G

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.11.15 Nr268

Czas czytania: ok. 10 min.

Wielkiego i

POZNAN

Xicstwa

KIEGO

Nakładem Drukarni Nadwornej Dektra i Spółki. - Redaktor: A. Wannowshi.

JW 268.- W Piątek dnia 15. Listopada 1833.

Wiadolllości krajowe.

Z B e r I i n a, dnia n. Listopada.

Wyjechał stąd: Nadzwyczajny Poseł i pełnomocny Minister Króla Grecyi przy Dworze kroleu-sko -Francuzkirn, Xiąię M i c h a ł Su z c o, do Petersburga.

Z dnia 12. Listopada, J. K. M. Xiąię Wilhelm (syn N. Pana) przybył tu z Wejmaru. Wyjechał stąd: Xiąźę W ł o dz im i e i £ GaI i c z y n do Petersburga.

Z dnia 13. Listopada.

Przybył tu: Cesarsko-Austryacki Podskarbi i Radzca legacyjny, Major Xiaic F e I i x Sch warzenberg, z Hagi.

mM«uwm«nt

Wiadolllości zagraniczne.

A u $ t 2 Y a.

Z P r e s b u r g a, dnia 3,1];. Października, Podczas kiedy Praga», Bryn i Line kilkokrotnie juź ostatnietni laty powitały N. Cesarza, Króla naszego, Buda i Peszt nie doznały Od r. 1820. ani razu szczęścia tego* Róiae są w. tym .względzie domy ły. Młodszy Król węgierski, me był w Krolestwie od czasówkoronacyi swojej.-Prawo względem nacłania własności chłopom nie przesjło jeszcze prze* Izbę wyiszą. Rozszerzenie języka roadtiarskiego postępuje żółwim krokiem; chociaż tak zwani parryoci nie szczędzą w tym względzie żadnych usiłowań. Nie podlega żadnej wątpliwości, źe zaprowadzenie języka tego jako panującego, utrudniłoby ogroinnie tak postęp w oświacie, jak stosunki z zagranicą. Do dziś dnia nie mówi nim jak ledwie \ capiej ludności Królestwa węgierskiego, t. j. właściwi Madziarowie, podczas kiedy w pół* nocnej części Króltstwa, Słowak? mówią, dyałektero podobnym do polskiego: we wschodniej Rusini językiem ruskim, a Wołocby woł. skiio; w południowych zaś prowineyacb mieszkańcy Sławonii i Kroacyi językiem serbskim i kroackiis przemawiają. - Winobranie prawie w całych Węgrzech było nie* pomyślne; mianowicie tyczy się to: Presbarga, Budy, Sexard, Karłowic, i V d, W Kroacyi miał być winozbiór obfitszy. W I o c JI y.

Z Wen ę e y i, dnia 30. Października Słychać, ie połączona eskadra franc zko» angielska w Lewancie stojąca, na wyspie P oroś zimę przepędzi. - Wiadomość o zamota dowaniu Konsula austryackiego na wyspie Cy» prus przez zbuntowanych Albariczyków ca nią? szczęście się, potwierdziła * Dnia ig- ni. b. szczątki znalezionych niedawno zwłok wielkiego Rafaela Sanzio w kościele delia Rotonda nader okazałym sposobem wyStawione a potem w grobowcu złożone zostały.

Aby je ocalić od wilgoci, zamknięto je w potrójnej trumnie; zewnętrzna z marmuru, średnia z ołowiu, a wewnętrzna, w której zwłoki złożono, z drzewa sosnowego,

Francjo, Z Paryża, dnia 2. Listopada.

"Pewna gazeta zawiera, co następuje: "Powstanie na korzyść D o n Carlosa wzmaga i szerzy eię, jak się zdaje; mówią, o wielkich poruszeniach w Starej Kastylii. Gazety miasta Bordeaux, zawierające po więksiej części pomyślne wiadomości dla Liberalistów , wynurzają obawę względem niedostateczności środków przeciw powstańcom w zaburzonych prowineyach przedeięwjięty eh. Skoro tylko wojsko z miasta jakiego ustępuje, natychmiast rabierają ono Karoliści. Pogłoska o ukazaniu się Infanta w Estremadurze utrzymuje eię." Rozumieją, źe częste koalieye między rzemieślnikami stały się powodem do długich rozwag i roztrząsali w Radzie Ministrów i źe W. Zachowawca pieczęci zajęty jeet wypracowaniem projektu do prawa, które wszystkim tym stowarzyszeniom koniec położy, albo przynajmniej je bardzo ograniczy. Koostyt u c y on is t a dzisiaj tak eię w (ej mierze tłóznaczy: "Zdaje się być rzeczą pewną, źe Pan Barthe w tej chwili pracuje nad prawem względem koałicyi rzemieślników. Jeśli to prawda, a mamy przyczyny, wierzyć temu, wyznać trzeb«, że Minister nie ma szczęśliwej ręki. Chceili się on na następnem posiedzeniu na podobną narażać klęskę, jakiej doznał r swoim projektem do prawa oblęźniczego? Wiemy o tern dobrze, źe duch stowarzyszania eię w obecnej chwili ogarnął klassy robocze i źe tu i owdjie rzemieślnicy usiłowali przez nieczynność z umysłu, nabawiać kłopotu właścicieli fsbry K, spodziewając się, źe przez takowy opór podwyższenie płacy dziennej dla siebie wyrobią. Ale wiemy też o lem, ie niektóre z łych koałicyi powstały jako jedyny środek obrony przeciw równie niesłusznym koatieyorn właścicieli rękodzielni. To było przyczyną, z powodu której Izba.sądowa Królewska wyrok 1. instancyi, który zapadł przeciw robotnikom w rekodneiniach jebza, unieważniła. Wy rok przez Trybunał w Valencieon>.s wydany, w skutek którego robotnikom w Anzin płacę podwyższono, dostarcza jasnego dowodu, iż są, przypadki,w których koalieye rzemieślników znakiem są największej nędzy i gdzie mniej o to idzie, aby ukarać popełnioną niesprawiedliwość, jak o to,aby zapobiedz większemu złemu. Wszakże, cokolwiek bądź jest źródłem koałicyi rzemieślników, stają się one zanadto licznemi, aby można było taić przed sobą, iż wypływają z głęboko ukrytej przyczyny; owszem widoczną rzeczą, iż na wielką ze wszech względów zasługują uwagę. Ale czyż idzie zatem, iż nadszedł moment, w którymby trzeba było zastanawiać się nad prawem, na mocy którego erogość księgi karnej przeciw samym tylko koalieyom rzemieślników jeszcze ma być obostrzoną? Zdaniem naszem byłoby najrozumniej i naj dogodniej ustanowić rodzaj pojednawców czyli rozjemców, którzyby sprzeczne obu stron intereea pojednać potrafili." - Kur y e r E u r o p e j s k i wyraża o tymże samym przedmiocie: "Już od sprłna trzech lat trząsają ciągle budowlą naszego życia towarzyskiego. Dokądźe (o nas nareszcie doprowadzi? Posluezeńsiwo ciężarem, zawisłość karą, podległość męką. Każdemu się chce rozkazywać; co większa, nic tylko źe nikt nie chce być posłusznym, owszem nikt komendy z kim innym dzielić nie chce. Początkowo robotnicy wytykali dla roszczeń swoich pewną granicę; żądali oni tylko polep sze n i a , losu swego; ale teraz idzie O stowarzyszenie, o bratanie się, którego celem, p o g o r s z y ć położenie majstrów. Nie jeslźeżto uwagi godną, źe korporacye prze» mężów rewolucyjnych niecierpiane , tera» nanowo pod nazwiskiem koałicyi na jaw eię wydobywają? Bo koalieye te (zważywszy rzeczy dokładniej), niczem innem nie są, jak nieprawneini korporacyami. Niecb więc (o zjawisko powtórnie za dowód służy, o ile duch rewolucyjny towarzystwo nasze od prawej drogi odprowadził. 'Jest rzeczą Legitymistów, słowy i uczynkiem pokazać obecnie,źe w ich zasadach, jedynie tylko prawdziwego uszczęśliwienia szukać wypada."

Z pomiędzy wszystkich dzienników stolicy dzisiaj z powodu święta Wszystkich Świętych żaden n«e wyszedł, wyjąwszy tylko T r i b li n e i N a t i o n a l, które też na te religijne ioetytucye powstają. Z dnia 4, Listopada.

Wczoraj odbył się zapowiedziany przegląd gwardyi narodowej. Gazety ministeryalne opiewają, źe liczba gwardzistów na tym prze» glądzie-się znajdujących wynosiła 30,000; Kon» s t Y t ucy on ista ceni ją na 25,000, Messag e r d e s C h a r n b r e s na. j g . o c o , T r i b li n e na 16,8 O O, N a t i o n a l na 15,2 O O, a Q u o li» d i e n n e tylko na 15,000. ezajny goniec z Hiszpanii. Dzisiaj zrana mówią dużo, źe położenie Królowej od dnia do dnia staje się coraz bardziej krytyczniejszem. P. N łignet juz kilka razy da Króla został wezwany. Słychać, źe dyploinat ten niezwłocznie,z drugą missyą ma się udać do Madrytu. Indicateurde Bord, pod d. I. m. b. donosi: "Stanęli w Bajonme gońcy z listami z Ma» drytu, aż do d. 29 sięgającemi. Wedle pogłoski mają w Madrycie wielkie zmiany w posadach i między urzędnikami nastąpić; osoby podejrzane o sprzyjanie Don Carlosowi mają być niezwłocznie oddalone. Oraz zamyka tenże Indicateur wiadomości o buntowniczych poruszeniach w Madrycie d. 27. m. z. Wojsko uderzywszy na klasztor S. Barbary wypędziło zeń wszystkich mnichów. Wielu rojalistowskich ochotników, wydawających okrzyki: "Niech żyje D o n Carlos!" lud rozjątrzony powiesił. Trzysta z pomiędzy nich na wieść tę ucieczką się ratowało, ale też i tych ścigają żołnierze Królowej, Gońcy przywożący te nowiny spotkali w drodze wojsko plebana Merino , króle wskie w pobliżu miasta Burgos." (Z Joumal de Guyenne.') Pan Goyneche zBehobii, któremu zlecono aby proklamacyą Infanta Don Carlusa w Biskai rozsiewał, dostał się mimo stawianych mu przeszkód ze strony władz francuzkich jednak do Bilbao. Twierdzą że 4000 wojska królewskiego przeszło na stronę Don Carlosa.(P) O wejściu Generała Sarsfield do Wiitoryi dotychczas nic jeszcze nie słychać; podróżni z tamtych stron przybywający twierdzą, że tyle się w Okolicach tamecznych krząta oddziałów Guerylasów, iż ani myśleć o tein, ażeby Generał ten wkrótce mógł wkroczyć do Wittoryi. Pleban Merino z wier nym sobie hufcem ciągle się uwija na około Burgos, gdzie przejmuje transporta pieniędzy, koni i broni. Wojsko jego już dość liczne. Dwaj młodzi zakonnicy są jego Adjutantami.

Z dnia 5- Listopada.

(Z Messager.) Czytamy w Se n t i n e II e d e s P v r e n e e s: "W Almagro stoczono krwawą potyczkę. Stał tam załogą pułk Królowej; Karoliści niegodziwe uczynili postanowienie, aby w nocy wszystkich żołnierzy onegozdradziecko w pień wyciąć. Wszakże pułk zawczasem o tern uwiadomiony napadł na powstańców, »amordował 80 a 70 z nich poranił; pułk sarn utracił »4 ludzi.-Podobne sceny mordów miały nastąpić w Kadyxie, gdzie pułk z prowincyi przez zakonników sprowadzony, Karola V. chciał proklamować, zaś lud, posiłkowany przez pułk liniowy, zbrodniarzy ukarać postanowił. Liczba oiiar miała być bardzo znaczna, ale wiadomość

cała nie tak pewna jak wyżej wymieniona. Tenże dziennik donosi, że zgraja plebana Merino już 3000 liczy piechoty i 300 jazdy . Wedle listów prywatnych, nadesłanych wszelako prawie wszystkich z Bilbao, powstanie okropnie się wzmaga. Generałowie Karolistów: Crecillas, Ibarrola, Beugochoa, U ranga i Abuelo podobno stoją na czele licznych hufców Guerylasów. Ze to doniesienie nie zupełnie płonn e, dowodzi powolny nadzwyczaj postęp Generała Sarsfield. A n g l i a.

Z L o n d y n u, dnia I. Listopada.

G lob e wyraża w dodatku wieczornym: Wiadomość giełdowa względem rozkazu danego Generałowi hiszpańskiemu Freire, powinna być w ten sposób sprostowana, że Generał wepomniony nie do granicy hiszpańskiej, lecz do portugalskiej ma się udać. Podobno to nastąpiło, aby pewnym propozycyorn rządu angielskiego i francuzkiego zadość uczynić. Dowiedziano się albowiem, że prawdziwej przyczyny, dla której cały majątek ruchomy i nieruchomy Don Carlosa na skarb zabrany, w tej okoliczności szukać należy, źe I nfanta w Abrantes w Portugalii Królem ogłoszono i że go Don Miguel formalnie Królem uznał. Na wiadomość o tych wypadkach nastąpiło podobno w Madrycie posiedzenie między Ministrami hiszpańskimi i Posłem francuzkim i angielskim, na klórem się nad pytaniem interwencyi zbrojnej w sprawy portugalskie na korzyść Królowej naradzano. - - Generał często już w pismach peryodycznych i dziennikach wspominany, Sarsfield, pochodzi Jł rodziny irlandzkiej, która przed 100 laty wedle traktatu Limeryckiego z ojczyzny swojej sięoddaliła. Był to jeden z przodków tego Generała, który podczas oblężenia Limeryku cały tabor artyleryczny Króia Wilhelma I I I. w powietrze wysadził. Później udał się z garstką wiernych stronników do górzystych krain hrabstwa Limeryk, a drogę, którą szedł, jeszcze dotychczas, nazywają drogą Sarsfielda. Wielu z jego potomków mieszka do dziś dnia w Kork i Limeryk. Kopiąc piasek przy brzegach rzeki Salcomb o milę od wsi tegoż nazwiska, a blisko 20 mil od Plymouth, odkryto las, który {jak mniemają) istniał jeszcze przed potopem,- Rdzeń drzewa jest zdrowy lecz szczemiały, a bil zgniły, zapewne od wody. Gazeta M o r n i n g H e r a l d utrzymuje, źe wielki dom handlowy Baring i komp. uzbraja okręt do handlu z Ch nami, i że majtkowie jego zgodzić się będą musieli na warunek, z, przez c»łą podróż wstf»yr«3Ją się od wsrtikii h gorących trunków; za to mają otrzymywać wany będzie podłóg zupełnie nowego planu, lak,. .że będzie rnogł zabrać na siebie większą Jrrznq herbaty', niż inny okręt podobnejze witl««śfi. Handel z Chinami, szczególniej z polnocrio-zachednią cjęścią lego kraju, jak 6>ę '<i3je, uraz bardzo będzie wielki. Dowiaduje m \ się, że okręty" Merkury" i "Sylph", które zosiały wysiane na wschodni brzeg Chin, w końcu Czerwca powróciły <io Singa pure. Okręt" S ylph" doszedł do połowy 2.4. stopnia szer. połn" gdzie takie było zimno, ii utracił 4 z swych ludzi. Okręt osiadł takie w odnodze Pe lezę-li na piasku, i dopiero po 52 godzinach wydobył się po wyrzuceniu wszelkich pak w morze. W podróży swej Sprzedał znaczną ilość opium za gotowe pieniądze. Generał Mina, bawiący w stolicy tutejszej, upoważnił do zaprzeczenia pogłosce, jakoby usługi swoje ofiarował Królowej Regentce hiszpańskiej. Siary ten Generał, oraz Admirał Valdez, Agostino, Argueiles, Forzeno i inni Konstyiucyoniści hiszpańscy, znajdujący się na wygnaniu w Anglii i Francyi, postanowili wdać się nie prędzej, chyba w razie wielkiej potrzeby. Rząd angielski miał podać mocną protestacyą przeciw wkroczeniu wojska francuzkiego «lo Hiszpanii.

Z dnia 5. Listopad9.

W giełdzie mówiono, iż nadeszły tu rozkazy od wiadz portugalskich, aby werbowania śnieżyco wojsk dla sprawy Donny Maryi" popieranego obecnie w Anglii i Szkocyi z nadzwyczajną czynnością, zaprzestano; nie »II3ją przyczyny tego postanowienia. Zresztą zbywa tu zupełnie na wiadomościach z Portugalii. Kur y e r dzisiejszy twierdzi z pewnością, ie-Don Carlos d. 20. m, z. był w Elvas; dodaje wszelako, że prócz tego obroty jego j czyny całkiem nie wiadome. Tenie Kuryer pisze: "O czemelmyjui przed kilku dniami donosili, wiadomości z Hagi obecnie potwierdzają, t. j. ie roissya Xiecia Schwarzenberga niezawodnie pomyślny wyda skutek. U siłuje Xiąię rozproszyć fałszywą opinią, panującą w Holandy i o zamiarach i życzeniach Austryi i wielkich mocarstw północy względem ostatecznego załatwienia sprawy holendersko - belgij sklej. P 0wolność Holendrów stała się przysłowiem, ale rząd położeni» swego teraz dłużej przed sobą taić nie może. Kraj cały zaczyni nareszcie czuć straty i uszczerbek handlowy, wynikający z obecnej niepewności stosunków jego 2 Belgia,."

PATENT SUBHASTACYJNY.

Połowa domu w Rogoźnie pod Nr. 234. położonego, starozakonnym małżonkom draeiz należąca, będzie drogą koniecznej subhastacyi przedana. Taxa sądowa wynosi 1300 talarów. Terrnina do licytacyi wyznaczone są na <lzień 10. Grudnia r. b.

dzień II. Stycznia t S 34., d z i e ń 1 1. L u t e g o 1 8 3 4-, o godzinie Jotej przed południem odbywać się będą w Izbie siron tutejszego Sądu Ziemiańskiego, przed Ur. Bruckner KonsyliarzemSądu Ziemiańskiego.

Chęć kupienia mający, z których każdy kaucyą 100 tal. winien złożyć, wzywają się niniejszem aby się na terminach wymienionych sławili, z warunkami obznajmili i licyia swe do protokółu podali. Przybicie nastąpi na rzecz najwięcej dającego je*Zeli przeszkody prawne nie zajdą. Taxa i warunki sprzedaży w Registralurze naszej przejrzane być mogą. Poznań, dnia 17. Października 1833Król Prueki Sąd Ziemiański.

Wyciąg Z iierimstuetj6 kursu papierów i pieniędzy.

Dnia

12. Listopada

Papiera- Gotowimi znąi 833po po Obligi długu państwa . . 971 961 Obligi bankowe aź do włącznie lit. H. Zachodnio- Pruskie listy zasta- i 98 Listy zastawne W. Xicstwa Poznańskiego» , 101 Wschodnio- Pruskie 1001 Szlaskie 106 105£ Dnia II. Listopada 1833Lądem: Tal. źgr. fen. Tal. Igr. fen.

Pszenica 1 28 2 l l 10 Zyto 1 7 I 2 6 Jęczmień wielki 26 3 Jęczmień mały 4 .Ił 20 «ej.

Owies . * 20 Groch » l 17 6 -* Wad?: Ta!. śgr. fen. Tal. ip. fen.

Pszenica (biała) S 2 6 l 1 *7 6 Zyto l 7 b ' I 2 6 Jęczmień wielki -TJęczmień mały I eo Owies 2'1 22 b ' Kcpa słomy 8 7 10 * Cetnar siana l * " SO l sr

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.11.15 Nr268 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry