GAZ
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.08.10 Nr185
Czas czytania: ok. 9 min.Wielkiego
TA
Xiestwa PO ZNA N SKI EGO
Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowski.
JIf 185.- W Sobotę dnia 10. Sierpnia 1833.
Wiadomości zagraniczne.
G 2 e c y e.
Ostatni numer gazety politycznej .miasta Monachium udziela obszernego i dokładnego opisu uroczystości, odbytych dnia i. Czerwca w rocznicę urodzin Króla Nauplii. Zakończył je wieczorem wspomniony już manewr, przedstawiający bitwę morską pod Samos. Tureckie okręty były rzeczywiście le, które w tej bitwie zabrano i całe widowisko naśladowało jak najdoskonalej rzeczywistość zdarzenia. Gdy przy końcu manewru uchodzący okręt turecki przez brander (podpalczy statek) grecki zapalony został, wzniosły się jednozgodne i stokrotne okrzyki: "N iech żyje Króli" - Z zadowoleniem (wyraża ta gazeta) dołączamy do tych pocieszających wiadomości, że wszystkie wieści o niespokojności i zaburzeniach w Grecyi, rozsiewane przez różne gazety, zupełnie są płonne. Wedle wiarogodnych doniesień panuje w Gre* eyi wszędzie błogi pokój i porządek; tylko w tureckiem mieście Arta dopuszczali się Klefty, uderzywszy i zdobywszy to miasto, rozmaitych bezprawi; ale to żadnej niema styczności z sprawami Grecyi ani nie przyszło wcale do utarczki między wojskiem bawarskiem i tymi Kleftami. - Odebraliśmy oraz wiadomość, że względem wyboru przyszłej stolicy N. Pan nie uczynił dotąd pewnego postanowienia. Życzenia ogółu skierowane są na Ateny, ale miasto to W wielu względach niestosowne w tym celu; trzebaby było wielkie łożyć koszta na uprzątnienie gruzów, a przy napaści mogłoby ono łatwo być odcięte? trzebaby więc w każdym razie N owe Ateny budować, bliżej portu Municbia. Inni podali Korynt i przytoczyli na to następujące przyczyny: Korynt leży bardziej w środku kraju i na samym wielkim trakcie handlowym, wiodącym do Istmu; położenie Koryntu, nierównie zdrowsze od położenia Aten i - na co najbardziej uważać należy - korona wiele tu ma własnych gruntów, któreby mogła sprzedać chęć budowania mającym, kiedy przeciwnie w Atenach grunta do założenia rezydencyi potrzebne satuaby musiała kupnem nabyć.
A u s t 2 Y a.
Z Wie dnia, dnia 26- Lipca.
Podpułkownik Prokesch wypłynął z Alexan» dryi i udał się do Smyrny, skąd przybędzie do Stambułu, dla porozumienia się z władzami tureckiemi względem posłannictwa swego do Egiptu.
F 2 a n c y a.
Z Paryża" dnia 27. Lipca.
Karolistyczne gazety w południowych prowincyacb korzystając ;)JC ukazania się cholery na fregacie "Melpomenę", ro iewają, nie» stwem. G a z e t t e donosi: "Z e strony Xicznej Berry wyjdzie wkrótce proiestacya przeciw zdradziectwom, za pomocą których ją ujęto, oraz przeciw samowolnemu jej uwięzieniu i wszyetkim męczarniom, których podczas tego doznawał» . M o n i t o r dzisiejszy nie zawiera żadnego urzędowego doniesienia. Więc o ułaskawieniu więźniów politycznych ani myśleć. Przeciwnie t doniesionych przyaresztowań wnioskować wypada, iźzamiarem jest rządu bardziej przepełnić więzienia, niź je wypróżniać, Gazette de France powiada: "Co obecnie się dzieje, uwagi godną zmianą form konstytucyjnych od lal ro istniejących. Gwardyą narodową paryzką go,ooo ludzi liczącą, uznawają za władzę polityczną, kiedy Minijsieryum przed nią kapituluje; ponieważ uroczystość dni Lipcowych co rok się ma odbywać, i gwardya naród, przez Króla natenczas bywa przeglądywaną, rzeczą jest jasną, ie co rok raz przynajmniej uzbrojony lud paryzki na postanowienia polityczne stanowczy wpływ wywierać będzie. Takim sposobem powstaje nowy kształt rządu, przywodzący nam na pamięć Marcowe pola dynastyi Merowingów. Poczytujemy formę tę za lepszą od monopolu, ale konsekwencya logiczna wymaga tego, aby wszyscy gwardziści narodowi w Francyi tego prawa używali, bo nie pojmujemy wcale, dla czegoby jedynie tylko gwardya narodowa paryzka tym przywilejem miała być obdarzona,aby Francyą reprezen(ować,niebędąc do tego przez kraj cały upoważnioną. Więc konieczność ogólnych wyborów, w którychby udział mieli wszyscy gwardziści narodowi Francyi, wynika ze zwyczaju rocznej uroczystości Lipcowej." - W innym artykule wyraża taż gazeta: "Gwardya narodowa może, kiedy cbce, nieszczęściom Francyi ostateczny położyć koniec, żądając na przeglądzie od Króla, aby ją przypuszczono do kolegiów wyborczych. " Dziennik Renovateur pisze: "Marszałek Bourmont przybył d, 20» Czerwca do głównej kwatery Dorn Miguela, który przyjął go nader uprzejmie i zaraz blisko godzinę sam na sam z nim rozmawiał. Wkrótce potem Pan Barbacena został mianowany Ministrem wojny, a Marszałek otrzymał naczelne dowództwo wojska z nieograniczonem pełnomocnictwem. Generał Clouet wyjechał do Algarbii na objęcie tam dowództwa. Wiadomość o przybyciu Bourmonta przeraziła mieszkańców w Oporto, i zajęto się już sprowadzaniem najkosztowniej - szych sprzętów Dom Pedra na okręt angielskii"
Marszalek Gerard objął dowództwo wojska obozującego pod Maubeuge i St. Orner. Wojsko to rozejdzie się dnia 35. Października do swoich stanowisk. Zapewniają, iż w liczbie Panien, które miasto Paryż w rocznicę dni lipcowych wyposażył o, znajduje się także młoda żydówka. Według dziennika T e m p a ulica De la paix w Paryżu otrzyma znowu nazwisko ru-. Napoleon. Konstytucyonista umieścił długie pismo Pana Arago względem wystawić się mających warowni około Paryża. Usiłuje dowieść, iż warow.iie te górują nad całecn miastem, i ie niema żadnej części jego, do którejby nie można z nich rzucać bomb i granatów. Messager pisze: "Zachodzą już spory między Generałem Bonet i Ministeryum o pełnomocnictwo Kornmissyi, która ma być wysłaną do Algieru. Generał Bonet nie chce się tam udać, jeźli nie otrzyma najwyższej władzy, to jest: chce być Gubernatorem Algieru. Inni członkowie Kornmissyi żądają także wpierwej oznaczenia swoich praw i prerogatyw, nim przedsięwezmą podróż." PanLaffkte zapozwałXięźnę Rovigo o 6000 franków, które w roku 1819. od niego pożyczyła, a o które się od roku 1830. napróino upominał. W czasie postawienia statuy N apoleona na kolumnie Vendome zdarzył się zabawny wypadek. Robotnicy stawiając rzeczoną statuę, spostrzegli na płótnie, którem jest zasłoniona, papier przypięty szpilką. Mniemano, iż to będą wiersze na pochwałę N apoleona, lecz miał tylko napisane słowa: "Żadnych oddzielnych warowni! " Generał Solignac bawiąc w Londynie miał kilka rozmów z Xieciern Tallejrandem i niektóremi członkami Ministeryum angielskiego. Ma on ogłosić drukiem powody, które skłoniły go do oddalenia się z Oporto. Rząd zawarł układ z właścicielami kilku 6tatków parowych o sprowadzenie r,5005000 bomb i kul z Chalons sur Saone do wyspy Barbe, niedaleko Lugdunu. Bomby te i kule są przeznaczone do szańców, otaczających miasto Lugdun. Z dnia 28, Lipca.
Journal de Paris donosi: "Policy» w nocy przeszłej odkryła na ulicy Trzech koron u niejakiego Perardel ukryty skład amunicyi i broni i prócz tego jeszcze gorącą formę do lania kul, w której naraz dwadzieścia kul odlewać można; tudzież dwie skrzynie z świeżym prochem, w małych paczkach, niezmierną ilość ołowiu, przeznaczonego do odlewania nowych kul. Perardel został natychmiast przyareeztowany." Uroczystość trzeciego dnia Lipcowego przeszła także spokojnie, Była ona prawdziwie uroczystością ludu, nie podająca jednak wiele przedmiotów, któreby się szczególnie odznaczać miały. W ogólności miała ona naturalnie tenże sam charakter, jak w upłynionych latach. Szukać tylko wypada różnicy w mniejszym, lub większym udziale narodu. W tym względzie jednak przewyższa tegoroczna uroczystość Lipcowa wszystkie, które kiedykolwiek, nawet za czasów Cesarstwa, były dane. Natłok ludzi wszędzie był niezmierny, a okrzyki radości nie ustawały ani na moment. Wszystkie teatra były przepeł nione, równie jak i rusztowania, wystawione dla zabawy pospólstwa przez ćwiczenia gimnastyczne na polach Elizejskich. Rybołóstwo na Sekwanie udało się jak najlepiej. Pawiloa dla Sędziów walki i innych władz gustownie był przyozdobiony. Zwycięstwo odniosła partya błękitna; wszystkich walczących wezwano potem na suty obiad, który wyprawiono na pokładzie okrętu liniowego "Miasto Paryż", trójkolorowemu lampami wieczorem okazale oświeconego. Równie wspaniale iluminowane były pola Elizejskie, i rozmaite orkiestry tamże. Mianowicie przedstawiał widok pól Elizejskich dla girland s lamp kolorowych, łączących oddzielne drzewa, oraz z przyczyny przepysznego oświecenia podstawy obelisku, istotnie czarującą scenę. - W mieście wszystkie domy publiczne i większa część prywatnych rzęsistem jaśniały światłem. Jedyną szczegółową uroczystością dnia tego było założenie kamienia węgielnego dla Antrpotów, galeryi mineralogicznej w jardin des plantes i nowego mostu nad Sekwaną. Król zwiedzał wszystkie te miejsca i przejeżdżał przez kilka ulic stolicy, tłumami ludzi radosnych przeprowadzony. Synowie jego, Marszałkowie i Ministrowie towarzyszyli mu. - Szczyt niejako i koronę uroczystości stanowił wspaniały bal, dany przez Prefekta Sekwany parom nowożeńców, Królestwu, najdostojniejszej rodzinie i celniejszym urzędnikom. Przeszło 3000 gości było tam zaproszonych, a o godz, 2. w nocy jeszcze wszędzie największe panowało życie. - - Tak więc uroczystość dni Lipcowych zakończyła się ku powszechnej radości i zaspokojeniu.
Uważają powszechnie, że posąg Napoleona nieco na prawą stronę pochylony. Nie wiadomo, czy to wina rzeźbiarza, czy też robotników, którzy posąg na kolumnie przymocowali, National pisze, że Prezes Izby Parów Baron Paequier, który onegdaj z okna gma
chu Kancebryi odełonienie posągu Napoleona poklaskiwaniem pozdrawiał niezmiernern, jest tymże samym Jegomościa, który będąc urzędnikiem policyjnym prowizoryjnego rządu w 1814. r., podpisał rozkaz, aby posąg ten zdjęto. Dwanaście słupów, otaczających kolumnę Vendome, stały się podczas ilurainacyi wczorajszej pastwą płomieni. N a t i o n a I doszedł przez następującą rachubę, że wczoraj 87>000 gwardzistów narodowych przeciw systematowi rządowemu protestowało. Gwardya Paryża i obrębu stolicy liczy 100,000 ludzi; przy rewii onegdajszej nie było jednak nad s5,000 (?), z tych połowa krzyczała: "Precz z twierdzami!" podczas kiedy druga połowa przez milczenie swoje protestowała. Pozostaje więc takim sposobem dla systematu rządu ledwo jedna ósma, która się albo z tchórzów, albo z urzędników składa. Tribiine uważa: "Okrzyki "Precz z bastyliami!" dały się słyszeć mianowicie w 3 , 4 , 5" 6., 10., 11. i 12. legionie, a bgiony, które tych okrzyków nie wydawały, stały w ponurem milczeniu. Przyznaje oraz ta gazeta, że osoby prywatne, wołające "Precz z twierdzami!" przez osoby je otaczające gwałtem do milczenia «ostały przywiedzione i zelżone, przypisuje jednak ten uczynek agentom policyjnym i zgrai 150 do 200 płatnych policyantów, przebranych jako robotnicy, którzy Króla podczas przejażdżek jego ciągle wśród okrzyków: "Niech żyje Król. ", prze» prowadzali, " (ZGazet Franhf.) - Okrzyk: a bas lesfarts! dnia aS- nie był tak żywy i powszechny, jak część gazet oppozycyjnych twierdzi; słyszane go jednak z rozmaitych stron i z ust wielu obywateli. Ponieważ teraźniejsze Ministeryurn projekt tego oszańcowania podało i onego bronić chce na przyszłej sessyilzby, przyszło Królowi onegdaj wieczorem na myśl, iżby było najlepiej, przedeięwziąść w gabinecie niejakie odmiany; bez ogródek więc zapytał się Ministrów o ich w tej mierze zdanie. Słychać, iż odpowiedzieli, że są gotowi usunąć się od urzędów, owszem że N. Pana nawet o to upraszają. Wszakżejeszcze tegoż samego wieczora doniosła policya N. Panu o nowym spisku, knowanym przez Republikanów. Odtąd Król postanowił, w niczem. nie ustąpić. Ministeryum więc zostanie nieodmienione, 2i uczniów szkoły politechnicznej 2 przyczyny udziału ich w spiskach, podczas dni Lipcowych knowanych, oddalono z instytutu.
mvvmiiubvup s z c z o ł a pół n o c n a przy sposobności ogłoszenia słownika Dietzmanna "o c z t e r e c h głównych językach Europy" narzeka, że języka rossyjskiego nie uznano W nim także za główny. Rozumie albowiem ta gazeta (zdaniem naszern) źe Rossyanie g łów n y m w Europie mówią językiem.
Na posiedzeniu sądowniczem departamentu Sekwany i Marny, we Francy i, oekarsono pewnego o sześć rozmaitych przestępstw. Z powodu pierwszego uwolniono go, ale za drugie skazano na 20letnią robotę. W trzecim procesie skazano go na 40letnią robotę, 3 w czwartym i piątym na śmierć. Szósty najważniejszy proces nie jest jeszcze rozstrzygnięty. Pytamy się więc, co może ten człowiek jeszcze w szóstym procesie zyskać lub stracić, kiedy już na śmierć skazany? Zapewne roczniki prawnicze nic podobnego dotąd nie wystawiały. Pewien uczony zrobił sobie raz rozrywkę i obliczył, ile jest na ziemi języków, którerai mówimy i rozumiemy się. Pokazało się, że jest przeszło 3000 języków. Tu uczony ów zadał sobie znowu tyle pracy, że słowo koki e t a , zebrawszy w tych wszystkich językach, zbiór ten mozolny darował żonie swojej na imieniny. Cli z» dziwne nieraz mają pomysły uczeni! Dnia 10 Czerwca lew nasrożony %vybiegł z menażeryi Królewskiej w Bruxelli, przez nieostrożność stróża, który nie zamknął dobrze drzwi jego klatki. Wpadłszy do miasta, na pierwsze] ulicy zwierz ten stanął nagle, jak wryty przed człowiekiem, który ua niego ostrym spoglądał okiem, nareszcie zbliżył się i położył przy jego nogach. Cóżto był za człowiek? Mentor tygrysów i lwów, P an Martin, przybyły dnia poprzedniego do stolicy belgijskiej; poznał on swego dawnego wychowańca Lewiatana, którego sprzedał na jarmarku frankfortskim. P. Martin odprowadził swego strasznego Telemaka do klatki z największem zadowoleniem mieszkańców miasta.
OBWIESZCZENIE.
Grunt na N owem mieście przy ulicy Młyńskiej położony, liczbą losową 45. oznaczony, 76 prętów i 107 stóp miary kwadratowej powierzchni mający, sprzedanym być ma dnia 22. Sierpnia r, b. o godzinie litej przed południem drogą publicznej licytacyi w sali sessyonalnej Magistratuw ratuszu z tym obowiązkiem, aby na nim w przeciągu roku dom murowany o jednem piętrze wybudować. Chęćkupna mający, którzy kaucyą w summie 50 Tal. złożyć gotowi, zechcą się w tym terminie stawić i z swojem podaniem zgłosić; najwięcej dający zaś przyderzenia spodziewać się może, skoro zezwolenie wyższej władzy nastąpi, Poznań, dnia 24. Lipca 1833M a 2 i s t r a r.
OBWIESZCZENIE.
Gospodarstwo we wsi Jeżyce do Kamelaryi poznańskiej należącej, pod liczbą 42 położone, Gabryelowi i Małgorzacie małżonkom Buszkę należące i na 1021 tal. ocenione, publicznie najwięcej dającemu, w terminach na dzień 27. Czerwca r, b. 31. Lipca r. b. i 10. Września r. b.
o godzinie 9. zrana, przed Referendaryuszem Sądu N adziemiańsiego Plliicker wyznaczonych, z których ostatni zawitym jest, prze dane być ma. Chęć kupienia mający wzywają się na termina wspomnione niniejszem. Taxe i warunki kupna codziennie w Registraturze naszej przejrzeć można. Zarazem zapozywają się stosownie do ustawy z dn. 16. Czerwca 1820. wszyscy, którzy pretensye realne do gruntu wspomnionego mieć sądzą, aby się z takowemi najpóźniej w terminie ostatnim zgłosili, inaczej albowiem z takowemi prekludowani zostaną, i wieczne im w (ej mierze milczenie nakazanern zostanie. Poznań, d. 15. Kwietnia 1833Królewsko - Pruski Sąd. Ziemiański.
Ceny zboża w Ber 1 nIe.
Dnia 5 Sie · pnia 1833Ladern: Tal. śnI. fen. Tal. *pr. fen.
Pszenica' 2 1 I 15 Zyto l 13 I 7 6 Jęczmień wielki 28 9 26 3 Jęczmień mały Owies . 27 b 21 3 Groch Woda: Tal.' źf>r. fen. Tal. śgr. fen; Pszenica (biała) 2 7 6 1 1 27 6 Zyto 1 fi 3 I 6 3
Owies Groch Kcpa słomy Cetnar siana 13 10 5
i9
<ł 7 l
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.08.10 Nr185 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.