.M. 253.
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1852.10.28 Nr253
Czas czytania: ok. 25 min.w czwartA
1\
Października 1852
Drukiem i nakładem Drukarni Nadwornej W. Deckera i Spółki w Poznaniu. - Redaktor odpowiedzialny: N. Kamieński w Poznaniu.
Telegraficzuc wiadomości.
L o n d y n, 25 Paźdz. - Poczfa nowojorkska z 13. Października nadeszła i donosi': wielkie panuje tu wzburzenie, ponieważ jenerał kapitan Hawanny nie pozwolił wylądować podróżnym z okrętu »Crescencily« j doręczyć przybyłych depesz. Mectingi odbywają się, celem skłonienicnia rządu, do żądania zadosycuczynienia Przeznaczono dwa amerykańskie okręty wojenne do Kuby. Kilka okrętów wojennych francuskich stoi na kotwicy przed Hawanną. Bawełna płaci, mąka spada. Triest, 23. Paźdz. - Dziś w nocy przybył tu okręt grecki wojenny »Oto,« którym popłynie do Grecyi król Oto. Rzym, 20. Paźdz. - Alokucya papieska z dnia 27. Września potępia prawa południowo amerykańskiej rzeczypospolitej N owej Granady, jako nienawiścią tchnące ku kościołowi. T u r y n, 21. Paźdz. - Agitacya w celu sekułaryzacyi dóbr duchownych szerzy się i powiększają kłopoty rządu. HI. Cavour zaproszoJ)\}I do króla na posłuchanie Król był na w'ojskowych obrotach pod Sambuy Dziennik Voce deI deserto zmienił nazwę na Voce delia liberia i liczy pomiędzy współpracownikami swymi Wiktora Hugo. Pomiędzy wychodźcami nastąpią epuracye, częścią za pomocą internacyi, częścią wygnania. Konstantynopol, 9. Paźdz. - Kwestya finansowa, jakiemi środkami i w jakiej formie ma być odrzucona lub zwrócona przez porte pożyczka zawarta w Londynie, wciąż jeszcze zajmuje dywan. W konfereneyach bierze udział poseł flf'!1Pt \ł%ki pElfi LElVEll tt : Paryż, 25. Paźdz. Pogłoski obiegające od niejakiego czasu o zmniejszeniu armii, o zamianie renty 4} procentowej na 3 procentową, coraz stają się prawdopodobniejsze.
Berlin, d. 27. Października. - N. Pan raczył nadać dotychczasowemu pierwszemu sekretarzowi poselstwa tureckiego, księciu Ja uowi Caradja order orła czerwonego trzeciej klasy, tudzież kapitanowi statku parowego »Naślednik», Heitmanowi w Lubece order orla czerwonego 4. klasy: a zamianować asesora przy sądzie głównym w Szczecinie Eisenharta Rothc, prokuraiorem przy sądzie powiatowym w Liibben. W numerze 252 S l a a t s a n z e i g c r a czytamy następujące najwyższe rozporządzenie, dotyczące dróg żwirowych w Wielkiem Księstwie Poznańskiem: Przywilej z duia 27. "rześnia 1852., - względem wystawienia na okaziciela obligacyi prowincyi poznańskiej, w sumie 500,000 tal. My Fryderyk' Wilhelm' z bożej łaski, król pruski ild.
Po potwierdzeniu przez nasze rozporządzenie z dnia dzisiajszego uchwal zapadłych na szesnastem posiedzeniu zgromadzenia stanów Wici. Księstwa Poznańskiego, powołanych w roku przeszłym ku dopilnowaniu reprezenlacyi prowincyalnej, względem przedłużenia składek na fundusz budowy dróg prowineyalnych, opłacanych przez prowincyą na mocy rozporządzenia z d. 21. Lipca 1843. r, na dalsze lat dziesięć, poczynając od I. Stycznia 1859 i celem zaciągnięcia pożyczki dla przyspieszonego wybudowania dróg sztucznych w prowincyi - i po uchwale koinisyi sianowej wysadzonej celem administracyi funduszu wyznaczonego na budowanie dróg w prowincyi poznańskiej, na mocy udzielonego jej na temze posiedzeniu pełnomocnictwa, zaciągnięcia pożyczki w ilości 500,000 tal. i według dołączonego planu i obliczenia procentowania i amortyzowania, - chcemy, ponieważ nic było co nadmienić tak w interesie wierzycieli, jako tez dłużników, na mocy . 2. prawa z 17. Czerwca 1833. niniejszym przywilejem ze skutkiem prawnym jako panujący potwierdzić wystawienie poznańskich prowineyalnych obligacyi w ilości 500,000 tal. w listach po 100 do 500 tal. w zupełnych setkach, które mają być wystawione według przyłączonego wzoru, bez wypowiadania przez wierzycieli, wed ł A pow"vższego planu i obliczenia procentów i amortyzi.cyi tak, ze każdy zostający w posiadaniu obligacyi, może dochodzić praw z nich wypływających,' bez obowiązku dowodzenia przejścia własności. Powyższy przywilej, który udzielamy p o d zastrzeżeniem praw trzeciego i przez co me podejmuje państwo obowiązku zaspokojenia posiadających obligacye, ma być przez zbiór praw podany do publicznej wiadomości. N a dowód stwierdzamy najwyższym naszym podpisem i królewską pieczęcią. - Dan w Charlotenburgu d. 27. Września 1852. Fryderyk Wilhelm, von der Heydt. Westphałen. Bodelschwing.
- 2 Wiednia douoszą nam, że bogaty hI. Adam Potocki, którego przy wsiadaniu do pociągu na kolei żelaznej krakowsko krzeszowickiej władze austriackie aresztowały i przez długi czas trzymały w więzieniu, został nakoniec wypuszczony na wolność. Wyrok zapadł na niego na 6 lat więzienia w "fortecy, i był przed kilku dniami jemu ogłoszony.
Zarzucano w nim jemu, że brał udział w polilycznych dążnościach.
Cesarz zaś go zupełnie ułaskawił.
Proces komunistów w Kolonii, olbrzymie przybiera formy. G a z.
k o l o ń s k a i inne dzienniki niemieckie, podają szczegółowe sprawozdanie z każdego posiedzenia. Obwinieni przyjęli system już dawniej praktykowany w procesach politycznych, zupełnego i szczerego zeznania. Socyalizm różnych szkół i komunizm pomieszany jest w zeznaniach.
Okazuje się tylko rozgałęzienie spisku po Niemczech i Szwajcaryi, i związek z procesem komunistów w Paryżu we Wrześniu I. z., tudzież z wychodźcami niemieckicmi w Londynie. Przesłuchanie oskarżonych skończyło się 16.; 18. rozpoczęły się zeznania świadków, z których pierwszym i najważniejszym, radzca policyjny Stieber. Przy rozpoczęciu procesu daliśmy imiona głównych aresztowanych, po skończeniu jego podamy wyroki. (Kor. Cz.) - Zwołane przez Auslryą na dzień 20. Października do nia nowe koufereucye w sprawie handlowocelnej , pomyślniejszy zapewne wezmą koniec, niż konfereneye berlińskie. Państwa koalicyi działały dotąd w zgodzie z Austryą, trudno przypuścić, aby między konfereneyami mogło zajść jakie nieporozumienie. Zachodzi tylko pytanie, jak daleko rozciągać się będzie zakres tych obrad? Powszechne jest mniemanie, że główne in ich zadaniem nie będzie unia, lecz tylko traktat handlowocelny , do którego reszcie państw niemieckich zostawiony będzie przystęp; unia ma pozostać dalszym, powoli przygotowującym się rezultatem. Niektóre dzienniki donosiły, że Austrya wezwała na konfereneye wszystkie bez wyjątku państwa niemieckie, a zatem i Prusy, i źe wezwanie takowe przywiózł z Wiednia pan Prokesch. Wiadomość la zupełnie jest bezzasadną. Wezwanie podobne byłoby najprzód bez celu, bo musiałoby pozostać bez skutku; byłoby niewłaściwem, bo \TYrażałoby powątpiewanie, że Prusy na seiyo przy stanowisku swe m pozostać pragną; byłoby nawet, uważane li tylko jako dopełuienie dyplomatycznej formalności, pewnego rodzaju ironią na ostatnią cyrkularną depeszę gabinetu pruskiego, wedle której koalieya, jako całość, dla niego nie egzystuje i z którą, jako laką, nie chce mieć nic do czyuieuia, zostawiając każdemu pojedynczemu państwu dyplomatyczną drogę do traktowania, jeźli taka będzie jego wola. Wezwanie Austryi na konfereneye wiedeńskie, mogło zatem tylko dla wiadomości być gabinetowi pruskiemu komunikowane, i nie mogło też mieć, jeżeli komunikowanem było, iunego znaczenia Nic słychać leż dotąd, aby oprócz państw koalicyi, inne państwa miały zamiar posłać pełnomocników do Wiednia. Czy po skończeniu się konferencyi wiedeńskich sprawa handlowo celna wniesioną będzie do bundostagu, i co bundestag będzie mocen przywieść w niej do skutku, potrzebując do przeprowadzenia wszystkich podobnych, całe Niemcy obchodzących kwestyi, jednomyślności członków zgromadzenia; o tern będzie pora rozprawiać w swoim czasie. Nie napróżno zresztą zrobiono już w tym względzie uwagę, że Auslya wtenczas nie jako cesarstwo ze wszysikiemi swemi ziemiami lecz tylko jako członek rzeszy, reprezentujący kraje swe niemieckie, będzie mogła występować. U nia'przybierze wtenczas inny charakter, a traktat handlowocelny zawsze pozostać"musi środkiem połączenia reszy Austryi z (Niemcami. Powtórzą się słowem te same trudności, które wyszły na jaw parę lal temu, gdy Austrya z wszysikiemi krajami swemi miała zamiar wcielić się do rzeszy. Sprawa handlowocelna ma zalein jeszcze długą drogę przed sobą. Nie mopę pozbyć się przekonania, że ostatecznie skończy się na porozumieniu się pomiędzy Prusami i Austryą, uwzględniającem obu państw iuteresa. Dyplomatyczne stosunki pomiędzy Prusami i Wirtembergiem, przerwane od ogłoszenia pamiętnego listu króla wirtembergskiego, na nowo zawiązane zostały. Zawczoraj przyjął król w audyencyi z rąk pana von Linden wicrzytelne listy przeznaczające go na posła wirtembergskiego przy tutejszym dworze. W zeszłą niedzielę król z licznym orszakiem wysokich urzędników był obecnym poświęceniu nowo wybudowanego protestanckiego kościoła w części miasta Luisensladt. Kościół nosi uazwę Filipa apostola. W tutejszym kościele katolickim rozpoczyna się od przyszłego czwartku codzienne nabożeństwo o wyproszenie powrotu do zdrowia Kardynała księcia arcybiskupa wrocławskiego. Doktór Schóu podobno bardzo się pogorszył. Śmierć kardynała Diepenbroka byłaby w tej chwili niepowetowaną stratą dla kościoła katolickiego w Prusiech. *) On jeden byłby może zdolny wstrzymać i na drogę wzajemnej wyrozumiałości i pokoju sprowadzić spór wszczęty pomiędzy dwoma wyznaniami kraju. Nie masz tez człowieka uczciwego i prawdziwego pokoju, któryby się nie troszczył obecnym stanem chorego. Wiadomości jednak tu nadeszłe są bardzo zastraszające. - U marł tu 15. b. m. patryarcha gimnastyki w Niemczech Fryderyk Ludwik J ahn w 79. roku życia. Wykształcił on niezliczoną liczbę uczniów, którzy następnie po całych Niemczech gimnastykę rozszerzyli. Śmierć jego będzie odgłosem powszechnej żałoby. Cholera dotąd nie ustała, na szczęście wcale się nie rozszerza, zdaje się jednak jakoby chciała się (u przyswoić i przezimować, bo i zawczorajszy pierwszy przymrozek nie zdołał jej wypędzić. Dwa dni zimniejsze wystarczyły, aby się zmieniła cała postać alei, parku, ogrodów. Liście drzew nagle opada, ulice niem zasłane. Śniegu tylko brakuje, a mielibyśmy bardzo wczesny początek zimy. MŁróieslwo gtoiahie.
War s z a w a, dnia 24. Paźdz. - Mank polski podaje do powszechnej wiadomości, ze w dalszem wykonaniu najwyższych ukazów z dnia 2. Lulego i d. 15. Września 1841, wypuszczone zostają w obieg d. 21. Listopada I. b. bilety bankowe wartości dwadzieścia pięć rubli srebrnych, w myśl postanowienia rady administracyjnej z dn. 5. Paźdz. 1841. I. rozwijającego leź najwyższe ukazy; rzeczone bilety mają papier koloru perłowego, są kształtu podlużno'kwadratowego, 1\ cali wysobic a 6Ł5 sze rokie. Cechy w nich, ozdoby i napisy są następujące: 1) znaki wo dne. Znaki wodne w papierze, jedne są ciemne, drugie jasne, wyobrażają w pośrodku samym orła ciemnego dwu-głowego, czyli herb królestwa; po obu jego stronach liczby arabskie 25 przezroezjstc, pod którcmi z jednej sirtony w języku Rossyjskim mieści się napis literami egipskiemi, a z drugiej strony lenni literami takiż napis po Polsku: RUBL. SBE. Wokoło ramka składająca się z arabesko w ciemnych i jasnych, w czterech jej rogach liczba arabska 25, przezroczysta. 2) O z d o b y i n a p isy: A strona główna biletu. Główna strona biletu czyli (ext powleczona jest siatką formy ośmiokątnej koloru jasno-karminowego, w środku górnej polowy znajduje się mała tarcza okrągła giloszowana, zaś w dolnej tarcza owalna większa. U góry biletu znajdują się umieszczone po bokach z jednej i drugiej strony następujące napisy: jeden Rossyjski a drugi Polski: »Mank Polski wypłaci okazicielowi Dwadzieścia pięć Rubli srebrem według stopy po 22?i- s funta wagi ros. czystego srebra.« W ramkach złożonych 2 delikatnych łuków, nad ich wierzchem korona królestwa z dwiema wijącemi się wstęgami. N apisy te umieszczone są na tle perlowem papieru, tak, ze siatka różowa styka się szczelnie z łukami ramki wokoło napisów, lecz pod niemi nie przechodzi. Pomiędzy lemi napisami powyżej ich poziomu mieści się orzeł dwu głowy, czvli herb królestwa. Podtewi napisami i orłem, znajduje się autn >*»i..<rv«vwi,>.." z liści arabeskowych mieszcząca, w sobie trzy tarcze, jedne w środku owalną większą, w niej liczba arabska 2 5 , otoczona giloszonkiem koloru karminowego wyciętym w wklęsłe zęby, które wpadają w zęby czarne, i szczelnie z niemi się stykają Dwie skrajne okrągłe mniejsze giloszowane tarcze, w nich z jednej strony napis »ROKU ,« w drugiej « 1848,« oznaczające rok fabrykacyi biletów 25cio-rublowych. Pomiędzy napisami a końcami dużej środkowej winiety, znajdują się po obu stronach numera biletów. Pod dużą środkową winietą z jednej strony umieszczony jest napis w jednym wierszu pismem francuskiem Rond zwaneni: jprezes Ranku,« w drugim »Dyrektor Banku;« po drugiej stronie odpowiednio poprzednim wierszom gryfy prezesa i jednego z dyrektorów banku. Pod napisem prezes banku i'dyrektor bayku i gryfami prezesa i dyrektora -w samym środku wyciśnięty jest na kolorze perłowym papieru suchy stępel, wyobrażający herb królestwa z napisem: »Bank Polski." W około biletu znajduje się ramka wazka czworograniasta podłużna, w której cztery rogi są nieco wystające. W tych czterech rogach umieszczone są 4ry owalne tarcze równej wielkości, wsparte arabeskami; w każdej z nich liczba arabska 25, otoczona giloszunkiem koloru karminowego, wycięlym w wklęsłe zęby wpadające, w czarne zęby szczelnie się z sobą . stykające. B Od wrotna strona biletu. Na" tej stronie drukowanej "f<irbą koloru orzechowego, jest w samym środku ozdoba z arabesków w drobne linie równolegle rznięta, powyżej i poniżej tej ozdoby liczba 25 arabska, z takich linii złożona; nad wierzchnią liczbą napis literami drukarskiemi w języku angielskim »Hank-note Twenty live Rubles silver Kingdom of Poland.« Podobną liczbą napis w języku rossyjskim, a pod tym napisem taki sam Polski: »Dwadzieścia pięć Rubli, srebrem;« po prawej i lewej stronie środkowej ozdoby, znajdują się winiety złożone z 2 skrajnych okrągłych tarcz giloszowanych i trzeciej między lenn owalnej, ozdobione liściami arabeskowemi rzniętemi w drobne równoległe linijki, w środku dwóch okrągłych tarcz liczba arabska 25 w owalnej liczba rzymska XXV., nad i pod lemi winietami napisy w łuk wygięte, z lewej strony w języku francuskim: »Billet de Banque de Pologne Vingt-cinq Uoubles argent, Royaume de l'ologneo; z prawej zaś strony w języku niemieckim: »Bank billet Funf und Zwanzig SilberRubel Koeiiigreich Polen« Ręczny podpis naczelnika lub konirollera wydziału biletów bankowych, znajduje się na odwrotnej stronie biletów ua dole po lewej ręce. ukośnie b dołu do góry. N owe te bilety dwadzieścia pięcio rublowe, wszelkich tych samych praw co i dawniejsze używają; przyjmowaue będą we wszystkich kassach skarbowych na równi z monetą brzęczącą, a w kassie banka wymieniane będą ńa gotowiznę w zwykłych godzinach dni powszednich, "ha każde żądanie i bez żadnego potrącenia. Wypuszczeniu zaś ich następować będzie w miarę wycofujących się z obiegu zwykłych innych biletów bankowysh. - Prezes, radzca tajny J. Tymowski. Za naczelnika kancelI., radzca honorowy A. Heppeu. Warszawa, d.25. Października. -Wczoraj jako w 16tą rocznicę swojego istnienia, akademia duchowna rzymsko katolicka warszawska w kościele ksieży Franciszkanów obchodziła przez solenne nabożeństwo *) Wedle ostatnich wiadomości, książę kardynał arcybiskup ma się lepiejuroczystość ś. Jana Kaniego. W otywę odprawił ksiądz Buliński prof. a. r k. podczas której śpiewy wykonali alumni zgromadzenia księży Franciszkanów. Summe celebrował ksiądz Myśliński administrator dyecezyi 1 )łockiej. Kazanie miał powszechnie słynny w ewangelicznej wymowy isiądz Topolski. Text do kazania był: Sint lumbi vestri percincti, et lucerna ardentis in manibus vestris. W kazaniu tern mówca gromił błę dy z fałszywej filozofii pochodzące, a wskazywał religię, jako jedyny skarbiec cnót i szczęścia dla rodu ludzkiego. To kazanie wymowne i uczone, najżywsze wrażenie sprawiło na słuchaczach. Po nabożeństwie była uczta u księdza zaMępcy rektora. - Nieszpory odprawiał ks. kanonik Przewłocki, profesor akademii duchownej; kazanie zaś na pierwszych i drugich nieszporach mieli kapłan z tejże akademii. Alumni akademii wykonali w czasie summy i na nieszporach, kompozycye chóralne. Główna kasa oszczędności.
W tygodniu upłynionym do dnia 24go Października I. b. włącznie, wydano książeczek nowych 69, na które, tudzież na dawniejsze w 463 wnioskach, złożono rs. 5242 k. 20. Na żądanie 122 uczestnikom wypłacono (prócz procentu za rok b. rs. 93 k. 77 A ), rs. 4978 kop. i, i umorzono książeczek oszczędności 46. Przeto uczestników 8629 posiada ka pilał rubli sI. 374,527, k. 26. Naczelnik Słomiński. Buchalter Krauze.
- W wieluńskim 28. z. m. okazały się także meteory. W dominium Radoszewice, zajęci kopaniem kartofli włościanie, ujrzeli meteor w kształcie owalnym, stożkowato z jednej strony zakończonym. Ognisty ogon meteora, dochodził dwóch łokci długości, upadł on na pole, a przerażeni włościanie uciekli. O tej samej godzinie widziano także meteory w sąsiednich dominiach jak np. w Osjakowie, Nowej wsi. i t. d. To samo ponowiło się i w okolicach Kalisza, jak w Marchweczu i Krowicy. Dzień 28. z m. był pogodny i jasny, pomimo to, zjawiska te, jak najdokładniej widzieć się dały. - h listu odebranego z Kamieńca Podolskiego dowiadujemy się o smutnein zdarzeniu zaszlem przed niewielą dniami w lem mieście. Panna G. urodziwa i w kwiecie młodości, bo zaledwie 18 lat licząca, rzadki talent muzyczny, pochodząca z znakomitego domu, lecz dziś jedyna podpora zubożałej matki swojej, pokochała się namiętnie w młodym paniczu, który nie myśląc nigdy ojej zaślubieniu, igrał tylko z jej uczuciem. Kiedy jednak panna la na dobre o małżeństwie mówić poczęła, panicz usunął się zupełnie i zaczął bywać w innym domu, który mu majątkiem i stanowiskiem wyrównywał. Zawiedziona w nadziejach swoich z rozpaczą w sercu panna G., napisawszy jeden list pożegnawczy do matki, drugi do kochanka, zaprosiła przyjaciółkę swoją i obie weszły na minaret, zabytek dawnego meczetu tureckiego, stojącego przy kościele katedralnym, który równa się wysokością niższej wieży maryackićj w Krakowie. Tam panna G. oddawszy list przyjaciółce, rzuciła się z galeryi minaretu i na miejscu żyć przestała. N a trzeci dzień odbył się jej 1"*8' u«li x<. L«a.»<<jj >.. · ......... Wiiucvieliiiij, bo tiij uclmuniulm ze strony władzy duchownej; młodzież tylko kamieniecka uczciła ofiarę wygórowanej miłości współczuciem swojem i poniósłszy trumnę na barkach do gro bu, uniosła ze sobą strzępy obicia ku pamięci i przestrodze. (Cz.) iPrancyu. Paryż, d. 23, Października. - Monitor ogłasza dekret, na mocy którego wyznaczonym zoslał kredyt 200,000 fI., ua urządzenie kościoła Genowefy, dawnego Panteonu, do służby bożej.
- Nie ulega powątpiewaniu, że jedyna kwesty a będzie przedłożona ludowi francuskiemu, do oświadczenia się za lub przeciw cesarstwu sukcesyjnemu w osobie Ludwika iSapoleona. Inne kwesty c rozbierać będzie rada stanu, a senat uchwali je w formie praw, jako zmiana drugiego rzędu konstytueyi. - Wielka opera wyprawi w przyszłą środę uroczyste przedstawienie, na które L Napoleon przybędzie. Odśpiewają też przy lem Odę do pokoju. Wszedł bowiem w' modę w Paryżu pokój, o nim śpiewają, mówią, rosprawiają, a nawet wmawiają pokój powszechny, jakby w niego wcale niewierzono . - Podobno nie będzie publicznych posiedzeń ciała prawodawczego, a gazety nie będą pisać, co lam członkowie mówić będą Dalej deputowani dotąd niepłatni, brać mają pensie, - za cesarstwa mieli 10,00t) fr. rocznie. Artykuł 37 konstytucji zgromadzenie prawodawcze zmieni z skwapliwością. -. L. N apoleon po ogłoszeniu cesarstwa postanowi! tworzyć nową szlachtę sesarskq. Książętami zostaną: dc Momy i de Persigny, hrabiami: Fould, Barocbe, Drouin de lliuys, Fortoul i de Maupas.
(Kor.Cz.) - Podróż księcia prezydenta i jego powrót do Paryża, wykazały w całym świetle skutki adminislracyi centralnej. Mimo wszelkich różnic opinii mieszkańców, departamenta i Paryż wystąpiły przed księciem prezydentem jakby jeden człowiek. Powrót księcia wyprowadził na bulwary °"0 500,000 głów, nawet nieśmiertelne głowy akademickie, które dotąd odgrywały rolę literackiego protestantyzmu. Procesye przekupek i robotników zależących mniej więcej od adminislracyi, miały kokardy i chorągwie nje trójkołowe, lecz fioletowe i zielone, to jest napoleońskie. Wszystkie chorągwie nosiły jednostajny napis: niech żyje cesarz! Prefekci departamentów okolicznych w odległości 50 mil- urządzili z każdej gminy deputacye, które postępowały z chorągwiami pod dyrekcyą sędziów pokoju, merów i proboszczów. Do deputacyi z Fontainebleau byli zaproszeni przez podprefekla pułkownik Józef Zaleski i brat jego, poeta Bohdau Nie Opisuję wspaniałej dekoracyi bulwarów bo mnie w tein zastąpi mój kolega. Dotknę tylko niektórych cieni. Trybunał handlowy i izba handlowa, reprezentujące mieszczaństwo paryskie, ograniczyły się na suchym napisie: K Louis N apoleon! Dziewiąty batalion gwardyi narodowej złożony z kupców, powywieszał na masztach i bramach same napisy spokojne: la gloire se legue, uiais uon la guerre, 1 'Empire c'cst la paix, ie droit vient du peuple, la force yieiit de Dieu, la guerre ne se fail quo par necessitć. N atomiast spotykały się napisy bardzo wylane i przyjazne, np. przy ulicy Rivoli: S lis ne criaieut pas, les pierres crieraien1. W ogóle widok bulwarów był "ie do opisania wspaniały, bo czas był słoneczny, bo ciekawych było co niemiara, w dywany i chorągwie, szczególniej kluby, które na toodebrały zaproszenie. Jockey Club, którego zaprosić zapomniano, nie miał żadnej ozdoby , · . i W dworcu kolei żelaznej, w którym zebrane byty wszystkie ciała polityczne i administracyjne, książę prezydent przyjęty był z uszanowaniem i radością, ale bez licznych okrzyków. Duchowieństwo tylko odznaczało się zapałem. Wychodząc z dworca, ksiaze prezydent wsiadł na koń i ruszył w tryumfie. Przy moście austerlickim, a przed bramą tryumfalną, czekał go prefekt Sekwany p. Berger z radą municypalną, prezydowaną przez p. Delangle. Pan Berger chciał, aby książę prezydent zsiadł z konia, i aby zeszedł do przygotowanego namiotu dla wysłuchania mów organów miasta, ale ksiąze prezydent tego nie uczynił i wysłuchał mów z konia, jakby zwycięsca miasta. Dalszy pochód tryumfalny odbył się bez żadnego ważnego zdarzenia. J eden człowiek został aresztowany za okrzyk: niech żyje rzeczpospolita! Dwóch innych aresztowano za to, że szydzili z tych co krzyczeli: niech żyje cesarz! Pan Estancelin, dawny reprezentant a gorliwy orleanista, był także na chwilę aresztowany, ale nie wiem za co. W niektórych miejscach okrzyki cesarskie miały być liczne, ale opinia ogólna jest tego przekonania, że ich nie było tyle ile się należało spodziewać, i że przyjęcie było dość zimne. Powiewania chustkami kobiet były powszechniejsze. Zdawało się, że bulwary były tylko napełnione z ciekawości. Dzieci zebrane w liczbie kilkunastu tysięcy około Magdaleny, krzyczały przez trzy go dżiny, skoro coś ciekawnpgo zobaczyły, a jak ujrzały nareszcie ksi cia prezydenta, miały z zadziwienia i wzruszenia zamilknąć. Scena ta mIała być oryginalną i zabawną. Książe przebył bulwary kłusem w 5 kwadransów. W Tulieriach znalazł całą swoją familią, a w jej gronie także margrabinę Bartolini, trzecią żonę księcia Hieronima, którą kazał z Tours telegrafem na tę uroczystość zaprosić, dla dania dowodu względów dla księcia Hieronima. Dcputacye przekupek, robotników i gmin sąsiedzkich udały się z kolei do ogrodu tnlicryjskicgo i krzyczały: niech żyje cesarz! Książe prezy dent parę razy pokazał się na ganku pałacu i pokłonił się. Wieczorem Paryż był w znacznej części iluminowany, a szynki były zapełnione robotnikami śpiewającymi i krzyczącymi: niech żyje cesarz! I rzez cały wczorajszy dzień, sprzedawano małe medaliony cesarskie z napisem: »miasto Paryż, Napoleonowi NI. cesarzowi«. Sprzedawano również rożne książeczki i wyjątki z dzienników, zastosowane do okoliczności, między "niemi broszurę: "Vive l'Empereur!« napisaną przez Achillesa Fic, byłego republikanina i socyalisiy. Był to ostatni dzień rzeczypospolitćj nawet z imienia. Dzień wprzód la P r e s s e zrobiła wrażenie, ogłaszając list p. Ducoux prefekta Sekwany, pisany roku 1848. do Cavaignaka, w którym prefekt twierdził, że jeżeli rząd pozostanie w nieczynności i nie poprowadzi wojny, rzeczpospolita przepadnie. Formalności legalnej restauracji cesarskiej, mają być ułatwione spiesznie. Są jednak szczegóły, które rząd i opinią bardzo zajmują Opinia publiczna radaby , aby cesarslwo przyniosło z sobą trochę wolności. Tego zdania jest między innymi ks. Hieronim i C o ns t i t u t i o n n e I. Czy nadzieja Francy i ziści się czy nie, to zależy od woli samego Napoleona III. Parę dni przed przyjazdem księcia prezydenta, p. Drouin de Lhuys dał obiad dyplomatyczny, dla wyrozumienia, czy dyplomacya gotowa była wziąść udział w uroczystości publicznej. Pokazało się, że mali pełnomocnicy niemieccy i włoscy, odebrali rozkaz nie unikania uroczystości, kiedy wielcy odebrali rozkaz trzymania się na stronic. Dla niepokazania rozdwojenia, rząd nie wyznaczył dla dyplomacyi miejsca w dworcu kolei żelaznej. Wiecie już, że hr. Bathiocci wypłynąwszy Z Tulonu, udał się do Tunis, Tripolis i Egiptu. Ma on mieć między- inneini misyą, otrzymania, aby po baszy tunetańskim nastąpił jego syn przyjazny Francyi, anie jego synowiec, który według zwyczajów muzułmańskich, ma prawo do tronu." Sprawa la, może pociągnąć za sobą nie małe trudności, bo doty czy zasady nienaruszalności państwa II ireckiego, której bronić będzie Anglia, dla przeszkodzenia, aby morze Sródziemne nie zamieniło się na jezioro francuskie. Jakiekolwiek są ich opinie, Francuzi radują się dziś że Frań cv a podniosła się w wadze interesów europejskich, i że mają na czele męża dzielnego, przejętego wielkiemi tradycjami Francyi. Książe prezydent ma mieć stałą wolę unikania wojny, szczególniej kontynentalnej, ale opinia mniema, że wojna z Anglią w czasie danym może być nieuniknioną. Donieśliście o romantycznem zapaleniu się jednej panny w Roanne, o uratowaniu jej przez p. Texier korespondenta Siecią, i o ofiarowaniu mu reki panny przez ojca. Dodaliście, że p, Texier jako żonaty, nic m6gt przyjąć reki młodej i bogatej. Ostrzegam was, że robicie kizywdę panu lexier, w razie, gdyby mu się kiedy coś podobnego zdarzyło. Pan 1 <xier me jest wcale żonatym, i nie on uratował rzeczoną pannę, lecz p. Destigny' korespondent jednego z dzienników Końskich, żonaty i ojciec licznej rodziny. Anglia.
Londyn, 21. Fazdz. - Wypuszczenie nakoniec Abd cI Kadera z więzienia francuskiego podniosło widocznie księcia prezydenta w oczach prasy angielskiej. Nieprzyjaciele najjaśniejsi cesarstwa narodzić się mającego czynowi temu słuszność najzupclniejszą oddają, a mianowicie przez wzgląd na sposób w jaki lenie spełniony został; czynią jedynie uwagę, że L. Nepoleon byłby lepiej zrobił, gdyby w mowie swojej do emira mebył napomknął o złamaniu danego słowa przez Ludwika Filipa. T i m e s także nieprzyjacielowi swojemu w sposób przyzwoity onegdaj szczęścia powinszowała, a wczoraj namyśliła się i wykryła, że czyn ów wielce pochwalony ma swe strony niebezpieczne. Ma ona podejrzenie, b* Ludwik Napoleon, oddając pod straż Turcyi naczelnika arabskiego, stara się zapewnić sobie pozór do przyszłego działania na wschodzie, do ścisłej policy nad morzem środziemnem i do nowych pretensyi we względzie panowania obszerniejszego nad Mryką północną. Zaiste w sercu niewierzy on, aby Abd el Kader przysięgi na koran złoiouej dotrzymał,
I ma nadzieję, że trudności odpowiedzialności jaką sułtan na siebie bi rze, podadzą niejedne sposobność do not a może i wypraw francu* skich i t. d. Hiszpania.
Madryt, d. 18. Października. - W Hiszpanii kwitnie znów jak najbujnićj 2386 klasztorów żeńskich, i młodzież niewieścia ubiega się o przyjęcie. Od chwili zaprowadzenia konkordatu istnieje w samej dyecezyi Sewilli 79 klasztorów takich z 3163 zakonicami, które się wszystkie nauczaniu lub innym celom dobroczynnym poświęciły. Przed koustytucyą było klasztorów żeńskich 6310. Prasa nasza codzienna znajduje się w nader krytyczuem położeniu. C o n s t i t u c i o n a l już zasnął, HeraIdo i Epoca wkrótce za nim pójdą, a jeżeli CIarnor Publice nędzne życie swoje jeszcze miesiąc jeden powlecze, zawdzięczać to jedynie może redaktorom swoim, którzy z poświęceniem największem przy życiu go utrzymują. Dziennik ten ma jeszcze około 40,000 realów w skutek kilku wyroków przeciw niemu zapadłych, do zapłacenia. Robotnicy jego juz od dwóch miesięcy żołdu żadnego niedostali, i żyją bardzo skromnie. HeraIdo ma niewiele abonentów, a Narvaez, którego polityki on broni, sprzykrzył juz sobie dawanie wielkich ofiar pieniężnych, jakie dziennikowi temu od chwili upadku swego złożył. Karlisto ska dawniej E s p e r a nz a, która teraz pod chorągiew królowy przeszła, ale za absolntno monarchiczne m prineipium w szranki występuje, i Espana, dziennik królowy matki, która liberalizm umiarkowany obłudnie udaje, i kiedy niekiedy opozycyą przeciw ministrom stawia, ale zawsze z rozkazu wyższego, będą pewnie z urzędową Gazetą dziennikami jedynemi, które roku 1853. doczekają. Esperanza ma najwięcej czytelników, a dyrektor jej jest bardzo majętnym człowiekiem. E s p a n a kosztuje królową matkę rocznie około 10,000 piastrow i ma tylko 1200 abonentów. Ale liczba ta zepewne się powiększy, skoro E p o c a, C l a - mor, HeraIdo, Parvenir przestaną wychodzić. Wszystkie dzienniki te niernogą dotąd jeszcze nic z polityki zamieszczać i częstokroć w kłopocie niemałym się znajdują, jak przedziałki swoje zapełnić maią. Po kilka kroć więc wnosiły już do rządu, aby klątwę na nie włożoną zdjęto. Ale len żądanie ich wprost odrzucił, i tym sposobem milcząc na śmierć skazał. Otóż to jest stau dzisiajszej prasy dziennej w stolicy; po prowineyach nie lepiej z nią stoi. - Wczoraj aresztowano jednego pułkownika niegdyś esparteroskiego, który puścił pogłoskę, że ministerstwo w niełaskę popadło. Przy sposobności tej przekonaliśmy się znowu, że polieya tajna we wszelkich kołach towarzyskich liczy zwolenników swoich, i dosyć licznych członków ma pomiędzy szlachtą podupadłą, którzy za usługi swoje płacę dość znaczną pobierają. _ Posada kapitana halabardników królowy, osierocona przez śmierć Castanosa, niema być nadal obsadzoną. Naczelnik konnej straży przybocznej ma także na' przyszłość być dowódzcą halabardników. Budżet wojskowy oszczędzi przez to 80,000 realów. Pieniądze te przez 6 lat po sobie użyte być mają na prowincjonalne szkoły wojskowe. Wiochy.
Rzym, d. 13. Października. - Od dawna nikt lu już nie wspomniał o przeprowadzeniu nowego podziału administracyjnego państwa kościelnego na pięć Icgacyi kardynalskich, jak to papież zaraz po powrocie swoim z Porliei w motu proprio zapowiedział. Wciąż jeszcze zbyt wzburzone usposobienie umysłów w kraju niepozwala na teraz o spokójnem rezydowaniu kardynałów legatów myśleć. Ale okoliczność ta, że ich prałaci niżsi zastępują, spowodowała cmin wiele, do odjęcia licznych danin, jakie im według dawnego zwyczaju składać były powinny. Z tąd w pensyi delegatów ujma znaczna powstała. Kiedy bowiem zazwyczaj mieszkańcy nowemu namiestnikowi ich prowincyi, zwłaszcza jeżeli nim byt kardynał legat, mieszkanie jego od sklepu az do najskrytszego kącika pod dachem jakuajwytwornićj urządzili, przyczem takie lud uboższy stajnie i spiżarnie w ptody surowe wszelkiego rodzaju zwykł szczodrobliwie zaopatrywać, teraz nikt o tein słuchać nicchce. Okazało się więc rzeczą zbawienną, pensyą dla delegatów tudzież urządzenie ich domu w całym kraju na nowo i w równym stosunku uporządkować, przy czem też zastępcy kardynałów legatów przed innymi delegatami prerogatyw żadnych mieć niemają. Okólnik więc w tym względzie ministra spraw wewnętrznych, Savellego, onegdaj wydany wzywa w imieniu papieża od władz spisu dokładnego wszelkich posług i danin ludowych namiestnikom duchownym państwa kościelnego zazwyczaj udzielanych, Z składu całego pisina owego wykazuje się wpiawdzie, że o niejednej rzeczy tego rodzaju na każdy przypadek ani zapomniano, ani jej zaprzedawuioną uważaćby chciano: ale" zarazem też powziąść można przekonauie, że prowincje długo jeszcze pewnie kardynałów legatów 2 ich dworawi żywić niebędą potrzebowały. Z N e a p o l u dowiadujemy się we względzie śmierci ministra policyi Pechenedy, że godny ten następca DeI Carrelta po długich bolesnych cierpieniach i wśród najdotkliwszych zgryzot sumienia, którć w dniach ostatnich do szaleństwa go przywiodły, żywot swój zakończył. Jeden z poprzedników jego, Navarro, jak wiadomo także w skutek pomieszania zmysłów umarł. Minister d'6rso, od kilkunastu tygodui chorobę złożony, został teraz przez lekarzy 9puszczony. Austrya, W i e d e ń, 20. Paźdz. - Rząd austryacki w roku zeszłym, kiedy jeszcze lord Palmerston stal u steru, wydal jak wiadomo rozkaz do wszystkich władz policyjnych, aby kontrolę paszportową dla podróżnych i tak już zbyt surową szczególniej przeciw Anglikom obostrzyć. Tym sposobem pomścić się chciano niegodnie za sympatye, jakie Anglia sprawie Węgrów i W 7 łochów okazała. Wprawdzie później, kiedy gabinet wigoski ustąpił, rozkaz powyższy o tyle cofniono, iż przecnv Anglikom obrażający stan wyjątkowy zniesiono i ich pod ogólną policyą dla cudzoziemców postawiono. Teraz zaś polieya owa stała się tak uciążliwą a przy tern samowładną, że niemal wszędzie, a zwłaszcza we Włoszech, do nieprzyjemności przychodzi. 1 ,u,o właśnie podobnie jak przedtem na Anglikach urzędnicy niżsi swawoli się dopuszczają, w przekonaniu, ie to z góry w cichości chętnie widzą, chociaż później postępowania takowe tu i owdzie odwoływać są przymuszeni. Z zażaleń rozmaitych przekonać się można, że niegościnność kraju tego nawet do najspokojniejszych podróżnych się rozciąga, skoro oni do narodowości nielubionćj przez austryacki system rządowy należą. Denuucyacye i prześladowania takowe spotykają także osoby podróżujące w interesach kupieckich, i niedawno jeszcze słyszeliśmy o kilku zdarzeniach, gdzie ajentów domów angielskich z Liverpoolu i Manszeslru w Medyolanie i Wenecyi jako podejrzanych o rozpowszechnianie pism rewolucyjnych aresztowano, i tygodniami w więzieniu trzymano, zkąd ich nareszcie dla braku wszelkich dowodów wypuszczono. Ponieważ we Włoszech jest stan wojenny, przeto żadnej stałej formy się tam nielrzymają, a dyktatura wojskowa na wszelki środek pozwala. Wprawdzie na stałym lądzie nie bezpieczno teraz roli mówcy ludowego odgrywać, ale gdzie indziej są przecież jeszcze kółka przyjacielskie, w których swobodnie w rozmowie poufnej myśli swoje objawiać można. Ale tutaj wcale inaczej. Zdrada i denuucyacye fałszywe wszystko zaraziły. Anglicy z swoim obcym niezrozumiałym językiem dobrze jeszcze wychodzą, gdyż ich w rozmowie trudno podsłuchać można. Gorzej zaś wychodzą Niemcy, którzy oprócz tego wymową swoją natychmiast się zdradzą. Dla Prusaków, niernożna powiedzieć, aby tu szczególne instrukcye policyjne były, jednakowoż rzeczą jeet pewną, że pochodzenie to bynajmniej nic jest tu zalelą, owszem powodem szczególnej baczności. Przylcm wystrzegać się wielce trzeba, aby żadnych gazet i książek zakazanych przy sobie niernieć, gdyż (o może każdego na największe nieprzyjemności narazić. - Żegluga parowa na Dunaju coraz się zwiększa Z początkiem wiosny budować ma townrzyztwo sto nowych gabarów, które będą statkami parowemi holowane, bo dolychczasowa liczba statków przewozowych pod ciężary niewyslarcza.
Kronika miejscowa.
P o z n a ń, 27. Paźdz. - Dopełniając wczorajszego sprawozdania naszego o wyborach, donosimy, że w okręgu 12 wybrano na wyborców:skiego, kupca Czapińskiego, drukarza Maynhardisa. Widać więc z powyższego sprawozdania że ludność poznańska pochodzenia niemmiicckiego i żydowskiego trzymając z sobą odniosła zwycięstwo, lubo co do liczby o mało co przewyższa ludność polską. U czynić przy tern
W księgarni Żiipaiiskiego wyszły: i) Dzieje kościołów wyznania Helweckiego W dawnej małej Polsce, przez Józefa Łukaszewicza. Cena ISO zu.
2) IjegeiHly llistorjCiBIie przez Bronisław«; Kamieńską, z 22 rycinami. Cena »0 Zł1.
SPRZEDAŻ KONIECZNA.
S ą d p o y v i a t o w Y yv Koś c i a n i e ; w y d z. I.
dnia 10. Maja 1852. Dobra ziemskie Mi.Ut%CZ€Wa y obwodzie Regencyjnym Poznańskim położone, składające się z folwarku Kar c z e w a , P los t o w a, Ja s Kół K i, Wi e l K i e L e n K i, W o l K o w a i G n ił) , z których pierwsze 5 do pow. Kością ń skiego, ostatni do pow. B u k o w s k i e g o należą, na imię wdowy Hrabi Henryka Dzieduszyckicgo, Te od ozy i z HI. Mielży ńskich i jego dzieci, mianowicie: 1) Henryetty, Amalii Maryanny Franciszki, 2) Maryi, 3) Amalii, 4) Michała rodzeństwa Hrabi Dzieduszyckich zapisane, razem z lasami na 127,540 Tal. 3sgr. 9fen otaxowanemi, przez Dyrekcyą Ziemstwa na 346,511 Tal. 26 sgr. 6 fen. oszacowanemu wedle laxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze, mają być dnia 8. Stycznia 1853. r. przed południem o godzinie 11. w miejscu zwykłem posiedzeń sadowem sprzedaue. Niewiadomi z pobytu osoby, jako to : 1) Hiabia Mikołaj" Mielżyński, 2) wdowa Paschala Poullin Maryanna 2 Ribo ute, 3) Hrabina B ry g i d a M i e l ż y ń s k a z S z c z anieckich, 4) dziedzic dóbr T r a u g o t t H i l d e b r a n d , zapozywają się niniejszein publicznie.
""OBWIESZCZENIE. - Posiadaczy listów zastawnych W. X. Poznańskiego zawiadomiamy niniejszćm, \i losowanie 4ro- i 3\% listów zastawnych w terminie S. Jana 1853. do funduszu umorzenia potrzebnych, odbędzie się dnia 2. i 3. Grudnia r b. o godzinie 9lej zrana w izbie posiedzeń Uyrekcyi Jenerał nćj Ziemsiwa, i że spis wylosowanych listów zastawnych w tychże dniach w lokalu naszym urzędowym, dnia 3. zaś po losowaniu na giełdzie Berlińskiej i Wrocławskiej wywieszonym będzie. Poznań, dnia 20. Października 1852.
Dyrekcyą Jeneralna Ziemstwa,
potrzeba uwagę, że podział na klasy ułatwia pierwszej ludności ZWYCIęstwo, gdyż do najwyższych oddziałów wchodzą oprócz kupców niemieckich i żydowskich, także urzędnicy niemieccy. Zwycięstwo więc z góry im zapewnione i dla tej przyczyny' polscy wyborcy powiększej części wstrzymują się od wyborów w Poznaniu. W r z e ś n i a, 26. Paźdz. - Złodzieje niepokoili przez pewien czas średzkie, teraz przenieśli się w powiat wrzesiński i rozpoczynają w nim swoje rzemiosło. W nocy z 13. na li. b. m. skradli gościnnemu 4 tuczne wieprze, wartości 70 talarów, które zabili w okolicy Lipia i zagrzebali mięso. Podobnie słyszemy niemal codziennie o kradzieżach i włamywaniach się złodziei u nas w mieście i okolicy. - Na dniu 18. b. m. mielibyśmy tu niezawodnie ogień, gdyby nieprzezorność pastuchów w czas temu zaradziła. Wyrobnica jedna wychodząc z domu, położyła na środku izby żarzące się węgle, aby się u nich ogrzewało jej dziecko. Jakoż dzieciak przy tak urządzonem ognisku zasiadł, a matka opuszczając mieszkanie, zamknęła go na klucz. Niedługo przecie trwało, aż słyszą chłopcy paszący niedaleko tego domu owce krzyk wielki w izbie, spieszą i widzą tlącą się w niej pościel, wyłamują drzwi i ocalają dziecko i chałupę od zgorzenia. Pokazało się z opowiadania dziecka, że się zatliło u węgli i z przerażenia uciekło pod pościel, która także się zajęła. Dziecko oprócz oparzenia nie jest narażone na utratę życia.
Przybyli do Poznania dnia 27. Października.
BAZAR: Garczyński z Iwna; Mii TOSIII« ski z Skąpego.
BUSCHA HOTEL RZYMSKI: Górilz z Berlina: Rohrich z Barmen; Krause z Berlina. Sukowicz z Blumeiifelde; Pomorski zGrabianowa. POI) CZARNYM OUfcEM: Bcnda z Goli; Mahii£ z Maa-deb-urAa HOTEL DREZDEŃSKI: Stoc z Tarnowa; Rosenthnl z Berlina; Jouannc z Malinie. HOTEL RZYMSKI: Moszczeuski z Jeziorek.
HOTEL PARYSKI: ,Lehmann z Środy; ks Bielawski z Gniezna; ks. Strybe 5l Grabowa; ks. Sniegów ski z Tulec, Meissner i James z Dębn ; .WolskI i Kamieński z Wrześni. Kiszewski z Trzemeszna; Rost z WrzesnI; Morgenstern z Lonpynu; K walewski z Stanisławowa; Johannes z Dziekanowic. HOTEL WIEDENSKI: Węgierski z Zakrzewa HOTEL BERLINSKI: Ilagelber z Berlina.
POD TRZEMA LILIAMI: Seiler z Leszna; Trawinski z Środy.
HOTEL WROCŁAWSKI: Bassi z Ceresity.
W mieszkaniu pry wat nem: Ut>rk'ooeiiii z Wrocławia;. ul. Sieroca. Nr. 8; Jasielski z Daków, ul. S. Marcina Nr. 19; Rutkowski z JaguszewIc i Łysków ski z Milcszew, ul. Piekary Nr. 11 b.
OBWIESZCZENIE.
W obwijszczeniu nnsze'm z dnia l. Października r b. Nr. 241. w dodatku do gazety z dnia 14. m. bież. umieszczonym, wytłoczono mylnie przy listach zastawnych przy dobrach M u r z ynowo kościelne na 20 Tal. Numer bieżący Jislu zastawnego 426. zamiast 126., kióry to błąd niniejszein się prostuje. Poznań, dnia 17. Października 1852.
Dyrekcyą Jeneralna Ziemstwa.
OBWIESZCZENIE W jatkach tutejszej gminy żydowskiej wydzierżawione będą \y drodze publicznej Iicytacyi w terminie dnia l. Listopada I. b. popołudniu o godzinie 41 ej w sali naszej posiedzeń naznaczonym, na rok jeden od l. Stycznia 1853. do ostatniego <irudnia 1853. siedmnaście miejsc do sprzedawania mięsa, z zastrzeżeniem p o t w i e r d z e n i a przez zgromadzenie reprezentantów. Mający chęć dzierżawienia zapraszają się na termin wspomniony, z nadmienieniem, że warunki dzierżawy przejrzeć można codziennie w biórze naszem przed i po południu, w czasie gdy w biórze urzędnicy pracuJą. Poznań, dnia 24. Października 1852.
Przełożeni Adminislracyi synagogi.
W mieście powiatowem JiOŚcijtllie jest mała kompletna drukarnia, w klórej »Dziennik powiatowy« wychodzi, księgarnia i biblioteka, zawierająca około 500 książek, z wolnej ręki do nabycia. U prasza się mających chęć nabycia, ażeby względem warunków kupna do niżej podpisanej osobiście zgłosić się raczyli. Wdowa Gratz.
Grunt pod Nr. 23. przy Sw. Rochu, składa jacy się z 2 domów i 2 mórg uprawnego ogrodu owocowego, jest z wolnej ręki do sprzedania; o cze'm bliższą wiadomość u mieszkającego tamże właściciela powziąść można. Obywatel W. Xiestwa Poznańskiego, właściciel dwóch wsi renomowany gospodarz, życzy dla większego zajęcia podjąć się zarządu obcej majętności, o ile można należącej do rzędu większych. Szczegółów udzielą W. Stefański & Comp, w Pozuaniu.
Dwie kraty z lanego żelaza, kwalifikujące się szczególniej na drzwi do grobowca familijnego, są tanio do sprzedania na ulicy Wilhelmowskiej pod Nr. 7,
Młody Polak, opatrzony dobremi świadectwy, zdolny przygotować chłopców do niższych i średnich klass gimnazyalnych, życzy sobie być umieszczonym jako nauczyciel domowy na wsi. Bliższą wiadomość udzieli W. S t e fań s ki w Bazarze.
Pierwsze piętro do wynajęcia.
Przy ulicy Wilhelmowskićj pod Nr. 7. jest do wynajęcia pierwsze piętro, obejmujące 8 pokoJOW, 1 salę, kuchnią i sklep, w razie potrzeby także stajnią od l. Stycznia 1853.: oprócz lego znajdują się tamże 2 pokoje z pomieszczeniem dla służby do wynajęcia od l. Listopada I. b.
AeFAŚwieże wędzone tłuste węgorze, Hiszp.
winogrona i nowe rodzenki w gronach, poleca Jakób Appel, Wilhelmowska ulica Nr. 9.
po stronie poczty.
Kurs giełdy Berlińskiej.
Dnia 26. Października 1852.
Stn- Na hr.
pfe. papierami - fE 1034 3+ - 144 »ł - 5 103J 3i 100 4 99 A J} - - .. - , - 1m -
92 i
I02j 103] 94 144
Pożyczka rządowa dobrowolna . . . . .
dito 7. roku 1850 . . . . . dito z roku 1b5<a . . . . . Obligi długu skarbowego. . . . . . . . . .
dito premićw handlu morskiego . . . dito Marchii Elektoralnej i Nowej .. dito miasta Berlina . . . . . . . . . . . . Listy zastawne Marchii Elekt, i Nowej dito Prus Wschodnich .. . dito Pomorskie. . . . . . . . . dito W. X. Poznańskiego. . dito W.X.Pozn., nowe.. dito Szląskie. . . . . . . . . . . dito Prus Zachodnich Bilety rentowe Poznańskie. . . . . . . . .
Louisdory. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Akcie kolei żelaznej Starog. Poznańsko
95J
97j 96 iar TARGO
Dnia 27. Września.
1852. r.
w mieście Poznaniuod do tal. I sin. I fu. tal Is'gr 2 - 2 8 1 20 - 1 25 1 18 10 l 23 1 5 6 1 10 1 5 6 l 1 Ul - - 15 25 - ?,7 - « -7 2 A 2 5 19 10 - 19 20
Pszenicy, szefel . . .
Zyta, szefel . . . . .
Jęczmienia, szefel . .
Owsa, szefel . . . . . . . .
Tatarki, szefel . . . . . .
Grochu, szefel . . . . . . . .
Ziemniaków, szefel . . . . .
Siana, centnar. . . . . . . . . .
Słomy, kopa . . . . . . . . . .
Masła, garniec. . . . ... * »z, · · Spiritusu (beczka 120 kw.)80ITrał
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1852.10.28 Nr253 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.