Jtf.232. w Sobole -. Kaktade m Drukarni N adwornei H '. liechcra i Śpólki. M* a z nań a» *in 4L. PaiazievniHu. Państwo uważane ze względu na geograficzne położenie. - Dwojakie są siły wchodzące w skład zbiorowych sił każdego kraju; jedne są moralne, drugie materyalne. Pierwsze leżą w duchu i usposobieniu wcwnętrznćm mieszkańców, w ich religii, w patryotyzmie, w obyczaju narodowym, w uczuciu realnych i wspólnych wielkim massom interesów narodu. Wszystkie zaś kraju zasoby i bogactwa; słowem cała ludność z całą ziemią, na której zamieszkuje, i ze wszystkie mi płodami, które z niej wydobyć jest w stanie, stanowią materyalne siły każdego kraju. Geograficzno-polityczne jego położenie środkuje między obydwoma gatunkami sił. Czyli kraj ma swoje naturalne granice? - g dz i e się te granice wśród rozlicznych jej zaborów znajdują? - czy z natury swojego geograficznego położenia, jest, lub nie, krajem zaborczym?-czy na wszystkich punktach swych granic zabory te zarówno usprawiedliwione być mogą interesem ludzkości, a przynajmniej potrzebą geograficznego położenia? -takie są pytania, które pomimowolnie nastręczają się umysłowi na widok rozlicznego krajobrazu każdego państwa (europejskiego) mianowicie Rossyi przedstawiającej powierzchnią trzystu kilkudziesięciu tysigey mil kwadratowych. Granice mogą być dwojakie: jedne naturalne i widome, drugie idealne; - jedne geograficzne, drugie etnograficzne;--pierwsze oparte na konfiguracyi ziemi, drugie na naturze zamieszkującej ją ludności. - Grzbiety gór, wielkie massy wody, jak morza i rzeki spławne, trudne do przebycia pustynie, słowem, mnićj.1ub więcej silne zapory, zbudowane ręką natury; takie są naturalne geograficzne granice. Zdaje się że ludy w historycznych swoich przejściach, zwykle usiłowały zamknąć się w podobnych granicach. Często jednak natrafiać można na narodowość jednego ludu, przechodzącą grzbiety gór, przebywającą wody i osiedlającą się w wielkich masach, na przeciwległych brzegach; albo też nie dochodząc do tych naturalnych swoich granic spotykającą się z drugą narodowością; wtenczas granice obu krajów stają się idealne, etnograficzne, oparte na różnica języka, obyczaju albo sympatyi, pociągającej w przeciwległe strony dążność plemion, wchodzących w skład każdej z tych dwóch odrębnych, postawionych obok siebie narodowości. Obrotta eJTfxitifritri tł Obronie JPmM/tt (N adesłano.) Obrona Prawdy pismo miesięczne wychodzące w Poznaniu w księgami p. Stefańskiego, zamieściło w poszytach swych za miesiąc Sierpień i Wrzesień r. b. obszerny artykuł Pana N. O. rodaka świętego Jezuity Stanisława Kostki, dotyczące A się obecnego sporu z Jezuitami. Autor po zamieszczeniu listu Arcybiskupa Tułuskiego do Ludwika Filipa Króla Francuzów za Jezuitami, przechodzi krytycznie głowy niektórych Polskich literatów przeciw tym, jak ich nazywa, uczonym i świątobliwym zakonnikom. J ak się łatwo dorozumieć można, katolicyzm i Jezuici jest u Pana N. O. jedno i to samo, dla tego też z tern większa zawziętością chłosta tych, którzy przeciw Jezuitom śmieli zdanie swoje objawić. Itak Professor literatury Polskiej w Krakowie Józef Muczkowski, który będąc bibliotekarzem akademii tamecznej, ze samych źródeł mó °l swe wiadomości czerpać, w wydanej r. 1845. w Krakowie broszurce*, pod tytułem: liractwo jezuickie i akademickie w Krakowie wedlu» zdania Pana N. O. same tylko ckliwe i oklepane juz baśnie i brednie o Jezuitach u nas referuje. Nasz, mówi dalej Pan N. O., wszędzie republiknń eką historya robiący Polski Rotlek J (ędrzej) M( oraczewski), w którego pismach wielka apatya od świętego kościoła katolickiego się przebiia musiał się aź do pisma dla Ludu udać, aby w zeszycie II. stron. 