GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.12.28 Nr303
Czas czytania: ok. 9 min.Wielkiego
Xiestwa p O Z N A N S K I E G O.
Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dekera i Spółki. - Redaktor: A. 11
Łm>*fce.
JW 303. - W Sobotę dnia 28. Grudnia 18
Wiadolllości zagraniczne.
Królestwo Polskie.
Z Warszawy, dnia 23. Grudnia.
Z pewnych źródeł wiadomo, ze podług teraźniejszego spisu wojskowego, który się stosownie do dawniejszych przepisów odbywa, cały pobór z Królestwa polskiego nie więcej jak do trzech tysięcy siedmset ludzi rozciągać się będzie. W nosić z tego wypada, że pomieniony spis wojskowy nie jest nic innego, jak tylko zwyczajna konskrypcya, która się i dawniej odbywała, a pobór z onej będzie jeden z najmiemiejszych, gdyż więcej niieii s tysiąca dusz ludności przypadnie jedna osoba.
F 2 a n c y e.
Z P ary ż a, dnia 14. Grudnia.
Dzisiejszy Dziennik Sporów zawiera następujący, uwagi godny artykuł:. "Porządek materyalny w kraju naszym prawie przywrócony. Można już odbywać interesa swoje nie - -- ...... po(;p<5,cy i tak naturalny, że go ledwo najmniej; wiele jeszcze do te i nie przestaniemy powtarzać tes się narazili na niezadowolenie znają innego nieładu, jak okrz cze, strzelanie, rozlew krwi i gi niedorzecznem zaufaniu więcej molubstwa, niź ułudzenia. Bo s szczerze siebie samego zapytał, sam istotnemu przywróceniu por. tylko mu dowierzać, aby się be tkliwych widoków na przyszło: swoim interesom, próżności U dają, 'jakoby złem gardzili, ab cy postarania się o środek pomoi eię nawet na tych, co się nie » rzyć tym snem zwodniczym. eamyrn to złe, na które oni tylL cają." J eetto tak wygodną rzeczą - My z naszej strony szczerze l trudno zaspokoić nas, kiedy idzi Dopóki w towarzystwie nie jest porządek mora lny, zdaniem n - - A,. A : " , " A JIH-»;p7 ?naidzi 1ny, ze warzystwa republikańskiego. A przecież zasiądą on: w obliczu Prancy i na tych ławkach, ich przysięga miejsce wyznaT dla czi >óźby tego uczynić nie mieli? Ibowiem juź przed'dwoma laty my, źe Karta, taż sama Karta, której właśni był złożył przysięgę wierności, okrzeeanem jest dziełem widocznej uzurpacyi? się jeszcze spierają, czy Pranrya rna KartA, czy też rząd. Tyle pewna, źe obecnie rzeczy tak się mają, jak gdyby Pran· Karty me miała. Prancya jest teraz tym krajem. <aźdy tym prawom ulega, które »am sobie pi. pisał jako zbawienne; każdy ma twoje c Kartę i swój własny systemat (du; tak Karta z r. )),830. ma kilku stronników; do." hczas ją cierpią i na tern się wszys..'. kończy, - Ale Król Prancuzów?! Kto nie che być ślepym i głuchym, wyzna, źe Kroi izów nie ma innego przywileju, jak: tjfko ten, źe każdemu wojno go potwarzjć i czernić, Drwić sobie z władzy prawodawczej. · bagatelna. Dla czegóż bowiem fsanoft'. ię Sędziego, kiedy Kmla i Kartę wyszydzamy? - Sąd przysięgłych?! Chwa lą go kie'dy uznaje za niewinnych, powstają na.', ępia.. Dość żadna władza w cat źjciu to jarzyskiein pie ujdzie potwarzy ecieź marny coś takiego, co jest rożnem, co przemawia jako pan rządzi, sądzi i wyroki daje, a to a, Karty l Izb - władzę, która wili, aby objąć najwyższe miej dzę towarzystwa republikańskieByć może, źe rozumnieby Iczać jego zarządów, bo zdaje iej, źe są dobrze organizowane, twa tam nie cierpią. Naczelnicy n swoim jednać znaczenie i poĘIIIH- Nie ożna nawet twierdzić, żeby tow ludzi miało być konspiracyą. owarzystwern, wiodącem wojnę ca zystwem; rządem, walczącym ptzeciw innemu rządowi. Prancya albowiem nie dwa narody, monarchiczny i repu -i; każdy z nich ma «woje osobne prawa, 1 (zielnych żołnierzy i Ministrów, To nit ale tajemnicą. Obecnie zachoe broni między narodami terni; żądać nie można, żeby jeden · ;0 miał poważać. Cały tenro U ti wU tytko c sce - t go praw Dyl; Sledź,' z. - »J«
!t: '
- .
porządek, gd;itawotn nnsłiwla powszechne wzniesienie się, Obudzamy eię, zachęcamy jeden drugiego,etawiamy gwałt naprzeciw gwałtowi. Nieład moralny uwijając się stopniowo dotyka nareszcie całego społeczeństwa; zwodzi on nawet tego, któryby od niego z obrzydzeniem sironił, gdyby się okazywał w postaci nieokrzesanej mattryalnego nierządu; łudzi on czczem pragnieniem fałszywej popularności. Są l udzie, którzy tym skutkom moralnego nierządu wiary nie dają. Towarzystwo na pozór spokojne, to w ich oczach wystarcza. Ale mylą się oni bardzo. Ustawiczne obr3ry i spotwarzania nareszcie zostawiają po sobie znaki i ślady. U szanowanie prawa i władz zmn ejsza S'ę. Wieża zdaje nam się być niezachwianą, ale miny podziemne cichaczem ją podkopują. - Jakież więc są środki przeciw temu? Trzeba naprzeciw moralnemu nieładowi postawić porządek moralny. Powinniśmy być jednymi; naszym oso. bietyrn namiętnościom l korzyściom nakazać milczenie; nasze uszanowanie Karty, Króla i sprawiedliwości powinno się powiększać; nie powinniśmy walu tego, który nas broni, kawał po kawale sami niszczyć. Owej wewnętrznej, c eh ej oppozycyi powinniśmy się najbardziej lękać; gdyby J akcye czoło groźnie podnieść chciały, rząd potrafiłby je wkrótce uśmierzyć. Rząd i Izby powinny być dla kraju wzorem porządku i jedności i go napawać szczerem przywiązaniem do prawdziwych zasad wolności i monarchii konstytucyjnej. Ministrowie, Deputowani, pisarze - niech każdy w swoim zawodzie dzielnie broni towarzystwa; niepotrzebne tu względności, niepo« trzebna dyskrecya. Sprawa nasza dobra; nie bylobyźto tchórzostwem, zezwalać na jej stopniowy upadek?" Z dnia 15. Grudnia.
Grand hiszpański, Hr. Parsent, który w tych dniach miał posłuchanie u N. Pana, ma być wedle pisma prywatnego z Madrytu pod d. 30 m. z. mianowany Posłem przy rządzie tutej. szym. Toż samo pismo opiewa, iż była wMa> drycie mowa o tern, źe owdowiała Królowa krajowi konstytueyą na wzór Karty francuzkiej z r. i8'4» nadać postanowiła. Proces, który się obecnie toczy przed Sądem Assyzów (t. j, sprawa Republikanów Kersosi, Raspail i innych) wprawił policyą w nadzwyczajną czynność. Wszystkie odwachy mocno osadzone, a na dziedzińcu Tuillervnw. bl-Hw\i Król
"Vi 1. 1 eteryalnaj Podawano dwie alternatywy, albo ze Xiąźę Broglie zostanie Prezesem rady, w ktorymto razie Marszałek zu.pdni1.by się cofnął, albo że Marszahk sam zostanie i otrzyma zlecenie ułożenia nowego gabinetu. Przyaresztowania tiwają w Paryżu ciągle; dop ero w niedzielę mnóstwo studentów i rzemieślników dostawiono w Prefekturze policyi. Wszakże robotnicy przez to odstraszać się nie dają; wczoraj albowiem wieczorem znowu się na rozmaitych miejscach stolicy spiknęli, W liście prywatnym, nadeszłyrn tu z Madrytu pod dn. 7. m. b. czytamy: "Xiążę San Pernando z największtrni tu przyjęty honorami, jak się zdaje, nie skłonny lymcjasowo do przyjęcia jakiego ministersiwa, lubo o konieczności zmiany systematu rządowego i osób składających gabinet, zupełnie przekonany. Twierdzą, ze wpływu swego ku dopięciu tego zamiaru użyje." Z dn i a ig G r u d n i a .
W dzisiej szym J o u r n a l d e P a r i s czytamy: "Konstytucyonista powtarza! wczo raj tylekroć już przez nas zbijaną pogłoskę o zatargach i rozdwojeniu w gronie rady Ministrów. Oświadczamy niniejszem ostami raz, że pogłoska ta bezzasadna. Ministeryum dnia 0.3. Grudnia 1833 r - Izbom tak się pokaże, jak d. 19 Listopada 1832. r., t. j. zawsze zgodne, kiedy idzie o ocalenie systematu, któremu Izby wsparcia swego udzielić raczyły." M e m o r i a l b o r d e l a i s donosi ood d. 15.
m. b.: "W Madrycie dużo rozmawają o zamiarach Infanta Don Carlosa. Niektórzy zapewniają, że już przebywa na ziemi hiezjiańekiej, inni przeciwnie, że znowu do Portugalii zapędzony został, a to też podobniejszem do prawdy. Tymczasem ostrych środków przeciw niemu się chwycono; tak np. obwieszczono opegdaj w urzędowej depeszy wszysikim władzom, że Pretendent ze wbzystkich swoich godności i dostojeństw ogołocony został. Wszakże postanowienie to równie jak dawniej szy wyrok, na mocy którego cały majątt K Infanta, ruchomy i nieruchomy , na skarb zabrany został, ani postanowień Infanta nie zmieni, ani nadziei stronnictwa jego nie zmniejszy; nie przyniesie więc ono korzyści iadnej panyi Królowej, zaczern poczytywać je wypada za zupełnie niepotrzebne. W Krolpnt\vif Walpnrvi nr.wsranip fwa ciągle, Rn. w Moreli opasani z< czas onemu wyrugowa
Jaureguy wkorpus 4000czny powstańców, który mocną zajął pozycyą pod Bermuda. Zab<ila na czele iooo ludzi uwija się w prowincji Biskajskiej."
JI n g l i a.
Z Londynu, dnia 14 Grudnia.
T i m e s dzisiejsza zawiera obszerny anykut o stanie sjiraw portugalskich, mianowicie końcem usprawiedliwienia Xiqcia Palmelli, w którym między inne mi czytamy: "Bezinteresowne postępowanie i nadzwyczajne usiłowania Markiza Palmelli i szlachty, trzymającej się ściśle równych z nim zasad politycznych, były główną przyczyną pamięci godnej zmiany, przez którą młoda Królowa tron przodków swoich, a kraj cały Kartę odzyskał. Gdyby Palmella w obl.czu Europy nie był bronił bezustanriże i dzielnie jej praw i roszczeń, gdyby nie był wzywał wszystkich dwoiów do krucyaty przeciw jej stryjowi, gdyby on nie był w jej imieniu ustanowił Regcncyi na Tercejrze i nie był zairzymał tej odległej wyspy jako punkt wyjścia wyprawy przeciw Portugalii, sprawa J ej Najwierniejszej Mości już przed trzema laty byłaby niemylnie straconą. Podczas kiedy osoby obecnie Regenta otaczające jako wygnańcy bez znaczenia i otuchy w Londynie i Paryżu przebywały, jego imię, jego sława, jego przymioty ciągle rozpościerały świetność nad przedsięwzięciem, ktoreby bez jego gorliwości i dzielnej pomocy na niczem było spełzło. N areszcie, po zajęciu Lizbony, gdy młoda Królowa stała się panią obydwóch głównych miast kraju, eskadry zdolnej do utrzymania związków między niemi i bronienia onych; gdy w swoje posadłość zagarnęła znaczną część dochodów państwa, za pomocą których liczne wojska utrzymywać jest w stanie; gdy Anglia i Prancya przydomkiem Królowej ją zaszczyciły i pomyślne dla niej w Hiszpanii zaszły zmiany; gdyby natenczas za jego chciano pójść radą, gdyby się jego umiarkowanych zasad trzymano, niemy lnieby te nieszczęsne zatargi już teraz były załatwione. Z tychto powodów żałujemy istotnie, że Markiz i przyjaciele jego w Lizbonie równie jak w Londynie tyle. znaleźli przeciwników. Wszakże zważając na postępowanie tych, którzy nastąpili w miejsce jego i teraz go usiłują pozbawić jego politycznej wziętości, tak jak mu wydarli rangę polityczną, te<ly nierównie bardziói jeszcze czujemy sie być soowodowar\ift\ nr ważnili oni wszystkie mianowania duchowne przez samego Papieża potwierdzone) wydzierali duchownym świeckim ich prebendy i wypędzali zakonników z murów klasztornych, nie starając się wcale o ich utrzymanie i umieszczenie; pozamykali oni Izby sądowe, aby nowe kleić Trybunały i nakazali, wbrew przeciw Karcie, powszechne zagrabienie majątków na skarb pod tjm pozoiem, źe wszyscy co nie byli uczestnikami ich własnej sprawy, są zdrajcami ojczyzny. Skutkiem tego było, źe rząd D o n Pedra większej jeszcze trwogi publiczności nabawił niź rząd Don Migueia, źe nawet wielu Konstytucyonistow przeciw niemu się oświadczyło, i że około so,OOO ludzi opuściwszy stolicę'na wsi schronienia szukało, aby tylko ujść prześladowania Konstytucyjnych. Oprócz tego zarzucają Agentom rządu, zacząwszy od najwyższego aż do najniższego , przidajność i łakomstwo. Ochotnicy bez otuchy podupadli zupełnie, a wojsko liniowe Uak się zdaje) nie jest w stanie przedsięwziąść co przeciw nieprzyjacielowi, inaczej bowiem musiałby juź być zniesionym. - Czyniąc te uwagi, nie chcemy b>ć poczytywani za oskarżycieli urzędników Don Pedra; usiłowaliśmy dopóki tylko można było ich słabości i uchybienia pokrywać zasłoną, i przekonani jesteśmy, źe mimo ich okrucieństwa i przewrotności jednak im się nie uda zgubić sprawę Królowej; ale nie bylibyśmy szczerymi, chcąc przed czytelnikami naszymi dłużej taić fakta, jctóre zniewoleni jesteśmy poczytywać za prawdziwe, jakkolwiek się one życzeniom i dawniejszym nadzifjorn naszym sprzeciwiają. Niech Regent choć raz gabinet swój odmieni j takich mężów do Rady przywoła, którzy Łrajowi dostateczną podają rękojmią dla ocalenia porządku i swobód, a ręczymy jemu, ie wojna ani miesiąca nawet dłużej nie potrwa. Jeśli uwagi nasze prawdziwe, wynika stąd jawnie, dla czego oficerowie angieJecy na Tagu i poddani W, Brytanii w Lizbonie bawiący w ostatnich czasach swój sposób myślenia odmienili i więcej okazują współuczucia dla sprawy Miguelowskiej. Ich zasady polityczne, o ile się one Królowej i wolności publicznej Portugalii dotyczą, są niezmienne ; tylko ze Względu na niezręczność Administracyi obecnej, nieumiejącej uspokoić kraju po tak długiem przesileniu i wzniecającej nawet pczez 1
w Portugalii blisko przez dwa miesiące okrętów parowych: "Birmingham" i Britarmia", należących do izeczonego towarzystwa. A u s l 2 Y a.
Z W i e d n i a, dnia 18. Grudnia, Wszystkie, aż do d. 30, Listopada sięgające wiadomości z Konstantynopola w tern się zgadzają, źe w stolicy tej równie jak w prowtncyacb zupełna panuje spokojność. Wszystkie pogłoski, które w ostatnich czasach względem niebezpieczeństwa nowych zaburzeń obiegały, ustały. Za dowód, źe nawet w politycznym zawodzie pokój przywrócony, poczytują tu tę okoliczność, źe Poseł rossyjski otrzymał urlop od Cesarza swego. Pan Butenieff albowiem wybiera się w podróż do Peursburga. Pan Kiickmann zostaje tu w funkcyi Sprawującego interesa.
ROZlllaite wiadolllości.
Dziennik Urzędowy pod d. 24. Grudnia zamyka treść oddziału 2igo tegorocznego zbioru praw, zamykającego urnowy celne między N. Królem Pruskim i rozmaitemi Dworami Niemieckiemi; oraz osnowę kilku Najwyższych rozkazów Gabinetowych, z pomiędzy których jeden z d. 23, Listopada r. 1833. dotyczy się nadania przejrzanej or J ynacyi miejskiej z d. ly. Marca r. iS.it- miastu Międzyrzeczowi. - Zawiera oraz tenże Dziennik Urzęd postanowienia Regencyine, dotyczące się organizacyi Wójtostw l ogłoszenie względem szkoły w Jeżewie, treści następującej: "Szkoła w Jeżewie Powiatu Szremskiego odznaczą się tak wewnętrznćm jak zewnętrznern urządzeniem, co winna staranności nader czynnego o pomnażanie oświaty ludu, generalnego pełnomocnika dóbr Jeżewskich, J P , Nadleśniczego Borkenhagen. -- Podaje się to z uwielbieniem do wiadomości publicznej." Przedni owiec.
W Karnie pod Wolsztynem jest do przedania 200 macior i 300 skopów jednosfrzyinychj owce są młode, zdrowe i zdatne do chowu; tudzież 150 baranów 2letn. cienkością, nabttością i ilością wełny się odznaczających. Ceny są niskie, zastosowane do teraźniejszych okoliczności. Z przyczyny niebytnośei w domu teraźniejszego właściciela Karny, przedaź od 20. Lutego r. p. niezawodnie dopiero się
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.12.28 Nr303 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.