_]JA. 111. w Czwartekdnia 14 Maja 1846.

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1846.05.14 Nr111

Czas czytania: ok. 22 min.

€LJML

'fJ,

L>4<

Drukiem i nakładem Drukarni Nadwornej D rckeru , Spójki. - Kedaktor odpowiedzialny: Dr. J. RymarAHeU'lCJIC.

WIADOMOŚCI KRAJOWE.

Poznań. - Wzmiankowane zamkniecie rossyjsko-polskiej granicy jest znów zniesione, a zatem tutejszostronni mieszkańcy mogą* jak dawniej za poświadczeniami legitymacyjnćmi bywać w Kaliszu na rocznio- i tygodniotargach. Berlin, d- 2. Maja. - O kwestyi konstytucyjnej, która podług pogłosek ta krążących, radzie stanu pod rozwagę już przedłożoną została, tak w miejscach publicznych jak po towarzystwach prywatnych mało tutaj mówią i mało się nią trudnią. Na czćrnkolwiek bądź zasadza się ta ozie. błość naszej publiczności, o której jako o fakcie pewnym donieść możemy, jednakowoż ta zmiana konstytucyi dla Pruss i dla całych Niemczech tak wielkiej jest wagi. iż częste rozpatrywanie *ię w niej zaszkodzić nie może. Prawda, iż do dysku s syi obszernej trzebaby znać sam rys przyszłej konstytucji, gdy ten atoli publiczności jeszcze udzielonym nie został, zastanówmy się tylko nad ogólnemi zasadami. Na sam przód można tylko pochwalić, iż jak wielokrotnie głodzą, o izbie parów dziedzicznej nie myślą. Naszem zdaniem nie zgadza się w reprezentacji krajowej principium elekcyjne Z dzicdzicznćm, mieszanie tychże może w kraju wywołać tylko starcia i niepokoje. Tein mniej moinaby obydwa principia do Pruss jednoczes'nie wprowadzić, które do utworzenia izby parów dziedzicznej żadnych nie posiadają żywiołów. Jeżeli idzie o spokojność w państwie: rzućmy okiem na rządy pobratymczych narodów Szwecyi i Norwegii. Gdzież znajdziemy więcej zgody i spokojności? Z pewnością tam, gdzie reprezentacya krajowa nie jest zmieszaną z dziedziczno-arystokratycznemi żywiołami. Jeżeli dwie izby mieć chcemy, by więcej gruntowności w dyskussye wprowadzić, lub by rządowi dać podporę do wstrzymania zapędów opinii publicznej tak często zmiennej; niech reprezentanci kraju na dwie części się rozdzielą, tak jak się dzieje w Norwegii. Porozumiawszy się co do formy, którą reprezentacya kraju przybrać ma, prawo wyborcze będzie główną podstawą, na której cała budowa spoczywać musi. Podział głosów czy to podług systemu stanów, czy też podług systemu reprezentacyjnego, zdaje nam się mniej jub więcej obojętnym, byleby prawa i potrzeby całego narodu należycie

MŁi Uia słów O iiillui hsiąathach.

- DZIAŁ DRUGI.

(Dokończenie) 2araz po ministrze spraw zewnętrznych kauclerz nadworny uzyskał posłuchanie. Przyszedł ów właściwie w celu dowiedzenia sii;, czy lo na rozkaz następcy ironu rok jego urodzenia 1763., który- on sam był ozuaczył, zmieniono w kalendarzu dworskim na rok 1761. uf <f?R . '''i 0"" odpowiedział z wymuszonym uśmiechem, że lo rzecz nader blacha, i ze m całkiem obojętnie CZy się w tyra CZy w owym roku miał narodzie. li J Ale przebiegły We u era ted t jea> j sj e nwieśc tej pozornej obojętności. Zmiarkował zaraz, ze ową poprawkę zrobiono na rozkaz lub przynajmniej ? przyzwoleniem następcy Ironu, przeto jako zręczny dyplomata zaniechał dalszych pytań w tym względzie, niechrnc następcy tronu przeriyv jego yvoli o rok czyuić starszym. Prawo tyczące się wolności druku i wpływ dziennikoyv były teraz przedmiotem rozmowy. Następca tronu pochwalał zupełnie pian WetterstedIa przytłumienia z największe surowością bezprayv czasopismoyv, karania każdego w tym yvzglcdzie przestępstwa i ścigania bez litości yvszystkich tych, którzyby się lakowych yvykroczen dopuścili, osobliwie jeśliby się odvraiyli na jakieśkolwiek niepotrzebne uwagi nad rozporządzeniami lub osobami rządoweini. »Obecnie« - rzecze na końcu Wellerstedł, - mamy w naszej politycznej literaturze prawdziyvego złego ducha, mam jednakże na.dzieie. że go lub całkiem zguebić potrafię lub przynajmniej ukarać przyreprezentowanemi były. Ponieważ i tak podział przy wykonywaniu prawa wyborczego nastąpić by musiał, może dawny, dotąd w Prussach istniejący i nadal pozostać, byleby w nim obywatele uzdatnieni, a dotąd żadnej reprezentacji nie posiadający umieszczeni byli. Do tych mianowicie się liczą kapitaliści, do których większa część ziemi w państwie przez hipoteki i diu gi krajowe należy. Posicdziciele listów zastawnych pruskich i obligów krajowych mąją swe prawa historycznie, nie mniej uzasadnione, jak potomkowie wojowników z pod Rosbach i Lipska; wbrew się działa rozwojowi historycznemu, nie dając reprezentacyi także kapitalistom, osobliwie od czasu wprowadzenia ksiąg hipotecznych. Trzebaby wiec wszystkim tym, którzy na domy lub gospodarstwa chłopskie kapitały swe wypożyczyli z teiniż stanami pozwolić głosować; do udziału w wyborach przypuścić także należy właścicieli listów zastawnych, którzy od dwóch lat w prowincyi zamieszkują i prawem przepisanym siimmom kurs odjęli. W ten sposób powstałby i większy napływ kapitałów i me mielibyśmy przyczyny skarżyć się tak jak teraz na brak pieniędzy. Co do warunków, pod któremi tylko wyborcą być można, trzeba zważyć, iż te tylko niejakąś rękojmią przeciw ułomnościom ludzkim nastręczać mają, ale nie mogą one stać się prawidłem, podług którego o wierności zdatności i czynności sądzić by można. Powinnoby wiec ustać względem osób wybieralnych ograniczenie dziesięcioletniego posiadania, jako też względem stanu włościan osobliwy warunek, iż u deputowanego głównćm zatrudnieniem i sposobem życia rolnictwo być powinno. Gdyby stany prowineyalne lub stany zebrane z całego państwa trudniły się sprawozdaniami organicznemi, byłby ten warunek zupełnie w swojćm miejscu, ponieważ jednak w nich zwykle o przedmiotach socyalnych, jurystycznych, policyjnych, handlowych, finansowych jest mowa, nie pojmujemy, czemu jedynie rolnictwo do wybieralności ma uzdatniać. Gdyby te i tym podobne zaporj uprzątnąć można, gdyby kapitalistom i wszystkim właścicielom dozwolono wstępu do reprezentacyi, mogłyby i dotychczasowe ustawy stanów w głównych swych zarysach nadal pozostać, a jednakowoż mielibyśmy reprezentacya kraju wiekowi naszemu odpowiednią. Nie ma wątpliwości, iż dotychczasowa podstawa reprezentacji stanów zatrzymana i tylko tu i owdzie rozszerzoną będzie. Czy atoli w tych

»A jego nazyvisko?« zapytał następca Ironu yvejrzawszy kauclerzoyvi w oczy. »Jest to,« odpowie Wellerstedt, »dawniejszy naddircklor przy cle, nazyvisko jego G revesmohlen.« »0 tego lo mniejsza,« - odrzekł żywo następca tronu, - »ma ort dużo rozyvagi, yviele rozumu i szczerej gorliwości. Moie by</, iż częstokroć zadaleko się posuwa będąc rozjątrzony niesprawiedliwością i przesladoyvaniem, klórego doznayyał pod parroyrarnern Gnstayva Adolfa, lecz koniec końcem przyyviazanie jego do zwierzchności niewątpliwe, a przy ostatnim yvyborze naslępcy Ironu niemało się ojczyźnie przysłużyć potrafił.« · Jest to przy trudne położenie, miłościwy Panie,« - odpowie WettersLedt nieco skwaszony, - »być slróźem wolności druku, a przy tern patrzeć przez szpary. Z upadkiem Grevesmohlena zamilknie takie cała owa zgraja bezwstydnych paszkwilantów, a to przecież istotna klęska niemódz się pozbyć takiego charłactwa « »Wierzaj mi,« kochany baronie!« odpoyviedzial następca tronu, uderzając z dowcipnym uśmiechem kanclerza po ramieniu, - »jest to wielką korzyścią dla panującego, jeśli może podług swej woli rozrządzać lakiem slrawnem dzieckiem, które można w potrzebie poszczuć jak ogara na owych matadorów w kraju, klórychby zresztą uikt zaczepić nieśiniał « Zdumiał się Wetlersledt. Napróżuo chciał przebiegłym yAzrokiem wyczytać coś z oczu następcy tronu, ten albowiem przybierając pozór zupełnej obojętności nadał rozmowie całkiem inny kierunek. Tymczasem było to dla Wattersledta nader ważną rzeczą poznać zdanie następcy tronu o osobach i przedmiotach należących do obrębu kto z pewnością będzie tego zdania. Raczej wielu się takich znajduje, którzy za podstawę reprezentacji prace i majsterstwo położyć by chcieli. Berlin. - Naprzykrzyło się zapewne publiczności słuchać wieści powtarzających się peryodycznic, ii nasze instytucje stanowe dalej się rozwijają, którym przecie nikt wierzyć już nie chce, my jednak zaręczyć możemy, że dane w tej mierze dawniej objaśnienia w krótkim czasie potwierdzą się. Już dawniej donosiliśmy, że odpowiedź nastąpi względem pewnych wniosków bardzo ważnych uczynionych przez stany do tronu, a na które żadne nienastąpilo rozporządzenie w odprawach sejmowych, teraz zaręczamy, że ta odpowiedź już w Mąju nastąpi, i że równocześnie ogłoszonćm zostanie zamiar króla, w jaki sposób konstytucya ma być ułożoną. - Projekt do ustawy już jest gotowy zupełnie, tak już przeszedł przez obrady ministerstwa stanu i ma być przedłożony stanom. Rada stanu nie będzie nad nim obradowała i to pochodzi z niewiadomości, kiedym w moich dawniejszych doniesieniach utrzymywał, iż rada statui weźmie ten projekt pod swoją dyskussyą. Projekt ten nie ma być ogłoszony za prawo ustawy zasadowej, lecz ma posłużyć za podstawę do obrad i uwag stanów. Najjaśniejszy Pan ina zamiar oświadczyć, że to czyni z własnego natchnienia, dając wolność dalszemu kształceniu instytucy stanowych, że przytćm jednak ma zamiar zasiągnąć zdania stanów, które zwoła w miesiącu Wrześniu na zgromadzenie nadzwyczajne. Ztąd rzeczą jest pewną, że projekt ten ma być jako wniosek przedłożony stanom i przez wnioski i rozprawy stanów może być zmieniony. Reński dostrzegacz donosi następującą pocieszającą wiadomość z Berlina : Z pewnego źródła dowiaduję się, że usiłowania naszych władz wychowawczych, aby materialnemu niedostatkowi wielu nauczycieli elementarnych ile możności skutecznie zapobiedz, doprowadziły do stanowczego rezultatu. Najjaśniejszy król Jmć raczył 45.000 talarów w łaskawym podarunku z kasy państwa przeznaczyć na to, aby w roku bież. wszystkie pensye nauczycieli, które poniżej stu talarów wynoszą, podwyższone zostały do tćj ilości zasadniczej, jako minimum ustanowionej. N ajwyższy ten dar jest li wypływem łaski, na jeden tylko rok dozwolony: powtórzy on się wprawdzie i na rok przyszły niezawodnie i w ogóle tak długo powtarzać się będzie, aż gminy dostateczne płace nauczycielom z porządku prawnego będą dawały, ale nie zawiera żadnego zobowiązania państwa do dabzego utrzymywania szkół: to i nadal zostanie rzecją gminy i opiekunów. Co się tyczy ilości wspórki, nie zaspokoi pewno wszystkich życzert, wszakże wiele serc przejmie wdzięcznością ku dawcy wspaniałomyślnemu: jeżeli nie dokazało się wszystkiego, to przynajmniej coś się pozyskało. Ostateczne uregulowanie wszystkich stosunków pensyjnych nauczycieli niezadługo, jak się spodziewamy, nastąpi, a zależeć to będzie od głosów sejmowych, którym rząd pewno się nie sprzeciwi.

WIADOMOŚCI ZAftl MimF, Rossya.

P e t e r s b u r g, 5. Maja. - (Nowiny z Kaukazu z dn. 29. Marca r. b.) »Niedawno w nowinach z Kaukazu mowa była o tćm, że silne i bitne plemię Abadzechów, które zostawało z nami w nieprzyjaznych stosunkach, oświadczyło dobrowolnie dn. 8. Grudnia uległość swoje naszemu rządowi i weszło w poddaństwo Rossyi. Niezwłocznie wyruszy w podróż do Petersburga deputacya od togo plemienia, ażeby mieć szczęście przedstawić się N. Cesarzowi Jmci, tymczasem stawili się vi tych dniach u głównodowodzącegosobność, aby życzenie swe zaspokoić. Udało się zręcznemu dyplomacie rozmowę naprowadzić na tór dawniejszy, lecz ponieważ dlii' następcy tronu nic bardziej nicprzyjemnem być nicmogło jak kiedy ktoś myśli jego chciał odgadywać, przeto zmiarkowawszy zamiar Welterstedln na tychmiast zrywał rozmowę. Tnmten jednakże nioprzestnwał, rozumie się w jak najzręczniejszych i jak najprzyjemniejszych wyrazach, rozwijać swych zdań i myśli o tym przedmiocie, poddając je wszakże pod sąd mądrości Jego Królewiczowskićj Mośri; nareszcie zabrakło już cierpliwości słuchającemu; następca tronu wybuchnął gniewnie, zarząl miotać na kanclerza obelżywe wyrazy, jakich nigdy jeszcze pewnie nie słyszano na zamku sztokolmskiin, słowem obszedł się z nim gorzej niż się obchodzić zwykł przełożony z swym podwładnym sługą. 2 przestrachem i milczeniem przetrzymał Wetterstedt ową burzę aż do końca, poczem wśród niskich ukłonów zbliżał się ku drzwiom. »Cóż zamyślasz?« zawołał następca tronu skiwnąwszy na kanclerza, aby pozostał. * «Chcę natychmiast podać o dyraissyę; niernogę bowiem dłużej służyć królowiii państwu, skoro nieszczęściem straciłem łaskę Waszej Kró. lewiczowskiej Mości, co mi w tak dotkliwy sposób oświadczono.« »Bajki, mój baronie! więcej ci zapewne sprzyjam niżeli sam myślisz.

Chciałem cię tylko deś«in,lrzv A. Niemało słyszałem o rzadkiej zręczności i zdatności twojej, o tweui przywiązaniu do króla i do ojczyzny. Wiem także, że od rządu nie dostateczną pensyę pobierasz. Mam zamiar posunąć cię wyżej, nawet na najwyższy szczebel, który poddany szwedzki osięgnąć może. Ale tymczasem musisz żyć, a nawet ż,yć wspaniale i wystawnie, stosownie do stanowiska jakie zajmujesz. Życzę so}JJC tego,_ \yymaga to osobiste twoje znaczenie i godność twego urzędo

znakomitsze Abadzechskie starszyzny z liczby Mammet Dźabaturów pierwszego rzędu, z Zckotau Duzubejew drugiego rzędu, z uczonych Abul Hamit Effendi Pritwa, z tęgich zuchów Bohdan Hadźi Zuków. Oni byli uprzejmie przyjęci i częstowani przez cały czas bawienia w Tyflisie, który, jak widać było, sprawił na nich przyjemne wrażenie. Abadzechy poraź pierwszy przedstawiali się głównemu naczelnikowi kraju, poraź pierwszy znaleźli się w ludnćm mieście, i na każdym kroku dziwili się tłumnemu, nieznanemu im życiu. Przykład poddania się Abadzechów działa już na inne niepodległe w tym kraju plemiona. 10. Marca przybyli do Stawropola książęta Marszazjew, starszyzny Haszilbajewskiego plemienia, i abrek książęKahometGirej Sidow, znany z wielu odważnych rozbójniczych najazdów. Oświadczając bezwarunkową uległość woli rządu, prosili o przyjęcie ich na poddanych rossyjskich i o pozwolenie przesiedlić się z ponad rzeki U ruła nad rzekę Wielki Zielenczuk, gdzie były dawne ich siedziby. - Generał-poruczuik Zawadowski w imieniu głównodowodzącego, objawił przebaczenie Sidowu i pozwolił jemu i Baszilbajewskiej gminie przesiedlić się według ich życzenia. Lubo to plemię nie przenosi dusz 4 O O O, lecz przejście jego do DE w tym czasie będzie miało wielki wpływ na najbardziej oddalonych od nas Czerkiesów; nadto Sidow zajmie swemi aułami takie miejsca nad Wielkim Zielenczukiem, przez które bandy rabusiów zawsze z łatwością przebierały się do Batałpaszyńskiego-oddziału i na liniją Kisłowodską, tak iż nowe osiedlenie będzie stanowiło bezpieczną ochronę naszej nad-kubańskiej linii i nadto znaczne wzmocnienie łańcucha babińskiego. O świcie 13. Marca, z postu informacyjnego, znajdującego się na połowie odległości miedzy Stawropolem i stacyą Ponomarjewską, została odkryta partya złoczyńców-, przekradająca się przez leśne jary. Na dany z tego postu sygnał, kozacy z pobliskich postów, rozpoczęli z rabusiami ręczny ogień: ci ostatni, widząc trudność ucieczki, bronili się uporczywie az do przybycia odsieczy kozakom, wtedy, zmieniając nieustannie kierunek po urwistych i lasem zarosłych jarach, a widząc niepodobieństwo przedrzeć się ku Kubani i straciwszy herszta, rabusie rozsypali się po lesie, byli ścigani przez kozaków i zniszczeni. Cała partya składała się z 11 ludzi, lecz tylko częścią trupa przywieziono do Stawropola, inne pozostały w jarach; zabito 5 a żywcem wzięto 6 koni: z naszej strony jes' 2 zabitych i 2 ranionych kozaków, nadto 4 konie zabite. Ta partya złoczyńców, jak się pokazuje, miała na celu zrabować cokolwiek w okolicach Stawropola, składała się eatkiem z Ahreków, głośnych ze swych napadów, i była dowodzona przez zbiegłego Kabardyńskiego księcia Mahometa AszaAtażukina: wniejże znajdowali się MttAa Dogumokor, syn znanego Ubykskiego starszyzny Hadżi Rerzena; trupy obu poznane zostały przez sprzymierzonych górali. Zniszczenie tćj party i i szczególniej księcia Mahometa Asza Atażdkina, zbójcy osobliwej waleczności i nieubłaganej ku nam nienawiści, jest pomyślnym »darzeniem dla spokojności prawego skrzydła linii kaukazkićj.

- Jeżeli sobie przypomnimy znakomitsze w tym kraju wypadki, zaszłe W ciagu ostatniego roku, słusznie tuszyć możemy, że dla prawego skrzydła naszej linii gotuje się i być może w prędkim czasie, cicha i spokojna przyszłość: _ wspólnik Szarada, Soliman Effendi, lubo zdołał zebrać znaczną. bandę, lecz nie byl w stanie przedsięwziąć nic nam szkodliwego i zamiary jego upadły; w przeszłej zimie silne plemię Abadzechów poddało się pod opiekę Rossyi; teraz pod jej panowanie przeszli buntowni Baszilbajc,wcy, i zuchwały książę Sidow stawił się z uległością; nakoniec niedawno został zgromiony odważny napastnik i przywodzca bandy Atażukin. Ten nieprzerwany ciąg wypadków pomyślnych obiecuje na przyszłość w wielkiej częścijakiego kolwiek dodatku. Moja własna kassa będzie,zawsze dla ciebiel otwartą. Masz tutaj tymczasowo tysiąc talarów. Życzę sobie, abyś przy końcu tego tygodnia dał wyśmienity obiadek dla ciała dyplomatycznego. « W etterstedt stał jak herkules na drogach rozstajnych. Obowiązek, honor i roztropność nakazywały mu oddalić się niezwłocznie, lecz miło uśmiechająca się twarz następcy tronu, jego pochlebne słowa, a nade* wszystko ów podarunek wstrzymały jego kioki. Spojrzał z utęsknieniem na bankocette; nareszcie mechanicznie wyciągnął rękę, wybełkotał kilka słów niezrozumiałych, skłonił się nisko i wyszedł z zdobyczą w kieszeni. Usta Karola Jana wykrzywił pogardliwy uśmiech, jego wzrok sokoli ścigał kancleiza, dopóki się drzwi za nim nie zamknęły. »Po. dlec!« - zawoła wtedy następca tronu, - »lecz mniejsza o to; "teraz go mam, jest mój; zdatności jego niepospolite, potrafię go już użyć stosownie!« (idy służbowy adjutant wszedł, aby oznajmić inne osoby czekające w przedpokoju, rzekł do niego następca tronu: «Niernogę dzisiaj widzieć się z nikim, ale prosić jeszcze generała adjulanta siły lądowej, generała Adlerkreulz.« «Nieprzyszedl dzisiaj, miłościwy Panie!« '.Jaklo? - Czy zapomina kto ja jestem i kto on jest! - Posłać natychmiast po niego! - jak przyjdzie, niech czeka dopóki cierpliwości niestraci, potem mu powiedzieć bez dalszych moich rozkazów, że jestem zmęczony, i że go dzisiaj nieprzyjmę. Uważasz!« »Do usług, miłościwy Panie!« X* skiej. N a całej przestrzeni linii kaukaskiej i w Dagestanie nie zaszło, prócz tego co wyżej powiedziano, nic godnego szczególnej uwagi; za Kaukazem spokojny bieg rzeczy nieżera naruszany nie jest.« (Tyg. petersb. ) Wolne miasto Kraków.

Kraków, d. 1. Maja. - Z następujących dwóch przypadków, zaręczanych przez wiarogodne osoby, można sądzić o stosunkach w rossyjskićj Polsce. Syn zmarłego dyrektora górniczego Krulewdy w Dombrowie, pełen talentu młodzieniec (którego matka jest Niemką, nazwiskiem Brause), popełnił na jednym balu tę nieostrożność, iż rzekł do jednego ze swoich przyjaciół: braciszku, szkoda żeśmy nie. byli razem w Krakowie, bylibyśmy tam sobie pochulali! W skutek denuneyacyi wytoczono protess Krulewderau, nieszczęśliwy młodzieniec został skazany na 1000 pałek. Po otrzymaniu 600. oświadczył lekarz, że nie można go dalej katować, gdyż dalszych nic wytrzyma pałek. Ale urzędnik krzyknął »palkuj« i zapałkowano biedaka, gdyż za wyliczeniem ośmiuset pałek, ducha Bogu oddał, a żołnierze odnieśli trupa na karabinach. - Z powodu podobnego skazano młodego Zawadzkiego na 800 pałek, nieszczęśliwy ojciec przybiegł na plac exekucyi i spóźnił się, bo synowi już 600 wyliczono pałek. Ojciec wrócił w rozpaczy do domu. Austrya.

Wiedeń 9. Maja. - Umarł tu wczora generał Bertolctti, pamiętny z wojen Napoleona w Hiszpanii, gdzie legią włoską dowodził i odznaczył się w bitwie pod T a r r a g o n ą. Po rozwiązaniu królestwa Włoskiego, wszedł Bertolctti w służbę austryacką i zawsze wiernym pozostał dworowi, tak iż go pierwszym kapitanem gwardyi lorabardzkiej mianowano. Według miernego obrachunku powstanie galicyjskie dotąd rząd anstryacki kosztowało 4 miliony reńsko Znany herszt bandy rozbójników Szela miał dopiero teraz być aresztowany. Kreishauptmann w Tarnowie nie miał nic przeciw niemu ze względu politycznego. ponieważ w jego oczach okoliczności wyższe usprawiedliwiały jego postępowanie, a prawa nie można ściśle przeciw niemu zastosować. Tymczasem przeciw temu rozbójnikowi tyle się skarg uzasadnionych namnożyło tak z dawniejszych jako też obecnych czasów, że sąd już się dalIJ opierać nie mógł i wydal rozporządzenie do aresztowania jego. Szkoda tylko, źe w tak spóźnionej porze, kiedy już nie miał kogo mordować i łupić. Francya.

P a ryż, 7. Maja. - Amerykańskim pakietbotem nadeszły bardzo ważne wiadomości z Nowego Yorku. Rozprawy ukończono nakoniec w senacie 15. Kwietnia. Wniosek pana Criltenden, wypowiadający układ wspólnego posiadania kraju Oregonu, został przyjęty, jednak z poprawką, aby pytanie to załatwiono na drodze przyjaźni. Nowy senator Texasa, generał Huston, oświadczył się za zdaniem prezesa Stanów Zjednoczonych. Przegłosowanie senatu uczyniło wielkie wrażenie w N owym Yorku i w innych prowineyach. Powszechnie sądzono, że izba reprezentantów nie przyjmie tego bilu, z powodu dołączonej poprawki względem przyjacielskiego załatwienia sporu o Oregon. Między Stanami Zjednoczonemi a Mexykiem przyszło do zerwania wszystkich stosunków. Północno-amerykański poseł, pan Skidell, powrócił do N owego Orleanu. P. Auber ma według korrespondenta gaz. Trierskićj nową pięcio-aktową komponować operę, pod nazwiskiem »Kościuszko « która w równi ma stać z »Niemą z Portici.« Tą operę ma zamiar posiwiały mistrz zakończyć swe powołanie artystowskie i udać się na spokojność. Jak dalece zachodzą manewra spekulantów we Francy i, pokazuje się

T ania ucz I a. Pora polowania już przeszła, a policy ja Paryzka konfiskuje bez miłosierdzia wszelką przydybaną zwierzynę, i nawet umyślnie w t i restauralornie P rzetrz ą sa. Niedawno P rz y szedł do V c ym ce li rego, Pierwszego restauratora w Paryżu, jakiś młody, elegancko ubrany mężczyzna i zamówił »UD diner iia- na cztery osoby, w oddzielnym gabuieciku: ka £ (I a potrawa z truflami, Cliquot szampan w lodzie, miody groch i szparagi, ananasy na wety: słowem co tylko można było mieć najlepszego, wszystko to miało znajdować się na stole. Restaurator zacierał ręce z radości »Wszakże i zwierzynę będziemy mieli?« ozwie się e, e ran" ""o*umie się:« odrzekł gospodarz, a tak o wyznaczonym czasie odbyła się rzeczywiście najwyborniejsza uczla, napito się wreszcie mokki, wypalono pacz"kę kosztownych pa na t eins i zażądano rachunku. Podano go na cienkim papierze o złotych brzegach. Młody człowiek, który tę ucztę zamówił, ws,jaj rachunek, wynoszący 132 franków, włożył go obojętnie do pularesu, i rzeki do restauratora: »Zapewne pan się domyślasz, iż ja lego rachunku płacić nie będę; wymieniona w nim zwierzyna jest dostatecznym dowodom przeciw panu.* Gdybym ten rachunek w prefekturze policyi złożył, musiałbyś pan 500 franków kary zapłacić, nie licząc w tu kosztów procesu 'Wszakże chcę sobie szlachetnie z panem postąpić i przestaję jedynie na tein, iż nie zapłacę za obiad. Do zobaczenia.« - Restaurator postrzegł, i£ trafił swój ua swego, i ścisnąwszy melancholijnie ramiouami, kazał pozbierać ze stołu.

Ogrodnik Sybiliński. Niedawno usłyszał bankier R. w Paryżu, iż pewien ogiodnik ma w swoim paruiku kilka prześlicznych dojrzałych brzoskwiń, które jednakże po tak drogiej cenie sprzedać umyślił, iaden miłośnik sie nie znalazł. Pan R. udał się do ogroduika,

z następująeego wydarzenia. Niedawno pewien spekulant a la ba iss« porozdawal wszystkim piekarzom, którzy mąkę kupują we wielkiej giełdzie paryskiej, bilety za darmo na. przedstawienie jednej sztuki w teatrze Vaudeville, gdy tymczasem inny spekulant a la hausse zaprosił wszystkich handlujących zbożem w giełdzie, na wielki obiad do restauracyi najsłynniejszej w Paryżu. Niektóre dzienniki paryskie bardzo się dziwią, że Monitor nie umieścił powinszowania arcybiskupa paryskiego z powodu uroczystości imienin królewskich. Journal de Rouen zamieścił następującą wiadomość 2 tego powodu; »Król przyjmował arcybiskupa w wilią imienin swoich, aby usłyszeć z jego ust powinszowanie. Arcybiskupa przecie przemowa, tak mało zgadzała się z potrzebami czasu, z widokami dworu, a co do formy tak była niestosowną, iż wszyscy zdziwili się. Król czuł się nią obrażony, a w gronie swojej rodziny i dworu powtarzał po kilka razy, iż takiej mowy się nie spodziewał i okazywał swe niezadowolenie. Dziennik sporów czyni dzisiaj następne spostrzeżenia nad mową lorda Broughama miana w izbie wyższej względem zniesienia różnych religijnych ograniczeń: Lord Brougham dał się znowu powodować excentrycznością, do której od niejakiego czasu przywykł. Uskarżał się ua rząd francuzki, a mianowicie na pana Guizota, ponieważ pozwalają arcybiskupowi paryskiemu publiczne odprawiać modły, aby Anglia do wiary katolickiej powróciła. Zacny mówca uważa, że te modły do tego dążą, aby królową Wiktoryą pozbawić korony. Monarchowie i monarchinie Anglii są rzeczywiście przysięgą swą koronacyjną zobowiązani do wyznawania i utrzymania religii protestanckiej. Wszakże zwracamy uwagę lorda Broughama na to, że arcybiskup paryski każe się modlić o nawrócenie ludu angielskiego w ogóle, a nie o nawrócenie królowej w szczególności, i że gdyby Anglia przeszła do katolicyzmu, zapewneby królowej nie zrzuciła 2 tronu, gdyby poszła za przykładem narodu. Na wszelki przypadek takie zażalenia ze strony męża, jakim jest lord Brougham, są rzeczą osobliwszą. Bylibyśmy myśleli, że dawny i wymowny obrońca idei wolności i propagandy na samym ostatku o takie rzeczy się nie rozdąsa. Rządy pewnoby się nie skarżyły, gdyby tylko z modlącymi siękrzyżownikami musiały się rozpierać, a zdaniem nasze m odpowiadają czysto duchowne sposoby, do których się arcybiskup francuzki w celu nawracania udaje, daleko więcej wolności sumienia, jak akta parlamentowe, które teraz się znoszą. Każdy mówi, każe i modli się za to, co uważa za prawdę. Protestanci mogą w sposób bardzo prosty odpowiedzieć. Niech oddadzą wet za wet - niech arcybiskup Canterburski zaleci modły o nawrócenie Francyi do anglikanizrau. Lord Brougham może być upewnionym, że nikt w tern nie upatrzy naruszenia naszej wolności i samowładności. - Kuryer francuzki otrzymał, jak utrzymuje, z Wrocławia wiadomość, że Szela nie dobrowolnie ustąpił Dembowskiemu dowództwa nad chłopami, lecz że chłopi poddali się z własnej woli jego rozkazom. - Książę Joinville wczoraj do Toulonu odjechał.

Podług ostatnich wiadomos'ci z Alexandryi z 20. m. z. zamyślał basza fellahora nadać równe prawa polityczne i obywatelskie. W Algierze mówiono dnia 15., źe generał Juseuff w Diebbel Araour poniósł klęskę i że nawet został wzięty w niewolą. Tyle jest rzeczą pewną, że od 19. Kwietnia żadnej wiadomości o nim nie odebrano i że ową okolicę już wtedy opuścił był. Wieść ta wymaga przecież potwierdzenia. Niemcy.

Drezno, S.Maja.- Śród publiczności ciągle krążą wieści o więźniu politycznym, trzymanym we fortecy K6nigstein. Wszystkie jednak zgadzają się na to, iż tym więźniem jest były dyktator Tyssowskidał 300 franków za każdą brzoskwinię, dając mu do wyrozumienia, ił to są jedyne dojrzałe owoce tego rodzaju, jakich nie ma w całym Paryżu. Gdy pan R. na tę cenę przystać nie chciał, ogrodnik, na cześć tak dostojnego gościa, zerwał z czterech brzoskwiń j ednę, i przeciąwszy ją ua dwoje, podał jednę połówkę baukierowi, a sam zjadł drugą. Pan R. rad był kupić te rzadkie w tej porze owoce, aby je ważnej dla niego osobie w darze posłać, ale zbytnia ich cena, odstraszała go od fego zamysłu; teraz zaś miał sobie za obowiązek grzeczności kupić brzoskwinie, i zapytał o cenę trzech pozostałych. - »Nie mogę ich taniej sP:.' ?clć >" o *wa« się. ogrodnik, »jak wprzódy, to jest wszystkie trzy 2* 1AJV . traukow.« Pan R. lękając się aby ogrodnik znowu jednej brzoskwini z nim raze m nie zjadł, a potem za resztę 1200 frank, nie zaijdał, pospieszył się 2 kupnem i zapłacił żądaną summc. Sąto może naj droższe owoce, jakie kiedykolwiek sprzedano.

P ani Ca tal ani wyprawiła w Florencyi duia 9. Marca koncert na korzyść pewnego zubożałego ar»y»'Y- Orkiestrą dyrygował książę Po* niatowski, który przy końcu zaprosił sławną śpiewaczkę, aby zaśpiewała angielski hymn uarodowy »G o d 8 a v e the Queen.« Gdy wielu z licznie zgromadzonych Anglików tę prośbę księcia poparli, pani Catalani wraz z towarzyszeniem wszystkich obecnych Anglików i Angielek odśpiewała z zapałem pieśń żądaną. Zresztą głos pani Catalani znacznie ucierpiał, i zdaje się, źe w tym koncercie po raz ostatni ją słyszano.

Rzadka wytrwałość. Konsylijarzowa nadworna Witte wypracowała z białego wosku model księżyca, i przesłała go do Anglii na ręce sławnego astronoma Herszła. Strawiła ona blisko trzydzieści lat nad ta -> m- o twć iedynem arcydziełem w swoim r odzaj u.

wieczora zbiegły tłumy ludu w Au i przypuściły szturm do letnich piwnic. W okamgnieniu wytłuczono szyby w oknach i wywalono drzwi. Oddział kirasierów wysłany juz nie zastał burzycieli niespokojności, który na wszystkie strony się rozpierzchnęli. W l O C b y.

Rzym, d. 25. Kwietnia.- W miasteczku Lugo miały wybuchnąć mespokojuości, tak iż zbrojna siła w rzecz wdać się musiała. Pogłoski nie nadmieniają, czy polityka w to się mieszała. Neapol, d. 22. Kwietnia. - Król Neapolitański ułaskawił w wielki piątek w skutek tej samej wspaniałomyślności, którą nie dawną wielki książę Toskański się odznaczył, dziewięć osób skazanych na galery, które należały także do nieszczęsnego wylądowania i podburzania w Kalabryi (1844); wysłał ich dzisiaj po południu parostatkiem »Ercolano« do Marsylii. Z nich jest 7 Rzymian, a 2 Austryaków, są to ludzie niższego stanu, wyjąwszy rzeźbiarza, który nie jest bez zdatuości. Dziesiąty (duchowny) który kilku ze swych kolegów zdradą w największe niebezpieczeństwo życia wprawiłbo dwóch z ułaskawionych obecnie, znajdowało się już na ostatniej modlitwie w kaplicy w Coscnza właśnie, gdy karę śmierci na galery zamieniono _ a któremu pozostali śmierć zaprzysięgli, niedługo także zostanie wysłany.

Turcya.

Z Rumelii donoszą o nowych zaburzeniach i fanatyzmie Turków, którzy chrześcian wywłóczyli z domów, szarpali, bili i chcieli znaglić wielu z nich do wiary mahometańskiej. Sceny podobne fanatyzmu powtarzają lIJ po całym kraju, i jeżeli tak długo potrwa, z1e skutki przynieść mogą pan,stwu otomańskiemu.

Z Galaczu, 30. Kwietnia. - Według najnowszych wiadomości dziś wyjeżdża Sułtan z Konstantynopola do Bulgaryi i paszalików przyległych. Książęta Mołdawii i Wołoszczyzny j idą do Sylistryi w celu przyjęcia Sułtana, dokąd też Michał Stourdza wyjechał. - Księżna Czartoryska zaledwie przybyła do miasta naszego, natychmiast udała się ze statku parowego do swego pojazdu i ruszyła ku granicy rossyjskićj. Dnia następującego przysłał z Jass książę swojego adjutanta dla jej powitania, lecz księżna dziś zapewn« już jest w Odessie; co było powodem do tak nagłego odjazdu, nikt nie wie.

1 n (I y e W s c h o d n i e .

(Dokończenie rysów historyi pierwiastkowej Pendźabu, dla uzupełnienia obrazu tego kraju). - Territoria Terhend i Matooa zostawały pod protekcyą Anglików, którzy nie żądiili ani haraczu ani znaków posłuszeństwa, ale pozostawiali każdemu naczelnikowi wykonywanie zupełne swćj władzy jak dawniej; ci zaś ze swej strony mieli wszclkiemi środkami wspierać poruszenia wojsk angielskich i od czasu do czasu bronić Anglików od napaści ze strony Pendźabu. W razie napadu rząd angielski mógł wezwać ich pod swe sztandary. Nakoniec władza protegująca zastrzegała sobie regulowanie spraw następstwa. W ten sposób straciwszy możność rozszerzania swych granic nad Sulecz, Rnndszyt-Sing zaczął myśleć o utwierdzeniu swćj · władzy wewnątrz kraju i wojska swoje ćwiczył na sposób europejski. Pod bardzo korzystncini warunkami przyjmował wszystkich dezerterów angielskich, którzy ćwiczyli jego jazdę regularną i nie regularną. Artylcryi dał naczelnika osobnego. Starał się, by tę broń jak najstraszliwszą uczynić. Wówczas to Anglia musiała się wziąść do broni dla obrony kilku rajahów, których Rundszyt chciał pozbawić ich kraju. Zbyt słaby, by się mógł opierać, odstąpił od zdobyczy i nic domagał się już haraczu od bronionych przez Anglię. W miesiącu Marcu 1822 roku dwaj oficerowie armii Napoleona, którzy w wielu bitwach się znajdowali, a na końcu walczyli pod Waterloo, przybyli na dwór Maharadży. Byli to panowie Ventura i Allard, pierwszy Włoch, drugi Francuz. Pan Ventura został mianowany pułkownikiem piechoty, pan Allard dostał pułk jazdy. Ci ludzie w żołnierce losu szuka

Aukcya koni.

W piątek dnia 15. Maja przpd południem o godzinie I I. przed tutejszym ratuszem w starym rynku przedawane będą przez publiczną licytacyc najwięcej dającemu za złożeniem natychmiast pieniędzy dwa konie, które codziennie przed południem od 8. do I I ., a z południa od 1. do 4. godziny na Rybakach pod Nr. 7. widzieć inozna: i j klacz guiada pół czystej krwi, 8 lat mająca, 3 c a I e yyysoka z zrźebięciem; 2) ogier karogimdy polskiej rasy, (i lat mający, 3 cale wysoki; oba Wonie wojskowo usposobione do użycia a deux mains. A nsi eb u tz. K apitanAKról. Aukcyonator.

W B o g u s z y 11 i e pod N owem Miastem 11. W.

jest do powzięcia wiadomość o wydzierżawieniu na 12. lat dwóch folwarków po 800 mórg roli, bez mieszania się trzeciego. W Hromcti przy Książu jest dachówka do sprzedania, 1000 po 43 ziłjący, widząc zwalone swe nadzieje w Europie, udali się do Persyi, zkąd przybyli do Lahory szukać służby. Rundszyt pokazał wiele nieufności: może być zresztą, że zazdrość Sików była powodem, iż nie mógł im dać dowodów zupełnego zaufania. Postępował on z wielką ostrożnością, kazał napisać do Francyi, by ztamtąd otrzymać szczegóły ich życia przeszłego oraz projektów przyszłości, tymczasem posłał ich w okręg Lugianah. Próba, na jaką ich wystawił, zadowolniła go. Wówczas przyjął ich do swćj służby jako instruktorów wojska, powierzył jednemu jazdę, drugiemu piechotę i z podziwieniem widział postępy swoich żołnierzy pod dyrekcyą tych dwóch oficerów. Wkrótce inny Francuz, pan Court, uczeń bardzo zdatny szkoły politechnicznej, objął dowództwo jego artylcryi. Starania tych panów połączone z pracą pana Avitabile uczyniły armię Sików pierwszą wIndyach po armii angielskiej. Sir John Kean opuszczając Kabul oświadczył w Londynie, że armia Maharadży może wynosić 40,000 ludzi, oraz, że jego artylerya i jazda równają się europejskiej. Ogólne siły Radży dochodziły do i 50,000, on sam podawał je na 200,000 wojsk tak regularnych jak nieregularnych. Sikowie są doskonałemi żołnierzami pieszymi, ich siła w jnoszeniu trudów jest niezmierną, łatwo im zrobić 3 O O mil ang. w przeciągu 11 dni (blisko po 7 mil polskich na dzień,) w klimacie, w którym termometr wskazuje często 112 stopni Farcnheita. Traktat 1809. był po raz drugi przedstawiony Rundsyt-Singowi w czaSIe uroczystego spotkania z gubernatorem generalnym, ale traktat ten wielce zmieniono. Rajah zażądał oryginałów spisanych. Zgromadził on silną armię, by ruszyć na Sind; zdziwił się zatem bardzo, gdy mu ze strony gubernatora generalnego oświadczono, że Anglia sprzeciwia się nowym jego podbojom, i że w razie przejścia granicy orężem zmusi go do cofnięcia. Rundszyt nieukrywał swego gniewu po odebraniu tego ostrzeżenia, ale potrafił skłonić lorda Auckland do zapewnienia mu posiadania prowincyi zyskanych na Mganach traktatem 1838 roku. Lew Pendźabu umarł w chwili krytycznej bardzo dla wpływu interessów angielskich w Iudyi. Rozpoczną! on nierozważną wyprawę na Kabul, otaczały go wielkie trudności, czując jednak bliski swój koniec, zwołał dygnitarzy państwa i kazał im przysiądz posłuszeństwo swemu synowi KurrukS ing owi. Ta ceremonia miała miejsce dnia 28. Czerwca 1839 r. W kilka dni potem Rundszyt-Sing umarł. Losy Pendźabu pod jego następcami są nam znane, wiadomo, jakim sposobem armia przyszła do tej potęgi, jak zrzucając radżów i wezyrów nareszcie została w czterech walnych bitw;icb rozbitą przez Anglików, którzy już w tej chwili uczynili pierwszy krok do stanowczego rhociaź powolnego zajęcia rcndżabii.

ROZMAITE WIADOMOŚCI.

Z Sanoka, dnia 3. Maja. - Zaburzenia polityczne minęły już; spokój całkiem przywrócony, a chłopi, którzy w niektórych okolicach nie chcieli brać się do swoich powinności, opamiętali się nareszcie i robią co do nich należy. Atoli ślady zburzonego porządku dają się jeszcze w znaki i dłuższy zapewne czas minie, za nim nie jedna rana się zagoi. W handlu widzieliśmy wahanie się to na tę, to na owe stronę: zboże i wódka to spadały, to znowu szły w górę. Przed Wielkim Piątkiem każden chciał sprzedawać, ale nikt nie chciał kupować: gdy zaś minął Wielki piątek, stosunek ten wykręcił się na przeciwny. Tu i owdzie Żydzi umieli korzystać z tego stanu rzeczy. Trudniący się wypasem wołów posprzedawali je przed czasem; a że się na targi, że tak rzec można, cisnęli, rzecz naturalna, że tanio sprzedać zmuszeni, dobrze jeżeli swój kapital na zakupienie wołów wyłożony'odebrali; a koszta wypasu po największej części przepadły. Teraz bardzo woły podrożały, ale cóź kiedy zaledwie tysiąc wypasionych zbierze się w całym obwodzie sanockim.

? 8 * 3 * Szanownym ziomkom mam zaszczyt I poleciC znaczny mój zapas zegarów, zegar5 ków złotych i srebrnych wszelkiego roI dzaju, a szczególniej nadesłane mi z ręko5 dzielni Patka i Spółki w Genewie, \ które w W r o c ł a w i u ja tylko prawdziwe s posiadam, na co każdego czasu dowody < \ złożyć mogę, i wskazać, które pochodzą s ? z rękodzielni P a t k a; polecam oraz róż- I s maile gatunki łańcuszków, kluczyków 1 \ * szpilek złotych. Przyjmuję także obsta- 5 \ lunki na powyższe wyroby, i wyobrażenia \ I wszelkie podług życzenia uskuteczniam. - j l Proszę więc Szanownych ziomków o ła- I I skawe zaufanie. 5 I Alfons Dycfeld, zegarmistrz w W r o c ł a w i u przy ulicy \ Schmiedebrucke Mr. 60. blisko "rynku. \

Oberża Bazaru w Poznaniu, którą wziąwszy w dzierżawę, urządziłem do« brze i gustownie, otworzona zostanie dla Publiczności z dniem 5. Czerwca b. r. O wszelką wygodę. 1 skora usługę dla gości usilnie starać się będzIe Griesingier. y*v. rający s'c ('o l'aiyza młodzieniec, p<>. Ozebuje tłomacja do przedsięwzięcia tej podró.

fji posiadającego język francuzki. Osoba, która by się tego chciała podjąć, niech się zgłosi do Cze w uje w a pod Gąsawą.

W dniu 15. m. bieżącego rozpocznie się pasienie bydła na pastwiskach miejskich. Chcący bydło swoje wyganiać na nie, raczą wpierw zapłacić niżej podpisanemu po 3 Talary 10 sgr, od każdej sztuki, na też pastwiska wyganianej. Poznań, dnia 12. Maja 1846.

Samuel Weitz przy Wranieckiei uiicxiiaiUicalia _a

A*VVVł- VVM/VVV\'VVV'4'VV*'ł/VVV»AWVV\'»A . 'VV\ -» /VVVWV\'ł'VWł'WVł'W*AA

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1846.05.14 Nr111 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry