, )K 240. w Srodęaździernika 1852
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1852.10.13 Nr240
Czas czytania: ok. 25 min.Drukiem i nakładem Drukarni Nadwornej W. Deckera i Spółki w Poznaniu. - Redaktor odpowiedzialny: N. Kamieński w Poznaniu.
Telegraficzne wiadomości.
Bru k s e l a, dn. 9. Października. - Ministerstwo nowe z organizo wane, w poniedziałek ostatecznie się dopełni. P ary ż, d. 9. Października. - Jenerał Lavoestine uwiadomił rozkazem dziennym gwardyą narodową Sekwany, że ma się stawić na powitalne prezydenta. Zamek Saverne z przyleglościami został dekretem przekazany ministerstwu stanu, aby na mocy dekretu orleańskiego był urządzony na przybytek dla wdów po urzędnikach cywilnych i wojskowych, którzy w służbie pomarli. P ary i, d. 10. Października. - Wczoraj po południu był prezydent V o nn > i ? c auX o ACC" 3 Inl poświęceniu nowego okrętu »Ludwik N apoleon«', 2200 beczek obiernu. Okrzyki nieustannie brzmiały: niech żyje cesarz! __ Książe prezydent miał mowę podczas obiadu w Bordeaux. W niej rozwodził s.e takie nad zewnętrzna polityką. L> ziś ke. prezydent przybył doAngoulemc. J Mj;J L o n d y n, dn. 10. Października. - Królowa w przyszły czwartek spodziewana. W przyszły piątek rada gabinetowa się odbędzfe, na której zostanie wyznaczony dzień, na zwołanie parlamentu.
B e rlin, 12. Października. - Naj Pan raczył nadać Dr. Kiiltenbrugg w Cieplicach order orla czerwonego czwartej klassy, a dozorcy instytutu kąpieluego dla pruskich wojskowych tamie, Fraps, powszechną oznakę honorową. - Komisya w Berlinie wysadzona, celem trudnienia się przedmiotami przesłać się mającemi na wystawę londyńską, donosi, że kr. angielska komisya wystawy londyńskiej przesłała dla każdego, który z Prus przesłał jakowy przedmiot na wystawę londyńską, po egzemplarzu sprawozdania przysięgłych, certyfikat świadczący o nadsełce, a w szczególności przyznanej nagrodzie lub zaszczytnej wzmiance, a nakoniec dla każdego, który nicotrzymai wielkiego medalu, osobny na ten cel bity medal. Niezamieszkali w Berlinie obywatele, którzy przesyłali swe przedmioty na wystawę londyńską, otrzymają te przedmioty przez komisy e okręgowe w obwodzie rejencyjnyin swego zamieszkania. , C o r. B u r e a u donosi, że francuscy spekulanci zakupują od wierzycieli byłego królestwa westfalskiego należytości zaległe. MŁrólesfwo polskie. e Warszawa, d. 8. Października. - Rada administracyjna w wykonaniu artykułu 11. najwyższego ukazu z r. 1851., ° zwiększonych opłatach od parzportów zagranicznych, oraz o terminie dozwolonego przebywania za granicą, postanowiła: Art. 1. Opłata wyżej przytoczonym artykułem 11., ukazu najwyższego z dn. 9. Grudnia 1851. r. oznaczona, obliczona być ma w sposób następujący: kto pozostanie za granicą bez paszportu przez pół roku, lub mniej jak pol roku, uiści optalę za całe półrocze; kto przedłuży nieprawy swó, pobyt tamże nad 6 miesięcy, chociażby bawił za granicą mniej jak rok, op U c. za dwa półrocza: i tak dalej, licząc w ten sposób każde pozostawanią za granicą nad całkowite półrocze, za cale półrocze. Art. 2. Sciąganie lej opłaljr od debentów dopelnianem być ma takim samym sposobem, w ,aK.,U; pobieraną jest opłata od przetrzymujących naszporta zagraniczne. I I r j n J Art. !." ,? :,a , . a ud ie si z h ¥&1fiicc 1o \\\ 1p'6tt\l B8 IftH8 i8: nej, me "leg"»! P" 0« potajemnie tamie wydalający się, w celu ukrycia się przed W C i A d o wojska; c, bowiem, na mocy ińś.rukcyi O spisie wojs owymz y o C I a H kar. 2e ' Arpiastowego wcielenia do służby wojmc2 ej I A. , °lt. '¥.:ifi ' e '" ° e A e im służyć w bczenia-! N & »»MCY byc wszaKze wyC:Ianym "a zaci;)g , du r'rJ do slu.
fi r' skO" I ey l,ak f"oll,oweJ >?ko I "idlontowej, do opłaty paszportowe J pociągail i być winni, na oglnych zasadach twierdzo,?-. po»iew,aż W illst™kc_vi> połączonej do art. 615. najwyżej zaców 21 "?> d l a króleslvya ustawy celne" postanowioną jest na mfeszkańr T ' T Aocel ° P o s ran ?zne s oob b k d l . . za e rabI e ' , , , . r c u, ara za wy a enIe SIę zyskania kar? .Kar ' . Y legiijuiacyjne), przeto osoby mające prawo do potylko razie ie*t?u?macyW Chl lIlcB"" 0płac,e pa«portowej w takim milowego poSczn "A A bI1 AIIl,lOIIII" glaniccI da'ćJ «d trzech Arl AS PJI A obręDUi o karlach I l e e i S l C Z - U i "l A Z kańc y, którym na zasadzie arl. 4. insliukcyi wrazi e rrOb;" J,,, A C b I n i e s i u 4 P r a w ° pOZySklW a uia tychże kart, 3 , A i E . t we g r g o r u d a n i a S i ę * C ? b * J l c hO. c i a i b A, "i da. A' >.ak d.o 5 p(9gramczuego O urę u, u egaJą ua rownl Z InnymI mIeszkańcami Królestwa, odpowiedzialności, art. 11. najwyższego ukazu z d. 9. Grudnia 1851. r., za wydalenie się z kraju bez paszportu postanowionej. Kuralor okręgu naukowego warszawskiego, podaje do wiadomości osób interesowanych, iż do sześciu szkół powiatowych o pięciu klasach, które z najwyższego rozkazu mają się obecnie w tymże okręgu rozwiuąć, potrzebni są kandydaci należycie ukwalifikowaui na nauczycieli języka francuzkicgo, do których to posad przywiązana jest etatem płaca po rs. 270 rocznie. Wzywa przeto osoby, które posiadają odpowiednie do tych posad usposobienie, aby z dowodami kwalifikacyi przy stosownej prośbie, zgłosili się do biura okręgu naukowego warszawskiego, jak można najrychlej . Wczoraj zachorowało w Warszawie na cholerę osób -, umarła 1; pozostaje chorych 1. Warszawa, d. 7. Października. - Wczoraj zachorowało w Warszawie na cholerę osób 2, umarło -; pozostaje chorych 2. Warszawa, 10. Października. - Y\ czoraj zachorowało w Warszawie na cholerę, osób -, wyzdrowiało -, umarło -; chorych 1. Hosya.
D z i e n n i k war s z a w s k i umieszcza następną korespondeucyą z Kijowa. Dnia 9. Września (v. s.) otwartą została w Kijowie wystawa. Ani wątpię o tein, że na samo wspomnienie wystawy, w wyobraźni nie jednego przedstawi się czarodziejski paląc kryształowy zolbrzymierni wiekowemi drzewami, z czarownym szmerem fontan, a tysiącem barw z bogactwami całego świata, jeduem słowem, coś nakszlałt zaczarowanych gmachów, wszechmocnem słowem Szecherazady przywołanych do bytu. Ale cóż na to powiecie, gdy was do rzeczywistości przywołam oświaczając, że nasza wystawa przemysłu i płodów róluiczych mieścła się nie w kryształowym gmachu, ale po prostu w salach kontraktowych i w obok przybudowanych szopach. Nie było tu ani góry światła, ani złota kalifornijskiego, ani indyjskich kasz e mirów i jedwabi lioriskich, ani wynalazków Nowego świata, ale poprostu wyroby i płody matki naszej ukraińskiej ziemi, która co do ilości bogactw, nie łatwo ustąpi Australiom i Kaliforniom, ani leż się z niemi co do jakości potnienia. W górnej sali domu kontraktowego, która na tę solenną uroczystość ozdobnie, a wielce gustownie w świeże kwiaty i rośliny z ogrodu botanicznego przybrana, co krok spotykamy bogactwa krajowe: to nasza na świat cały sławna pszenica, która wielkością i dorodnością ziania nawet miejskich profanów w podziw przywodzi; to rozliczne rodzaje i gatunki wszelkiego zboża: w dwóch majestatycznie wzuoszonych się piramidach ze suopów w ziarnie, w krupach i w bielszej od śniegu mące, to owoce drzewne i ogrodowe, a między lemi soczystemi, smakowitemi gruszkami, między jabłkami o świeżym jędrnym rumieńcu, jakże żóllo chorobliwie wygląda wprawdzie dorodny ale nie swojski ananas. Jedwabniciwo pięknie wystąpiło, ale tylko jako produkt surowy, tylko na dowód, że i tej gałęzi nam nie brakuje, a okazałe plastry dziwnie przezroczystego i wzrok mile wabiącego miodu, najczyściej przekonywają, że nie tylko na Żmudzi wyborny lipiec być może. I wnętrze naszej ukraińskiej ziemi, dostarczyło tak cudnego labradoru, żebyśmy się na ladajakic zamorskie marmury nie pomieniali. W wiosce Kamiennym brodzie, w radomyślskim powiecie, ogromne dziewicze jeszcze skały lego kamienia, jak owoc dojrzały oczekują lyiko ręki przemyślniczej. Mamy tu w Kijowie i jego okolicach wyborną porcelanową glinę, z niej to cesarska mesięhorska fabryka przedstawiła piękue farfury, z których najwięcej podobały się wielkością, kształtem i gustowne m wyrobieniem dwa ozdobne wazony na wzniosłych podstawach. Cegły i kalle z Tachańczy , majątku Augusta Poniatowskiego, bardzo trwałe i ua wzór angielskich z próżnią wewnątrz wyrobione Cóż dopiero powiedzieć o cukrze rburaków: który w wielkiej ilości przedstawiono, jest tu wszystko, cała historya procesu cukrowego: nasienie, siewki i inne narzędzia rolnicze, dojrzałe buraki uderzające wielkością, syrop, piasek żółty i bielony rozmaitemi sposo bami, szczególnie odznaczają się kryształy olrzymaiie przez bieleuie w maszynie o sile ośrodkowej, wreszcie rałinat: to skromnie obwinięty w klasyczną siuą bibułę, to w naturalnej nagości, okryty tylko przejrzystemi dzwonami. Cukier z buraków u nas na iówui, a może nawet wyze'j od pszenicy stoi, a fabrykacya jego i sprzedaż, ożywiła nasze prowineye, nadała ruch handlowy, otworzyła uam kredyt, o Którym pierwe'j tylko z opowiadań lub politycznej ekonomii słyszeliśmy. Cukrownictwo u nas wielkie zrobiło przemiany, wiele miernych fortun wysoko poduioslo, ie ta gałąź przemysłu idzie ciągle naprzód, doskonali się, przejmuje wszystkie ulepszenia zagraniczne. N a wystawie najbardziej odznaczają się cukry: Ks. Sanguszki, hI. Dobrońskich, J achnowa, Branickicb i Potockiego. Wełniane wyroby w ostatnich czasach na bardzo wysokim szczeblu doskonałości stanęły tak, że w naszych prowineyach śmiało bez cudzoziemskich sukien obchodzić się możemy. Sukna, trykoty, flanele i kazimiry, dorównywają zagranicznym co do gatunku, dobroci i delikatności tkaniny i mocy, a przechodzą je taniością. Między niemi celują fabryki sukien: ks. Sanguszki w Sławucie, Poniatowskich w Tahańczy, Łopuchina w Korsuniu, a szczególuic sukna, trykoty, flanele etc. Zenona Hołowińskiego w Steblowie. Skóry proste i na podeszwy, lakierowane, safiany, skóry bawole, wyrabiane w Białej Cerkwi u Branickicb, w niczem angielskim nie ustępują. Stolarze kijowscy a szczególnie Falcr i Kolbe, przedstawili gustowne meble, w których niewiadomo co więcej godne podziwienia, czy piękność roboty, czy nadzwyczajnie wysoka cena. Stolarskie wyroby włościanina z Olszówki, celują przed inne mi prostotą, i wielce ozdobną rzeźbą. Z rzemieślników kijowskich: Uame, oznaczył się fotelem misternie z rogów jelenich wyrobionym, i rogiem do prochu, z kości słoniowej, piękną, artystyczną nawet, wypukło rzeźbą ozdobnym, za to też i cena ogromna, bo 300 rubli srebrem. Zegarmistrz Abel, przedstawił własnego wynalazku zegar ścienny. Antonie wyborne a tanie rękawiczki. Cukiernik Rozmitulski przeszedł sam siebie, a frukta jego z cukru z taką prawdą naśladują naturę, że niejednemu z widzów na widok wisien lub ogórków, ślinka pobiegnie do gęby. Ale co najciekawsza, to proste wyroby naszych wieśniaków: łyżki, misy, wrzeciona, motowidła, za pomocą li tylko noża, tak dokładnie a gładko wyrobione, że prawdziwie trudno wierzyć, żeby to się bez tokarstwa obejść mogło; albo znów te chustki, ręczniki, obruski i koszule, mereżone to jest wy szywane w klasyczne esy, gzegzy, niezabudki, kwadraciki ipunzerki; gotowe sukmany i sukno czarne, białe i szare domowego wyrobu naszego -wieśniaka, płótna i wełniane czerwono farbowane pasy, jeduem słowem wszystko co mu do stroju, codziennych potrzeb i narzędzi niezbędne, sam to sobie nasz wieśuiak przygotuje. Do wyliczonych już przedmiotów w górnej sali, dodać potrzeba: dywany, mydło, świece, stearynę, gorzałkę, olej, piwo, buty, chomąta, siatki na ryby i t. d. W dalszej sali: powozy, karety, kocze, dorożki, nejtyczauki, drabiniaste i poszyte wozy i wózki, wreszcie narzędzia rolnicze, pługi, płużki, radła, brony etc. Z więcej udoskonalonych narzędzi zwracają uwagę z fabryk Branickich w Zarudziu wyszłe sieczkarnie, młynki i wialnie, przez znawców wysoko cenione. Dalej wspaniale się rozsiadła maszyna o sile odśrodkowej (centrifuge) do bielenia cukru burakowego, odznaczająca się dokładnością wyrobu; pompy, sikawki, tokarnie, tartaki do buraków i kartofli, i inne tym podobne narzędzia pochodzące z fabryk znanych w każdym zakątku naszych prowiucyi, braci Diech ticrOWVch. Co się zaś tyczy wystawy domowych Lwierxijt, to oua na pierwszy raz wcale nie liczną była; z lem wszyslkiein odznaczały sie: Jadne konie Abramowiczów, piękne bydło holenderskie i szwajcarskie Potockiego, Kozaczowskiego a szczególnie Branickich, bawoły Maurycego Poniatowskiego, daniele ks. Woroncowa, kozy angorskie i świnie Branickiego.
Francya.
Paryż, d. 7. Października. - Od kilku dni krążą po Paryżu niepokojące pogłoski. Mówią o sprzysiężeniu, o zawierusze podczas przyjazdu L. Napoleona do Paryża i t. d. Niechce mi się wierzyć, żeby te pogłoski miały coś prawdy, lubo szeroko się upowszechniły, a to zawsze jest skazówką, że coś się nie bez ale gotuje. Mówią, że rząd sam sposobi sztuczne poruszenie w stolicy, aby pokazać mocarstwom ościennym, ze demokracja jeszcze nie ubita, że potrzebne jest cesarstwo. Przy tej sposobności moznaby jeszcze pochwytać wiele osób podejrzanych o nieprzychylność. Pan Chapuis Montlaville, prefekt romantyczny Toulouzy, wydał odezwę krótko przed wjazdem Ludwika Napoleona, z której kouiec przytaczamy: Jutro usłyszycie armaty i powiecie: ten metal, który grzmiał pod Austerlic i Wag ram w chwili kiedy świat europejski zginał się pod ręką Francyi i pod jeniuszem Napoleona, zwiastuje przybycie spadkobiercy jego imienia i jego potęgi, przybycie zbawcy społeczeństwa chrześcijańskiego, tego, który przywrócił zasady zwierzchności, jakoteż wielkość narodową, tego, który swoją mądrością i serdecznem przywiązaniem t!o ludu potrafił wynieść się na pierwszego ze swojego rodu. Wychodźcie, opuszczajcie wasze warsztaty i domy, spieszcie na drogę, którą pojedzie, i wydobywajcie z siebie owe odgłosy chwały, któremi ojcowie nasi pod nieśniiertelnemi orłami, na polach bitew witali cesarza: niech żyje cesarz! Paryż, d. 8. Października. (Depesze telegraficzu e.) Bordeaux, d. 7. Października. - Książe przybył do Bordeaux.
Po obu brzegach rzeki witały księcia okrzyki zgromadzonej z okolic ludności. Wjazd do Bordeaux przewyższa wszystko co dotąd widziano. O 7 godzinie wieczorem. Bordeaux przesadziło wszystko, co dotąd widziano, przepychu i uniesienia podczas powitania księcia niebędę opisywał. Z statku, Ma którym płynął, wysiadł pod Cjuinconces. Jego ksią żęca Mość" siadł na konia i udał się na plac przy nieustannych okrzykach: niech żyje cesarz, niech żyje Napoleon III. Książe jechał przez miasto, udając się do katedry. Tu przybył o 4{- godz. a do pałacu dlań przysposobionego o godzinie 6j. Zdrów jest zupełnie. Najpiękniejsza pogoda sprzyja temu przepysznemu powitaniu. Niedaleko Bcziers czekały żony deportowanych powstańców Gru dniowych. Pod Begudc zastąpiły te nieszczęśliwe kobiety wraz z dziećmi drogę prezydentowi i na kolanach wołały: łaski! łaski! Książe kazał się zalrzymać i wziął z ręki jednej kobiety petycyą przez wszystkie podpisaną, w której prosiły o wypuszczenie na wolność deportowanych wię żuiów. Przyrzekł im zająć się losem ich mężów. Kiedy prezydent rzplitej francuskiej w swojej teraźniejszej podróżywstąpił do Boanne, mIejSCa urodzenia Persigniego, na przyjęcie jego dano bal w prefekturze. Jedna z panien tańcujących zgrzana w tańcu, wyszła ochłodzić się do ogrodu, i zbliżywszy się przypadkowo do kagańców, oświetlających ogród, w lekkiej jak była gazo'wej sukni, zajęła się naraz płomieniem. J eden z dziennikarzy paryskich, który krok w krok jeździł za prezydentem dla przesyłania do swojego pisma jak tylko można najświeższych szczegółów o podróży ks. prezydenta, stał opodal i nie tracąc przylomuości przypadł do panny, przewrócił ją na ziemię i sypiąc na nią piasek garściami, ugasił płomień. Ojciec uratowanej przybiega, rzuca się w ramiona dziennikarzowi i rzecze doń: "Mój panie, nie wiem kto jesteś, ale widzę że masz serce i odwagę. Nazywam się Jacques Ccleslin Dufournel, jestem merem i fabrykantem w Saint Haon le Chatel, Moja córka ma 19 lat, a zobaczysz ją, skoro przyjdzie nieco do siebie. Co się tyczy posagu, pomówimy o tern późuiej i od ciebie tylko zależy, byś z niej Paryżankę zrobił." - Dziennikarz podał oparzoną dłoń czułemu ojcu i ze wzruszeniem mu odpowiedział: «Panie Maire! podwójną czuję boleść, raz z poparzenia ręki, a powtóre z niemożności przyjęcia wspaniałej twojej ofiary, a to dla wielu powodów, z których pierwszy ten, że już jestem żonaty; inne pomijam milczeniem, ale proszę cię w zamian mojej przysługi o iuuą grzeczność. Zamiast ręki twej pięknej córki daj mi garść utartych ziemniaków. Dziś jeszcze wieczór muszę napisać artykuł, a nie jestem w stanie utrzymać pióra w palcach.« Dziennikarz dostał swój plaster ziemniaczany, fabrykant nie wydał córki za mąż, a Si ecie otrzymał nazajutrz artykuł o podróży ks. prezydenta z pod pióra zdolnego redaktora Edmunda TexieI. Monit or" ogłasza dekret wyznaczający 500,000 fr. na rozdanie pomiędzy poszkodowanych w skutek.powodzi w okolicach Beuu. Wspomniony artykuł Journal de Francfort w przedmiocie restauracyi cesarstwa, przytoczywszy na wstępie układ z dnia 20. LisIopada 1815 między Austryą, Anglią, Prusami i Rosyą w Wiedniu zawarty, tak dalej opiewa: »Nie ulega wątpliwości, że powyższy traktat pozostaje nadal obowiązującym w razie gdyby Francya (ktobądźkolwiek najwyższą władzę tam piastuje) usiłowała arbitralnie zmienić granice terytoryalne oznaczone pierwszym i drugim pokojem paryskim, kongresem wiedeńskim i zrzeczeniem lerryloryalnem frankfurIskiem z d. 20. Lipca 1819, zrzeczeniem do którego Francya przychyliła się w całej rozciągłości, aktem przystąpienia z dnia 20. Października 1820. W takim razie cztery mocarstwa które traktat 20. LisIopada 1815 zawarły, byłyby obowiązane na mocy tego traktatu, a mianowicie art. 5. onegoż, granice terrytoryalne tymże oznaczone utrzymać. Co się tyczy innych zobowiązań, objętych art. 2. tegoż traktatu, strony kontraktujące, wychodziły jak to wy raźnie we wstępie oświadczono, z (ej zasady, że porządek rzeczy we Francyi w skutku wojny 1815 roku przywrócony, a na utrzymaniu władzy królewskiej i karty konstytucyjnej oparty, równie jak ustalenie go, najściślej złączonem jest z spokojnością Europy. Wprawdze, sprzymierzeni monarchowie niedomyślalisię wówczas, że karla konstytucyjna nastręczy stronnictwom sposób podkopania władzy królewskiej. Jakoż powiodło się stronnictwom za pomocą rewolucyi "która wybuchła w stolicy, wypędzić starszą linią Burbonów i młodszą na tronie osadzić. Stało się to zanim cztery mocarstwa, które podpisały traktat przymierza, mogły wspólnie powziąść postanowienie, a W. Brytania uprzedziła nawet tę decyzyą, uznając bezzwłocznie Ludwika Filipa za Króla Francuzów. Inne mocarstwa poszły za tym przykładem, skoro tylko Ludwik Filip stanowcze złożył zapewnienie, że traktaty 1815 roku ściśle szanować będzie. (idy Ludwik Filip zmuszony został do ucieczki, i rzeczplita ogłoszoną, mocarstwa podobnież postąpiły, skoro rzplita le same dała zapewnienia, jakie złoży I Ludwik Filip za swojem na tron «stąpieniem. Z tych precedencyi, widocznemjest, że cztery mocarstwa, które zawarły traktat 20. Listopada 1815 niezapatrywały się na zmiany zaszłe w rządzie Fraucyi ze stanowiska prawowitości, a nawet nie ze stanowiska monarchicznego, ale jedynie ze stanowiska lerryloryalnego podziału Europy, zagwarantowanego wspomnionemi wyiej traktatami, i tegoż stanowiska trzymały się, gdy Ludwik Napoleon wybrany został prezydentem na lat cztery w I. 1818 a na łat 10 w roku 1851. Pierwsza prezydeneya Ludwika Napolep»3 nie była (ego rodzaju, aby powiedzieć można, że dosląpił najwyższej władzy we Francyi; przeciwnie, był on tylko pierwszym urzędnikiem wykonawczym rzplitej i to w granicach bardzo ścieśniony«-l'- <iflA w skutku wyborów grudniowych 1815 roku, obrany został prezydenleui "a I a t dziesięć, powierzono mu władzę prawie nie ograniczoną; ale nieposiadał jeszcze władzy (suveruhite) która wedle przyjętej we Francyi zasady fundamentalnej zostaje w ręku ludu. Wątpić wszakże nicmoziia, że w duchu jaki przewodniczył czterem mocarstwom w wyłączeniu Napoleona i jego rodziny od najwyższej władzy we Francyi. dzisiejszy prezydent tym więcej uważanym być winien zapiastuna tej władzy, że w czasie zawarcia przymierza 20. LisIopada 1815 nieuzuawaiy one wcale wszechwłaHztwa ludu fiancuskiego. Atoli ten stan rzeczy zmienił się w skutku zaszłych rewolucyi. Musi być w każdym ludzie coś takiego, nad co niema wyższej powagi, skoro takową obalił, i zkąd powaga na nowo powstać może, inaczej bowiem nie byłoby nigdy końca anarchii. Tą rzeczą jest objawiona przez większość ludu chęć poddania się, w celu przywrócenia i ustaleuia prawnego porządku, jednej najwyższej władzy, bądź to czasowej bądź dziedzicznej. Jeźli więc cztery mocarstwa podpisuj A 06 traktat przymierza 1815 I. nieuznają wszechwładztwa francuskiego narodu, (o przecież przynać mu muszą możność poddania się jakiej powadze, bo gdyby i tego ludowi francuskiemu odmawiały, to lud ten byłyby na ciągłe skazany rewolucye. Na tern to polega prawo ludu francuskiego, wybrania Ludwika Napoleona cesarzem dziedzicznym, pomimo traktatu przymierza 20. Listopada 1815 pomiędzy czterema mocarsIwy zawartego. Stan rzeczy we Francyi taki wziął obrót, że cześć" rzeczonego traktatu, odsądzająca na wieczne czasy Napoleona Bouapartego od najwyz. juz znaczenia. Czy cztery mocarstwa będą czynie przygotowania do wojny przeciw Ludwikowi Napoleonowi, gdy zostanie wybrany dziedzicznym cesarzem? Jest to kwestya, której rozwiązanie zależeć będzie od tego czyli jako cesarz Francuzów zechce uznać za obowiązujące także dla niego, traktaty nadmieuione, na których się podział teryloryalny państw europejskich zasadza; ale traktat 20. Listopada 1815. nie obowiązuje l ich walczyć z nim, jako członkiem rodziny N apoleona, gdyby był wybrany cesarzem, choćby nawet z prawem dziedzictwa w swojej rodzinie. Znikł juz bowiem dla czterech mocarstw powód dopełnienia przyjętego w tyle razy rzeczonym traktacie zobowiązania, aby wszelkiemi siłami wieczyste wyłączenie rodziny Napoleona od francuskiego tronu, w nietykalności utrzymać. Powodem tym było ustalenie przywróconego we Francyi po wojnach 1815. porządku, przez to, że mocarstwa przyjmując to zobowiązanie, odejmowały bonapartystom we Fiancyi wszelką nadzieję, aby spokojnie patrzeć miały na nowe powstanie z ich strony. Ależ ten porządek rzeczy jest zwalony, a cztery mocarstwa nieuznały za stosowne przywracać go w roku 1830., tak jak to uczyniły w 1815., przez nową wojnę. Porzuciły one %v ogóle maxymc toczenia wojny o zasady. Rodzina Bonaparte niezagraźa wcale prawowitego tronu starszej linii Burbonów, gdyż ten tron upadł bez żadnego jej przyczynienia się. Nie zagraża również spokojuości cesarstwa, o ile rodzina ta uchodzi za dążącą do najwyższej władzy we Fraucyi. Przeciwnie, jeden z członków lodziny N apoleona jest piastunem jeźli nie władzy najwyższej w właściwem znaczeniu, to przecież władzy prawie nieograniczonej we Francyi, a spokojność Europy nictylko, że nie jest tern zagrożoną, ale raczej ustaloną. Oto, dla czego mocarstwa europejskie uznały dziesięcioletnią prezydencyą Ludwika Napoleona i zniosły anatema jakie ciążyło na jego rodzinie na mocy traktatu przymierza 20. Listopada 1815. Jakże więc ten traktat mógłby obowiązywać je do przeciwienia się wyborowi Ludwika N apoleona na cesarza, skoro przez ten wybów ustaloną być może spokojność Francyi i Europy przez zupełne przywróceuie powagi władzy we Francyi, i powrót tego kraju do rzędu monarchii europejskich? Utrzymywać wyłączenie rodziny Bouaparte od wlarlzy najwyższej we Francyi, wtedy nawet gdy la władza, w ręku tej rodziny, zabezpiecza, o ile po ludzku sądzić można, spokojność Niemiec i Francyi, neiodpowiadałoby duchowi, w jakim zastosować należy w dzisiejszym rzeczy położeniu, drugi artykuł traktatu przymierza z dnia 20. Listopada 1815. roku« i . - Zdaje się, że przypomnienie przez księcia prezydenta słów cesarza N apoleona, '«że morze Śródziemne powinno być jeziorem francuskiem«, w jednej z mów swoich w Marsylii, obruszyło nieco świat dyplomatyczny w Paryżu, nie tyle ze względu na samo wyrażenie, ile na znaczenie jakieby doń przywiązywać mogła publiczność i być może, że pan Drouin de Lhuys minister spraw zagranicznych, będzie w tym względzie interpelowauy. Obok tći wieści, artykuł powyższy Gaz. frankfurtskiej niemałe sprawił w Paryżu wrażenie. Angina.
L o n d y n, d. 6 Października. - T i m e s wita dzisiaj zbliżające się rozwiązanie z611vereinu w dotychczasowej postaci jego jako zdarzenie, które od dawna z zadowoleniem przewidywała. Lepiej jest zdaniem jej, że teraźniejszy związek celny się rozwiąże, jak żeby trwał pod warunkami, na stanowienie których przez państwa pomniejsze Prusy pozwalać były przymuszone. Prusy rozumiejąc, że wpływ swój polityczny nad południem rozciągną, poniosły juz ofiar więcej, aniżeli korzyści z połączenia z Niemcami południowe mi warte były. Związek celny przeszkadzał im przez lat 20, wnijść w stosunki bliższe z północą, Hanowerem, Oldeuburgicm, Hamburgiem, i w postępie wolnego handlu je wstrzymywał. Ponieważ południowe państwa pomniejsze grożą wystąpieniem, to niechajby im pozwolono doświadczenie owo zrobić. Rządy w krotce by się przekonały, że koszta poboru celnego się pomnożą, a dochody z cła się zmniejszą. Lud południa, chociaż też teraz b taryfy wysokie tak bardzo się naprzykrza, przekona się, że targi jego sic uS7xzuplą, a artykuły konsumcyjne w cenie podskoczą. Gdyby tymczasem dyplomaci pruscy odwagę mieli, więcej o Prusach a mniej o Niemczech myśleć, handel zagraniczny i rozwój żeglugi popierać, wtedy, zdaniem T i m e s a, bodziec ten, jakiby to przemysłowi i ualuraluej sile produkcyjnej kraju dodało, przyczyniłby się niezawodnie do podniesienia spiesznego stanowiska Prus w Niemczech i w świecie. Zapał, z jakim gabinet berliński nad zollvercineni pracował, naprowadził państwa pomniejsze na myśl błędną, że one przez przystąpienie swoje państwu pruskiemu przysługę ogromną wyświadczają, a przez wysląpienie swoje najboleśniej je dotkną. Ale rzeczy wcalc odwrotnie stoją; gdyż korzyść · główna była zawsze po Stronie rządów pomniejszych. Gdyby Prusy teraz stale wytrwały, kończy T j m e e, byliby członkowie koalicyi na reszcie zmuszeni, politykę ich naśladować, albo o przyjęcie do pruskoniemiecko-polnocnego zw.ązku, który tymczasem stałby się więcej wolnohandlowvin, najumżenie, zapukać. J W 'tymże s a D P "n . przed"iiocie G l O b c także zamieszcza artykuł W ogólności niewiele mający znaczenia. Dzieunik ten mniema w końcu, 'że Baden i Wirtemberg przyjdą jeszcze do upamiętania, reszta zaś państw koalicyi pozwoli czasowi upłynąć, aż istotnie przyjdzie do połoZ? ni», ii będzie miała lary tę sciesn.ającą, handel zmniejszony i ludność niezadowoloną * , . a , i n d z i e przedłożono wczoraj wezwanie do pożyczki szweckiej na hipotekę, 4 w«*wode 450000 funt. szter. po 4 procentu. Ma ona być użytą na poprawy zierai, a oDszaiy same, na których podniesienie kapitał ow ma być obrócony, pozostaną w dwóch trzecich częściach swej wartości jako hipoteka wierzycieli. Środek ten sankcyą króla i sejmu otrzym a L a ponieważ pożyczka owa zupełnie podług zasady pożyczek przez nrabstwa angielskie na cele podobne zaciągnionych urządzoną zostauie, przeto na targu pieniężnym angielskim wcześnie pokrytą być powinna. Korespondent lizboński dzipunika M o rning P o s t pisze pomiędzyinne'mi: Saldauha, chcąc zapewne okazać, jak wielostronny jest duch jego, ogłosił przed kilku dniami dekret na brody. Po długim wywodzie »owych zważywszy«, nakazuje całemu wojsku", aby faworyty i brody zgolono, i pozwala na przyszłość tylko tak nazwane" bródki hiszpańskie i wąsy według dokładnie przepisanej formy i długości. Tym sposobem armia ma nie tylko nowe hiszpańskie przykrycie głowy, ale także twarze z hiszpańska przystrojone. Biedny król małżonek, który brodę sutą zwykł nosić, musi ją teraz ministrowi straszliwemu do stóp złożyć, a mizerny ten człowiek z twarzą gładko wygoloną zupełnie komicznie wygląda. Pomiędzy ludem słychać mówiących, że Saldanha wcale źle sobie postąpił, iż z króla naprzód dowództwo a potem jeszcze brodę jego wydrwił. Okrętem Europa odbieramy wiadomości z Nowego Jorku dochodzące do 22. Września. Jenerał Scott, kandydat wigoski na prezydenturę, odbył właśnie podróż polityczną po okolicach zachodnich. Wykazy urzędowe z wyborów w Missouri, Północnej Karoliny, Jowy dowodzą'wszędzie zwycięstwa demokratów. - Sprawozdania z Tampico z 12. o nowym Orleanie powiadają, że »rada miejska jest przeciw Kardenasowi, lubo władza ustawodawcza w pełnomocnictwa nowe go opatrzyła.« Depesza telegraficzna z N owego Orleanu brzmi, jak następuje: w Matamoras trwało dnia 4. m. t. wciąż wzburzenie przeciw uzurpacyi Kardenasa. Gwardya narodowa oświadczyła się za Prieto, i stoi obozem po stronie amerykańskiej Rio Grande. Jenerał Avalos wydal prokłamacyą, która niby za Kardenasem przemawia. Główne miasta prowincyi Tamanlipas są przeciw temu ostatniemu. Gubernator Lctcher, dotychczasowy poseł amerykański w Meksyku, wyjechał dzisiaj do Washingtonu.« - Listy z Para (w Brazylii) donoszą pod dniem 29. Sierpuia, że żółta febra tamże na okrętach panowała. Z Hawanny 14. ultimo, donoszą, że sąd wojenny skazał na śmierć kilkanaście osób za rozpowszechnianie pisma ulotnego w duchu rewolucyjnym pod tytułem »głos ludu«. Ale skazani znajdują się powiększej części w bezpieczeństwie w Ameryce; tylko dwóch winnych w pewnej drukami lajnej w Hawannie przydybano, i ci nieboracy zapewne garotą uduszeni będą. Tymczasem malkontenci zbiegli niepróźnują, i zamyślają dziennik nowy El Cubano utworzyć, który w Nowym Jorku pod reda kcyą senatora Tolau ma wychodzić. Jenerał kapitan Kuby wpadł na pomysł nieszczęsny, aby swoje środki ostrożności także do okrętów amerykańskich rozciągnąć, i wydał rozkaz do policyi z upoważnieniem do przeszukania parowca Crescent City, aby wylądowaniu prowiantmaystra Smitha zapobiedz, który podobno w dziennikach Nowego Jorku rząd hiszpański miał oczernić. Zalo otrzymał od komendanta Crescent City, porucznika marynarki Partera, notę groźną, którą za do bre uznał, po cichu do kieszeni schować. Qd czasu tego nikt Smitha nienagaba. - Według dziennika New Jork Herald, Don Diego Hernandez, jeden z najmężniejszych przyjaciół Lopcza, wydostał się teraz na wolność z więzienia w Kadyksie, i gotów jest »dla wyswobodzenia ojczyzny swojej miecz z pochwy wyciągnąć. H e r a l d maluje obraz tego romansowo usposobionego, mężnego i przystojnego szermierza wolności barwami nader jaskrawemi; powiada, iż to jest jedyny Kubanczyk, któremuby niezbywało na talencie i na odwadze, do zrewołucyonizowania Kuby garstką ludzi zbrojnych, zna on kraj górzysty wyspy owej, jak swoją kieszeń, gdyż lam przez wiele lat urządzał wyprawy na zbiegłych niewolników. Zacne zatrudnienie to zacharlowało nerwy jego i zapaliło jego żądzę wojuy i zmysł wolności. Po za ruchami rewolucyjnemi w Meksyko stoi podobno Santa Anna.
Portugalia.
L i z b o n a, 29. Września. - Rząd kazał w dzienniku swoim ogłosić oświadczenie wyraźne, że nieuzasadnioną jest pogłoska, jakoby zamyślano, dobra stowarzyszeń religijnych zabrać, i dochód zuich no wybudowanie kolei żelaznych użyć. - Wprawdzie rzeczą jest istotną, że gabinet w wielkim kłopocie z powodu finansów się znajduje, i (rudno pewnie będzie wynaleść środek dla zaspokojenia potrzeb bieżących. Dcpulacya dyrektorów banku przedłożyła królowej prośbę o odwołanie drekretu, na mocy którego pieniądze dawniej hiszpańskiemu funduszowi amortyzacyjnemu przekazane zabrano, i o zwrot kapitałów do funduszu tego należących. Królowa dała odpowiedź odmowną. O przyszłych wyborach kortczów nic jesze stanowczego powiedzieć niernożna. Według korrespondenla gazety T i m e s , dyrektorowie banku, w skutek odrzuceuia prośby podanej do rąk królowej, podali się do dymisyi. Przedsięwzięcie Hislopa we względzie kolei żelaznej widać nierobi żadnego postępu, gdyż książę Ballmella i inne znakomite osoby projektowi pomoc swoje odmówili; niemógł on też zatem przyrzeczenia swego dotrzymać i spisu akcyonaryuszów angielskich dnia 17. z nadejściem okrętu przewozowego przedłożyć, co rząd wielce zmartwiło, gdyż stanowisko jego w kraju przez ro p częcie tej pracy mogło jedynie zyskać. Wl'ochy.
Z N e p o l u piszą pod 25. Września. Pociąg kolei żelaznej, który króla Ferdynanda wiózł do Caserty, miał przypadek niepomyślny, z którego skutki daleko gorsze wyniknąć mogły. Król powracał o godzinie 6 wieczorem z Neapolu do Caserty, a pociąg z jego przyborami i końmi trzy kwadranse wcześniej wyruszył. Pociąg poprzednio jadący zatrzymał się z jakiegoś powodu na stacyi w Concello, i bądź że sygnału niedauo, albo też bądź że takowy był nie dostateczny , konduktor pociągu królewskiego spostrzegł dopiero za zbliżeniem się, że inny pociąg na tejże samej kolei stoi; zatkał nagle machinę, ale za późno, aby uderz enia uniknąć można. Lokomotywa starła się z wagonami oslatuiemi pociągu stojącego. Następca tronu dostał lekką kontuzyą w głowę, a konduktor okaleczył sobie rękę. Król wyskoczył z woza z temi słowy: »to nic, nikt nie jest z nas rannv, oQatrzność się nami opiekowała!« Sztvaftcarya» B e m, 4, Października. -Przeciw wyborom gminnym wmIeSCIe Frejburgu podano zażalenie do rady federacyjnej i zażądano ich unieważnienia albo przynajmniej rozporządzenia w tej mierze śledztwa ścisłego, Szach perski jadąc na polowanie wystawiony był na zamach morderstwa. Czterech ludzi zbliżyło się do niego chcąc mu podać prośbę i w tej samej chwili dwóch z pomiędzy nich schwytali konia za cugle, a dwaj drudzy dali ognia z dwururnych pistoletów. Szach od trzech kul poniósł rany, jedną dostał po łopatce, druga zraniła go w twarz. Szach miał dość jeszcze siły zeskoczyć z konia i stanąć w pozycyi obronne') nim nadbiegła świta która zwyczajem perskim z dala za panującym postępuje. Orszak cesarski zarąbał dwóch zabójców a dwóch schwytał. Zeznali oni, iż nie mają spólników i pochodzą z sekty Babi, a morderstwa dopuścić się zamierzyli przez zemstę za śmierć swojego naczelnika. Dr. Cloquet wydobył dwie kule, trzeciej dotąd nie mógł dostać, ale zaręcza, ii rany nie są śmiertelne: Zapewniają, ze istnieje spisek na życie Szacha i ze kilku winnych uwięziono. Wiadomość ta przyszła z Tauris 28. Sierpnia, nie podaje jednak daty zamachu.
Kronika miejscowa.
Poznań, 12. Października. - Korrespondent Czasu z poznańskiego, powiada z okoliczności nabożeństwa różańcowego u Dominikanów w Poznaniu, że każący na niem misjonarze księża Antoniewicz i Baczyński, udadzą się z Poznania do Obry pod Wolsztynem i lam zimę przepędzą w pocysterskim klasztorze. Kończj' zaś tę wiadomość kor respondent następującemi słowy: Dziękujemy Bogu, że misjonarze gdziekolwiek w zimie stałe mieszkanie mieć będą, że więc duchowni j świeccy będą mieli sposobność odbywania rekolekeyi, a misie z wiosną na nowo się zaczną, ale z tego względu wybór klasztoru w Obrze jest smulnym że Obra leży nad granicą brandcnburgską i że jest niejako odciętą od wszelkich komunikacyi z resztą księstwa. - Uważaliśmy często, że skoro nieklórym przemysłowcom w Poznaniu nieco lepiej się powodzi, zaraz wpadają na pomysły, które za młodu najwięcej ich wyobraźnią zajmowały. I tak który lubi! konie, a okolicznościami zmuszony, nie mógł się niemi bawić i zajmować, później urósłszy w dostatek na innym chlebie, zaraz niemi się zajął, kupił parę lub czwórkę i niemi nuż jeździć po ulicach, ku zmartwieniu zazdrosnych, i wywoływaniu bolesnego uśmiechu roztropniejszych. Nie długo przecie trwało ujeżdżanie to koni po ulicach,-opuszczenie roboty, uszczupliło i worek, sprzedało się koniki ale niezbyło się odrazy od robofy, skłonności do zabaw i niewróciło się do dawnych dostatków. Innych bawiła za młodu mechanika i chemija, skoro lylko dostatek z innego przemysłu pozwolił, nuż bawić się elektiycznością, telegrafami, gazami, a tymczasem bułeczki z pieca wychodziły skorupiaste, nadęte i nieraz wyłamywały zęby jedzącym. Pan piekarz chemik doświadczał, czy nie lepiej parą piec bulki, bo i tanie') i bułka ogromnie urasta, zląd zyskznaczny, a tymczasem nie oczarował ogrom bułek w środku wyżłobionych, a zewnąlrz skorupiaslych i odslręczyli się kupujący i chemik upadł. Zdaniem przelo }est naszem, zostawać ściśle przy raz wybranym zawodzie,
OBWIESZCZENIE.
Rybołóstwo skarbowe ua rzece Warcie pod Obornikami w granicach byłego amfu Bogdan o w a, mianowicie od granicy wsi Bombliua do territorium majętności Gołaszyna, które podług dotychczasowego kontraktu dzierżawnego na 500 Tal. summy kupna ocenione jest, prze dane być ma od St. Jana 1853. najwięcej dającemu. W tym celu wyznaczony jest termin do licytacyi u a dzień 12. Listopada r. b. przed południem od godziny IOlej aż z południa do godziny 3ciej przed kassyerem rentowym Franke w domu zajezdnym Markwar I a w*Obornikach, na klóry ocholę mających i i potrzebne do tego zosoby posiadających z lem dodaniem zaprasza się, że projekt przedaży, tudzież warunki i reguły licylacyi tak w nasze'j Registraturze dóbr skarbowych, jako też w Urzędzie radzczo-ziemiańskim w O b o r n i k a c h i Urzędzie poborów rentowych w Rogoźnic dla wiadomości każdego wyłożone są. Poznań, dnia 23. Września 1852.
Królewska Rej eńcy a. III.
SPRZEDAŻ KONIECZNA.
Król. Sąd powiatowy w Rogoźnie.
Oddział pierwszy.
Folwark w Kościelnej Dąbrówce pod Nrem 1. położony, do małżonków Augusta i Charlotty z Simonów-Weinhold naieżący, sądownie oszacowany na 13,414 Tal. 9 sgr. 2 fen. wedle tnxy, mogącej być przejrzanej wraz 2 wykazem hypotecznym i warunkami w Registrainrze, ma być dnia 3. Maja 1853. przed południem o godzinie IOlej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedanym. Nieznajomi spadkobiercy, cessyonarvusze lub ich następcy prawni: o. książęcy nauczyciel Willner w Karo lath w powiecie Neustadt w Szląsku; b. Assessor Sądu głównego Reinhold Lucas w Rogoźnie, jakoteż: c. 2 pobylu swego nieznany Radzca Ziemsiwa Edward Rissmann, dawniej w Skwierzynie nad Warią zamieszkały, albo jego sukcessorowie, cessyonaryusze lub następcy prawnI, zapozywają się niniejszem publicznie. W Rogoźnie, dnia 14. Lipca 1852.
który dobrze i gruntownie poznany, zawsze wyżywi pracowitego i poczciwego przemysłowca. Te przykłady moiuaby na różne tcmala nastrajać, ale wystarczą już same na przeetrogę. - Uciekł gospodarzowi Riess syn sześcioletni z kolonii główieńskiej, i dotąd nie powrócił. Miał na sobie zak lato wy jasno niebieski, panlalony w czerwone kratki, czerwoną czapkę i trzewiki na nogach. G o s t yń, 8. Października. - Przed kilku dniami wydarzył się smutny przypadek we wsi Kosowie pod naszem miastem. Gospodarzowi Konopce często ginęły różne przedmioty z jego zabudowań. Położył się w stodółce swojej na furze siana, klóre wieczorem zwiózł i czekał na złodzieja. Jakoż nieomylił się, brat jego rodzony, także gospodarz, wszedł do stodółki i miał zamiar znów go okraść; zeszedł z woza i zaszedł mu więc drogę, ale złodziej brat nie namyślając się długo, pochwycił za złodziejską broń, za knyp, i z nim rzucił się na brata, przerżnął mu rękę, ugodził go w skroń nad prawem okiem i przewalił brzuch, tak że mu flaki wyszły. Tu dopiero nowy Kain nasycił się w zajadłości. Po okropnym wypadku chciał uciekać zbrodniarz, ale go schwytano i odprowadzono do tutejszego więzienia. Teraz już go odstawiono do Leszna, gdzie nań wyda sąd przysięgłych wyrok. Pokaleczony gospodarz Konopka piątego dnia umarł z ran odniesionych. AA
Przybyli do P oznania dnia 1 2. Października.
HOTEL LAUKA: Mcrcnski z Warszawy; Rcyinan z Berlina; Ahtcman z Szainolnl; Allfferman z Gdańska; Heideńreich z Wrocławia; Bouricr z Paryia. HOTEL BAWARSKI: Mikoiski z Dzierzążua; Wilkoński z Wapna; Drwęski z Sądzili i Szczenanowski z Trzemeszna; Wałecki z Grąblewa; Koszutska z Modliszcwa; Lączyńska z Warszawy; Gerke z Berlina; ks. Witten z Ostrowa. POD CZAKNYM QRLEM: Wackerman z Rogoźna; Chodkiewicz z Siedlca.
HOTEL DREZDENSKI: Rcichmcister z Obornik; Bothe z Trzemeszna; Dam z Rawicza; Fcltmanowski z Strzałkowa; Stablewski z Sliwna; Tesko z Wierzbna. HOTEL RZYMSKI: Radziejewski z Krncza; ks. Mundek i Kalicki z Buku; Rizybeik z Brostowa; "Wiese z Cieszkowa.
HOTEL PARYSKI: Ks. Siechwiński z Graboszewa; Vater i Burchard z Polskiej wsi; Freł::ffang z Patarzynowa; Twardowski z Kępy. HOTEL BERLINSKI: Hart z Ameryki; Dobrowolski z Gniezna; ks. Kolliuski z Kowalewa; Schuman z Landsbcrga; Wehrmeistcr z Pniew; Tosio z Warszawy; Brosc z Grabowa pod Szczecinem. POD ZŁOTĄ GĘSIĄ: Ks. Jankowski z Rąbina; Sulikowska z Drużyna; Psliokońska z 'Wełny; ar. Zól)nwski i Blawecki z ujazdu.
HOTEL EICHBORNA: Nathan z Krotoszyna; Brock z Sierakowa; Keyser z Rakoniewic; Sprinz z Inowrocławia; Lehr z Obornik. POD BIAŁYM ORŁEM: Sachse z Kościana; Sauer z Rogoźna.
POD KORONĄ: SzamotuIski i Gottheil z Pniew; Mayer z Lwówka; Hamburger z Kościana. , . EICHNER B O RN: Rosenstock i Marbe z Leszna; Rad* * «-ozrmna; Hcillron z Wierzvsk; Kluckenass z Rogoźna. EICHENKRANZ: Joseph i 3Iunk z Głogowy.
W mieszkaniu prywatnćm: Malczewski z Procyua, przy tumie Nr. 14; Radoszewski z Berlina; ulica Podgórna Ar. 6.
N a uroczystość strzelania w dzień U r o d z i n N ajj aśniej szeg o Pana, także i żniwną, która się odbędzie tu na własnym gruncie strzeleckim przy Miasteczku, zapraszamyj uniżenie Szanownych obywalcli i takich, którzy nie są Członkami Strzelców, zaręczamy, że będą mieć zabawę do tarczy zakładni. Poznań, dnia 12 Października 1852.
Starsi Giełdy Strzeleckiej.
Pawłowski. Adamski.
Aleksander Wiśniewski, złotnik i jubiler, poleca swój handel wyrobów ze złota, srebra i zegarków z fabryki Palka i spółki i Czapka i spółki, przy tern gotowe monstraneye i różne aparata kościelne, po cenach tanich lecz stałych. Ul. Wrocławska Nr. 18. ob ok hotelu rzymsko Powróciwszy z targu Lipskiego polecam łaskawej pobliczności na nowo dobrze zaopatrzony skład lowarów moich. Katarzyna Zupańska, rynek Nr- 59l.I, Przeniesienie handlu. '.0 III H a n d e l mój od lat wielu przy ulicy f Bulelskiej pod Nr. 19. prowadzony. p rze _ g> niosłam od 1. m. b. w rynek pod Nr. 46. I..I, do domu Pana Danziger kupca mebli, IfI nadmieniając, iż zaufanie, klórem byłam U dotychczas zaszczycaną, starać się będę A i nadal przez rzetelność, dobór i niskie IlJ ceny utrzymać.
M Poznań, dnia 8. Października 1852.
$ jf. S. Bianek.
)J( m mm Istniejąca tułaj w miejscu od tat 40 tv narożniku uticy Zamkowej i Htftnku pod iVr. SJ.
RAFINERYA OlEJUpoleca swój za najlepszy uznany rafinerowany olćj rzepakowy funt po 3 + sgr. a przy wzię ciu 10 funtów będzie cena zniżoną. Adolf Aach.
Prześwietnej Publiczności poleca Katarzyna Szymańska (przy ulicy Nowe'j Nr. 4 ) swój bardzo bogaly dobór wszelakiego rodzaju haftów, korunck, batislów i płócien, oraz najgustowniej szych i naj świeższych co do wzoru i formy wyrobów z tychże. Mianowicie zachwalić może wyborne Szwajcarskie firanki, Batistowe haftowane chustki do nosa, Muślinowe i batistowe kołnierzyki, które przez szczęśliwe osobiste kupno za granicą oddać może za połowę ceny zwyczajne'].
v Z dniem I. Listopada r. b. rozpoczynam lekcye tańca, o cz<<Ś1n wysoką szlachtę i szanowną publiczność uniżenie uwiadomiam. Rochacki, metr tańca, Wielkie GarbaryNr.3.
Z nadesłanych mi wczoraj koleją żelazną z wyspy Ujijgeii cieląt, mam na sprzedaż mięso funt po 5 Sgr. Poznań, dnia 12. Października 1852.
Filip Weitzjun., stary rynek Nr. 85.
-» - -
___?Ay_gA ag
Kurs giełdy Berlińskiej.
Dnia 9. Października 1852.
StoP" pcr.
Na pr. KuraiiljłajiH' -
jjCUtO
Pożyczka rządowa dobrowolna . . . .. Il, (lito z roku 1850. . . . . .
dito z roku 1852. . . . .. 3] Obligi długu skarbowego. . . . . . . . . .
dito premiów handlu morskiego, -.. . dito Marchii Elektoralnej i N owej .. dito miasta Berlina. . . . · · .. · · · >. 5 Listy zastawne Marchii Elekt, iftowej dito P" 18 Wschodnich ... I( dito Pomorskie. . . . . . . .. Il dito W. X. Poznańskiego.. i dito W.X.Pozn" nowe.. 3 dito Szląskie. . . . . . . . . .. 3 dito Prus Zachodnich l Bilety rentowe Poznański<<. . . . . . . . .
Louisdory. . . . . .;. · · · · · · '". *' .,';' Akcie kolei żelaznej Starog. Poznansk. I(
IOIJ 1033 1034 103J 103J 934 1034 100 95ł 99{
96* 100 i
1 UJ.
II(
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1852.10.13 Nr240 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.