GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.11.18 Nr270
Czas czytania: ok. 20 min.8 >v, :rn - Xrestwa
Wielkiego POZNANSKIEGO
"Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dekera i Spółki. - Redaktor: JI. WannowsM.
JW27Q.- W Poniedziałek dnia 18. Listopada 1833.
mietny sposób tłómaczenia się gazet łagodzi się sti pniowo. Wszakże nie wypada przyczyny te; zmiany przypisywac*rzeczy wiście nastąpionemu pojednaniu obu 81rorrrHclrttBB6pokojność tiiaznitjsza t)lko pozorna iyj Bpie niczein inne m me jest jak znuźeniem,4H£ po zb )tecznern sił natężeniu zazwyczaj nastaje. Sposobność do dalszych zaburzeń ludu podaje amb.cytnie ucnylonedotychczaspytamerewizyi związku i obawiać się wypada, ze ten ważny punkt może w bliskiej przyszłości całą SzwajZ B e r l i n a, dnia 14. Listopada. caryą na nowo za wichrzy, a to jeszcze w wyżWyjechał stąd: Ctsarsko-Roesyjski r z e c z - szym stopniu, niż ją rewolucye kantonowe »iety Radzca Stanu, nadzwyczajny Poseł i p i A Ki zmiany organizacji zaburzyły, Wielu tuszy nomocny Minister przy Dworze Krolewsk sobie, ze ustawy w większej części kantonów Saskim, Sc bróder, do Petersburga. odmienione, same przez się centralizacyą Szwajcaryi za sobą pociągną; ale ludzie ci się łudzą, spodziewając się po samych formach tego, czego tylko duch albo przemoc dokazać potrafią. Federalismus (tak bowiem u nas nazywają ów duch łączenia i tworzenia kantonów) przez długi szereg wieków zbyt głębokie zapuścił korzenie, przejął za nadto wszystkie ustawy państwa i obyczaje mieszkańców, aby zniszczenie onego łatwo mogło być osiągniętćm i być dziełem kilku lat. Lubo przeczyć terna nie.moźna, ie w wielu a mianowicie w większych kantonach liczba tych co do jedności Szwajcaryi dążą nie jest małą, jednak niezaprze
Wiadoll1ośeikrajowe.
Z P o z n a n i a, dnia 16. Listopada.
N. Pan rozkazać raczył, «by d. Q6. Stycznia r. przyszl. trzeci Sejm prowincyi Poznańskiej Kagajony Został. Królewskim Kommissarzeiu Sejmu mianowany został JW. Naczelny Pr« res F lot t well, a MarszałHe.n Sejmu Xiaie Ordynat Sułkowski, raśZaetępcąleeoHrabia Blaukensee z Wieluniat WYkI WWJVtAHAnn
Wiadoll1ości zagranICZne.
S z waj c JIp y a.
Merkury Szwabski zamyka następujące pismo z nad granicy zachodniej szwajcarskiej pod dn. 28. Października: "P o gwałtownych wstrząśnieniach których Szwajcarya doznała» nastąpiła raptem nadzwyczajna cisza polityczna i wszystko na pozór dowodzić się zdaje, że apokojność wróciia powszechnie. Nawet naczoną jest prawdą, że większa nierównie część owego posiedzenia, gdy ivśród pokoju użyta myślących Szwajcarów polepszenia ustaw kra- przeciw narn najnieprawniejszych środków jowych w wielu względach wprawdzie gorąco przymusu! A kiedy po ich ustaniu ożywiła Syczy, ale niepodległość pojedynczych kanto- się znowu ta nadzieja przez ponowione rozponów nieradaby widziała ukróconą i naruszoną. częcie układów," z tern więkezą boleścią muGdyby Szwajcarya przez połączenie swoich. sieliśmy się dowiedzieć, iż nowemi trudno8ich kantonów w jedno państwo, istotnie miała ściami odpowiedziano na powolność i życzenie być przeistoczona na mocarstwo niezawisłe, kończącego sporu rozstrzygnienia, okazane ze toby takowe połączenie musiało być przedmio- strony W, K. M. Tymczasem pokrzepia lla» tern życzeń każdego Szwajcara. Ws2akźe widok wzoiowej cierpliwości, niezachwianej szczupłość kraju lakowych rezultatów spodzie- odwagi i wielorakich ofiar narodu podczas uwać się nie każe, i jakkolwiek doskonałą by- cisku, jaki, niezaełuźywszy nań, znosi. Zzado« łaby owa centralizacya, Szwajcarya jednak wolnieniem rnoże on patrzyć na godne postępow każdym razie zostałaby tylko państwem pod- wanie swoich wojowników morskich i lądowych, rzędnem, więc we względzie na stosunki zenwę- które nawet u nieprzyjaciół wielką sławę zy. trzne zawsze tern, ciem dotąd była. Czy tro- skało. Świętą było powinnością i razem czy. chę więcej lub mniej siły roaieryalnej nii teraz nem wypływającym z charakteru niderladzŁieposiada, nie jest wcale stanowiącą dla sprawy g o, siaiać się o przyniesienie ulgi i030wi ofiar jej korzyścią. Ale na wielkie niebezpieczeń- tego nit prawego napadu. W łasna siła i samostwo byłaby ona wystawiona, jeśliby władza dzielność ochroniły naród w ostatnich latach 'najwyższa tylko w ręku kilku mężów spoczy- od upadku obo k nie p oznania P raw J .e g o. Jewała; bo ci mogliby łatwo dać się wplątać dność, oparta na zaufaniu i szanowaniu ustaw w sprawy tego albo owego wielkiego mocarstwa i takim sposobem kraj cały w odmęcie za- i porządku, utrzymała go bez obcej pomocy. wikłań pogrążyć, i trudną nader byłoby rzeczą Wśród zamętu czasu dowiódł, co rnoże lud jeW -ogólności, przy rządzie centralizacyjnym dno myślny , gdy idiie o poparcie naj droższych uniknąć wszelkiego wpływu z zewnątrz. Wśród jego interessow. N ie będzie to bezużytetakich okoliczności Szwajcarya później czy ry- cziiem, chociaż rachuby polityki zagranicznej chlej stałaby sięsłuialcem tego albo owego pań- zawodzą sprawiedliwe nasze oczekiwanie. Ma« stwa wielkiego i siraciłaby nareszcie nawet po - fny ciągle nadziej ę, iż mądre postępowanie zór niepodległości. Jedyną porękę dłuższej rządu, z którym się naród wiernie łączy, oraz ttwAWkÓ istnienia narodowego, oraz swobód sprawiedliwy i niezwłoczny układ, kiorego 00i JI B ia kraju podaje systemat federacyjny raz bardziej potrzeba, uwieńczą w\ trwałość SzflJ Bryi, co "wszyscy jej politycy i uczeni, nasze, i niezmordowane usiłowania W, K. M.
mianowicie Johannes M filler, oświadczali. o honor i pomyślność ojczyzny, i że nakoniec Ale gorąca walka stoczoną zostanie, zanim to możemy się spodziewać stosownego załatwiewielkie pytanie się rozstrzygnie," nia, względem którego ostatnie oświadczenia N i d e r l a n d y , W. K, Mości dały znowu pomvslne oznaki, Z H a g i, dnia 4. Listopada. Z wdzięcznością uznajemy wspólnie z W, K.
Adres odpowiedzi na mowę z tron u, poda- Mośiią błogosławieństwo dostojnego domu ny Królowi Jmci przez obiedwie Izby pow«ze-, Twego przez narodzenie się pOMHHKa, Xiąięchnych stanów, jest w osnowie następującej: ĘUla niderlandzkiego Fryeleryka. Naród szcze"Najjaśniejszy Panie! Jeżeli zawsze wa-AWYe do tego domu przywiązany, cieszy się z te£nem dla reprezentantów wiernego i dobrze o szczęśliwego wypadku. Z radością dowiamyślącego narodu niderlandzkiego widzieć W. dujemy się, iż przy nieszczęściach i niebezK. M. wpośród siebip, i z ust Twoich słyszeć pieczeństwach zewnętrznych, interessa nasze Uroczyste oświadczenia, lem baidziej czujemy wewnętrzne wystawiają bardziej zadeiwalniaiące to w prz\krej niepewności, w jakiej się znaj- widoki, ii urodzaje w tym roku były wogdirmduje ojczyzna przez zbieg niesłychanych oko- Ści dobie, przemysł się rozpościera, a handel liczności, przy czem oraz nie mas nadzi i po- i żegluga po dawniejszem zatamowaniu znowu iządanego wypadku. Ze smutkIem nIestety się wzmagają. pA iesza nas także oświadczepr:zekonywamy się o tern, zważając tok interes- nie W. K. Moście ii mieszkańcy wszyiiRicfi nł> S zagranicznych według. p s urzędowych, szych osad okazują przywiązanie do kraju oj» ktoryc nam W. K. M. udzlehłes. . Prze roz- czystego, i że posiadłości wschodnio indyjskie poczęCIem przesz ego na.s ego pO ledze.nla za- używają szczęśliwości, Jciora oraz musi mieć błysnęła wprawdzIe nadzle a ak0n.czenla pr v- wpływ na wJa-ną nasze pnrny Śtnóre. Prjyje« łrego naszego stanu,- Jęcz Jakle znIkła w u. u rniiem dla nas było zapewnienie, iż rząd W. K. Mośct zajmuje się ciągle wprowadzaniem przy teresaach. Sprostowania te nietylko zrządzą polepszenie administracyi, lecz oraz mogą i powinny ułatwić oszczędność, która przedewszystkiem jest gwałtownie potrzebna w stanie naszego skarbu. Uznajemy ciągłą troskliwość W. K. Mości o publiczną oświatę. Oby zawsze odpowiadała życzeniom W. K. Mości, iżby Niderland) i w tym względzie utrzymały dawną sławę swoj e, i aby rozkrzewianie sztuk pięknych i umiej ętności, nie ustające nawet wśród szczęku oręża, mogło ciągle wydawać pożądane owoce. Jak z jednej strony możemy sobie powinszować, iż przeszłej zimy brzegi nasze morskie i rzeczne nie doznały uszkodzenia, tak z drugiej musimy mocno ubolewać nad skutkami ostatnich burz, przez co tamy poniosły szkodę. Z największą radością słyszeliśmy, co W. K. Mość oświadczyłeś nam o stanie skarbu. Spodziewamy się, iż w miarę trwania nadzwyczajch okoliczności, w jakich jeszcze zostajemy, zwrócone będzie największe staranie, aby nadzwyczajne wydatki, jakich okoliczności wymagają, ogranic2ały eię na tern, co jest najpoirzebniejszem. Z tego szczególniej względu uważaliśmy wydawanie urlopów w wojsku naszym, których dalsze udzielanie, ile lego położenie nasze dozwala, było poźądanem; jako właściwy sposób zdziałania wielkiej oszcędności w nadzwyczajnych wydatkach i przywrócenia mieszkańców do zwyczajnych ich zatrudnień, bez osłabienia naszej potęgi, Z największą troskliwością roztrząśniemy budżet, który nam ma być podany, i zwrócimy u> wagę nasze, tak na utrzymanie publicznego kredytu, jakoteź na najmniejsze ile możności obciążanie poddanych podatkami dobrze urządzonemi i jednostajnemu- Prawodawstwo narodowe będzie na nowo przedmiotem naszych obrad. Będziemy sumiennie roztrząsali wnioski, podane nam przez rząd Waszej Królewskiej Mości, ażeby djieło doprowadzić do jak największej doskonałości. Najjaśniejszy Panie! Stany powszechne ponawiają należne zapewnienie o czynnym swym udziale w celu pomnożenia dobra publicznego, i życzą jak najmocniej , ażeby posiedzenie to nie skończyło się bez ukazania nam ostatniego kresu niepewnego położenia naszego. Przystępując do dzieła z spokojnością i przejęte życzeniem przyczynienia się zgodnie z Tobą N. Panie do dobra współrodaków, .oczekiwać będą razem z Tobą przyszłości, która dla Niderlandów jest. przeznaczona. " F 2 a n c y a.
Z P ary ż a, dnia 6. Listopada.
Wczoraj odbyła się tu na polu Marsowym zapowiedziana na cześć Króla Leopolda wielka rewia wojsk załogi. Obaj Monarchowie w towarzystwie trzech najstarszych Xiąźąt domu panującego i nader świetnego orszaku Generałów udali się w tym celu o godzinie 12. na plac wymieniony. Liczba ustawionego tam wojska dochodziła do 24. batalionów i 40 szwadronów, w ogóle do 20,000 ludzi z 96 działami. Po prze«jechaniu przed rozmaitemi szeregami tego wojska, sianęli NN. Pańsiwo przed gmachem szkoły wojskowej, poczerń dtftlowan;e się rozpoczęło, które półtorej godziny trwało. Obie Królowe i Xiczniczki przypatrywały się temu wojskowemu widowisku z balkonu szkoły militarnej* O godzinie 3 J. cała rodzina królewska wróciła do Tuileryow a wieczorem zaszczyciła ona obecnością swoją operę włoską. M on i t o r dzisiejszy zawiera sprawozdanie Ministra spraw wewnętrznych i wydane w skutek tego pod dn. 3. m. b. postanowienie królewskie, stosownie do którego gwardya narodowa miasta Kolmar się rozwięzuje, aby niezwło* cznie być na nowo organizowaną. W wspcw mnionem sprawozdaniu wyraża Minister: »Przy ostatnich zaburzeniach w Kolmarze z gwardyi narodowej, której obowiązkiem naj świętszym? ocalić powagę prawa i przywrócić spokojność publiczną, na skierowane do niej wezwanie ledwo 100 żołnierzy się stawiło, lubo legion tego miasta z 1100 obywateli się składa. D 0wiódł wprawdzie Komendant, Pułkownik Bailer, męstwa i gorliwości, i na podobną pochwałę, zasługują też ci, co się stawili, ale mimo to poczytuję jednak za obowiązek zwrócić uwagę N. Pana na postępowanie gwardyi narodowej Kofmarskiej i Mu rozwiązania onej doradzać." Wczoraj wieczorem obiegała tu pogłoska o wejściu Generała Sarsfuld do Wiiwryii Dziennik Sporów rozumie wprawdzie A iź nie ma wiadomości z Bsjonny, któreby lę nowinę potwierdzać miały; ale ze znajomjcb już faktów wyniks oczywiście, że Wittorya w tej chwili powagę Królowej uznać już m u. siała. (?) Przeciwnie całkiem twierdzą lisi? z Bsjonny pod d, 1., że Generał Sarsfkld d. 27. Paźdz. nawet »ni w Mirandzie jeszcze nie był, jak dotychczas powszechnie głoszono» lec« że dopier. t przy by? do Burgos, gdzie się oszańcuje i skąd dnia 31. Paźdz. dopiero dć> Mirandy wyruszy. - Wedle ostatnich wia* doraości z nad granicy hiszpańskiej, powstanie w N awarze zwiększa się od dnia do doia, a na Paaipelonę sarnę oddziały Guerylasów zewsząd tak nacierają, że bramy miasta tego nawet wednie muszą być zamknięte. - -» Gazette de Franc e udziela dzisiaj tej niepodobnej do prawdy pogłoski, iź (wedle wia , NbgiK-i z korpusem 12 coocznym do Abranfes wyruszył, końcem wkroczenia zbrojną r꣹ w granice Hiszpanii.
Wczoraj «1. 5. L<6top.) nastąpił śłub Pana Thicrs (Ministra) z l e t n i ą bardzo bogatą Panną Dosne, córką generalnego Dyrektora poborów w departamencie Finisierre. General Ualanjat, mianowany teraz Inspektorem pie« łloty w M. drycie, był 2a rządu Sianów (C'Ttt») Ministrem, (idy d. 7. Lipca jg22. na6iąi>iła kotur-rewolucya rojaiistt weka, anajdouał się właśnie u Dworu, i wraz e innymi Mmietrami wzbraniał się podpieać postanowień, ktor« Kroi Ferdynand VI I, mu podał. Polityczne zdania jego «ą leź BaIIIe, co byłych kolegów jego Gareli i Martin *« de la Rosa. Oprócz mianowania Pułkownik* Lor«nzo (który pojmał Santos Ladron» ) Marszałkiem polnym i Gubernatorem Pampelony, wyzna czyła Królowa hiszpańska dla wdów i sierot po poległych w tej bitwie żołnierzach pensye, a całemu korpusowi wyższą płacę. Ofutrowie i podoficerowi« posunięci zostali o l stopień, oraz rozdane im ordery i wstęgi, równie jak S żołnierzom z każde) kompanii. Don Gaspard Jaureguy, zwany El Paetorem, w r. 1810. był Brygadyerem pod Generałem Torrijue. Urodził się W Vlllarcal (w Guipuecoa) i aż do r. »808. był pasterzem (po hiszpańsku Pastor), z ktoxegoto zatrudni« nia otrzymał swój przydomek. W rzeczonym roku stanął na czele niektórych ziomków, do których coraz więcej przybywało, aż miał cały oddział pod sobą. Major Acedo, dowódzCa jednego z wolnych batalionów w Biskai, oficer odznaczających się zasług, «ustał mu przydany, dla wyćwiczenia jego Guerylaaow, i pod nim LI Pastor kształcił się w taktyce. To sam, (o z inne mi oddaiałami odbywał wyprawy, a głownem jego zatrudnieniem było zabieranie wozów nieprzyjacielskich w wąwozach Biskai. Kroi «a powrotem swoim mianował go Generałem brygady. Mmej świetny pun u jego życia tworzy uczestnictwo w uwięzieniu jego byłego towarzysza broni Aceda, który był zawiUany w. spieku w Bilbao. £! Pastor reiał do tego dać powód, przez wydanie listu pisanego do niego przez Aceda. Być może, że zawaite w tym liście nieostrożne wyrażenie, zostawiało mu tylko wybór między wydaniem jego, a współwiną. El Pastor w każdym czasie wyrażał się stanowczo za nnwszemi podtycznemi zdaniami, i tluiyl swej oj' Zyznie przeciw Apostołistorn, jak i przeciw armii fraucuzkiej. Jest on nieustraszony na czele swych stronników, lecz jak jtet zdatny w wojnie góralskiej, lak jest nieumiejętny na otwarte'» polu. Rozchód?! się tu mowa PApitża o postępowaniu konsiviucyjntga rządu portugalskiego. Bawiący tu Portugalejy ku wie pragną zupełnego rozbratu z Rzymem; chcą oni zaprowadzić kośiioł portugalski, jak u nas istoieje francuzki pod isiędzecn Cbatel, i cieszą się * tego, że Pjpitź tą mową uczynił wielki krok do rozbratu. Zresztą nikt nie pojmuje, jak się kto na odesłanie Nuncyueza p»piezkiego z Lizbony użalać może; był on bowiem sawitrzytclniony przy Don M'guelu, a nie przy Donnie Maryi; Nuncyusz więc powinien opuścić Lijbonę, skoro ta stolica znaj. dowała się w posiadaniu Królowej Maryi II., jak to uczynił Poseł hiszpański, Rjąd nasz wydał następującą inetrukeya, względem Karolistow, ktorzyby się schronili do Francyi: l) każdy z nieb będzie rozbrojony; 2) imię, nazwisko i postawa każdego będą dokładnie opisane; 3) posiani będą drogą przepisaną do departamentów Creuze, C -rreze i Haute Vienne; 4) posłanie to uskuteczni się malemi oddziałami pod należytym dozorem; 5) za przybyciem do miejsca prze«nar.zonego, nie będą pobierać żadnego wsparcia. Słychać, iż nasiąpiło zbliżenie się między Marszałkiem Souli i Gerard, co doktrynery z obawą postrzegają. Niespokojności wKolmar , Itóre dnia 2 .
i 29. Października miały miejsce z powodu nowej opłaty od wina, uśmierzone zostały za przybyciem dwóch bateryi z Scblettetadt i batalionu 2Ógo pułku piechoty. List z Algieru pod d. 18. Październ. wyrażaj " Przyrzeczenia i postępowanie przysłanej tu Kornmissyi rokują lepszy stan osady. Marszałek Clauzel był tu uważany jak ojciec i kolejno mieszkańcy dawali dla niego uczty, aby go przekonać o swojej przychylności. Wyjechał on do Bony, skąd wkrótce ma wrócić do Francyi." Ogłoszono tu prenumeratę na dzieło nader użyteczne: Dictionnaire de 11ndustrie manuJacturiere, commerciale et agricole. Jest kilkunastu wspołpiacownikow powiększę; części professorów, a liczba tomów dojdzie do JO. Pierwszy tom ze 174 figurami kosztuje 8 frank.
Wyszedł tu drugi tom dzieła: Nouvelles des cent-et-un, ozdób onego 101 winietami, rysowani mi i rytemi przez 101 artystów. - Wyszło także 10tomów "Biblioteki powszechnej podroży morskich i lądowych", a wyjdzie jeszcze okuło 30, W J o u r n a l d u C o m m e r c e wyczytujemy: "N ie nadeszły tu z Madrytu nowsze wiad o m o ś c i, jak p o d dn. 27. Paź dz i e rnika. M on i t or zupełnie o sprawach Hiszpańbkich milczy, a buietyn miuisuiyalny oświadcza, ie korrispondencye jego z Bajonny i Ptrpignan iadnych nie zamykają, nowin; więc wszystko, co. o wejściu Generała Sarsfitld do Wntoryi ogłoszono, uważać wypada za płonne. Owszem wynika z listów z nadgranicy nadesłanych, ie Generał len zatrzymawszy się w Burgos, nawet ani do Mirandy nie doszedł. Jeśli gazecie absolutystow miasta Bordeaux wiary odmawiać nie mamy, tedy sprawa Dou Carlosa zwycię8two odnosi; ale klęska, którą w Madrycie poniosła, niepowodzenie się ataków na Tolosę, utarczka pod Almagro iLipsias, wypadki w Katalonii - słowem ogół dotychczasowych operacyi dowodzi, źe gdziekolwiek się przygotowano i pomocy Konstytucyjnych wezwano, sprawa Infanta uledz musiała. Zresztą, lyie prawda, ieGuerylasy wszystkie gościńce niepokoją i nawet między Madrytem l Paryżem te tylko istnieją związki, na kiór.e oni zezwalają. Obecnie postanowili podobno ich przywodzcy wszystkie wozy, które im w ręce wpadną, spalić a gońcy odstraszeni przez niebtościwe z sobą obejście się, nie mają więcej ochoty, jechać do Hiszpanii." W piśmie prywatnem 2 Bajonny pod dniem 2. m b. czytamy: "Donoszą źe Gentrał Castannos, któi y rozumiejąc mylnie, źe Gentrał Sarsfield go posiłkować będzie, zbyt daleko eię posunął, w Vergara przez Karolistow zamknięty został. W Bilbao okropna panuje trwoga. Powszechny komitet bezpieczeństwa, któ rego prezesem jest kowal, dekretował kontrybucyą 8 mil. realow, która w ciągu 3 dni ma być opłaconą. Z tego to miasta odbierają wzmagające się codziennie bandy Karolistow swoje amunicyą, broń i pieniądze." N a giełdzie wczorajszej krążyła pogłoska, ie Generał Siersfield przez Karolistow na głowę pobity; przeto też" kursy.papierów skarbowych znacznie się zniżyły. Z dnia 8- Listopada.
(Najnowsze wiadomości) - Ani dzisiejsze gazety oiinieteryaln« nie zawierają żadnych nowin o wypadkach w Biefeai. Siad słuszny wyprowadzają wniosek, ze sian rzeczy tamże dla rządu Królowej bynajmniej niekorzystny. Q u ot i d i e n ne i N a t i o n a l twierdzą, źe Ministeryum wczoraj drogą telegraficzną niepomyślne- z Hiszpanii odebrało wiadomości. Przeciwnie opiewa lief prywatny b Bajonny pod d. 3. m. b', IQ w Amgouii uhpittcmna panuje epokojność. Toż pismo zawiert bulefyn Generała - Kapitana tej prowincyi O stoczonej dn. 27. to. z. przez Generała Lorenzo uiarczce z Karabelami pod Logrono, w której ci mieli być cupełui« porażeni.
A ngli a.
Z L o n d y n u, dnia 8. Listopada.
Do Falmouth zawinął onegdaj wieczorem królewski bryg "Pantaleun" 2 Portugalii, który odpłynąwszy z Lizbony dnia 37. Października, listy pry watne i gazety stamtąd przywozi. Pornewaź wedle tych wiadomości w położeniu obu armii żadna nie zaszła odmiana, nie sprawiły więc też one wrażenia w giełdzie. Wojsko Miguelowskie mocno w Santarern oszańco» wane, czyniło wszelkie przygotowania do zaciętej obrony. Don Pedra armia siała pod lem miastem t ma podobno zamiar uderzyć na nie wkroice, W Lizbonie wszystko było spokojne. Kuryer donosi, ie Leiria i Koimbra za Królową się oświadczyły i ie połoienie Don Miguela jak najsmutniejsze. Rzeka Tai; przez; ulewne deszcze wezbrana przecięła Migueli - storn wszelkie dowozy; mają oni jeszcze mieć mięso, ale na chlebie zupełnie zbywa. Dla wysokiego stanu wody rozumiano, ie Don Pedro w pierwszych dniach nie będzie mógł uderzyć na San tartm. Gazeiy tutejsze namieniają znowu o mianowaniu nowych Parów. Dostojność tę maja oirzymać: Lord Dunraven, Pan Schapland Carew członek Parlamentu z Wexford, Pan Tytotie, Baronowie Weoitesley i Mosley, Reprezentanci hrabstwa Staiford, Pan Meihuen i Pułkownik Tynte. Przyjaciele Pana O'Connell zaczynają znowu w Irlandyi zbierać dla niego roczny haracz, ale teraz zdaje się ii składka nie będzie znaczną. Wielu księży w Dublinie oświadczyło, ii mieszkańcy lepiejby uczynili, gdyby pieniądze włożyli elo puszki ubogich. Donoszą z Valparaiso z dnia 3 Lipca, ie Prezydent w Chili przełożył Kongresse*»! projekt do prawa, podług którego na przyszłość i okręty hiszpańskie pod temiź warunkarni, co slaiki innvth przyjaznych narodów, wpuszczone bęilą do portów w Chili. Kongres ztjmował eię także nową, korzystniejsza q dla handlu taryfą celną. Według gazety Globe, nie masz podobieństwa do prawdy, aby Parlament przed Lotyrn rozpoczął swoje obrady.
Z dnbre.go źródła zapewniają, ii tera t odbywają sit; z rządem hiszpańskim układy względem uznania oMigoi* na pożyczkę, którą dawniej Stany (Cortes) zaciągnęły, i spodzie Hiszpania nie uznawszy dawniejszego swego zobowiązania, nie mogłaby nigdy zaciągnąć nowej pożyczki w Anglii.
Rozll1aite wiadoll1ości.
Zeszłoroiesięezny dziennik Lipski Bliitter jiir literarische Unterhaltung zawiera takie wzmiankę o dziełach polskich. Między inDemi jest recenzya pisma J, Łukaszewicza: "Wiadomość historyczna o Dyssydentach w mieście Poznaniu. W Poznaniu 1832.;" oraz sprawozdanie o zbiorze W. Zaleskiego: "Pieśni polskie i ruskie ludu galicyjskiego." Autor tego artykułu daje nawet dla próby (łómaczenia niemieckie kilkunastu Krakowiaków, iednej piosnki miłosnej i iednej pieśni historycznej. W końcu czyni jak najzaszcAytniejszą wzmiankę o Panu Karolu Lipińskim, który instrumentów«! muzykę tych pieśui ludu. W Hildburghausen (w Niższąj-Sasonii) i w Nowym-Jorku, w Zjednocz. St. Ameryki półn., ogłoszona prenumeratę na wychodzić mające w trzech językacb: w polskim, niemieckim i francuzkim, dzieło pod tytułem: E uro p a w o b r az a c h, zbiór naj sławniejszych i najpiękniejszych widoków naszej części ziemi, rysowanych przez Srnida, Fisia, Steuleja, Kellera i t. p., a rytowanycb aqitatinta przez Jazeta, Rordorfa, Reitlingera, Izelina, Bebi i SzerJeja i f, p. Opisaniem i wydaniem zajmuje się J. Mejer. (R. Lw. G a z e t a L i p s k a zawiera następujący artykuł: " D o najważniejszych odkryć literackich ostatniego lat dziesiątku należy niewątpliwie wynalezienie pomnikówastronom.etnych z brzegów starego N il u, a które według dotychczasowego mniemania zaginąć miały. Professor SejtTartb z Lipska, zyskawszy od Króla Saskiego pomoc do odbycia podróży literackiej po Włoszech, Francyi, Anglii i Holandyi, znalazł r. 1826. w Turynie między ułamkami papyrusu, nowy (szósty) zodyak egipski, właściwy klucz do napisów astronomicznych dawnego Egiptu. Pomniki te, których więcej jak 2000 od czasów Józefa i Abrahama aż do Konstantyna znajduje się po części w muzeach europejskich, po części w Egipcie, służą ku wielostronnemu rozszerzeniu, potwierdzeniu i sprostowaniu naszych wiadomości historycznych, będąc waźneroi szczególnie dla chronologii, hi· toryi, mitologii, filologii, paleografii, astronomii i innycb nauk. Już Newton,(Chronoh reform.) przeczuwał, że chronologia, popadł« szy całkiem w zamieszanie przez niepewne i sprzeciwiające się liczby dawnych dzieł hietorycznych i rękopismów , nigdy do porzą. dku przyprowadzoną nie będzie bez starożytnych, a tik licznych postrzeżeń w astronomii. Podług tych nowych matematycznie niezawodnych środków pomocy, cala liistorya starszą jest o lat 400, jak ją powszechnie prawie wykładają. Wychod dzieci Izraela z Egiptu, który Manetho i Józef w równym prawie kładą roku, przypada zgodnie z Syncellim i Euzebiuszem na r. 1908. pr. Chr.; wojna trojańska zakończyła się r. 1555. pr.Clir. Początek dziejów świata wyraźnie oznaczony został przez wspólny wszystkim narodom zodyak i przez co anie się porównania dnia z nocą, podług czego Bailly (Hist. tle rAstr.) epokę owę dokładnie prawie obliczył i przypada ona na r. 34 }6. pr. Chr. (roczniki chińskie podają r. 3451.), w którym był potop świata, a który, ii był powszechnym, przekonywającym sposobem dowodzono o lem niedawno w Poligrapho Veronese. Tak zwane ante-dilu wiańekie pomniki eą najpóźniejsze, jak świadczą oznaczone na nich konstelacye. Stawny zodyak Tentyresa, robiący niegdyś w Paryżu lak wielki« wrażenie, urodzenie Cesarza Nerona podaje na r. 37. po Chr. Znaleziona w ruinach Rzymu tablica Ijydy (Tabulą liembina), którą nawet za tajemniczą naukę o igle magnesowej uważano, jestto konstelacya Cesarzów Nerwy i Trajana z r. 54. po Chr. Z tego samego źródła dowiedziano się także o początku i właściwej istocie wszystkich dawniejszych lub dotąd istnących religii pogańskich, również o początku naszego abecadła i w ogolę pieta wszystkich, które ze wspólnego źródła wypływać mają. Przez objaśnienie pierwotnego znaczenia wyrazów jJlohim i Jehowa potwierdza się prawdziwość ksiąg G e n e s i s . Z tych także starożytnych astronomicznych napisów, ponieważ o 1000 lub 2000 lal starsze są, jak naj dawniejsze z dotąd znanych, wyjaśnia się, że księżyc, przynajmniej od 3664 lat, gdy stan planet przy urodzeniu Arcosa II. uważany, > na wielkim monolicie (w muzeum Karola X.) oznaczony był, czas swój obiegowy coraz więcej skraca i zdaje się, źe peryodycznie zbliża się da ziemi, co potwierdza się najdawniejszemi
astronomicznemi poslrzeżeniaini Chińczyków. « Pewien podróżnik pisze, że dla lego, kto znał dawniejsze urządzenie Turcyi, pomiędzy reformami tamtejezemi jest rzeczą n»j*bardziej uderzającą zniesienie Jak niegdyś śch zaś daje tony* przedłużone i nader dla elucbti śle przestrzeganego porządku w ubiorach, przyjemne. W tym mechanizmie jest gatuJuż i Grecy «<raz mogą nos ć turbany, panto- nek smyczka, któremu prawa noga grającego ile żółte, zgoła ubiory tureckie wszelkiego ruch nadaje. W pewnej odległości tony wyżkroju i f.irhy. Na pierwsay rzut ok« wydaje sze naśladują skrzypce, niższe podobne *%.do się to rzeczą mniej znaczną, ale nie tak się głogów altówki lub wiolonczeli. Rozmaitość mają okoliczności. Znaki rozróżniania po- effckiu muzycznego sprawianego przez to na* między Grekami, czyli chrieśeianami i Tur- rzędzie, moi« być porównaną z effektem fOf» karni, zasadzają się na sukniach, nazwiskach lepitnu, strzypcy, fletu i organu. Za poi sposobie pozdrawiania, ale sukni * mają naj- mocą pedałów otrzymują się zmiany, jakich więcej znaczenia w tym względaie. J«śli pra- żaden inny instrument me przedstawia, jako wo nie będzie już nakazywało tej różnicy, t o: i) odgloey arfy, których złudzenie jeet a czasem wyjdzie ona ze zwy-zaju, lub gdy- doskonałe. - 2.) harmoniki ze szklannych by i była zatrzymaną, nie będzie iwięcej, jak walców. - 3) Połączenie oktaw. - Łącząc dotąd, znakiem ucisku i niewolnictwa. Gdy odgłosy klawiatury wyżs»ej, 'c odmianami torozpoczęte postępy cywilizacyi na Wschodzie nów niższej, otrzymują się kombinacye niejakim wypadkiem przerwane nie będą, »kła- ekończone i dotąd nieznane . Najdziwniejsza dające go narody pomieszają się z czasem, to, ii ta mechanika może b)ć zastosowana a wrodzony im zdrowy rozsądek ułatwi je- do każdego fortepianu. (Tygl Pet.) Bzcze to o bopólne zbliżenie się ku sobie. Po- »ratawiiia wien Wołoch rzekł do ronie w Monasitrze: O przewodniku Giełdy P. Zubelewicza. "Skoro Sultan pożyje jeszcze a lat 10, to przyj- Skutki ożywionych w Królestwie Po-Iskiem dzie do tego, że będziemy z Turkami jedli przedsięwzięć i obrotów handlowych dają się v> dzień postu, a oni będą z nami obiadowali dostrzegać i w literaturze. Zaczynają szerzyć podczas Ramazanu." Gd) m się zbliźałku Kon- się w książkach wiadomości handlowe, przedstantynopolowi, zdybywałem witiu Dtpulo - lem za kratą biór kupieckich i bankierskich cho> wanycb, zaopairzonych firroanami, pozwala- wane. I tak w ciągu jednego lub półtora jącemi na budowanie kościołów. Wiadomo, roku otrzymaliśmy dwie książki o jednym i ile trudności robili niegdyś Turcy wsławia- tymże samym przedmiocie, którego r katedr Tiiu gmachów (»kich, i jak tym sposobem do- nie uczono, w egzamina<h do uczonych kuczali Grekom; teraz nie tylko, że bez źa- stopni i do urzędów nie wymagano - o han« dnei trudności zezwalają na budowanie ko- diu publiczneuii papierami. W roku prześciołów chr'« ściańskich, ale nawet sam «uł- azłym w Warszawie wyszło pismo P. Barcińlan dał ostatnią rażą 80,000 piastrow na wy- ekiego o Giełdzie Paryzkiej; w roku bieżąłtawitnie kościoła dla Greków, który zresztą cym zjawia się znowu w Warszawie "Przeprzy ich pieniężnej pomocy niezmiernie wodnik Giełdy, czyli opisanie wszelkich prędko przyszedł do skutku, Turcy pytali czynności Giełdy, w hmdl u papierów pubii<<ię Greko«', dla czego czterech mi isrttów cznych, przez Floryana Alexandra Zubełena Swoim gmachu nie stawiają - wielkie wicza, sir, 200 texru, g." Nadto, Przewodnik -fnaczenie zawarte jeet w tych wyrazach, wyetępuje ze opisem prenumeratorów zapewW gazetach niemieckich czytamy: "Lubo niającym o 177 sprzedanyih już tgzemplaod lat 30 budowa i mechanizm instrumentów rzacb. Taki zbieg autorów i czytelników klawiszowych znacznie zostały wydoekonalo- w obecnym etanie literatury naszej godzi się, ne, pozostawało jednak zawsze dla artysty poczytać za prawdziwą osobliwość, życzenie, iżby z nich wydobyte być mogły Keiązka P. Barcmakiego zawierała jedynie dźwięki przedłużone i bardziej ciągle, kto- wyklad obrotów public »titmi papierami, krąrycb niedostatek sprawiał w furtepianacb, tak żącemi na (giełdzie Paryzkiel Z Przewoakąd inąd dot>konałyrh, wielką jednot..nn.>ść, diukiem P. Zubelewicza modemy zapoznać nadewsjystko w wększych, przed- publiczno- się z więke»ą liczbą p*ńsfw i Giełd, w ktością wykonywanych sztukach, byczenie to rvch handi i papierami stał się godzineffl Azostało RaRoniec zaspokojone"»» Pan Piotr źródłem zaciaganyih na długo-wieczne' nieHe'Sz, 7. Tolj, w Bawaryi, na teraz bawiacyVoddanie pożyczek, lub przyzwoitym sposow Frankfurcie, odkrył tajemnicę olrzymy* bem nieskupionego pracą-zarobku. Za jpgo wania tonów przeciągłych ze strun met-li- prze wódmtiwe m będziemy inojjli wRjeczycy, «znych fortepianu; posiada on dwa ioetru- BaUie, Piotrkowie ok <lobrze spekulować merita, 1 Horych w każdym eą <lwie klawia- na papiery Peruwiańskie, (»reckie. Papie. Jury; uiisz» je-st zwykłą fortepianową, wyższa zkte, jik uraz w Litwse «a wbhgt w txdywi widacyacb i I. p. Mówiąc lo o przewodniku, zdaje eię, żeśmy J,ui oddali nakzoa pochwałę autorowi, tał» bowiem jego praca przekonywa, że miał zamiar napisać książkę praktyczną i dopomodj każdemu chcącemu się obeznać e dzisiejszym biegiem papierowego handlu. Na wstępie czytamy ostrzeżenie, iż autor przejął układ z książki Frankfurtskiego Professora Friedleben i wiele z niej powtórzył, lecz że w celu wyjaśnienia, i sprostowania, cała książka niemiecka w polskim jęjyku to-lała przerefArmowłiią. W naszej literaturze nie rtt zdarzały sic, przykłady, iź książki podobne prztrełormowane były ani mniej ani więcej; tylko dostownerni tłomaczeniarni; taktem jednak tłómeczenjern nie jest przewodnik P. Zubelewicza. Ow» ?era, porownywając płód jego z pracą P. FriedJeben, moglibyśmy wyrzec: discipulus supra magistrum, gdy w Przewodniku n* każdej prawie <<ironnicy mamy dodatki polskiego pisarza. Lecz przyznając mu, iż rzeczywiście kaiążkę P. Friedleben powiększył i wyjaśnił, w duchu prawdy ni* możemy się. zgodzić, aby ją, jak W ostrzeżeniu powiada, sprostowal. Nigdzie aię nam nie dało doatrzedz, aby autor Pra». Wodnika rozróżnił »ię w zdaniu z« swoim niemieckim przewodnikiem, i tam, gdaie wedł za (extern niemieckim, chciał go prostować; chyba z'« niektóre opuszczenia w przykładzie miałyby aic sprostowaniem nazywać.
P r z e w o d n i k G i e ł d y akłarla aię z trzech Części. Pierwsza: "O papu rech publicznych w ogólności", zawiera prócz wstępu rozdająły: o poży*zka«h rządowych, o papierach publicznych, o umarzaniu długów rządowych, O negocyacyi pożyczek, o handlu papierów publicznych. Umowa na gotówkę, terminowa, o roźnirę kursu, zadatkowa. Beporta. Umowy dodatkowe, kombinacye różnych poprzednich umów. Czynność arbitrażu W papierach. Pożyczki na zastawy papierów publicznych. Umowy losowe, »asekuracyjne. Formuła logarytmiczna do wyrachowania Czasu umorzenia długów publicznych.
W drugiej ezęści, o "papierach publicznych w szczególności", w abecadłowym porządku państw, mamy wylicaone rozmaite gatunki papierów, z krótką wiadomością o ich nastaniu, o zasadach ich wartości, o sposobach ich wykupu i t. p. Część I I I., po ogólnych uwagach o kursie papierów, objaśnia sposoby jego oznaczania,używane na jedenastu giełdach Europejskich, i stosowne ku temu rachunkowe wywody. W całym wykładzie autor objaśnia tylko same fakta, omijając wszelkie pytania polityczne, prawne, moralne, związek z handlem papierowym mające; opowiada co jest, nie zastanawiając się nad tein jak jest, lub być« by powinno. W przekonaniu, że praca jeg o, chociaż i w lyth szczupły, h granicach zawarli, sianie się pożyteczną i zjedna mu wdzięczność czytelników, nie możemy nie żałować, iź w Przewodniku nie umieścił wzorów, jak się piszą akta o rozmaitych obrotach papierami publicznemi świadczące. Aryngi not agentów, kart likwidacji, listów kupna i t. p, posłużyłyby do wyjaśnienia całego rozdziału o handlu papier mi. Również pożyczki loteryjne, tak dziś upowszechnione, zasługiwały na dokładniej sze co do zasad »weich opisanie. Terminologia takie jest niezupełna, wytłumaczeni* po polsku donie, sień giełdowych» Franklurtu, Paryża, Loa» dynu wychodzących łatwoby niedostatkowi temu zaradziło. Wszakże te opuszczenia nie ujmą wartości książki. Więcej daleko »zkodaić jej będzie niepoprawność etylu i często niepolskie wysłowienie. Sposoby mówieni» nieosobiste, złe użycie imiesłowów, a zwłaszcza zaimków, zanadto częstojutru» dniają pojęcie myśli piszącego. Aby zarzutu ni« zostawić bez dowodów, przytoczymy ich kilka: "sekret zachować powinni, względem stron.... jeśli tegoż tez strony wymagajągatunek papieru, tego litera, gdy różnicą rent sjg zapłaciło, - ro okazując iż zwyczajny procent jest niższy, dało powód. - Do większego jeszcze go bardziej zmniejszenia - zażądani* które zajmuj« imię tego któremu opłata ma być dokonaną - kompanią osirzede się, winno"! t. d. (Tygodn. Pelersb.)
MI. - .1 ,lJ, H B M Wyciąg Z Berlińskiego kursu papierów i pieniędzy.
Dnia 14. Listopada 1833.
Papiera - Gotowimi mą
Obligi długu państwa - Obhgi bankowe aź do włączni lit. H . . . . . . Zachodnio- Prutkie listy zasta wne. . . . Listy zastawne W. Xicstwa Poznańskiego. , .
Wschodmo-Pruskia . .
Szląskie i - t , t .
po II{po 961
100{ 106
Woź
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.11.18 Nr270 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.