POZNANSKIEGO

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.06.20 Nr141

Czas czytania: ok. 19 min.

Nakładem Drukarni Nadwornej JOehtra i Spółki. - Redaktor: A. Wannowshi.

e». i

JW 141. - W Czwartek dnia 20. Czerwca 1833.

Wiadolllości zagraniczne.

Królestwo Polskie.

Z War s z a w y, dnia 15. Czerwca.

Jarmark na wełnę zaczyna się u nas d. 17.

b. ro. i uczyniono juź w tej mierze potrzebne przygotowania. Wszelako aż dotąd nie przywieziono jeszcze we*lny na przedaż; i tylko przybyły zapasy przez cudzoziemców już zakupień«. Podwyższenie ceny wynosi przy niektórych gatunkach 60 na sto, przy innych zaś 50 na sto. Cena tej, której jeezcze nie przedano, jtst tak wysoką, iż nie ma kupców na nię. T u 2 C Y a.

Z Konstantynopola, dn. 23. Maja.

Do dnia wczorajszego nic jeszcze dokładnie nie wiedziano o układach z Ibrahimem Baszą, a z mnóstwa rozchodzących się pogłosek niepodobna dojść prawdy. Zdaje się, ii nietylko idzie o odstąpienie obwodu AdaSiy, tytułem dzierżenia, lub bezwarunkowo, lecz zachodzą trudności w oznaczeniu granic rzeczonego obwodu. Osoby godne wiary sapewniają, iż Sułtan przyjął wszystkie żądania Ibrabima, i bezwarunkowo zezwolił na przyłączenie wzmiankowanego obwodu do krąjów odstąpionych już Mehmedowi Alemu

prawem dziedzicznej lenności, i że tym sposobem uchylono wszelką przeszkodę do zawarcia ostatecznego traktatu. Ibrahim wydał rozporządzenia względem odwrotu, i za 2 tygodnie przybędzie do nowej granicy krajów ojca su ego, A u s t 2 Y a.

Z Wi e d n i a, dnia 4. Czerwca.

Baron Maltzahn, Króleweko-Pruski Szarabelan, nadzwyczajny Poseł i pełnomocny Minister przy dworze tutejszym, zakończył życie dnia wczorajszego. Xiqzna Angouleme używa przeszło od ach tygodni wód w KarIsbadzie, dokąd takie przy« był P3ll Chateaubriand z Pragi (w Czechach;, i ma kilka dni bawić. Spodziewają się także W KarIsbadzie przybycia Xiecia Bordeaux.

Przybyła tu Hrabina St, Aulaire, małżonki Posła francuzkiego, z rodziną swoją, i wkrótce będzie miała zaszczyt być przedstawioną NN. Cesarstwu Jchmość.

Z Tryestu, dnia 30. Maja.

Okręt, który po igstodniowej żegludze zawinął tu zSmyrny, donosi, iż przed tamecznym portem znajdowało się 15 statków wojennych francuzkich. Niedaleko Vurla wi« dział 2 okręty liniowe francuzkie i 3 fregaty, a przy Calabuiun jeden okI4 liniowy i jedne, ihł* wypłynąć z AI'Xaridf)i, gdzie jednak uuzcmyb-al) .siq pogłoski o pokoju. W ł o c h y.

Z R z y m u, dnia i. Czerwca» W Perugia przyarteziowano nanotvo kilkanaścieosób, które nie chciały być posłusznemi rujl3ZOUI rządu. Dwaj znamienici kawalerowie, młody Marchese Piazza i niejaki P. Hartolucci, zostali w ucieczce ujęci w miasteczku Gobbio, i mają być osadzeni w więzieniu na zamku Civita Caeleliana. W tych dniach Kardynał Gamberiui, Sekretarz państwa, powtórnie obostrzone wydał prawo, zabraniające noszenia broni. Zakazano mianowicie nosić przy sobie maje noże kieszonkowf, ostre i obosieczne. Życzymy bardzo, aby bacznie czuwano nad wykonaniem rozkazu IcgO.

Z Hononii, dnia 4. Czerwca.

Ojciec Ś. kara) w czterech J egacyach, BoL»gft», Ferrara, Ravenna i ForJi uformować korptii r. chomików, mających się przyczynić du uirzyrnania SiWkc jmhś{ ii 1JDlm1m11i11zq.ł j., Qfpus <eq "Och' twikow- Papieskich" składa się, j 4 brygad, z kinr>rh każda ma nazwę iegacyi, do której naj eiy. Całym korpusem dowodzi General-Oozorca, mający rangę Pułkownika; na czele każdej brygady słoi Prowin» cyalny - Dozorca, mający stopień Podpułkownika; każda brygada składa się 26 kompanii od 100 do 300 żołnierzy. Niemcy.

Z Monachium, dnia g. Czerwca.

Tutejsza gazeta polityczna z aa - i e"«"« A na«teruje: "Odbieramy w tej chwili dokładniejsze dalsze doniesienia z N eustadt i obwodu BeiukieĘn. Ze wszystkieĘo wynika, że Bdvbv f aRie Byt N r 6W ś 'tetC C¥,c .l! lakźtby SIę była odprawiła uroczystość H ambarhska podobna zupełnie do przeezłorocznej. W miejsce mówców, dotychczas jeszcze w więzieniu będących, inniby byli wystąpili. Przybycie akademików, a więcej jeszcze odebrane ifl» Cwedje pogłoski) papiery w Manbejrnie, dowodzą tego jak najpewniej. Liczne tłumy jNQajtbywajaj:ych zewsząd burzycieli wróciły, gdy się w drodze o zajęciu zamku hambsch- kiego przez siłę zbrojną i o wysłaniu znacznych oddziałów wojska do N eustadt, dowiedziały. Gdyby rozivalin zamczyska nie osadziła była siła zbrojna, wschodzące słońce oświecałoby pierwszemi promieniami swemi przeszłoroczne bandery. Dwie takie chorągwie zostały zdjęte i tymczasowo na ratuszu w Neustadt złoione. Inne pokazywały się na prjylfgłych pagóHcach, znikły wszelako, nim

jeszcze można było je zabrać;. Jako przywodzcy i hersztowie buntowników odznaczyli się, dwaj egsaltowani demagodzy, obywatele miasta N eustadt, Oni to zaczęli śpiewać wiersze do wolności wzywające na górze Hambachskiej i nie chcieli być oficerowi posłusznymi, wzywającemu ich, aby przestali śpiewać tych pieśni, oświadczając m u, iz nie pojmują, dla czrgo by nie mieli śpiewać wierszy, które tak są. stosowne do okoliczności czasowych. Jeden a tych zapaleńców widząc przybywającą na górę drugą kompanią karabinierów, tak się do zgromadzonych odezwał: "" Hracia! w roku upłynionytn zatknąłem banderę nasze na tym zamku, teraz mamy cylko nań spoglądać z daleka; ale poczekajcie tylko, nie rozpaczajcie; w południe zdobędziemy terozwaliny, które są naszą własnością. "" - Cii sami ludzie nie przestawali nucić ciągle teżsame pieśni i spełniać toasty, skoro na przyległych górach zatknięte ujrzeli chorągwie. Gdy całej gromadzie 1lł1 r *'R:ą:'R1RQ)" ąlby z góry ustąpiła, j d ft mi @ Elnin z w rt t:: "" N i e idźmy-, każ.fiy ohywatel, który to miejsce opuszcza, jest niegodziwym, podłym człowiekiem, pogaidy godny 10 tchórzem, nie oddalimy się, zostaniemy na miej scu. "" Tylko naoczni świadko« wie mogą mieć wyobrażenie o szalonym j bezecnym sposobie, którym wojsko przez caiy dzień drażniono i łajano. Na oddziały żołnierzy przybyłe z tamcejszostronnych prowincji Królestwa, miotano bezustannie najniegodziwsze obelgi, zaś strzelców będących po więJ<-sze! CZfŚrklrnjU m - - .

L / »- -<4VTIN uAuącycn po Wle« Z T r o < i e " l z obwodu Reńskiego, ku- b m a n b ?Zmaitfcm'. . "odstępami zwieść i do r'i' ,t iS- Arp' wierności skłonić; burzy. b« r' ». «urnach stronników swoich, że S S P o li , 6 ( a II , e w <>teca.,. . strzelców oddziały na lcn stronę przeJaą. r-aklm sposolJem przewidywać można było w południe, że wieczorem gorszych jeszcze dopuszczać się bAdA bezprawi. Najpierwszym do tych powodem było lżenie bezustanne wojskowych i łajanie osób najdostojniejszych, oraz opór dawany prze» rozpasany niotłoch neustadtski, kiedy kogo trzeba było przyaresztować. Zawsze kusili się« zagorzalcy uwalniać przyaresztowanego; patrule ujrzały się nareszcie obstąpione tłumami na nich nacierającemi, i jak gdyby za danćm hasłem, bunt nagle we wszystkich ulicach równocześnie wybuchnął. Wszakże po upły>. nieniu godziny ulice już były przeczyszczone i pokój przywrócony. Bvć może, że cała chałastra okropnie została zbita, ale ranieni tylko ci zostali, którzy przed ratuszem w zamiarze uwolnienia ujętych przez patrule formalnie uderzyli na straże wojskowe. Oprócz czela nikogo rut zabito. Ranieni wystrzałami z fu2yi na górze Hambachskiej, już nie są w niebezpieczeństwie iycia, owezem, wedłe podobieństwa do prawdy» wszyscy zostaną wyleczeni. Liczba tych, co lekkie odnieśli rany, bardzo rozmaicie się podaje, od 30 do 100, kiedy wielu teraz rany swoje tai, aby tytko ujść indagacyi, Z Kar l s r u h e, dni a 6 . C z e rw c a.

Wielu izraelitów z Heidelbergs, Manheimu i Karlsruhe posiało Panu Grant do Londynu adres napisany w języku angielskim i niemieckim, z oświadczeniem najczulszego podziękowania za wniosek jego, pomyślnym skutkiem uwieńczony, względem postawienia Izraelitów kraju Wielkiej Brytanii w równi z ich współobywatelami wyznania chrześciańekiego.

Niderlandy, Z H a g i, dnia 9. Czerwca.

W wydziale marynarki otrzymano wczoraj drogą telegraficzną wiadomość o przybyciu do Vliessingen 5 łregat francuzki ch, na pokładzie których pierwsza kolumna wracających z Francy 1 jeńców holenderskich, licząca 1600 ludzi, się znajduje. W chwili, kiedy doniesienie to wyprawiano, zaczęto ziomków naszych aa ląd wysadzać, Z dnia JO. Czerwca.

Z prowincyi Seeland donoszą pod d. 8. m.b.: "Dzisiaj zrana zawinęła do przystani pod Vlies« singfn irancuzka fregata "Ataiante" z Generałem Favauge, jego sztabem generalnym i 550 ludźmi 7 pułku na pokładzie. Generała, Podpułkownika Oldemans i kilkunastu żołnierzy natychmiast na ląd wysadzono, reszta dopiero po południu stanie na ziemi ojczystej. Kapitan Mackau, dowodzący na okręcie "Atalante 'V oddał wizytę Admirałowi Globius i wrócił potem na pokład okrętu swego. W południe prAy biły do brzegów pod VliessTngen okręty irancuzkie "Nayade" i "Assas" , także z żołnierzami holenderskimi na pokładzie» wieczora ni spodziewają się jeszcze 4dl innych statków łrancuzkich, Amsterdamer Han d elsblad zamieści! następującą wiadomość z Antwerpii pod dn, o. m. b.r »Od chwili wybuchu rewolucyi dzisiaj pierwszy raz Holendrów publicznie tu pochwalono. Podczas bowiem, kiedy processya dzi. siaj przed od wachem przechodziła, szyldwach bądź z niebaczności, bądź źe mu taki rozkaz dano, zaniechał prezentowania broni. N atychmiast cała gromada pospólstwa rzuciła się na niego, żądając, aby oficer na warcie będący» się pokazał. Ale t e n, 19kając sie wściellI,kłości pospólstwa, uszedł, inaczej srałby slf. był niemylnie ofiarą gniewu rnotłoilin. Onrjykjr " T e g o j e d n a k H o l e n d r z y n i g d y n i e u c z y n i l i" powtarzały się ciągle między idącymi. N astępnie ścierali się żołnierze z pospólstwemj szczęściem nie laniono nikogo. Skutkiem wypadków tych było, że ksiądz przeciągnął przed odwachem, nie udzieliwszy mu, jak to dotąd się dziać zwykło, błogosławieństwa swego.

B e 19 i a.

Z B r u x e II i , dnia g> C z e rwc a.

Journal d'Anvers wyraża względem mowy od tron u; "Słyszelibyśmy z zadowoleniem z ust Monarchy kiłka słów żalących się na opłakane bezprawia, które się w Antwerpii w>darzyły i całą Bełgią oburzyły. Prz) jęlibyśmy byli z wdzięcznością zaręczenia opieki i wezwanie do zgody i jedności obywatelskiej. Ale Ministrowie mają swe potajemne pobudki.

Mężowie rewolucyi nie mogą ganić występków rewolucyjnych. Tuszymy sobie, źe przynajmniej mównica bmnić będzie »praw obyczajności i swobód politycznych. '* Rozumieją, źe stosownie do podanego przez rząd planu względem cząstkowego rozwiązania' armii, wkrótce 50,000 ludzi zostanie do siedzi i) swoich odesłanych. Zachodzą w obecnej chwili w Królestwie na rozmaitych punktach poruszenia w wojsku, końcem ułatwienia wykonania zamierzonego środka. Mylnie donieśliśmy, źe Królowa J mść była przytomną zagajeniu Izby Reprezentantów. N. Pani oczekuje cochwila rozwiązania swego,

F 2 a n c y a.

Z P a ryż a , dnia 7. C z e rw c a.

Towarzystwo zakładające publiczne telegrafy, urządziło się ostatecznie, i wkrótce utworzotia' będzie dla korespondencyi prywatnej linia tele-' graficzna od Paryża do Rouen, która poteiu rozciągnięta będzie do Havre. Jeden 2 dzienników tutejszych twierdzi, fe ostatnie wypadki w Państwach Sardyńskich mogą być powodem do obsadzenia głównych twierdz państwa tego załogą w części austryacką. Miała już w tej mierze odbyć się Kortfereneya w Ministeryum spraw zagranicznychA' na której znajdowali się: Generał Sebastianie Xiąźę Decazes, Hr. Sales, Poseł sardyński, i Hr. Appony, Xżę Broglie tego był zdania, ii do wypadków tych niesłusznie większa przywięzuje się waga, niżli na to rzecz- wiście zasługują; pytał się przeto, czyli Aus-trya rzeczywiście zamyśla korzystać? prawa, jakie jej traktat z r, 1831. nadaje? Dał zarazem poznać, ze podobne postanowienie mogłoby swej strony stara! się dać do zrozumienia, ie względem przedsięwzięcia podobnych środków narady z francuzkirni Ministrami mniej byłyby potrzebne. Poseł sardyński oświadczył, iż w samej istocie przypadki, w którychby twierdze sardyńskie mogły prawnie otrzymać załogi austryatkie, iuż naprzód są przewidziane; zre> sztą wstrzymał sie2 od dalszych objaśnień. Gazeta T e m p s podaje w ten sposób liczbę o s ó b, abonujących na głowniejsze dziennik» francuzkie codziennie wychodzące. W Kwietniu 1833- miała Gazette de France prenumeratorów 6,943, la Quotidienne 4,035, le Renovateur852, l'Echo 1,501, Monitor 900, France nouvelte 866, le N ouvelliste Messager 1,178» Journal des Debats 6,167, le Temps 4,105 , le Cotistitutionnel 9,514, Journal du Commers 9 01, le Messager 732, le Courrier franc ais 3,968, le National 2,724, la Tribune 700, Figaro 215, le Corsaire 3 02, Charivari 715. W ogóle więc było abonujących 46,444. - Co niedzielę wychodzą pisma le bon Sens, la Feuille francaise, i le Moniteur des villes et des campagnes, każde w 12 do T5,OOÓ egzemplarzach. Dziennik J ournal des connaissances utiles ma roo,oco abonujących. Akademia umiejętności moralnych i politycznych po dwukrotnem głosowaniu, obrała wczoraj przepisaną większością kresek Pana Karola Comte swoim Sekretarzem. Pewna liczba oficerów inżynierów trudni się wytykaniem linii fortyfikacyjnej w St. Denys, dla uzupełnienia szańców, które w r. 1830. na prędce wysypano. Otrzymano tu wiadomości od Pana Lamartine. Zamyślał on powrócić na okręcie do ojczyzny 1 ma przybyć w KO,1J;CH Lipca. Słychać, iż przywiezie z sobą nabalsamowane ciało CÓrki swojej.

Ukończyła się sprawa burzycieli spoknjności publicznej w Stves niedaleko Chartres. Sześć kobift i jednego mężczyznę za napastowanie Burmistrza w Seves skazano na 5ciomiesięczne więzienie i zapłacenie kosztów. Sprawa o napaść na pałac arcybiskupi w Chartres, wkrótce będzie sądzonaJ ournal du Loiret donosi, iż P. Całomarde prowadzi bardzo prywatne życie w Orleans. Zajmuje szczupłe mieszkanie w domu pewnej praczki, i wcale nie przyjmuje osób, chcących go odwiedzać,

Portugalia.

Z L i z b o n y, dnia 23. Maja.

G a z e t a N a d w o r n a umieściła następująca odezwę: "Mam honor oznajmić JWPanu,

796że nowe baterye, które wystawić kazałem na zamku Gaya, ogniem swoim tak wielkie zadają szkody miastu Oporto, że Konsulowie zagraniczni ban4ery narodów swoich na domach/ swych zatknąwszy żądają, aby one poważono, Odpowiedziałem im, iż mi niepodobna zaprzestać ognia, ani ocalić ich od skutków onego. Kto w oblężonem mieście mieszka, musi znoeić wszelkie dolegliwości oblężenia. Jeśliby zaś sobie życzyli opuścić miasto, gotowym im to, ile możności, ułatwić, (podp.) Hr. San Lorenzo.

A n g l i a Z Londynu, dnia 8. Czerwca.

Posiedzenie Izby niższej dnia 7, Czerwca.

Drugi wniosek Pana Stanley względem oswobodzenia niewolników w lndyach Zachodnich brzmi w sposób następujący: "Wszystkie dzieci, rodzące się po wydaniu aktu eroancypacyi, albo nie mające jeszcze lat 6, mają być uznane za wolne, podpadając wszelako pewnym, do utrzymania ich potrzebnym ogranicieniom." Rezolucyi tej sprzeciwiał się Pan HHIIIe, wyjaśniając zdania swoje w obszernej rozprawie, której trtść następująca: Błędnie rozumieją, że sprzeczka w tej epra? wie Zachodzi między właścicielami windyach Wschodnich i lak nazwanymi Abolicyonistaroi; niewpla nie jest grzechem pewnych osób, lecz grzechem narodowym. Mimo to zwazając na obecną nędzę narodu nie może na to zezwalać, aby 20 do 30 milionów wydano na doświadczeni« uwolnienia Murzynów, zanim się nie prztkinia, że doświadczenie to się uda; plan źle wymyślony, i zbyt skwapliw, e wy konany, nietylko osadników w lndyacb, , e« 'e * tysiące ludzi w Anglii samej w nędzyby niemylnie pogrążył. Już teraz nastąP 11 o zmniejszenie wywozów do lndyi Zachodnich; to naturalnie niepomyślny wywrze wpływ na wyroby tamerzne, a nareszcie ceny towarów kolonialnych tak się podniosą, źe ubogi wcale nie będzie w etanie kopić one. Nigdy jesseze r?ąd nie postąpił tak lekkomy.

<<lnie i Ślepo; Ministrowie wszystkie łakta przekręcając, usiłowali namiętności ludzi pozyskać dla siebie, miasto coby się mieli ściśle trzymać prawdy. Próba, którą rząd uczy»«' W r. 1832. na Trinidad, kosztująca 30,000 iu"t» wcale się nie powiodła, kiedy oswobodzeni niewolnicy w etanie zupełnej demoralizacyi się pogrążyli. Równie nie udałc eię podobne doświadczenie na Demararze. Gdy by był członkiem prawodawczym Jamajki, nie wahałby się wprost oświadczyć, iż takim ludziom, jakimi są teraźniejsi Ministrowie, Flemraing, dotyczące się owego ciała prawodawczego, pełne eą błędów. Zaleca więc dokładniejsze rzeczy zbadanie, nimby dalej postąpiono, i radii wciągnąć w obrady nad tym przedmiotem osadników Zachodnie-Indyjskich. Co się tyczy biczowania niewolników, tedy ci w lej mierze na równćm lylko stoją stanowisku, co armia angielska, w której w r. 1817. 229» żołnierzy każdy po 200 razów odebrał, a to jeszcze batogiem (cal), który bardziej dokucza, niż bicz. Stosunek był naówczas jak 1 do 48*, odtąd pomyślniej się ułożył, a w r. 1831. na 70 żołnierzy jeden lylko przypadał tak ukarany, ale i ten stosunek większy jeszcze od stosunku karnegomiędzy niewolnikami. (?) Mówca wniósł nareszcie poprawkę, aby rozpoznanie tej sprawy powtórnie przedsięwzięto. - Po długich d>skussyach, w których udział mieli Admirał Fleroming, Dr. Lushington, PP. 'Buckingham, Baring, Stewart i inni, odrzucono poprawkę Pana Hume i przyjęto wzwyż wymienioną rezolucyą. - Obrady nad trzecim wnioskiem, ażeby właścicielom niewolników 20 milion, dano wynagrodzeni», nastąpią d.

)];0- m. b.

Xiąźę Mordwinow, Szsmbelan N. Cesarza Rossyjskiego, i kawaler Jakowłew, przybyli niedawno z Petersburga do tutejszej stolicy. Od początku teraźniejszego posiedzenia Parlamentu podano Izbom 4361 petycyi, o nadanie swobód niewolnikom Murzynom w osadach. Petycye te obejmują 1,131,339 podpisów. Abolicyoniści, czyli stronnicy tego zdania, iż zupełne zniesienie niewolnictwa natychmiast nastąpić powinno, odprawili zgromadzenie w Leeds, i zdaje się, iż wspólnie działać będą z przeciwnikami nadania swobód niewolnikom, aby przeszkodzić przyjęciu bilu podanego w tej mierze przez P. S anley. Gazety wychodzące w N ew York pod dn. I.

Maja wyrażają: "N owe Rzeczypospolite Amerykańskie używają teraz większej spokojności, niż kiedykolwiek od początku ich rewolucyi. Nigdzie nie ma działań wojennych; nie czynią oraz do nich przysposobień, oprócz w kraju Buenos-Ayrskim, który corok musi dawać odpór chciwym łupu pokoleniom indyańskim. Traktaty pokoju, przyjaźni i handlu zajęty teraz miejsce dawniejszej wzajemnej zawiści. 3est nadzieja, iż wszystkie kraje korzystać będą z dogodnej pory utwierdzenia stosunków swoich. " Cena akcyi towarzystwa, zajmującego się robieniem kolei żelaznej zLiverpool do Birming

ham, znacznie się podnosi; albowiem obiecują sobie wielkie korzyści z tego przedsięwzięcia. Polityczna czynność Kompanii WschodnioIndyjskiej (piszą gazety londyńskie) jest w tej chwili zwrócona na te państwa, które się ponad Indem rozciągają; okoliczności nakazują Anglii mieć nieodzownie granicę wojskową ku zachodowi, którą lylko na linii nad Indem znaleść może. Brzegi Indu są w ręku Rajaha Labory i Emira z Sind, z których pierwszy po-' siada większą część wyższego biegu, ostatni zaś Deltę i ujście tej rzeki. Giny Gubernator lndyi przepędził większą część roku zeszłego w lndyach Północnych, dla układania się z Rajahern Labory. Niewiadomy jest skutek, lecz musiał wypaść korzystnie dla interesów angielskich, ponieważ nie wybuchnęla wojna między rządem angielskim a Laborą, której się spodziewano; tymczasem uważając dumny i chytry charakter Runieta Singht, należy wierzyć, że więcej przyrzekł, niżeli chce dotrzymać. Wojna z Laborą nie byłaby pod względem wojskowym trudną i chociaż Runiet Singht ma urządzonego wojska 40 do 50,000, jednakże na zdobycie jego prowincyi nie potrzebaby jak jednej kampanii, Z Emirem z Sind układał się rząd bombajski od lat kilku, aby wymódz na nim otworzenie ujścia Ind u dla angielskich kupieckich okrętów. Czytamy w gazecie Co u rt - J o u r n al: "Wojsko Ibrahima Baszy złożone jest z Murzynów, Arabów i Turków, Z dwóch pierwszych składają się szeregowi, podoficerowie, także i oficerowie niższych stopni; wyższymi oficerami są Turcy, Murzyni i Arabowie nienawi. dzą i boją się Turków, M urzyni posiadają stoicyztn nie do porównania i nic sobie prawie z życia nie robią, Zręczny wódz wiele może dokazać z takimi żołnierzami. Murzynów uważają Turcy jak ostatnich z ludzi, a Arabowie jako niewolników z urodzenia, sami zaś wynoszą się nad oba te narody. Gdy pewien Europejczyk ujrzał raz rannego Araba, leżącego w piasku, zawołał na Murzyna, ażeby go ratował. " P o c o, odpowiedział Murzyn, wszakto tylko Ar a b . " Gazeta wychodząca w Windsor pisze: "Z wielkim smutkiem donieść musimy, ii Xiąśę Jerzy Kumberland, który w zeszły poniedziałek zaczął 61 rok życia swego, niedawno zupełnie wzrok utracił. Smutne to zdarzenie dostatecznie objaśnia, dla czego wspomniony Xiążę od niejakiego czasu nie pokazał się publicznie, i nie był na wielkich uroczystościach u Dworu,« Xiąźęta Alexander i Karol Solms przybyli udali się do mieszkania Xiecia Kumberland w Kew, który wczoraj przyjechał z nimi do tutejszej stolicy, celem odwiedzenia Xięźnej Augusty, a poiem znajdował się w towarze» siwie ich na eessyi Izby wyiezej.

Szwecy<r.

Z Sztokholmu, dnia 30. Maja.

Królewicz Następca tronu po ukończeniu w dn, 6. Lipca popisów wojska, obozującego na obszernej równinie Ladugitrsgarde przy tutejszej stolicy, przedsię weźmie podróż do kilku prowincyi szwedzkich, a potem uda się takie do Norwegii.

Rozmaite wiadomości.

Przed kilku tygodniami byli w Paryżu Generał Lafayette i Poseł rossyjski, Hr. Pozzo di Borgo, przytomni podpisaniu kontraktu ślubnego. Lafayette naprzód podpisał i podając potem pióro Ambassadorowi te do niegopowiedziałsłowar "To zapewne, JW, Panie, jedyna ugoda, którą my jednozgodnie podpisaliśmy. "

Sławny aktor angielski Keao, o którego śmierci juź w gazecie naszej donieśliśmy, aź do samego zgonu zachował największą przytomność umysłu, i skonał bez najmniejszego znaku cierpienia. Od czasu pierwszego wyatąpienia na teatrze Drury-Lane, w trudnej roli Schylocka, zrobił on w dziejach teatru epokę, i samemu sobie zapewnił pierwszeństwo na scenie. Najsławniejszemi jego rolami były Schylock i Othello Sbakspeara, w których dzikie szały namiętności zemsty i zazdrości c przerażającą naturalnością i prawdą wydawać umiał, chociaż fizyczne fego sposobności nader małemi były, gdyż był średniego wzrostu i nader słaby miał organ głosu. W ostatniej sztuce, w której przed chorobą występował, grał podobnież rolę Othella, razem z synem swoim, który znacznie zbliża się doń x talentu, i który podówczas miał rolę Jago. Kear» jednakże nie dotrwał juź tą rażą do końca sztuki, i, w środku samym, upadł zemdlony na ręce swojego syna, przy słowach r Zniknął jui duck Othella, Król Hiszpański dowiedziawszy- etę, Ii' w Calle de Francos, dom w którym niegdyś mieszkał Cervantes Saavedra, miał być rozebranym z powodu zbytniej starości, kazał »szjnić właścicielowi jego przełożenie sprzedania go do skarbu, w celu zbudowania na tętn miejscu jakiego gmachu poświęconego naukom. Ale gdy właściciel nie chciał się na to ugodzić, Król kazał umieścić na bcyacie wybudowanego przezeń nowego domu marmurowe popiersie wielkiego poety, ze stosownym napisem, dla zachowania przynajmniej pamięci domu, w którym mieszkał. Wykonanie popiersia takowego poroczono rzeźbiarzowi Agreda, Dyrektorowi Madryckiej Akademii Nauk. Gazeta T i m e s, z listu jednego kupca angielskiego, zamieszkałego w Calais, ogłasza, ii wartość wyrobów bawełnianych, wprowadzanych z Anglii do Francyi drogą kontrabandy, w ciągu 1832. cenią ogółem na przeszło 1,500,000 funtów szterlingów, i dowodzi, źe ten odbyt tajemny sam jeden wynagradza z lichwą milion funtów jedwabiu, przywożonego corocznie z Francyi do Angli, na co tyle w tym ostatnim kraju narzekają. Ca n ton Register z d, 20. Grudnia t. r.

2awiera wiadomość o nowórn powstaniu na wyspie Forroosa. Wszczęło się ono o 40 mil od samej stolicy Tei-van-fu, w Tsbang-fuhien, gdzie wyrżnięto 26 mandarynów i 2000 niższego rzędu Chińczyków, ra nieprzyzwoito obchodzenie się z krajowcami. Dziennik jeden amerykański ogłasza jako wypadek doświadczenia w szpitalach N owego Orleanu, £e trzymanie chorych na ospę w zupełnej ciemności, stale zachowuje ich od znaków choroby i zapewnia rychłe jej ufeczenie. Piszą z Marsylii, ii oficer byłych wojsk polsk.

niejaki Pan S., pojedynkował się d. 5, m. b, z jednym mieszkańcem tego miasta. Po kilkokrotnych wzajemnych wystrzałach bez skutku, sekundanci oświadczyli, ie się prawom honoru z obu stron stało zadość; lecz Pan S. nie chciał zejść z placu i proponował wystrzelić raz jeszcze do piersi; a potem, gdy mu tego odmówiono, chciał bić się na szpady. Lecz sekundanci i na to się nie zgodzili, z uwagi, ie oficer polski wcale nie umiał fechtować i prawie gwałtem rozjęli pojedynkujących. Pan S. powróciwszy do domu zastrzelił się» (Tyg, Petersb.)

(Nadeslano z P.) Do Lubej

What tk* heare thinhs, the mouth sp e aks, o luba! kiedy jestem razem Z tobn, !Nie mogę poznać wzruszenia mojego; Kiedy bawimy i mówimy z sobą Serce mi bije - a nie wiem dla czego! Serce iskrami aż do oczu prysł j' Gorąca łona bladą twaiz owionie, I ciężki oddech westchnienie wyciska. - Swawołnem okiem - śledzę, gonię wszędzie, Strzelam za tobą lotem błyskawicy Szukając raja i nieba nowego ; Tęskny i smutny - zapaleniec cały Tęsknię bez kogoś? - pewno bez dziewicy, Ale ty luba, powiedz mi dla czego? Koc się nie mylę, nie jestem w obłędzie,' .Że i twe oczki przed memi zbiegały J ak przed pasterki swawolniejszą rączką Ufne w leciuchnych skrzydełkach i sile, l' onad zieloną ulatują łączką I modre jętki, i śnieżne motyle, J,ak nocny ognik, jak puch kwiatów złoty Świeci i buja przed lekkim wietrzykiem, Lub jak jaskółka wymijając groty Pławi się ponad rzuconym kamykiem; - Tak oko twoje z pod rzęsy obsłonek Świeci i bu;a gwiazdki btękitnemi, Wzlata ku niebu jak ranny skowronek! A ądy się zbiegniem oczami naszemi, U derzą w siebie, złączą się na chwilę I jak skowronki zlatują do ziemi. - Lubię gdy czasem wpadniesz w moje sieci I rzucisz na mnie lwem oczkiem wstydliwe m , yVstyd się na twoich jagodach roznieci Swiatłem - jak ranek, niewinnem i żywem , Lubię mej chuci uronić Ci tyle, Ze jak kropelka padłszy w cichą wodę» SpokojnośY twoje zakłóci na chwilę, I czoła twego zaburzy pogodę - Lub ogniem duszy - zestrzelonym w oku, Jak jasnem słońcem przez szkieUu> w> pukłe Ogie YfwZajemny zapalić w twym wyroku l 'rzez oka rnego promienie wysmukłe! - -. .hiib) m za Ciebie cały świat odstąpił, l reskosz ra;u i nieba całego; Juko Orfeusz, do piekiełbym wsiąpił, Jiłlebym tylko - tylko serca twego J duszy two ej 'śluby mógł pozyskać - Wiecznie żył z tobą - i ciebie mógł ściskać (jebie jedynie.! - i wiein już dla czego! - E. B.

SPROSTOWANIE.

W numerze wczorajszym gazety naszej, xv artykule z Rhodez, str. 790., słup prawy, wiersz 29. zamiast »najważniejszy« czytaj »najodważniejszy.«

OBWIESZCZENIE.

Z odwołaniem się do obwieszczenia naszrgo I * d. ló. Kwietnia r. b. podajemy do publicznej wiadomości, iż do wydzierżawienia dóbr Mierzewa w powiecie Gnitinieńskim, nowy tersuin do licytacyi na dzień 27- Czer,wca po południu o godzinie 4. wyznaczonym został. Poznań, dnia 10. Czerwca 183.3.

Dyrekcya Prowincyalna Zierastwa.

PATENT SUBHASTACYJNY.

Domostwo w mleSCle Kurniku powiecie Szremskirn pod liczbą 67 Jeżące, sukcessorom Daniela Dawida Herzog należące, będzie wraz z należącą do niego wozownią, chlewem, położonym w tyle niego ogrodem, sadem i 155(11 zagonami roli, drogą koniecznej eubhastacyi prze dane , Taxa sądowa wynosi 541 tal. 7 sgr. 6 fen.

Termin ptremtoryczny do licytacyi wyznaczony jest na dzień 27. Sierpnia r. b. 10. godzinę przed południem« Odbywać się będzie' w Izbie stron tutejszego Sądu Ziemiańskiego przez Król, Najwyz. Sądu Ziemiańskiego Heferendaryusza Plliicker. Chęć kupienia mający wzywają się niniejsze«), aby się na terminie wymienionjin stawili, z warunkami obznajmili i licyta swoje do protokółu podali. Przybicie nastąpi na rzecz najwięcej dającego, jeżeli przeszkody prawne nie zajdą. Taxe i warunki kupna codziennie W Regtsiraturze naszej przejrzeć można. Poznań, dnia 2. Marca 18.33Królewsko - Pruski S d Ziemiański.

ZAPOZEW EDYKTALNY.

N ad pozostałością zmarłego w Słopanowie pod Obrzyekietn młynarza Samuela Baerotworzono dziś proces konkursowy. Termin do podania wszystkich pretensyi do rnassy konkursowej, wyznaczony jest na dzień 31. Września r. b. godzinę 9. przed południem w Izbie stron tutfjsjfgi) $. \dn Ziemiańskiego przed ReferendalyusA[ li sądu Głównego Plliicker. Kio się w terminie tym nie zgłosi, zostanie z prttensyą swoją do massy wyłączony i wieczne mu wiej mierze milczenie przeciwiodrugirn wierzycielom nakazanem zostanie. Poznań, dnia 27. Maja 1833.

Król. Pruski Sąd Ziemiański.

OBWIESZCZENIE.

Do wydzierżawienia dóbr Targowej Gorki i Racławek w powiecie Szredzkirn Jeżących, z przylegrościami, na trzy po sobie idące lata, od S. Jana r. b, poczynając, wyznaczyliśmy termin na dzień 24. Czerwca r. b. O godzinie 10. zrana przed Sędzią Ziemiańskim; Briickner w Izbie naszej sądowej.

Chęć dzierżawienia mających wzywamy nań z tern nadmienieniem, iż warunki dzierżawy w Registraturse naszej przejrzeć można. Muei takie iażdy, chcąc być do licytacyi przypu 300 cal., kaucyi złożyć.

Poznań, dnia 3. Czerwca 3833Król. Pruski Sąd Ziemiański.

Sprzeda i dóbr Z wolnej ręki.

Dobra Zadory w powiecie Kościańskim położone, do sukcessorów Jmci Xdza Kanonika Chłapowskiego należące, obejmują:gruu. wy- pas- boru boru tu or- siewu łąk twisk sosno obro. nego ozimo wego wego mórg wierl. mórg mórg mórg mórg 745 250 210 1218 74C 07 9°5 P,OO 3 26 * 602 200 28 2 U s 23121 7501 247 124b ?.IL 87 ."U ,i) Zadory. 2) Drożdżyce 3) Roszkowo Summa i są od S. Jana 1833- 2 wolnej ręki do sprzedania. Nadmienia się jednak, że dobra (e nie są pożyczką Ziemstwa Kredytowego obciążone, O bliższych warunkach tej sprzedaży dowiedzieć się można co do hypoteki u Wgq Mittelstaedt Kommissarza sprawiedliwości w Poznaniu, a co do rozległości gruntu, wysiewu i w ogólności gospodarstwa, u Wgo Kwaśniewskiego, Rendanta Dyrekcyi Generalnej Ziemstwa w Poznaniu.

Następujące d9bra są do wydzierżawienia z wolnej ręki od Sgo Jana 1833. i ,1J;) Kiekrz i Starzyny w powiecie Poznańskim, jf -mili od Poznania. Ma wysiewu zimowego około 500 wierteli na dwóch folwarkach. 2) Gaj i Pęcko pod Szamotułami, z wysiewem zimowym około 600 wierteli na 2ch folwarkach. 3) Dobra Obrzyckie z wysiewem zimowym około 800 wierteli na 4ch folwarkach iznacznemi czynszami gotowemi. Wysiewy są podane podług 3chpolowego gospodarstwa, byczących sobie którejkolwiek dzierżawy zaprasza do układu Komrnissarz dóbr i pełnomocnik

Kananowski, mieszkający w Zielonej Górze pod Obrzyckiem.

Są takie do wydzierżawienia- od Sgo Jana J833- b' 1) Dobra Grabów w Powiecie Ostrzeszowskim z wysiewem około 200 wierteli na zimę. 2) Kaliszkowice Kaliskie w powiecie Ostrzeszowskim, z wysiewem około 400 wierteli aa zimę, na dwóch folwarkach, i znacznemi czynszami gotowemi, także browarem i gorzelnią. 3) Klucz Kotłowski z folwarkiem Helenów , z wysiewem przeszło 200 wierteli na zimę, na dwóch folwarkach. Oprócz podpisanego, jest upoważniony JP.

Wagner, Nadleśniczy i Inspektor dóbr mieszkający w (irabowie. Zielona Góra pod Obrzyckiem, d. 30. Kwietnia 1833.

K a rrarr o wsk i, Komrnissarz dóbr i Pełnomocnik,

Uwiadomienie o menażeryi.

Wysokiej Szlachcie i Szanownej Publiczności mam honor niniejszem donieść, że z wielką menażeryą moją (najznaczniejszą obecnie w Europie) przybyłem do tutejszego miasta i takową na widok publiczny wystawię. Menażeryą ta z tego względu szczególniej na uwagę zasługuj e, iż w niej znajduje się wiele zwierząt dotąd w prowincyi tutejszej niewidzianych. Zwierzęta bywają codziennie dwa razy karmione, to jest o 12. godzinie w południe i o 6. w wieczór, przyczem okazywanem będzie podziwienia godne oswojenie wielkiego tygrysa; lamparta i hyeny. - Dzień otworzenia i bliższe szczegóły o menażeryi, obejmą afisze,

W, van Aken, właściciel wielkiej menażeryi as Rotterdamu, NR, Przy kasie otworzoną została lista subskrypcyjna, gdzie amatorowie historyi naturalnej za umiarkowaną cenę, 1 tal. 15 sgr, od osoby (dzieci niżej 10 lat po 1 taL), ambonować się mogą i tę korzyść odniosą, IZ lm przystęp do menażeryi w każdej dnia godzinie przez cały przeciąg mego pobytu w tutejszęrn mieście będzie dozwolonym. Wilhelm van Aken.

OBWIESZCZENIE.

W2wiązku z umieszczonem juz w pismach publicznych obwieszczeniem, podaje się jeszcze raz do powszechnej wiadomości, iż przedaź baranów merynosów czystej krwi pocho. dzenia Malmaison, Moncey i Rambouillet, z zarodowej owczarni Królewskiej majętności Panien, odbywać się będzie w d n i a c h 25., 26. i 27. m. b, od godziny 10, przed południem w podwórzu oberżysty Buck przy płaca działowym. Od dnia 23. m. b. można widiieć potnienie» ne barany. Poznań, dnia 20. Czerwca r 33>

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.06.20 Nr141 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry