty fosą. Trudności tćj nic można było przezwyciężyć; pomyślano o cofaniu się. Tym czas oddział ten wiele ucierpiał. Dwaj francuzcy oficerowie polegli na szańcach i Anglicy stracili wielu w poległych i rannych. Tamatave szturmowane, leży na wschodnim brzegu Madagaskary, w kraju Betimsarów. Nim pokolenie Hovas zwyciężyło inne ludy na tćj wielkiej wyspie, miasto Tamatave ulegało naczelnikowi tćj okolicy, który zostawał pod opieką Francuzów. Iladama król Havas6w, poprzednik teraźniejszej królowej Ramovolo Manjaki podbił Tamatave pod swoje panowanie. Przy tćj sposobności Francuzi wylądowali w r. 1 826. na Madagaskar i zabrali Tamatawę, którą później oddali naczelnikowi Radamie, zawarłszy z nim traktat liandlowy. Tamatave jest miejscem bardzo korzystnem dla handlu. Powiadają, że w pierwszych dniach sessyi nadchodzących izb, przedłożonym zostanie projekt do prawa, wymagającego kredytu na ufortyfikowanie całych brzegów francuzkich od strony Oceanu. Commerce uważa radość pism ministeryalnyeh zbyteczną z powodu wyborów. Nie widzimy, mówi Comerce, tych powodów, dla których tyle się cieszą gazety ministeryalne. Każdy o tćm wiedział, iż ministerstwo tworząc nowych 9 parów z deputowanych, wiedziało naprzód iż. w tych okolicach, zkąd byti deputowanymi, większość ma za sobą. J ournal Afriquc zaręcza, iż marszałek Bugcaud żądał, aby mu pensyą powiększono na 5 O O, O O O fr. Komitet centralny ministerstwa wojny oświadczył się jednak przeciw temu żądaniu. Donoszą, mówi Konstytucyonel, że znaczna liczba wychodźców polskich z Francyi, Belgii i Anglii przez Liworno udała się do Smyrny a ztamtąd do Kaukazu, aby tutaj w szeregach czerkieskich walczyć przeciw Kossyi. Na początku tego roku udało się, pomimo nie do przełamania prawie trudności, jakie stawia na wschodzie wpływ konsula rossyjskiego, dość znacznej liczbie Polaków przebranych dostać się do gór kaukazkich. Anglia.
Londyn 20. Września. - Umarł w Dublinie 16. Września Thomas Davis najczynniejszy publicysta w sprawie repilczyków, mianowicie wdzien
A cóż sądzić o tych, którzy się mierzą kawałkiem chleba? Sądźcie Panowie, jak się komu podoba! ja dla nich źadnć) przestrogi pisać nie będę, ponieważby to na nic się nieprzydało. Tym albowiem żadna nie pomoże perora Oleum et operam perdidi. Wyrwieki, garncarz ze Zernik.
Grzeczność małżeńska. Pan B. jeslto pewien młody, majętny, wesoły człowiek i ma także młodą, przystojną żonę, lecz wich domu - niepokój. Oboj e nic dbają wzajem o siebie i mówią sobie często otwarcie, iż wielki błąd popełnili, wchodząc w związek małżeński. Zlemwszystkie m starają się ile możności, aby swoje pożycie od Rośnych burz ochronić, a w towarzystwie zwykli najszczęśliwszą parę udawać. J ednego razu pojechali oboje na bal maskowy do pewnego bankiera: pan B. jako wenecki nobile z ośinnastego wieku, pani P i ako f'an>a dworska z czasów Ludwika XV. N atychmiast otoczył piękną mężatkę rój zalotników, którzy jei tysiączne pochlebstwa z powodu jej kostiumu prawić zaczęli. Do nich przyłączył się przypadkiem także i jej małżonek. Pani B. osądziła za rzecz stosowną, zmusić męża do powiedzenia jej grzeczności w obec nadskakujących jej wielbicieli. »Nieprawdaż, kochany mężu,« - ozwala się w tym celu · - "że w tym stroju bardzo mi jest do twarzy! Co za szkoda, źesic codziennie fak przebierać nie można! Zdaje mi się, iż jestem na to stworzoną, aby nosić strój z czasów Ludwika XV. 1 cóż ty na to mówisz, mój mężu?« - »Zgadzam się zupełnie z zdaniem łych panów i twojem;« odrzekł małżonek. »Prześlicznie ci jest w tym stroju, a to nawet tak ślicznie, źe żałować należy, iżeś się o s t o l a t wcześniej nic urodziła.« l)nm Nro. 216. z dwiema przybudownniami, ogród owocowy przy nim, łąka z której się sprząta do 4 for siana, ogród jarzynny z 15 zagonów składający się, i różne mobilia, do pozostałości niegdy Sekretarza powiatowego Koppe i żony jego należące, sprzedane będą więcej dającemu za gotową zapłatą w Wrześni .. domu powiedzianym dnia 9go Października r. b. o godziuie litej rano.
P i e r w s z ą uadsełkę świeżego Astrachańskiego K a w i ar u w dużych ziarnkach otrzymał «J. Ephraim A Wodna ulica HIl» 9.
" '1l.
Peklowiua wieprzowa funt po 3-j sgr.u f}'-rj deryka R o s c h K e p od Nr. 95. naCh wali t€'Wi .
niku »N a t i o n. « Większa część politycznych artykułów i wierszy, których w procesie O'Coiiella i spójników używał instygator za dowody, była pióra pana 1) avis. Na wieść o jego śmierci zebrali się repilczycy, aby się naradzić wzg lędem ogólnej żałoby. Donosiliśmy już w dawniejszych numerach naszej gazety, że w Anglii toczy się obecnie spór o t o, czy pomiędzy posągami Królów angielskich Karola l. i Karola Ił. ma być także umieszczony posąg Kromwella. Dziennik Standard następujący z tego względu umieścił artykuł: Kromwell nigdy nie był królem angielskim, ani de jur e, ani de fa c t o, ani go królem kiedykolwiek nazywano; już dla tego nie wiedzieć dla czegoby go teraz, 2 O O prawie lat po jego śmierci, umieszczać pomiędzy królami naszymi. Jak Simon Montford, Fairfax, Ireton, Monk lub inny popularny naczelnik, podobnie i Kromwcll żadnego do tego nie ma prawa. Galerya posągów królewskich, jaką utworzyć zamierzają, ma symbolicznie wystawiać tysiącznoletnie istnienie naszej konstytucyi i swobód, których królowie ci strzebli - prawda że nie zawsze wiernie, ale jest to zbawienna dworność naszego systemu, który przyjmuje, że wiernie jej strzegli. Kromwella zaś, który jako pomocnik, a być nawet może, że jako sprawca, miał udział w zabiciu króla, w zniseczeniu kościoła, w zniesieniu izby lordów, który osobiście rozpędził izbę gmin, ani za urzędowego, ani za dobrowolnego stróża konstytucyi i prawa naszego uważać nie można. »Ale,« mówi T i m e s, »Kromwell uspokoił zawichrzony naród, i wlał nowe życie w zniszczone państwo.« Nie myślimy ujmować zasługom Kromwella, ale to jest nierozsądne przesadzanie. Oliver Kromwcll sam wiele się przyczynił do zaburzeń i niespokojności, które uspokoił, a sposób załatwiania ich był najprostszy zarazem i najpodlejszy. Używał on środków gwałtownych, a to było przyczyną, że się woli jego nie sprzeciwiano.« Solitudinem faciunt, pacem app cli an t« - środek to uspakajania tajemny, którego się' chwyci każdy tyran. Kto się dalej zastanowi nad zawiścią i nienawiścią wzaj emną, jaka wszystkie wielkie mocarstwa europejskie: Francyą, Hiszpanią, Niemcy, Hollandyą w czasie dziesięcioletnich rządów Kromwella niszczyła, ten mnsi przyznać, że Opatrzność cudem jakimś sprzyjała zarządcy Anglii, pominąwszy nawet i to, że mocarstwa europejskie nie tylko, że nieprzyjaznem na siebie patrzały okiem, ale że w każdego z nich łonie wrzała natenczas wojna domowa. Jeżeli zaś, co mówi T i m e s , »że Kromwcll tchnął nowe życie w państwo« nie ma się rozumieć o zewnętrznej jego polityce, ale o ulepszeniu i uporządkowaniu wewnętrznych naszych stosunków, to kwestya te rozstrzygli - współcześni. Kromwell ledwie umarł, a już naród niszczyć począł wszystkie jego ulepszenia; dzieło jego trwało tylko przez ostatnio 10 lat jego życia, i rok prawie po śmierci, a tak znienawidzone było n tych, którzy zostawali pod jego wpływem, że woleli oni wrócić do dawniejszych bczprawiów, które wszakże wywołały później wojnę domową O). - Aż dotąd nic skazał nam się Kromwell nadzwyczajnym geniuszem, ni to w polityce zewnętrznej, ni w prawodawstwie. Kromwell wszakże mężnym
*) S t a n d a r d zapomina tutaj oczywiście, ic o na »reslauracya · nie dłużej się utrzymała w Anglii, jak podobna jej w tym wieku franciizka. Jako Vrazql przyton wspomnieć musimy tę okoliczność, źe po śmierci Kromwella wszystkie nieomal dwory europejskie przywdziały inlo bę, nawet i francuzki.
PUBLICANDUM Bióro Igo Rewiru policyjnego z Nr. 20. tlo Nr. 24. ira Wodnej ulicy, a bióro 5go l\ewiru policyjnego z Nr. 119. do Nr. 67. na Waliszewie przeniesione zostało. Poznań, dnia 1. Października 1815.
Prezes Policyi.
Handel sukna i artykułów do wyrobów naftowych i włóczkowych E d war d a V o g t, przy placu Wilhelmowskim Nr. 15. otrzymał przy znacznym asortymencie Berlińskich sznurówek także taić bardzo wzięte sznurówki Wiktorji, wraz z białemi i kolorowemi watowane mi przeszywanemi s p o d n i k a m i, niemniej transport vigoniu, czarnej, białej, jakoteż Berlińskiej wełny na pończochy i bawełnę, prawdziwych angielskich, bardzo trwałych nici konopnych handlu Marschalla i spółki, igieł do haftów, szycia i tapiserowania, które I wraz z wszelkiemi do tej kategorji należącemi artykułami, jakoteż prawdziwą wodę Eau de Co logn e do ub les, w pudełkach i pojedynczo w połowicznych i całych łlaszeczićach; co wszystko poleca uprzejmie w pokup.
A' azwykościołów.
.a;
15 GObył, i odważnym żołnierzem, a w początku nawet, nie wątpimy o tern. poczciwym marzycielem. Był on - co rzadką jest cnotą - miłosiernym jako zwycięzca; bo chociaż mu zarzucano fałszywie okrucieństwa w wojnie przeciw Irlandyi, to wszakże można go uważać za uosobioną ła"odność jeżeli go sądzić będziemy podług wyobrażeń jego wieku (przypomnijmy sobie tylko Magdeburg i Falcyą). Ale chociaż był mężnym, odważnym i ludzkim jako żołnierz, to nigdy Kromwell nie podniósł oręża jak przeciwko własnym współobywatelom; wszystka krew, którą przelał jako zwycięzca, była angielska, szkocka, albo Irlandzka. Podziwiajmy tedy Kromwella, jeśli go podziwiać chcemy, ale podziwiajmy skrycie, nie publicznie; nie wynośmy rycerzów wfojen domowych na bohaterów. (dok. nast.)
H Oa nd y a.
L e y d a, dn. 20. Września. - Wf skutek podwyższonych cen żywności, przyszło tu do rozruchów, które mogły przybrać znamię niebezpieczne. T łum ludu rozgniewany przesadzone mi cenami kaszy, stanął przed kilku domami kramarzy i żądał od nich zniżenia cen nadzwyczajnych. Tu i owdzie zaczęto wybijać szyby i kramy, dopiero polieya wspatta siłą zbrojną przywróciła porządek.
NIemcy Ki e ł 22. Września. Cenzura W naszych księstwach otrzymała, jak się zdaje, na nowo obostrzone instrukeye, i być może, źe wniosek Ussinga, aby o niektórych przedmiotach zabroniono dyskussyi, co do pism czasowych sprawdzi się niezadługo. Mówimy z umysłu zdaje się i może, bo żadnej z instrukcyi tych nie ogłoszono, aleć to zwykle tak bywa, że dochodzą one tylko cenzorów. Widzimy to jednakże po białych kolumnach, jakie napotykamy w niektórych dziennikach, i słyszymy nadto dość często o artykułach, które poprzekreślano. L i p s k, d. 23. Września. - Do osób niedawno z miasta naszego przez polieya wydalonych, należy także tłomacz D. Eicliler i mekler zbożowy Achsenfeld. Ostatni 30 już prawie lat zamieszkuje w Lipsku, nic mógł wszakże jako Żyd uzyskać tutaj prawnego domicilium. Wydalenie jego nastąpiło w skutek relcwizycyi rządu austryackiego, ponieważ pan Achsen - feld należy, choeiaź prawda tylko przez przyczynianie się w pieniędzach, do spółki księgarni, której nakładem w ostatnich czasach wyszło wiele broszur o Austryi. Za panem Eichler wstawił się tutejszy księgarz p. MichcIsen, odebrał jednakże odpowiedź wprost odmowną. N o r y m b e r g. - Posiedzenie komissyi wybranej z towarzystwa badaczów natury, celem przekonania się o zarazie ziemniaków, trwało wczoraj dfago"-' Trmliui $ej bardzo było pogodzić dotychczasowe doświadczania, całkiem sie sobie sprzeciwiające. Zdaje się jednakże, źe wszelkie wiadomości i rozprawy o zarazie ziemniaków rozszerzane, są tylko urojone i pochodzą od spekulantów.
Odrettulicyi.
Korrespondencya: Artykuły O; pośmiertnym żywocie i wiedzy czlowiek a p\ Wyrwickiego , garncarza ze Zernik, tudzież opis poetyczny okolic i zrzeczenia się d urny przez organistę ze wsi Kościelnej, dla treści zbyt odległej od zakresu Gazety politycznej nie- mogą być zamieszczone.
.«. Marynowane pstrągi (lorele) * * * w sądeezkatii po 20, 30, 40 do 60szluk, kopa po 4 do 6 Tal. w pr. kurancie poleca Handel Herrinanna Hornig w Hirschbergu w Szlasku.
Ceny targowe w mieście POZNANIU.
Dnia 1. Paźdz.
1845. m.
od do Tal. i2f. fen. I T>1. »([t. fen
Ku 1 czyńsk
Pszenicy szefel Zyta dt.
Jęczmienia dt.
Owsa . dt.
Tatarki dt Grochu dt.
Ziemniaków dt.
Siana cetnar Słomykopa .
Masła garnif-n 21 3 26 12 10 10"8 25 - 8 ' . 15 1115 l! 22 l 5 - '27 li 14 l 13 - l 2 27 9\l 20
\ V niedzielę dnia 5. Października 1845. r.
będą mieli kazanie
W ci:\gu tygodnia od d. 26, Wrześn. do 2. Paźdz. r. b.
urodź, sięumarłolub wzięło parprzed
AŹ\.ipoludniempoludniupoo,B
JIY kościele katedralnym · · · · W kość. fam. S. Maryi Magd.
W kościele S. Wojciecha . · W kościele Ś. Marcina . . .
Frauciszk. (gmina uiein. - katol.) W kościele dawno xx. Domin.
A V kość. Sióstr miłosierdzia .
A V kość. cwauiel. S. Krzyża.
A V kość. ewaniel. S. Piotra W kościele garnizonowym , .
X. Kau. J nbezyuski.
- Man. Amman.
- Man. Prokop.
- Dziek. Kamieński.
- Pr, G randkę.
- Man. Fabisz.
Kler. Smilkowski.
Superintend. Fischer.
K. Kons, Dr. Siedler.
Kazn. garn. Simon,
Pastor Friedrich.
Dwa. pięknie niemeblowane pokoje są do wynajęcia na ulicy Podgórnej pod Nr. 6. na doinem piętrzex, Prob. Urbanowicz.
Pr. <»randke.
- Pr, Amman.
Ogółem ... I 2U I 19
10 TfT
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.10.04 Nr232 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.