U72wnąfr« równie jak wewnątrz kraju, powinna przedewszystkiem we względzie towarzyskim z gruntu się odmienić, wyzuć się z swojej niepohamowanej dumy, przyjąć obyczaje łagodniejsze, stać się przystępniejszą i przekonać się o przewrotności zdania swego, jakoby ona tylko była doskonałości wzorem, który najwyższego już doszedł szczebla, Wszakże chcąc oddać sprawiedliwość prawdzie i Bazylejczykom, wyznać wypada, iż im nie zbywa na mężach, czujących i poznawających się na tein, że miasto ich takowego umysłowego przeistoczenia, takowego towarzyskiego przetworzenia potrzebuje, którzy przeto wszelkiego dołożą starania, aby doprowadzić obywateli swoich do upragnionego celu. Prawda, że się przy takiej moralnej rewolucyi bez narzekań i oporu nie obejdzie,

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.09.17 Nr217

Czas czytania: ok. 13 min.

B e 19 i a.

Z Bruxelli, dnia 4, Września.

Cholera sroźy się z ponowioną zaciętością w okolicy naszej. We wsi J ette, niedaleko Bruxelli, wiele porywa ofiar; w j e d n y m domu pięć osób na nic umarło.

F 2 a n c y a.

Z P a ryż a, dnia 5. Września.

M o n i t o r zamyka dalsze doniesienia o pobycie Króla w Cherburgu. Dnia 3. m, b. Najjaśniejszy Pan wsiadłszy na koń, odprawił w towarzystwie Marszalków Soult i Gerard, oraz Ministra marynarki i dwóch synów swoich, przegląd 5000 gwardyi narodowej i wojska liniowego, rozstawionego wzdiuź Portu. Kró Iowa i rodzina królewska postępowały za nim w otwartych pojazdach. Wszystkie okręty ban derami były przyozdobione, a nadrzecza pełne ludzi aż do natłoku. Przeszło 30.000 obcych gości snuło się po ulicach Cherburga, chcących się przypatrywać rewii. Król przejechawszy wzdłuż frontu zajął z rodziną dostojną miejsce pod pawilonem, wystawionym na pontonie w środku portu, poczerń wojska wśród okrzyków: "Niech żyje Król! Niech żyje rodzina królewska!" przed N. Panem defilowały. Po skończonym przeglądzie udali się Królestwo Jchmość do portu wojennego, oglądali warsztaty, zwiedzili pokład budującego się okręty liniowego "Fritdland" o 120 działach, jako też spuszczony onegdaj z warsztatów okręt liniowy "Jowisz", wstąpili do biur marynarki i udali się potem na bacikach na pokład siatka parowego "Sphinx", celem uczynienia małej przejażdżki na morzu. Eskadra na przystani stojąca z rozpiętemi banderami salutowała. Piękna pogoda sprzyjała tej przejażdżce, któraprzeszło 3 godziny trwała. Malarz marynarki Gudin skreślił na prędce rysy obrazu, mającego przedstawiać tę zachwycającą scenę. Zasłużonym dowódzcom okrętów" Sphinx" i "Liuxor", na pokładzie których jest'obelisk egipski i który Państwo Najjaśniejsi także zwiedzili, oświadczył Król sam, że ich mianuje Kapitanami korwety. O godzinie 7, wrócili Królestwo Jchmć do pałacu Prefekta marynarki, - W przypiaku pod dn. 3. m, b. o lotej godzinie donoszą, że Król postanowił wyjść pod żagle, aby być świadkiem operacyi morskich eskadry. Niebo było pochmurne, ale majtkowie spodziewali się, że się przed I2ią godziną wypogodzi. M o n i t o r dzisiejszy zamyka postanowienie Królewskie, wedle którego w skutek wniosku Generalnego Intendenta listy cywilnej, Hr, Montalivet, zamek Wersalski zostaje zamieniony na muzeum dla hjjtorycznych dziel sztuki i pomników sławy narodowej. H r, Pozzo di Borgo wysłał dzisiaj sztafetami depesze do Wiednia, Petersburga i Madrytu. Pan Chateaubriand wyjechał do Rzymu, zapewne aby się tam zjechać z Xięźną Berry.

Z dnia 6. Września.

Dnia 3. m. b. o godzinie- 11. przed południem N Pan z orszakiem swoim wsiadłszy na pokład statku parowego "Sphinx" wyjechał na motze i oglądał nasamprzód fregatę "Atalante" , gdzie go Komre-Admirał eskadry Mackau przyjmował. Król chciał jeszcze inne zwiedzić okręty i przypatrzyć się ich obrotom, ale niepogoda i burze tak s ę tymczasem sroźyć zaczęły, że manewry nastąpić nie mogły, Przeio też Kroi tylko jeszcze zwiedził Yacht angielski Lorda Yarborough, któremu tabakierkę kosztowną z brylantami w darze ofiarować raczył. Po kilku obrotach Y achiów, N. Państwo wrócili na ląd do mias>a. N astąpił obiad na 100 osób, - Wieczorern damy angielskie Królowej przedstawione zostały a w tak nazwanych kąpielach dany był bal, który N. Państwo obecnością swoją zaszczycić raczyli. Donoszą z Tul o n u, iż okręt liniowy" Nestor" i fregata" D ido" popły nęły Gak słychać) do Tagu. Gdy w teatrze w Vannes ogłoszono wiadomość o aresztowaniu przywodzcy Szuanów, Mandait, śpiewano z radości. W ostatnich io dniach przyprowadzono tam 12 Szuanów do więzienia. Z dnia 7. Września, Wedle listów prywatnych dzisiaj tu nadeszłych, znajomy Hrabia polski, Czapski, który jako ochotnik służył w wojsku D o m Pedra, zginął pod murami miasta Porto w ostatniej utarczce z Miguelistatni. burga, N. Pan zamyślał dnia 4. wyjść pod żagle, końcem oglądania zewnętrznych fortyfikacyi i przypatrzenia się manewrom morskim eskadry na tutejszej przystani stojącej; wszakże wiatr wiał tak gwałtownie.z północy, ii trzeba było zamiaru tego odstąpić; co większa, nawet Yachty angidskie mnsiały czemprAdzej szukać schronienia wewnątrz portu. - Kroi więc o godzinie 2giej usiadłszy na koń oglądał pizejeźdżając się twierdzę Querqueville i szpital marynarki. Stamtąd udał się N. Pan do koszar wojska liniowego, skąd dopiero o godzinie 7, wrócił do gmachu Prefektury. Nazajutrz wyjedzie N. Pan do Bayeux. Stowarzyszenia i koalicye między robotnikami trwające ciągle wzbudzają obecnie obawę. Policya dzień i noc się krzątając aresztuje mnóstwo ludzi. Z dnia g. Września, (Najnowsze wiadomości ) - Królowa Donna Marya l Xieztia Braganca udawszy się dnia 6.

m. b. wieczorem z orszakiem swoim na pokład statku parowego "Soho" wyszły nazajutrz o godzinie 25 zrana pod żagle, udając się do Anglii.

A n g l i a.

Z Londynu, dnia 4. Września.

Z Brązy lii nadeszły tu gazety aż do d. 14. Lipca. Zawierają one doniesienia wydziału, ustanowionego, końcem zbadania aktów doręczonych Izbie Deputowanych, ze strony rządu względem zamiarów przywrócenia na tron Dom Pedra 1. Po długich obradach zgodziła sięizba Deputowanych na wydanie postanowienia, oświadczającego, że Izba gotowa wszelkiej rządowi udzielić pomocy, aby ocalić kraj od hańby restauracyi Dom Pedra I. na tron Brazylii. Następnie naradzano się nad projektem do prawa, na mocy którego Xieciu Braganca przystęp do granic brazylijskich na zawsze ma być zabroniony; gdyby zaś noga jego miała postać w Brazylii, tedy za nieprzy, jaciela i gwałtownego natrętnika ma być poczytywany. - Minister sprawiedliwości przełożył także Izbie projekt do prawa, mający na celu lepszą organizacyą gwardyi narodowej. Listy prywatne z Rio J anejro brzmią bardzo pomyślnie; spokojność panowała w kraju azarobkowość pocieszające czyniła postępy.

Z dnia 6. Września.

Z Portugalii jeszcze nie ma nowszych wiadomości; wszakże czekamy co chwila skuneru "Pike", którego przybycie z Lizbony zapewne tylko z przyczyny burz morskich zostało opóźnione. Donny Maryi oczekują, w Portsmouth

dzisiaj albo jutro, gdzie z wszystkiemi honorami, naieżącemi się głowom ukoronowanym, przyjętą zostanie. W Portsmouth w miejsce PanaSoltan, Pan Fox Wice-Konsulem dla Donny Maryi mianowany został.

'l./l.!l.llUll.!I.I1/\a.!l.llUll.!l.ll *

ROZlllaite wiadolllości.

Z Krakowa. -Nakładem ksiegarra tutejszego Józefa Czecha wyszło w msice trzecie wydanie pięknego poematu Franciszka Wężyka; "Okolice Krakowa." W drukarni St, Gieszkowskiego opuściło niedawno prasse, małe dziełko pod tytułem "Wojna grammatyczna wyrazów łacińskich", przerobiona według myśli Jakóba Pontany i do użytku młodzieży zastosowana. O dziełku tern daje nar Stępujące zdanie Codzienna Gazeta Krakowska z d. 13. Lipca: "Lubo to dzieło tchnie duchem Marsa, wszelako można być pewnym, że głowy nie zamąci, początków łaciny nauczy i wesołego humoru nabawi." Dziwny zbieg zalet w piśmie elemen tarnem u

Z Warszawy.- Na wielkim teatrze Warszawskim grano dwukrotnie nowy oryginalny dramat w jch aktach, napisany przez Fryderyka Hr. Skarbka, podtytułem: " C z e m u ż nie była sierotą?" Dziennik Warszawski chwali ten utwór dramatyczny, (ak pożądany ubogiej jeszcze w płody tego rodzaju literaturze naszej.

Tom drugi "Dykcyonarza Uczonych Polaków" (od L do P włącznie) wyszedł już z druku, P P, prenumeranci odbiorą swoje egzemplarze w księgarniach Lwowskich, lub na prowincyi, w których prenumeratę złożyli, a przytera zaliczyć raczą poprzedniczą ilość l złr, 30 kr. w m. k. na tom trzeci, będący teraz pod prassą, który już tylko za zwróceniem samego biletu do księgarni z tychże wydany im zostanie. Prenumerować można jeszcze na wszystkie trzy tomy (po I złr. 30 kr. w m, k. na każdy) w księgarni Kubna i Milkowskiego we Lwowie, Tarnowie i Przemyślu, aż do wyjścia z pod prassy tomu 3go, po którem podwyższona (ego dzieła cena sklepowa nastąpi, (Rozm, Lw.)

W dzienniku niemieckim Blii.tter fur liter.

Unterhaltung (Nr. 174. dn. 23. Czerwca r. b.) znajduje się dość obszerny artykuł, pod napisem: "Wiadomości literackie z Polski." Umieszczamy go tu w skróceniu, to tylko było wiadome. Z Warszawy donosi, że piśmiennictwo jest tam zawsze jeszcze bez rucbu. Lubo z 15 drukarń tamtejszych, podług Dziennika Powszechnego, od igo Marca do końca 183*- f_W ogóle 63 dzieł wyszło, trzeba jednakie zważyć, że większa część onych jest małej wartości. Najwięcej wyszło z drukarni Gałęzowskiego, odszczególniającej się pięknością i poprawnością wydań. W ogóle literatura w Królestwie Polekiera skierowana jest ku praktycznemu życiu, przeto najwięcej wychodzi dzieł elementarnych, lekarskich i gpspodarczycb. N astępnie wspomniano zaszczytnie o doniieionem przez nas dziele Pana Maciejowskiego "Historya prawodawstw słowiańskich." N ie opuszczono takie dzieła Józefa Hubego: "Wywód praw spadkowych «łowiańskich", które, pomnożone dodatkami Romualda Hubego, odznacza się równie jasnością, jak starannem wypracowaniem, N amieniwszy o wydaniu z drukarni Gałęzowskiego "Kroniki Bielskiego", tak dalej pro wadzi rzecz korespondent niemiecki: "Adam Idźkowski nie małą uczynił przysługę dziejom sztuk, wydając "Kroje architektury" z tablicami, Między lekarskiemi dziełami najwięcej zwraca na siebie uwagę rozprawa Ora Malcea: "O cholerze indyjskiej." Dzieło enanego chemika Ferd, Wernera: "Rozbiór wód mineralnych pod Buskiem" (w wdztwie Krakow.), zasługuje, aby byio znane za granicą. Dr. PJeszkowski nie przestaje obznajmiąć swych ziomków z pracami Boisseau, Kresinga, Ouivier i f. p. Ignatowski wyllómaczył na język polski dzieło Wendla: "O chorobach wenerycznych. ,5 - Muzy poezyi tym razem tylko damom sprzyjać się zdają. Między romansami zasługuje na szczególniejsze wspomnienie powieść wzorowej autorki, Klementyny z Tańskich Hufmanowejj pod tytułem: "Gołąbek." Dwa dramatyczne utwory są takie płodem młodych Polek. Z tych j eden jest przekładem znanego dramatu: "N arzeczona z Laraermoru") drugi oryginalny: "Kasper Owczarek", z prawdziwego zdarzenia, lubo z łatwością i płynnie pisany, i świadczy o talencie, tudzież do brem sercu nieznanej autorki, nie może jednakże rościć eobie prawa do wielkiej dramatycznej wartości. Dopełnienie dzieł Krasickiego, wydania Gliicksberga, wyczło takie w 6 tom. z druku. Artykuł ten z Warszawy kończy się wykazem pism czasowych polskich, który, jako zupełnie niedokładny, opuszczamy, (Roaro, Lw.)

W Lipsku wyszła powieść, pod tytułem: Puławy, przez Juliana Szotarskiego,

Znany termometrem Fahrenheit urodzi! się w Gdańsku dnia 14. Maja r. 1686., a zatem należy poczęści do dziejów literatury polskiej. On termometrowi (ciepłomierzowi), mianowanemu od jego nazwy, nadał potrzebną dokładność, rurki onegoż napełniwszy żywem srebrem. Pierwotnie byt kupcem, lecz naj milej zajmował się wynalezionem przezeń r. 1720. wyżej wspomnianem narzędziem. Umarł w Hoiandyi r. 1736., podług innych zaś r. 1740. On pierwszy odkrył, źe woda podług stopni panującej temperatury, i jak dalece powietrze ciężej lub lżej ją przy. ciska, prędzej albo później takie kipieć zaczyna, i dla tego na szczycie góry przy raniejszem, jak na dolinie, zagotuje się gorącu. W Paryżu sprzedają od niejakiego czasu tak zwany papier hidrograficzny, po którym pisząc jakioikolwiek płynem, nawet wodą, li. tery taką czarność dostają, jak gdyby atramentem były pisane. Robienie papieru takiego jest nader łatwe, jak dowodzi artykuł o sposobie onegoż fabrykacyi, umieszczony w Journal des corm aissan ces usuelles: N ależy papier namoczyć w rzadkim rozcieku galasu, wysuszony w cieniu posypać miałko -utłuczonym proszkiem żelaza siarczano-kwasorodnego i potrzeć tak zwanym eandarakiem, czyli żywicą jałowcową, a tak przyrządzony papier wyda po każdym płynie zupełnie czarne litery. Papier ten sprzedają poszytami w Paryżu, sztuka po 50 centymów. SL Symoniści francuzcy puścili teraz wobieg monetę własnego stępia. Równa się ona wielkości ze sztukami JO sous; z jednej strony ma wyobrażenie ojca Enfantyna z godłem: Maximum! ze strony zaś odwrotnej gwiazdę z napisem: Non plus ultra! Stany Królestwa Saskiego dziwnemi nieraz zajmują się sprawami. Oto nie dawno rozprawiano tam o porządku tańców na balach! Na balu w Londynie strofowała nie dawno pewna znakomita dama córkę swoje, że niedbale tańczyła kontradansa. "Al e i mamo", odezwała się roztropna miss, "przecież nie będę dla ż o n a t e g o człowieka rujnować sobie mojej fryzury!" - "A to co innego", odrzekła udobruchana mamunia. Statystycy angielscy podają dochody Anglii i Irland)'!, bez osad, na g miliardów franków. Podatki krajowe w}tioszą tam miliard i 603 mi« rionówj miejscowe łącznie z taxami dla ubogich wynoszą 400 milion.; podatkujący zatem muszą tam płacić dwa miliardy. Połóżmy, że ktoś przez słabość lub dla innych przyczyn codziennie tylko ośm godzin pracować może, więc z tych 8 potrzebuje 3 godziny poświęcić musi część czwarta poborcom podatków oddawać. - Francya, której przychody rocznie 9 miliardów frank, wynoszą, płaci co rok na «pędzenie budżetu 1300 milion., co, licząc do tego 300 milion, podatków gminnych, wynosi Eurnmę 1500 milionów. Bierzmy zatem, ie i Francuz na dzień 8 godzin pracuje, więc dla opędzenia podatków potrzebuje dziennie pracować godzinę i 20 minut tylko; na co wystarczy mu część szósta czasu jego. (Rozm. Lw.) W ostatnich czasach wyszły w Lipsku dzieła muzyczne Sołtyka i J. N. Bobrowicza. N a początku bieżącego roku Król Bawarski zakupił dla muzeum chińskiego w Munich piękną bibliotekę chińską, po którą P. Neumann umyślnie wysłanym został do Kantonu; niedawno zaś nabył dlań znowu piękny zbiór starożytności, malowideł, sprzętów, narządzi i ksiąg chińskich Pana Martucci w Rzymie. Włoch ten, będąc agentem handlowym Baszy Egipskiego w Indyach, bawił długo w Kantonie i korzysta! z caasu zebraniem mnóstwa osobliwości wszelkiego rodzaju. Pomiędzy zabytkami starożytności jego zbioru na szczegółniejszą zasługują uwagę bronzy, których kilka jest najlepszego gustu i naj doskonalszej roboty. Znajdują się też pomiędzy niemi oręźe wszelkiego rodzaju i najpiękniejsze porcelany. W liczbie malowideł jest wiele rysunków na szkle i na płótnie i wiele sposzytów 2 wizerunkami rozmaitych narzędzi, rzemiosł i rękodzieł chińskich, ubiorów dworskich, mandarynów cywilnych i wojskowych; widowisk teatralnych, bóstw, kar wszelkiego rodzaju, tudzież rozmaitych przedmiotów historyi naturalnej, zwierząt, ptaków, roślin i t. p. Przed XI, wiekiem żadne zdzisiejszych wielkich miast europejskich, prócz Rzymu i Korduby, nie było jeszcze brukowanem. Paryż nie miał podobnież lej wygody, albowiem Rigord, lekarz i historyograf Filipa Augusta, pisze nam, że Kiól ten, przypatrując się jednego ranku z okien swojego pałacu, powozom grzęznącym w błocie, uczynił uwagę, źekoła ich przerzynając błoto nader nieprzyjemny wydobywały zeń zapach, i że to skłoniło go nakoniec, w 11 gł roku do wybrukoivania miasta, pomimo ogromnego kosztu, jakiego przedsięwzięcie to wymagało. Od tej dopiero epoki Paryż przybrał stale dzisiejsze swoje nazwisko, zamiast dawnego Lutetia, którem był nazywany dla wielkiej ilości błota na ulicach. W tymże czasie i Londyn brukowanym jeszcze nie był; kilka glówniejszych ulic wybrukowano dopiero w XV, wieku. W Dijon poczęto brukować ulice w 1391. r. Pierwszem zatem ze

wszystkich nowożytnych miast w zaprowadzeniu tego porządku był Paryż, i w Paryżu jeszcze pierwszy Filip Zuchwały w 1285. r. nakazał, ażeby bruki te utrzymywane były w czystości przez właścicieli przyległych domów. Atoli ten ostatni rozkaz uader źle był wykonywanym aż do 1609, w którym zaczęto ulice rarn. atać kosztem publicznym, pod dozorempolicyi. Dzienniki zagraniczne opowiadają następne zdarzenie, które spotkało dwóch Anglików w Ameryce. Odbywając razem podróż, w górę rzeki Essequibo, wysiedli w jednem miejscu, zkąd zapuścili się w głąb kraju. Po kilkogodzinnym pochodzie znaleźli się nagle wśród zgromadzenia Karaibów. N aczelnik przyjął ich nader grzecznie i prosił podzielić z nimi przygotowany obiad, który podróżni chętnie przyjęli. - Podano naprzód rybę, przyprawioną z wyśmienitą polewką; drugie danie składało się ze sztuki mięsa i dwóch rąk, pieczonych na roszcie. Anglicy, myśląc że to jest pieczyste z małpy, wymówili się, twierdząc, że w podróży nie zwykli jadać mięsa. Naczelnik pokolenia z wielkim apetytem jął Ogryzać pieczone łapy i jedząc spytał gości, jak im smakowała ryba? Wyborna, odpowiedzieli ale nadewszystko sos był doskonały. Tak rzekł gospodarz, to rzecz wiadoma, że do wszelkich tego rodzaju potraw najlepszy sos jest z mięsa ludzkiego. Pewna zakomita, bogata, lecz dosyć podeszła już dama, była w związkach miłosnych z jednym bardzo zadłużonym kawalerem dworskim ipo śmierci zapisała mu piękną majętność. Młoda panna, jedyna dziedziczka zmarłej, dopórąd nie odstąpiła majętności, dopokąd tejże nie przyznało prawo onemu kawalerowi. Gdy oboje salę sądową opuszczali, gdzie sprawa ta była rozstrzygnioną, rzekła panna do kawalera: "Mój panie, bardzo tanim sposobem przyszedłeś clo majątku." Kawaler odrzekł: "O moja pani, kiedy wiest, ile mnie kosztowało nabycie tego majątku, więc ci go za tę sarnę cenę odstąpię.

ZAPOZEW EDYKTALNY.

Gdy w sprawie konkursowej nad ogólnym majątkiem Karola i Ewy Rozyny małżonków Mikie piwowarów w Jutrosinie otworzonej, przez rezolut z dnia dzisiejszego zaprowadzenie zupełnie nowego postępowania likwidacyjnego rozporządzone zostało, przeto z miejsca po bytu niewiadomi wierzyciele wspólnych dłużników, mianowicie Sukcessorowie Gogolewskiego, Sowie starozakonnego Salomona Corin, owdowiała SuChner modo tejże sukcessorowie i Baron Dollen niniejszem publicznie rycznyrn na dzień 14. Października r. b. zrana o godzinie gtej przed Delegowanym Ur. Beinmann Ref. Sądu Ziem. naznaczonym osobiście lub przez prawnie upoważnionych pełnomocników stawili, ilość i rzetelność swych pretensyów okolicznie podali, dokumenta, papiery i inne dowody na to w oryginale lub w kopiach wierzytelnych złożyli i co potrzeba do protokulu objaśnili, albowiem w razie przeciwnym »v terminie niestawający i aż do tegoż swych pretensyów nie podający wierzyciele z wszelkiemi pretensyami swerai do massy konkursowej wspólnego dłużnika zostaną wyłączeni i im w tej mierze wieczne milczenie względnie drugich wierzycieli nakazanem będzie. Zresztą tym wierzycielom, którzy powyższego terminu osobiście odbyć nie mogą, lub którym tu na znajomości zbywa, Ur. Salbach, Mittelstaedt, Douglas, Fiedler i Stork, Komm. Spraw, za Pełnomocników się proponuje, z których sobie jednego obrać i tego w potrzebną plenipotencyą i informacyą zaopatrzyć mogą. Wschowa, d. 14. Czerwca 1833Królewsko-Pruski Sąd Ziemiański, ZAPOZuW J£D¥KTA-LiN¥.

Gdy nad ogólnym majątkiem w dniu 23. Lutego 1831. w bitwie pod Grochowem poległego Ludwika Mycieiskiego, dziedzica z Ponieca, na wniosek opiekuna pozostałych małoletnich dzieci isukcessorówbeneficyalnych rzeczonego Mycieiskiego, rozporządzeniem z d. 15. Czerwca r. b. proces sukcessyjno-likwidacyjny otworzonym został, przeto niewiadomi ivierzyciele massy pozostałości niniejszem publicznie się zapozywają, ażeby się w terminie peremtorycznym na l dzień 26. Listopada r. b. zrana o godzinie iotej przed delegowanym Wnym Fraentzel, Assessorem Sądu głównego, naznaczonym osobiście lub przez prawnie upoważnionych pełnomocników stawili, ilość i rzetelność swych pretensyów okolicznie podali, dokumenta, papiery i inne dowody na to w oryginale lub w kopiach wierzytelnych złożyli i co potrzeba do protokołu objaśnili, albowiem w razie przeciwnym w terminie niestawający i aż do tegoż swych pretensyów niepodający wierzyciele za utrącających wszelkie prawo pierwszeństwa uznani a ze swemi pretensyami odesłani zostanąjedynie do tego, cokolwiek po zaspokojeniu zgłaszających się wierzycieli jeszcze zostanie. Zresztą tym wierzycielom, którzypowyższego terminu osobiście odbyć nie mogą, lub którym tu na znajomości zbywa, Ur. Fiedler, Lauber i Salbach, Kommissarzy sprawiedliwości, za pełnomocników się proponuje, z których sobie jednego obrać i tego w potrzebną plenipotencyą i informacyą zaopatrzyć mogą. Wschowa, dnia 5. Lipca 1833.

Król. Pruski Sąd Ziemiański.

Aukcya mebli i t. p.

Dnia ig. i 20. Września r. b. przedpołudniem od godjJny 9. do 13. i po południu od godziny 2. do 6. sprzedawać będę drogą publicznej aukcyi w Poznaniu w domu Nr. 374. przy Szewskiej ulicy różne W. Radzcy regencyjnemu Zawadzkiemu należące meble z machoniowego i brzozowego drzewa, porcelanę i szkło, jako też sprzęty domowe i kuchenne. Poznań, dnia 17. Sierpnia 1833.

Gast ner, Król, Kommissarz aukcyjny»

Wyciąg z Berlińskiego kursu papierów pieniędzy.

Dnia i 4.

Września 1833.

Papiera- Gotowimi zną

Obligi długu państwa " Obligi bankowe aź do włącznie lit. H . . . . . . Zachodnio- Pruskie listy zastapo 961po

Listy zastawne W, Poznańskiego.

Wschodmo- Pruskie Szląskie · · ·

Xicstwa

, ,

KUJ 1001 1055

Ceny zboża na Pruską miarę 1 wagę w Poznaniu. Dnia 16, Września 1833.

Tal, śgr. len. do Tal. śgr. Fen.

Pszenica. r 7 6- 115 Żyto 1 2 6 1 5 Jęczmień 18 6 19 Owies . 14 15 Tatarka 22, 6 25 Groch . 1 1 2 -6 Ziemiaki 8 9 6 Siana cetnar a no ff. . 12 6 15 Słomy kopa a 1200 ff 3 10 4 15 Masła garniec 1 l 5

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.09.17 Nr217 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry