KA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.08.14 Nr188
Czas czytania: ok. 9 min./1
ILi
Wielkiego
JŁ
1/1
Xi es twa
PO ZNA N S
K I E G O.
Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dektra i Spólku - Redaktor: A. WannowsbLm 188. W Srodę dnia 14. Sierpnia 1833.
Wiadolllości zagraniczne.
B e 19 i a.
Z BruxelJi, dnu 4. Sierpnia.
Onegdaj wieczorem przybyła tu Królowa Francuzów wraz z Xieciem Nernurskim.
Izba Reprezentantów postanowiła d. 3. m. b., na chrzcie uroczystym nowo narodzonego Xięcia in corpore być przytomną. Do obrządku tego czynią już teraz w kościele Ś Gaduły nad ewyczaj wspaniałe przygotowania. F 2 a n c y a.
Z P a ryż a, dnia 1. SierpniaW Rouen wieczorem d. 29. Lipca wydarzyły się zaburzenia. Powodem do tego była Marseillaise grana w tamecznym teatrze na żądanie części publiczności, przy czem taki powstał rgiełk i nieład, iż kilkunastu młodych ludzi trzeba było aresztować. Po skończonym widowisku spiknęło się mnóetwo ludzi przed mieszkaniem maira, żądając, aby ujętych na wolność puszczono, gdy mu tego odmówiono, powybijało okna domu maira. Wojsko i policya przytrzymały wie b z tych burzycieli, Dn. 3Q. wieczorem wielkich użyto środków ku ocaleniu spokojności publicznej, której wszelako więcej nie zakłócono. T e m p s pisze co następuje: Gdy Król dnia 28. m. z. przy rewii wojsk stanął na rogu ulicy
Castiglione, aby być przytomnym odsłonieniu posągu N apoleona, otoczyli N. Pana Marszałkowie i Generalow:e, których Cesarz przt* szereg lat miłością i zaufaniem swojem zaszczycał. Starzy ci wojacy widocznie rozczuleni ledwo tyle na sobie przewieść mogli, aby sieJ nie odezwać z okrzykiem, który tyle razy wśród bitw wydawali. Król spostrzegłszy ich rozczulenie i poznawszy się na pochopie onego, sam naprzód zdiąwszy kapelusz, zakizyknął: "Vive 1 'Ernpereur!" które to słowa natychmiast wszyscy zgromadzeni z nadzwyczajne»! powtarzali uniesieniem. G a z e t t e donosiła onegdaj, że Hr. Pozzo di Borgo nie uczęszcza na konferencye dyplomatyczne aninit bywa widywany wTuileryaeh; dość że przez całe swe postępowanie daje do poznania, że mu się wszystko to, co się teraz w Paryżu dzieje, nie podoba. Ale gazety dzisiejsze donoszą, że właśnie onegdaj wieczorem wkrótce po powrocie Króla do N euilly, Poseł Cesarsko Rossyjski prywatne tamie miał posłuchanie u N. Pana. J o u r n a i d e P a r i s ogłasza dzisiaj proklamacyą buntowniczą, która niby to przy sposobności wielkiego przeglądu z naprawy stronnictwa republikańskiego miała być między wojsko rozdawana i której kilka egzemplarzy istotnie znaleziono. Messager daje do poznania, że pro* klamacya ta jest piśmidłem i partaniną policyi rzecznej odezwy nigdyby nie wydali, Z pomiędzy 350 osób, przyaresztowanych w różnych dzielnicach stolicy podczas 3 dl dni lipcowych, tylko 10 zatrzymano na Preiekturze policyi; inne wszystkie puszczono na wolność.
Z dnia 2. Sierpnia.
Gazety tutejsze zawierają, następującą protesłacyą Xiężnej Berry: "Będąc matką Henryka V., nie mając innej obrony, jak niedolę i dobre prawo jego, przybyłam do Francyi, aby przez przywrócenie prawnej władzy, porządku i ustalenia (Stabilitat) tych potrzebnych zakładów spokojności i swobód narodów - utrapieniom ojczyzny 0etateczny położyć koniec. Zdrada wydała mię w ręce moich nieprzyjaciół. Uwięziona i skrzywdzona przez osoby, których dobrodziejstwy obsypywałam, płakałam nad ich niewdzięcznością i znosiłam z rezygnacyą biedę, pa którą mnie narażano; ale nigdy nie przestanę protestować przeciw uzurpacyi praw dziecięcia, którego bronić sprawiedliwości pokrewieństwo, honor i przysięga niegdyś złożona, wszystkim obywatelom nakazywały. Dziękuję Francuzom Za liczne dowody udziału, które mi dali; serce moje zachowa je w niezatartej pamięci. Proszg wszystkich tych, których dla mnie albo dla syna mego prześladowano, wszystkich, co mi radą służyli, której mię mimo smutne położenie moje pozbawiano, wszystkich tych nareszcie, co w imieniu mojem i Francyi powstawali na sekwestr i moralne zgwałcenia, któremi nawet jęki moje przytłumiano -aby raczyli przyjąć fo zaręczenie, że nigdy nie zapomnę o ich przywiązaniu i o ich gorliwych dla dobra mego usiłowaniach. Zarzuty, jakobym przyjaciół moich, których poświęcenie dokładnie mi znajome, obrażać miała, do żywego mię zmartwiły; zadaję tym hańbiącym spotwarzaniom niniejszem publicznie kłamstwo. Jakikolwiek los opatrzność synowi memu przeznaczyła, zawsze i w każdym razie będzie on kochał Francyą i przez całe życie swoje wszelkiego dokładał starania, aby od kraju tego utrapienia wszelkie odwrócić; zawsze dobrze życzyć będzie Francyi, choćby srogie wyroki nieba nie dozwoliły m u, aby s am mógł szczęścia jej być sprawcą. To też są moje życzenia i widoki, Francuzi z prawdziwej wolności tylko pod swymi prawnymi władzcami cieszyć się mogą; dziedzicowi imienia i (jak sobie-pochlebiam) sławy Wielkiego Henryka przeznaczone™ będzie, panowanie przodków swoich dalej prowadzić i urzeczywiśeić, co oni krajowi przyobiecali. - Zamek w Blaye, dnia 7. Lipca 1833. r, (podp.) Marya Karolina."
Z dnia 3. Sierpnia.
"Dwa tysiące żołnierzy Dom Miguela" , donosi Journal de Paris z Bayonne "uszły do Galicyi, gdzie ich rozbrojono i w kwarantanie umieszczono. Wiadomość ta wymaga po. twierdzenia, " Gazety tutejsze piszą co następuje: "Twierdzą, że gdy Pan Barbancois, Pod Guwerner Xiecia Bordeaux prosił o posłuchanie u Królowej, Hrabiemu Montalivet zlecono, aby się do niego udał; ponieważ podczas rozmowy niejakie nastręczyły się trudności, oddalił się Hrabia Montalivet, przerwawszy ją nagle, W kilka dni potem odwiedził jednak Sekretarz gabinetu, Baron Fain, wedle innych Hr. Montron, Pod- Guwernera i odebrał od niego pismo Xię.
żnej Angouleme do Królowej, Pismo to sprawiło nadzwyczajne wzruszenie w gronie rodziny królewskiej i wysłano nanowo Adjutantado Pana Barbancois. Z tym bardzo grzecznie te> raz postępują i policya ma rozkaz, aby mu nie dawała poznać, że czujne nań ma oko. Przywiózł on podobnie listy z Pragi do starych Ministrów za czasów restauracyi i niektórych Parów, pomiędzy innymi do Hr. Roy i Barona Pasquier. "
Portugalia.
Gazeta Nadworna Madrytsta donosi 2 Matocinhos pod dniem 14. Lipca: "Dnia 10. m. b. zawinął do ViJianowa de Conde statek parowy angielski, na pokładzie którego wielu się znaj dowało oficerów francuzkich a między nimi takie Marszałek Bourraont, Kroi skierował do Marszałka następującą własnoręczną odezwę: "" Hrabio Bouimont! Mój przyjacielu, ja Król, pozdrawiam WPa.
na jako męża, którego nader kocham i szanuję. Zawiadomiony o Jego doświadczenia i znajomości rzeczy wojskowych, postanowiłem użyć Pana znakomitych przymiotów, a- 1 by królewskie wojsko moje urządzić, i wy- 1 ćwiczyć, a uznając ochotę Pana, z którą we* 1 zwanie moje, wstąpić w służbę moje, przy- I jąłeś, oraz pragnąc dać Mu dowód wdzię- I czności i zaufanis, które w nim pokładam, postanowiłem mianować Go Marszałkiem woj- 1 ska Królewskiego w bliskości mojej konsystu. I jącego, oraz szefem sztabu mego Generalne- I go, nadając Mu wszystkie do tego należące i przywihje i umocowania. Dano w pałacu i Lecą do Balio, d. 14. Lipca 1833- f_ Król." ji - Hr. Barbacena następnie utracił komendę.
Taż gazeta zawiera manifest Króla Migue- 1 la, w którym on wszystkim w Porto i innych I miejscach znajdującym się Konstytucyonistom, d mianowicie żołnierzom, aż do r a n g i Pułk o w n i k a, skoroby do powinności wrócili, aupełne przyrzeka ułaskawienie, Tutejsza Gazeta Nadworna donosi, że onegdaj urzędowe nadeszły depesze 2 Quinta da Pedra, wedle których N. Pan w poźądanera zostaje zdrowiu. Oraz opiewa ona, źe powstańcy, przymuszeni zamykać się dłużej jak rok w. jednam mieście, mimo usiłowań i pomocy wszystkich buntowników w całej Europie, nie dopiąwszy żadnego tryumfu nad narodem, nareszcie postanowili, w obcym kraju przeciw innej części ziemi portugalskiej druga, organizować wyprawę, do której GuerylaeOw, sarn stek narodu, wezwano. N astępnie opisuje ta gazeta wylądowanie 2500 Judzi na bezbronne brzegi Algarbii; wyraża, źe dwie małe twierdze z kilku ochotnikami Królewskimi morderczy ogień na lądujących wymierzyły i dwa sUtki ich zatopiły; nareszcie ta waleczna załoga, zagwoździwszy działa, cofnęła się w góry. Powstańcy potem posunęli się ku Travira, skąd załoga ustąpiła. Generał 5go dywizyonu ściągnął wszystkie siły swoje w S1. Kartolomeo, czekając na wzmocnienia. Lud prowincyi Alemtejo, wszyscy znamienici obywatele, sam Biskup, idąc drogą honoru i prawności, pouciekali przed tymi konstytucyjnymi rozbójnikami, Francuiizeskadry buntowników przeszli na stronę Królewskich, a ogół ich posunąwszy się ku dywizyi Królewskiej, nagle skorym pochodem, wszystko niszcząc mieczem i ogniem, cofnął eię do Faro. Tegoż samego dnia, t. j. 24. Czerwca, Hiszpan w Punhete mieszkający, Manuel Martiniani, wtargnął z «grają rozbój« ników do T omar, gdzie nie było załogi. Motłocb ten morderców dopuszczał się uajbezecniejszych bezprawi, przeto leź wyprawił d. 25. Komendant miasta Abrantes 300 żołnierzy, aby go wytępić; spokojność i porządek wróciły natychmiast; wierny lud wiejski chwyta i ściga rozbójników; wysłano też 2 Koimbry wojsko przeciw tym niegodziwym, którzy dn. 27. przeszedłszy przez Tag, wszędzie szerzyli łupiestwa i spustoszenie; wszakże lud po ich odejściu natychmiast pozdzierał ich rewolucyjne' odezwy i hołdował nanowo Najjaśniejszemu Panu, Królowi Miguelowi I, areszcie d. 8- Lipca uszła ta zgraja, zewsząd Scigana, z Portalegre, gdzie Generał Pinbeiro kwaterę swoje założył, do Hiszpanii, gdzie ją rozbrojono.
Za rozkazem Rady miejskiej (senado) Lizbońskiej wyznaczono z przyczyny ciągłego grożenia się cholery processyą pokuty do culownego obrazu Najświętszej Panny Skalistej. A ngli a.
Z L o n d y n u, dnia 2. Sierpnia.
- N a posiedzeniu wczorajeżem Izby wyższejwniósł Lord Bexley o drugie odczytanie bilu. dotyczącego się obywatelskiego ueamowolnienia etarozakonnych. Wniosek ten przepadł większością 50 głosów. General Saldanha dn, 25. im z. wieczorem następujące w przytomności Cesarza skierował słowa do Pana Borges, jednego z przyjaciół swoich w Londynie: «Kochany przyjacielu, Statek parowy właśnie w tej chwili odchodzi, a ja tylko tyle mam czasu, aby Panu donieść, żem Generałom francuskim dobrą dał naukę« Strata nasza w oficerach znaczna. Niestety, poległ także przy boku moim Don Fernando (Adjutant Generała). Piszę te słowa wobecności Cesarza, okryty znojem i kurzawą bitwy. Niernam czasu, więcej pisać. Bywaj zdrów. Twój i t. d. (podp.) SaJ danha." G l o b e donosi dzisiaj, źe w liście późno wieczorem d. 25. Lipca w Porto pisanym nadsełacz twierdzi, iż powszechnie słusznie w mieście tern się spodziewają, że armia Miguelistów w pierwszych dniach przynajmniej ataku nie przypuści.
ROZlllaite wiadolllości.
W Caen, we Francyi, odbędzie się w końcu bież. m, zjazd uczonych, na wzór tych jakie corocznie miewają miejsce w Niemczech. Spodziewają się iż to zgromadzenie będzie równie świetnemjak i licznem. Akademie nauk w Nantes, Potiers i innych miast przyszłą Deputacye, Towarzystwo geologiczne Paryzkie przyszłe IOciu członków; a przeszło 15 staroźytników, chemików i literatów z Rouen, zapowiedziało swoje bytność. Ogółem będzie około 80 uczonych francuzkich; spodziewają się też kilku znakomitych gości z Anglii i Niemiec, Sir Hurnphrey Dawy robił podczas pobytu swojego w Królewskim instytucie w Bryetol najśmielsze doświadczenia kwasem saietrzanym czyli gazem duszącym, który nazywają także gazem śmiech wzbudzającym, lub rajskim, z powodu osobliwych skutków, jaki sprawia na oddychających nim ludziach. Dawy chciał się tylko przekonać, czy gaz (en może być przydatnym do utrzymywania oddechu, i doszedł w istocie, ie bez niebezpieczeństwa można go wciągać w płuca, i źe sam przez kilka minut do wolnego oddychania służyć może; lecH wkrótce uczuł inne skutki, o których ani pomyśli!. Po lekkiem uciśnieniu następowały u, czucia, podobne do tych, jakie sprawia pierwszy stopień upicia się . Wszystkie otaczające go przedmioty zdawały się być jasnem światłem powleczone; słuch jego nabył niezwykłej delt i uczul niepowściągnioną chęć tuciiu. Doświadczenie to zwróciło największą uwagę i po wtarzano je w obecności wielu sławnych i znakomitych mężów. Między tymi byli także poeci Southney ićoleridge, i obaj w etytu poezyjnym opisywali wrażenia, jakie sprawiło w nich użycie gazu tego. Zwyczajnym skutkiem, jaki gaz ten sprawia na używających go osobach, jest wielka chęć do śmiechu i dla tego dano mu także nazwę gazu śmiech wzbudzającego. Niejaki Pan Tobin, brat autora dramatycznego, wciągnąwszy kilka razy gaz ten w siebie, zerwał się z krzesła, w napadzie wesołości wywijał rękoma w prawo i w lewo, a po em jak szalony latał po wszystkich pokojach. Smiech jego stał się zaraźliwym i wkrótce wszystkich obecnych opanował. Nic nie mogło być pocieszniejszeg o, jak widzieć towarzystwo poważnych i siu« sznych ludzi, którzy wszyscy, mając przy ustach worki jedwabne, napełnione gazem, parskając śmiejąc się biegali jeden za drugim, jak gdyby zgraja osób, mających pomieszanie zmysłów.
PATENT SUBHASTACYJNY.
Gospodarstwo w dębogórskich olendrach w powiecie Bukowskim pod liczbą 3 leżące, i do massy spadkowo-likwidacyjnej Krystyana Cłiering należące, będzie drogą subhastacyi przedane. Taxa sądowa wynosi 2,09g talarów 9 $rgr. X fen.
Terrnina do licytacyi wyznaczone są na dzień 15. Lipca r. b, na dzień 16. Września r. b. i na d z i e ń 19. L i s t o p a d ar. b. godzinę 11. przed południem. Odbywać się będą w Izbie stron tutejszego Sądu Ziemiańskiego przez Referendaryusza Sądu N adziemiańskiego Haupt. Chęć kupienia mający wzywają się niniejszem, aby się na terminach wymienionych stawili, z warunkami obznajmili i licyta swoje do protokółu podali. Przybicie nastąpi na rzecz najwięcej dającego, jeżeli przeszkody prawne nie zajdą. Taxe i warunki kupna w Registraturze naszej przejrzeć można. Każdy, chcąc być przypuszczonym do licytacyi, musi 300 tal. gotowizną lub w listach zastawnych W. X. Poznańskiego złożyć. Zarazem zapozywają się wszyscy niewiadomi pretendenci z tern ostrzeżeniem: aby się najpóźniej w ostatnim terminie zgłosili i pretensye swoje do gruntu przedać się mającego podali; w razie albowiem przeciwnym zostaną z prelW4
tensyarni swojemi realnemi, jakieby mieć mogli, prekludowani i wieczne im w tej mierze milczenie nakazane m zostanie. Poznań, d. 1. Kwietnia 1833« Królewsko-Pruski SadZiemiański.
OBWIESZCZENIE.
W nocy z dnia 26. na 27. Marca r. b., ukradziono starozakonnnemu Abrahamowi Szymonowi Leichtentritt, w Miłosławiu zamieszkałemu, przez gwałtowne włamanie się, następujące sukna: 1) czarne cienkie kotbusowe sukno, 2) czarne cienkie kotbusowe sukno, 3) czarne cienkie dito, 4) jasno granatowe cienkie sukno, 5) jasno granatowe cienkie sukno, 6) trawno zielone cienkie kotbusowe sukno, 7) oliwno zielone 1 cienkie sukno, 8) ciemno zielone sukno, 9) nadrznięte brunatne sukno, 10) zielone sukno, U) oliwno brunatne cienkie sukno, 12) nadrznięte ciemno zielone sukno, 13) niebiesko szaraczkowe sukno, 14) szafirowe, 15) nadrznięte oliwkowe sukno, 16) reszta czerwonego sukna 5-6 łokci; - sukna te miały podobno częścią do Pyzdr, a częścią też do Krotoszyna odstawione być. Szanowne władze tak wojskowe i resp. cywiln e, jakoli też każdego, któryby o tern wiadomość zasięgnąć miał, wzywamy zatem, aby nas o uczestnikach tej kradzieży i o pozostałem suknie do akt naprzeciw Sine Radziejewskiemu zawiadomić, albo też najbliższej cywilnej lub' policyjnej władzy o tern zameldować raczyła - Koszta jednakowoż nie mogą stąd wyniknąć, , Koźmin, dnia 29. Lipca 1833.
Krół. Pruski Inkwizytoryat. [
Ceny zboża w Ber linie.
Dnia 8 Sierpnia 1833Lądem: Tal. śgr. fen. Tal. śgr (en Pszenica 1 26 3 i 1 30 Zyto . . . 1 12 . 1 5 Jęczmień wielki 27 6 26 Jęczmień mały Owies 27 6 * 21 .
Groch . m Woda: Tal. i$v fen. Tal. Igr Pszenica (biała) 2 7 6 1 1 27 Żyto X 10 I 6 Jęczmień mały k Owies 25 . 22 Groch 1 7 6 MM . . .
Kcpa słomy 7 )];0 . v« 6 10 Cetnar siana 1 5 20
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.08.14 Nr188 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.