Drukiem i nakładem Drukami Nadwornej Jf: Deckera i Spółki. - nedaktor odpowiedzialny: JI*. Kamieńtki.
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.05.11 Nr109
Czas czytania: ok. 22 min.UWIADOMIENIE.
Wyźsza władza postanowiła dla Deputowanych Zgromadzeń narodowych w Berlinie i Frankfurcie n. M. takie dyety jak dla Deputowanych na Sejm połączony, to jest po trzy talary dziennie, a co do ich kosztów podróźy uchwaliła, aby gdzie jest kommunikacya koleją żelazną lub statkiem parowym, po 15 sgr., gdzie zaś takowej nie ma, po talarze na milę jako wynagrodzenie kosztów podróży przyznawano. Poznań, dnia 10. Mąja 1848.
Naczelny Prezes Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Beurmann
Berlin, d. 9. Mąja. - W przeszły piątek zgromadzili się akademicy, celem naradzenia się nad adressem do ministra wojny, ażeby w Krotoszynie uwięzieni polscy akademicy wypuszczeni wstali na wolność. Rosprawy trwały aż do godziny 10- Wiele mów miano za i przeciw Polakom, ale to tylko były utarczki nad przedmiotami szczegółowemi. Dazur rzekł, iż czuje przychylność dla Polaków, źe jest przyjacielem wolności, ale też zapomnieć nie może o Niemcach w prowincyi, a polityka niepozwala, ażeby się zapytywano samego serca, trzeba teź wziąć sprawę tę pod zimną rozwagę. Któż nam zaręczy, czyli Polacy, jeżeli ich woli zadość się uczyni i odda fortecę poznańską, przy pierwszej sposobności nie sprawdzą groźby wyrzeczonej i nie pobratają się z Rossyanami? Co się zaś tyczy akademików, tych wypuszczać nie można z Krotoszyna na wolność, ponieważ źołnierze i tak dosyć mąją do czynienia z powstańcami. - Salis zaś żywo przemawiał za Polakami, młodzież zabraną należy wypuścić i pozwolić udać się jej do swoich rodzin; słodką jest rzeczą i zaszczytną walczyć za wolność w otwarłem polu i poledz, ale okropną, być napadniętym znienacka. Przy gorącem sercu można być dobrym politykiem, ale przy samym zimnym rozumie tylko słodkojęzycznym dyplomatą. Adress wreszcie o wypuszczenie akademików polskich z Berlina przybyłych do WieI. Ks. poznańskiego, a schwytanych w Raszkowie przyjęto tak jak wniesiono. Poznań, dn. 9. Mąja. - Potyczka pod Rogalinem nie była tak znaczna, jak na początku powiadano. Z wysłanego wojska nocną dobą z Poznania tylko się biła jedna kompania, wspierana przez oddział złożony z 20 huzarów. Stratę powstańców polskich podąją na 20 ludzi. Reszta schroniła się do boru. Z wojska tylko jeden żołnierz ciężko został ranny, Z Grodziska. - VV Ruchocicach pod Grodziskiem na dn. 28. m. b.
z moa wojsko pruskie aresztowało proboszcza miejscowego; odesłano go natychmiast do twierdzy głogowskiej, a dzierżawca Undenau miał go osobiście konwojować. Takiem postępowaniem ro ątrzony lud wiejski zaczął bić w dzwony, zebrał się w liczne tłumy i uderzył na dwór, lecz nie zastawszy Undenaua znaczne poczynił w nim szkody. Na wieść o tych wypadkach nadeszła komenda wojska pruskiego z Rakoniewic ku Grodzisku, tymże oddziałem dowodzący, za udaniem się komitetu tamtejszego, przyrzekł natychmiast posłać sztafetę za proboszczem ruchocickim, by go z więzów uwolnić, to było jedyną rękojmią przywrócenia i porządku i rozejścia się ro ątrwnego ludu. Tenże w istocie zaczął się z Ruchocic rozchodzić, tylko kolumna około 200 kosynierów złożona, zatrzymała »ię w przechodzić swym w mieście Grodzisku. - W tćm oddział pruski w pobliżu będący przypuszcza sztunn do miasta, po kilkukrotnych wystrzałach annatnych z piechotą wpada na słabe, bo na prędce zniesione barykady, zdobywa takowe bez oporu ze strony ludu, który w niepalną broń, ale tylko w kosy był uzbrojony i straszną zadaje mu klęskę. Ro ątrzeni żołnierze rozbiegają się po mieście, strzelają do zbrojnych i bezbronnych; nawet kobiety pierzchające nie znąjdąją pobłażania. W bliskości zamku grodziskiego żebrak w chlewie się ukrywający został zastrzelony. (Gaz. pols.) S z c z e c i n, dn. 5. Mąja. - Przed portem Swinemiinde zuajdąje się frsgata duńska, która wzbrania wszelkiego przystępu okrętom handlowym,
dla tego zgromadzili się dziś w naszćm mieście na giełdzie kupcy, kapitanowie okrętów, celem naradzenia się, jakby zmusić tę fregatę duńską do opuszczenia przystani swinemiindskiej. Wybrano na ten cel komitet, który się ma naradzić względem środków zniszczenia tej fregaty. Ludzi przedsiębiorczych mamy, ale ogołoceni jesteśmy ze środków. Od lat 33 nie był tak pustym port swinemiindski, jak teraz. I około Piławy krąży duński okręt wojenny. Magdeburg, 6. Mąja. - Potwierdza się wiadomość, że korpus 3.
annii ku granicy bawarskiej ruszy i 8. pułk piechoty stojący u nas garnizonem, już w przyszłym tygodniu nas opuści i do Norymberga pomaszeruje. Oprócz tego w tyra samym kierunku uda się 60 dział na tę wyprą« wę z stosownym zaprzęgiem i ludźmi. Wrocław, 6. Mąja. - Gazeta wrocławska zamieszcza z rady narodowćj (?) następujący adress mieszkańców Lwowa do gubernatora Galicyi, z którego możemy sobie łatwo utworzyć obraz obecnego stanu w Galicyi: Gubernatorze! Jako wykonawca woli monarszej, powinieneś być stróżem pierwszym zapewnionej nam konstytucyi. Ale codzień pogwałcaną zostaje nas/a narodowość i wszelka wolność konstytucyjna. Nasza cierpliwość jest wielka, ale i morze ma swoje granice granitowe, które w chwili burzy druzgoce i niszczy. Burza jest bliską, nasza cierpliwość się wyczerpała, W imieniu sprawiedliwości, tego anioła mściciela, który przypomniał Wiedniowi r. 1846, żądamy od ciebie gubernatorze Galicyi: 1) ażebyś wokólniku swym powiatowym z 22. Kwietnia dopisał i odczytał ten dodatek przed ludem w mieście, a przed gospodarzami rólnemi po wsiach, iż pańszczyznę podarowali obywatele, nie zaś rząd, który nie ma prawa disponowania cudzą własnością. Ze dotąd pańszczyzny nie zniesiono, to tylko rząd był winien, który wszelkie nasze postępowanie braterskie z ludem wstrzymywał. Jeżeli tego nie uczynisz gubernatorze, natenczas okażesz ludowi, zechcesz ponowić rzezie okropne jak w r. 1846. 2) Żądamy ogłoszenia za pomocą prassy rozkazu całego ministerialnego, z którego wyjęto okólnik, abyśmy się dowiedzieli o jego osnowie. 3) Żądamy, ażeby gwardie po pro windach jako gwardie narodowe tworzyli nasi ziomkowie, nie zaś urzędnicy, których znamy plany rozbójnicze, bo nie są one nam tajne. 4) Dalej uznana przez nas rada narodowa przedstawi ci dalsze nasze żądania, chcemy, abyś te punkta natychmiast zrealizował. Gubernatorze! Spokojnie i z godnością zaraierzamy otrzymać nasze prawa, ale postanowiliśmy także w ostateczności pójść nawet stanowczo aż do Wiednia samego. Starać się będziemy osięgnąć prawo nasze choćby z ostatnią kroplą krwi. Lwów itd. Hirschberg, 5. Mąja. - Dziś zrnna o godzinie 7mej obsadziło nagle 8 O O żołnierzy wszystkie ulice naszego miasta. Straż miejską strąbiono. - Chodziło tu o aresztowanie trzech naszych obywateli: piwowara Martina, stolarza Sachse i cukiernika Schulca, ponieważ są repub6kanami. Korneadant straży miejskiej piękną powiedział mowę, w której po kilka razy powtarzał, źe wszyscy republikanie są rewolucjonistami! Mieszczanie bardzo się zbudowali z tej mowy, a magistrat wraz z oficerami mieszczańskiemu ogłosili po rogach, źe teraz wróciła spokojność i porządek, Z nad Mczeli, dnia 5. Mąja. - Chcąc zrozumieć wypadki w Trier wszczęte przy wyboiach, a później przy barykadach, potrzeba wspomnieć o duchu, który już wcześniej panował przed wyborami pomiędzy ludem Trieru. Dla objaśnienia przytaczamy »pór, który się toczył w gazecie trierskiej pomiędzy stronnictwami gotującemi się do wyborów. W jednym nadesłanym artykule do tej gazety, wymierzonym przeciw adwokatowi Zen powiedziano: Pan Zen powiada w swojej bardw mądrej rozprawie: »có£ się stanie z ową jednością peb1ą nadziei, kiedy każda cząstka Niemiec ciśnie się z swemi żądaniami, wymagając natychmiast ich spełnienia. Chętnie wyrzeczemy się praw naszych, skoro sejm walny niemiecki tego zażąda, ażeby się wszystkie państwa w jedność połączyły. Ale jeżeli pojedyncze państwa pozostać mają, będziemyź się wspierać na naszych prawach i żądać, ażeby mówi dalej: wy, co na ulicach i placach i po wszystkich szynkach głosicie oderwanie się prowincyi od Prus, nie od starych, ale od teraźniejszych, czyliście się nie zapytali, co na ich miejsce chcecie postawić, czyliście się zastanowili nad podobieństwem wprowadzenia tego w życie?« Że tego chcemy, to nie ulega wątpliwości, źe to przyjŚĆ może do skutku, to sam pan Zen w tym duchu przyznał jak my rozumiemy. Odpowiadamy na jego powyższe zapytanie innym ustępem z jego rozprawy: jeżeli większość ludności reńskiej w połączeniu z innem państwem, którego ludność pochodzi z nami z jednego pokolenia, postanowi utworzyć nowe więcej szczęścia i trwałości zapowiadające państwo, gdy tymczasem pokolenia pobratymczych północnych Niemiec do jednej silnej całości się wykształcą, natencias przeciw temu nie masz doŚĆ starego prawa; do sejmu atoli w każdym przypadku należy poprzeć silną rękę we wszystkich przypadkach, gdzie się objawia silnie wola ludu.« Zen i jego zwolennicy przepadli podczas wyborów pierwotnych w Trierze. Rendsburg, d. 3. Mąja. - Wcwra z rana opuściło wojsko pruskie Christiansfeld i przeszło poza Kolding. Główna kwatera jenerała Wrangla była wiecwrem dnia 2. b. m. w Gusby, pomiędzy Koldingiem i Fridericia. Wczora wiecwrem podobno przybył do głównej kwatery rossyjski rndzca legacyjny Ewers z poleceniami rossyjsko angielskiemi, jak głoszą. Parlamentarza duńskiego nieprzepuszczono. Po obsadzeniu miast Veite i Fridericia stanie jenerał Wrangel główną kwaterą w Kolding, a czaty rozstawi aż do Horsens. Rozwiązanie korpusu ochotników zawieszono. Holsztyn, d. 5- Mąja. - Wojska związkowe przeszły poza granicę jiitlandską 5 mil, a więc przeniesiono wojnę na ziemię nieprzyjacielską. Dania zdaje się być teraz skłonniejszą do pokoju.
F r a n c y a.
Paryż, dn. 5- Mąja. - Wiadomości urzędowe. Monitor ogłasza w swoim ostatnim numerze rozporządzenia rządu tymczasowego: 1) dekret przekazujący ministrowi wojny 8 O, 119 ,419 fr. nadzwyczajnego kredytu na annią. 2) dekret dotyczący francuzkićj monety. Rzeczpospolita każe bić a) złoto, po 4 O, 20 i 10 fr., b) srebro po 5, 2, 1, 1 i \ fr., nakoniec koprowinę po 10, 5, 2 i 1 centymie. Dawny napis Dieu protege la France zatrzymanym wstaje. Posiedzenie pierwsze zgromadzenia narodowego dn. 4. Mąja. Dupont de 1'Eure prezes ministrów, temi się słowy odezwał: obywatele zastępcy lqdu! rząd tymczasowy uchyla czoła przed narodem i składa uszanowanie najwyższej władzy, którą on posiada. Wybrani ludu! witamy was w wielkiej stolicy, gdzie wasza obecność powszechne obudzą uczucie szczęścia i nadziei, które nie będzie złudzone. Jako reprezentanci narodowego wszechwładztwa ustalicie nasze instytucye na szerokiej podstawie dcmokracyi i nadacie Francyi jedyną ustawę, która jćj jest odpowiednią: ustawę republikańską. (Całe zgromadzenie wstaje, podnosi kapelusze i woła z uniesieniem: niech'żyje rzeczpospolita!) Po ogłoszeniu wielkiego politycznego prawa w naszym łmyu zatrudniać się będziecie obywatele zastępcy ludu, uregulowaniem tak skutecznćm rządu czynności, aby stosunki pracy według potrzeby na zasadzie słuszności i miłości braterskiej mogły być urządzone. Nadeszła właśnie chwila dla rządu tymczasowego, do złożenia w wasze ręce nieograniczonej dyktatury, którą rewolucya jemu zdała. Wiecie, źe dla nas dyktatora tylko była mornlną władzą śród trudnych stosunków, przez które kroczyliśmy. Wierni początkowi i naszemu osobistemu przekonaniu, nie wąchaliśmy się ani jednej chwili w ogłoszeniu rzeczypospolitćj, która w Lutym powstała. Dziś rozpoczynamy prace w zgromadzeniu narodowćm, z okrzykiem, który nas zawsze łączyć powinien: niech żyje rzeczpospolita! Dalszy ciąg posiedzenia podaliśmy wczoraj, tu jeszcze dodamy, źe kiedy za zgodą wszystkich reprezentantów ludu, całe zgromadzenie udało się pod -wiłd perystyl izby, ażeby zwiastować urzędowe ogłoszenie rzeczypospoli» tej, śród huku z annat ogłosił Ledru-Rollin silnym swym głosem rzeczpospolitą. Następnie wszystkie wojskowe muzyki zagrały, wszyscy dobosze uderzyli marsz jeneralny, a niepoliczony lud wołał przez 10 minut: niech żyje rzeczpospolita. Posiedzenie odrocwno o godzinie 7., wieczorem był Paryż illuminowany, a po ulicach przechadzały się tłumy aż po północy.
National powiada w artykule dotyczącym polityki zewnętrznej, źe wypadki w Poznaniu, Krakowie, Galicji, Baden i Włoszech okaząią, że wolność niedawno odzyskana, znów wszędzie jest zagrożoną i źe ludy znów przegrają sprawę z gabinetami, jeżeli tak dłużej potrwa. A li S t r y a.
W i e d e ń, dn. 6. Mąja. - Zaledwie nowe położenie rzeczy nastąpiło, a już zdrowy rozsądek nakazywał, ażeby w Galicyi nastąpiła reorganizazacya, ażeby odwołano! niemieckich urzędników, których stare instrukeye z dawnych czasów wcale nieodpowiadały konstytucyjnej zasadzie, ponieważ krew rozlewana ludu, pobudza go do zaciętej nienawiści przeciw Austryakom. Należało wybrać gubernatora w tej prowincyi Polaka i powołać pospolite ruszenie. Gdyby Rossya w tern dopatrywała napaści na siebie, lub postanowiła z tego powodu uderzyć na Austryą, - tem lepiej! Nawet stronnicy pokoju, którzy napominają wciąż, ażeby Rossyi nie zaczepiano nie mogą zaprzeczyć, że przyjdzie z nią nakoniec do wojny, celem zwaUczenia rossyjskiej polityki naddunajskiej. Dla czegóż więc pozostawiać jej dosyć czasu, do zebrania niezmiernych sił wojennych. Austrya zaś chwyciła się przeciwnych środków, a kiedy kapitulacya nastąpiła w Krakowie, napisał jenerał Castiglione do rossyjskiego dowódzcy, źe nit potrzebuje w pomoc rossyjskiego korpusu, ponieważ Kraków kapitulował. Komitet pięćdziesięciu we Frankfurcie napisał projekt do niemieckiej ogólnej konstytytucyi, lecz się nie podoba naszym tu obywatelom. Ucwna a próżna przedmowa Dahlmana, rosprawia obszernie i nierozsądnie o »ympatyi niemieckiego posłuszeństwa do rządzących dynastyi, a bardw mało wspomina o wszechwładztwie ludu. Także oświadczają się przeciw najwyższej godności sukcessyjnćj rzeszy i zasiadaniu głowy państwa we Frankfurcie. Nasze miasto podobne jest od dwóch dni do obozu, gwardie narodowe przechodzą się po ulicach miasta wolnym krokiem, ażeby się tłumy ludu nie nie zbiegały. Dziwny środek! dobroduszny a ciekawy lud wiedeński dla tego się tylko zbiera, aby przypatrzyć się panom gwardzistom narodowym. Cesarz, ministrowie, magistrat uniżone wydają odezwy do ludu, ale dopiero studentom udało się wyjednać u rządu przyrzeczenie zamianowania ministerstwa dla robotników, niechcą aby zwrotu długu przedawnionego, nie zażądano przez przelew krwi. Studenci dalej żądąją bezzwłocznej proklamacyi prawa wyborów, żadnego podaktu, aby być wybieralnym na deputowanego drugiej izby, żadnych zamianowań przez cesarza do pierwszej izby, tylko lud ma wybierać, niezwłocznego zwołania sejmu. Jak smutne jest postępowanie dworu, jaka obawa jego przed kocią muzyką, to przechodzi wszelkie pojęcie i dla tego każe pilnować swego zamku przez gwardią narodową, jakby chodziło tu tylko o nieprzyjemne.uczucie disharmonii, gdzie każdy dzień zwiastuje nam nowe odpadanie prowincyi, gdzie uważni nienamiętni dostrzegacze widzą już w duchu granice federatywnych państw, albo wyraźniej i otwarcićj mówmy, różnych rzeczypospolitych federatywnycb, na które rospaść musi i rospada Austria. Do Pragi zwołano wielkie zgromadzenie Słowian w końcu mieś. b. odbyć się mające; na południu Austryi zostanie, jak się dowiadujemy, dnia 15. Mąjł niepodległość wielkiego państwa sławiańskiego południowego ogłoswną. Czyliź to państwo upraszać będzie o nadesłanie mu księcia z linii habsb ko lotaryngskiej? Deputacia polska w Wiedniu założyła w imieniu całego narodu polskiego najuroczystszą protestacią przeciw zlaniu reprezentacyi galicyjskiej z sejmem państwa odbyć się łruQącym w Wiedniu. Protestacią tę podpisano pod d. 27. Kwietnia. - Krakowski narodowy komitet wydał pruklamacią do ludów Europy i prosi o pomoc dla Polaków, owej ofiary ostatniego półwieku. Proklamacią tę datowano w Krakowie d. 27. Kwietnia, o 3 godzinie z moa. Czechy.
Praga 2G. Kwietnia. - Dodatek do Gazety Pragskiej mieści następne obwieszczenie czeskiego rządu krajowego: W odebranych ministeryalnych reskryptach z d. 15. i 2 1. Kwietnia r. b. rozporządzono, aby na sejm narodowy zwołany do Frankfurtu nad Meuem do postanowienia konstytucyi rzeszy niemieckiej wysłano deputowanych ze wszystkich krajów rzeszy niemieckiej a to w sposób proponowany przez zgromadzenie frankfurtskie i uchwalony przez sejm tejże rzeszy. (Tu następuje uchwala zgromadzenia przygotpwawczego i podział Czech na obwody wyborcze ). Według osnowy tychże reskryptów ministeryalnych jakoteż wyraźnemi tych ustaw słowami niemniej jak w pozostawieniu zuperoej wolności wyborów wyrzeczono jawnie i oczywiście, iź wolno tak każdemu z osobna do wyborów powołanemu jakoteż całym obwodom wyborezyra pójść za tem wezwaniem alboli też wcale z niego nie korzystać. To więc postanowienie za zezwoleniem ministra spraw wewnętrznych komitetowi narodowemu przedłożone spowodowało tenże komitet narodowy na posiedzeniu wcwrajszera następny memoryał Jego Cesarskiej Mości uchwalić: Cesarzu! Prezydujący komitetowi narodowemu naczelny burgrabia i prezydent królestwa czeskiego na dzisiajszćra posiedzeniu ogłosił postanowienie ministeryalne, aby rozpocząć obór deputowanych na sejm narodowy frankfurtski do uchwalenia konstytucyi niemieckiej. Wierny Waszej Cesarskiej Mości komitet narodowy składa w tym względzie przez umyślnie ku temu wybraną deputacyą proźbę u trenu, aby Wasza C. Mość zechciał ministerstwu zaniechanie przedsięwzięcia i pozwala sobie uwagę W. C Mości zwrócić na to, że, nie narzucając się na reprezentanta całego kraju, sądzi, iź na to zasługuje ze wszech miar i okoliczności, żeby go uważano za zbór ludzi, którzy dostatecznie znąją przekonanie i uczucia obu narodowości i wszystkich klass populacyi czeskiej. Powody, które komitet narodowy do powyższej proźby skłaniają, są następne: Jak jest niewątpliwćm, ż« sąsiedzki, przyjazny a korzystny w każdym względzie dla materyaroych stosunków sojusz z Niemcami jak najprędzej powinien być zawarty, tak również jest pewno, źe taki sojusz, ma być stałym, ani bezpośrednio ani pośrednio nie może być zawartym w skutek jakiegokolwiek przymusu i gwałtu. Stosunki najnowsze rozwiązały zawiązany dawniej <<ejm książąt niemieckich, chodzi tutaj o zbór wolnych ludów. Każdy lud wolny winien szanować narodowość innych narodów i dla tego nie może żadnego jakkolwiek C M. sameś uznać raczył tę prawdę, kiedyś ednoczenie Morawii i Szląska t Czechami, które jako krąje koronne Czech w daleko ściślejszym do nich stoją związku jak Austrya do Niemiec uczynił zależnym od wolnej woli Morawii i Szląska. Prawa więc, któreś W. C. M. przyznał Morawii i Szląskowi naprzeciw Czechom, Czechy muszą się domagać dla siebie w stosunku do Niemiec i mogą to z tem większą tylko uczynić słusznością. Wysłanie wszelako deputowanych, którego zażądało zgromadzenie :łhmkfurckie, byłoby przymusem tak długo, pokiby naród czeski przez swych reprezentantów a mianowicie przez mąjącą się uorganizować reprezentacyą narodową nie mógł wolno i niezależnie kwestyą wysłania deputowanych i ich instrukeyi jako też przyłączenia do Niemiec roz»trzygnąć. A że reprezentanci Czech w żaden sposób do tćj chwili, gdzie według reskryptu ministeryaloego deputowani mąją być wysłani, zejść się nie mogą, ciż deputowani mogliby tylko być wybierani i wysłani od pojedynczych towarzystw bez żadnej gwarancyi, że wybór i wysłanie później od narodu t. j. od reprezentacyi narodowej, zatwierdzonym zostanie. - Jeżeli ztąd już jasno się pokazuje, że obór deputowanych w tak krótkim czasie na drodze konstytucyjnej odbyć się nie może - a że sama nawet próba byłaby do rozruchów powodem i nie tylko dla Czech, ale dla całego cesarstwa nader niebezpieczną; krok takowy byłby ze wszech miar nader nierozważnym, mianowicie, że w razie niezatwierdzenia deputowanych ze strony reprezentacyi narodowej Czech wzburzenie z wszystkimi jego skutkami spłynęłoby na całe cesarstwo i całe Niemcy i było zapewne zamiast pomocą, tamą tylko sąsiedzkiego i przyjaznego stosunku. Ze więc w skutek oświadczenia ministerstwa uchwały zgromadzenia frankfurtskiego nie mąją Austryi zobowięzywać, niechaj się rozpoczną bez udziału Czech; bo narodowość, która na wszelki sposób zachowaną być powinna, jak też potrzeby wewnętrzne kraju, mogą Czesi sami i to we własnym łmgu daleko lepiej wziąć pod rozwagę jak ich deputowani w zgromadzeniu narodowem w Frankfurcie, gdzieby albo uledz musieli, albo przeszkodę stawiali. Zewnętrzne zaś stosunki, jako to: traktaty handlowe, prawo wexlowe, wspólność monety, wagi i miary, flotę i wojsko związkowe_ wtedy dopiero z nadzieją skuteczności mogą być przedmiotem obrad i uchwał, gdy wewnętrzne stosunki Niemiec i Austryi zreorganizują się. Przytem wierny komitet narodowy czeski w tćm, że zgromadzenie frankfurtskie chce stanowić na przyszłość konstytucyą rzeszy niemieckiej, azatem i konstytucyą Cesarstwa austryackiego - (jak to prokłamacya wiedeńskiego komitetu centralnego z dnia 20. Kwietnia r. b. jawnie oświadcza) - spostrzega uwłaczanie konstytucyjnej a wolnej organizacyi naszej ojczyzny - co więcej: widać w tera jawnie wyrzeczoną dążność, że nie tylko Czechy, ale całe cesarstwo austryackie ma być postawione w stosunku podrzędnym do Niemiec nam obcych a przynajmniej zawisłem w wielu względach od uchwał :łhmk furtskich, bo wyrazy wiedeńskiego komitetu centralnego: - »Samowładztwo państwa austryackiego przez tworzącą się władzę rzeszy o tyle tylko może być ograniczonem, o ile to nie będzie przeszkadzać korzystnemu rozwijaniu się Austryi, a do ukonstytuowania się jednej potężnej siły Niemiec nieodbicie potrzebnem,« - bo te wyrazy inaczej się nie dadzą tłumaczyć i zdąją się nawet być dla dynastyi nieobojętne. - Takie dążności cały wierny lud czeski musi potępić: bo krąj piękny Czech musi się na drodze wolności wewnętrznie rozwijać, jeżeli dar W. C Md w konstytucyi wspaniałomyślnie nam udzielony ma mieć jakąśkolwiek wartość; Czechy ściśle we wszystkich swych zewnętrznych stosunkach Cesarstwa wszech Austryi trzymać się powinny, a Austrya samodzielnie stanąć i niezawisłość zachować od wszelkiego prawodawczego zewnętrznego wpływu jeżeli i exystencya monarchii ma się zachować od zagrażającego upadku. - Ze względu więc na to, że wysłanie to deputowanych byłoby nieprawnćra, w oznaczonym czasie wolą narodu uskutecznić się nie da, na innej drodze niebezpieczeństwem zagraża, dla zagwarantowania narodowości i ustalenia wewnętrznych stosunków sąsiedniego braterstwa z Niemcami byłoby niewczesnem a nawet nader niebezpiecznćm - ze względu na to, żeby to wysłanie deputowanych organizacyą konstytucyjną Czech nadwerężyć a dalej i nakoniec saroowładztwo Cesarstwa i stałość dynastyi podkopać mogło, - powtarza komitet narodowy swą uniżoną prośbę o uchylenie tejże ustawy, aby się nie zwiększyło wzburzenie kraju, a z drugiej strony ku zapobieżeniu niebezpiecznym nader nieporozumieniom w Niemczech samych. - Jeżeli się mimo to wszystko. w niemieckich krąjach W. C Mci, i w Czechach liczne odzywają za niezwłocznem przystąpieniem do zgromadzenia frankfurtskiego, to bez wątpienia największa ich część po spokojnej rozwadze zgodzi się z wyż wypowiedziane!« zdaniem komitetu narodowego. Jeżeli zaś o to idzie, aby umysły w Niemczech i w Austryi zaspokoić objawieniem szczerej chęci jak najściślejszego związku łatwoby się to dało uskutecznić, gdyby W. C. M. chociaż nie ze wszystkich państw Cesarstwa, to przynajmniej z tych, które dotąd nie mogą woli narodu wypowiedzieć, do Frankfurtu wysłał męŻÓw upoważnionych, aby ci bez głosowania w sejmie narodowym byli na nim przytomni, a wszędzie, gdzie tego okaże się potrzeba objaśnienia właściwe podać byli w stanie. - Ten jednomyślnie przyjęty, a uniżony memoryał deputacya z komitetu narodowego wybrana, dziś w drogę wysłana, złoży u tronu W. C. Mci. - Z cesarskiego czeskiego prezydyum krajowego.
Praga, 30. Kwietnia. - Wczoraj wieczorem zgromadził się w salt konwentu tak nazwany konstytucyjny a właściwie niemiecki związek, gdzieby było łatwo mogło przyjść do smutnych scen z przyczyny mów nierozsądnych, któremi ludzie źli i znienawidzeni chcieli wpłynąć na wykrzywienie opinii publicznej. Działają oni naprzeciw zatwierdzonemu komitetowi narodowemu tak w mieście jak na prowincyi przez emisaryuszów, i tu i owdzie intryga im się udaje. Jeden z mówców tak dalece się zapomniał, iż groził rozkazami ministeryaloemi, które połączenie Czech do rzeszy niemieckiej nakażą: przytomni Czesi i rozsądniejsi Niemcy głośno zaczęli się oburzać przeciw takim »uppozycyora ogranicwnej głowy; a gdy rozruch i hałas coraz się począł zwiększać, ten sam wówca niejaki p. Gross po drugi raz dał dowód swej roztropności, bo odgrażając się srodze wywołał, że dwaj deputowani z Frankfurtu, Kurnnda iWaechter najgorsze o Czechach w skutek scen takich wezmą wyobrażenie. Tutaj wszyscy słuchacze powstrzymać się nie mogli, rozruch wszczął się i hałas najburzliwszy, chciano uderzyć w mównicę, zewsząd wołano: za drzwi! - Havliczek, redaktor »Narodowych Nowin« prędko wstąpił na mównicę i uspokoił po czesku przytomnych a potem wyłożył w długiej spokojnej ale dokładnej mowie kwestyą, której ostateczne rozstrzygnięcie dopiera wtedy nastąpić może, jak pokój zostanie przywróconym. Po nim przemówił Franciszek Havliczek i mówił dzielnie a głęboko, godnie samego Koszutka, wskazując na indywiduum, co nie należy wcale do Czech a jako upiór obcą krwią się żywi, a ostrzegając zarazem przed nowinami, któro ludzie złej wiary dla swych intryg rozsiewają. Przy wszechstronnych poklaskach zakończył mówca, a bunnistrz ulubiony powszechnie Dr. Strohbach przemówił w końcu, zastrzegając każdemu wolność mówienia. Niemcy opuścili już wprzódy zgromadzenie, niektórzy nawet oknem uciekając. Niecmy na przyszłość nie proszeni ani nie powołani goście nie mieszają siei w sprawy nasze, a pany radne z Frankfurtu niech się przekonają, ie Czechy nie dadzą i grosza na szportle, tantiemy i pensye dla urzędników niemieckich. Czechy do czasu trzymać się będą Austryi, wywalczą sobie tymczasem wolność konstytucyjną i daleko chętniej przyłączą się do braci Sławian, Serbów, Słowaków i Morawian jak do tak nazwanych ednoczonych Niemiec. (Gaz. pol.) Galicya.
(Dokończenie przerwanego artykułu z Lwowa z dnia 20. Kwietnia.) Trudno odgadnąć co rząd konstytucyjny który narodowości polskiej pragnie, co mówię, może mieć za interes w tem, iżby darowanie pańszczyzny nie od właściciela jej, ale z obcych rąk pochodziło, i żeby je ilo możności odwlekać. Wszakże takowego daru (a tę uwagę ze smutkiem tutaj robimy) nieprzeszkadza w obrębach przyzwoitych zrobić nawet sam rząd moskiewski. Kto atoli u nas stawia jakiekolwiek trudności w tćj mierze, pragnież on hannonii między właścicielem Jl włościanami? Maż on na celu ukrzepienie polskiej narodowości? zapobieżenie na zawsze domowym naszym rozruchom, z których największą korzyść odnieść może jedynio tylko rząd Mikołaja? Słyszeliśmy z ust poważnych przytoczony nam ten powód pozorny, który śmiech bierze powtórzyć tutaj, a który niestety i z pomienionego artykułu rządowej lwowskiej gazety przegląda: że takowe uwolnienie mogłoby być żle zrozumiane przez wieśniaków i dać powód do powtórzenia scen z r. 1846. Jakto? więc rząd myśli, że jest dziś ktokolwiek o pięciu zdrowych zmysłach w Galicy i, który by mniemał, że rzeź tarnowska nie wódką i przewrotnymi podżeganiami agentów, lecz świętym ogniem potryotyzmu austryackiego była zrządzona? że biedny, przez siedmdziesiąt lat z górą tumaniony wieśniak woli brać cięgi od cyrkularnego wysłańca za to, źe się dopominał o to, co mu w r. 1846 lekkomyślnie może przyrzekano, woli wojskowe exekueye ponosić lub rozbiegać się przed nią do lasów, niż przyjąć dar dla siebie i szczęśliwszych dzieci swoich z rąk swego rodaka i właściciela? Ale argumenta te są to dziś strachy na wróble, i z żalem wyznajemy, że powtarzanie ich dzisiaj przez rządowe osoby i organa jest jedną, z głównych oznak nieszczerości ich dla nas Polaków. Gdyby tym panom narodowość polska na sercu leżała, niepowinniżby dziś z urzędu swego stanąć jako zacne pośredniki między ludem ociemniałym długą niewolą a między właścicielami i odezwać się stosownie do tego ludu, a gromadzie cucyłowskićj, która si fabuła vera za powód bezprawia chęć darowania im pańszczyzny i organizowanie gwardyi polskiej podawała, i któryto powód, jakby się z gazety lwowskiej domyślać można, za ważny od niej przyjęto i »nieprzyjaznćrai żywiołami« nazwano; niepowinniz, mówię, odpowiedzieć tak: »To co wam Ignacy Sokołowski przyrzekał, mianowicie darowanie pańszczyzny, jest jak to zapewne rozumiecie sami, dobrodziejstwem dla was, i za dobrodziejstwo należy się mu z waszej strony wdzięczność a nie obelga. Cobyś jeden z drugim powiedział, gdybyś obaczywszy obok siebie nędzarza, dawał mu z siebie siermięgę dla pokrycia jego nagości, a on cię za to chciał zabić? Kto z was tego nierozumie co sam Bóg przykazuje, że dobrodziejom naszym wdzięczność winniśmy, ten jest bydlęciem; a najjaśniejszy pan fi a s z Ferdynand I. nie chce panować nad bydlętami, lecs chce aby każdy poddany jego znał przykazania boskie i ludzkie i święcie jo wypełniał. Otoź powiadam wam z mego urzędu, jako wykonawca woli najlepszego naszego monarchy, źe pańszczyzna jest pańską własnością, i jak ty od twojej chaty, a przez t o, źe od tej chaty płacisz podatek cesa. rzowi, nieprzestaje ona być twoją własnością, którą wolno ci jest przedać albo darować. Jeżeli tedy pan Sokołowski, pan Knihynicki i którykolwiek z waszych współdziedziców lub też dzierżawców daruje wam pańszczyznę sobie należną, jako ludziom biednym, którzy i na niego i na siebie długie lata pracując niemieliście czasu oświecić się dokładnie czćm jesteście i jakie macie obowiązki dla ojczyzny, to czyn taki nietylko nie rozgniewa naszego najlepszego cesarza, ale go nawet ucieszy i przyszłe podziękowanie za to waszemu właścicielowi. Bo zważcie to sobie dobrze, że jak Bóg na niebie cieszy się cnotliwe mi postępkami człowieka i nagradza je w jego sumieniu, niegodziwości zaś ludzkie karze surowo: tak i monarchy każdego obowiązkiem jest przedstawiać rządy boskie na ziemi, a nasz monarcha Ferdynand, który jest najbogobojniejszy i bardzo cnotliwy trzyma się ściśle tego pra.widła i pochwali każdy szlachetny uczynek czy to pana czy chłopa; a zły, niego dziwy uczynek surowo ukarze. Ale pan Sokołowski obiecywał wam darować tytoń: to przecie dobrzy ludzie rozumiecie to zapewne, że jak pan S. nakupi tytoniu czy w Stanisławie czy gdziekolwiek, to go będzie mógł wam darować; a cudzego darować wam nie może i wy darowiznę taką odrzućcie, ale go bić za to nie macie prawa: bo każdemu żart jest wolny, Wreszcie wiecie, źe magazyny z tytoniem i tabaką bardzo są dobrze strzeźone. To samo rozumie się i co do soli i co do podatków: jeśli płacicie czy to czynsz czy to inny podatek jaki dziedzicowi, to dziedzic może go wam darować; a z cesarskiego darować wam nie może ani grosza, chyba tylko wtedy gdyby go, jak to się niekiedy zdarza, z swojej własnej kieszeni w cyrkule za was zapłacił. Jeszcze jedno moi kochani! Polaków jest nie pięć tysięcy ale pięć milionów w krajach cesarza i wszyscy są sesarzowi szczerze przychylni. Ci zaś co uzbroili się wStanisławowie , są to przyjaciele nasi, przyjaciele porządku, uzbroili się za wiedzą starosty i kornisarzów a przestrzegają tego, iżby się takie bezprawia jak między wami nigdzie nie działy. Wkrótce powoła cesarz i was wieśniaków, zwłaszcza gromady większe między wami, abyście wraz z nimi, jako braćmi waszymi, czuwali nad porządkiem i bezpieczeństwem kraju.« Takie lub też podobne słowa w głos wyrzeczone do ludu, przez któregokolwiek z dzisiejszych zastępców monarchy i wykonawców szlachetnych życzeń jego, zdjęłyby wszelki i najdrobniejszy cień podejrzenia z zamiarów rządu galicyjskiego względem nas. Taki czyn dałby podstawę granitową tćj narodowości, za którą podnoszą się dziś głosy przeważne zarówno IW Paryżu, w Wiedniu jak i w Berlinie, a która Niemcom w szczególności ma być tym murem chińskim, który przeciwko potędze tatarskiej wzniesiono. Lecz kiedy dotąd dzieje sig u nas przeciwnie, kiedy zamiast rozumnego odezwania się do chłopów cucyłowskich i okazania, źe rząd czuje swe siły i ufa czystości swoich zamiarów, kiedy, mówię, zamiast tego, uderzono z całą natarczywością na gwardyę stanisławowską, która porządku i spokojności przestrzegając nie wykroczyła w niczem przeciw konstytucyjnemu rządowi, i rozbrojono ją wtedy kiedy w przeciągu 24. godzin były już wyraźne z Wiednia rozkazy formowania jej nawet po miasteczkach i wsiach kiedy z innej znowu strony zalatuje nas wieść, jak gwardyę lwowską, która ma wszelkie od zwierzchności upoważnienia, uważają z pogardą osoby niektóre, posiadający stopień wojskowy, a niema tara duszy życzliwej któraby cień tego rodzaju rozświecała; kiedy tych i wielu innych podobnych okoliczności jesteśmy słuchaczami albo świadkami, niechże nam wolno bidzie wznieść glos ostrzegający: glos, który jakkolwiek może się komu wydać przykry dziś lub zuchwały, którego jednak podstawą jest szczera dla Austryi i Niemców wszystkich przychylność, a jaki gwoli wiedzy i przestrogi rządu podnosić jest świętym obowiązkiem obywatela kraju konstytucyjnego. A. Bielowski. S a m b o r, dn. 2 1 . Kwietnia. - Wybrani miasta wezwali urzędników i mieszczan, celem naradzenia się o przygotowawczych krokach do uorganizowania gwardyi narodowej. Proszono także naczelnika obwodowego, prezesa kryminalnego i przełożonego nad dochodami skaibowemi, ale ci nie przybyli. Przeszło 8 O O osób zgromadziło się w sali ratuszowej. Mieszczanie, młodzież szkolna i urzędnicy cyrkularni, kryminalni i kameralni pozapisywali się bez różnicy rodu, i wyznania, a tylko ci się nie wpisali, co niezdolni porzucić sprzecznych postępowi zasad, usiłują stawiać zapory rozwiajaniu się życia konstytucyjnego. A gdy naczelnik cyrkularny nawet po wysłanej do niego deputacyi, na zgromadzenie zapraszającej, nie przybył; powstało oburzenie i zgiełk, albowiem gubernator deputacyi samborskićj, która go dnia 1. Kwietnia o pozwolenie bez zwłocznego organizowania gwardyi prosiła, oświadczył, źe przyjdą niebawem instrukeye, a tymczasem mogą przedsięwziąźć przygotowawcze czynności do zawiązania gwardyi. Tylko roztropne postępowanie i przemowy burmistrza Ilasiewiczaułagodziły umysły. Zawiązano 3 kompanie, jedne z młodzieży szkolnej, a dwie z mieszczan, obywateli wiejskich tutaj mieszkających i z urzędników. Majorem dowodzącym obrano burmistrza Hasiewicza. Przy wyborze oficerów odezwały się głosy: »A bracia rzemieślnicy! a bracia starozakonni!« i wywołano porucznikami krawca Staruszkiewicza i rabina Grabszajda. Byłto istny sejmik staropolski, bo nie głosowano, ale tylko wzniosłszy konfederatki w górę wywoływano na oficerów, a wywołanego podniesiesiono w górę i obrzucono wiwatami do koła. Wielu mieszczan słusznie dowodziło, że te przygotowawcze kroki nie są czynem nielegalnym, gdyż tylko do tego dążą, aby po nadejściu instrukcyi i otrzymaniu broni, gwardya natychmiast czynną być mogła, przy tyle trwożących wieściach o ruchu nieoświeconego ludu wiejskiego, Mimo to, dzisiaj rozdano ze strony cyrkułu pomiędzy mieszkańców miasta rozporządzenie gubernatora Stadiona z dnia 11. Kwietnia, zabraniające organizowanie się gwardyi narodowej po miastach prowincyalnych. To sprawiło bardzo złą sensacyę, nieufność, a zawiedzione nadzieje przebijają się po twarzach, w rozmowach i poruszeniach! Węgry.
Peszt 2. Maja. - W skutek wybuchłych w niektórych komitatach zaburzeń, zażądał rząd tutejszy przez ministra swego w Wiedniu, ażeby wojsko węgierskie z Morawii i Galicyi natychmiast do Węgier powróciło, Oburzenie jest wielkie na gabinet wiedeński, ponieważ węgierski prezes ministrów ogłosił, że pod d. 18. Kwietnia wydał rozkaz do koraenderującego w Węgrzech jenerała Lederer, ażeby wydał broń w Ofen z arsenału ku uzbrojeniu gwardyi narodowej. Ale ku wielkiemu zdziwieniu ministrów węgierskich oświadczył jenerał, że z Wiednia nie odebrał żadnej jeszcze instrukcyi względem swego stosunku do rządu węgierskiego i dla tego do Wiednia się uda w tym interesie. Lecz że długo odpowiedzi nie otrzyraan o' przeto ministerstwo uwiadomiło o lem publiczność. Po południu wrócił jenerał i oddał arsenał rządowi. Pokazało się, źe co nie miało być w nim wcale broni, znaleziono 14,000 karabinów. Nakoniec roinisterstwo przysłało swe ultimatum do Wiednia, ażeby wszystko wojsko węgierskie"wróciło z Galicyi i Morawii do Węgier, odgrażając, że chwyci się takich środków, jakich wymaga odpowiedzialność ministerstwa. Spodziewamy s i c, źe to ultimatum napędzi strachu panom wiedeńskim. W ęgry popierają także petycią Galician przez ministra swego spraw zagranicznych księcia Paw j a Esterhazego i uważają ich sprawę za swoją, ponieważ lud w północnych Węgrzech jest z tego samego szczepu co Polacy w Galicyi, a przezto poruszenia w Galicyi wybuchnąć mogące w skutek odmownej odpowiedzi, mogłyby pociągnąć za sobą i powstanie w Węgrzech. Położenie Austryi obecne jest koinicznotraiczne. Rząd stracił głowę w tera zamieszaniu bez granic. Biurokracia metemichowska widzi, jak machina cała zagrzęzła w błocie, z którego nie masz ocalenia. W Węgrzech nazywają rząd wie« deński, starym nieprzyjacielem w nowej skórze. Żądają bezpośredniej korrespondencyi dyplomatycznej z rzecząpospolitą francuzką i drwią sobie z nadziei austryackiego rządu, iż Węgry przejmą część długu. Obok wcgierskiej podnosi czoło słowiańska narodowość. W Karlowie (w Iliryi) przyrzekł arcybiskup deputacyi przybyłej do niego z trójkolorową (biało czerwono niebieską) chorągwią narodowy konwent wszystkich Sławian kościoła greckiego w pierwszej połowie Maja. Sławonia i Kroacya chcą się połączyć w państwo niepodległe. - W Karlstadt obawiają się napaści Turków, w Banacie zamieszanie panuje, a południe iialinacyi najechali i niszczą Czarnogórcy. Cóż powiemy o Czechach, które nazywają Poznaniem austryackim. Tak południe Austryi stoi otworem Rossyi, a armia północna dopiero znajduje się na papierze. W ł O C h V.
Według urzędowego podania, straciła armia austryacka pod Radetzkim od dn. 18. Marca do dn. 28. Kwietnia w ogóle 16,512 . żołnierzy, 687 koni i konną bateryę z 6 dział. W pięciodniowej bitwie w Medyołonie padło 206. żołnierzy, pomiędzy temi 6 oficerów, rannych było 369 żołnierzy, 2 sztabowych i 16 oficerów począwszy od kapitana. Liczba zaś ubylych, o których jest rzeczą niewiadomą, gdzie się podzieli, tudzież zbiegi włoskie, którzy przeszli na stronę powstających Lombardczyków wynosi 15,937 ludzi. W buletynie medyolańskim z dn. 28. Kwietnia powiedziano: z listów prywatnych dowiadujemy się, źe wojsko austryackie wynoszące 35, O O O cierpi niedostatek w żywności. Główną kwaterę mieli Piemontczykowie w Sornma Campagna. Wojsko króla sardyńskiego rozłożyło się w dolinie niedaleko Werony, jutro, to jest 29. główną kwaterę założy nad brzegami rzeki Etsch. Wiedeńska gazeta powiada, że Radetzki pisał pod dniem 29. Kwietnia, iż za kilka dni spodziewał się połączyć z jenerałem Nugent i ruszyć naprzód. Dotąd przecie zachował się spokojnie.
Oświadczenie redakcyi Przeglądu. - Redakeya Przeglądu Poznańskiego daje znać prenumeratorom, źe za przerwę, jaka w wychodzeniu pisma nastała, nie na niej wina ciąży. Zajęcie prass drukarskich iniiemi robotami nie dało myśleć o drukowaniu Przeglądu. Wszakże redakeya przedsięwzięła wszelkie starania, żeby niedostatkom zaradzić, i w przekonaniu, że dziś więcej jak kiedykolwiek należy, korzystając z wolności, pracować we wszystkich kierunkach życia narodowego nie chce usiać w przedsięwzięciu. Przegląd będzie nadal wychodził a prenumeratorowie w ciągu roku obiecaną ilość arkuszy choć w'mniejszej liczbie poszytów odbiorą. - Wkrótce także rozeszłe im redakeya artykuł: Sprawy włoskie w związku z teraźniejszością, w całej obszeruości oddzielnie w Lipsku wydrukowany,
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.05.11 Nr109 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.