GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.07.16 Nr163

Czas czytania: ok. 9 min.

Wielkiego

Xiestwa

POZNANSKIEGO

MM

Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dektra i Spółki. - Redaktor: A. Wannowshi.

JW 163. - We Wtorek dnia 16. Lipca 1833.

Wiadolllości krajowe.

Z Berlina, dnia 14. Lipca.

N. Pan raczył mistrzowi l kompozytorowi K a l c kb r e n n c r dać order Orła Czerwonego 3. klasey.

WfWWVVWbWW

Wiadolllości zagraniczne.

Królestwo Polskie, Z Warszawy, dnia 9. Lipca.

Onegdaj w 37mą rocznicę urodzin N. Cesarza i Króla Mikołaja I., we wszystkich kościołach tutejszej stolicy odbyło się nabożeństwo i modły o jak naj dłuższe życie i szczęśliwe panowanie Monarchy; w kościele katedralnym w obec wszelkich władz rządowych i mnogiego ludu, pontyfikalnie celebrował mszą św, J W. JX. Biskup N ominal Płocki; w tymże czasie w kaplicy zamkowej w obtc JO. Xcia Warszawskiego, Feldmarszałka, N amiestnika Królewskiego, odbyło się uroczyste nabożeństwo, a w czasie Te I)eum ioi kroć armaty na tarasie wydały salwą, poczem J O, Xiąźę Jegomość na pokojach zamkowych przyjmował powinszowania od licznie zebranych dostojnych osób. O godzinie 6. z południa, dano w teatrze bezpłatne widowisko, zakończone stoso

wnym obrazem z cyfrą N. Pana, cala publiczność powszechnym odgłosem wynurzyła swe uczucia. Wieczorem domy rządowe i obywatelskie rzęsisto oświecono, a nader świetny bal w letnim pałacu Łazienek Królewskich przy wspaniałej llluminacyi, dany przez J O. Xiecia Feldmarszałka, zakończył ten dzień uroczysty, R o s s y a.

Z P e t e r s b u r g a, d. 22. C z e rw . (4. L i p c a . ) Na przełożenie P. Gen.'Gubernatora wileńskiego, grodzieńskiego i białostockiego, i za zdaniem P. Ministra spraw wewnętrznych, Komitet ustanowiony na rozbiór spraw, tyczących się prowincyi od Polaki przyłączonych prosił i wyjednał u N. Cesarza Jmci przebaczenie dla czterdziestu trzech poniżej wymienionych osób, zamieszanych do powstania, do którego wciągnione były mimowolnie przez powstańców polskich. Gdy ci czterdziestu trzej nie należeli czynnie do bun tu, i tyle tylko zawinili" iż przeszli granice z bandami rokoszan; gdy nadt o, tknięci żalem, pizysłaii z zagranicy prośby o przebaczenie, i gdy nawet ośmiu z nich, nie doczt kując się rozstrzygnienia próśb takowych, wrócili do Rossyi i mają prawo do amnestyi, na zasadnie Cesarskiego manifestu, pozwala się im przeto powrócić do domów; wszakże nie będą oni mogli należeć do wyboiów szlacheckich; nadto, jeden z nich, P. Kazaryn, sposobem dwojako złamał przysięgę, zostaje na przyszłość wyłączonym od wsjelkiej służby publicznej. Spis osób zamieszanych do powstania, które otrzymaly przebaczenie od N Cesarza Jmci. i) Stanisław Radowu KI (W Dreźnie), 2) Franciszek Kołłątay, 3) Adam Strawiński, 4) Adn-n Wyganowski, 5) Romuald Wilbik, 6) Julian Sokołowski, 7) Julian Okołow (czy Okołio), 8) Władysław Latowicz, 9) Xawery Rewiński, JO) Panteleusz Swietlicki, 11) Romuald Swietlicki, 12) Ferdynand Proiassowicz, lj) Win. centy Dmochowski, 14) Mateusz Matusiewicz, )],5) Franciszek Szabański, 16) Xawery Turski, J7) Felix Markowski, 18) Felix Nowicki, 19) Felix Ponikficki, 20) Michał Kulikowski, 21) Józef Kulwiec, 22) Mateusz Lewiński, 23) Alexander Leonowicz, 24) Antoni Łukaszewicz, 25) Franciszek Głowacki, 26) Leopold Jabłoński, 27) Ludwik Piotrowicz, 28) Konstantyn Pilecki, 29) Xawery Kuniewicz, jo) Franciszek Połubiński, 31) Julian B olt, 32) Antoni Dąbrowski, 33) Felix Górski, 34) Michał J ezierski, 35) Antoni Wiktorów cz, 36) Alexander Żyromski, 37) Alexander Sieklucki, 38) J akób Piotrowicz, 39) J an Waslewski, 40) Mikołaj Jodko, 41) Jan Wulczacki, 42) Alexander Hobarrowicz, 43) Ludwik Kazaryn.

Podług ostatnich wiadomości z Konstantynopola z dn. 25. Maja star. kal., armia Baszy Egiptu nie przestaje cofać się i przednia jej straż wyminęła już Koniah. - Kapitan GInego sztabu służby roseyjskiej Baron Lieven i Puł kownik ottomański Hanz - B tj posłani byli do obozu Ibrahima Baszy w charakterze Komrnissarzy, dla zaświadczenia, że wojska egipskie opuszczają m a ł ąAz y ą. Oficerowie ci byli opatrzeni w następny okólnik od Wielkiego Wezyra; " Wy, nauczyciele Zakonu Świętego, Radowie i N ajhowie, znajdujący:,q w okręgach po drodze od Kiutahii do wąwozów góry l'autus, i Wy Wojeiyodowie i Ajaui! Pozdrawiamy wasi wiadomo warn czynimy, że, gdy Jego Zacność, Rządzca Dzeddy, Ibrahim Basza, opuściwszy Kiutahią w piątek, 4. dnia bieżącego księżyca Moharrem, udał się wprost ku Allanie, przeto Miry-Alaj minjerów Hafiz Bej i Kornmissarz rossyjski, Kapitan Sztabu Generalnego Baron Lieven, wysłani zostali w tym celu, iżby się własnemi przekonali oczami, azali wojska egipskie wystąpiły do marszu i doszły do wąwozów góry Taurus. Niniejszym listem okólnym, zaleca się wam, każdemu z osobna, ażebyście donieśli: w jakim mianowicie czasie wspoumione wojska przeszły przez

miejsca, pod rządami waszemi zostające. Niemniej zaleca się też i wam, urzędnicy Konii i Adan - Kiteły, donieść nam niezwłocznie, w jakim czasie Ibrahim Basza i wszyeto wojsko Egipskie przejdzie na tamte stronę góry Taurus. - Po otrzymaniu tej »0 pisma, jeżeli Bóg pozwoli, macie postąpić jak wyżej powiedziano. Pozdrawiam was." Umi<szczamy tu jeszcze przekład pisma Ibrahima Baszy do Sułtana, z podziękowaniem za mianowanie go Namiestnikiem Adany: "M oj Panie, Najwspanialszy, Najwielkomyślni tj izy, Najgroźniejszy, Najpotężniejszy, największy nasz Dobroczyńco i Dobroczyńco wszech ludzi! Oby Bog użyczył Waszej Wysokości nieskończonego żywota! Oby z szanownego cienia W. W. uczynił baldachim dla wszystkich ludzi, a w szczególności dla naszej pokornej głowy! Panie! Skutkiem niewyczerpanej łaskawości Waszej, najmiłościwiej podarowaliście mi prowincyą Adany, w charakterze Muhasilika (to jest z tytułem głównego poborcy podatków). - Przywołany do życia tą nową łaską Waszej Sułtańskiej Mci, poświęcę wszystkie chwile mego niedołężnego bytu na modły do Boga o Waszej pomyślności i szczęśliwem panowaniu Serce moje przepełnione jest uczuciem szczęścia i ja (Bóg świadkiem)! jedno tylko mam odtąd życzenie, to jest zasługiwać na wysokie względy W. S. Mości i wyszukiwać sposobności Warn służyć; dla wyrażenia uczuć nieograniczonej mojej wdzięczności ośmielam się złożyć tę najpoddanniejszą prośbę u podnóżka Tronu najwspanialszego, najmiłościwszego, najgroźniejszego, najpotężniejszego, największego Pad szacha naszego najjaśniejszego i Dobroczyńcy, Dobroczyńcy wszystkich ludzi." List ten pisany jest własną Ibrahima Baszy ręką i opatrzony jego pieczęcią,

W Piątek d. 16. b. m. około 12. godziny nocnej, wśród silnej burzy, która panowała w tutejszej stolicy, spadł piorun tuż za rogatką, na przystani zwanej Rożek, w części Karetnej, i zapalił ósmą z rzędu szopę drewnianą, długą 60, szeroką 6 sążni, zawierającą 1&.000 pudów siana i 12,000 pudów słomy, stojącą w środku innych dziewięciu podobnych składów rządowych, w któ-ych było w ogolę do 200,000 pudów siana i słomy. W mgnieniu oka płomień ogarnął całą szopę i groził nietylko zniszczeniem wszystkich szop, odległych jedna od drugiej ty ikona 10 sążni, lecz i statków ze zbożem, siansm i słomą, stojącym w rząd na N ewie, o 20 sążni od pożaru; ale zgromadzone wkrótce komendy ogniowe ze wszystkich i2stu części miasta, nadzwyczaj sill

nem i biegiem działaniem zdołały tak skutecznie zapobiedz szerzeniu się pożaru, IZ się skończył na jednej szopie, pod wo. 8., która była piorunem rażona, inne zaś szopy, równie jak i barki na Newie, drewniane koszary i, stajnie pułku kozaków gwaidyi i ogromne składy dziegciu najmniejszej nie poniosły szkody. - Pożar, w lakiem miejscu wszczęty, gro. ził zniszczeniem niezmiernej ilości zapasów pierwszych poirzeb życia, niemniej pieńki, łoju i dziegciu, gdyż przybyłe właśnie z niemi statki, stały jeszcze na N ewie w bliskości ognia. Pioi-m, który go b\l wzniecił, nikogo nie zabił - ogłuszył tylko żołnierza stojącego na warcie.

T u 2 C Y a.

Z Belgradu, dnia 20 Czerwca.

Z Bitoglia donoszą, że Tessalia turecka napełniona jest bandami Palikarow i byłego nieregularnego wojska greckiego, kiore się najwi( ;Is«ych dopuszczają «drożności. Niektóre liclą do kilku set lodzi. W i ochy.

Z Tryestu, dnia 9. Czerwca.

Wedle bstow z Turcyi nadeszłycb, postanowił Sułtan Mahmud saraz po uchyleniu spraw Egipekith syna swego i Następcę tronu Abdul Meschid wysłać do Petersburga, aby się tam kształcił w znajomościach i naukach Europejczyków. (Gaz. Voss».) Z n a d g r a n i c y S a b a u d y i , dnia 3 O, Czerwca.

(Gaz, Pawsz) - Stosownie do wiadomości nadeszłych z Genui, Wydarzają się tam jeszcze ciągle przyaresziowania, a t t n z, jak cię zdaje, przysyła kolej, na wysokie szlacheckie rodziny Genui. Taki los bowiem spotka) w przeszłym tygodniu Markiza Durazzj, zięcia ostatniego Oożego; zaprowadzono go do Alessandryi, a ponieważ uwięziony do pojazdu swego karabinierów przyjąć nie chciał, prowadzono go przez ulice w kajdany okutego. Podobny miał los M »ssiniiliano Spinola. Z jego rodziny leż kilku wyszło Dożów; wymieniony Spinola, starzec 7 oletni, poufałym był korespoudtritem sławnego Cuvitra. Dn, 0.0. ni. b. przyaresztowano D:mesa Pareto, Ilomacza Bijrona i syna zmarłego w roku przeszłym Syndyka Genui; oraz Hr. Balbt i obydwóch braci Markiza Mari. Wszyscy ci pochodzą z starodawnych rodzin Dożów, Prócz wymienionych ujęto jeszcze i osadzono w więzieniach 10 ze szlachty (notabtls). ( Wyjątek z tejże gazdy. *) - Panuje obecnie w Turynie rodzaj x>ęźy politycznych i laików religijnych, kształconych w szkole Hrabiego de Maieire, ale nie posiadającycbfcgeniuezu tego wielkiego i pełnego duszy, choć nieco

dziwacznego autora. Tak więc stanęły naprzeciw sobie niegodziwy karbonanemus i równie ohydny wróg inkwizycyi hiszpańskiej. - Ale nie lo tylko położenie Piemontu tak czyni niebezpitcznem; w tero przesileniu i wzburzonym zamęcie spraw włoskich dwa stronnictwa fanatyczne gotowe uderzyć nasiej z wściekłością, jedno głosząc zasady karbonaryzrnu, drugie inkwizycyą, jedno ostrząc sztylety, drugie ustanawiając w lej chwili Kommissye wojekowe, w których wszystko gwałtem i przemocą się odbywa, bez obrad i układów. To rozdwojenie nieszczęsne pragnie buntu i powstania; nie zostanie przy kilku mmej znanych imionach; prześladowanie szerzy i sroży się systematycznie, przeto też reakeya coraz zaciętsza! A u s t 2 Y a.

Ze Lwowa, dnia 2. Lipca.

Wyszło tu rozporządzenie Cesarskie, że we wszystkich publicznych zakładach naukowych odtąd tylko bezżenni miejsce adjunkta lub assystenia otrzymać mogą i ie adjunkt lub assysieni, który się ożeni, od urzędu swego oddalonym być ma, wyjąwszy jedynie takich, którzy za dekretem i trwale, nie zaś na kilka lat umieszczeni być mają, albo, którzy takowe umieszczenie dawniej otrzymali. Z P e s z t u, dnia 20. Czerwca.

Sejm w Presburgu trwa ciągle; od 7. atoli miesięcy nie uchwalono jeszcze nic stanowczego. Słychać, iź Cesarz miał zezwolić na prze» niesienie Sejmu do Pesztu. - Z Siedmiogrodu pomyślne dochodzą nas wiadomości. Przybycie Feldmarszałka Vlassics uspokoiło kraj cały. - Przeciw członkom stanów, życzącym zajirowadzeuia w Węgrzech języka madyarskiego do wszelkich czynności urzędowych, uiworzyła się teiaz mocna opoozycya. W Bukareście wybuchnął dnia a8« Maja wielki pożar; 45 domów stało się pastwą płomieni.

F 2 a n c y a.

Z Paryża, dnia 6. Lipca, Wczoraj przyaresztowano tu wychodźcę polskiego Parra Worcel, byłego Deputowanego z Wołynia w mieszkaniu jego i zaprowadzono go na Prefekturę policyi, M e s s a g e r donosi: Warunki,pod któremi Marszałek Bourmont objął naczelne dowództwo nad armią Miguelistów , są następujące: 1) Nosi tylko białą kokardę. 3) Zatrzymuje podczas służby swojej w Portugalii tytuł Marszałka Francyi. 3) Utworzy legion cudzoziemców pod nazwiskiem "Legion Henryka V . " Najnowsze listy z Neapolu donoszą, że przybycia Xieinej Berrj W Palermo ku koń. Franco, kuzyn Hrabiego Luccbesi Palli, wspaniały na jej przyjęcie przygotował pałac. Zreaztą sam Pan Hr. Lucchesi Palli dotychczas jeszcze nie widomy, i nikt nie wie, gdzie się obraca.

Rozmaite wiadomości.

z P o z n a n i a duia 13. Czerwca. - Dnia 9. m. b. o godzinie 5. z południa, uderzył piorun w wielką wieżę ratuszową. Niewiadomo, jakim otworem wpadł, widać wszelako ślady, zostawione przezeń na łańcuchu drocianyrn wielkiego zagara wieży, łączącym zegar dzwonowy z dzwonkowym w małe) wieży (w środku frontu ratuszu), jakoleż na rynach na dachu, w mieszkaniu dozorcy i na odzieży, łóżku i sprzętach jego. Piorun ten ogłuszył stróża wieży i żonę dozorcy. Uszkodzenia zrządzone przezeń na budowli, niewiele są znaczące; ale wielką bardzo stałaby się była strata, gdyby się drzewo na wieży samej było zapaliło, mianowicie skrzynia, w której wyżej wspomniony łańcuch dróciany się znajduje. Wczoraj zrana między sgą i 30a godziną zgorzał domek pod Nr. 132. w dystrykcie Sgo Marcina. Przyczyna powstania pożaru w domu tym, oddawna już nie zamieszkanym, nie znajoma dotąd.

Oszuści paryzcy korzystają z nieszzczęścia Polaków l niedawno w okolicy Paryża zdarzył się następujący, przez nich ukartowany, przypadek: Podróżujący kupiec zajeżdża do pewnego winiarza i wypytuje go o najlepsze i najpewniejsze miejsce na skład dla towarów swoich, dopókąd interesów nie porobi. Gdy właśnie umawiał się o to, przybywa Polak, i uskarża się na swój los nieszczęśliwy. Podróżujący kupiec ofiaruje mu wsparcie, ale Polak nic przyjąć nie chce, twierdząc, ii posiada brylant, ostatni szczątek swojego majątku, który myśli spieniężyć w celu udania się do Belgii, w służbę wojskową. Kupiec opatruje brylant, szacuje go na 30,000 fr., lecz nie jest w etanie w tej chwili dać mu więcej zań, jak kilkadziesiąt dukatów, których Polak sie przyjmuje, wiedząc o wartości swojego brylanta. Podróżny zaiem udaje się do winiarza z prośbą, by mu 6coo frank, pożyczył; poczciwy winiarz wpada w łapkę, uradowany Obietnicą ICO Tal zysku wydobywa 4000 fr, w złocie i papierach, które Polak odbiera i ze łzami w oczach ostatni skarb swój oddaje. Obaj ci OSZUŚCI (gdyż Polaka udawał takieoszust paryzki) oddalają się jeden po drugimi a oszukany winiarz zatrzymuje brylant u siebie , który, jak się później pokazało, nie byl wart więcej jak 3 tran ti. SPROSTOWANIE.

W Numerze wczorajszym gazety naszej w artykule z Anglii str. 918., słup lewy, wiersz 34., zamiast »odwołując pogłoski«, czytaj: »odwołując sif do pogłoski." OBWIESZCZENIE.

Dochody krupki kachału obornickiego na rok jeden, od 1. Sierpnia r. b. poczynając, najwięcej dającemu wydzierżawione być mają. Tym końcem wyznaczyliśmy termin na dzień 29. Lipca r. b. zrana o godzinie 10. przed południem, przed Sędzią Culemann w Obornikach, na który chęć dzierżawienia mających z tern nadmienieniem zapozywarny, iż dzierżawa z góry ćwierć rocznie do depozytu Sądu podpisanego płaconą być musi. Zresztą każdy, chcąc być do licytacyi przypuszczonym, 50 tal. kaucyi gotowizną lub w listach zastawnych złożyć musi, które polem najwięcej dającemu na kaucyą dzierżawną rachowanern będzie, Poznań, dnia 26. Czerwca 1833.

Król. Pruski Sad Ziemiański.

Ob WIESZCZENIE.

Do publicznego wydzierżawienia folwarku Bialej Góry (Weissberg) blisko Poznania leżącego i do massy konkursowej Radzcy Wojennego Bergen należącego od dziś do S. Jana 1834-) wyznaczyliśmy termin na dzień 18- Lipca r. b. zrana o godzinie 10. w Izbie naszej instrukcyjnej, na który chęć dzierżawienia mającycń nfniejszem wzywamy. Poznań, dnia 27. Czerwca 2833.

Król. Pruski Sad Ziemiański.

N anowo przybyło parę belów chmielu brunszwickiego.

Bielefeld.

Wyciąg Z berlińskiego Kursu papierów i pieniędzy.

Dnia 13. Lipca 1833.

Papiera- Gotowimi znąpo PO Obligi długu państwa 97 961 Obligi bankowe ai do włącznie

Zachodnio- Pruskie listy zastawne 98{ Listy zastawne W, Xitstwa P o z n a ń s k t e g o . . . . 10 lf l O O 1 Wschodmo-Pruskie 991

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.07.16 Nr163 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry