GA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.06.10 Nr132

Czas czytania: ok. 9 min.

JQ Wielkiego li

TA

Xiestwap O Z N A N S K I E G O.

Nakładem Drukarni Nadwornej Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowshi.

JW 1.32. - W Poniedziałek dnia 10. Czerwca 1833.

Wiadolllości krajowe.

Z Berlina, dnia 6. Czerwce.

N. Pan raczył Professorowi Dr. Łobeck w Królewcu nadać przydomek Tajnego Radzcy Regencyjnego i patent jego własnoręcznie podpisać. J. K. Mść Xiążę Wilhelm (brat N. Pana), J. K. M. Xięźna WiIhełmowa, dostojnajego małżonka i dostojne ich dzieci Xięźniczka Elżbieta i Mary a, oraz Xiążę Waldemar K. Mość udali się stąd do Homburg von der Hohe.

iWfHWWWUU Wiadolllości zagranICZne.

N i e m c y.

Z Frankfurtu n. M" dn. 31. Maja.

O krwawych wypadkach w Biwaryi nadreńskiej nadeszły tu następujące wiadomości ze źródeł autentycznych: Wiadomo już z doniesień gazet, że ze strony Król. Baw fc, z du obwodu Reńskiego sprężystych uzyto srod» s.'w, aby w tym roku zapobiedz powtórzeniu podobnych wypadków, jakie w roku zeszłym w Hambach zaszły. Srodki te wydały też pożądane skutki, edy dn. 37. m.. k tadwo kilkaset ludzi na gora« HambaeusfcleJ, osadzonej pocztem wojska, się zgromadziłoś ale i ci nawet wkrótce siej rozeszli, gdy im zabroniono śpiewać pieśń Marseillaise, tak dalece, że w południe góra prawie zupełni pusta była. Po południu, wbrew rozkazo 1 zwierzchności, kilku oberżystów znowu Się na górze pokazało, nad szło za nimi kilka: dziesiąt osób, a gdy wino umysły rozpalac zaczynało, zaczęto znowu wyśpiewywać Marsellaise poczem owym oberżystom rozkazano, aby się natychmiast oddalili, o .też nie: zwłocznie nastąpiło. Razem z nimi odeszli tćż wszyscy goście, a tak na górze znowu samo tylko zostało wojsko. Ale stanąwsz,y, u stóp góry zaczęli odchodzący nagle wsrod okrzyków: "Niech żyje wolności" śpiewa« pieśni buntownicze i łajać żołnierzy na górze stojących, poczem oddział tych e wypr wiono zaleceniem, aby wezwał niespokojnych do 'rozejścia się. Przy nadejściu żołniersy gromada się rozproszyła, a wojskowi powrócili. kilka tylko «sób zostało na miejscu, które aczepiając pojedynczo idących żołnierzy, tychże nożami ranili, poczćm. be op.oru wielu przyaresziowano. Wszakze kil u zołnierzy puściwszy się za uchodzącymi w p goń aż do Mitielhambach,. został? pr wniJściu do tej wsi wystrzałami z fuzyi przyjętych, poczem oui równie ognia dawać zaczęli. Skoro ogień t«a Karnbinowy aa górce ueły we natychmiast do Hamb-cb, puczem trzech owych chłopaków, którzy naprzód strzelać zaczęli, po zaciętej z ich strony obronie prr areeztowano i pod Sąd oddano. StosownIe do świadectwa przytomnych napadnięto naprzód żołnierzy, którzy wtenczas dopiero, po doznanej napaści, broni użyli. W H arnbach raniono człeka z dwoma dziećmi w nogę, których'" natychmiast oddano pod dozór doktorów. Żandarma jednego ciężko skaleczono pchnięciem sztyletu; sprawcę uczynku przydybano. - W N eustadt dnia tego smutne zaszły wypadki. N apadnięto i zelżono patrule; co większa, gromada około $0 ludzi kusiła się gwałtem wziąść działa. To spowodowało wojskowych do użycia siły oręża. Rozwinęła się zapalczywa walka, nareszcie za pomocą załogi N eustadzliej rozpędziły patrule pospólstwo, j ak że o godz, 10. ulice miasta puste były, Żołnierzy zelżenie i drażnienie, przez cały dzień doznawane, w najwyższym stopniu rozjątrzyło. Czeladnika z N eustadt zabito na miejscu, a przeszło 20 osób ciężkie odniosło rany. Aż do dnia 2y. epokojność nie została zakłócona. Z dnia 1. Czerwca.

Wczoraj otrzymaliśmy tu r Homburg von der Hohe wiadomość, że osadzony tam w więzieniu Dr, Breifenetein wraz z Polakiem, przyjacielem ewoim, w nocy z d. 30. na 31. Maja zemknął. Obydwóch ścigają przez listy gończe. Listy prywatne dodają, iż ucieczka ta dla tego bardzo dziwna, że uwięzieni przebyć musieli troje zamkniętych drzwi, a potem za pomocą powrozów spuścić się na ulicę. - Z Manheimu donoszą, że granica Bawaryi nadreńskićj od kilku dni zupełnie zamknięta, zapewne z przyczyny niespokojności wHarubach i N eustadt. Zbywa nam też istotnie na wiadomościach z okolic tamtejszych, SztJajcarya.

Z Bern, dnia 30. Maja.

Słychać, źe Polacy potajemnie ciągle jeszcze wchodzą w granice nasze; w tutejszym kantonie ma ich już być około goo. Niderlandy, Z H a g i, dnia 30. Maja.

Czynią tu już przygotowania do przyjęcia wracających z Francy i jeńców naszych wojennych.

B e 19 i a.

Z BruKelli, dnia 30. Maja.

Journal d'Anvers wyraża, iż nie zapoznawa korzyści, które dla Belgii z przedugodnego, w Londynie zawartego traktatu, wynikają, kiedy taką drogą położono koniec niepewności nieprzyjaznych stosunków między obudwoma krajami, wolność żeglugi na Skaldzie zabezpieczono, Hoj andyą dla wywozu produktów prowincyi Hennegau i Leodyum otworzono i taki status quo zatrzymano, który względem posiadłości terrytoryalnych i zapłacenia części długu, przypada ącej na kraj stosownie do traktatu pod dn. i5. Listopada, dla Belgii jest korzystnym. Wszakże pominąć też nie można, źe owemu traktatowi, stanowią. cemu . istotne przywileje Belgii, od którego rząd nigdy nie odstąpić uroczyście przyrziVł, w obecnem i przyszłem onego wykonaniu bar. dzo uwłaczano. Traktat przedugodny nie uznaje ani niepodległości Belgii, ani Leopolda Królem onej; odejmuje on Belgii wolne prawo rozstrzygnienia wojny albo pokoju i osłabia wolą rządu. Co większa znosi on (czego przynajmniej z milczeniajego się dorozumiewamy), ot Y artykuł traktatu z d. 15, Listop., stosownie do którego żegluga na rzekach i kanałach, wiodących od Antwerpii do Re n u, miała zostać wolną i umiarkowanym tylko podpadać opłatom. Belgia zatem względem tych rzek i kanałów w rownetn będzie położeniu, jajc Niemcy, które zamiast tą się puszczać drogą, morzem związki między Antwerpią i Renem urzą. dzić się starały. U ciążliwa więc część przedugodnego traktatu względem portu Antwerpskiego i handlu w ogólności, polega mianowicie na odosobnieniu portu tet,o przez odjęcie mu związków z Renem, a to odosobnienie dopóty trwać będzie, dopóki inne komunikacye nie zostaną otworzone.

Pan burlet de Choquier, były Regent Belgii, wyjechał onegdaj stąd do Paryża.

Francja.

Z P a ryż a , dnia 30. Maja.

Na posiedzeniu wczorajszem Izby Deputowanych, przerwał tok debat Generał Lafayette, żądając od Ministra spraw wewnętrznych odpouiedzi na pytanie, ktoreby chciał przełożyć względem spotwarzenia Polaków. (Zamieszanie,) Generał oświadczył: »Hęczę Panom, źe Minister sam życzył, abym te pytania powtórzył." Minister odrzekł, że da żądaną odpowiedź, twierdził wszelako, źe życzenia wspomnionego nigdy nie wynurzył. (Wezwanie do porządku dziennego.) Generał Lafayette: "Pytania moje dotyczą się nietylko Polaków, lecz honoru całej Francyi. Jeśli Izba ich słuchać nie chce, każę je drukiem ogłosić; podciąć pod zdanie i sąd narodu. (Wielka wrzawa.)" Minister spraw wewnętrz nych: "Niech Izba rozstrzygnie, czy chce słuchać tych pytań, czynie. Zresztą postępowano z Polakami ze strony rządu z jak naj wi ę ksz ą ludzkością i uprzejmością" dopóki nit nIe S żyli osoby Króla; natenczas rząd był zniewolony użyć środków gwałtownych." Po długiem milczeniu odczytał Generał Lafayeite szereg pytar? względem oddalenia Polaków z depotu Bergerac, Minister ponowił swoje oświadczenie, zaręczając uroczyście całemu zgromadz eni u, źe niepotrzebnej srogości wcale nie użyto. Generał Garraube osobiście się przekonawszy o krokach rządu, potwierdził to, co Minister powiedział, i na tern cała rzecz się skończyła.

Hi s z p a n i a.

Z Madrytu, dnia 17. Maja.

Gazeta tutejsza ogłasza rożne postanowienia Królewskie względem wykonania przysięgi. Przeznaczono Arcy - Biskupów i Biskupów, klórzy mają być obecni na tej uroczystości. N akazano władzom, aby 35 Grandów hiszpańskich na tęź uroczystość wezwały. Arcy Biskup Toledański odbierać będzie przysięgę. Ministrowie i wyżsi urzędnicy mają się znajdować przy rozpoznawaniu pełnomocnictw Deputowanych z miast i wsi. Czynią eię ciągle przysposobienia do wzmiankowanej uroczystości. Przeszło 14,000 wojska wszelkiej broni przybędzie do stolicy, InfanlDon Sebastian wraz z małżonką swoją odbywa kwarantanę w Viilaviciosa; słychać, ii przybywszy na granicę, nagłe zachorował. Itifint Don Carlos znajduje eię jeszcze z rodziną swoją w Lizbonie. Wkrótce ma być ogłoszone postanowienie względem losu wychodźców. Wielu z nich umieszczono juz w pułkach, i tylko najniespokojniejszych oddalono ze stolicy, i posłano do miejsca ich urodzenia. Donoszą z Vittoria, iż tarn nagle przybyło kilka oddziałów wojska z St. Sebastian i Painpeluny. Połowa przybyłego wojska udała się do Sanglona. Zdaje eię, iż wiadome są nazwiska przywódzcow, bo już kilku aresztowano. Bieg gońców między Paryżem i Madrytem jest od kilku dni bardzo częsty.

ROZlllaite wiadolllości.

Pan Saphir, jeden z najilowcipniejszych żyjących autorów niemieckich, zachorował w Monachium na hsbrę nerwową i wątpią, ażeby wy. zdrowiał. Józef Tren tsensky, właściciel zakładu litografii w W i e dni u, oirzyiiiał właśnie przywilej na tak zwany, papier dokumentowy. Już nazwa papieru tego okazuje, do czego uiyty byćmoże, i szczególnie dla adwokatów przydatny. N a papierze tym poznać wszelkie wyskrobywanie liter, liczb, zgoła każde fałszowanie pisma. Dowodzcą korpusu gwardyi Królewskiej i Adjutantem nowego Króla Grecyi jest Demetry Bozzaris, syn sławnego Marka Bozzarie, wychowany w Monachium, który wspólnie z Królem Ottonem uczył się różnych nauk. Kolegium de propaganda fide w Rzymie, położone w bliskości placu hiszpańskiego, i przeznaczone dla kształetnia młodych Afrykanów i Azyatow, którzy później jako miesyonarze do ojczyzny swojej posełani bywają, roa drukarnią, odbijającą dzieła więcej jak w 40 językach, Alexander Dumas, w Paryżu, zsjęty jest gorliwie dziełem historycznero, którego dwa pierwsze tomy pod tytułem: Clironiques de i'liistoire de France, w>jdą niebawem z druku; bynajmniej jednakie nie przestaje pracować dla teatrów. Kapitan okrętu francuzkiego '" Casimir", P.

Lecomte, który Buenoe-Ayres dn. 12. Listopada 1832. opuścił, przybył do Hawru dnia 17. Stycznia 1833« Podczas pobytu swojego .w Bueuos-Ayres widywał często Kapitan Pana Bonpland, który d. 24. Sierpnia roku zeszłego przybył do tegoż miasta, i bawił tara aż do Października, skąd wgląb kraju odjechał. Pan Bonpland posiada piękne zbiory i acz«.

kuje korwety Jub gabarry rządu francuzkiego, by te do dziejów przyrodzenia należące skarby do ojczyzny odesłać. Sam zaś nie ma jeszcze chęci wracać do Europy; ciągle w najlepszem znajduje się zdrowiu i zawsze zajmuje się jeszcze pomnażaniem zbiorów swoich. Okręt Irancuzki "S il tnc e" wpłynął do H awru z io,coo papug; donosząc tę wiadomość pewna gazeta francuzka dodała: La Sihnci Jera du bruit dans les deux mondes.

Wyszydzając teraźniejszą manią wynalazków pisze pewny dziennik francuzki: źe wynaleziono Jaski przechadzkowe, które, nie potrzebując ludzi, same się po ulicach prze* chadzają. Koń arabski, na którym N apoleon jeździł, na pierwszy rzut oka nie okazywał wartości swojej. Lecz zaledwo dobosze zabębnili marsza, dając znać, źe Cesarz na koń wsiada, wnet ów rumak podnosił się 2 dumą, poruszał głową na wszystkie strony, rył kopytem ziemię i dopókąd nie zsiadł z niego Cesarz, był najpięku-ejszym koniem, jakiego widziano kiedy. Pisze o tern szatny Napoleona Conetant w swoich pamiętnikach i sam Cesarz także przytaczał to przed Las Castsetu, jako duwo !, źe zwierzęta w temperamentach swoich odmieniać się, umieją. kształcą się obracający pieczyste, jtstto miasteczko Morey, w departamencie Jury. Stamtąd ci artyści kuchenni udają się do Lugdunu, Paryża, Orleanu, do Szwajcaryi, a nawet dalej.

OBWIESZCZENIE.

Polowanie na polach dawniej do dóbr maltańskich należących wsiów czynszowych, wsiów Krzesin i Rabo wiec, od dnia i. -Lipca 1833., na trzy po sobie następujące lata, w drodze licytacyi publicznej wydzierżawione być ma. Do wydzierżawienia tego termin licytacyi na dzień 24. Czerwca r. b. o godzinie 10- przed południem wyznaczyliśmy, w Sali obrad naszych wielkiej w Poznaniu, i tym końcem chęć dzierżawienia mających do czynienia podań wzywamy, Przyderzenie od zezwolenia naszego zależy, Poznań, dnia 23. Maja 1833Król. Pruska Regencya, Wydział poborów stałych, dóbr i lasów rządowych. OBWIESZCZENIE.

WVVni Interessent, którzy półroczne prowizye w terminie S. Jana 1833. do Kassy Prowincyalnej Ziemstwa płacić mają, zastana WWnych Kuratorów Kassy od godziny gtej przed południem, do godziny I, po południu, w Izbie Kassowej, wyjąwszy dni niedzielne i świąteczne. Termin płacenia zaczyna się z d.

ezy się z dniem 26. Czerwca r. b, do dnia tego prowizye zapłacone wtenczas od takowych półroczne przewłokę zapłacone być muszą. Posiadaczom kuponów wypłacone będą prowizye od i. aż do 15. Lipca r. b., lecz rylko W godzinach wzwyż wymienionych, wzywają się zaś ci, którzy na więcej jak jeden kuponów i różnych dóbr wypłaty żądają, aby dla ułatwienia czynności takowe podali Rendantou i z podpisanym przez nich wykazem, któryby numer, ilość i nazwizko dóbr, oraz z każdych dóbr osobno zebrane kupony obejmował. - Przypominamy także obwieszczenie nasze z dn. 16. Stycznia r. b, względem wydania nowych kuponów. P o z nań, dnia 7, Czerwca iS33Dyrekcya Prowincyalria Ziemstwa.

ZAPOZEW EDYKTALNY.

Na wniosek Dr. Douglas Kommissarza spra wiedliwości jako kuratora pozostałości w dniu 34. Grudnia jg2i. r, w Rawiczu zmarłego Loebel Abraham Li tta u, zapozywają się niewiadomi eukcefiBorowie na termin przed Delego

16., a KOIIGdyby nie zostały, prowizye rawanym Dr. Langenmayer Referendaryuezem Sądu Ziemiańskiego na dzień 20- Marca r. przyszło zrana o godzinie g. w tutejszem pomieszkaniu Sadowem wyznaczony, końcem podania i usprawiedliwienia ich pretensyi sukcessyjnych, pod tym rygorem, iż w razie niestawienia się, z pretensyami swemi do pomienionej pozostałości prtkludowani zostaną i pozostałość takowa jako dobro bez dziedziczne skarbowi przysądzone będzie. Wschowa, dnia 9. Maja j 833Królewsku Pruski S ąd Ziemiański.

A U K C Y A.

We wtorek dnia 1 8- m. b. przed południem od godziny 9. do 12., i po południu od godziny 2. do 6., sprzedawaną będzie drogą publicznej aukcyi w domu Nr. 424. przy Garbarskiej ulicy część pozostałości Kommissarza sprawiedliwości Petersen , składająca się z mebli, odzieży, bielizny i pościeli, jako też wiele książek prawniczych. P o z n ań, dni a 7. C z e rw c a 1833.

Castner, Król, Kommissarz aukcyjny.

A U K C Y A.

W środę dnia 19. m. b. i dni następnych przed południem od godziny 9. do 12, i po po» łudniu od godziny 2. do 6., sprzedawane będą w tutejszym zamku Xiążęcym sposobem publicznej licytacyi, meble, pościel, suknie, sprzęty gospodarskie i kuchenne, kilka dobrze zachowanych ptaków wypchanych, pewna ilość instrumentów dętych, około 100 butelek wina szampańskiego i pięć sznurków pereł oryentalnych, Wino szampańskie spizt dawanem będzie od godziny 11. do 12, a instrumenta i perły dopiero po południu. P o z n a ń , dni a 7, C z e rw c a i 83 3 - Caslner, Król. Kommissarz aukcyjny.

Wyciąg Z Berlińskiego kursu papierów i pieniędzy.

Papiera- 1 Gotowimi 1 z fi $ po po Obligi długu państwa 97 III, Obligi bankowe aź do włącznie

Dnia 6> Czerwca i 833.

,"n,

Zachodnio- Pruskie listy zasta

Listv zastawne W. Xicstwa] Poznańskiego... .

Wschodmo- Pruskie l Śląskie ....... j

«W! 99! 1m ,

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.06.10 Nr132 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry