G

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.11.05 Nr259

Czas czytania: ok. 10 min.

Wielkiego

I Xi ęst w a

'j , c q' ArA™ u>!

NAN

EGO

K I

Nakładem Drukarni Nadwornej W. JDekera i Spółki. - Redaktor: A. Wanrwwki.

JW 259. - We Wtorek dnia 5. Listopada 1833.

SSH

Wiadolllości krajowe.

Z B» r u n a, dnia 3. Listopada.

Przybył tu: Szambeian, nadzwyczajny Poseł i pełnomocny Minister przy dworze Krolewsko-Sycylijskiro, Hr. W y li c h L o t t u m , % Neapolu.

WVWWbVWbWW

Wiadolllości zagraniczne.

2? o * s y a.

Z Petersburga, d. 9. (31.) Października.

N. Pan w rozwiązaniu najpowinniejszego przełożenia P. Ministra marynarki, raczył rozkazać co następuje: "Podczas znajdowania się J. C. M. w Petersburgu, lub innych portach, nie inaczej spuszczać okręty i inne sulki z warsztatów do wody, jak ze salandarem i witać takowy sztandar stosownie do ustawy, lub według tego, jak będzie przepisano w ceremoniale; spuszczając zaś "okręty pod niebytność N. Pana, wywieszać, zamiast sztandaru, banderę Admiralicyi i witać: statki o trzech pokładach 13SIU, o dwóch pokładach listu, a fregaty gciu wystrzałami. o Tu 2 C Y a.

Z S m y r n y, dnia 22. Września.

Dnia 12. b. m. zawinął tu okręt liniowy angielski "Malabar". Admirał angielski-znajdujesię jeszcze na Archipelagu. Dnia 14. b, m. przybyły tu okręty francuzkie "Duquesne" i "Superbe", a dnia 17. przybył tu także Admirał francuzki Hugon na fregacie "Iphigenie" . We dwa dni polem wyjechał stąd nadzwyczajny goniec do Stambułu z depeszami od wspomnionego Admirała do tamecznego Posła francuzkiego . Słychać, iź okręt liniowy francuzki "Lavillede Marseille" popłynął do Tenedos.

A u s t 2 Y a.

Z W i e d n i a, dnia 19. Październiki» N ie dawno sprowadzono tu 12 ogierów arabskich bardzo pięknych, które Sułtan turecki podarował Monarsze naszemu. Gazette de France napisała, iź wostatnich dniach Września pełno było młodych Karlistów w Pradze, i źe po wszystkich ulicach słyszano tylko mówiących po francuzku, a miasto przybrało postać miasta zagranicznego. Tymczasem to tylko jest prawdą, ii 70 lub 80 Karlistów przybyło do Pragi, iz postępowanie ich było bardzo skromne i ciche, i źe mieszkańcy ledwo postrzegali ich bytność. i" r a ]l c y a. Z P a ryż a, dnia 24. Października.

Wedle najnowszych doniesień z Saint JeanPied- de-Port pod dn. 15. m. b. krążyła tam następująca domniemana proklamacya Infanta D on Carlosa z Abrantes pod d. i, Paździer nika wydana: (*) "Jak bolesną dla mnie etrata Mego najukochańszego Brata! Wśród dawniejszych Moich utrapień i zgryzot miałem jednak pociechę, iź wiedziałem, ze byl przy życiu, a jego ocalenie było dla ranie przedmiotem najgorętszych życzeń. Prośmy więc wsjyscy Boga, aby chwała odwieczna eię siała jego udziałem, w której zapewne teraz juz uczestniczy. Nie ubiegam się o tron; daleki jestem od zamiaru dążenia do dóbr tak znikomych; ale religia, utrzymanie prawa następstwa i powinność na mnie włożona, bronienia praw moich synów i wszystkich moich ukochanych krewnych, zniewalają mię do zatrzymania korony hiszpańskiej, z której mnie sankcya niesprawiedliwa chce ogołocić. Zaraz po zgonie ukochanego brata mego tuszyłem sobie,źe potrzebne na korzyść moje uczynią postanowienia, aby mnie Królem ogłosić i uznać, i jeśli przed tym wypadkiem każdy, któryby się na krok taki ośmielił, mógłby b) ć za zdrajcę poczytywany, obecnie wszyscy się stają zdrajcami, co nie staną pod chorągwią moją, przeto też mianowicie Generałów główno-dnwodzących, Gubernatorów prowincji i innych cywilnych i wojskowych urzędników, którzy mnie natychmiast nie uznają, za takowych poczytywać będę, skoro miłosierdzie Boskie sprowadzi mnie na łono ojczyzny i na czele tych, co mi wiernymi zostali, postawić raczy. Zalecam przedewszystkiem jedność, spokojność i łagodność chrześciańeką. Nie jestem w stanie, znieść myśli takiej, żeby katolicy hiszpańscy, którzy mnie kochają, mieli kogo zabić, potwarz i obelgi miotać, Jub innych bezprawi się dopuszczać. Porządek główną podstawą sprawiedliwości; onto nagrodą za ofiary dobrze myślących obywateli, a nieład karą dla bezbożnych przed Bogiem i prawem. N iechże się więc spełnią życzenia serca mego. - Abrantes, dnia i. Paźdz. - (podp.) Carlos Isidor de Bourbon."

El Pastor wydał przeciwnie odezwędo mieszkańców Guipuzcoy, w której ich zachęca, aby eię jęli oręża za sprawą Królowej i podszeptów Karolistów nie usłuchali, oświadczając oraz, ze każdy obywatel hiszpański, z bronią w ręku schwytany i przewiedziony o sprzyjanie Don Garlosowi, na miejscu zostanie rozstrzelany. Władze Karolistowskie naturalnie odwetem posłużyć nie zaniedbają. Wed l e wiadomości z nad granicy hiszpańskiej pod dniem Ig., poczta Madrycka po raz

(*) Jeśli datum to nie jest błędem drukarskim, tedy cały ten akt zapewne sfałszowany, kiedy wiadomość o zaszłej dn, 29. Września śmierci Króla hiszpańskiego, dnia i, Paźdz. nie mogła już być znajomą, wAbrantes,

trzeci nie nadeszła, co oczywistym jest dowodem, źe komunikacya nietylko przez Wittoryą, lecz też przez Pampelonę zatamowana. Zdaje eię, źe tylko gońców przepuszczają.

W prowincyi Alava wszystkie konie i furmanki przez władze Karolistowskie zabrane, Powstanie w Burgos rozprzestrzeniło się.

Mniej pewnera szerzenie się onego w Arragonii, lubo także z Saragossy od kilku dni żadnych nie mamy wiadomości. O ogłoszeniu Królestwa N awarry za zostające w stanie oblężenia, donosi pismo prywatne z Bajonny pod dn. ig.: "Środek ten proklamowany prjez Wice-Króla pod d. 14, m. b. dowodzi, źe powstanie w prowincyi się upowszechnia. Oraz ustanowiono Sąd wojenny pod przewodnictwem Pułkownika Riesch, którego pierwszym czynem był wyrok śmierci przeciw SantosLadronowi, Wszystkie udzielenia o planach Karolistów w lem eię zgadzają, źe ci najbardziej na Ullraliberalistów godzą." - W proklamacyi, w której Wice-król Nawarry prowincyą tę ogłasza za będącą w stanie oblężenia, między innemi tern też straszy mieszkańców, źe im interwencyą Francuzów zagraża.

Konfiskatę dóbr Infanta Don Carlosa, postanowioną i ogłoszona przez rząd hiszpański, poczytuje G az e t t e de F r a n c e za środek bardzo nie rozumny , kiedy stronnictwo Królowej takim sposo bem wprost nieprzyjacielskich używa środków przeciw Xieciu, który dotychczas sam nigdzie nie wystąpił i bezpośrednio spokojności kraju nie naruszył. N iektóre dzienniki tutejsze oświadczają zdanie swoje o wiadomym manifeście Królowej hiszpańskiej. N a t i o n a l mniema, iż Królowa zdajeeię być przekonaną, źe jedynym środkiem oparcia się żądaniom Infanta Don Carlos, jest, aby sama stanęła na czele stronnictwa apostolicznego. Twierdzi jednak wspomniony dziennik, iż Królowa nic przez to nie zyska, a utraci pomoc drugiego stronnictwa. Zdanie to podzielają C o u r i e r fr a n c a i s i Q u o t i d i e n n e . Ostatni dziennik wyraża: "Taką polityką zadaje cios sprawie swojej; jest bowiem rzeczą oczywistą, iź u Rojalistów nic nie zyska, a pomoc Liberalistów , aczkolwiek słabą, utracić musi," J o u r n a l d u C o m m e r c e przychyla się zupełnie do tego zdania. Konstytucyon i s t a mniema również: "iź Królowa oświadczając się, źe chce utrzymać władzę stałą i mocną, opartą na dawnych prawach i uświęconą zwyczajami, bez przypuszczania niebezpiecznych nowości, jakkolwiek byłyby chwalebne w swojej zasadzie, zupełnie przez te wyrazy odłączyła się o'd stronnictwa konstytucyjnego, któreby ją prawdziwie wspierało, a tymczasem będą się z nią łączyć." Z dnia 25. Października, M o n i t o r pisze o wypadkach w Hiszpanii: "Depesze z Barcelony pod dn. si. i z Gironny podd. 22. donoszą, ie w Katalonii nieprzerwany panuje pokój i ie tam z nadzwyczajną gorliwością ciągle uzbrajają ochotników dla Królowej Izabelli. Wedle listów z Bordeaux podobno wojsko z Madrytu wyprawione, rozgromiwszy powstańców, którzy mu drogę zaszli, weszło do Vittoryi i tam się usadowiło. Z Madrytu ma rząd wiadomość aż do d. 16. m. b, sięgające» Rozumieją, źe Infant Don Carlos ciągle jeszrze przebywa w Portugalii nad granicą, w okolicach Alkaniary, Wydał on do Generał-Kapitana Estremadury i do Rady Kastylijskiej odezwy, zachęcając ich, aby prawa jego wspierali; ale Generał Bodzil odmowną dał odpowiedź, a Rada miasto odpowiedzi wydała rozkaz, aby wszelkie dobra Infanta na 6Karb zabrano," Z dnia 26. Października, W e dle depeszy telegraficznej, przybył wracający z Madrytu Pan Mignet dnia wczorajszego zrana do Bajonny. Powiada, ie prowincye południowe Hiszpanii, oraz Galicya i Estiemadura błogiej używały spokojności, zaś Kastylią całą ksiądz Merino podburzył i zawichrzył. W Katalonii uzbrajają Ultra- Liberalistów a dawniejszych ochotników kroleivskich rozbrajają; co się dotyczy Infanta Don Carlosa, rozumieją, ie na granicy portugalskiej przebywa. - Pan Mignet donosi oraz, źe w skutek utarczki (?) gościniec z Bajonny do Vittoryi wiodący został oczyszczony; spotkał on (Mignei) znajomego El-Pastora, ścigającego powstańców. Jak się rzeczy mają w Vittoryi samej i między Vittorya i Burgos, o tern Pan Mignet żadnego nie uczynił udzielenia, z czego się dzisiejsze gazety wieczorne urągają. Powyżej wymienione nowiny podają trzy g a z e t y m i n i s t e r y a l n e ; 'o ile one są prawdziwe, wykaże przyszłość. - Wiadomość wczorajszego M o n i t o r a, ie wojsko z Madrytu wyprawione uderzywszy na powstańców Vittorya zajęło, n i e potwierdziła się. M e m o r i a l b o r d e l a i s donosi w tej mierze pod d. 22. m. b.: " Wczoraj rozprzestrzeniła się tu, nie wiadomo skąd, pogłoska o zajęciu Vittoryi przez wojsko Generała Castanos. Wszakże pokazało się, źe to płonną było wieścią. N iema tu żadnego listu z tamtych okolic, którybyo tern co miał donieść." - Podobnie I n d i c a t e u r d e B o r d e a u x nie tylko zbija tę wiadomość, lecz donosi nawet, źe część wyprawionego z Madrytu wojska w Burgos się zatrzymała, kiedy i w tej prowincyi duch powstania czoło podnosił. Przeciwnie wynika z listu prywatnego z Bajonny pod d. 20. m, b., źe pogłoska o klęsce Pułkownika Eraso prawdziwa; Generał Harispe miał urzędowne o tem odebrać doniesienie, źe się Eraso ujrzał zniewolonym pod Saint-Jean-Pied-de-Port wnijść W granice Erancyi,"

Z dnia 27. Październik? Monitor i Journal de Paris piszą: "Rząd odebrał nadzwyczajną drugą depesze z Madrytu pod dn. 20. Aż do tej cłfwil« żadnych cam nie miano wiadomości o Infancie D o n Carlosie, i przyjaciele jego równie jak przeciwnicy dziwili się temu, źe żadnej dotychczas nie wydał proklamacyi, w którejhy zamiary swoje miał obwieścić! Mimo to na mocy dekretu pod d. 17. ogłoszonego w Gazecie N adwornej pod d. 19., z przyczyny, źe niezawodne fakla chęci Infanta, p r z yw ł aszczenia sobie tronu Królowej Izabelli dowodzą, postanowiono, cały majątek jego zabrać na skarb. Drugi dekret także ped d. 17. m. b. mianuje Generała Latre Generalnym Intendentem policyi, Madryt był spokojny, 3 w południowych prowincyacb, równie jak w głębi kraju nie nastąpiły żadne poruszenia, (*) W Santander powsianie chwilowe z łatwością przytłumiono. Tu równie jak m Barcelonie, Taragonie, Reuss i w innych miastach organizują wiejskie władze milicye dla Królowej, która z swojej strony środek ten pochwaliła. General Sarsfield otrzymał rozkaz udania się z 4 pułkami piechoty, 6 działami i pułkiem jazdy do prowincyi Biskajskich; oczekiwano nsń w Burgos dn. 21. albo 22. m. b. Dotychczasowy Minister hiszpański pr*y Don Miguelu, Pan Cordova, został odwołany." - W innym artykule wyraża J o u r n a l de P a r i s : "Wedle depeszy z Perpignan pod dn. 25, nł. b. wybuchło powstanie w pobliżu Keues, przytłumione jednak zostało w momencie przez wojsko liniowe, Barcelona była d. 24., a Gerona d. 25, zupełnie spokojne. List prywatny z Bordeaux donosi o małej pod Tolosą między El-Pastorem i Karolistaroi zaszłej utarczce.« - Trzeci artykuł w tymże J ournal de Paris wyraża: "W giełdzie dzisiejszej krążyła pogłoska o buncie, który miał wybuchnąć w Madrycie. Rząd nie odebrał żadnych podobnych wiadomości, któreby telegrafy niemylnie były przyniosły. Zapewne wieść ta bezzasadna. W Madrycie (wedle ostatnich wiadomości) nieprzerwana panowała spokojność," (*) Jakież to się zgadza (pyta Messa ger des C h a m b r e s ) z udzielonemi dniem przedtem przez M o n i t o r a wiadomościami, ze ksiądz Merino Kastjlią podburzy! ? Z Londynu, dnia 26, Października.

Z Portugalii żadnych »goła nie ma Wiadomości. Nie wiadomo jeszcze z pewnosclą, jakich gabinet nasz myśli użyć środków względem Hiszpanii. Gazeta M o r n i n g - P o S t odradza wszelką interwencyą, i wzywa Ministeryuui, do dawania baczności na rząd francuzki. rrt Przeciwnie mniema gazeta S p e c - t a t o r, ii cokolwiekhy Francya czyniła, obowiązkiem jest rządu angielskiego uirzymeć pokój przynajmniej dla narodu angielskiego, i najwięcej moźnaby tylko posłać kilka okrętów do Hiszpanii, celem ochronienia własnosci'angielskiej od przygód wojennych.

WM«WWVWIMM

ROZlllaite wiadolllości.

Nic zaiete nie jest więcej zadziwiającern i powabnem, pisze pewien podróżnik angielski, jak przezroczystość wody w morzach północnych. Gdyśmy powoli po powierzchni wody płynęli, widzieliśmy wyraźnie spód morza, ukształcony z białego piasku. W miejscach nawet bardzo głębokich widoczne były najdrobniejsze przedmioty. Powierzchnia Oceanu była spokojna; najmniejszy wietrzyk nie poruszał bałwanów i zaledwo uderzenie wiosłem chwilowo marszczyło wodę. Oparty o pokład patrzyłem na okolice dna morskiego, powoli przesuwające się przed moim wzrokiem. Tara, gdzie grunt był piaezczysly, w znacznej odległości nawet, można było golem okiern najrnniejs«ą muszlę rozróżnić. Woda sprawiała przyiem skutek szkła powiększającego i teleskopu, zbliżając i powiększając przedmioty- Odbywaliśmy dalej spokojną podróż nasze i bardzo głęboko pod nami ujrzeliśmy strome, urwisko góry, wznoszące się ku naszemu okrętowi; jej podnóże było bez wątpienia o mil kilka głęboko w dnie morskićm ukryle. Lubo ciągle równolegle płynęliśmy, jednak przez jakąś rzadką ułudę zdawało nam się wyraźnie, że wzdłuż owego wzgórza wznosimy się w górę; a gdyśmy przesuwali się po nad szczyt góry, zdający się być o kilka stóp tylko pod okrętem, i ujrzawszy pochyłość wierzchołka, który po tej stronie był prostopadle ucięty, zdawało się nam znowu, ie przyjdzie nam z wierzchołka góry wlecieć "w przepaść, otwierającą się pod naszemi nogami. Potem płynęliśmy dalej po nad dno morza, lasami i łąkami okryte, a które tysiącami nieznajomych zwierząt zdało siębyć zamieszkane. Nie raz wielkie dziwnej postaci ryby widziałem lub wyskazujące z chaszczów, lub w tycbźe niknące, W ciągu zaś dalszej podróży jużeśmy nie widzieli dna morskiego i magiczna owa okolica podwodna zginęła nareszcie w gęstych zielonawych to* iiiach Oceanu. Cuvier, który najpoważniejszym oddawał się naukom, i o którym zdawało się, że suro* wość ich przybrać był powinien, z rzeczy zabawnej śmiał się więcej, jak kto inny. Najszczęśliwszym czuł się na komedyi i nieraz tak głośno śmiał się na niektórych sztukach, że obecni w parterze obracali się do jego loży i wzywali go do milczenia. Skoro nie zajmował się anatoraizowaniem zwierząt, był zawsze bardzo starannie ubrany. Sam rysował wzory haftów do swoich sukien dworskich i mundurów, zarządzał krojem tychże i niezmiernie-lubił paradować w stroju urzędowym. Gdy raz w towarzystwie u niego mówiono o dziwnych wystawach i napisach nad domami w Paryżu, opowiadał Cuvier, śe zna szewca, nad którego sklepem majdują się wymalowany na tablicy wielki lew, który bót zębami rozdziera. Pod spodem umieszczony jest napie: Onpeut me dechirer, mais jamais me decoudre (można mnie podrzeć, ale ni e popruć.)

Z teraźniejszego Lipskiego jarmarku, sprowadzone najnowszego gustu paryzkie damskie kapelusze, czepki, wstążki, kwiaty, krawatki, szaliki i t. w., poleca w tanich cenach J. n. Krzyżanowski, Rynek N o. 3g.

N ader przednie herbaty zwane Pecco i Kaiser, nader przedni Arak de Goa i nader przedni stary rum Jamaiha, przedaje Ernest Weicher pod liczbą 82. w Starym rynku.

Wyciąg z Berlińskiego kursu papierów i pieniędzy.

Dnia

2' Listopada i 833.

Papiera- Gotowimi mą

Obligi długu państwa .

Obligi bankowe aź do włącznie tat. H. ..... Zachodnio- Pruskie listy zasta wne . . . Listy zastawne W. Xicstwa Poznańskiego.

Wschodmo- Pruskie Szlaskie.

po 971po

100flOO} lOÓJ

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.11.05 Nr259 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry