GAZETAo Z NA N
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1819.06.02 Nr44
Czas czytania: ok. 16 min.KlE
G O.
Nro, 44* w Srode A dnia T.. Czerwca 19i9»
Wezwanie do dobroczYnności..
Pożar ognia, "w nory z dnia 2fgo na a8my m. b na ulicy źydowskiey w mieście G n - i e i ni e wszczęty, w przeciągu godzin kilku, przeszło trzysta rodzin pozbawił pomieszkania i maiątku. Miasto, staro dawii}m sposobem ciasno zabudowane, sczególniey ulica żydowska, na małey przestrzeni znaczną liczbę domów, całkiem drewnianych, obe )muiąca, lescze nie w zupełnych dwóch godzinach, płomieniem było ogarnione. Dachy, po większey części gontami pokryte, materyały palne po składach kupieckich i w dwóch aptekach, zapasy drzewa u piekarzy, piwowarów i niektórych rzemieślników, również iak parchany drewniane, wszystko przez kilko-tygodniowe upały iaknaybaixlziey wysuszone, przyczyniły się do tak gwahownego rozszerzenia ognia, ze raumek, sczególniey przy ciasno£ci ulic, był niepodobnym. Pożar roznosił się nietylko z szybkością naywiększą, lecz wszędzie zaraz z niewymowna wzmagał się gwałtownością: gdyż na każdem mieyscu był na nowo pous\cany z przyczyn dopiero wytkniętych. Ulica z\dowska, trzy większe i naycełr.ieysze części rynku i ulica tomska, ogółem domów 235. do sczętu w perzynę obrócone. Pomiędzy rodzinami, niesczęściem dwtkmętemi, znayduia się nayznączmejsi obywatele j»i,asta tbteyszefco, kupcy wszyscy i nay<;elnieysi rze mieślnicy. BiednI z pomiędzy pogorzelców, ,któryćh.jest G£ę.śe'naywiększa, ponieważ wielu przy gwałtowności ognia zaledwie życie unieść zdołało, niemogą sobie obiecywać pomocy od dawniey zamoźnieyszych swych współmieszkańców, dzisiay współuczestników ich niedoli. JNadzieie ich polegaią na wspaniałomyślności Szanownych Współobywateli całey prowincyi naszey. Zaiste nadzieie takowe niesą płonatemi: gdyż dobroczynność Obywateli Wielkiego Xiestwa Poznańskiego w równych i rozmaitych innych przygodach świetnemi czynami/ iuź po kilkakroć przez niedawny przeciąg czasu iest dowiedziona. Połączywszy się w związek ku wsparciu pogorzelców miasta G n i e z n a , zanosiemy do Was Szanowni Obywatele! nayuśiłnieyszą prośbę: byście na ulgę niesczęśliwych dary składać raczyli. Każdy datek, bądź w pieniądzach, bądź w żywności, lub w odzieży iakiegożkoiv»iek gatunku, chociażby i naymnieyszy, z nayczulszą będzie przyięty wdzięcznością. Każdy z dobroczyńców raczy ofiarę swą do właściwego Radzcy Ziemiańskiego, lub Magistratu złożyć, od których my takowąź, d"ogą naymniey kosztowną, odbierać będziemy. 4 Nazwiska dobroczyńców przez pisma publiczne ogłos-zónemi zostaną, a sprawa z zar/ądu ofiar kilku osobom, z pogorzelców wybrać się maiącym, przez nas czasu swego, zdaną będzie. Gniezno d. 30. m. Maia roku i8ig.
Związek ku wsparciu pogorzelców NoKachi. M. Twardowski. X Jasieniec/ii.
Ehrenfeuchi. Lisiecki. Juengu.
Z Berlina dnia 29. Maia.
Przy okazyi festynu wieyskiego, na któren N. Pan zgromadził wczoray rodzinę Królewska u Siebie na wyspie pawiów, skaleczył się Monarcha w twarz z przypadkowego uderzenia, co iednak nie każe się obawiać iadDych szkodliwych skutków dla zdrowia N. Pana, ale owszem iest nadzieia prędkiego wydobrzenia. Przedwczora dnia 57. zpoludnia między 5. - 6, Jey Króiewicoska Mość, Xi<;zna C u m b e r l a n d , porodziła scześliwie Xia,l<;cla. Dnia 26. HI. b. dawał N. Królodwołanemu od Jego dworu Król. Sardyńskiemu nadzwyczajnemu Posłowi i pełnomocnemu Ministrowi, Panu Hrabi C a s t e 11 a l f er,
J.
miasta Gniezna. Schramm, Dwsp.
Mecklenb urg.
jAAAr_
MusoljJ,poźegr.awcze posłuchanie, i raczył z rąk iego odebrać odwołaiąee go pismo. Zaraz po nim miał prywatne posłuchanie akkredytowany dotąd przy luteyezym dworze Kroi. Saski nadzwyczayr.y Poseł i pełnomo.
cny Mioister, P an Baron G lob ig, na którem złoiył podobnież odwołuiące go pismo.
Cesarsko Rossyiski Generał- Major Xiążę Łapu c h i n odiechał do L i p s k a, a Prezts N aczelny S a c k d o S c z e c i n a .
Z IVars%awy ił ni a 25. Maia.
N. Cesarz Król raczył JNY W. JXX. Wo ł , ł o w i c z a, Biskupa Kaliskiego, H o ł o w c z y . ca Biskupa Sandomierskiego, Lewińskiego Biskupa Podlaskiego} mianować Senato. lami Królestwa Polskiego. s kor k o w s ki, Dziekan Katedry Krakowskiey, otrzymali order S. Stanisława drugiey klassy; R e g u l s ki Kommenttarit kor- som« pusu Kadetów, Xiądz P r z y b Y l s ki, Posiedzenie Izby Deputowanych d, tj. i Rektor szkół Kaliskich. L i p i ń s k i Członek przedmiot, który il zaprzątał, to iest: pytaKommissyi Rządowey Ośwtecenia Publiczne- nie, czyli Izba prosić miała Króla o p o w r ó t BO Rzempołuski, Pisarz Sądu Nay- wygnańców, bez różnicy, wzbudziły eyiszej Insfancyi, Ki» c e l Doktor mtdy- tak wielką ciekawość, ii przeszło 1000 osób cyny i J e s z K a Radzca urzędu Munieypał- nie znalazło w dwóch gałleryach mieysca. rego', tenże order gciey klassy; Xiądz K a- Pan C o t t o n , członek wydziału petycyów, *m'it ńs K-1- Relaor Konwiktu Piiarskiego, zdawał sprawę z 27. petecyi z N a n t e s, PaDąbrowski i Bentkowski Proftssorowie ryża, Rochelle, Colmar, Brest, akademii, T y m o w s k i Vice - Referendarz L u g d u n u i f. d. Zdanie wydziału ( 5 głosów i t. d. tenże order ftey klassy. przeciw 4) było: zos'awie mądrości i łasce Króla, czyli i których wygnańców przywołać i ułaskawić zeihce. Izba ma wprawdzie prawo, przekładać Królowi petycye; lecz wtenczas powinny bydź petycye w taynym wydziale przedstawione. W ninieyszym przypadku przychodzą petycyr z zewnątrz; pisarze; i th nie zawsze są z,laiomi, a tetu mniey ich zamiary 1 t. d. U niusi nareszcie o przystąpienie do porządku dziennego. - Pan C a u m a r t i n, podob ież członek wydziału, o<hvoły'wpł się do wit 1 K reg o podzielenia zdań w samymźe wydzńib-, do postę; owania i sposobu myślenia Króla, który zdaje się tylko ćzek.ić na petycye, ażeby przebaczyć bez róż; icy; dospokoynośii F r a n c y i i nieszkodliwośti przywołania wygnańców i t. d. - Za howawr.a pieczęci oświadczył się za porządkiem dziennym? zwracał uwagę na to, 12 - e. .. . .
lZ wszyslk le petycy. Zdalą SIę z kdnego wyĘ#H Z.odła; Że są wiednym sposobie ułożonę 5 że mnóetwo nowyehiest w pogotowiu; iż WWymrfe b e z róż n i c y obięci są tslże' Króloboycy i rodzina Bonapartego. Przyzoawał narodowi zupełne prawo'podawani; . l .. b b . b . warna petycYl, a e tez Ile prawo zapo leganIa złemu, któreby z nadużycia prawa petycyinego dla narodu, dla państwa, Izby i tra «li wyniknąć mogło, gdyby mała liczba
Od Menu dnia r$. Maia.
Na i6iem posiedzeniu Scymu Związku Niemieckiego d. 6. rn, b. była między innemi mai';3 o teraznieyszym etanie uniwersytetów Ni- miecki - h. Austrya wniosła o'wyznaczeute kommissyi z 5 członków w .celu przygotowania środków w skutku oświadczę nia ze strony Xiestw Weynnrsfekh. Wybór padł na Hrabiów B u o i-b r h u u e n s t e i n i Goltz, Pana Marteus, Baronów Wari ge n h € i m i B c r K h ę, i m. JSa zastępiów wybrano Baronów A re tin i P l e s s e n. Dnia 16. m. b, przybył W. Xiaie, SaskoWeimarski do Frai kfortu.
Z A ar au dniu 14.. M nia.
Rząd kantonu Aargawsk'ego wydał pod chuem ig. Kwietnia, względem bi zpr?eszkoA diiego obci1otlzłen1-a m. £ogu A poświęco>>'" yrb, uitawą. wyraź-jącą m.ę<t*y »m. mi: jWWel lie niepotrzeb e WiStboie konno i powozaroi podczas nabożeństw zjkazuie się pod karą 1 Franka W s A l k k polowanie, ryb < łowienie, strz-lanie i bp anie rt"ków w dni niedzielne i świąteczne z a b z u k się pod ka11 i Franka lub ośmiogodzinnego więzienia, Daley wszelkie tańce i inne głuszące żaba
*y i " d, W
Z Paryża dnia ijJ, Main.
Dnia 15. m. b. Izba Parów przviela ustawę o wolności druku w 130 przeciw 30 gło
trtolrryiomu działających i pódusczaiących buntowników, obrabiała umysły i nawodziła ie do pttycyów wszelkiego rodzaiu. Zapusczał eip w rozbiór początku, zamiarów i skutków wielu pi tycyi; dowodził, iż Król nie może tiżyć całkowitego swego prawa przebaczenia, bez odwołania nieodwołalnie postanowioneO O prawa; z e niernasz żadnego zbawienia, źadney wolności dla Francyi bez Burbonów, ie karta konstytucjina stała się potrzebna dla dynastyi, że-stanowi prawość dynastyi, lecz że dynastya stanowi nawzaiem prawość karty; że rodzina B o n a p a r t e g o wyłączona iest nieodwołalnie od powrotu, toż samo Krolobóycy, urocz niektórych wyiątków. WszyStko wiec zadać dziś powinni - od łaski Króla, niczego" zaś żądać nitraogą z mocy iakiegokolwiek uroionego prawa, iak to niedawno temu Forbin-Jansson uczynił. Wynika wiec ztąd, iż Kroi może przywoływać z wygnania poiedyńcze osoby, lecz ie nigdy powsztchnego bez różnicy odwołania przez ustawę nieogłosi. Wniósł nareszcie o przystąpienie do porządku. Mowa iego przyięta była z powszechnem upodobaniem, a mała Tylko Jiczba opierała się wnioskowi Ministra, naywieiey 12_15,11. p. Benjamin Coot (a li t Kazimierz Perrler, Bignon, M a n' u e 1, J a F a y e t t «, D u p o n t de l'Eure Bo'igne de Faye.Boyer d'Ar-censon, Cornet d'Incourt, La BourJl aie 1 C or ce 11 es. Po odrzuceniu DYtycyow zaięła się Izba rozbieraniem reszty
, ,
« 33 Francuzów, wygnanych z mocy usta-wy d 24. Lipca .815.. uzyskało ta pozwoleniepowróceniadooyczyzny. iakoto: Alix, E x c e l m a n s , M a r b a t, La m a r q u e , Lobau, Regnault de St. Jean d'Ancel» (umarł). Dejean, Garran, Bouvier Dumolani, Defermont, Cour» i n , / L e L o r g n e D U e v i 11 e . Tyeh, co nieuzyskeli takowego pozwolenia, iesta 6 : S o u U, B a s s a n o, F e l i x L e p ell? t i er, B o u l a y M e u r t L t, M e h e e, Fraissinet, Thibaudeau, Carnot, I Vandamme, Harel, Pire, Barierę, A r n a u l t, P o m in e r e ul, A r r i g h i , R e a l , M e r l i n () o n a y, D u r b a c h, Bir d n, B o r y S t. V i n c e n t, F e l i x Desportee, Cluys. Forbin Jansson, H u 11 i n, G a m i e r X a i n t es (nieiyie) i Mellinet. (AFouche?) Wielka czAść słuchaczów rozsszła siq zasmucona. Z o n y, krewni i przyiaciele wy. gi anców, którzy z zupełną nadzieią przyszli, oddalili się ze łzami w oczach, N owy zamach stronnictwa rewoluryinego, ażeby przywołać Królobóyców, >- pisze gazeta codzienna - został sczęśliwie zniwe« czonym. Z Londynu dnia ijJ. Maia.
Nigdy niezebrało się tyle członków Izby oiższey, i nigdy Ministrowie nieodnitśli - toieyszego zwycięztwa, iak wczorayszego - czora. Pan T i e rn ey wniósł o ustanowięnie komitetu w celu rozpoznania stanu DJ. rodu. "Położenie spraw publicznych, rzeki, iest pełne niebezpieczeństwa, które w nay. większą wprawia niespokoyność. Zarząd mi u znayduie się w słabych i złych rękach; obowiązkiem iest Izby, ażeby w to wey. rżała. We wszystkich kraiach E u r o p y zaymuią się o d ukończenia woyny przywroetnitm i udoskonaleniem przychodów; my sami niczegośmy oteuczynili w celu polepazenia stanu naszego. Tswiat-dzięki Boguużywa pokoiu A lecz któż się może spuścić na iego trwałość? Stan E U T o p y iest dziś wcale nowym dla nas. Dawniey miHiśmy nasze prywatne przymierza, a dziś co? Z1::ł etaiemy w przymierzu z -jma mocarstwami, lecz wAtem przymierzu ieden tylko głos mamy. -Życzę, ażeby święte przymierze, do łtórego nie należenay, utrzymało się nieraruszeuiej ale któż nam za to <<fr<;czy? Łe rza, zaraz woyeka obce wyprowadzone z niey zostały. Dla czegoźmy się udali w woynę? Nie etałoź się to dla osłabienia potęgi F r a ncyi? Przychody iey są dziś w porządku, a to sczegóbiiey za pomocą A ngl i i. F r a n c y a ma dziś wolną kocstytucyą i ograniczoną monarchią; nie była nigdy potęźnieyszą, iak teraz. Nie ieetźe powinnością naszą, polepszyć stan nasz zniscxony, ażeby na naygorszy przypadek bydi gotowemi tak we względzie Fr a n c y i, iako też A m er y ki? Dwóch poddanych Brytańskicb stracono w A m e - ryc e. Byłożby to inne mi czasy tak uszło? Ze Ministrowie nasi z takiem umiarkowaniem . ., W tt-y mierze postępują, nie można 1m mlec za złe; bowiem dziecinnością byłoby, gadać -dziś wiele, gdy mało działać możemy. Jakaż to roż-iic» między nami a owym dalekim narodem przy nieosłabiouyi h środkach posiłkowych! Powinniśmy kochać pokóy, ale też nie lękać się woyny. Dać nam dobrze , uzbn>ioną marynarkę i kwitnący stan przychodów, a świat cały wyzwiemy. Staniemy wówczas na skale, zktÓTey nas świat cały zepchnąć mepotrafi. Handel nesz w smutnym stanie, a rękodzielnicy nasi uraieraią w literaliiem znaczeniu. Ministrowie zdaią się mieć plan, rządzić bez wszelkiego planu. Nie itstże grzechem, iż Ministrowie od pokoiu mało lub nic dla polepszenia przychodów nieuczynili? Ucieka nas brzemię długów g60 millionów. Nowa pożyczka będzie musiała naymniey 8 2 millionów wynosić. Cliwiauie się funduszów tak iest wielk e l . z . żaden człowiek stanu własności ewey i , nie zna. Kto przeciwko moiemu wnioskowi głosować będzie, okaże, iż pragnie Ministerium dzieieyeze u trzymać; lecz byłoby lepiey i patryotyczoiey ze strony członków, gdyby się pisali za moim wnioskiem, chociażby ten i ów życzył, ażeby całą oppozycyą nassaiutia uowieazono. Możemyż utrzymać w śwkcie powagę 1 uszanowanie pml zarząden - iakim dzisieyszy?
Lord Castlereagh: Uczyniony właśnie wniosek, wymierzony iest oczywiście przeciw sarnym Ministrom. Co do mnie, nieihciajbym na chwilę pozostać dłużey przy moim urzędzie, gdybym stracił zaufanie Monarchy, Izby i kraiu. Ależ ia i koiledzy moi nielękamy się żadney odpowiedzialności. Co się tycze moiego przyiaciela, Kanclerza Izby Skarbowey (Pan Vansittart), zaręczyć mogę, iż żaden z poprzedników itgo nieuczyuił tyle, co on, od czasu obięcia urzędu swego po śmierci (mordfrczey) Pana P e r c e v a l. Jeżeli Ministrowie tak długo niezdolnie urzędy swe sprawowali, czemuż Szanowny rnowca nie zrobił dawniey swego wniosku? czemuż tak długo drzymał? .Brytania niepragnie .zniżenia Francyi ze stopnia narodów; życzy owszem, ażeby przyzwoite mieysce w rzędzie państw E uTOpeyskich zajmowała. Nie wiedliśmy boiu przeciw F r a n c y i dzisieyszey, lecz przeciw Francyi rewolucyiney. Co do handlu naszego, zapewnić mogę, iż w ostatnich 4. latach trzecią częścią się powiększył, i w tym stosunku przychody. Niech- będzie wzięte pod rozwagę postępowanie Ministrów podczas woyny, a prztkonaią się, iż godneiu. było narodu. Wielce szanowny mówca użala się o to, iż Ministrowie nie maią żadnego planu, żadnego systemu; radbym wiedział, iakie on ma eystema? (Słuchtfycie! Słuchaycie!). Jedynym systematem i zamiarem wniosku szanownego mówcy zdaie się bydź to, iż chciał odbydż wielką paradę swoiego woyeka i swoich stronników. (Śmiech.) Zanim obiął dowództwo, wysoce szanowni panowie z przeciwka byli prawdziwą ko-..federacyą Maratlów, i przy nim z sługa przetworzenia nieładu w porządek. (Śmiech.) Idzie o to, czyli nader szanowny mówca i ie.
n a r o d u, niź teraźnieyei Ministrowie. " Po licznych mowach za 1 p r z e c i w , wniosek Pana T i e r n e y około godziny 2. ranne y w 357. przeciw J78, a zatem większością 1 79. głosów odrzucony. Sprawa katolików (iak zawsze tak i) onegday w W)z6zey Izbie większością 41. głosów o d r z u c o n ą została. Między członkami, opieraiącemi się wnioskowi Hrabi T> o n o u g h m o re na korz>ść katolików, znaydował się także Lord We 11 i n g t o n. ( W iedtiym i «asie katolicy Irlandzcy przegrali nowo rozpoczęiy pro. es. w L o n d ynie, a Lord Wellington pro es swóy wParyiu.) A tak na teo rok nic iuź wtty materyi w Parlamencie nie usłysztmy. (!) Dnia 1 5. m. b. wyruszył z D u bii n a okręt H e n r y do A u K - C a y e s z 200 Anglikami, których Pułkownik A y r e dla woyska powstańców zaciągnął. W M o n t e v i d e o edkryto spisek przeciw Portugalczykom, rozciągaiąry się aź do Santa F e, pod naczelnictwem Booapartowskiego niegdyś Podprtfekta R o b e r t , który wraz z kilku innymi francuzami aresztowany. Lord Whitworth powrócił tu z Pary2 a. Jest to ten sam, co zawarł pokóy w A m i
«n s.
Miliryą Stanów Zjednoczonych Amerykańskich poddią na $00,000 ludzi, a może bydź posuniętą do 100,000 ludzi. 128 Prusaków opuściło J e n ę stosownie do rozkazu N. Króla
Rozmaite wiadomości.
Dnia 15. Maia r. b. odiechało z Drfzdna lalka fami'ii z żonami i dziećmi (ieden białoskóre ik, piekarz, chirurg, aptekarz i t. d.) Elbą na Hamburg do Ameryki. Tysiące widzów napełniły most na Elbie i brzegi; wielu zalewało się łzami na wit'ok tego rozrzewniającego odiazdu. W M a d r y c i e wyszła ust3wa Królewska przeciw biorącemu górę tvystepowaniu duchownych z wszech klass stanu duchownego. - Głoszono tam, iż Ministrowie przychodów i woyny wkrótce uwolnieni zostaną od swych urzędów, a Minister Sprawiedliwości l i o z a n o de '1' orres otrzyma kapelusz Kardynalski. - Warownie Hiszpańskie od Strony Portugalii śpiźuią.
W roku 1 8 16 liczo;;o w Królestwie Wirtembtrgskiem 32,26g urzędników cywilnych. Cesarze Niemieccy t ie mogli zebrać tyle żołnierzy ze wszystkich kraiów do Rzeszy Niemieckiej' należących, kiedy Turcy stolicy icli zagrozili.
Zaboyca podług własnego przekonania i zbiegu okoliczności, a iednak niewinny. (Ukończenie. ) Po takim zezuauiu nit mogli Sędziowie uczynić więićy, iak tylko karę śmierci przez koło zamienić w rozstrzelanie. Uwięziony dziękował za tę łagodność, przygotował się na śmierć iak tylko mógł naylepiey. W dniu wyznaczonym został na pbc wyprowadzony i w koło postawiony. - Przeczytano mu iescze raz wyrok; iuź ge Xiądz pobłogosławił, on ukląkł i podług zwyczr-iu oczy mu zawiązano; rześciu ludzi do strzthnia przeznaczonych czekało tylko rozkazu, a oficer któren znak smitrtt lny miał dawać, sięgał iuź po białą do tego przeznaczoną chustkę, gdy żołnierz z pHru.sz.r_eo rzędu sześciu wyznaczony.h raptem swoią broń odrzucił, sAsuulom po prawey i łewey ręce powytrącał i c h kar. - . biny , i g łoś o z a w o ł a ł : "N i e, i uź dłujey nie wytrzymam! 4 ja, ia to sam ie grena zabovea! - ten tu iest niewinny! Powszechne zadnmienie ogarnęło widzów. - Jak takowe oskarżenie siebie samego mogło byd4 zaeadnem, nikt nie poymował, a nay mb \cy osuarznny, J u l wezystko tak iasne i wyraź IL- bYlo zeznane, gdy zaś grenadyer przy sii'oity mowie obstawał zapewniając, źe przy ijorząd; y m ba<;ianju wszystko obiaśni i najm.itybztgo znaku pomieszania zmysłów u niego nie dosirztźono, wstrzymano się naturalnie z wypełnieniem wyroku i onprowadzono obudwoch żołnierzy dowiezienia, ale Itói wystawi zadziwienie wszystkich, gdy powiem, źe ten ostatni wiernie swego przyrzec czenia doirzy mał.
" N i e c h że' i tak b ę d z i e , r z e k ł ni e t y lk o i e - steui zaboycą, trzeźwym zabóycą, ale nawet złoczyńcą, kto ren j oniug uayzimnieyszego,nsrozmyślnieyszego planu działał." Już od lat dwunastu był on zabitego skrycie naygłównieyszym meprzyiacielem, ponieważ w spółsalo U ch tam ten był sczęśiiwszy i w sercu poprzysiągł mu więcey razy pewną zgubę; tylko o środki nie mógł się poiedńać z samym sobą. - Wyzwać go w otwartym boiu nie miał sił i serca, brakowało rnu zaś na eposobności do uskutecznienia skrycie swoiey zemsty. - Nareszcie wpadło mu w myśl, swego nieprzyjaciela pod czas ostatniey uczty Z trzecim pokłucie i tern samym niewinnego w podeyrzeoie zabóystwa wpiowadzić. To mu się wybornie udało. Przez iego skryte podusczenia, wsezął uwięziony nayprzód sprzeczkę, która potem do naywi<;kszey zapalczywości doszła. Wśród nayzaciętezey błotni wymknął się z izby i czatował w rogu ulicy. Wkrótce nadszedł iego nieprzyjaciel; od nikogo niepostrzłiony zbliżył się do niego i ugodził go tak dobrze w szyię, źe ten riiesczęśliwy bez naymnityszego krzyku i ięŁuupadł, zaraz potem nadszedł i drugi zataczsiąc się potknął się i upadł bez zmysłów na trupa- resztę wiadomo. Wszystko musiało potem iść podług właściwego biegu rzeczy. N a niego niepadło nawet naydalsze porozumienie. Jednak teraz, kiedy przypadkiem wybranym został strzelać do tego, którego sam w nlesczesci'e pogrążył, w fen czas niewymownie go wzruszyło cierpliwe poddanie się tego nieboraka, któren sam się trzymał za niewinnego. Sumienie w nim się odezwało i teraz żądał suey zasłużor eśy kary, którą istotnie w kilka di i I,oh IT. otrzymał.
OiiWIESCZENIE.
Na rożka JW Minislra Skarbu maią należące do Possessyi Kowalskiey w Tioianowie w Ekonomii Długo-Gośiińskiey grunta It dac e, JIY drozde licytatyi pubiiezney w dzierżawę wieczystą bydź wypusczone: do tego należy: a) ogród z i Mórg. 16 Oprę1. b) grunt orny z 27 Mórg. 44 - prętów; c) łąki z 5 Mórg. 65 d) pastwa z 1 '67. wogóle z 35 Mórg. 12 - prętów. Magdeb. gruntu użytecznego składaiące się, w kupne włącznie z wartością kuźni domu mieszkalnego, i stodoły na 90. Tal. 15. dgr. 6. den wyrachowane, kanon zaś wieczysto dz.erżawny na 21. Tal. 3. dgr. włącznie 5. Tal. wzlocie, ustanowionym został. Celem wydzierżawiania wieczystego possessyi rzeczoney, termin licytacyi na d z i e ń 27. Wrz eśnia r. b., przed południem o godzinie o)J;ey zrana w Mściszewie pod Murowaną Guśhną, przed Kadzcą Regencyjnym W. Stnitzltm wyznaczono, na który wszyscy do obięcia dzierżawy wieczystey zdolni niineyszym się wzywaąi. JC.uidycye wieczysto dzierżawne, mogą tak w urzędzie ekonomii Długo gośiińskiey, iak rowi.itz w Registtaturze ekouomiczney Regencyi tuteyszey bydź przegiąnanemi.
(Jbi ACi1. w posiadłość possessyi w mowie będącty, na dzień 24. Kwietnia 1320 postana wia się. Poznań dnia 7. Maia i8tQ, Królewsio- Pr1-L,sk A a egencya II.
" Z A pdZTSfANIITE DYI rAE NE "" Gdy .Bracia Alvyztsz Efraim i Sedig Efraim Remak, tuteysi handlerze skór, przeciw ich' Wierzycielom wnieA'l o udzielenie dobrodzieystwa ustąpienia ttcibr, przeto na maiątku ich. w dniu u. Marca r. b. konkurs otwarty został.
-«
Zapozywaią, się przeto wszyscy c i, którzy
$*e ten-eye do nich maią i mlec mniemaią, aby się w ciągu trzech miesięcy, naypoźniey zaś na terminie zawitym likwidacyinym dnia 3 t. Sierpnia r. b. brana o godzinie lotey przed Deputowanym Htb , tttwin Konsyliarzem Sądu Ziemiańskiego, osobiście, lub przez dostatecznie umccowanych pełnomocników, na których tym, ktorzy w osobistym stawieniu się przeszkodę doznaią, Ul Trr. lanmv skiego, Oiuihilma i Milt«/ sf(. edfa, Kommissaize S prawiedliwośei, prz e dstawiaią się stawili, pretensye swe likwidowali, rzetelność ich udowodnili, końcem tern Hiaiace dokumenta i pisma złożyli, a potem mniesczeniu ich w wyroku klassyi' kacyinym 3 .. .
} } }
@czekiwah.
stwa prekhidowanemi zostaną, 1 to ira tylko przekazali« m zostanie, co po zaspokoieniuzglaszaiących się Wierzycieli z massy pozostanie, Tym -wierzycielom ktcrzy dla odległości zamieszkania, i nieznajomości wmieście tu. teyszetn sianąć nie mogą, Kommissarze Sprnwiedliwośti Muller, Miiidstae ilt, Łukaszewicz i Pt z? palko w xki, proponuią się na Mandatarauszów , którzy itdnak w plenipotencyą i itiformacyą do&tateczrią opatrzeni bydź mU8ZI, Poznań dnia 10. Maia IS19.
Kró l ewsko - P i u s l i Sad Ziemiańtti, v . Kryger. OB W I F S C Z F N IF -Dl v » , i - r-JI rr - - «u Dobra Mączniki U ieyno, Zrzenica i Wioq * - »- - - j i L I I stówo do pozos'aiosci «negdy Jana LU1-l2ll.{
prze rąccmu wydzierżawione JI-'dz maią Do »t1zane zostanie. bycia licvtaryi w tey mierze wyznaczyliśmy Z ress-.tą uwiadomiamy Publiczność, iako- termin wyznaczony w interttstc ninieyszem p ze/o Zapozew Edyklahiy z dnia ! 19d Marca r b.
termin zawity iia dzień 14 1JIpca r. I> pr ed Konsyliarzem Sądu Ziemiaiiftkiego, Ur. Jrhb dmaf, pr/.ez Zapozew niniejszy zawieszoi.y »ostał.
P o z n a ń dnia 15. Kwietnia 1819.
Kxolevysko- Pruski 63d Zierniańblji.
v, A' f } j « f.
ZAPOZEW EDYKTALNY.
N ad pozostałością zmarłego w mieście tutćyszym, n 'gdy Ignaeega Fr Hhtńskiegoi, Tr.iktyera na w n u s e k hukeessorow iego process »uJcceseyino-łikwid.icyiny otworzony /o;>K>ł.
Zapozywamy przeto ivsz,stki h którzy do tey pozostałości pr*-tensy- mieć m:iiemaią. aby <<ię w ciągu je U mieskcy, a naypoźniey na terminie zawity m, w dniu 21. Września r b. i e %0 zinie lotey z rana pr/ed Deputowanym Konsyliarzem Sądu naszego Myli, wyznaczonym albo osobiście, albo przez Mandataryuszów dostatecznie wylegitymowanych stawili, pretensye swe likwidowali, i ściągaią. e się do tego dowody zroi\ii i dalszego sądowego postęp wania, i urniescz»nia ich w przyszli y lokacyi spodziewali s ę. Ci którzy ani się nie/głcszą ani w u i minie zawitym niestanąr, wszelkim prawem prermzeńir. a dzieli 5. Czerwia r. b. zrana o go'izinie gtey przed Deputowanym kc lisyli,i:zcm- Sądu naszego- Issuer, w izbie posiedzeń Sądu -aszego, i na takowy o<ho dzierJUwrenia maiący« h wzywamy, a wi<;ay dainty z zastrzeżeniem postanowienia hLrn opitkuńczegu prl .yderżtiaa spodzit w.ić Ę. mi że. Warunki dzierżawy , opis dóbr kaidego czasu w naszey Registraturze pupillae lity przeyrźane by.'z TO ą. Poznań di ia 10. Maia 1319.
Króiewbko-Pruski. SAd Ziemiański« v. Kryger,
OBWLESCZENIE.
Dnia 7. Czerwca r. b. ziana o godzinie 9.
niektóre do tnassy konk;i;sowey staro za konne» go Jrhitr Komch na!«-:' .ące konfitury i soki om 4<1> achii lików czaaiego mydła w domu IXXl N rern 107 przez tłumacza Prześwietnego Siclji Z etniańskiego HepKe, na ulicy Szerok ey naywięc-y daiącemu za gotową zapłatą w kutan* cie przi dane bydź maia. Poznań dnia 17. Maia 19i9.
Królewsko- Truski Aąd Ziemiański, v. Kry g « r.
Dodatek
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1819.06.02 Nr44 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.