39 i 40 swym ulubionym kmieciom i chłopom naszym Polskim powiedzieć że w wieku XVIII, znakomite szkoły dyssydenckie były solą w oku Jezuitów, a w Tygodniku Literackim Tom IV. stro. 71. więcej jeszcze powiedział. Nasza tyle upragniona Gazeta Polska W. X. Poznańskiego zdaniem Pana N. O., zwodzi niestety tylko katolicką publiczność, apostoaui 4 A K r I o P o S fe R I a P"Łazała zarazem wyraźnie, że z Chreściańslwa · ». G. me umie i o świętym kościele katolickim najmniejszego niednia 4. Października 1845. Redaktor odpowiedzialnyi Dr. J. Rvmarhieiricz. Hiszpańia i Wiochy, uważane nie ze względu na sztuczne podziały polityczne, narzucone im wpływem historyi; ale uważane jako całość, ze względu etnograficznego, przedstawiają nam wzór najdoskonalszych naturalnych granic w Europie; tam zapory zbudowane przez naturę, zdają się ściśle odgradzać od siebie, dwie odrębne narodowości. Francya usadowiona u stóp Alp i Pyreneów, z których podnóża pochyla się, ku otaczającym ją massom wody, równie doskonałe posiadałaby naturalne granice, gdyby nie odsłonięta jćj strona wschodnia, gdzie wdarł się obcy jej narodowości żywioł, i przechodząc zaporę Renu, wytknął jćj z tej strony idealną etnograficzną granicę. Dawna Polska ze wszystkich prawie stron obwarowana w doskonałych granicach naturalnych, posiada oprócz tego od strony wschodniej i południowej podwójne granice: jedne materyalne, to jest Dźwinę, Dniepr i Karpaty-drugie idealne: od wschodu w historycznych tradycyach i sympatyi Białorusi i Ukrainy: od południa w pobratymstwie Słowaków, którzy przeszedłszy Karpaty, rozlali się aź na płaszczyznach Węgier. - Łańcuch ten przychylnych plemion, szeroko opasując Polskę, po za obrębem naturalnych jćj granic, nadaje jćj wbrew nie rozmyślnie przyjętej dotąd opinii, jedną z naj silniej szych posad w Europie, Której żaden nieprzyjaciel zewnętrzny nie potrafiłby był przełamać, gdyby mu do tego nie utorowało drogi wewnętrzne osłabienie narodu. Gdy dwa narody sadowią się obok siebie, może wyniknąć pomiędzy niemi kwestya granic, kwestya, w której posiadłość ziemi wyobraża interes, a geografia jego granice materyalne; spójność zaś polityczna jednorodnych i sympatyzujących ze sobą plemion, interes moralny i idealne niejako granice. Sprawiedliwość w takim razie zwykle musi się znaleść na stronie interesu moralnego, czyli etnograficznego. Historya bowiem uczy, że ludy nie mogą od razu się zjawiać w osiedlonych przez siebie krajach, ale że przeciwnie rosną zwolna i na miejscu, a zlew polityczny i jednorodność plemienia, są tak powolnćm dziełem wieków, że tam, gdzie zostały dokonane, zdają się już przez się wskazywać, pierwotnych i pracowitych posiadaczy ziemi. W nowożytnej, przedrewolucyjnej historyi Europy, kiedy interes ma ma wyobrażenia. Nawet i Libelt zatęsknić miał w swej duszy za efemerycznemi adressami i on myśli pokusić się o reformatoską palnie. 1 słusznie twierdzi Pan N. O. czemuż tylko referendarze i sekretarze teatru tpają natem polu zbierać bohaterskie wawrzyny? Azaliż i literat, bic\ pus,epowy> ua u i e zdobydź się nie może? Tak rezonuje Pan N. O. Jednakże na największy jego gniew zasłużyli sobie Pan E(mil) K(ierski) z powodu swego artykułu w roku 1845. pod napisem: Jezuityzm odrodzony i Autor powieści: Dwa światy. I cóż jest według zdania autora Pan E. K, oto jest człowiek indiferentysta, bez'żywej wiary, bez zasad chrześciańskich, należy on jeszcze do tych nihilistów, co to pseudoreformacyą szesnastego i francuską rewolucyą 18. wieku do postępu rachują, (lubo rewolucyą fancuską świat cały za postęp uważa) i liczy się do wyznawców dzisiejszej postępowej ewangelji, litóra od wiary ścisłej zwolenników owych uwalnia i tylko jakiejś dzikiej miłości bez wiary naucza. Nie mniejszy na siebie gniew ściągnął autor pewien: Dwa światy, z której wyjątek Gazeta Poznańska w No. 153, zamieścić się odważyła. Autor ten zdaniem Pana N. O. jest fatalistą, jest także człowiekiem bez wiarY i bez zasad chrześciańskich. Gdybyśmy się z Panem N. O. w spor'jakikolwiek zapuszczać chcieli, niebrakło by nam zapewne na słowach i dowodach, sądzimy jednak, iż niema o co spierać się z człowiekiem, który wszelki postęp pomiędzy ludźmi potępia, żałować tylko musimy Jezuitów iż tak słabego i niezgrabnego obrońcę w Panu N. O. znaleźli. Któż II. p', z Panem N. O. zgodzić się może, iż Jezuita Skarga był tęższym patryotą niż wszyscy dzisiejsi Zawiszę i Konarscy, którzy śmierć męczeńską w sprawie swej ojczyzny ponieśli? - Równie uderzające są nawiasowe dopiski autora do słów professora Muczkowskiego jak n. p. na stron. 12. »Atoli pomimo najsprzeczniejszych postępowi zasad zakonu jezuickiego (co za pochwała dla reguły prawdy; cięto w żywe ciało narodów, gwałcono syutpatye ludów-, zaokrąglano, poświęcano moralne czucie i sprawiedliwość dla zaboru-, ula posiadania strategicznych puuktów i graidc przyrodzonjclb, równie, jak dla interesów familii. Kongres Wiedeński zdaje się być ostatnim zabytkiem tego systematu, który przez kilka wieków -ciążąc na Europie-, wiele zburzył, ale nic stałego zbudować nie potrafił. Bo nie miał podstawy moralnej, bo nie umiał uszanować tego, co najświętsze na ziemi _'" nie .poznał ducha narodowości, który głośniej dziś, niż kiedykolwiek dopomina się o swoje prawa. Ale z duchem czasu zmieniły się też wyobrażenia. Dzisiejsza filozofia wymaga już innej, świetlejszej polityki -polityki opartej na sprawiedliwości i prawowitości narodów, która nie odrzucając ważnych a dworska z czasów Ludwika XV. N atychmiast otoczył piękną mężatkę rój zalotników, którzy jei tysiączne pochlebstwa z powodu jej kostiumu prawić zaczęli. Do nich przyłączył się przypadkiem także i jej małżonek. Pani B. osądziła za rzecz stosowną, zmusić męża do powiedzenia jej grzeczności w obec nadskakujących jej wielbicieli. »Nieprawdaż, kochany mężu,« - ozwala się w tym celu · - "że w tym stroju bardzo mi jest do twarzy! Co za szkoda, źesic codziennie fak przebierać nie można! Zdaje mi się, iż jestem na to stworzoną, aby nosić strój z czasów Ludwika XV. 1 cóż ty na to mówisz, mój mężu?« - »Zgadzam się zupełnie z zdaniem łych panów i twojem;« odrzekł małżonek. »Prześlicznie ci jest w tym stroju, a to nawet tak ślicznie, źe żałować należy, iżeś się o s t o l a t wcześniej nic urodziła.« l)nm Nro. 216. z dwiema przybudownniami, ogród owocowy przy nim, łąka z której się sprząta do 4 for siana, ogród jarzynny z 15 zagonów składający się, i różne mobilia, do pozostałości niegdy Sekretarza powiatowego Koppe i żony jego należące, sprzedane będą więcej dającemu za gotową zapłatą w Wrześni .. domu powiedzianym dnia 9go Października r. b. o godziuie litej rano. P i e r w s z ą uadsełkę świeżego Astrachańskiego K a w i ar u w dużych ziarnkach otrzymał «J. Ephraim A Wodna ulica HIl» 9. " '1l. Peklowiua wieprzowa funt po 3-j sgr.u f}'-rj deryka R o s c h K e p od Nr. 95. naCh wali t€'Wi . niku »N a t i o n. « Większa część politycznych artykułów i wierszy, których w procesie O'Coiiella i spójników używał instygator za dowody, była pióra pana 1) avis. Na wieść o jego śmierci zebrali się repilczycy, aby się naradzić wzg lędem ogólnej żałoby. Donosiliśmy już w dawniejszych numerach naszej gazety, że w Anglii toczy się obecnie spór o t o, czy pomiędzy posągami Królów angielskich Karola l. i Karola Ił. ma być także umieszczony posąg Kromwella. Dziennik Standard następujący z tego względu umieścił artykuł: Kromwell nigdy nie był królem angielskim, ani de jur e, ani de fa c t o, ani go królem kiedykolwiek nazywano; już dla tego nie wiedzieć dla czegoby go teraz, 2 O O prawie lat po jego śmierci, umieszczać pomiędzy królami naszymi. Jak Simon Montford, Fairfax, Ireton, Monk lub inny popularny naczelnik, podobnie i Kromwcll żadnego do tego nie ma prawa. Galerya posągów królewskich, jaką utworzyć zamierzają, ma symbolicznie wystawiać tysiącznoletnie istnienie naszej konstytucyi i swobód, których królowie ci strzebli - prawda że nie zawsze wiernie, ale jest to zbawienna dworność naszego systemu, który przyjmuje, że wiernie jej strzegli. Kromwella zaś, który jako pomocnik, a być nawet może, że jako sprawca, miał udział w zabiciu króla, w zniseczeniu kościoła, w zniesieniu izby lordów, który osobiście rozpędził izbę gmin, ani za urzędowego, ani za dobrowolnego stróża konstytucyi i prawa naszego uważać nie można. »Ale,« mówi T i m e s, »Kromwell uspokoił zawichrzony naród, i wlał nowe życie w zniszczone państwo.« Nie myślimy ujmować zasługom Kromwella, ale to jest nierozsądne przesadzanie. Oliver Kromwcll sam wiele się przyczynił do zaburzeń i niespokojności, które uspokoił, a sposób załatwiania ich był najprostszy zarazem i najpodlejszy. Używał on środków gwałtownych, a to było przyczyną, że się woli jego nie sprzeciwiano.« Solitudinem faciunt, pacem app cli an t« - środek to uspakajania tajemny, którego się' chwyci każdy tyran. Kto się dalej zastanowi nad zawiścią i nienawiścią wzaj emną, jaka wszystkie wielkie mocarstwa europejskie: Francyą, Hiszpanią, Niemcy, Hollandyą w czasie dziesięcioletnich rządów Kromwella niszczyła, ten mnsi przyznać, że Opatrzność cudem jakimś sprzyjała zarządcy Anglii, pominąwszy nawet i to, że mocarstwa europejskie nie tylko, że nieprzyjaznem na siebie patrzały okiem, ale że w każdego z nich łonie wrzała natenczas wojna domowa. Jeżeli zaś, co mówi T i m e s , »że Kromwcll tchnął nowe życie w państwo« nie ma się rozumieć o zewnętrznej jego polityce, ale o ulepszeniu i uporządkowaniu wewnętrznych naszych stosunków, to kwestya te rozstrzygli - współcześni. Kromwell ledwie umarł, a już naród niszczyć począł wszystkie jego ulepszenia; dzieło jego trwało tylko przez ostatnio 10 lat jego życia, i rok prawie po śmierci, a tak znienawidzone było n tych, którzy zostawali pod jego wpływem, że woleli oni wrócić do dawniejszych bczprawiów, które wszakże wywołały później wojnę domową O). - Aż dotąd nic skazał nam się Kromwell nadzwyczajnym geniuszem, ni to w polityce zewnętrznej, ni w prawodawstwie. Kromwell wszakże mężnym *) S t a n d a r d zapomina tutaj oczywiście, ic o na »reslauracya · nie dłużej się utrzymała w Anglii, jak podobna jej w tym wieku franciizka. Jako Vrazql przyton wspomnieć musimy tę okoliczność, źe po śmierci Kromwella wszystkie nieomal dwory europejskie przywdziały inlo bę, nawet i francuzki. PUBLICANDUM Bióro Igo Rewiru policyjnego z Nr. 20. tlo Nr. 24. ira Wodnej ulicy, a bióro 5go l\ewiru policyjnego z Nr. 119. do Nr. 67. na Waliszewie przeniesione zostało. Poznań, dnia 1. Października 1815. Prezes Policyi. Handel sukna i artykułów do wyrobów naftowych i włóczkowych E d war d a V o g t, przy placu Wilhelmowskim Nr. 15. otrzymał przy znacznym asortymencie Berlińskich sznurówek także taić bardzo wzięte sznurówki Wiktorji, wraz z białemi i kolorowemi watowane mi przeszywanemi s p o d n i k a m i, niemniej transport vigoniu, czarnej, białej, jakoteż Berlińskiej wełny na pończochy i bawełnę, prawdziwych angielskich, bardzo trwałych nici konopnych handlu Marschalla i spółki, igieł do haftów, szycia i tapiserowania, które I wraz z wszelkiemi do tej kategorji należącemi artykułami, jakoteż prawdziwą wodę Eau de Co logn e do ub les, w pudełkach i pojedynczo w połowicznych i całych łlaszeczićach; co wszystko poleca uprzejmie w pokup. A' azwykościołów. .a; 15 GObył, i odważnym żołnierzem, a w początku nawet, nie wątpimy o tern. poczciwym marzycielem. Był on - co rzadką jest cnotą - miłosiernym jako zwycięzca; bo chociaż mu zarzucano fałszywie okrucieństwa w wojnie przeciw Irlandyi, to wszakże można go uważać za uosobioną ła"odność jeżeli go sądzić będziemy podług wyobrażeń jego wieku (przypomnijmy sobie tylko Magdeburg i Falcyą). Ale chociaż był mężnym, odważnym i ludzkim jako żołnierz, to nigdy Kromwell nie podniósł oręża jak przeciwko własnym współobywatelom; wszystka krew, którą przelał jako zwycięzca, była angielska, szkocka, albo Irlandzka. Podziwiajmy tedy Kromwella, jeśli go podziwiać chcemy, ale podziwiajmy skrycie, nie publicznie; nie wynośmy rycerzów wfojen domowych na bohaterów. (dok. nast.) H Oa nd y a. L e y d a, dn. 20. Września. - Wf skutek podwyższonych cen żywności, przyszło tu do rozruchów, które mogły przybrać znamię niebezpieczne. T łum ludu rozgniewany przesadzone mi cenami kaszy, stanął przed kilku domami kramarzy i żądał od nich zniżenia cen nadzwyczajnych. Tu i owdzie zaczęto wybijać szyby i kramy, dopiero polieya wspatta siłą zbrojną przywróciła porządek. NIemcy Ki e ł 22. Września. Cenzura W naszych księstwach otrzymała, jak się zdaje, na nowo obostrzone instrukeye, i być może, źe wniosek Ussinga, aby o niektórych przedmiotach zabroniono dyskussyi, co do pism czasowych sprawdzi się niezadługo. Mówimy z umysłu zdaje się i może, bo żadnej z instrukcyi tych nie ogłoszono, aleć to zwykle tak bywa, że dochodzą one tylko cenzorów. Widzimy to jednakże po białych kolumnach, jakie napotykamy w niektórych dziennikach, i słyszymy nadto dość często o artykułach, które poprzekreślano. L i p s k, d. 23. Września. - Do osób niedawno z miasta naszego przez polieya wydalonych, należy także tłomacz D. Eicliler i mekler zbożowy Achsenfeld. Ostatni 30 już prawie lat zamieszkuje w Lipsku, nic mógł wszakże jako Żyd uzyskać tutaj prawnego domicilium. Wydalenie jego nastąpiło w skutek relcwizycyi rządu austryackiego, ponieważ pan Achsen - feld należy, choeiaź prawda tylko przez przyczynianie się w pieniędzach, do spółki księgarni, której nakładem w ostatnich czasach wyszło wiele broszur o Austryi. Za panem Eichler wstawił się tutejszy księgarz p. MichcIsen, odebrał jednakże odpowiedź wprost odmowną. N o r y m b e r g. - Posiedzenie komissyi wybranej z towarzystwa badaczów natury, celem przekonania się o zarazie ziemniaków, trwało wczoraj dfago"-' Trmliui $ej bardzo było pogodzić dotychczasowe doświadczania, całkiem sie sobie sprzeciwiające. Zdaje się jednakże, źe wszelkie wiadomości i rozprawy o zarazie ziemniaków rozszerzane, są tylko urojone i pochodzą od spekulantów. Odrettulicyi. Korrespondencya: Artykuły O; pośmiertnym żywocie i wiedzy czlowiek a p\ Wyrwickiego , garncarza ze Zernik, tudzież opis poetyczny okolic i zrzeczenia się d urny przez organistę ze wsi Kościelnej, dla treści zbyt odległej od zakresu Gazety politycznej nie- mogą być zamieszczone. .«. Marynowane pstrągi (lorele) * * * w sądeezkatii po 20, 30, 40 do 60szluk, kopa po 4 do 6 Tal. w pr. kurancie poleca Handel Herrinanna Hornig w Hirschbergu w Szlasku. Ceny targowe w mieście POZNANIU. Dnia 1. Paźdz. 1845. m. od do Tal. i2f. fen. I T>1. »([t. fen Ku 1 czyńsk Pszenicy szefel Zyta dt. Jęczmienia dt. Owsa . dt. Tatarki dt Grochu dt. Ziemniaków dt. Siana cetnar Słomykopa . Masła garnif-n 21 3 26 12 10 10"8 25 - 8 ' . 15 1115 l! 22 l 5 - '27 li 14 l 13 - l 2 27 9\l 20 \ V niedzielę dnia 5. Października 1845. r. będą mieli kazanie W ci:\gu tygodnia od d. 26, Wrześn. do 2. Paźdz. r. b. urodź, sięumarłolub wzięło parprzed AŹ\.ipoludniempoludniupoo,B JIY kościele katedralnym · · · · W kość. fam. S. Maryi Magd. W kościele S. Wojciecha . · W kościele Ś. Marcina . . . Frauciszk. (gmina uiein. - katol.) W kościele dawno xx. Domin. A V kość. Sióstr miłosierdzia . A V kość. cwauiel. S. Krzyża. A V kość. ewaniel. S. Piotra W kościele garnizonowym , . X. Kau. J nbezyuski. - Man. Amman. - Man. Prokop. - Dziek. Kamieński. - Pr, G randkę. - Man. Fabisz. Kler. Smilkowski. Superintend. Fischer. K. Kons, Dr. Siedler. Kazn. garn. Simon, Pastor Friedrich. Dwa. pięknie niemeblowane pokoje są do wynajęcia na ulicy Podgórnej pod Nr. 6. na doinem piętrzex, Prob. Urbanowicz. Pr. <»randke. - Pr, Amman. Ogółem ... I 2U I 19 10 TfT