A

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.12.17 Nr295

Czas czytania: ok. 10 min.

ZJ

Wielkiego ffiŁ

JI

Xiestwa

PO ZNA N SKI EGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki - Redaktor: A. WannowsU.

J\i 295. - We Wtorek dnia 17. Grudnia 1833.

Wiadolllości krajowe.

Z Berlina, dnia 15. Grudnia.

Przybył tu: JW. Cesarsko- Rossyjsfcr rzeczywisty Tajny Radzca i Szambelan, nadzwyczajny Poseł i pełnomocny Minister przy dworze tutejszostronnym, R i b e a u p i e r re, Z Łudwigslust. U IWHWUWVnWVH

Wiadolllości zagraniczne.

R o s s y a, Z Petersburga, d. (30. Listop.) 2. Grud.

W poniedziałek, 13. n. m. o godzinie 3, po południu, N. Cesarz Imć raczył dać prywatne posłuchanie Xieciu Soutzo, przysłanemu od Króla Jmci Greckiego ze szczególnem polecenIem. Przez rozkaz dzienny Cesarski z dnia 17. b, m. Pułkownik huzarów gwardyi, Fligel-Adjutant J. C. M. Xiąźę Trubeckoj, mianowany Generał Majorem i Cywilnym Gubernatorem Slobodźko- Ukraińskim i ma się liczyć w wojsku.

B e 19 i a.

Z B ruxe IJ j, dnia 7. Grudnia.

Na posiedzeniu wczorajszem Izby reprezentantów przełożył Minister wojny projekt do prawa, oznaczający ilość wojska rzeczywi

stą na 1834. rOk» nie rachując w to gwardyi miejskich, liczących ia, 000, na 110,000. Oznajmił on równocześnie, że sie, zatrudni * projektem do uformowania armii odwodowej, aby wojsko na stopę pokoju mogło być postawione, skoro pokój stanowczo zostanie zawartym. £ 2 a n c y a.

Z P a ry ż a, dnia 5. Grudnia.

Wedle gazet ministeryalnych tak się rzec* ma ze zdarzonemi w Walencyi d. 20. Listop. wypadkami, które stosownie do J o u r n a l de P a r i s , tylko przez fałszywe tłómaczerrie na formalne powstanie przeciw rządowi przerobiono: "Wśród okrzyków radości i wiwatów, któremi pospólstwo obwołanie młodej Królowej obchodziło, kiiku zapaleńców tak się."dało słyszeć: "Precz z mężami stronnictw!" Kowal jeden, znajomy ze swego wybujałego ducha Karolistowskiego, rozumiał, że okrzykami temi na niego mianowicie godzono, i strzelił natychmiast z pistoletu do jednego oficera milicyi; szczęściem celu swego chybił, ale odciął jednak wieśniakowi podle niego stoj'acemu pałaszem ucho. Za pośrednictwem właśnie tego oficera, którego szaleniec ów zastrzelić chciał, udało go się ocalić od zemsty pospólstwa; ale za to utworzyły eię wkrótce liczne grupys obwiniające głośno i z oburzeniem rząd o zbyteczne pobłażanie na korzyść Karolistów i przybierające groźna, postawę. Sklepy po się obawiano większego nieszczęścia, gdy Korregidor nagle w pośród tłumy wstąpiwszy, B niebezpieczeństwem własnego życia umysły rozjątrzone złagodzić i spokojność przywrócić usiłował. Kowala przyaresztowano. Dnia następnego wydał Korregidor prokiamacyą i aź do d. 23. Listop " pod którym list ten datowany, który te wiadomości zawifra, spokojność publiczna żadnej nie doznała przerwy." W S e n t i n e 11 e d e s P y r e n e e s wyczytujemy następujące pismo z Bajonny pod dniem 30. m. z.: "Don Geronimo Valdes dnia 20.

List. po południu przybywszy do Valladolid po odbytej z Generałem Quesada rozmowie o obecnem położeniu kraju, nazajutrz znowu odjechał, aby objąć główne dowództwo nad armią Generała Sarsfield, który Wice - Królem N awarry mianowany został, D n. 17. wszedł El Pastor w 3000 wojska i z 10 działami do Sepulwedy, a dnia 19. do Arandy de Dtiero.

Przywodzca buntowników Zurnalcarreguy na czele 18,000 (?) żołnierzy przez Generała Lorenzo pod Puento de la Regina zupełnie pobity został. Listy pod d. i8 - z Ciudad Real donoszą, źe Don Carlos doświadczywszy zbliżyć się do Almejdy, potem powrócił do Cbaves, chcąc pod Pmel przeprawić się przez Duero. General Rodil d. 19. był w Aldea deI Obispo. Wiele mniejszych band w okolicach tamecznych rozgromiono, a przywódzcow ujęto. Ale dwaj księża potrafili się w Buvierca ocalić ucieczką." Z dnia 7. Grudnia.

Journal de Paris, Monitor i Dzienn i k S p o rów zawierają dzisiaj o sprawacli hiszpańskich, co następuje: " We dl e listów z Madrytu pod d. 27. Listop. panowała w tej stolicy ciągle nieprzerwana spokojność. Dym i s s y a Śarsfielda została przyjętą i dano mu w nagrodę za jego długoletnie zasługi tytuł Kastylijski. O Generale Valdes, wstępującym w miejsce jego, sądzono, źe już przybił do Bilbao. Trakt z Madrytu do Wittoryi jest wolny, są jednak jeszcze bandy związkowych (powstańców) w okolicach Mondragon. Generał Castanos dzierży Tolosę; wszystkie niedobitki powstańców N awareńskich skoncentrowały się w Katalonii i Arragonii. Ostatnie wiadomości z Katalonii i Arragonii bardzo są zaspakajające. N igdzie nie ma śladów zaburzeń i te prowineye równie jak cała prawie Hiszpania oświadczają się energicznie za Sprawą młodej Królowej. Tylko w Królestwie Wnlencyi dziedziczą dotychczas rokoszanie Morellę i zamek inny warowny, na który znienacka napauh. Stanowisko to, ocalające ich od lekkiej napaści i tak nazwanego coup dei 566main, nie zdoła ich jednak zabezpieczyć prze« ciw regularnemu atakowi z działami. Generał Breton trzyma ich ściśle opasanych, dopóki dla niego nie nadejdzie artylerya z Walencyi i Arragonii. " Z dnia 8- Grudnia, (Najnowsze wiadomości. ') M o n i t o r i J.

de P a r i s o sprawach hiszpańskich zupełnie milczą. Messager donosi, źe Generał Don Geronimo Valdes przybywszy do Bilbao w miejsce mianowanego Wice-Królem Nawarry Generała Sarsfield», dn, 8- Listop. główne dowództwo nad armią czynną objął. W piśmie prywatnem z Bajonny pod dn. 3, m. b. wyczytujemy: "Karoliści, jak się zdaje, wsztlkiego w Madrycie dokładają starania, aby żołnierzy dla sprawy swojej zaciągnąć i wiele trwonią pieniędzy, aby zamiaru tego dostąpić. O ile im się to powodzi, nie umiemy z pewnością oznaczyć, .kiedy te werbowania z najwię. kszą skrytością się odbywają; ale podobnem jest do prawdy, źe zabiegi te nie na samej tylko stolicy się ograniczają Czytałem list, który wyraża, źe ochotnicy Królewscy w Madrycie znowu groźnie czcło podnosić zaczynają. Wieczorami przeciągając ulice miasta, zniewalają oni przechodzących, aby wznosili wiwaty na cześć Don Carlosa. W klasztorach nagromadzono ogromną ilość broni. Policya lubo czujna i czynna, nie odważa się jednak naruszać przywilejów duchowieństwa i tam tylko zabiec ra amunicyą i broń, gdzie o złożeniu onych dokładną poprzednio odebrała wiadomość. Takowe zabranie nastąpiło onegdaj w okolicach Alkali, przy którejto sposobności dwóch także mnichów ujęto - O położeniu rzeczy w prowineyach Biskajskich nie mamy tu pewnych wiadomości. Generał Valdes oczekiwany xo chwila w Wittoryi, aby nastąpić tam w miejsce złożonego z komendy Generała Sarsfiflda; słychać, źe prowadzi z sobą 4000 wzmocnienia. - Zresztą choć Biskaja w tyra momencie od powstańców oswobodzona, nie mogę Panu jednak podobnych wiadomości o Arragonii udzielić. Przeciwnie bowiem nie ulega to żadnej wątpliwości, źe liczne tłumy Guerylasów po tej prowincyi się snują, tak dalecę, że nawet w tyra razie, gdyby Królestwo Nawarra, będące dotychczas, wyjąwszy Pampelonę , całkiem w ręku powstańców, miało być oczyszczone, jednak walka dalekąby była od końca swego." · · Wedle listów z St. Sebastian pod d. 2. Grudnia, J un ta, która dotycłiczas się znajdowała w T o los i e , uszła szczęśliwie i cofnęła się do pustelni San Miguel de Excelsis, leżącej na wyniosłej skale, Wczoraj obiegała tu pogłoska, źe w skutefe Xią.źę Tallejrand miał udział, rozkaz do Tu.

łonu wyprawiono, aby uzbrajania okrętowe dla morza Srodziemm-go z największą prędkością popierano. Ostatnie wiadomości z Egiptu miały być przyczyną tych postanowień. Głoszą podobnie, źe Prefekt marynarki 5. obwodu, Wice Admirał Rosamel, z missyą do Alt-Xdiidryi ma być wysłany, A n g l i a.

Z Londynu, dnia 6. Grudnia, Kury er dzisiejszy donosi jeszcze o sprawach portugalskich co następuje: "Obawiamy eię tu w Lizbonie bardzo o Lagos i Faro. Duch i sposób myślenia mifszkańcow, tam równie jak w Setubal sprawie D o n MigueJ.a bardzo ma sprzyjać, czego nawet stronnicy D o n Pedra nie zapfzeczają. Dnia 23. Listopada przybyło 280 nowo - zacieźnych, 22 kadetów i 7 oficerów pod wodzą Majora Christie z Greenock do Lizbony; ale mimo to zbywa jeszcze Don Pedrowi na dostatecznych siłach; zaś Don Migucl zapewne potrafi zatrzymać Algarbią i Alemtejo, Almadę dobrze oszańcować, a potem się zbliżyć ku Lizbonie. - W Biolicy (ej tuszono sobie, źe Hiszpania na drodze układów usiłować będzie mieszać się w sprawy potugalskie, przybyli albowiem równie do Lizbony jak do głównej kwatery Don Miguela gońcy z Madrytu; wedle pogłoski, przedstawienia ze strony Hiszpanii brzmią w tonie stanowczym i kategorycznym, lubo pośrednictwo niejakie między walczącemi stronnictwy ofiarowano. Zabiegi przeciw Ministrom Królowej -w ostatnich czasach do najwyższego wygórywały stopnia; używano wszelkich środków, aby Xiecia Palmellę i partyą jego znowu stawić przy eterze zarządów. Z ust pewnych słyszeliśmy, źe między Don Pediem i Palmellą długa się odbyła rozmowa. Cesarz tłómaczył się w wyrazach najpewniejszych, odwołując się oraz do tej okoliczności, że położenie kraju i armii przed rokiem, kiedy te« raźnifjsi Ministrowie do urzędowania swego przystąpili" nierównie było gorszeni aniżeli teraz, źe przeto żadnej uie rna przyczyny do oddalenia Ministrów dotychczasowych; Cesarz oświadczył zarazem, że rząd jego zupełnie konstytucyjny, jeźł-liby zaś przy pierwszem «gromadzeniu Kortezów, które podług podobieństwa do prawdy w przyszłym Maju nastąpi, większość zastępująca opinią kraju, oświadczyła się za usunięciem teraźniejszego Ministeryurn, tedyby i ro niezwłocznie nastąpiło. N atem (powiada nasz korrc-spondent) skończyły się tymczasowo wszystkie zabiegi i podstępy, bo niktby się łacno nie ośmielił dalsze czynić propozycye względem oddalenia

Ministrów. - Admirałowi N apfer ofiarował w darze Don Pedro nader kosztowną brylantową gwiazdę orderu wieży i miecza. - Don Carlos jeszcze ciągle przebywa w Caetello Branca. Przeciwnie donoszą inne 2 Lizbony pod d, 23. nas doszłe pisma prywatne, źe się gotują do uderzenia na Samarem i źe wkrótce ostateczna w tej mierze nastąpi operacya. Tuszono sobie powszechnie (tak przynajmniej listy te opiewają) źe działania wojska konstytucyjnego pomyślnym wypadkiem zostaną uwieńczone. Niosła też pogłoska w Lizbonie, źe rząd hiszpański w porozumieniu i za przyzwoleniem Anglii wojska do, Portugalii wyprawia, aby zniewolić Don Carlosa do oddalenia się z kraju tego, a tale oraz aby zatrwożyć i rozpędzić stronników jego. Lord Russell wyprawił dnia 23. gońca do głównej K walery Don Miguela, w depeszach którego ma być mowa o oddaleniu Infanta z granic portugalskich; wszakże, kiedy "Pike" z Lizbony odpływał, goniec ten jeszcze nie był wrócił. "

Z dnia 7. Grudnia.

Gazeta A t l a s następujące dzisiaj zawiera rozumowanie o sprawach portugalskich: "Z e Don Pedro ciągle jeszcze stoi na czele zarządów Portugalii, to sprawie córce jego więcej zaszkodzi, niż wszystkie przedeięwziccia Miguelistów. Umierający Fromont obwinia go o niesprawiedliwość; Hr, Taipa powtórnie doń skierował pismo, w którern mu zarzuca przfdajność, a duch publiczny w Lizbonie wybitnie dowodzi jego nifpopularności. Obawiamy się bardzo nieszczęsnych wybuchów tego zniechęcenia. Armie dzierżą ciągle te sarnę stanowiska, Saldanha posunął tylko forpoczty swoje nieco bliżej pod mury Saniaremu. Zabranie okrętu angielskiego z N euFoundłand do Porto zamówionego i niektóre przycinki w gazetach Lizbońskich każą się nawet obawiać bliskich zatargów z Anglią! Czyż Don Pedro istotnie na krok takowy sie, ośmieli!!"

ROZlllaite wiadolllości.

Panna L... młoda i ładna kreolka z Martyniki, przybyła do Fraocyi w r. JSI7- "'Matka jej była niegdyś wielką przyjaciółką Panny Józefiny de la Pagerie, która, zostawszy Cesarzową, wzięła córkę do siebie na czytelnicę . Dziwny był wtenczas sposób życia Panny L. . . . Nie mając żadnego majątku, pensya jaką z tego urzędu pobierała, wystarczała właśnie na siroje. Z jedną tylko służącą zajmowała ona, na ulicy de la Victoire, dwa szczu zatrzymywał się przed drzwiami i odwoził ją do pałacu: tam spędzała cały dzień, wśród najznakomitszych ludzi wieku, otoczona wszyStkiemi roskoszami przepychu, a wieczorem lenie sam pojazd odwoził ją do skromnego mieszkania. Panna L... ściągała uwagę we dworze równie przez swą piękność, jak i przez nienaganne postępowanie. Napoleon upodobał ją sobie. Ptzemówił i był wysłuchanym. Związek ten trwał juź od kilku miesięcy, a jednak majątek Panny L.., bynajmniej się nie powiększał; zawsze ta sama skromność w mieszkaniu, w sprzętach, Nigdy żadnego klejnotu. N akoniec, kochanek ukoronqwany, (gdyż, niech co chcą mówią, ale miał on dobrze i należycie włożoną, koroną,) nie dał był jeszcze ani jednego podarunku, tytko maleńką miniaturę, ze złotą obwódką, którą chowano jak najstaranniej . Jednfgo poranku, młody jegomość, w C2arnym garniturze, stawi się u Panny L.... "Jestem pierwszym sekretarzem u Pana M...., V N otaryusza, i przechodzę prosić Panią o podpisanie prawa nabycia dom u, któryś Pani w naszym notaryacie kupiła." - "Jafclo, ja kupiłam dom? mylisz się W P a n "- Przepraszam, nie mylę się bynajmniej} wszak mam zaszczyt mówić z Panną L...., czytelnicą Cesarzowej Jejmości, i właśnie potrzeba ażebyś Pani podpisała oto ,tę kopią, któi ej oryginał nie zaniedbam wręczyć." Więc Panna L.... 'podpisuje« Jak tylko wyszedł sekretarz, Panna Ł,... rzuca okiem na papier, który U niej pozostaf. W rzeczej samej j estto akt nabycia domu w Paryżu, za 200,000 franków, kupionego w jej imieniu i zapłaconego w gotowiznie. Wkrótce domysły jej się wyjaśniły i zgadła komu powinna dziękować. Za pierwszem widzeniem się, po tym wypadku, Panna L.«.-. opowiada Cesarzowi /'.. swoje przygodę, -- "jeden tyiko na świecie jest człowiek, co się mną interesuje, on jeden Wyciąg z mógł być moim dobroczyńcą, s jednak braknie mi odwagi ażeby mu dziękować." - "N ie rozumiem, odpowiedział Cesarz, o kim W Panna mówisz, jednak cieszę się z tego wypadku. - Niebo widocznie tobą się zajmuje, i dobrze czyni, boś tego warta» Niebu więc podziękuj, ale ze mną więcej o tern nie mów* bo się będę gniewał." Zdarzyło mi się słyszeć niemało historyi o wielkich panacb z dawnego Dworu, jak oni umieli ofiarować swoim kochankom dary, se pewnym wdziękiem, który, jak mniemano, był wyłącznym przymiotem Wersalskich dwo

raków; nie myślę jednak iżby można było postąpić z większą delikatnością, jak się Cesarz znalazł w tym razie. Wyznać trzeba, źe na człowieka; który z niczego, został wszystkiem, Napoleon miał dość dobre ułoienie, (Tygodn. Petersb)

Nowinki literatury rossyjshej, Do nowych, na uwagę zasługujących dzieł rossyjskich należy "Bogdan Chmielnicki", poema w 6ciu pieśniach, wydane w Petersburgu, którego autorem ma być pewien niewymitniony z nazwiska Ukrainiec. - Od początku przyszłego roku zacznie wychodzić w Petersburgu nowe pismo czasowe w języku rossyjskim, pod tytułem: "Biblioteka czytania". Do pisma tego wszyscy znani autorowie rossyjscy przyczyniać się mają; wydawcą będzie księgarz Smirdin, a redakcyą zajmą się P P. Grecz i Sękowski, Prof. uniw. Petersburg, autor dzieła w języku polskim: Collectanea z dziejopisow tureckich. (Rozin. Lw.)

TEATR NIE IECKI.

We wtorek dnia 17. Grudnia, po raz trzeci: Zampa, czyli oblubienica marmurowa. Opera romantyczna w 3ch aktach z fran« cuzkifgo. Dekoracye i garderoba ta nowe. OBWIESZCZENIE.

Podaje się do publicznej wiadomości, iz J a n S c h a e p e piekarz z Swarzędza i Panna Joanna Karolina Vogt także z Swarzędza, podług ugody przedślubnej pod dniem 19. Sierpnia r. b. sądownie zawartej wspólność majątku w przyszłem ich małżeństwie wyłączyli, Poznań, dnia 14. Listopada 1833.

Krół. Pruski Sad Ziemiański.

Półkryty landawski powóz nowy, w najlepszym stanie, wybity suknem karmazynowem, jest na sprzedaż przy Szerokiej ulicy Nr. 117., li A. J L e v y.

Berlińskiego kursu papierów 1 pieniędzy.

Dnia i 4. Grudnia i 833.

Papiera- Gotowimi zną

OMigi dtuga państwa , Obhgi bankowe ai do włączni fil. H. . . . . .' Zachodnio- Pruskie listy zasta wne . . . Listy zastawne W, Xrcstwa Poznańskiego. , , , W schodmo - Pruskie Szlaskiel po

96Jg-jJ

**MIfoo l05J

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.12.17 Nr295 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry