KRONIKA MIASTA POZNANIAkowa, pl'ar'y ukończ Ć, oddał mu Z('I)}'aJl(' już mateJ'ja.J)': II'ofE :\'liełcarze\\icz dał mu swoje wyciągi z archiwum miej.kieg-o; ks. Kowalski oJJis klasztoru pofi1ipill,-:kipg'o i pal1lie/l Bf'lwd)'ktynek. Pomagali mu także: ks. L('{)n l'rzdl1ki. Jl{)źni('jz) arcybiskup, oraz hr. Rajmlmd Skórzew"ki. "Ohraz" kończy się na l. 1793. Na kUIH'lI Pł'zC'lltno\\y ł.lIkasz,ewicz z:apowip.dział tom trz('ci, w któn m chciał opisać Poznali wspólczeny, W)TÓwnywujący, zdalli('m jego. :-i.wietn{)Rci}. swoją, dzięki staraniom l1uH!"istratu. P07na II iowi ...;tal'ożytm'/IIlI "w najśw.i,etni('jszy('h jp.go pr>oka('h, to jpt: pod .Tag-ieHonnmi i Batorym", Op'iów history("zno-"tat) stYI'Z/l-l'll mia«t poJ!:<kil'h \\ ydH1o w pierwszej połowie XIX \\ ielm ]dlka. ŻaJen nie zdobył sobie jednakże taki('j :-<Iawy, jak "Ohraz" Lukaszewil'za. Przełożono go dwukrotnie na język niemiecki. A i dziś j.eszcz£', mimo tylu wybitnych monografij źr6dlow...h ,,-yświetlających rÓżnI' zagadnienia, ZWią7aJJe z hbtorj}. mia...ta, "Ohra.z." ł,ukH«zewil'zH jest niezh.;>dny. Zawdzięc7a to ogJ'omnemu bogactwu faktÓw zaczerpniętych z pienvszej ręki. to znaczy z al'chiwł'l\v, oraz t('j oko!iczn{)śd, Żł' obejmuje ('aloM Jll'zes7In'id miasta \\ najróżn1ejszych przPjawach jego żyda. \V 20 Jat 11ÓźI1ipj uka.zal ...il) pil'rwszy tom ..J{ r I" t. k i p g o o P i s u h i s t -o r y e z II (' g o k -o ś (' i o łów p a r o c h j a I n y c 11, kościółków, kaplic} klaszł.orł-,w, ",zkólpk par o c h j a l n y (h. z p i t a 1 i i i II 11 . l' h z a k J a d ó w fi ob r () e z y n Jl y (' h w d a \\' II C j li i (' (' p. z j j p {) z n a. il k i ej", w roku następnym tom drugi. a w r. lHW-ł tom ti"Z(,(,i. Haz('m ten "Krótki opis" ołwjmnje 1300 .;;tl'On Ilrulu.. Na kościoły ł.ukaszpwicz zallat\' wał ,..:jl, jal\ l'/.ytamy w przedmowie, j:ako \la zbim')' pamiątek lIarodo\\') eh. rzucająeych światło na prz('złość narodu, jego oświat'.', oh) I'zaje, sztuki piękne i życie gospoda,rcze, Hozumiejąe dOllio!"/():-,ć pamiątek, nagromadzon,eh w ]wś('iołal'll i klasztorach, a zwl'a$zł'za ich zbiorów anhiwa]nyrh i hibljotPI'zl1)Th. al'!')' l,isk lip W{)licki w r. 1828 nakazał cluehowiei]stwu ohu arl'hidi('nvyj SIHH"z1)dzenie opisów kośdoló\\, ","ynik tp.go 7al7ądzellia II)'!. ja k piz(' ---

Kronika Miasta Poznania: kwartalnik poświęcony sprawom kulturalnym stoł. m. Poznania: organ Towarzystwa Miłośników Miasta Poznania 1936 R.14 Nr1

Czas czytania: ok. 13 min.

.roZET<' ŁUKASZEWICZ .TAKO HISTOHYKł,uk<1szewicz, bardzo. nieszczególny, gdyż ni którym ducho.wnym zdawalo. si'.', e chodzi o .spisa.nip funduszów i legatów, oraz (I spo,,6h odprawiania nabożeilstwa " poszczególnych kościołach. Luka...;zwiez kOl'zystał przecież z tych opisów, aczkolwilłk Iliedhale wykonanHh, przedewszystkiem atol,i z aktów kapitulnych i konsystarskich, a zwłaszcza wizytacyj kościelnych, z ak11')\,,' pn<;zczegMny/'h kośr.iołów, a wreszcie 7. a,rdliwum grodzkiego. To źl'Óltla wylicza 'autor w przedmowie. Z tekstu można sil; przekanać, że najważn.iejszem dla niego źródłem były wizytacjo biskupów, sufraganów i archidiakonów .od r. 1603 do. 1786. Da czasów dawniejszych najwa:żniejszem dła niego źródłem był ..L i h l' I' h e II. e f i c i o r u m" biskupa Lubr:ailski,ego z r. 15ł O.

Miłllo kOł'ztauia z tak liczn-dl WizTt:a.r:yj Lulmszewiez mógł dal' () {losz('zeg"Ółnych kościołach t'lko hardz.o fragmont.a,r ('ZIW illfol"lllHcje. gdyż tylko. niektóre wizytacj,e o.bjęły całą diocez,;!,', inne za. dotycuJ. poszczególnych archidial\iHJatów. \V przedmawie l,ukasz,ewicz usprawiedliwia tę fr:a:gmentalYczIlORĆ tem, ŻP nil" mogło być jogo. zada'll'iem pisanie histo.rjd! miejscowości, \\ których kośeio.ły sil.' znajdowały, ani hist.orj1 ich kolatorów. plehanÓw i a<;óh. które w uieh znalazły miejsc.e wiecznego spoczplku. Zadanie takie, pisze auto.r, maże być wykonane przez każdrgo. j)mboszcza miejs'cowego. O wiplu też kościołach. pisz!) Luka'3z,ewicz, nIema nic o.sobliwszego do powiedzenia nad to., ŻP zostały postawio.ne. po.święcone, że odprawiało. się w nieh nabożellstwo. że wreszcie się l"p:a1liły luh runęły ze starości. /)0 takir'h też danych o.granicza sil.' plozpważnie auto.r w wojełll dziele. Oprócz wyjątkó,v z wizytacyj i innych źródeł Łuka'3zPwicz wrdrukował w s\Vojt'm dziele wielką liczbę napisów nagrobkowych. Napisy z s'alnej tylko. katedry św. Jana zajmują IJli:;;ko tO stron druku w t.omi,e trzecim 19).

II') Hp,kopis, za\\'ierajqcy owe od!)isy nagTohków, znajduje się w hihljot{','e rogaliilskicj, nr, 200; zob. \Vojciech Kętrzyński "Bibljoteka hr. lIaezyil'sklCh w Rogalinie" (Sprawozdanie '1. czynności Zakła110\\ "al'. im. O";"fJliil,;kich za. r. J90:i, str. 4H\.

Szczegółowy OłJis kościołów }Jo<;z.'zególll-l"h POJW1:f'I17a ohszc>rny, przcszJo 100-stronieo\\ y w"l<:p, w któn III ł,u]Wf'Z:'Wil'L wyłożył początki dif""ezji poznai1skiej, jej Tallil'f' i pudzinł na archidiakonaty i dekanaty, sl'hal akteryzo\Vał ogólł1ir- f'lall kuściołów i Jdas7torów, oraz znbytków. 7najdujQ(''rh ,,'il? w nich. ich uposażenie. istniejąr.e. Pl'ZY nich bl'actw<I. /.pitalr-. f.:zJ,ólki t'lem'entarne. a wreszcie opi"ał władze duchowne dif'('czj1. I w tpj !'zęśc,i swego dzieła Łul,aszewicz ngło"ił w rałej 1'-ozI'iągloiÓci IlJaI'f'rjal' źródłowe tego r-odzaju. jak . Art'kuh' B,"artwa nhogich JIJ'ZY kościl'łe św, .Talna Chrzcicipla f'tal'f'go mia-:ta \"ał';;7HW" z r. lli46 (str. LXVIII LXXI), oraz stntut\' dla llfiU.'7y('ipli i UI'Yuiów szkół elementarnych, wnlalle \V (Jolowip ,VIII. \\"h.lnl dla diecezj,i poznail"łdej (str. LXXI -LXXV).

Osobną rozpraw£;. dł'uko\VaIH1, \\ tomip I na ..;tl'ollir- l1- 37.

ł,ukuszewicz pDświęcił sarkofagowi RolcsławH' Cł1l'(]hrf'!"O w kat,edrze pozn ail sld ej. uzasadniają.c w ni,ej p. i. doldadni!'j tezę ;;wą, w'J'ażoną już \V "Ohrazif' histOl-YCzllo-slat\'stY('Z.łJYIII miata Poznania" tom Ił, str. 104, że slynne epitafjum: .,Bil' ia.t!.'! in tumha --- Princep:- glorio'-'a l'olumba", jet ui,ezgrH11I1\'11l wmysłem XIV luh XV wif'ku". I sarkofag, POdlOdzQlY z tego samego czasu, i napis uważał 73 tak mało wartośeiowp. iż dziwi! się temu nadmiernemu zainteresowaniu niemi \v :-:wie.('j,(' na 11kmvyrn. Hozprawę tę wydrukowała najpiprw "Bildjotck'a ,"V aJ'szawska" r. 18:)7 (tum IV, str. 1 li n,), a wi<'I' pl'zl'd III,a7Hlli,piII hię pierwszego tomu "I{rótki,ego opisu". \Vreszcie w 31 lat po W} daniu "Obrazu histOl'-I'zno-st3tystycmego miasta Poznania", a VI' 11 la t po wydan in pierws7ego tomu "Krótkiego opisu historycznego kościolów (łir-cpzji pozllarlskiej" ukazał się tom pienvszy "K l' ó t k i e g () h i s t o l' y (' z n os t a t. y s t y c z J] e g ° o p i s u TlI i a s 1. i \V S i \V II z i s i oj - szym po wlie ci e krotoszyńskim od najdawni'f-'js z y c h c z a s ó waż p o l' ok 1794", W S zc.Ś l: lat późni,ej, już po śmierci autora" w r. 1875, ukaz:a.ł "ię tom drugi, p()przedzon życiorysem jego lU\, 32 stronach. przedrukowanym z tygodnjlw, .,Warta". a napisanym prawdopodohnie przez !\Ial'f'('lego M01

tego 20). Au1.o' życiorysu pisze pod konicc, że Łuka,szewicz zg-rornadził ,,\\szystk,ie niC'mal potrzehne materjaly" i do tomu h'zl'f"iego; ogłoszenie go druki(:m przez spadkobiercÓw autOl'a lUialo nastąpić nipbawPlll. rOlll ten jednakże niG ukazal się dotąd. \V przedmQwie 1100 tego, ostatniegQ dziela. swojegQ ł.u1..aszl'wicz pisze, że.. ('ho(; starzec siedemdzi.E'.,.;iąt-kilkolctni, a (JolIlIalony bardziPj niedomaganiami fizyczncmi, niż \\ lpldp,lU, od ::11'I'hhvów, je(lnak zdprydOowal si \VykOIH'Z'I (I\V "Opis", cłll'<V \\ yzyska(- materjały, które zaczął grQmadz,i( już p rZf> II 10 lat w czasi.e swej IJOodl'Óży po województwal'll: poznall"ldelll, kaliskiem i gnieźnieilskiem, odbytej z PQlercllia. i lIa koszt Edwal'lla. HarzyilskiegQ (1829 i 1830). Archiwa miust. polQżonych \V powiecie krotoszYllskim. i -RrrhiwH kościC'lnf' dola}'('7yły HIU potl'zdH1ydl materjalÓw. \YypisÓw z p07ł1allskiC'go a.I'dliwulII !!IQd/"kiegQ udzil'lil mu Józef LpkszYl'ki, archiwista.

NajeenniC'jszą C7Śl'ią dziela. jest JllonogTafja hisllH'F'zna miwstl"'zka l(obylina, Qbojl1lllj<J.('a. 2:10 stl'OIl dł'ukll, oparta. wybJcznie pra \V i e na ksi<,gach l1liej!>kich. 1\1l0.lf Pa \\' i J'l sld PO\\ it a ł t!,' vracę w l'ecell/.ji, dl'ukowallPj w "Bihljotec(' \\'an.:/awsJdej" z 1'. H70 z eutuzjazlUell1. Istotnie jest tQ pierwsza na tak \dellu.l skaI wykOonana praca hitory('zna o je\ltwlIl z miasteczek polskieII.

\Vy"iki hyly lIa ()WO czasy wrQcz rewC'laryjlll>. PJ'zedpwszy:-.tkielll okaza.lo się, że aż dQ kOo11Ca XVI wiC'kll nic hyło w H.ohyJini!> żadlH'A-o Niemca, choć miasteczko rząd/"ilo s,i prawem mag<le burskielU. Łukaąewicz bardzo silnie fakt tf'll [Jodl<1'eślił, jaho najlepszą odpowiellJ. na. fQnllulkQ \\ 11 t tJ\c C'g o, l\ctÓr) \\ :-.\VNIl "Stiidtehuch des Landes POSPJl" IQko\\allie Blin...;t i wsi na prawi!' lIiellJil'ckim lltoż:samił z Qsadz.anipul w ni.<-h l,oloubt(l\v niemieckich, czyli z niemczeniem polskieh mia.st i wsi. P()(kJlw)dł to ze swej strony Pawiil5ki 1) i h\ i.enlził, ;l,e "prze/. \\ Pl'{)wadzpni,o ln'a\\ a magdpburskiego hynajmlliC'j rozumiel nil' należy zaludniclIi-a. os.ady lliell1i.c(!klimi pl'Z h} ...;L<llIri ..' I (."t

"0) 1'l'Zypuzezellie to opieraj<1 ci, ('o 1\.OI'zy...;1al i z tego żTiorY:;lI_ IHl fakcie. ŻP :\Iotty wcif\.gn<1ł go prawic w calośei 110 s\\'oidl ..PI'.f('{'ha lIzek po JIlieśeJ(' Il'ol.naniu)", tom II, str. 2) i II. 21) ,,- l"l'I'1'1l7Jl dziela Lukus7.p\\'ieza. drllkll\\-allt'.1 \\ ..Bihljlllt'{'" \\ .Wil:', IX,fI. r. -.;11'. ':?fH--;)02,atnli zhyt otrużn", hy hdprrtzir, że napłrwu takiego wogóle nie h,ło. Nic twierdził lego leż i łuka!'zewicz, Obaj twierdzili tylko to, ŻO nadanie prawa Jiimnieckieg-o nie oznacza lo bynajmniej H<lI'uszelda składu I'lni('zlIcgo ludllośri; Pawiil'.;]d zaś (łf)dał, że o.znaczalo ono IU'Z('ł-łC\\-szystkipm nadmde owPj ludności p(wnoj samo.istno.ści. nówlIio rpwełacrjuf' hylo ukazanie, poraz pipn\'sz' w hisIOI'jogmfj,j naszej, drohlwgo mi"szczanina po.lskigo.. Po.dkreślił lo I'ÓWU ież sil nio Pn.\\ hiski, pisząc, że zlłaliśm- dotąd tylko. t) py micszczan z \'\!ielkich miast, jak Poznania, \\'al'szawy i (dai-łS'ka. lI.ż tu w hisIm'ji Koh']iłla Łukaszpwkz rozloczył pra\Hlz1\\ą 8iel3llkl;' 1)}'zl'(1 ocrami czytplników. stwierdzając. żo w ksi/;'gach miejskich kohylii!skid), od r. 1531 począwszy, nip znala;zł ani jednej skargi rodzicÓw na dzieci o luzpnł!,' jaką. ani skargi rzellli,eślników na czeladź, ani jednej skargi {} oszustwo łub krzywo.przp:ięstwo. a t"]ko jedną kargl;' o kradzież, i to na przestrzeni trzech wieków; alli jednej skargi zaś o uie\\.\ konanie lu'ze.z rzpmieślnika lm1Ow-, ez' u nif'zaplacl'lIie długu. ,,\Vichłactwo, pisze LukaszC'wicz, dziś u .nas tak 1'0\VSZPcllIH', znaucm hyło mieszkail('{)}11 da\\ nych lIIia,..;1 i miaslpc,wk polskich ledwo z nazwiska" "). Taki hymn poehwalny na eześć dawnego miastl'(,zka polskiego przypomina uiewątp1i\\ ie zachwyty .\ntonipgo Chołouiewkiego nad naszą przeszłością, kiedy to wozy, naladowane pieniądzmi skarhowemi, bezpiecznio ujeżdżały po kraju hez żadnej osłony zbrojnej. Nie ułega jednak wątpliwości, że poziom moralny nasz"('h miasteczek hył istotnie wysoki. Shderdził t.o prz,ed Łukaszewjczem ks. Antoni Brzeziilski w życiorysie ks, Andrzeja I\:iclaszewskiego, wyka/"ując. jak wielką łiczh przywódców spolpcz,eilstwa w okresie porozbiorowym, przedewsz)"stkipllI ksiży, \\ ydały miasteczka wielkol)()]<:kie 23).

2) Z()b. l'oz<lzial p. t. ..Z\\ {'7u.ip, ohYl'zaje, w's1p.f1ki, cnot.,., sIl'. (i(i---;1. 'J) X. A. BI'zl'zilh.lii ,Żywot ksil:llza _\ndl'zeja Killaszewskiego, J'f-.gell:-a S"lllinarjulIl lJudl.' \y (;ni{'źnie", Poznali, 1R{H, sIr. 17: ,.:\a dowód lych cnót i pI'zymiott)\\" dGi'l' WSPOHl!l!I'«' '1£' od dwÓch \1I'zrszlo wil'kow slan rnip",z''7allski prawi£' wyh\cznip wyl'll()wnjp Ił ilU;; kapłanÓw Kościołowi",

\\"ogólo nalpży stwierdz,ić, że Łukaszp\\'iI'z naprawdp wszeclu:tronllie starał i!,' wyświetlić życie miasteczka w przeJSzłości, mó\\'iąl" nictylko o pocztkal'h miasta i j.ego dz,iełnicach.

o jego domach i I ud IIOści ale i w!Opółżyr.iu owych clrohllych mieszczan z okoliczlu,!. s-"iachtą. i z chlopa'lni, o ci/;'żarach mioszlutńców, na rzecz panów. () eit;'żarach pail<;twowych, o zamożności mieszkailców, ich zwyczaja.ch i ohyczajach, zabawach, o życiu g'ospoclarezclll miasta, jego cechach, dokumentujc wojp wywody oh"zPl'lu'mi l11:ltprjalami żró(Uowemi, Ilrnkowallemi w tckśd,p, jak usta,wy hra<'twa kurkowego, wilkiel'z rzeźni. ków. szeweów. plócehlllików. kuśnipl'zy, kraweów, zajmuję.c(' razem około flO sh'on dl'uku. NastQIHlip ma.my obszerny i różnemi wypisami z ksiąg miejskich udokumentowany wywóJ o ustroju władz miejskil-h. f) dochodach mia.sta, jego długach, opisy gmachuw puhli('znych, kościołów i !Jmdw kościellly<-h, altaryj. Jda»ztoru Bel'llardyntJw, szpitali, szkół, J)O(laje ż)'I'inrysy uczonych i sl:lwłl\'ch Kohrliniall, przedewszystJ{!iem Andrzeja (;Iahem: koilCZY ten olH"az. poclolmic jał, ..Ohraz" nLiasta. Poznania, kronika ważniejszych wypadków. Opis po!"zczegÓh!Th wsi obwodu kObyliilskicgo poprzedWIIY jest shłstrolli('lł\v Ul zal'ysem historji wsi wielkopoJskiej \\'ogólc, a wil' szJa('ht, sołtysÓw i sołectw, młynan:y, karczma,rzy, włościan i ich ci('żaI'Ów; osobno mówi opółkmieciach, pólśladnikach, chałupnikach. zagrodnikach (hortuJani), komornikach i komornicach, porównywa położenie chłopów polskich z położeniem chJopów w innych krajach, przedewszystk1elll \\ Niemczech. \'\' (Jsohn m rozdziale mówi o kształcie wsi uaszydł, () zahudowaniach foJwurczuych, dworach szlacheckich, o uprawio roślin, chowie zwierząt domowych, o ogrodllictwif', pszcz,elnictwie, rybołówstwie, leśnictwip i Jowicctwip, a nawet Jl'dwalmictwie; mówi takż<, o administJ'aeji majątków i urzędnikach adminj,;'tl'acyjnych. jak komisarze, pod.,tarości, pisarze, kal'h-owi, włódal'ze, archiwiści (."tarający się przed-ewszystkielll o wyciągi z aktów grodzkich), klucznikach, km'jerach, dworkach i czelalzi. Nakoniecpodaje I.iczhę wsi w całej Polsce i Iich(' łndności wiPjskiej w ROl"Ollie (hyło jej w ppoce Jagi£'lIońskiej,jPgo /':llaniclll. lll'....p,,/':ł{) l-! mijjonów, a ludn.ości w ('alej Hzplit!'j 2 miljony).

\Y (ll'ug-illl tomie /':najJuje się opis trzech miasl,pczek: Borku. Krotos/':Ylla i K.oimina. :\Tajoh:"zr-l'nipjszy jest opis Borku. bo liczy jJ.l'zt'szlo flO stron; <J}Jis J{rotoszyna zajmujoe tylko- ll}'l'('szło 30 stron, a K.o1.mina tylk.o f< stron. Jaki cel ]H'zyświ.ceał Łukaszewil'zO\\i, gdy IWllIpollował swoje .ohl'azy histol''czno-statystyczne> dowiadujelllY się z przedmów, 1\tIJI't'lIIi je, poprzedzał. [tak w przedmowic do ..Oln'onI'" m. Poznania pisze, jak już wiemy, że e!wfl"iło HLU u na{rl'o'IBadZf'nie jak najwięl,,.-;z'('h nowych mat'el'jalów dla p.j,sal'/':; og-olnej hh-torjoi narodu"; był bowiem pl'zelwnany, ŻO tlpz opisem slat :t.vczn-ch, kOlleksow d pl.omatycznydl histu)"ja l'oh,l,i b'dzie zawsz.p t ]k.o hi,.-;t.orję panujących, uie dającą czytPlnihowi żadlwgo w\'oIJl'ażonia D stanie kultury n'al'.odu, jPg"o żvciu gospodal'CZPlil i sl1olpczncm. I'l'ze(1I'\\ szystkipl11. jak czytamy \\ e wstępif' do (lripln. o pow ipcio kl'otoszyilsldm, chodziło mu o \\ świt'tlpllie stanu II nrodu w okJ'esio największf'go rozkwitu, cryli w ep.oce jagil'lJońskiej, w ol,l'psip największeg.o upadku za Jana l{n.zimim za i .'\11gu"tów, .oraz \Y olo'esie IJ()wolnego d/':wigania się narodu /':a :,tauisława Augusta. Próhę takiego histOJTc/':nego przpkl'oju. al(' tylko ('rę:scif'.

"ego, lI\,,-zh?r1niająCf'g.o jf'Clynie stronę 1'f'ligijllU} i oh ('rajo\\; :-;P{)łp('zellb\ a. podjął sam Łukazewif'z w rozprawi,e II. 1. ,,\Yipk tallislawa Augll'-'ta Hważall)' p{)II \Vz!!l('rlelł1 rpligji i ohvl'7.ajo\\ w porównaniu z w il'ldl'll1 \Yazów i ohieskieg{), jako udpuwipdr na: ,,!{zut oka Ila tan. r,eligijno-ohycntjowy POlski w XVHI wicku przez \lalłrTeg.o Dzieduszyekiegu", drukowancj \V "Bitlljotece \Val'szaw:Jdej" z r. 1t;1Ł\ "). DziedllszTJ,i <lo\H)(lził, ŻP )117,\(:z nę, upadhu P.olski hyło zniwcezcni,c wpływu lIlll'!1.oWi rli;;;t " a., u /':wlas/':(,zn. /':nif'si€!llie zak.onu Jezuitów, ora/': zjawienip ,i(.' w PoJsI'l' lI,światy francuskiej. Łukasrewil'z, Ln'oni!r ppuki tanisla\\ a .\ugusta, jak.o cp.oki opamiętania się i dźwig:ania IIU1'{)

"') Tmn IV. ;:tl'. ;'13 J},

du, polemizowal 7. J>zied(ISZYl'l,illl. wykazy wal. ze wla.lIie .JPZllici, ogJnpiwszy narÓd swoim przewrotnym sposobem naunania i \\'y t:hovvywania. pl'zYJ)]'awili go o zguIJę. oraz, że okr!',- upadJui rl'!igi.iIlPgo i moralllPgo zaczął sil;' już za panowania lIajlJanlzil'j katolicki,ep"O krÓla pol"kiego. mialW\dde Zygmunta Hl. Wy'wod y swoje łuka"zewirz poparł statystyką. mhÓj"tw i illny-('h zhr{)(lni, zaczerpniętą,," wielkopobkirh ksią.g' gJ'()dzki(,]) z okresu panowania Zygmunła lIT. Skąd IHwhodzi pogląd Lukaszewicza, że tylko op1,..;- historyczno-statYi"tyczue miast i wsi mogą. dostarczyCć pelnego mat.erjału clo dziejÓw całości, a przede\\ zrstkiem nowych danych do dziej6w handlu i pl'zpmp;łu, rolnictwa, oświaty, z\\'yrzajó'w i obyczajÓw, a wreszde do dziejów wzajemnych stonnku\\ pozególl!ych warstw do siehie-? Wiemy' już, że juz arcyhiskup reofil \Volj('ki \lH.lwzal w r. lR29 dneIlowje{lsłwH swojpmn sporządzeni,p -opisÓw hi--torycznych kośeiołÓw. \V kilkanaśrip lat później Ellvlal'Cl HaezyilsM we ,,\Vsponl1lieniach \VieIlwp-ol:-:ki'" dal fa/'ys historji rolni.ctwa, przemysłu i handlu, oraz opis niektÓrydl miast i wsi w \Vielkopolsre. RÓWlIo('ześnie Ludwik Plateł" \\ Yf'tl-lił z .,Opisaniem jeogl'aIiC'Złlo-llistOlTczno-statyst y TZI1P11l woj. poznaiu;kie-go" (PaJ'-ż Ul1), a \\ r.1H1.() z ..Opballiem history r;tno,.;tat) :-.trcznem \Y. X. Pozuaiisl\..iego". Założone w r. lH:J7 J!oznallslde '1'0\\' Przyj. Nauk zaraz na po('/ątku <;weg-o istnienia (lm"l}zsy,Jalo kwest.jonarjuszf', lHającA zehl'ać mate'l'ja I do opisu hi.;tor:n'zno-statystyczllPgo \V. X. POZllailskiego 25). Lpcz jen sposóh grOlIJ'a.t7enia matpl'ja IÓ\,\ hist)ry,TzrJo(-"tH" tystyrznyc\1 zawiÓdł zupellli"e. \V tom.i,c' trze.,'im HOCZlli1\:Ó\\ Towarzystwa Przyj. Nauk z r. 18()5 (fo:tI-. H7.. lf)7) ukazal f'iQ ,.Opis "taty<:łrczny i histOl YCZIlY obwodu hOl'el'kipg"o", spurndzony p,'z,e-z Emila I\iel'skiego na p{)dstaw,ie mater.lałÓw, zebranyrh przez Towarzystwo o\Vpmi k westjon'arjuszami. A p.cnieważ ,'Ó\\ 1I0c'zpśnie !Hul ł'm samym tpInate-Hl pnwn\Vnl łlIkaszl'

2"} A. \Vojtko\\s],;j ..llbjol",ia To\\". PI'7:,j Nauk", 1!I:.'1', str 139 -....140.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Kronika Miasta Poznania: kwartalnik poświęcony sprawom kulturalnym stoł. m. Poznania: organ Towarzystwa Miłośników Miasta Poznania 1936 R.14 Nr1 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry