GAZETAilelkiego

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.03.07 Nr56

Czas czytania: ok. 20 min.

ZNAŃ

; iXięstwa

SKI EGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W JDekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannomhu

JW56.- W Poniedziałek dnia 7. Marca 1836.

Wiadolllości krajowe.

Z B e r l i n a, dnia 3, Marca.

N. Pan raczył drugiego Generalnego Superintendenta prowincyi Brandenburskiej, Rzeczywistego Nadradzcę Konsystorza i Proboszcza Dr. Ross, mianować Generalnym Superintendenten] prowincyi Nadreńskich i Westfalii, jako też Biskupem ewanielickim i patent jego własnoręcznie podpisać.

.M«WUVWVMMI

Wiadolllości zagraniczne.

Królestwo Polskie, Z War s z a w y , dnia 1. Mąfca.

Najjaśniejszy Pan postanowieniem swem z dn. 20. Stycznia (1. Lutego) r. b. mianować raczył, stosownie do art. rgo postanowienia 2 dnia 10. (22.) Grudnia 1832, obejmującego organizacyą Rady Sianu, JW. Generał-Adjutanta Pankrariew, Członka Rady Stanu i Rady Administracyjnej, Prezydującym W Radzie Stanu, na przypadek wydarzyć się mającej w ciągu pierwszego półrocz*a b. r. nieobecności Namiestnika Królestwa. Jego Króiewiczowska Mość Xiążę Adam Wirtemberski, Generał-Adjutant, przybył do

Warszawy; wrócił oraz z Petersburga do tutejszej stolicy JW. Generał Porucznik GołoWiu, DylCktOI Glónuy t*r, 5jITłhycJŁy w Kummissyi Rządowej Spraw Wewnętrznych, Duchownych i Oświecenia Publicznego. W dniu 26. z. m. przeniósł się do wieczności JW. Kajetan Kozłowski b. Deputowany, oraz b. Mecenas przy Sądzie Najwyższej Instancyi.

Wolne miasto Krakaw.

Z Krakowa, dnia 27. Lutego.

Wczoraj dało obywatelstwo tutejsze Generałowi Kaufman von Trauensteinburg, dowódzcy wojsk zajmujących w imieniu trzech opiekuńczych dworów kraj miasta Krakowa, i całemu korpusowi oficerów tych wojsk suty obiad, na którym wniesiono toast na zdrowie dowódzcy, który poleconej sobie missyi z taką dopełnił ludzkością i umiarkowaniem. Generał wniósł z swojej strony toast na pomyślność miasta Krakowa i Senatu rządzącego, wynurzając przytem życzenie, aby wojska, które obecnie Kraków zajęły, za prawdziwych przyjaciół poczytywano. F 2 a n c y a.

Z P ary ż a, dnia 24. Lutego.

Regulamin służbowy wojska określa także między inne mi honory wojskowei jakie Królowi i Królewskiej rodzinie okazywać należy. uderzają w ;;;;vstkie bębny, piechota prezentuje broń i zniżają chorągwi»-. tC. ")t«2_ 22? Xiążę Orleański dostrzegł w czasie ostatniego przeglądu wojska, że dowódzcy regimentów czynili mu te same honory, chociaż ma tylko stopień Generał-Porucznika, przeto ostatnią rażą wydając hasło oświadczył zarazem, że w przyszłości tych łylko żąda honorów, jakie się jego stopniowi wojskowemu należą. Doktor Lelut umieścić kazał w pismach publicznych wypadek z badania czaszki Fieschiego, przez co nauka Galla o czaszkach na nowo znaczny uszczerbek poniosła. Obwód czaszki, mówi Pan Lelut, wynosił 30 cali 10 linii, nie przechodził przeto zwyczajnej wielkości; w zewnętrznym kształcie swoim nie różniła się czaszka jego od czaszek, po których zwykle moralnego człowieka chcą poznawać. Była on nieco podługowata i przy skroniu nieco spłaszczona; od czoła do t> 1 nej części głowy wynosiła w przecięciu 7 cali 3 linie, a od jednego skronią do drugiego 5 cali, 5 do 6 linii. U Fieschiego, który przez cały ciąg życia ewego w wojnie zabijał, który się nigdy z puginałem swoim nie rozstawał, który nareszcie jednym tylko zamachem 40 osób częścią zabił, częścią ranił, nie znajdował się najmniejszy ślad organu dowodzącego chęci niszczenia«. Podobnież nie miał organów chytrości i mą» drości. ar.xkahiiujL. sirasj.liwą zbxoxinLa" która go na rusztowanie zaprowadziła, o wiele pierw był rozważył. Natomiast posiadał organy dobroduszności i teozofii. Napuszony Fieschi nie miał organów dumy i próżności, tylko w małej ilości organ tęgości charakteru. Również zbywało" mu na organie odwagi, aczkolwiek ją bezsprzecznie posiadał. Z tego może czytelnik wnosić, na jaką wiarę w ogólności zasługuje nauka o czaszkach. Wczoraj wieczorem był niezmierny natłok w Kawiarni la Renaissance na placu giełdowym, tak ie dwóch żołnierzy i jednego gwardzistę municypalnego trzeba było na warcie przy drzwiach ustawić, dla utrzymania cieką-, wego mnóstwa na wodzy. Każdy chciał widzieć Ninę Laeeave, która, już i tak w głębokim pogrążona smutku, musiała jeszcze najgorsze wyrzuty znosić. J eden z gości zapytał jej się bez ogródki, jak śmie pokazywać się tak jawnie publiczności w cztery dni po straceniu Fieschiego. Młoda ta dziewczyna nie> n ul nie zemdlała, i na pój godziny wyrwać ją musiano z okropnego położenia, którego już dłużej znieść nie mogła. Gdy później znowu na swojem zasiadła miejscu, zaklinała obe* cnych, aby jej dali pokój, i żeby jej już i tak

smutnego losu przez urąganie SIę Jeszcze bardziej nieznośnym nie czynili, Z dnia 25. Lutego.

Onegdaj wydarzała się zabawna scena w Izbie Sądu karnego. Zjawił s ę znowu Ludwik XViI. Ma lat około 50, włos zsiwialy i wąsy.

Jest nim Pan Naundorff, mieniący się być Karolem Ludwikiem, X i ęciem Normandie, synem Ludwika X V I. i M a r y i A n t o i n e t t e , Zaskarżył g o niejakiś Thomas, oświadczając, że rzeczony pretendent mu polecił rozgłoszenie i popieranie roszczeń .swoich w dziennikach, dawszy mu za to 17 do 20,000 fI.; zaś koszta przez niego (Thomas) poniesione wynosiły 30.C03 frank., żąda więc od pretendenta jeszcze 10,000 łr. Wszakże Pan Thomas nie może twierdzeń swoich dowieść, a świadkowie przeciwnie twierdzą, iż onto właśnie oszukańcem, bo otrzymane pieniądze przehulał przejeżdżając się w kabryolecie, a o dziennikach zapomniał. Thomas:" Kabryolecik kupił oto pierwszy Minister J. K, M. Ludwika XVII.! - Na to odrzekł Pan NaundorfF (nie umiejący po francuzicu): "Nicht, nicht! ce etre faux. La capriolet avare ete agete par inouss>er Thomas." (Śmiech.) - Sąd uznał Pana NaundorfF za niewinnego a skazał Pana Thomas na koszta processu. - Po obwieszczeniu wyroku tego otoczyło wiele d"m (które rzeczywiście przekonane, za Pan N aundorfi Xię» ciem N ormandie) rzeczonego Pana i ucałowały z uszanowaniem rękę jego. N atłok ciekawych gości w kawiarni de la Renaissance zwiększa się. Onegdaj, kiedy N ma Lassave miejsce swoje jako Demoiselle de comptoir po raz pierwszy zajęła, kazał sobie właściciel płacić po 60 Centymów za bilet do wnijścia, który przy bufecie przyjmowano w miejsce zapłaty. Wczoraj podwyższył cenę tę na 1 fr. a dzisiaj każdy chcący widzieć Pannę N inę płacić musi 2 fr. Właściciel tej kawiarni imał wczoraj czystego dochodu 5000 fr. Chciał więc dzisiaj tę pannę nająć na kwartał za gażę looófr. na miesiąc, ale wyprzedził go Anglik jeden, który jej J),-QCD fr ofiarował, jeśliby chciała przez 6 tygodni' pokazywać, się w Londynie. Połowę tej summy chce natychmiast złożyć u N otaryusza, a drugą połowę w Anglii jej wypłacić. Z dnia 26. Lutego.

N a nowościach politycznych zbywa zupełnie. Zaczynają się obawiać o wyprawę do Tienuzenu, kiedy prawie od 6 tygodni na wiadomościach ztamtąd zbywa a nawet nadesłane tu wczoraj depesze z Algieru o wyprą? wie tej wcale nie wspominają. Z Londynu, dnia 26. Lutego.

Zadziwiającą to rzeczą, źe właśnie główny organ Torysów, S t a n d a r d , najzapalczywiej na Rossya powstaje, podczas kiedy organ mi« nisteryalny Palmerstona, W or n i n g- C h ronicie, tylko' uwaia, źe traktat z Unkiar- SkeIessi nieważny i źe Lord Durham wszystkie trudności usunie. Diugi organ rninisteryalny, Kur y e r, jeszcze, bardziej umiaikowanie w tym przedmiocie siętłomaczy , twierdząc, źe Lord Stuart okropnie przesadzał, i źe Anglicy nie eą takimi Donkiszotami politycziiemi, aby się mieszać w sprawy, które kraju samego się nie dotyczą. Zdaniem jego obi Igi na Rossyą miotane tych tylko hańbią, którzy je miotają. Jeśli związek celny Niemiec dziełem Boseyi, tedy Rossya coś wielkiego dokazała; ale Rossya tyle zapewne w tym ma udziału, jak Lord Stuait.

W wczorajszym Kuryerze czytamy obszerne i ciekawe pismo pewnego Rossyanina, broniącego ojczyzny swojej przeciw pociskom miotanym teraz w Anglii H3 r? ąd rossyjski. Oświadcza w niem, iż, jeśliby Rossya istotnie tak chciwą była zdobyczy, jak w Anglii twier dzą, mogłaby w skutek pobratymstwa swego 2 wszystkiemi zewnątrz jej granic mieszkającemi pokoleniami Słowian_njj2nnynie_więkezej dostąpić potęgi, stan/\wezy na czele wszystkich Słowian. (Gaz. Vossa.) W Portsmouth gorliwie pracują około uzbrajania okrętów liniowy eh »Bellerophon« i "Vanguard" o 74dl działach, nie mianowano wszelako dotychczas dowodzcow; wiadomość o uzbrojeń u okrętu "Britania" o 120 działach, była bezzasadną.

Hiszpania O ostatnich działaniach wojennych Krystynów i legionu angielskiego zawiera Kur y er angielski co następuje: Zapewniano nas, ie wyżsi oficerowie legionu angielskiego nie wątpią bynajmniej o tern, iż gdyby Cordova był się dalej posunął, dostawszy się na wzgórza, i gdyby był Esparterze i Evaiisowi pozwolił wykonać ruch ku Onacie, skutek oręża byłby nader pomyślny, a nawet zupełny. Ale jakikolwiek mógł mieć Cordova powód do swego postępowania, tyle przecież nie ulega wątpliwości, iż postanowi! dozwolić tylko legionowi angielskiemu mieć rnały nader udział w walce. Tedy owędy tylko zwodził on małe utarczki z nieprzyjacielem, który sę widocznie bał wojska angielskiego i przed niem się cofał. Czyli Cordova z politycznych powodów interwencji francuzkiej pragnie, czyli lei sprawiewolności w ogóle nIe sprzYJa, o lem teraz z pewnością sądzić nie można, ale powszechnie sądzą warmii, źe zaniechał sposobnej chwili do odniesienia stanowczego zwycięstwa» Często wpadała w oczy bardzo podejrzana okoliczność; Karolistowski Pułkownik bowiem grał pod pozorem parlamentarza rolę pośrednika między Karolistami a Krystynami, i nawet towarzysz! Krystynom w czasie ich odwrotu. To istotnie zastanawia. Cordova nie tylko swego znacznego nie użył wojska, aJe nadto odwrotem swoim przed daleko słabszym nieprzyjacielem wywarł wpływ moralny, który teraz u Tudzi i opóźni przytłumienie powstania. Chybione przedsięwzięcie przyniosło jeszcze inny uszczerbek. Armia licząca prócz Anglików 20,000 ludzi, wyczerpała wszystkie zapasy tworzące podstawę zakładu na przyszłą kampanią. Aczkolwiek mało dawano Anglikom sposobności do starcia się z nieprzyjacielem, wydarzyła im się przecież nieraz pora do okalania swego męstwa, nieustraszonego uinyełu i pogardy nebezpiecztństw. Pod wsią Moudijar musiało kilku oficerów sztabowych konno gwałtowne wstrzymywać natarcie. - G e ' nerał brygady Evans sam i Generał Macdougall byli przy tern, a ogół wynosił 16. ludzi. Lekka piechota nieprzyjacielska pierzchła przed niemi, lecz dała og nia w odwrocie/\, przez co Adjutant i>enerala Maciiougalla, Kapitan ¥cckmus, w głowę raniony, a sierżant jeden zabity został. Niedługo potem przybył jeden batalion, który z bagnetem w ręku oczyścił lasek z usadowionego w nim nieprzyjaciela. Zdziwilibyśmy się, słysząc, ie pewien młody oficer, który niedawno temu Lizbonę opuścił, rozsiewał pogłoski plamiące Evansa. Oficer ten nie ma jeszcze żadnego doświadczenia w polu i dla teg» śmiało twierdzimy, źe o Generale Evansie, jednym z najwalerznie-jszych oficerów angielskich, w nieprzytomności tepoi tak o nim mówić nie mógł, Evans służył prawie 30 lat w angielskich Indyach, gdzie się chlubnie odznaczył, W wojnie b rmańsk ej dowodził brygadą i posiadał wielkie zaufanie naczelnego wodza Arcbibalda Campella, za którego usilnćm naleganiem także dostał order Bath. Znamy Generała Evansa jakoprz\ - · jemnego i skromnego męża tak w publicznem jak prywatnem życiu, i tern bardziej poczuwamy się do obowiązku wyznania tego publicznie, gdy z umysłu starają się o upowszechnienie napomknięiych pogłosek przez oficerów, którzy w legionie szczęścia swego enaleść nie mogli. Istotna liczba żołnierzy skia, dających legion angielski wynosiła dnia 3. Lutego po odwrocie przeszło 5000, Niedawno iold u. Z Madrytu, dnia 15. Lutego.

Przeor tutejszego wielkiego klasztoru Franciszkanów, od których Franciszkanie na ziemi świętej zależą, odesłał niedawno temu przed zniesieniem swego klasztoru 40,000 piastrów, należących się mnichom w Jerozolimie, do Kadyxu, aby summę tę stamtąd do Palestyny przewieziono. Pan Mendizabal dowiedziawszy się o tern zabrał te pieniądze na rzecz i korzyść skarbu publicznego. "Takie odkrycia, powiada Re vi s t a, najlepszym są środkiem aby wojnę prowadzić nie obarczając kraju podatkami i sądzimy, że odkrycie to nie będzie ostatniem."

N a wszystkich klasztorach, które teraz z ziemią równają, umieszczone były hypoteki, których posiadacze z zgrozą własność swoje na własne oczy widzą znikającą, nie odbierając za to ani najmniejszego wynagrodzenia. Przy zniesieniu klasztorów w Toledo dowiódł rząd nadzwyczajnej energii; wypędzono wieczorem wszystkich zakonników nielitościwie na ulicę, tak że większa część tylko grubą Włosienicą przywdziana, noc pod gołeai niebem przepędzić musiała, a tak nie jeden stał się ofiarą gwałtownego zimna. « B e 19 i a.

Z B r u x e II i, dnia 17. Lut e g o .

Xiążęta Sasko Koburgscy, Ferdynand i August, wyjadą ztąd dnia 22. b. m. do Paryża, dokąd Hrabia Archot towarzyszyć im będzie. A u s t r y a.

Z Wiednia, dnia 19. Lutego.

Dostrzegacz Austryacki umieścił następujące pisma urzędowe: Nota pełnomocników Austryi, Rossyi i Prus do Prezesa Senatu wolnego miasta Krakowa wydana pod d. g. Lutego 1836. - "Podpisani Rezydenci Najjaśniejszego Cesarza Wszech Russyj, Najjaśniejszego Króla Jrnci Pruskiego, równie jak podpisany sprawujący interesa J. C. K. Mości, pośpieszyli się z udziflfniem dostojnym Dworom swoim noty JW. Prezesa Senatu wolnego miasta Krakowa, tyczącej się nieszczęśliwego zdarzenia, które oznaczyło w onem mieście dni pierwsze roku bieżącego. Trzy dwory Austryi, Prus i Rossyi widziały w tym wypadku tylko nowy niezaprzeczony dowód istnienia głęboko wkorzenionego nieszczęścia, które rozszerzone w obrębach tego wolnego Państwa, zagraża nie tylko jego spokojności i pokojowi, ale oraz bezpieczeństwu graniczących z nietn prowincyi. Trzy dwory powołane istnącemi traktatami ku opiece wolnego miasta Krakowa, i ku strzeżeniu utrzymania

jego neutraln6s'c*; C u'ą się tern bardziej obowiązane do uży/\ a środków, jakich niniejszy przypadek wymaca, ile że do tego przyłącza się jeszcze zobowiązanie zachowania od widocznej szkody państw własnych. W skutek tych uwag dostali podpisani polecenie oświadczyć JW. Prezesowi if Senatowi wolnego miasta Krakowa, że chwilowe oczyszczenie miasta i Obwodu Krakowa przez oddalenie polskich emigrantów i wszystkich niebezpiecznych osób, którzy nieszczęśliwym sposobem w wielkiej tamże zgromadzili się liczbie, jest środkiem, który za nieodzowny był uważanym, dla zniweczenia buntowniczych zamachów, wymierzonych tak przeciw bezpieczeństwu i spokojności miasta i okręgu Krakowa, jakoteź przeciw bezpieczeństwu sąsiednich prowincyj. Podpisani nie wątpią, że rząd Krakowa tern chętniejszym okaże się dla tych urządzeń, ileźe sam ku temu kilkakrotnie zamiary swoje objawiał, a trzy dwory wszelkie teraz przygotowały środki, by tychże wykonanie ułatwić. Dwory opiekuńcze, wsparte na artykule gtym aktu kongressu wiedeńskiego, który zgadza się z artykułem 6 traktatu z dn, 3. Maja I. 1815-, równie jak z nową konstytucyą w'oliiego miasta Krakowa z dn. 30. Maja roku 1833q wzywają rząd Krakowa, ażeby w przeciągu dni ośmiu oddalił z kraju swojego wszystkich przebywających lamie eroigrantuw polskich, By iłe możności ulgę sprawić oddalaniu się tychże emigran tów, otwartą dla nich zostanie atacya na Podgórzu. Ci emigranci, którzy będą mogli udowodnić, że ten lub ów rząd na przypuszczenie ich do kraju swojego zezwalał według potrzeby zaopatrzeni zostaną środkami udania się na miejsce swojego przeznaczenia, inni zaś do Ameryki odesłanymi będą. Poddani innych mocarstw przebywający w Krakowie, a którzy od dworów opiekuńczych za niebezpiecznych uznanymi zostali, muszą także w przeciągu dni ośmiu opuścić obwód wolnego miasta Krakowa, Tym końcem dwór opiekuńczy, przez którego kraje wzmiankowani cudzoziemcy przejeżdżać mają, wyda im potrzebne paszporty przez swojego rezydenta w Krakowie. Trzy dwory opiekuńcze widziały się skłonionemi podstąpić z wojskiem swojem ku granicom obwodu krakowskiego, bądź dla przestkodzenia, by oznaczone w poprżedniczych paragrafach osoby przy odjeździe nie wydalały się z wytkniętego im gościńca, bądź ażeby rządowi Krakowa dać pomoc, jakiej tenże potrzebuje, bądź wreszcie,''* by wezwanie owo wesprzeć, a porządek i spokojność publiczną utrzymać. Przeto zależeć to będzie od JW. Prezesa i Senatu, jeżu zechcą udać się do pod zbrojnej i dla wjkonania którego z wymienionych punkiów. Jak długo obecne okoliczności trwać będą, każdy poddany wolnego miasta Krakowa, chcący przekroczyć granicę którego z trzech "państw sąsiednich, powinien, ażeby był tamże przepuszczonym, wykazać się w porządku wydanym paszportem, opatrzonym podpisem Rezydenta, do którego to przynależy. Trzy opiekuńcze dwory pochlebiają sobie, że zamierzone oczyszczenie okręgu krakowskiego, za pomocą tych ulżeń, danych rządowi"wolnego miasta Krakowa, żadnych więcej nie dozna trudności. Lecz gdyby, te ich oczekiwania zawiedzionemi zostały, a wyż wzmiankowany termin upłynął bez przyprowadzenia zupełnie pomienionego środka do skutku, na ten czas trzy dwory uważać się będą za obowiązane, własnemi osiągnąć to środkami, do uskutecznienia czego rząd Krakowa nie miał może woli lub siły. Podpisani za pomocą tej noty wypełniając przesłane im od ich dostojnych Dworów rozkazy, użytkują z tej sposobności do wyrażenia J, W. Prezesowi i Senatowi Wolnego Miasta Krakowa zapewnień i t. d. i t. c Uli' Odpowiedź Senatu, dana Pełnomocnikom Dworów Opiekuńczych pod dniem 9. Lutego ! 8 3 6. - " Natychmiast po odebraniu 6pólnej noty w dniu dzisiejszym, mocą której rezydenci trzech Mocarstw opiekuńczych oświadczyli Senatowi, iż to jest wolą tychże Mocarstw, aby wszyscy polscy byli wojskowi, jakoteź i ze stanu cywilnego, którzy w jakikolwiekbądź sposób udział mając w ostatniej polskiej rewolucyi vi roku f830. i 1831., a teraz przebywają w obwodzie Wolnego Miasta Krakowa, w przeciągu ośmiu dni z tamtąd oddaleni zostali, z nakazem udania się na Podgórze, gdzie o dalszem swojem dowiedzą się przeznaczeniu; w skutek więc tego pospieszył Senat wydać rzeczone obwieszczenie, aby wszystkie osoby w tej kategoryi objęte uwiadomić o rozporządzeniach Mocarstw opiekuńczych, a przy tern nakazał im, pod zagrożeniem użycia środków, zapowiedzianych przez P P . rezydentów, aby bez zwłoki to jest w przeciągu czasu jeszcze o dwa dni krótszym, tako, wernu rozporządeniu poddali się. Nadto, rząd krajowy nie zaniedba żadnego z środków będących w jego możności, aby tej wysokiej woli w skuteczny dopełnić sposób. Gdy zaś w liczbie polskich emigrantów, przebywających w naszym obwodzie, znajduje się wielu takich, którzy, aby ich pożytecznie zatrudnić/\ mieli sobie udzielone niższe urzędy w służbie publicznej, przeto też Senat uwolnił ich rrttychmiast od zatrudnień i nakazał, aby się na miejsce swego przeznaczenia udali. Aczkolwiek już wyraźna wola wysokich Mocarstw podaną została do wiadomości całego kraju, a mianowicie do osó b, których.się to najwięcej tycze, i to bez najmniejszej zwłoki, ani ograniczenia i wszystkie mi możliwemi drogami; z tern wszystkiem nie może Senat pominąć tego, aby nie przedstawić P P. Rezydentom, iżby wzgląd mieli na króikość czasu, zostawionego emigrantom do oddalenia się z obwodu, już to dla tego, iż pomienione rozporządzenie mogło nie dojść w przyzwoitym czasie do najodleglejszych punktów Wolnego Miasta, już to z powodu niemożności załatwienia się z interesami tych osób, które od czasu swego pic. cioletniego przebywania w tym kraju, pozawiązywały majątkowe stosunki. Gdy zaś z resztą łatwo przewidzieć można, iż podczas wykonania postanowień wysokich Mocarstw, asoby w pomienionej objęte kategoryi, które się albo s miejscowemi rodzinami połączyły związkiem małżeńskim i nieruchornych ponabywały majątków, albo w dzierżawie trzymają dobra, albo nakoniec takie, które stoją na czele rękodzieł, będą przedstawienia czynić i dopominać się o protekcyję rządu, pod którego udały się opiekę; z tej więc przyczyny Senat poczytuje sobie za powinność, gdy w tej mierze żadnego nie ma wyjątku w nocie P P, Rezydentów, okoliczność tę ich uwadze polecić, i P P. Rezydentów upraszać, aby Senat uwiadomić raczyły, azali osoby, na których stronę mówią powyższe względy, bez różnicy w ogólnym przepisie objęte być mają, czyli też wysokie mocarstwa rozważywszy ich położenie, skłonią się wspaniałomyślnością swoją wyłączyć ich od tego,"

(podp.) Prezes Senatu Wie 1 ogłowski.

Generalny Sekretarz Senatu D a r o w s ki.

N. Cesarz Jmć pozwolił Kanclerzowi domu, dworu i stanu, Xieciu Metternicb przyjąć i nosić dany mu od Króla J mci Greckiego wielki krzyż orderu Odkupiciela. Takież pozwolenie otrzymali: Poseł nasz w Grecyi kawaler Prokesch von Osten, i Radca nadworny przy tajnej radzie- domu, dworu i stanu, kawaler Brenner Felsach, do przyjęcia i nosze» nia kr?yźa kommandorskiego tegoż orderu. Fundusz umorzenia długu krajowego austriackiego użył znowu w toku zejzłym 4>9f5»8 2 a złotych reńskich ąg krajcarów na wykupno obligow krajowych. Lbty z Eelgradu donoszą o przybyciu taro Xiecia Miłoszai.o przysposobieniach do wielkich uroczystości, r powodu tego wypadku, celem odwiedzenia mieszkającej tam sioscry ewojej . Xiążę Miłosz otrzymał od Monarchy naszego wielki krzyż orderu źel ?z;iej korony, Tu 2 C Y a.

Z K o n s t a n t y n o p o l a, dnia 27. Stycznia.

Sultan zajmuje się ciągle reformami kraju.

Między inne mi wydał postanowienie celem podniesienia kredytu publicznego. Tytuł i obowią. zki oddzielnego Ministra przychodów w sposobie dotąd istniejącym, zostały, o czem już donosiliśmy, zmienione, i tę część administracji wcie łono do zarządu mennicy. Minister kierujący temi dwiema częściami adininistracyi będjie miał tytuł Defttrdara mennic państwa, 10wnając się z ministrami pierwsz'go stopnia. Ali Riza Efendi, dotychczasowy Dyrekior mennic otrzymał ten ważny urząd. Ali N edgy Bej, dotychczasowy naczelnik wydziału skarbowego, został uwolniony z pensyą lo.oco piastrów miesięcznie. N ajznakomitsi mieszkańcy miasta Tunis przesłali Sułtanowi adres, dziękując za troskliwość i opiekę, jakich od niego doznają. Sułtan corar bardzie) «roźy się przeciw Meh medowi Alemu. Ciągle przybywają offkerowie instrukcyjni, których Reszyd Basza zamówił z Europy. Muszyr- Achmed Bosza, Ge nerał gwardyj sułtańskiej, ma stanąć na czele wojska tureckiego W Azyi, Może nawet towarzyszyć niu będzie Pułkownik Chesney, który teraz zajęty jest wyprawą do Eufraiu. Namik Basza ma objąć dowództwu marynarki.

Rozmaite wiadomości.

Rękopisma Zelizów z wieku 6go ligo. - W roku 1798. Jan Andrault de Buy Antosewicz odkrył w powiecie Babskim nad Dniestrem, z Wołoskiej strony, przeciwko wsi Popenek blisko Zozulan, pieczarę w skale nadbrzeżnej wykutą, w której mieszkali mnisi Czerncy, a między nimi poznał jednego imieniem Zacharyjasza, ód którego do-tal rękopisów, pisanych starym charakterem slawiańskim, na pargaminie zbutwiałym. P. An tosewicz, wyczytawszy takowe, użył wyczerpniętych z nich wiadomości do napisania książki: "Obrona Kadłubka i Długosza, szanownych dziejopisów polskich, przeciwko wieku iggo krytykom." Rękopis ten zawiera około 20 arkuszy, co do treści jest diatribą przeciw usiłowaniom krytycznym Bandtkiego i Schłotzera, lub w ogólności wszystkich, którzy bajecznym dziejom Kadłubka i Długosza zaprzeczają. Wartość pisma Pana Antosewicza pod względem literackim jest bardzo mała, ciekąwe zaś są tylko te wiadomości, które powyjmował -prawdziwych, czy apogryfowych pism trzech Zelizów. Przytaczamy tu krótki wyimek z Antosewicza o tych autorach rękopisma: " Z t l i z 6 , Woj ewo da komenderuj ący legią Lechitow w oznaczonym sobie Tyrufigitow po nad Dniestrem wydziale, posiadający umiejętność pisania po sławiańsku, zosiawil ślad wiar doiności w ułamkach, o przejściu Wandalów do Włoch pod komendą Gąsiorka (Gensericus), o przybyciu Lei ha ze Sklawonii do krajii sarmackiego, o synach jego i wnukach, o narodach familijnych w rozległej Sarmacyi zamieszkałych, o narodach ościennych w Litwie, w Dacyi i Rusi osiadłych i 1.' d.; zwięźle pisał do r 750. Pismo to w domu Zflizow ukrywane było przez Jat 278. Ostatni potomek Żelwów dzieje, te doprowadził do roku 10284 w którym tytułował się Xiąźęciem Halickim." P. Antosewicz w dziel; swojem często przywodzi jeszcze rękopis Zflizow, w kiórym, jak się każdy domyśli, nieskończone muszą być bajki i brednie, kiedy nimi znane bajki naszych kronikarzy poprzeć usiłuje. W przytoczonych miejscach dosłownie z rękopisu, język wcale nie jest stary, młodszy nie tylko od Nestorowego, ale i od późniejszych latopi8COW. Na dowody zjawienie się aniołów Piastowi tak opisuje Żt-lizo współczesny: I rebji ludę, da Jissan i Zezylla był w thiituJeho. . . . .[. da sviriio diło Buhoiv jawiłoś! Opiekują s'ę nim Jessan i Zezylla, od których w posły przysłani Pqchwist z Pasturkami. Nasz hormitel Piast naszym zaszczytniliom, h asp odyn om i hniezem budet; potem okrzykuje go: Ty nasz kniaź, zyw bud' nawiki! Z wszystkiego pokazuje się, że ten rękopis jest późniejszą mnichów łabrykacyą, i że P. Aniosewicz ślepo weń uwierzył.

Sławny Chateaubriand znajduje się w tak smutnem położeniu w Paryżu, iż, ażeby zapewnić sobie u trzymanie, tłumaczy "Raj utracony" Miltona, za co otrzymał 40,000 frank. Twórca pierwotworu angielskiego dostał w potrzebie za dzieio swoje tylko poł tuzina gwineów. Delille, który "Raj utracony" w rymach przekładał, za każdy wiersz brał talara; najnowszy zaś tłómacz summę wyż wymię, nioną. - 'Nie dawno pewien znajomy odwiedzał Chateaubriands, zastawszy go przy pracy, za nadto przedłużył swoje odwiedziny; w końcu dopiero posirzegł swoje nieuwagę, skłonił się i dodał odchodząc: "Powinienem W ć P an u wynagrodzić moje natręctwo, za (o leź długi

sieli okupywać u nich smętne prawo zarządzania sw'oja ziemią po Taursku. Podczas tych udręczeń, Rossya pogańska, samą dalekością zbawiona od Mągolskiego jarzma, zaczęła dzia ać z cał.ą energij.ą pierwiastku, którem u winna b>ła swoje 6amobytność. Niewiadoma dotąd Eufopie lub przez nię niedojrzana L itwa, mniej niż we dwa wieki r stanęła na najwyższym stopniu dobrego bytu, jakiego tylko zażywać może napółdzi kie państwo, i groziła iż się stanie jedyną panią północy. Posiadłości jej ciągnęły się z jednej strony od morza Bałtyckiego do Czarnego, z drugiej od Niemna i Bugu do Twe ru i do samej prawie M 0skwy. Było to czysto ruskie mocarstwo pod względem pochodzenia ludu, form rządu, języka, ogłady, a nawet i wiary: gdyż pogaństwo zawarte było w niewielkiej krainie i w niej nawet zu-olna u bywało, i wiara Grecko lossy)sta była powszechną prawie religiją. Jej" h 0spodarowie i wielcy xiąię;a" wybornie pojmo' wali dogodność swego położenia i z dziwną sztuką umieli z niej korzystać, Wrogowie Rcissyi Mągolskiej czyli wschodniej od czasu pierwszych religijnych zatargów, a teraz reprezentanci Rusi niepodległej, niezwłocznie weszli w ścisłe cwiąski z Chanam i Złotej O r d y; wspierali swoją potęgą koczowniczą ich monarclnję j ciemięźycielkę jej przeciwników, i zaraAem przyswajali eO.bie cale Ruskie xteswa, które albo swoje niepodległość składały .przed ich o ręże m, al bo szukały u n i ch och rony od (Dokończenie artykułu z Tyil1- Pąt-)- "Dzie- łijpiestwa Mągołow i od przemocy swoich sąI»i zaczętemu przez religiją w XI wieku, w po- siadów, Konespondencya wielkich xiążąt Liczątkach X III dał nową moc i rozwimenie wy- tewskich z Chanami Tatarskiemi, dochowana' padek niespodziany, na którym się wzniósł w będącej teraz w Petersburgu lak nazwanej jeden z największych systematow polityczny < h Litewskiej Metryce, nie zostania.nic ciemnew historyi. Właściwy przechod Litwy o<t op_n go w polityce hospodarów, chociaż w ubogich pozycyi religijnej do rozległych-zamiarów gó- owczwny<h kronikach mdłe tylko jej ślady zorowania i wielkości' w ogólnej ruskiej ojcz A . "<uały% · Moźeby wschodnia Rossya w niewoli znie zaczyna się od tej epoki. Małe, zaburze- i poniżeniuoddala ducha pod złączonym wpły. nia koczowniczych plemion w stepach Bajka- wem ciemnego okrucieństwa Ordy i chytrej łu i Chuchu-noru wstrzęsły całą Azyą i całą polityki Litwy, gdyby inny niespodziany wywschodnią częścią Europy. Gzingis-chan, padek nie zmienił zupełnie biegu rzeczy i stoczłowiek niepospolity, nagle z lej kłótni ułu- sunków trzech łych mocarstw. Dotąd monarspw na jaw wychodzący, pomknął lud przezeń chija Czynglschar.a, zajmująca wschód prawie stwo rzo ny w zawód pt n i b o j ów, któ ryc h pl.t}-, cały, Rossya od n i ej zależna, i Li twa która ją. mień jszybko ogarnął Azyą i Rossya i przedarł zewszech stron odzierała, składały razem je A się aż do samego serca Europy. Dla utrzy- den, oddzielny polityczny systemat-, obcy mania w karbach podbitych dziedzin na zacho- wcale Europie, tak iż do połowy X I V wieku dzie, część jego ruchomego państwa ze stada- Azya rzeczywiście zaczynała się U Bugu i mi i z calem swojem okrucic ństwern, przybie- Niemna. Ogromna tego systematu budowa, gła od stóp Ałtaju} rozłożyć się obozem na łącząca Chiny i Indye z brzegami Bałtyckiego brzegach Wołgi, wśród podbitego ludu. Pra- morza, w której wszelkie wstrząśnieme ssdawda, tie Mągołowie, sami rządzie niezdatni, rzene w najdalszym zakącie Azyi, rycbłe-siCi zostawili ruskim xi(fetwom 'zewnętrzne formy powtarzało nad brzegami Wołgi, Dniepru narodowego rządu; lefcz'ielazna ich ręka cię- i Wilii, musiała rozpaść się, kiedyby którakoIżyła nad tymi, co poniżeniami i hańbą muczas u n i e g o n i e b ę d ę ." - " Z I e b y ś W ć P a n zrobił," odrzekł Chateaubriand, "albowiem jesteś dla mnie z licaby tych osób, którym z radością poświęcam godziny przeznacz.one na zarobek." Pałac w We ro n i e, w którym mieszkały niegdyś familije Capulefi, i Monteki, zamieniony jest teraz na gospodę dla furmanów; wprawdzie i teraz odbywają się tarn wa I ki, ale nie z n i en a w i ś c i , jaką t c h n ę ły k u s o b i e t e d w i e r o d z i - ny; a choćby się zjawił jaki Szekspir, któryby te sceny g m i n u malował, przecież nie znajdzie w nich ani Juhi, ani Romea. Jeden z angielskich dzienników, chcąc dać ws bo brażen I e, z jaką prędkością m istress R* odpowiadała na zapyian a sędziego, powiada, ii skoropis (stmograj) o s i I e dziesięciu koni nie zdołałby spisać wszystkich odpowiedzi tej damy. Sposób mórnienia ne, boj sia (nie bój się) tak powszechnie używany jest w gminie rpssyj* skim, jak sól do potrawy. W Petersburgu' kiedy wznoszono olbrzymią kolumnę Alcxan. drowską, walec uźywariy do ciągnienia oriej, pochwycił rękę pewnemu robotnikowi, i gro-' ził mu zupełnem zgruchotariiem, co widząc obok stojący cieśla porwał za ostry topór i zawoławszy: Ne boj iia, jednem cięciem odci.ął nieszczęśliwemu rękę, i tym spopobern ocalił 00 I '.. ści oderwała się: a to właśnie zaszło z Litwą. Zaraz od Azyatyckiego politycznego eystematu przeszła do Europejskiego, w którym z przeznaczenia swego musiała zniknąć. Sąsiedztwo Litwy usiłującej dotąd zastąpić na północy państwo założone przez Ruryka, stało się nader niebezpiecznem dla Polski. Po śmierci Ludwika Węgierskiego, polacy z radością oddali tron Piastów Jagielle , wielkiemu xieciu Litewskiemu, gdyż lym-tylko sposobem mogli siebie zasłonić od gmźnej dla nicli potęgi jego ludu, Hospodarowie Litewscy, zostawszy Królami Polskiemi, musieli koniecznie przejąć politykę swego nowego królestwa i opuścili dawną, której tak pomyślnie trzymali się w swojej Ruskiej ojczyźnie. Odtąd już" Litwa niewolniczo krążyła po orbicie polskiej polityki. Jagiellonowie woleli zapewniać swemu domowi trony Węgier, Czech, Szląska, Morawii i nie myśleli więcej o rozszerzeniu swoich dziedzin w stronie spustoszonej i biednej Rossy), Można powiedzieć, że tenże sam dzień, kiedy pełnomocnicy "Polscy i Litewscy podpisali "akt U nii obojga narodów" - bezprzykładny w dziejach dokument, którym młode i silne wiocaistwo, bez wystrzału, jednym pociągiem pióra, wykreśliło siebie z pocztu narodów 7- tenże sam dzień niechybnie był wy. brany przezJ\opatrzność na rozwiązanie zagadnienia o trwałoaci, szczęściu i przyszłej potędzeJ\fiossyi, zamiaet której, na karcie północy, dawałoby się-dziś czytać imię drugiej Roseyi -. Litwy, lubo zawsze także Ruskiej. Po wejściu na don Polski, Jagiełło zatrzymał przy sobie» zwierzchną władzę nad famiiijnemi posiadłościami. Tu się zaczyna nader ciekawa walka rodzinna- w tej dynastyi, której jedni członkowie ciągnęli Litwę ku południowi - · ku Polsce i Europie, a drudzy ku północy, starając się uchować Jej niepodległość i ruski charakter. «

ZAPOZĘW EDYKTALNY.

Wszyscy, którzyby z powodu zaginionych następnych dokumentów, jako tos a) ce sssyi z 23, W r z e ś ni a J 8 u . , . p o d ł u g której Renata Grandtke z długu 700 Tal. jej · znaleźnego, a na nieruchomości w Wschowie pod liczbą 772. położonej zabezpieczonego, Józefie Zemferskiej 300 Tal. ustąpiła; · b) obligacyi z 20. Listopada 1787. wraz z wykazem hypote-cznym z 15. Października » 1801., na. mocy» których summa 50 Tał".

dla pastora Fiszera teraz jego spadkobler. ców w N eumarkt, na dom u tu pod liczbą 514. położonym, zabezpieczoną została; pewne realne pretensye jako właściciele, cessyonaryusze, zastawnicy, lub z innego względu posiadacze rościć sobie zamyślali, wzywają się niniejszem, aby się ztako Wemi na piśmie lub najpóźniej w terminie 15. Czerwca r. b.

w Izbie posiedzeń naszych odbyć się mającym zgłosili i też udowodnili, inaczej bowiem z niemi oddaleni będą, wieczne milczenie im nakazane a w skutek tego wymazanie z księgi hypotecznej wyżej wytkniętych summ postanowionym zostanie. W Wschowie, dnia 22. Lutego 1836.

Kroi. Pruski Sąd Ziemsko-Miejski,

OBWIESZCZENIE.

Z polecenia Królewskiego Głównego Sądu Ziemiańskiego w Poznaniu sprzedawać będzie podpisany w borach należących do dóbr N ekli w powiecie Szredzkim położonych 800 sążni drzewa opałowego w różnych gatunkach, jako to: dębinę, aośninę, brzezinę i olszynę przez licytacyą. Chęć kupna mający zechcą SIę w terminie, w tym celu na dzień 17. b. m. W N ekli wyznaczonym, zgłosić, Poznań, dnia 3. Marca 1830Kommissarz aukcyjny Sądu Głównego, D a n y s z.

Dnia 8. Marca r. b. zacznie się sprzedaż baranów w Dominium H li n e r n, milę od Herrnetadt i Winzig, powiatu Wolawskiego W Szląeku, a .póltrzeciej roili od Rawicza. Ceny baranów są różne, lecz stałe, które w liście klassyfikacyjnej przejrzeć można. v. N e u h a u s s, Podpułkownik.

Wyciągz Berlińskiego kursu papierów i'pieniędzy.

- , , Drua 3. Marca lS36.

Papiera- jOtOWI- I

Obli I Oblig Zachodnio- Pruskie listy zasta· 1 vvne., .«;.« , Łuty zastawne W, Acstwa Poznańskiego. , ! Wsehodnio-Prus 1e. .

Szłąskie »po: i po 1011 1 101,

1*9 103: ' IOi ... 103 107*

1026><3 iii 103[-,hi 106J

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.03.07 Nr56 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry