GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.09.28 Nr227

Czas czytania: ok. 19 min.

Wielkiego

Xiestwa

POZNANSKIEGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dehera i Spółki. - Redaktor: A. Wannomhi.

JW227-- W Sobotę dnia 28. Września 1833.

Wiadolllości zagraniczne.

Królestwo Poltkie.

Z Warszawy, dnia IĄ. Września.

N. Cesarz i Król, Pan nasz miłościwy, wracając z Czech, dnia onegdajszego rano w poźądanem zdrowiu przybył do Modlina, w okolicach którego jeat już zgromadzone wojsko z różnych części Królestwa, dla odbycia rewii. JO. Feldmarszałek Xiążę Warszawski, od kilku dni wyjechał na spotkanie N. Pana. Onegdaj członkowie Bady Administracyjnej i Rady Stanu obecni w Warszawie, jeździli do Modlina dla złożenia uszanowania Monarsze» R o s 8 y a.

Z Petersburga, dnia 4. (16.) Września.

Dnia 2.9. z. m., po połudaiu, N. Cesarzowa BJJ.CC. MM. W. X. Następcą tronu i Wielkiemi Xiczniczkaroi przybyła do naszej stolicy z Carskiego. Sioła, i zatrzymała się w pałacu wyspy Jełagins. Xiążę Jmć Piotr Oldenburski przybył do tutejszej stolicy s6. Sierpnia, na statku parowym "Alexandra" , 2 podróży swojej po obcych krajach. Ukaz Rządzącego Senatu, Igo Departamentu. P. 26. Sierpnia, Z powodu przeiożenią byłego Oberprokurora Najświętszego Rządzącego Synodu, o prośbach osób rożnych wyznań' we względzie małżeństw ich z oso« bami wyznania Grekorossyjakiego, żądających, iżby dla nich uczynione były wyjątki od ogólnych prawideł, N. Cesarz Jmć raczył rozkazać N. Synodowi, dać swój« w tyra przedmiocie zdanie. W skutek tego Synod, po ścislem jego rozważeniu z istnącemi prawami, znalazł: "że Ustawą 1724. roku pozwolono ludziom innych wyznań chrześcisń* skich wchodzić w związki małżeńskie z ROBayankami, wtedy tylko, kiedy oni: a) przyj, mą poddaństwo rossyjskie, i b) dadzą na piśmie zobowiązanie, iż nie będą nawracali żon na swoje wiarę, a dzieci a niemi spłodzone będą chrzcili i wychowywali w religii Grekorossyjskićj. Dawanie takowych pozwoleń, zostawiono władzy duchownej. Wchodzenie zaś w związki małżeńskie rożnowierców z Rossyankami, bez przyjęcia poddaństwa, tak ze wzmiankowanera względem dzieci zobowiązaniem, jako i bez niego, zawsze zależało od pozwolenia jedynie Najwyższej władzy, ze względu na szczególne okoliczności. Prawidła te, przez sto lat przeszło istną; ce, nie przeszkadzając ani różnowicrcom,ani Roesyankom do zawierania ślubów, wstrzymują tylko od nich osoby lekkomyślne, które rozwagi, jedynie z pobudek namiętno,'« i, I tym sposobem rzeczone praw i dla służą owszem do więke.zego zapewnienia gruntowności raz .zawartych jwigjków. Skąd inąd, zmienienie tych przepisów, to jeet nie ograniczone pozwolenie ślubów między oeotiami różny« h wyznań i poddanymi ro6syjekiemi, bez przyjęcia przez pierwsze poddaństwa, i tylko za zobowiązaniem się do cbrzceuia i wychowywania dzieci w Grekorossyjskiej wierz«, a nie nawracania żon, mogłoby naprzód powiększyć liczbę ubiegających się o to, a powtóre, co naj ważniej sza, nadwątlić grunlowność ślubów. Z tych względów Synod, pragnąc ochronić stałość związku małżeńskiego, jako sakramentu prawowiernego kościoła, od podobnych nierozważnych ku niemu dążeń, i zapobiedz wszelkim skutkom rozłączenia różnowierców zieh żonami-i dziećmi, przeciwnym religii i moralności; obok tego, rozróżniając względny etan cudzoziemki, która, wchodząc do ruskiej rodziny, z łatwością staje się jednym z jej stałych członków, od stanu cudzoziemca, który, ożeniwszy się z Rossyanką, zawsze więcej zachować może i pobudek i środków, do wydalenia się za granicę - uznał za potrzebną ustanowić następne prawidła: i) J eżeli ża poddanego rossyjskiego pragnie wyjść za mąż cudzoziemka innego wyznania, zwierzchność duchowna będzie mogła dawać pozwolenie na takowe śluby, na mocy prawa 372T. roku, bez. odwołania się do Najwyższej władzy, i te .zawierać się mają w Cerkwi Grekorossyjskiej, przez kapłana tegoż wyznania. - 2.) Jeżeli różnowierca, niepoddany rossyjeki, prosić będzie o pozwolenie żenienia się z Rossyanką, wyznania .prawowiernego, bez wykonania przysięgi na poddaństwo, taką prośbę zwierzchność duchowna, po dawnemu, ma odrzucać. - 3) Wyjąt-ki od tego drogiego przepisu, jakie niekiedy były czynione ze ezezególnych względów i skutkiem łaskawości Monarszej, zostawić na przyszłość wyłącznie i jedynie do uwagi J ego Cesarskiej Mości. - (Prawidła te N. Cesarz Jrać raczył zatwierdzić w d, 10. Czerwca b. r.) Niderlandy.

Z H a g i, dnia 17. Września.

Minister spraw zewnętrznych, Baron VerstoIk van Soelen, przybył tu z Londynu wczoraj wieczorem. - Dzisiaj odbyła się pod przewodnictwem Króla Rada gabinetowa, na której wepomniony Minister był przytomny. B e 19 i a.

Z Leodyum, dnia 17. Września.

Dzisiaj przybyli tu Królestwo J ehmość.

F r a n c y a.

Z P a r y i a, lima iO. Września.

M e s s a g e r był doniósł, że Marszałek SouU przez Adjutanta swego, Pułkownika Guyoi, wysłanego do Portug»Jii, oznajmić kazał Hrabiemu Bourraunt i innym w służbie Dom Miguela będącym oficerom francuzkim, iż sądowne przeciw nim wytoczy działanie, jeśliby na korzyść rządu, nieprzyjaznego Francyi, walczyć chcieli. - T e m p i wczorajsza uważa w tym względzie» "Wiadomość ta zawiera oczywiste przywidzenie. Riąd może wprawdzie oficerów w służbie Dom Miguela będących pociągnąć do odpowiedzialności są. dowej; ale nie dla tego, że nieprzyjaznemu nam rządowi służą; bo Francya nie zostaje w stanie wojny z Dom Miguelem. Wedle artykułu 79. księgi karnej wolno każdego oficera Irancuzkiego walcząceg« przeciw Sprzymierzeńcom Francyi wprawić w «tan oskarżonego; bo artykuł wepomniony zakazuje Francuzom pod «arą śmierci, nosić broń przeciw Sprzymierzeńcowi Francyi, toczącemu wojnę z wspólnym nieprzyjacielem. Ale między Portugalią i Francya nie istnieje taki traktat zaczepny i odporny, a ten dopiero mógłby z Dom Miguela uczynić wspólnego nieprzyjaciela. Przeto rząd chcąc w obecnym razie użyć srogości, zadałby gwałt przytoczonemu prawu, "

Pan Dupin efarszy oczekiwany w Paryżu w pierwszych dniach Października. Słychać, że wkrótce wyd* dzieło pod tytułem: "Historya parlaraentowa ostatnich trzech lal", mające bye ostrą satyrą i zawierać ważne wyjaśnienia, W T e m p s czytamy: "Zabrano znowu równocześnie dwie gazety, G a z . d e F r a n c e i Tribiine. Gazette wzywała wobwinionym artykule Ludwika Filipa, aby jafco Namiestnik Generalny Królestwa wsaystkieb podatkujących Francuzów zwołał i im uznanie Henryka V. proponował; T r i b ii n e zaprzeczała Królowi prawa do tronu i zarzucała mu, -:je nie dotrzymał słowa danego. My z naszej strony rozumiemy, że Ludwik Filip wyniesiony na tron przez życzenia narodu, i przekonani, że Francya ani Rzeczypospolitej nie żąda, ani starej konstytucyi, przez G a z e t t e zalecanej. Ale właśnie dla tego, że to mamy przeświadczenie, nie pojmujemy, dla czego Miuisteryum dzienniki przeciwnej cechy politycznej z tak zawziętą prześladuje srogoścją. U płynione trzy lata nadały opinii publicznej stałe poczuwanie się do kierowania swą wolą; dajmy więc opinii tej czas i sposobność do ocenienia adresu Gazety i prote szczają, iż Francya jednozgodnie uchwala Królestwo i konetytucyą 1830. r., oraz systemdotychczasowy ministeryalny; ogłaszają uni przemowy miewane po miastach prowineyonalnych do Króla-i sądzą, że większość narodu na irh stronie, · Dla czegóż więc prześladują wolność prassy, jeśli się żadnego na powadze swojej nie obawiają uszczerbku? A d o tego jeszcze obrano właśnie dzień po powrocie króla, aby nowy ten środek srogeści urzeczywistnić, sapewne, ażeby taką drogą, dano dowód swojej gorliwości i czujności. Wszakże ob-racbowanie to zupełnie przewrotne;, zabranie -dwóch gazet nie jest darem" mogącym być przyjemnym dla wracającego Króla.« *

Z dnia 18. Września '" Gazeta Nadworna Madrycka zawiera pismo« prywatne r Elvas pod d. 3. ro. b., treści następującej: "Tluro koriBiytucyjnych GueryJasów, który przez Setubal wkroczył do Pf»wincyi Aleratejo, »ostał przez Pułkownika Estevez, ścigającego na czele kolumny potnej nieprzyjaciół na drodze do Santjago de C - cen, otoczony i wymordowany.. Linie Ko - etytucyjnych około Lizbotiy rozpoczynają się przy moście pod Alcantara, rozciągają się aż do mł>nów stoją-c>ch przed wodociągami i górują nad gościńcem, do Bemiica; są one ze znacznemi przerwami połączone z twierdzami i szańcami pod Arocos Z (ego punktu wychodzi szaniec r rowami a i do Quintas i łączy się przez* średnicę pod Mądre de Dios z Tagiem. Wszakże linie te jeszcze nie są wykończone i eo dzień- pracuje 3000 ludzi około nich. Między tymi znaj duj « się wielu robotników, gwałtem do pracy lej zmuszonych. Punkt tych linii naj dalej wystawajacy jest w G«nia de Francis; tam stoi kilka 12funtowych dział; na całej linii było d. 31-,.

Sierpnia 50 dział, haubic i moździerzy zatoczonych, do których-jeszcze 20 armat chcianodołącz-ć. Szybki pochód Marszałka Bourmonta na Sacaven, osadzenie Villalranki przez wojsko nasze i przeniesienie głównej 4 kwatery. Bourmonta do Torre» Vedrafr nie dozwoliły powstańcom obrać dla siebie korzystniejszego Stanowiska. " N a t i o n a l zawiera* nader interesujące wyjątki r dzieła o najnowszej polityce angielskiej, które właśnie co wyszło w Londynie i do którego ułożenia wpływać mieli tameczni Ministrowie.

Dziennik Propagateur de Calais donosi: "Okręt angielski, należący do kompanii Wschodnio-Indyjakiej, płynący z towara

1 MSP- 'roi sjacowanemi na 4 miliony franków, rcwbiłl się podczas ostatniej burzy morskiej przy brzegu naszym. Znajdował się już blisko Tamizy, gdy wicher zapędził go ku. brzegori* irancu-zkim. Trzech łudzi chciało ratować się. na-małym czółnie, lecz dwóch u tonęło, a trz-eci dostał się do brzegu i szukał pomocy u mieszkańców. Znaleziono okręt zasypany piaskiem na JO stóp wysokości. Towary nie zostały uszkodzone. Od trzech dni anajduja; się tu ludzie z owego okrętu, przedają małpy i papugi" oraz; gałązki« z płaczącej wierzby" rosnącej na grobie Napoleona, , jaKo (6? siemię z tego grobu, które zabrali z sobą, zawinąwszy do wyspy S. Heleny." Słychać" iż Pan Mauguio ma wyjechać wkrótce óo Londynu. Panowie Etienne i F ain mają otrzymać dostojność peroeką,

Pisma urzędowe tyczące 8'-ę. wyjścia wojska! francuzkiego z Morei" są w osnowie następującej: Rozkaz dzienny Generała Guelieneuc "Generał G-ueheneuc nie rnoie lepiej ukończyć posłannictwa swego w Grecyi, jak udzielając swoim towarzyszom broni pużegnania«, kiore imieniem ich podał Królowi Ottonowi iRegencyi, oraz odpowiedź, którą Monarcha ten przesłał przez Podpułkownika Barona Pfeil Scharflenstein, dowódzcę"'greckiego pułku ułanów . Woj sko francuskie prze.kona.sie z-pisma królewskiego, ii. przysługi" jakie uczyniło'" dla Grecyi, zostały uznane z zasłużonśm podziękowaniem, i mogę zapewnić (.czego liczne czyny dowodzą), ii największa zgodność'panuje między, narodami greckim" bawarskim i francuzk-im,- N a pokładzie okrętu liniowego"Suffren" w przystani. Nawaryńskiej,. dnia- 13.. Sierpnia 1833-'*" Pism e do Króla' Imcr greckiego, »Najjaśniejszy Panie 1'. Przedsiębiorąc oddalić się z ziemi greckiej" mocno żałuję, iż jestem pozbawiony zaszczytu złożenia W. K. Mości hołdu i życzeń'wojskai, którego dowództwo ppraczył mi Król Francuzów, jakbyło powinnością moj-ąi Zniewolony rozkazem - Ministra" abym- Kierował wsiadaniem wojska na okręty i oddaniem twierdz messeńskich, nie mogę wybrać godniejszego tłómacza uczuć naszych, jak zacnego kollegę mego, Generała Corbef. Oświadczy on W. K. Mci, iż Francuzi wróciwszy do swojej ojczyzny, często wzrok swój zwracać będą na to powstające jeszcze Królestwo, na tę bohaterską Grecyą, której niepodległość ze sławą wywalczona, jest utwierdzona wstąpieniem na tron Xiąźęcia, który już zj ednał sobie powszechną przychylność. Będąc długo» ju, widzimy go teraz używającego głębokiej epokojności. Szczęśliwy ten skutek Twej, N ajjaśniejszy Panie! obecności, czyni wszystkim Grekom nadzieję, iż czeka ich najpomyślniejeza przyszłość. Przyszłość tę znajdą pod rządem W. K. Mci przez rozwinięcie mądrych ustaw, któremi Regencya zajmuje się w nieoddzielnym interessie ironu i swobód publicznych. Poczytuję się za szczęśliwego, iż Królowi Ludwikowi Filipowi, życzliwemu zawsze dla Grecyi, mogę oświadczyć, jakie nadzieje pomyślności kraju można mieć pod rządem Monarchy, którego samo przybycie (powtarzam to z radością) było dostatecznem do przywrócenia wszędzie publicznego bezpieczeństwa. W róciwszy w strony nasze i stawszy się znowu jedynie przyjaciółmi Greków, moi towarzysze oręża i ja nie będziemy nigdy obojętnymi na los pięknej Grecyi, pragnąc cięgle wzrostu jej pomyślności. N iemniej szczerze życzyć będziemy sławy rządowi Twemu Najjaśniejszy Panie i osobistego szczęścia W. K. Mci, co powinno być skutkiem Twych wysokich i szlachetnych przymiotów. Z głębókiem uszanowaniem zostaję i t. d. (podpisano) Gueheneuc, W Nawarynie, dnia i. Sierpnia 1833- roku.«

Odpowiedź Hrabiego Armansperg, "P anie Generale! Mam zaszczyt oświadczyć WP an u imieniem króiewskiem podziękowanie Monarchy za uczucia wynurzone w piśmie W Pana pod dniem i. b. m., które Króla Jraci w wysokim stopniu rozrzewniły. Również Panie Generale, winienem WPanu imieniem Króla i Regencyi podziękować za posłannictwo, jakie poleciłeś Generałowi Corbet. Monarcha wysłał Podpułkownika Barona Pieil Scharffenatein doModon, aby WPanu ustnie ponowił podziękowanie J ego i oświadczył, jak wielkim jest szacunek, który Króli Regencya mają dla WPana, i ile Monarcha jest obowiązany WPanu za utrzymywanie wybornej karności i gorliwości, z jaką WP an we wszelkich zdarzeniach wspierałeś środki dążące do powszechnego dobra Grecyi i ojcowskie zamiary Króla J mci. Baron Pfeil oświadczy WP an u, ile Król Jmć wspólnie z Regencya ceni wielkie korzyści, które wyniknęły dla Grecyi z pobytu wojska sprzymierzonego, tudzież odznaczający się sposó b, z jakim WP an, Panie Generale, z wojskiem swojern spełniłeś piękny cel posłannictwa swego. Król J mć zlecił mi oraz, abym korzysiając z tej sposobności, wynurzył mocną wdzię. czność Jego za troskliwość i przyjaźń, które rząd frłncuzki zawsze dla Grecyi okazywał, tu

dzież za życzliwe uczucia, których Król Ludwik Fili p, jako prawdziwy przyjaciel Greków, dał mu równie liczne jak świetne dowody. Król J mć cieszy się przyjemną nadzieją, iż dostojny ten Monarcha i nadal okazywać będzie jednakowe współuczucie losowi tego kraju, a przyjaźń swoje Królowi, Przy oddaleniu się z Morei, przyjmij WP an, Panie Generale, dla siebie i swoich towarzyszów oręża życzenia Regencyi szczęśliwego powrotu do ojczyzny, ciągłego dobrego powodzenia, sławy i pomyślności Francyi. Jeśli wspomnienie, które o WPa« nu czynimy, może nam zapewnić miejsce w pamięci Twojej, będzie to nas bardzo cieszyło. Z temi uczuciami mam zaszczyt ponowić WPanu zapewnienie szacunku, z jakim zostaję i t, d. (podpisano) Armansperg.

W Nauplii, dnia 8- Sierpnia 1833. r."

Hiszpania.

Z Madrytu, dnia 5. Września* Cholera, grożąca się coraz bardziej w Huelva, wybuchła teraz także w Ayamonte. Infant Oon Francisco przybył onegdaj do stolicy. Wieczorem udali się Ministrowie do pałacu Infanta, który ich podoboo bardzo ozięble przyjął. Okoliczność ta stała się powodem do rozmaitych pogłosek o zmianie w gabinecie naszym. Gazeta Nadworna Madrycka donosi z Portugalii, r Tomas, pod d. 30. Sierpnia, co następuje: "N. Król Dom Miguel I. znajdował się d. 25. z swoją główną kwaterą w Caldas, skąd dnia tego do Torrea Vedras się udał, gdzie jeszcze dnia 28. przebywał. Gdy nasza straż przednia zbliżyła się ku miastu Mafra, nastąpiło między mieszkańcami onego, na czele których mnichy tamtejszego klasztoru Królewskiego stanęli, ogólne powstanie przeciw władzom Dom Pedra, którymby się zapewne źle było powiodło, gdyby jeszcze w sam czas nie otrzymały były pomocy. Wychodzące w Lizbonie ustawicznie dekreta kassacyi, srogość, z którą zagrabiają majątki wygnanych, oraz bezustanne wmieszanie się Dom Pedra w sprawy kościelne, kiedy z ohydną samowolnością klasztory znosi, władze duchowne unieważnia i Trybunały rozwiężuje - wszystko to oburza prawowiernych Portugalczyków, a nowy dekret, przeznaczający proskrypcyą i niezwłoczne rozstrzelanie przeciw wszystkim nieprzyjaciołom, schwytanym z bronią w ręku i nie mogącym dowieść, że należą do wojska liniowego, nie przyczyni się zaiste do złagodzenia umysłów. O b e c n a, już i bez tego nieszczęsna wojna, Podobne odezwy wydawał w wojnie o niepodległość wkraczający w granice nasne nieprzyjaciel, i tego tylko okropnego środka brakowało, aby teraźniejszą walkę uczynić równie narodową, jak ową wojnę z obcymi naj e z dnikarai. " A n g l i a.

Z Londynu, dnia 17. Września.

Times dzisiejsza opowiada, co następuje: "N a ostatnim obiedzie danym przez Króla dostojnym gościom w pałacu Windsor, saatczycił N. Pan młodą Królowę i Xiężoę Braganca szczególną attencyą. Podczas uczty nalał Król kieliszek wina N oyeau i doręczył go Xiqznie z oświadczeniem, iź z największetn ukontentowaniem ofiaruje jej kieliszek likworu, robionego na Martinique, w włościach, które niegdyś do jej babki J ózefiny należały. Po oddaleniu się dam, wdał się N. Pan w nadzwyczaj łaskawą i uprzejmą konwersacyą z Markizem Funcbal. N. Pan zapytał, żartując, Markiza, od jakiego czasu juZby się z sobą znali? Markiz, zwinny dworzanin, chcąc długą przestrzeń czasu odtąd upłynionego uszczuplić, odpowiedział: "Około 30 lat." - Bynajmniej, odpowiedział Król, jest temu przyuajmniej lał 42. - Poczem spełnił Monarcha w prawdziwie serdecznych wyrazach toast za zdrowie Markiza i wszyscy obecni oświadczyli po skończonym obiedzie, że od wielu lat nigdy Króla w tak wesołym ni e widzieli h u m o r z e . Gazety stolicy, między niemi Kur y er, zamieściły obszerne opisywania uroczystego przyjęcia Donny Maryi w Portsmouth i świetnego jej wyjazdu stamtąd do Portugalii, Kawaler Paganini daje koncerta w północnych prowineyach Anglii. Między ważnerni papierami, podanemi Izbie niższej na ukończonym teraz Parlamencie, są wyjątki z korrespondencyi Ministra osad z kilku urzędnikami w osadach angielskich, względem wynoszenia się mieszkańców. W r. 1832. wyniosło się do Kanady 55,000 osób, które przywiodły z sobą kapitał wynoszący blisko 700,000 funt. szterl. . , Niedawno wywieziono znaczną ilość kruszczów z Anglii do stałego lądu. Od dnia rgo do 25. Sierpnia 2 samego Londynu wysiano tam blisko 500,000 uncyi złota i srebra, tak w pieniędzach jako tei w sztabach. Do Petersburga posłano 71,000 uncyi, do Hamburga 220,000 uncyi, do Calais 74,000, do Rotterdamu 102,000 uncyi. Dnia 21. Sierpnia odkryto w Limerik spisek, którego celem było skłonienie kilku znakomitych tamecznych mieszkańców do uczestnictwa w zamysłach rewolucyjnych. Pewien obywatel odebrawszy od nieznajomej osoby list z takiem wezwaniem, oddał go władzy, która potem kilka osób aresztować kazała. Według listów z Algieru, odkryto kopalnią srebra, w odległości jednego dnia drogi od Constantińe.

Pan William Lake został mianowany Konsulem portugalskim w Falmouth. Statek pocztowy "Goldfinch" przybył dnia Ig. Lipca do J amaiki z wiadomością o uchwale Parlamentu, stanowiącej 20 mil. funt. szterl.

wynagrodzenia właścicielom plantacyi za oswobodzenie niewolników. Wiadomość ta sprawiła w Jamaice powszechne zadowolenie, jako też w Demerara i na wyspach Leewatd. List z zatoki Valparaiso pod d. 15. Kwietnia donosi, iż Generał Gamarra, Prezydent peruwiański, został złożony z urzędu, na którym nie zjednał sobie przywiązania mieszkańców. N owy Poseł angielski przy dworze hiszpańskim, Pan VillierSI wyjechał z Londynu do Madrytu.

Słychać, iż Hrabia Fitzwilliam chce dobra swoje podzielić między obydwóch synów swoich. Najstarszy z nich, Lord Milton, ma otrzymać dobra w Anglii, czyniące blisko 70,000 funt, szterl. rocznego dochodu, a drugi syn ma wziąść dobra w Anglii, przynoszące więcej niż 30,000 funt. szterl. rocznego dochodu.

Podług teraźniejszego etatu wydatków publicznych w Irlandyi, wynoszą one 2,910,808 fnt. szterl. Gdy zaś Irlandya ma ludności blisko 7 milionów d u sz, przypada więc na każdego człowieka blisko 8i szyilingów (1 7 zip.) płacić rocznego podatku. Na kolei żelaznej między Liverpool i Manchester doświadczano nie dawno, czyliby zamiast siłą pary, nie można siłą wiatru poruszać lekkich powozów. Skutek był dojsyć zaspokajaj ący, i gdyby liczne mosty nie były na prze szkodzie, taki powóz opatrzony żaglami odbyłby przy pomyślnym wietrze całą tę drogę w przeciągu jednej godziny.

ROZlllaite wiadolllości.

Z Warszawy. - Wyszedł tu z druku romans obyczajowy w czterech tomach, pod tytułem: Julian czyli uwolniony więzień z g a l er, z"'francuzkiego Rykarda. Wkrótce wyj ść m a: Ż y d , c z y l i o b r a z o b y c z aj ó w Niemiec w wieku piętnastym, romans Spindlera; pierwsze dzieło tego autora, ktpre czn>ch w Warszawie wychodzący tli dziełach, umieszczamy dodatkowo, wiadomość o dziele jfszcze roku i&32. wydaneiaw Warszawie, ile nam wiadomo, nie wspomnianem przez pisma publiczne, a któr« zasługuje na to ula ważności swojej i że jest pierwsze w tym zawodz-ie po. polsku napisane,. Tytuł dzielą tet,o następujący.: T e o ry a sztuk i di uka rski ej zas -to-so wana do praktyki, przez F.. Z. ("'Franciszka Ząbkowskitgp)., OUV 22-8.) z przyłączeniemwielu tablic* (Rozm. Lwów.)

z P a ryż a , - Do lepszych dzieł poezyjnych polskich, wyszłych w tych czasach w Paryżu, należą wydane właśnie: P o e z y e u ł an a, w dwóch tomikach, przez JM G».

W Babicach pod Krakowem" leżących w obwodzie Bocheńskim., w nader pięknej okolicy, ma sie, znajdować napis starożytny na skale. JMąją"'t*) być, ile docieczono, ubolewania miłosne B o l e s ł a w a K_mi ty dla O l i m p i i &o na rów n ej, którym óo połączenia się przeezkadzała zapewne różnica wyznań, wonczas 5l taką surowością pr.zesuzegana.. Prócz nazwisk wyczytano na onej skale następujące wyrazy: Sroga*., mil ość... m oj ej... TO c... dręczy... duszę... wiara... wierność... Bog... Słowo miłość ma być po trzykroć powtórzone.

Jasno także wyczytano- nazwisko Brandou eJV może oahmisirzyni młodej kochanki. Data jest 2 r _ [515» Znający bliżej; szczegóły, dzitjow i sraroźytności naszych wiedzą zapewne" że Balice za panowania Jagiełłów były dziedzictwem znakomitej rodziny Bonarów , oraz schronieniem uczonych i prześladowanych różnowierców, piękna zaś Wola, o milę"'od Balic leżąca,. do Kmitów należała; - wszystkie te więc okoliczności rzetelność napisu tego wspierać się zdają. Wzywamy mieszkających w bliskości Ba lic do sprawdzenia tego napisu, na. miejscu, a właścicielów tej włości" by napie ten, nie mogący być obojętnym dla czcicielów rzeczy ojczystych, oczyszczeniem! od zaj;rafy uratować raczyli. Mamy mnóstwo pomników wojennej ii naukowej sławy naszych przodków, ale ich czułości mała t\ lico ilość pozostała.. (Ro z. L w.) , Musiało piwo Przemyskie byćsławnedawnemi czasy, kiedy jest przysłowie narodowe: Krakowski tr-zewii, Poznańska panna (?), Wiślicka zemła (?)'" Przemyskie piwo. (Ob. Przysłowia K. W. Wójcickiego tom. 3. str. 5.) Alexander Jagiellończyk, Kroi Polski, jadąc raz przez losy litewskie, ujrzał leśniczego, który, półtarasta łat mając, był czerstwy zupełnie, a Król ten, lubo był trzydziestoletnim wtedy»zawsze słabowaL "Czy chorowałeś kiedy?" zapytał Kroi staruszka. »Nigdy miłościwy Panie", odrzekł tenże, "ni e bawiła u mnie choroba, bo- wygody, nie miała."

Zgromadzenie niemieckich badaczów natury i lekarzy, mające w tym miesiącu odbyć się w Wrocławiu, sprowadzi do Sj.iąska znaczną ilość sławnych uczonych. Dotychczas zgłosili eię już.następujący: Z Berlina: Altx. Humboldt, Leopold Buch, Rost, Gdife, Lichttnstein, Hermbsiadt, Muller, Zeune, Lume ii i..w.; z Wiednia: Liitrow, B-aumgartntr, Bischoff, Fr. Jager, Pansch, Kollar, Hock, Fitzinger, Heeger, Endlicher, Lzermack, Magerie,. V ering, M a ui bnerii, w.; z Pragi: Hr. Kasper Stembtrg, Kalma, Mikan i i. w,: z Frank, fortu: Hartinann; z Drezna: Prof. Ammon i i. w.; z Giessen: Wilbrand i Ritgen; z Węgier: Lenhossek, Zipser, Hr. Kunbergi i w.;, z Królewca:. Prof. Mejer; z Hamburga: Dr. Chauftpie; z Opawy: Pu>£ En&; z Weimaru: Froriep* Gazeta- Moguncka donosi- że Thorwaldsenukończył w Rzymie skicę z gliny na pomnik dla Guuenberga,. i takową z gipsu robić zamyśla, którą do Moguncyi odeśle. Pewien Recenzent niemiecki dowodzi, że gdyby Niemcy wszystkie swoje poezye razem zebrali, mieliby już ze 30 tomów poematów do» róży, ze 20 do'»łowika, najmniej z 15 do księżyca, z 50 tomów pieśni gajowych, 140 tomów poezyi o strumykach 1 kwiatkach. Pomiędzy miłosnemipoezyami byłoby ze 2 tomy o okienku kochanki, o firankach i t. p., ze 60 tomów do oddalonej, z 10 tomów do nieznajomej przyszłej kochanki. Do śmierci zaś tyle jest poezyi, że człowiek nigdy by nie umarł, gdy by jego życie od ich-odczytania zależało. Zbiary w przedmiotach * hisforyt naturalnej, posłane przez Pana Benpland z Buenos-Ayres do Parysa, przybyły już tani i właśnie rozpakowane zostały. Pomiędzy wielu- waźnerairzeczami podziwiają się osobliwie skamieniałym szczątkom zwierzęcia, zwanego megatherium, mianowicie zębowi szczególniejszej budowy, kości udnej, i kawałkowi skościałej skory. Szczątki te są tym osobliwsze, że zdają się dowodzić, iż było kilka rodzajów megateryow. Sztuka starania się o coś robi codzień większe postępy, nie żaden z proszących nie wpadł jeszcze na podobną myśl» jakiej użył Opat Boisrobert, chcąc u Kardynała Richelieu, którego był ulubieńcem, wyrobić urząd, dla swojego synowca. Długi czas przypominał Opai Kardynałowi, że mu przyrzekł umieścić gdzie jego synowca; ale Kardynał zapominał zawsze. towarzystwie przechadzał się po ogrodzie swojego pałacu, teraz Palais royal zwanego, był tam takie i Opat z swoim synowcem. Nie mogąc przecisnąć się do Ministra przez ciżbę otaczających go osób, prowadzi młodzieńca na brzeg sad/au ki i rzuca go w wodę w chwili, gdy Kardynał*, zbliżając się to to miejsce, mógł dostrzedz ńw mniemany przypadek. W samej istocie wszyscy zbiegli się ku sadzawce, i gdy Boisrobert wydob\ł z wody swojego synowca, przystąpi! z nim do Kardynała i rzekł: "Przedstawiam waszej eminencyi mojego synowca, o którym kilkakrotnie miałem honor rozmawiać z wasz-( eminencyą." Richelieu śmiał się serdecznie z takiego przedstawienia, a szczególniej z pociesznej figury wodą zlanego młodzieńca, który, bynajmniej nie przygotowany przez Stryja, z trudnością tylko kilka słów wybąknął.

Każdy domyśli się, że po tern zdarzeniu młody Boisrobert przyszedł wkrótce do urzędu.

Gdy Mazarin był Ministrem francuzkim, robiono na niego wiele szkaradnych paszkwilów, puszczanych w obieg w Paryżu. Minister kazał zagrabić księgarzom wszystkie egzemplarze tych pism potwarczycb, a potem rozprzedał takowe przez swoich tajnych Agentów. Tym sposobem zarobił 25,000 frank. Tak więc ten mąż roztropny umiał korzystać ze złości swoich nieprzyjaciół. We s t m i n s t e r R e v i e w udziela z doniesień pewnego Francuza następujących wiadomości o postępie cywilizacyi w Algierze: "WpływTurków w Algierze już dawniej przed zdobyciem francuzkiekn upadał; wszelako mało jest tam takich rodzin maurytańskich, które przez ożenienie nie byłyby połączone z publicznymi urzędnikami, przysełanenii tam z Konstantynopola., Potomków takiego powinowactwa nazywano buluglis i używali oni wyłącznych przywilejów. Połączone z nimi familie bogaciły się; atoli źródło takiego, zbogacenia się, wypływające z rozbojów morskich na brzegach Hiszpanii i Włoch, już od lat wielu znacznie było wyczerpane. Lord Exmouth położył r. 1816. koniec niewolnictwu chrześcian, w skutek czego rozmaite układy z mocarstwami europejskiemi odmieniły cały system piratów, a z nim dotychczasowy wpływ Turków, W tym stanie rzeczy znaleźliśmy Maurów, gotowych przyjąć nas jak swoich wybawców. Obyczaje 1 zwyczaje nasze więcej im się podobały, niżeli tchnących żołdactwem Turków, Nie zapomnieli jeszcze pobytu przodków swoich w Hiszpanii i czarującego tamże ich życia. Ich twarze, ruch, zgoła cały układ jest hiszpański. Jeden z nich, Side Ben Dharba, mówił mi, ie

po matce pochodził od Maurów Granady. Grałem nieraz whista lub ecarte z tymi tak zwanymi barbarzyńcami 1 niekiedy rozprawialiśmy żywo o maurytańskich i europejskich obyczajach. Pomieszkania ich są z wielkim zbytkiem urządzone. W do/nu wiejskim Side - Hanu dama, którego syn starszy w Paryżu był wychowany, znaleźć można wszystko, czego sobie tylko życzyć może człowiek ze smakiem; jest tam biblioteka i ogród angielski. Wielożeństwo jest prawie nieznane w Algierze, a kobiety używają tam większej wolności, niż we wszys'kich innych państwach mohamedańskich. Zatrudniają się wyłącznie domowćm gospodarstwem i największe łożą staranie około wychowania dzieci swoich. Algierczykowie lubią bardzo muzykę i ochotnie przyczynili się do założenia teatru. Wielu z nich mówi po francuzku, hiszpańsku, angielsku i włosku, a co najwięcej nadaje popędu ich cywilizacyi, to owa znajdująca się wich kraju znaczna ilość szkół obopólnego uczenia (na wzór Lankas-ra); nauki początkowe są u nich stosunkowo więcej rozgałęzione, niż we Francyi. Jest zatem wielkim błędem, uważać ich za nieprzystępnych lub nieprzyjaznych pomysłowi kształcenia się." Dzienniki angielskie., z prawdriwie brytan» skini zapałem, unoszą się nad niewidzianym dotąd przykładem śmiałości żeglarskiej, której dał dowód osiatniemi czasy Pan Moneypenny, oficer z okrętu" Etna" . W bacie nie mieszczącym więcej nad 4ch ludzi, i nie mającym nawet nazwiska, przypłynął on szczęśliwie z Gibraltaru do Anglii, nie zatrzymując się nigdzie i nie odebrawszy od nikogo iadnej pomocy.

OBWIESZCZENIE.

Podaje się niniejszem do wiadomości publicznej, ii mydlarz Jak ó b K a p l a n i niezamężna E r n e s t y n a C a n t e r w miejscu, kontraktem sądowym z dnia 24.. Lipca b. r. wspólność majątku i dorobku wich przyszłem małżeństwie wyłączyli. Poznań, dnia 31, Sierpnia »833.

Król. Pruski Sąd Ziemiański.

OBWIESZCZENIE.

Kupiec Joel Liepmann Krackau z Skwierzyny i zaślubiona jego T h e r e s a Wolff Berendt r Landsberga n.JW, kontraktem sądowym wspólność majątku w przyszłem swćm małżeństwie między sobą wyłączyli, co podług przepisów prawa się niniejszem do publicznej podaje wiadomości. Międzyrzecz, dnia 15. Sierpnia 1833Król. Pruski Sąd Ziemiański.

OBWIESZCZENIE.

Dostawa drzewa opałowego, świec i innych potrzeb kancelaryjnych dla podpisanego Sądu, wynoszące około: a) 36 sążni drzewa brzozowego lub dębowego, b) o, sążnie drzewa sosnowego, c) 32Ó funtów lanych świec, d) 36 ryz papieru prostego, «) 12 ryz papieru kancelaryjnego, /) 2 ryzy papieru niebieskiego, g) 6 liber papieru do zapakowania, li) 40 pęków piór, i) 40 kwart inkaustu, wypuszczona ma być na czas zimowy, to jest od l. Października r. b. do 1. Kwietnia r. p., najmniej żądającemu. W tym celu wyznaczony został termin licytacyjny na dzień 3. Października r. b. «rana o godzinie grej w Sądzie naszym przed Ur. Mędelskim, Registraturen) , na który chęć mających do podjęcia się tej dostawy niniejszem wzywamy. Warunki licytacyjne ogłoszone być mają w terminie, zresztą zaś przejrzane być mogą w każdym czasie w Registraturze naszej. Poznań, dnia 10. Września 1833Królewsko -Pruski Sad Pokoiu.

PUBLICANDUM.

Gospodarstwo na Paprockich olędrach pod Nowym Tomyślem pod" Nr. 85. położone, na 285Tal. l s S r - 9 fen- oszacowane, z 5 morgów roli, mieszkalnych i chlewowych budynków składające się, ma z polecenia Królewskiego Sądu Ziemiańskiego w Poznaniu w terminie dnia 31. Października r.b. na miejscu w Paproci na tymże gruncie najwię. eej dającemu być sprzedane, na który ochotę kupna mających wzywamy. Taxa i warunki przedaźy mogą w Registraturze naszej być przejrzane. Buk, dnia 27. Lipca 1833.

Królewsko-Pruski Sad Pokoiu.

Z powodu przeniesienia Królewskiego urzędnika, będą w poniedziałek dnia 30. Września r. b. przed południem od godziny 9. i po południu od godziny 2., w domu kupca Pana Hellmuth w rynku, następujące przedmioty drogą publicznej aukcyi za gotową zaraz zapłatą sprzedawane, jako to: szkło, porcelana, bardzo dobrze zachowane meble z mahoniowych i innych drzew, między pierwszemi biórko, komoda, szafka, sofa, stół do gry, do szycia,

takiż nie-wykładany czworograniaty , s zwierciadła; dalej: szafy do sukien, spiżarnia, sofy, krzesła, łóżka, sprzęty domowe i kuchenne. O godzinie I I, będzie sprzedawaną bardzo piękna palatyna sobolowa, robą z prawdziwej srebrnej materyi, palatyna genotten zwana i skrzydło mahoniowe, Poznań, dnia 20. Września 1833.

C astner, Król. Kommissarz aukcyjny.

W Fabryki Likworów u S. G. Vibiga na wodną uiicę, pod N o. 164, w Poznaniu, przedają się przędne Likworów na nowe miarę kwarta 12srźebniki, dubeltowa wódka kwarta 6 srźebniki, pojedyncze 4 srźebniki fennigow 6, kornus czysty 3 srźebniki, franczuskę Likworów 16 srźebniki, wszystko na wielką miarę.

Ceny zboża na Pruski miarg 1 wagę w Poznaniu. Dnia 27. Września 18 33Tal. ćgr. ten. do Tal. fto.

Pszenica Zyto Jęczmień Owies .

Tatarka Groch .

Ziemiaki Siana cetnar a 110 ff.,. 15 17 Słomy kopa a 1200 ff. s 10 20 Masła samiec 1 5 7 Ceny zboża w Berlinie.

Dnia 23. Września 1833» L ą d e m : Tal. śgr. fen. Tal, Igr. fm.

Pszenica 1 2 2 6 1 1 1 2 6 Zyto 1 8 * 3 9 Jęczmień wielki - 28 9 27 6 Jęczmień mały Owies Groch W o d a : Tal.

Pszenica (biała) 3 Zyto 1 Jęczmień wielki Jęczmień mały Owies 23 9 2? 6 Groch Kcpa słomy 7 15 6 1 5 Cetnar siana 1 5 · - so

-.

23 2 20 «r . - śgr. fen. Tal. < . fu> 2 6 1 1 27 6 10 I 7 6

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.09.28 Nr227 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry