Jlf. 70. w Czwartek A
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.03.23 Nr70
Czas czytania: ok. 22 min.23 Marca 1848.
Drukiem i nakładem Drukarni Nadwornej W. Oeckera i Spółki. - Redaktor odpowiedzialny: JI*. Kamieński.
UWIADOMIENIE.
Następujący najwyższy rozkaz gabinetowy, pospieszamy do powszechneJ podać wiadomości: Ogłoszone rozkazem Moim z dnia 7. Marca 1 846 , prawo doraźne w prowincyi Poznańskiej i w części prowincyi Pruskiej, znosi się niniejszćm. Berlin, dnia 21. Marca 1848.
(podpisano) FRYDERYK WILHELM.
Poznań, dnia 23. Marca 1848.
Koniendernjacy Generał.
C O 1 O fi b.
Naczelny Prezr«.
Beurmann.
WIADOM OŚCI K RAJOWE,
Poznań, 22. Marca. - Komitet narodowy w dniu wczorajszym wydał wiadomość o działaniach swoich w następujących słowach: Bracia Polacy l
Komitet narodowy w ;.I!UV« ujjioio..;j 9v biv At<.V» --<{» n« J««U o«.urajszym władzy następne w celu wyswobodzenia ojczyzny i utrzymania porządku poczynił kroki, z czego wam winną zdaje sprawę. Naprzód i co najważniejsza wysłał do Króla JMCi Pruskiego deputacyą, aby spowodować gabinet Jego do bezzwłocznego uwolnienia tych części ojczyzny naszej, które przez podziały do Jego państw» przypadły. W deputacyi tej przyzwał Komitet obywateli jak następują: X. Arcybiskupa P r z y ł u s k i e g o , X. Jana Janiszewskiego, Rogiera Raczyńskiego, Macieja MieU źyóskiego, Macieja Palacza, Alexandra Brodowskiego, Jakóba Kra u t h o f e r a; zlecił tejże deputacyi z zupełnem pełnomocnictwem poczynić wszelkie kroki u wszystkich władz, któreby mogły dążnościom świętym odzyskauia wolności i oswobodzenia ojczyzny podać rękę do czynów niemylnie do celu wiodących. Dalej polecił tenże Komitet obywatelowi Cegielskiemu redakcyą, a obywatelowi Stefańskiemu nakład gazety Polskiej, któraby sprawę narodową najwiclostrenoićj wytłumaczyła, i była ogniskiem myśli i dążności waszych. Po trzecie urządził straż narodową powszechnego bezpieczeństwa z 50 osób złożoną, która według odezwy odebranej od komitetu odbywszy swą czynność z należytą sumiennością, wszystko w najlepszym zachowała dotąd porządku. Zawiadamiając wszystkich współobywateli Księstwa Poznańskiego o zajściach dnia wczorajszego, wezwał komitet dobrze myślących Braci do jednomyślnego działania w celu sobie przez was poruczonyra i do utrzymania porządku nie o chybnie potrzebnego. - Przybrał nareszcie do grona swego w moc upoważnienia od was nabytego na zgromadzeniu wyborczćm w dniu wczorajszym obywateli Chosło wskiego Józefa i Niegole wskiego Władysława. - Bracia P o l a c y! Pierwszy dzień wolnego życia minął nie bez owoców dla sprawy świętej - w porządku i miłości! - Sprawa nasza musi tryumf odnieść, bo walczymy ramieniem Boskićra poparci za myśl Bożą na ziemi - jedni myślą, jedni miłością i dążnością, jedni przez wszystkich dla wszystkich, wytrwałością potężni, poświęcimy wszystko i zwyciężymy o ile się da na drodze prawnej, a gdy okoliczności tego wymagać będą zasłaniając życiem .własnem to, co droźszćm jest nad życie.
Niech żyje wolność nasza, niech żyje niepodległość narodu! Andrzejewski. Berwiński. X Fromholz. X Janiszewski. Jarochowski.
Krauthofer. M Mielryński. Moraczewski. Palacz Jan. Gustaw Potworowski.
X Prusinowski. W Stefański. Chostowski. Niegolewski.
Z prowincyi dowiadujemy się, że lud stanął pod bronią w Miłosławiu.
we Wrześni, Dolsku, bez dopuszczenia się najmniejszego nadużycia. - W Kostrzynie podobno przyszło do rabunku. Komitet rozsyła wszędzie delegowanych, aby zapobiedz wszelkim krokom nieprzyjacielskim. Komitet wydał odezwę do braci Niemców i do braci żydów.
Dziś rano widać po ulicach młodzież polską, która obok kokardy polskiej przypina kokardę trójkolorową niemiecką z źóhćm czerwonem i czarnćm, jak niemało młodzieży niemieckiej odwdzięczającą w podobny sposdb tę okazaną narodowi niemieckiemu życzliwość. B e r l i n, d. 2 O. Marca. - Dziennik Zeitungshalle powiada: O godzinie 9 w wieczór dnia wczorajszego, udała się deputacyą tu mieszkających Polaków na zamek do hrabiego Arnima, celem podania petycyi do króla o zupełną amnestyą więzionych tu ich ziomków. Pan Arnim przyjął petycyą i przyrzekł ją przedłożyć królowi. Spodziewać się należy, że petycya ta niebawem zostanie uwzględnioną} a to nietylko z tego względu, ponieważ podobny środek jest nieodzownym i niemal koniecznym po wypadkach wydarzonych w Berlinie, ale jeszcze nadzwyczaj ważnym pod względem politycznym. Dla bezpieczeństwa Niemiec wzmocnionych wolnemi, ale jeszcze nie zprganizowancmi instytucyami, potrzeba silnego sprzymierzeńca przeciw północnemu despotyzmowi jest to prawo obrony własnej i ocalenia. Gdzież »ego poświęcenia się, którego prawica ocaliła niegdyś W i e d e ń i Niemcy przed dzikiemi hordami Turków? Ostatnie dni, dni sławy i uczucia zaufania do siebie B e r l i n a, zadały tak się spodziewamy ostatni cios śmiertelny owej zestarzałej polityce, która z hańbą wolności ludów niemieckich szukała zbawienia dla Niemiec w po« łączeniu z owym ciemnym kolosem. A kiedy liczymy z pewnością, że w skutek wypadków i nowego ducha, który przejąć musi odtąd cały organizm państwa, otworzą się bramy więzień politycznych, jako przewodniki tego ducha, natenczas i więzienia Polaków dłużej nie mogą być zamknięte. W przyspieszeniu tego środka, ujrzemy jak na dłoni rękojmie nowego ministerstwa. - Polacy uwięzieni w Moabit pod Berlinem, są wolni! O godzinie 1 po południu, otworzyły się bramy więzienia stanu przy Moabit. Uwięzieni Polacy wyszli na wolność. Godzina wolności dla nich wybiła. W tryumfalnym pochodzie śród niepoliczonych tłumów ludu Berlina, udali się do królewskiego zamku, po drodze grzmiące okrzyki zalegały powietrze. Odprzężono konie u pojazdu, w którym znajdował się Mierosławski i lud stolicy ciągnął uwolnionych Polaków przez całą drogę do zamku, a z tamtąd przez ulicę pod lipami, aż do uniwersytetu. Na wszystkich ulicach, przez który pochód ten się toczył, wiewały kobiety z okien białemi chustkami. Mierosławski stojąc na wozie, trzymał w ręku trójkolorową chorągiew czarnoczerwono-złotą, gestami i powiewaniem chorągwi odpowiadał na okrzyki ludu. Kiedy tłumy z Polakami przybyły na plac zamkowy, król wystąpił na ganek. Berlin. - (Zeitungshalle.) Wypadki z soboty na niedzielę należą do dziejów. Nie masz czasu do stracenia, ponieważ czuwanie nad przyszłością wymaga niezwłocznego postanowienia. Zdaje się, że w tych kołach w których nieszczęsne zaślepienie wywołało wypadki, panuje jeszcze ciemne pojmowanie skutków z wydarzeń lub też nadzieja możliwej reakcyi. Pospieszamy z wypowiedzeniem dla tego bezwarunkowej prawdy celem przeszkodzenia dalszemu przelewowi krwi, celem utrzymania porządku uniknienia obalenia wszystkich stosunków i zapobieżenia powszechnej wojnie europejskiej. Nie było to zamieszanie lub rozruch, ale zupełna rewolucya w nocy z soboty na niedzielę. Siła publiczna spoczywa teraz zupełnie w ręku ludu i nie może mu być wydartą zapomocą wojska. Jeżeli niezliczone pułki wejdą do nas, znajdą na ulicach Berlina pewny i ogołocony z chwały grób. Kto tylko bada uczucia obywateli we wszystkich obwodach stolicy, znachodzi w tej chwili taką jedność i odwagę pomiędzy nimi że każda myśl zwyciężenia miasta graniczy z głupstwem. Przekona się, źe pierś obywateli wolniej bić zaczyna, że wiekowe, na dziejach oparte kajdaoy zerwała, które juź zakuć niepodobna. Dotyczasowe prawo histo na niedzielę dzieje swe pisał na barykadach. Żywioły narodu rozpasały się. Niech nie żądają ich ujrzeć w najokropniejszej postaci. Niech uspokoją je przez bezzwłoczne radykalne i poczciwe przyzwolenia, których niepodobna juź odmówić. Uważamy następujące środki za nieodzowne: l) udzielić niezwłocznie prawo obywatelstwa wszystkim współmieszkańcom, ponieważ wskutek rozporządzenia królewskiego zostali'przypuszczeni do zbrojnej siły obywatelskiej, dla tego należy im się prawo obywatelstwa. 2) bezzwłocme wystąpienie wszystkich ezłouków i przełożonych z magistratu i zgromadzenia reprezentantów i namaczenie bezzwłocme nowych wyborów. Członkowie magistratu dla tego się niepowetowanie skompromitowali, ponieważ w swej odezwie mimo innego przekonania ruch polityczny ludu nazwali usiłowaniem przeciw własności i życiu obywateli, podżegali klasę posiadającą przeciw nieposiadającym i przez to wykrzywianie rzeczy, łudzili króla i obywateli. Zgromadzenie zaś reprezentantów okazało się tchórzliwym i niezdatnem. Gdyby zamiast rozejścia się, pozostało in corpore na placu przed zamkiem, gdyby deputacyą wysłało do króla i ogłosiło postanowienie króla oie byłoby przyszło do krwi rozlewu. Wyborcy znajdą łatwo tych, którym uczynić tych zarzutów nie można i oddadzą im zaszc zyt przez odnowienie im mandatu. Nikt wąt pić nie może, że położelłi lW EH ; i tm włłM 8i 8ł8 8D \\ W'ei ' \l 'A ' \ Wt
WIADOMOŚCI
ZAGMNICm.
Królestwo Polskie.
Dyrekcya główna towarzystwa kredytowego ziemskiego.
Podaje do wiadomości, że stosownie do postanowienia rady administracyjnej królestwa z dnia 3 o. Czerwca 1827. roku, będą miały miejsce w r. b. zwykle co lat dwa wybory urzędników (radców) do wszystkich wład» towarzystwa kredytowego ziemskiego, a mianowicie: w gnbernii warszawskiej oddziału warszawskiego z powodu świąt, zamiast 25. Kwietnia r. b. dopiero w dniu 2 7. t. m. i r. W gubernii augustowskiej w Suwałkach dnia l. Maja r. b. W gubernii lubelskiej oddziału siedleckiego w Siedlcach dnia 5- Maja r. b. W gubernii lubelskiej oddziału lubelskiego w Lublinie dnia 2 O - Maja r. b. W gubernii radomskiej oddziału kieleckiego w Kielcach dnia 15. Maja r. b. W gubernii radomskiej w Radomiu dnia 20- Maja r. b. W gubernii warszawskiej oddziału kaliskiego w Kaliszu, dnia 25. Maja r. b. W gubernii płockiej w Płocku dnia 3 O. Maja r. b. Wzywa zatem właścicieli dóbr ziemskich towarzystwu kredytowemu ziemskiemu poddanych, ażeby w oznaczonych terminach na zebrania do miast powyżej wymienionych przybyć zechcieli. Przy tern dyrekcya główna zawiadomią: a. Ze stosownie do instrukcyi dla prezesów przyszłych zebrań przepisanej zastępcy wdów, rozwódek, lub panien doletnich, właścicielek dóbr stówa Y A. k b . U £on y eh, w m y śl $. 233 P ostanowienia w o rcgu ze rallla po A l A A AA l 2 6 . A Ą P . ooW dodatkow y ch do P rawa g rOKU: prze ISU padek. · · z dnia 2 l . Kwietnia 1838. roku nie mogą być do głosowania przypuszczeni t · 3) t Dalsza Qł: aniz'!YilIstrażfu obmatelski tsama i£ nasuwa; ponieważ A A A A. A A j d ó b r z i e ID s k i c h stowarzyszonych, w innych s O i I Dl a 1e m\7z<t le zzłi'afJi, P/rzePo PjJmtfdłR'y milczeniem ten A fa p o ł e Ź o II y c h l u b właścicielami dóbr nie stowarzyszonych, lecz w tym punKt poniekąd najważniejszy. ostatnim razie z posiadania własności dóbr wykazem hypotycznym świeżej 4) Nie spodziewamy się zbawienia od dotychczasowego zgromadzenia daty i dowodem opłaconego podatku ofiary, przed prezydującym i asesorami połączonych stanów. Wypadki oskrzydliły mowy i spławiły całą dotych- zebrania wylegitymować się zobowiązani. Nadto, zastępcy powinni złożyć czasową organizaeyą. N owi ministrowie powinni przedłożyć stanom zgro- plenipotcncyą, prywatnie na jeden poszczególny raz wydaną, własnoręcznie madzić się mającym d. 2. Kwietnia projekt do prawa, względem zniesienia z wskazaniem pełnomocnika całkowicie pisaną, datowaną i podpisaną, pierwszej kuryi i rozszerzenia biernego i czynnego prawa wyborów na a przez dwóch stowarzyszonych poświadczoną, nietylko co do własnoręwszystkich pełnoletnich, nieuznanych wyrokiem za niezdatnych do piasto- czności pisma, lecz także, iż pełnomocnictwo dająca, jest wdową, rozwódwania tej godności obywatelskiej. Naród niema czasu do słuchania mów, ką, lub panną doletnią, dziedziczką dóbr stowarzyszonych, lub też opiektóre dotychczasowi deputowani może wypracowali na dzień 2. Kwietnia. kunką, lub kuratorką nieletnich, albo bez własnowolnych dziedziców. _ l'iHiRP-ffjJłrrE !ęp1...!ł0rPrawa.powinna się- odbyć nieustają a dys- Wszakże za wylegitymowanych zastępców uważani być nie kussya i głosowanie, posiedzenie ma być odroczone zaraz po przegłosowa- p o s i a u a K e częściowi własności ziemskich gminnych, pod solidar. niu do «najkrótszego czasu, ażeby przystąpiono do nowych wyborów, ue- A ,II; A A A d z i e r z o D y c h) jako od prawa obieralności art. 5. dodat* 5) Wpływ-re'wolucyi berlińskiej na pozostałe Pruss'y i Niemcy będzie to wje h pr.ep.sow do "karu * onia 2' Kwietnia 1838. roku wyłączeni przeważny i radykalny.' Niech się nikt nie łudzi z tego powodu. Medi- »» *Ę *. * *™7 J*» podatku ofiary złp. 50 nieopłacający w mysi pi 3 , . J, , , .. .. Ai:h- . b,.i l'r Jl I hvl miny art. 3 rzeczonego ukazu żadnego udziału w towarzystwie kredytowem mieć atyzacya wszystkich małych książąt jest nieodzowna. INasz kroi D)ł znany 1>, ? - , . , . . ... ,.. I ., y ." M * ™ J1, -., JI,,, u * i ..miria nr7 ewvżs7 ahcv ni« mo R 4- ». Lt opiekunowie nieletnich właścicieli dóbr, chcący w mysi tako wokomyśny, uposażony w dary ducha i uczucia, przewyższający bą r J J J . J , J . r. , . / ,. i ..,,, N ;. , " , . "" «vnulL.,', «r art. 128 prawa zasadniczego z r. 1825, głosować za swych pupillow, winni wszystkich kwążąt niemieckich pod tym względem. Nie znamy wypadków, « * V.. ,. j r -. · · < · · " *, *, Ł -..j":,, H J1, c.j , : ID v ;«Hnab ip złozyc prezesowi zebrania i asesorom uchwałę rady familiine mianąjącą ich które zaszły w kole otaczającem bezpośrednio króla, bądziroy jednak, ze · j r v / j i, .-:J? » . / Jl -L J · i._uoi ,,k., 3. .'" · nrrv «wrh opiekunami i świadectwo właściwego pisarza sądu pokoiu, ze istotnie mia« króla w n @godny sposób nędznicy łudzili, aby się utrzymać przy swycn y · j j · · u.. i w i · posadach i pens/ach, choćby i ze szkodą swego królewskiego pana. nowani zos al, opiekunami , ze dotąd opieka ich nieustała ,. {..komec. Teraz król, po oddaleniu ich z wstydem, bliżej znąjdąje się ludu, sko- «właściciele dóbr stowarzyszonych w sluzb.e rządowej zostający, powinni L u u ."u.../..,. u,.,«», brivia r,hv_ złozyc pozwolenie naczelnych władz rządowych, lakierni są koraissye rza» ro tylko odrzuć nazawsze chorągiew HohenzoUero w obryzganą ki« U; oby- J V J "i J / , * J -.0 "u R.,.,l. :". dowe lub inna władza najwyższa, jezei na urzędy w towarzystwie praco» wate i, a pochwyci za trójkolorową czarno-czerwono-zoltą. brwsk ju- J :JIC , V 10 oJ. 4 J w V\" I,. xl. '>,:."" ", \"An)A : siie akvMinw nvAtiW byc wybraneiTii. - Warszawa dnia 14. marca 1848. r. Rzeczywisty radca trzenk wschodzi dła Niemiec. Żyjmy w jedności i sile, ab>smy znaleźli J;" _/. d 4 L ri · h J J LW .. b , Il>ł- "" k .. J J AA Ą,.. tn A uSlafa I o L uieeo nlP_hvtn --łłorvc.) k .
spIesznIej yc, PQW aną w UaJę vrus ą. · I , · _ I _" """,;. ,;» . II stanu prezes e SK I. - -Pisarz 'TI rew n ó w s I . prze"9di)t Ij{t#łY)łJci 1'.UłR łołł ł- _\J hiAłOniO(\P ł:toQtie »««" r" 5? F r a fi c y a. \V" hinem imtjeeu, jlk> lIezpośredni tI przed, pałAcem. ks cł«" fprnskiegd, n liun O l (ftrfYtetl e\5--l\W bernR:imbYID @JZ¥)dV2IJidw 1 Jliłj d8 tit\wo ,3\.'ipt P I e yfSi.II. Pli\łiłYb tłWł8nłfon b@o wl Śo 'WIeIlli\b czynami o poruszających b myślach nowej ery, J natenczas pali się i.. część łlz ftś Rsk\\ ały! dziejów. 'fMltstawyf p0(f nłtsiemi- ln ll1i: JN!wołbcył)m'Zaw ze 1owła zjszy prz€SłIefiie 6) atychmiast trzeba przedsięwziąć kroki ku przywróceniu polskiej ptiłWiatach 18 w ,-.W Le-pełsk .
e' gub. Witebskiej od- -2'i.JI St.rcJLILia do , i-L. "J.ł"A;.,,;« " ««»bIJI», nr.Ti.ańsUirh które' l. Lutego zachorowało 14, umarł l: inni chorzy wyzdrowieli i ani jenarodowości, należy przyrzec odstąpienie powiatów pomanskicn, Które « e e i... · r> i · i. . . . .. · aruu V ; F ; ."" ..;.Ji.;,:" rrrrIP,.bII" <<łł-i d łWiJiłJo i(!»> e [ ł\tll.i< gył\j\. e{ iMQ.w QI..i, QM .iePfiłQ\Wily Hn i w%fr* S ' IqnPiłia!łodf!"czasowo IJtttfWtJiR e SIllłtF*łlmi . dla " ął ięi b miłiftnów t1ank, dług 6 u z czasów oligar hii r lNl woj barki Od K rit e w.i e c, di 15 i 1Marca. N \ nadzijyL'llaiłłeraD wM\mzWiu i _ %ę\vla4>dYKulłlj4Q on<tentęa_i"alttwisłb'Y M1J$k}Yite_ e tJb tN' mias'8ia p9 tł}f8rWifsS\ło 'fa i\rlŻjMnłJem jl łłiłiy- ecznej demokncy{; do demokracji wartości, spokojnie i zwolna się odjęto Zawiera on prożbę o zaprowadzenie reform, które koniecznemi się będzie, czyli też strzały palnej broni, poruszanie bruków i konfiskacie okazały i inne jeszcze żądania-. Nadburmistrz Krah i przewodniczący re- przerywać będą spokój. Duch pism republikańskich, a na czele dziennika prezentantów Biłlrich, układali się z naczelnym prezesem względem zapro- Reformę, tysiące głosów robotników ostrzegają kredyt czyli kapitalistów wadzenia straży bezpieczeństwa. Tenże nicuznał potrzeby do takowego ażeby się nieprzeniewierzali swej ojczyźnie. Nawet N a t i o n a I o którym i oświadczył, że niejest do tego umocowanym, obicoł jednak wstawić się powiadają, źc uważa nędzę najniźszysh klass ludu za coś nieodzownego, o to do wyższej władzy, gdy reprezentanci tego'jako jedynego środka bei- mówi w dwóch ostatnich numerach, że rewolucya jest i pozostanie nietylko pieczeóstwa żądali i utrzymywali, że gdyby obywatelom było zostawione polityczną, ale i społeczną zarazem. W obce takich wypadków egoizm utrzymywanie porządku, niebyłoby przyszło do rozlewu krwi, a tak wielu raonopolny okropnieby się ukarał, gdyby z swej strony nie przyłożył się znakomitych i niewinnych obywateli, którzy do domów wracali, przez do uchylenia trudności zachodząch. Lud nie uczyni wtył ani kroku, choćby wojsko porąbanych wstało. i miało przAć do ponowienia walki lutowej.
się zmienić, jeżeli nie ma sprowadzić wielkiego niebezpieczeństwa jaki przy iudzieź narodowego zgromadzenia. Za powód ale pozorny podają, ze publiczna opinia nie jest jeszcze dostatecznie przygotowana, że SucI zostaje pod wpływami, które przed trzema tygodniami zostały zwyciężone, a pasowały przez lat 18 i obrabiały umysły ludu. Brzmi to na pozór, jako coś prawdziwego, ale kiedy pojrzymy na samo dno tych poruszali i usiłowań obaczymy, że wychodzi ze stronnictwa republikańskiego, które sądzi, źe nie osięgnie pomyślnych wypadków podczas wyborów. Zdanie to podzielają republikanie ostatecznej lewej, którzy dawniej należeli do tajnych klubów demokratycznych karbonarych i zawsze w obronie stawali dyktatury, dowodząc że bez niej i bez chwilowego zawieszenia zgromadzenia narodowego nie masz zbawienia. Wielu zwolenników tego zdania stoi obecnie na czele klubów, a Aug. Blanqui zdaje się ze swoim klubem la socićtć centrale rćpublicaine stać na samym szczycie tych klubów. Od niego to wyszedł też adres, który wczora był zamieszczony w kuryerzc francuzkim i w którym z lekka powiedziano, że odłożenie wyborów do zgromadzenia narodowego na rok jeden nie będzie za długiem. W klubie utrzymywał pan Blanqui, że mniejszość rządu tymczasowego podziela to zdanie i że jeżeli kluby zechcą w sposób stosowny wspierać mniejszość, ta według prawdopodobieństwa stanie się większością. Jednem słowem rzucono pytanie, Czyli Francya mieć będzie rząd właściwie wybrany przez zgromadzenie narodowe, czyli też jeszcze przez rok trwać będzie dyktatura. Pytanie to rozwiązanem zostanie w dniach nadchodących. Spodziewamy się, źe większość do której Lamartine należy stawi czoło mniejszości uosobionej podobno w panu Blanc. Spodziewamy Isię tego, ponieważ pytanie to uważamy za to samo, które w pierwszych dniach rozwiązanem zostało pomiędzy czerwonemi i trojkolorowerai chorągwiami. Kiedy spoglądamy nie bez przeczucia niemiłego na zabiegi tego starego stronnictwa, tych ludzi, którzy niepojmują, że lutowa rewolucya cały świat, a więc i ich samych i ich stanowisko zmieniła, przeto cieszy nas tein bardziej z drugiej strony, kiedy widzimy zdrowy rozum i szlachetne uczucia w prawdziwych wyrobnikach. Wczora uczy nył deputowany klubów, które są przeciw wyborom, na zgromadzeniu klubu de l'Atlicr, zostającego pod kierunkiem samych wyrobników, wniosek przeciw wyborom, okazywał przeciw klassic mieszczan nienawiść, ale powszechny odgłos przerwał jemu mowę; mówił o nieprzyjaciołach ludu znajdujących się w średnich klassach, wyrobnicy zaś odpowiedzieli mu: nie znamy żadnych nieprzyjaciół, to są nasi bracia. Mówił o gwardyi narodowej Ludwika Filipa, wyrobnicy odpowiadali mu: nie było gwardyi narodowej Ludwika Filipa, myśmy także walczyli i możemy im dobre wydać świadectwo, że nie zaspali sprawy rzeczypospolitćj. Deputowany klubów był przymuszony pochamować swoją nienawiść, starał się w końcu pocWebiać ludowi i pozyskać zaufanie. Nieudało mu się jednak przerobić ludu. Po dosyć długich, spokojuych i zręcznie prowadzonych rozprawach odrzucił klub wyrobników wniosek klubu Blanqua. Byłem na zgromadzeniach obu klubów wczora i przedwczora i mogę wyznać, że kiedym z niemiłym wrażeniem opuszczał klub Blanqua, zaczerpnąłem nową nadzieję przyszłości w klubie wyrobników. P a ryż, d. 16. Marca z rana. - Rząd tymczasowy ma zamiar wydać rozporządzenie, źe urzędnicy rozmaitych administracyi częścią pobierać mają w pieniądzach częścią w skarbowych biletach pensie. Okólnik wydany względem wyborów przez pana Lcdru- Rollina, nieprzyjemne uczynił wrażenie. Deputacya od klubów republikańskich udała się do Lamartina z oświadczeniem obawy, źe rząd nic będzie dostatecznie szanował wolności obywateli podczas wyborów. Pan Lamartine zaprzeczył temu najuroczyścićj w imieniu rządu. Powiadają, że wkrótce rząd tymczasowy wyda w tej mierze odezwę prostującą opinię. W sprawozdaniu jednem Lamartina do rządu powiedziano o tytułach, które mają być używane do ajentów dyplomatycznych rzcczypospolitej, że rząd republikański i demokratyczny w stosunkach swych do zagranicy nie potrzebuje żadnego uroku tytułów, żadnego zbytku w zastępstwie, źadnych onznaczeń i stopni przy dworach i źe odtąd rzeczpospolita wprawdzie płacić będzie swym ajentom dyplomatycznym wystarczające pensye, ale przytćm ilemoźności przestrzegać będzie oszczędności. Minister »tanowi, że ajenci rzeczypospolitćj poza granicami dzielić się będą 1) na nadzwyczajnych posłów, 2) na pełnomocników, 3) na sekretarzy legacyi i 4) na dyplomatycznych aspirantów. Belgia.
Bruksela, dn. 14. Marca. - Wczoraj wybuchnęły niespokojności n G a n d , o których J o u r n a l d c F I a n d r e s w następujący sposób donosi: Przez cały dzień stały tłumy ludzi nie czynnych na Place d'Armes, które nie zdawały się mieć zamiarów nieprzyjaznych. Około 4. godziny słyszeć się dały okrzyki: »Niech żyje rzeczpospolita!« Wyżsi oficerowie udali się wśród tłumów i starali się przekonać ich. że niespokojności tylko szkodzić im mogą. Chociaż słowa ićh lud z początku zaspakajać zdawały się, to jednak między 7. a 8. udały się tłumy ku klasztorowi jezuickiemu, gdzie wybili kilka okien. Zandarmeryą rozpłoszyła je, bej, użycia broni tak, iż koło 81- wszystko się znów uspokoiło. Pomiędzy ludem aresztowano osoby zamaskowane, obce miastu, i które w zbrodniczych zamiarach do niego się były udały. Na groźby, które się słyszeć dały przeciw kia
28i
»ztorowi jezuickiemu, w T r o e h i e n n e s, pobiegł tam wczoraJ wieczór jeden szwadron kyrassyerów, ale niepotrzebnie. Dziś rano wyszło we« zwanie burmistrza, zakazujące gromadzenia się na ulicy wicej jak 5 osób» nakazujące zamknięcie miejsc publicznych o godzinie 9. wieczór, mimo fo, były dziś niektóre nowe zbiegowiska, które przez źandarmeryą rozpędzone zostały. N a rynku w piątek starało się kilku ludzi odrywać bruk, spiesznie przecież do spokojnego zachowania się doprowdzeni zostali. Austeryą, w której zgromadzić się chciało towarzystwo demokratyczne, zamknięto i przedsięwzięto kroki jak najenergiczniejsze, aby zapobiedz wypadkom, któreby tylko ściągnęły nieszczęście i surowość prawa przeciw ich sprawcom. Belgia używa takiej wolności, że nie pragniemy rzeczypospolitćj, która nie zdoła dać więcej, jak już oddawna posiadamy, to jest sposobów i swobód do rozwinięcia użytecznej czynności i każdego szlachetnego usiłowania. Niespokojność podniecają tylko tacy, którzy w tyra celu starają się użyć chwilowego braku roboty i ztąd korzyści dla siebie ciągnąć. P 0dobnemi niespokojnościami wzmaga się tylko nieufność i ustanie robót po fabrykach, które zapomocą pokoju i zaufania kwitnąć mogą. Dziennik ministeryalny I n d e p c n d a n c e widzi się powodowanym J o uczynienia następującego oświadczenia co do pogłoski o przymierzu odpórnem i zaczepnćm między Holandyą a Belgią: nie trzeba wierzyć wieści, jakoby między Holandyą i Belgią podpisany został t aj e m n y traktat ku zobopolnćj obronie, wieść ta nie ma najmniejszej zasady. Najlepsze stosunki panują między obudwoma państwami, możemy jednak głośno do nich się. przyznawać, i nie masz w nas nic, zgoła nic, coby niepokoić mogło naszych południowych sąsiadów względem zamiarów narodu, który zawsze był ich najszczerszym sprzymierzeńcem. H O 1 a n d y a.
H a n d c l s b l a d z 15 - zawiera następującą wiadomość telegraficzną: 1 ) Haga 15- Marca o 2 godz. 15 min. Niektórzy ministrowie podali się do dymissyi. 2) Haga 15. Marca o 2 godz. 32 min. Wszyscy ministrowie podali się do dymissyi. W tej chwili powołano do króla pana Luzaca. A n g 1 i, a.
W Irlandyi wprost zapowiadają rozruchy. Przed innymi odznacza si pan Mitchell, wydawca United Irishman. Przemawia on do dzierżawców, źe najlepszą jest zasadą: żadne prawa dzierżawne i żadna opłata dzierżawy! Teraz czas nadszedł, w którym należy wypędzić saskich tyranów z zielonego Erynnu. Kto niema pałasza lub wyraźniej mówiąc źadnćj broni, powinien sprzedać płaszcz, a kupić sobie broń palną lub sieczną! Jego rady badzo słuchają. Puszkarze zaledwie nastarczyć mogą w stolicy broni, tak się cisną do nich knpujący. Odezwy poprzylepiane po rogach Dublina, poburzają lud w Dublinie do powstania. Wzywają go do połączenia sig z Francuzami przeciw rządowi, który z zamiarem pozwolił umrzeć z głodu dwom milionom Irlandczyków, ażeby wytępić nazwisko ich z narodów europejskich, ula tego z wielką obawą wyglądają wielkiego zgromadzenia zapowiedzianego na 17- Marca, i z tego też powodu ustał handel, przemysł, kredyt, a nędza pobudza do gwałtów. Tymczasem stara i młoda Irlandya nie połączyła się, chociaż tego życzyć sobie powinny oba stronnictwa. Nieme y.
Drezno, d. 17. Marca. - Dziś z rana ogłoszono co następuje: 1) Obwieszczenie. Drezno d. 16. Marca. J. K. Mość powierzył adwokatowi Dr. Aleksandrowi Karolowi Herrmannowi Braun ministerstwo sprawiedliwości i tymczasowo ministerstwo spraw duchownych i oświecenia, - p r 0fessorowi Drowi Ludwikowi Karolowi Henrykowi Pfordter ministerstwo spraw wewnętrznych i tymczasowo ministerstwo spraw zewnętrznych, deputowanemu sejmu Robertowi Gcorgi ministerstwo skarbu, - pułkowniAlbrecbtowi hr. Holtzcndorf ministerstwo wojny. Nowo zamianowani ministrowie ogłoszą niezwłocznie główne zasady przyszłej administracyi, które król już potwierdził. 2) Do ludu saskiego! Powołani przez N. Pana do steru rządu zgodzili się podpisani na następujące zasady i środki: odebranie przysięgi od wojska na konstytucyą. Zniesienie cenzury na zawsze. Prawo prassy bez systematu koncessyi i kaucyi. Reforma sądów połączona z jawnością i ustnćm postępowaniem, w sprawach karnych sądy przysięgłych. Reforma prawa wyborów. Uznanie prawa zgromadzania się z postanowieniami względem nadużyć Porządek prawny w stosunkach kościelnych w duchu pojednania i równości. Wniosek o rewizyą taryfy celnej. Silne poparcie utworzenia związku niemieckiego zapomocą reprezentacyi ludu. N. Pan potwierdził te środki i zasady. Lud saski zapewne to postanowienie królewskie poprze ku utrzymaniu spokojności i porządu w kraju. Drezno, dnia 16. Marca 1848.
Ministerstwo stanu.
Dr. B r a u n . Dr. P i o r d t c n . G e o r g i.
W mieście Hanowerze zaszły dnia 17. niespokojności. Dnia 18. zezwolił król hanowerski na różne życzenia, inne przyrzekł. Cenzura jest zniesioną, i aż do wydania prawa prassy będą sądzone tak zwane przestępstwa prassy według praw obowiązujących. W ę g r y .
P r e s b u r g, d. 15. Marca. - Treść przedstawienia, które sejm królowi podał, następującej jest treści: że rząd niepostępuje podług konsty szkody dla tronu i ojczyzny, jeżeli dalej tak dziać się będzie. Sejm zwołany dla uradzenia potrzebnych reform, rozpoczął z gotowością swe prace i postanowił ogólne podatkowanie, uregulowanie stosunków urbarialnych za wynądgrodzeniem tych, którzy ztąd straty poniosą, ułatwienie co do inkwaterunków wojskowych, polityczne i administracyjne zrównanie miast królewskich i wolnych obwodów, i udzielenie praw politycznych ludowi z rozprzestrzenieniem reprezentacyi, reforraacyą obrony krajowej wedle ducha narodowego, i to jak najspiesznićj, składanie rachunków z dochodów państwa, ustanowienie oddzielnego odpowiedzialnego ministerstwa węgierskiego. p r e z b u r g, 17. Marca. - N adzwyczaj ważne mamy wiadomości do Ogłoszenia. Po długich układach z wielką deputacią węgierską, przystał cesarz na wszystkie żądania węgierskiego sejmu. Naczelnik opozycyi hI. Ludwik Batthyani został zamianowany odpowiedzialnym pierwszym mini strem królestwa węgierskiego. Za towarzyszów jego wymieniają Ludwika Kossuta, Franciszka Deaka i hI. Stefana Szechenyi. Wiele pracy zadali sobie deputowani nad wyjednaniem dla Węgier odpowiedzialnego ministerstwa. Temu szczególniej opierał się arcyksiąże Ludwik, ale arcyksiąże Stefan i Kossuth obstawali za odpowiedzialnością, a pierwszy oświadczył nawet, że jeżeli Węgry odpowiedzialnego ministerstwa nie otrzymają, natenczas podziękuje za palatynat. Dwór dał na to z największą niechęcią przyzwolenie, bo teraz w krajach austryackich wypada także zaprowadzić ministerstwo odpowiedzialne. Jakoż wolność prassy bez odpowiedzialnego ministerstwa ostać się nie może. Czynimy tu wreszcie tę uwagę, że rewolucya wiedeńska nie przeszła ostastnich kresów, a w razie najpomyslniejszym przyjdzie jeszcze do przykrych rozpraw.
Mtycharti Cobden, (Dalszy ciąg. ) Pozwólcie niech Cobden sam wyłoży jak odkrył tę nową taktykę, "wypływającą całkowicie z jego wynalazczego geniuszu.
Monopoliści angielscy mają wzrok ostrowidza w odkrywaniu środków dla osiągnięcia swoich celów. Wyszukali w bilu reformy klauzulę Chandosa i wnet ją w czyn wprowadzili. Pod pozorem zapisywania dzierżawców swoich na listę wyborców, pozamieszczali w niej synów, siostrzeńców, stryjów, wujów, braci swoich dzierżawców aż do trzeciego pokolenia, gotowi przysiądz w potrzebie, że należą wszyscy do folwarku, choć «zc. to nawet tam nie postali. Tym sposobem zyskali sobie hrabstwa. Ale jest druga klauzula w bilu reformy, której nie umieliśmy odkryć, my, ludzie pracy i przemysłu, klauzula nadająca prawo wyborcy właścicielowi cząstkowemu wolnemu (freehold) 40 szylingów dochodu mającemu, tę to klauzulę postawię przeciw klauzuli Chandora i będziem się bili nawet po hrabstwach. To potrzebuje pewnego wyjaśnienia. W życio rysie lorda John Riissel widzieliśmy, że bil reformy, który zrazu tak złowrogim wydawał się torysoskiemu stronnictwu, zawierał przecież kilka rozporządzeń, których to stronnictwo umiało użyć tak zręcznie, że w ciągu lat kilku przewagę swoją odzyskało. Między temi rozporządzeniami było i udzielające prawo WY-o
OBWIESZCZENIE.
Maryanna Teodora Łukomska, córka zmarłego Radzcy ZiemsIwa, Marccllego Łuko mskie g o z P a ru s c w a powiatu Wrzesińskiego, urodzona na dniu 21. Marca 1828. r., wyłączyła przed wnijściem w śluby małżeńskie z Waleryanein Hulewiczem dziedzicem Młodziejewic aktem z dnia 29. Lipca 1846.
roku przez Sąd nadopiekiuiczy potwierdzonym, wspólność majątku mężowi swemu wniesionego, nie wyłączywszy jednakże dorobku od wspólności, co się nmiejszćm do publicznej podaje wiadomości. Pozuań. dnia 23. Lutego 1848.
Król. Sąd Nadziemiański; wydział spraw spadkowych i opiekuńczych. SPRZED AŻ K6N IECZNA7 Główny Sąd Ziemiański iv BydgoszczY. A Wieś szlachecka Charzewo, położona w powiecie Gnieźnieńskiii), otaxowana sądownie na talarów 5840. sgI. 3. fen. 5., ma być sprzedaną na dniu 4. Września 1848. zrana o go dżinie lisiej w miejscu zwykłych posiedzeń sądowych. Taxa, wykaz hypoteczuy i warunki sprzedaży przejrzane być mogą w Rcgistralurze. Sukcessorowie Justyny z Trapezy ńskic li owdowiałej Brzechffa, jako też i wszyscy inni niewiadomi pretendenci realni wzywają się pod unik nieniem prekluzyi, aby najpóźniej zglosjłi się w terminie tym. Z pobytu niewiadomi wierzyciele resp. pretendenci realni:borcze dzierżawcom, nawet bez kontraktów dzierżawnych, (tenłant at will) byle płacili 50 funtów dzierżawnego. Klauzula ta oddawała wielkim właścicielom głosy wszystkich okręgów rolniczych; ale obok tej klauzuli była druga, którą torysowie zostawili, najprzód przez poszanowanie dla tradycyi, a potem w myśli, że sami tylko korzystać z niej mogą. Skoro dawne to prawo datuje się od sześciuset lat, które w epoce kiedy w Anglii znajdowało się mnóstwo drobnych właścicieli rolnych, (yeomen) udzielało prawo wyborcy każdemu yeoraanowi, posiadającemu wolną własność 40 szyling, dochodu czyniącą, sumę znaczną a która dziś wyrównywa ośmdziesięciu kilku złotym pols. Cobden więc zamierzył, za wpływem ligi, utworzyć massę tych drobnych właścicieli wyborców, ażeby przez nich odbić wyborj wielkim właścicielom, nawet po hrabstwach. Przyjąwszy system Cobdena, liga wzięła się do dzieła z zapałem jaki w nią wlewali naczelnicy i wielkie środki, któremi rozporządzała. Anglia podzieloną zosta na trzynaście okręgów wyborczych, do każdego takiego okręgu wyznaczono ajenta, nadzorującego formowanie list, podniecającego ligistów do zapisywania się, za pośreduictwem kupna cząstki gruntu (cottage) i jeduocześnic domagającego się w trybunałach wykryśleuia z listy wyborców, każdego protekeyonisty nieprawnie zamieszczonego. - Dzień» nik Liga rozdawany w 20,000 eksempbrzy, wychodził co rano, mając na czele kolumn wypisany dużemi głoskami okrzyk wojenny: Qualify! Qualify (nabywajcie przymiotu wyborcy, zapisujcie się!; a mówcy ligi przebiegali kraj, rozwijając wszędzie ten nowy temat; Stawajcie się wyborcami kupując cząstki gruntu 40 szyling, dochodu czyniące; to tylko 50 do 60 funt. szt. kosztuje. Robotnicy tam zwracajcie swoje oszczędności, dobre to pomieszczenie; będziecie właścicielami i wyborcami; a wy ojcowie rodzin, chcecież być synom uźytecznemi? Skoro doszli do pełnoletności, kupujcie im free- koldy; przyzwyczejcie ich od razu i do kierowania gospodarstwem i do używania praw obywatelskich. Jeżeli was koszta odstręczają zwracajcie się do ligi, ona to za was uczyni. Zaledwie trzy miesiące upłynęło, a liga tyra sposobem utworzyła pięć tysięcy wyborców sobie poświęconych. W końcu pierwszego roku z wzrastającym coraz zapałem prowadząc dzieło swoje podwójne, to jest wywołując z jednej strony zapisywanie się nowych wyborców, a z drugiej wykreślenie lałszywych wyborców, zdołała zmienić większość w trzydziestu dwóch miasteczkach; zalała hrabstwa, te warowne zamki protekcyonistów stronnictwa; posiadła większość w dziesięciu z nich, a juz na wielu wyborach z powodzeniem przeprowadziła kandydatów swoich przeciwko protekcyonistom. Na widok tego land-lordowie zatrwożyli się na prawdę: diuki i e s q u i ry głośne krzyki i przekleństwa wyrzucać poczęli; próbowali uformować kontra ligę, podniecić ludność rolniczą, ale ta ludność, zniechęcona oddawna nędzą, dala się przynęcać argumentami i obietnicami ligi; niezmordowany Cobden jeździł zbierać ligistów i odbywać raeetingi, w środku nieraz nieprzyjacielskiego terrytoryum, w hrabstwach. Niedługo głód, nastąpiony przy końcu 1845. I. skutkiem choroby kartofli, nową nadał siłę argumentom ligi a jćj wystąpieniom dodał niezbitej energii. Zażądała ona od stronników swoich 6,000,000 fr. natychmiast je udzielono. Poprzedniego roku zażądała i otrzymała 2,500,000 frank. Teraz pewien już zwycięstwa, Cobden ultimatum ligi w tych objawił wyrazach: (Dalszy ciąg nastąpi.)
1) Samuel Gottfryd Fuchs, 2) Agniszka zKcinpfów była owdowiała Morkowska, na teraz zamężna za Konsyliarzcm Regencji Krahmcr, 3) małoletni po Teodorze Zupariskiin, 4) Wiktorya z Brzechffów owdowiała Trąpczyńska, 5) Antoni Franciszek i Leo bracia Rrzecliffa, 6) Ludwik Brzechffa, 7) Lippmann Scełig kupiec, 8) Mikołaj Koszutski, wzywają się na ten termin publicznie. ŚPRZEDAŹTĆCHS IEĆZ "S\T Sąd Ziemsko-miejski w Bydgoszczy.
Wieczysto-dzierzawny folwark Minikowo do Dominium Śle sina należący, nad drogą żwirową berlińską w powiecie Bydgoskim położony, oszacowany na 17551 Tal! 23 sgI. 4 fen. wedle'taxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotccznyni fwarunkairi w Regist.raturze, ma być dnia 8. Lipca 1848. przed południem o godzinie lOtćj w miejscu zwykłem posiedzeń s-ądowćm sprzedany.
"SPIIZEDAZ A KOAiEC/yNA TSr/d Ziemsko-miejski (V pile.
Grunt (u w miejscu pod JNr. 324 położony, do Józefa Miiller małżonków należący, składający się z roi, łąk i ogrodów, oszacowany na 8170 T al. 22 sgI. 6 fen. wedle taxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym w Registraturze, ma być dnia 8. Listopada
1848. przed południem o godzinie 10 w mIeJSCU zwykłem posiedzeń sądowych sprzedany. PROCLAMA.
Do uiassy konkursowej księgarza Alexandra Alexandra należące przedmioty księgarskie, składające się z książek rozmaitych, belleIrystycznych, historycznych, pedagogicznych, źydosko- teologicznych, prawniczych i filozoficznych w języku niemieckim, łacińskim, francuzkim i hebreiskim, podług ceny kupna na 4258 Tal. 11 sgI. 9 fen., a podłóg niniejsze') wartości na 1098 Tal. 14 sgI. 9 fen. oszacowane, jako i krydarowi służące prawa nakładu, mają być w terminie dnia 2. Maja I. b. zrana o godzinie 9tej i w dni następne przed Jmci Panem Gaffką Iuspektoreui cxekucyjnyin w miejscu sadowe m uaszem publicznie najwięcej dającemu za gotową zaraz zapłatą sprzedane. Katalog w naszej Registraturze i u kuratora massy Jmci Pana Kiihn Kominissarza sprawiedliwości tu w miejscu może być przejrzany. Jesteśmy równie gotowi o d p i s y takowego zgłaszającym się bezpłatnie przesłać. Wolsztyn, dnia 21. Lutego 1848.
Król. Sąd Ziemsko-miejski.
Łososia wędzonego wybornego i sproti wędzone odebrali \ polecają Br acia Au dersch.
Wyźinę świeżą odebrali i polecają Bracia Anders eh.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.03.23 Nr70 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.