GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.10.19 Nr245

Czas czytania: ok. 10 min.

Wielkiego

OZ NA N

Xi e s twa

SKIEGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W. Bektra i Spólbi. - Redaktor: A. Wannowski.

J¥245. - WSobote dnia 19. Października 1833.

Wiadomości zagraniczne.

R o s s y a, Z P e t e r e b u r g a, d. 21. W r z e ś. (3 . Paź dz.) Etat Wileńskiej Akademii duchownej Rzymsko-katolickiej, jest następujący: Rektor Akademii pobiera rocznie 3000 r. - Inspektor 2000 Dwaj członkowie Rządu z liczby Professorów, pa 500-Pięciu Profeseorów po 3000f Dwaj Profeeeorowie literatury łacińekiej i rossyjskiej, dodatkowych do pensyi pobieranych w Akademii Medyko - Chirurgicznej Wileńskiej, po 1500 - Czterej Adjunkci po 1500-Trzej lektorowie do języków po 1200 - Ekonom 12.00-Kapelan, razem Spowiednik 1200 Główny Sekretarz iooo-Dwaj Sekretarze po 700- Pomocnik Ekonoma 800- Bibliotekarz 500-Na pomnożenie biblioteki 1000-Lekarz i lekarstwa 20CO - Utrzymanie loymiu kleryków, licząc na każdego po 400 r., w ogóle 42,800 r. - Na potrzeby kanrelaryi 600- Na płacę służącym 3000- N a opał, światło i utrzymanie domów Akademii 10,000-Na kupno sprzętów, bielizny stołowej, naczynia i inne pomniejsze wydatki 2000-Nadto, co trzy lata, na koszta podróży kleryków 3000 r. i Professorowi Hygieny 1000 r., a zatem na jeden rok po 1334 r. W ogóle 102,234 r. rocznie. - Uwaga: Pensja nauczycielowi wyznania

ormiańskiego będzie wypłacaną podług wyznaczenia przez Ministra spraw wewnętrzn., stosownie do jego stopni» i do tego, czyli będzie dawał sarn tylko język ormiański, lub też przy tern i inne przedmioty. Dnia 16. b. in. o 11. godz. zrana spuszczony tu zo6tał z Ochteńskiego warsztatu okręt liniowy o 74dziabcb, nazwiskiem Fere-Cliampenoiee, zbudowany przez Kapitana inżynierów morskich Amosow, i oddany w dowództwo Kapitanowi 2. stopnia Anjou. Okręt ten założony był 6. Października 1832. r. Z Wilna, dnia 23. Września.

Pełniący urząd Marszałka Gubertiialnego Wileńskiego, ma zaszczyt uwiadomić przezacne Dworzsństwo tejże gubernii, iż na osnowie Najwyżej zatwierdzonego w dniu 6. Grudnia 1831. r. postanowienia o porządku zgromadzeń dworzańskith, wyborów i z nieb służby; stosownie do rozwiązania J O. W i - leńskiego wojennego Gubernatora, zwycz»jne gubernialne zgromadzenie rozpocznie się w mieście Wilnie, nieodmiennie d. 15 S' ycznia następnego 1834- r*> 3 ? a ( e ID i zgodnie z 42. . tegoż postanowienia, trzema miesiącami przed oznaczonym terminem, i mianowicie dnia 15. Października r. b., odbyć się mają w powiatach zgromadzenia powiatowe» Na takowe oba zgromadzenia, aby toż przezacne Dworzaństwo raczyło przybyć do uiit-jec Gubernialnego uprasza. - Dworu Jego Cesarskiej Mości Szambelan i Kawaler, Hrabia Żabie JI o, W lochy.

Z F lor e n c y i, dnia i. Października.

Dnia 27. in. z. obchodzono lu uroczyście pamiątką wielkiego Cosmo Medicie "ojca ojczyzny" w kościele Ś. Wawrzyńca. Paź naszego W. Xiecia, syn sławnego uczonego Bernardo Ptpi, miał honor w obecności czcigodnego Przeora i Kapituły ś. Wawrzyńca mieć mowę na pochwałę Wielkiego Xiecia.

Portugalia.

W rozmaitych prywatnych korespondencyach gazety T i m e s z Lizbony aź do dnia 24. Września, czytamy między inne mi o następujących szczegółach z ostatnich dni: "Zdaje się prawie, źe krok Ministra angielskiego, wdawającego się w korespondencyą z Marszalkiem Bourmontem,która żadnych nie wydala skutków, bez pozwolenia Dom Pedra nastąpił i powodem się stał do niejakiej oziembłości, zwiększonej jeszcze przez to, źe Lady Russell, sarna pochodząc z rodziny Torrysowskiej, w rozmaitych zostaje stycznościach z familiami MigueloWskiemi, luóre nadziei swojej jeszcze się nie zrzekły. Ze dama ta wcale nie sprzyja sprawie młodej Królowej, już z tej wynika okoliczności, iż ofiarowanego sobie statku Konstytucyjnych, aby na tym wyjechać na spotkanie statku parowego "S o h o" nie przyjęła. Przeto teź mowa, źe powróci wkrótce do Anglii i źe małżonek jej za nią się puści z powrotem. Równie niepomyślne wrażenie na umysłach Pedrystów sprawiło częste patlamentowanie Admirała Parker z dowodzcami Miguelislów; Ariglicy w Lizbonie przebywający ściągnęli przez to na siebie niejaką nienawiść i głośno tam lud narzeka na opiekę, którą poddani nasi pojedynczych Migueustów zaszczycają. Dom Pedro zresztą teraz bardzo się odmienił i zupełnie inaczej wygląda; dzisiaj albowiem pierwszy raz odkąd z Francyi wyjechał, z przyczyny obecności córki swojej przy przeglądzie wojska, brodę sobie ogolił i wąsy wyczesał. Lizbonczycy bardzo go sobie polubili. Don Antonio Carlos de Andrade , otrzymawszy na przełożone Dorn Pediowi przez partyą restauracyjną Brazyliańską petycye odmowną od Cesarza odpowiedź, odpłynął znowu na statku parowym "African" do Anglii, na którym także Kapitan Elliot i inni oficerowie angielscy, występujący obecnie z służby Królewicza, do domu powracają. Xiążę Palmella, który z przyczyny zapalenia żołądka, które poczytywano za cholerę, W łóżku zostać musiał, jak się zdaje, w debrejjednak przyjaźni z Dom Pedrem zostaje, bo Cesarz często go podczas choroby odwiedzał.

W największym jednak szacunku u Dom Pedra jest jego Minister finansów, Carvalho, zapalczywy nieprzyjaciel duchowieństwa, mianowany nie dawno Prezesem najwyższego trybunału. Finansy Dom Pedra muszą być w dobrym stanie, kiedy wojsko jego regularnie żołd swój pobiera; oficerowie tylko zaległości swoich dopominać się zniewoleni. Bank Londyń - ski podpisał 100 Contos Reis al pari na pozy? czkę dla Dom Pedra. Podobnie otrzymał także Dom Miguel na statku "Lord of the Isles" pieniądze z Anglii i zaspokoił wojsko swoje, którem u zresztą przez 10 miesięcy ani grosza nie zapłacił, dość licho, wypłaciwszy mu naleźytość za 14 dni. - Przed kilku dniami wsadzono około 250 piechoty i 30 jazdy pod zbrojownią na okręty i zawieziono je w towarzystwie ach statków kanonierskich rzeką aź do Ąlcopete, gdzie wojsko to wylądowano i do Samora posiano; przybyło ono tam dnia 14. Celem tej wyprawy było, znaczne opanować zapasy zboża i bydła, skupione tarn przez Kommissarzy nieprzyjaciół Statki kanonierskie i inne baty, mające sprowadzić rzeką (e zapasy, zawinęły do małej rzeczki posironnej, prowadzącej do Samora i doszły do tego miasta prawie równocześni« z wojskiem, w Alcoxete wylądowanem. Nieprzyjaciel, liczący około 100 żołnierzy i Guerrylasów, cofnął się po ich przybyciu; ścigano go jednak i zabito kilku; resztę rozgromiła jazda w kierunku ku Bonaventa. D ni 14, 15 i 16 przeszły na obiadowaniu i wyprawie statków do Lizbony bez zakłócenia pokoju; dopiero wieczorem dnia ostatniego ukazał sie, oddział nieprzyjacielski na przeciwległej stronie strumyka pod Saraorą z działem jednem w tyle statków kanonierskich. Te musiały natenczas okropny wyc:erpieć ogień kartaczowy; jeden umknął szczęśliwie, ale drugi, którego maszt pogruchotały kule, zatonął i trzeba było prócz tego zostawić kilka statków, które żywnością już były naładowane. Podczas, kiedy to się działo, przeprawiono znamienity oddział nieprzyjaciół wzwyż nad miastem przez rzekę; wojsko nasze, sądząc, iź było najrozumniej nie wdawać się w walkę z przemagającemi silami, cofnęło się i przybyło nazajutrz do Barroca de Alva, gdzie się t- doborem małego na południowym brzegu Tagu pod dowództwem Generała Zagaiło operującego dywizyonu połączyło; majtkowie do zatopionych statków należący udali się do Alcoxote i puścili się stamtąd do Lizbony. Konstytucyjni stracili jeden statek kanonierski i dwa kutry; dwóch ludzi zabito 3 5 raniono, ple za to przywieźli wyprąwieni 4000 korcy żyta, 130 sztuk bydła, aco I

L · MbI Uńi w jrdobvcxt do Lizbony.

w* i J A a J o ł nit marny pen u s Z e raj r 'l / k O c" 'nich donoŁeb wiadomo«« 1 "»» Y»«"" i o s kac h.

poą / i_ S-.t? «t-:k lJ i c t e pt) no' 't:'

,ny wmosek, ,

III «

W liście prywatnym z L.abcny pod d. 17.

zamieszczonym w Kur y e r z e, wyrażają, x i przybył oficer do Bl"liev.Alg.rb._oo Raj ący fomocy dla mieszańców tej prowin tyrpriciw Gu.ryJa.om taIneoznyiTIA :M:ia:to Tov.sa

"W

M)gue'wisdumosc. aiort o mJano w Lizbonie

do 13. Września sięgające, stosownie do ktorych Generał Stubbs przez rozkaz wysłania ,f "i, 4 pjdziernika. wojsk na pomoc stolicy, w rozpoczętych opeZ L o n d y n u, A. > i A ! ? i ™ I ; , a d e - W b t . r a c ya c h p r z e s? k o d y d o z n a ł . Z re s ztą z tej « I d e m stanu strony V ougi żadnych więcej wojsk nieprzyg "" A " A S j , r i 0- jacieiskich widać nie było, a te, które stały . r a w P O r m g a U l u b , P J j J " A ; , « c n w y l a ją. D 3 P ó , H O c' C O f n ę ły e i A d o K o i m bry.

eymi, k1»«) Lviada ta Ra- W utarczce stoczone dn. 5 Września pod jeżenie s,ę Bour»oo«a po, ad.» g. A A A 'ŁjriSt JI," As Łod.ł .Liab- Don Alexander da Sou» Coutinbo, syn Ma, ; "d d )J,. Września nadele; wLd.iano k.za Santa Ina.

tern w Lizbonie joi dn. 2: Kuryer na »»"«""»,,,, ,brei «<danirm jego) powadaf polegają y A ' fi fi ROZlllaite wiadolllOŚcir , d y j ag o a ł u c M.» · finro WA A yerąC, mo « o ,.. ?p ? UJS A .11,. «.. o ni c h » · » W I I ? A 11

V,?brt£ " i e t .» k li .«»loagow d a .

=go n u « « U Wedle łoski zacią? r * « 5 «1 Dom PAd 'by w Portu.

#.*. *" » vT .An»lii i równie tyle w BelB"'S7"TW A A « U P ; o r III f s onc.emu walk. colnąć M Dowied y się dz.sia :l,jwOn eh " o S o p ł a kuj, ,,r, wT"daaiacem wiadomości .rzez statek wAierdzającem albowiem I S A : X S " V , 1 1 ,: anca, życzy 1 ;. . ,,» In «firerrtw fraocuakichi którzy > V «a,; X i b 4 D o» M I g u. 1. <am p f t j »TC aby ich sutek pr*yjąJi do Anglii za»ilzl życzeniu itmu jednak oio uczyniono Mdość «Dale! pisze Kur,on "Dnia 22.

; ; , I " , , w Lizbonie wiadomość, źe w oboMłguełow.kim zniechęcenie i intrygi panuja i te Bourmon«, Clouet i foni Francuzi lo dymie<<! ai« pod<<»- Ochotnicy Migue, C v i milicya dowiedziawszy się o tern, "eavnala «Juwami wracać do domu. Poruu "k C e ni. okrętu "Asia" wysłany został 50 Ś,cavem do Generała U ouet i innych oficerów francuskich, aby z nimi względem powrftu do 'Ane iii aie rozmówić, ale Clouet emwszy tymesasem swój plan wyruszył był razem I B urmontem i jego towarzysza,ni do Ah-aniss w HiazpaKi. W Lizbonie, ;' -nic się IłouimMH» nsjiywszą sprawiło

Z P o z n a n i a , dnia ,6. P a p i e r n i k ,. - Dnia wczorajszego obchodzili obywatele ffi.asta Poznania raeŁna uroczystość. Już przy rozf)oczęc;u tegorocznego strzelania KrólewsAegoVrezes Ławników Pan kupiec t a f t . leben, miał to szczęście, że w imieniu J. K. M. N astępcy tronu najlepszy dał wystrzał, poczem J. K. M. godność tutejszego Króla strzeleck.ego przyj - raczył. N a cześć urodzin J . K. Mc, wyprawiono wczoraj w tutejszej strzelnicy w.eb ki bankiet, na którym wezwań, don członków e władz n.iejskich byli przytomni. Zgromadzenie nadzwyczaj zosta o uradowane gdy nadesłany tu dniem przedtem wraz z łaskawem pismem gabinetowL J. K. M., wielki srebrny puharz napisem: «Fryderyk Wilhelm N astępca tronu Pruskiego, bractwu strzelecko emu w Poznan.,.« po poprzedmem_ odczy.an.u owego p.sma gabinetowego w niemieckim 1 polskim języku. »gromadzeniu pokazanym został. Na,w,ększe uniesienie radości przejęło obecnych goś c i, gdy Pan kup.ee bcnftleben naprzód 2 puharu tego spełn.ł toast na zdrowie J. K. M. Następcy tronu, a potem tenże pul.ar wszystkim przytomnym pooawano. N agroda wyznaczona dla Króla strzeleckiego, oddana przez J. K. M. pod rozrządzeni lana Senftleben, została przez tego na cele dobroczynności przeznaczona. ; Huczne salwy radości «wiaetowaly mieszkańcom Poznania tę piękną uroczystość 1 tysia.ee widzów zgromadziły się z zapadającym zmrokiem przed wspaniale oświeconą strzelnicą. Bractwo strzeleckie tłumami wesol)ch lutu.

rach w towarzystwie władz miejskich z pochodniami wśród hucznej muzyki nasamprzod do mieszkania JW. Prezesa naczelnego, gdzie złożywszy onemu winny hold uszanowania, cały pochód ku Ratuszowi pociągnął, który rzęsietem jaśniał światłem. Tutaj wśród wrzawy trąb, radosnych okrzyków ludu i wystrzałów Dyrygent Magistrala wniósł wiwaty na cześć Najjaśniejszego Króla, szczęśliwie nam panującego, poczerń pochodnie na jedno miejsce skupione spalono. Piękny ten dzień radości, w którym na nowo jawnie się pokazało, jakiemi uczuciami przywiązania ku Najdostojniejsze mu Monarsze i domowi panującemu wszyscy mieszkańcy Poznania są przejęci, długo jeszcze żyć będzie w pamięci naszej.

Ze L w o w a. - Zeszyt szósty Czasopisma naukowego za r. 1833-» od zakładu narodowego imienia Ossolińskich wydawanego, już wyszedł 2 druku i zawiera następujące rzeczy: i) Początki S h wian, rozprawa trzecia: "O Budynach, jako sławiańekicb przodkach w ogólności"; z rękopism. J. M, Ossolińskiego. 2) Paralela Anglii r Zjtdncczonemi Sianarai Ameryki północnej, 2 Q u a r l er 1 y Re w ie w (dokończenie). 3) Suroźy tności krajowe t Starzyeka (z ryciną). 4) N owe dzieła .Lwowskie: Ballady Joz. Kai. PejAeria. 5) Pip imiennictwo, wymowa i pienia Zjedn. Stanów Ameryki północnej; wyjątek z dziennika E d i n b u r g h M ag az in e , iłomsczony w R evue britannique. 6) Hnatowe 13erdo; powieść przez J. K. P. 7) Szczególność przyjęcia wiary katolickiej prze« Augusta I I .; z rękopisma J. M. Ossolińskiego. Dołącza się katechizmu poddanych galicyjskich koniec. (Rozro. Lwowskie.) W drukarni zakładu naród, Ossolińskich wyszło z druku następujące historyczne dzieł o: "Kopia rękoiiiemow własnoręcznych J ana Iii., Króla Polskiego, i Xiecia Stanisława Lubomirskiego, strażnika a potem Marszałka W. Koronnego. (Z autografów księgozbioru Wilanowskiego); w ]2s(ce Ftr, 98.

AlI A yocfSm11111uul11HMM1 AMHIIIM.11111111M11111III - Y1JI«IIIIIIMmI»»«lIIIIMHaEeEaasma

A U K C Y A różnej porcelany i fajansu odbywać się będzie w poniedziałek dnia 2,1. Października r. b. i dni następnych, zawsze tylko przed południem od g, do 12. godziny. Poznań, dnia 18. Października 1833.

Castner, Król, Kommissarz aukcyjny.

130S

OBWIESZCZENIE.

Zwracając uwagę publiczności ekonomlczn na Instytut zabezpieczenia bydła w tej chw w Lipsku utworzony, upraszam JJWWch W Weh dziedzifców dóbr, dzierżawców i wł ścicieli bydła, którzy z tego dobroczynnec Instytu tu korzystać i swe bydło przeciw chor bom i zarazom zabezpieczyć chcą, aby swe z meldowania wcześnie do mnie uczynili. Wyciąg ze statutów,których u mnie za 58g dostać można, przesiany został Szanownyi Kassorn powiatowym tutejszego Departament! z wnioskiem, aby takowy na żądanie każdem udzieliły. Poznań, dnia 1. Września 1833» Radzca ekonomiczny, Krueger.

l

Rewers na 300 Talarów wystawiony prze P. Brykczyńskiego, byłego pocztmistrza w Wi< luniu, w dniu 28. Marca 19ifc, zginął właśc cielowi, który ostrzega niniejszem, kogoby t tyczyć mogło, aby rewersu tego nie nabywa

Szanownemu obywatelstwu i prześwietne publiczności donoszę niniejszem najuniżenie iż pomieszkanie moje z Wrocławskiej ulic w Stary Rynek pod Nr. 80. przeniosłem, uprą szając zarazem o łaskawe względy. Poznań, dnia 14. Października 1833.

W . G. S c h o II m e y er, jubiler i złotnik.

W powszechności tak wzięte woskowe świeci 6tołowe Zarówskie, tudzież stoczki na ciężki wagę, zaciągnął i zaleca podług najpomier. niejszej ceny. Teodor Rehfeld, mydlarz pod Nr. 97. na Starym Rynku,

Ceny zboża na Pruską mIarę 1 wagę w Poznaniu. Dnia 18. Października 1833.

Tai. «tir. len. do lal. śpr. fen, Pszenica r 12 6 1 15 Zyto 27 .6 l Jęczmień 17 18 Owies 12, - 4 Tatarka 25 l Groch . I I 2 6 Ziemiaki 6 8 Siana cetnar a fi o ff. , 14 16 Słomy łcopa a 1200 ff 3 20 4 Masła garniec 1 7 6 1 ia

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.10.19 Nr245 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry