GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.04.20 Nr92
Czas czytania: ok. 20 min.Wielkiego
Xiestwa
ZNAŃ SKI EGO
Nakładem Drukarni Nadwornej W Dehera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowski.
JW92.- W Srodę dnia 20. Kwietnia 1836.
Wiadolllości zagraniczne.
F r a n c y a.
Z Paryża, dnia 9. Kwietnia.
Izba Deputowanych zajmowała się na swem wczorajszem posiedzeniu między inne mi także dodatkami do przesałorocznego budżetu, wynoezącemi w ogóle 12,700,000 fr. Pomiędzy pojedyńczemi pozycyami znajduje się także jedna pod rubryką: Koszta na administracyą i osady w Afryce. Hrabia Jaubert namienił . ... .. ' Ie nIe Jest Jego zamIarem JUż teraz rozbierać pytanie Algierskie, gdy przy obradach nad budżetem stósowniejsze do tego będzie miejsce; nie może jednak nie zwrócić uwagi na tę szczególniejszą okoliczność, że przy sposobności wyprawy przeciw Maskarze podają na rachunku surnmę na koszta osadnicze, podczas gdy w ciągu tej wyprawy właśnie przeciw zaeadom osadniczym sobie postąpiono (ciągłe śmiechy); nie myśli on się dalej nad tym przedmiotem rozwodzić, w nadziei, ie naganę jego, aczkolwiek krótką i zwięziowatą, każdy zrozumie; zaleca tylko redaktorom projektów do prawa większą nieco w przyszłości troskliwość aby pojedyncze tytuły wydatków także się z prawdą zgadzały. Pan Salverte żądał, aby Minister wojny i sprawozdawca bliżej W)jaśnili wypadki, o których Pan Jaubert wspomniał. Pan Bance (sprawozdawca) chciał pyta
nie to pominąć i twierdził, że wyprawa przeciw Maskarze nie zostawała w żadnej sprzeczności z zasadami cywilizacyi. Ale wołano na niego z wszystkich stron, że tu nie ma mowy o cywilizacyi tylko o kolonizacyr. Minister wojny tym sposobem z tego się wywinął, że zwalił rzecz tę na pomyłkę zaszłą w kancellaryi, którą przecież w Ministerstwie skarbu , a nie wojny popełniono; zamiast cywilizacyi bowiem nazwano dotyczący się tego artykuł kolonizacyą. Hrabia J aubert odrzekł na to , że nie myśli bynajmniej ganić obrócenia w perzynę Maskary , gdy to uważane pod względem wojskowym, może potrzebnem było; lecz mimo to nie przestaje być prawdą, że to nie jest ani cywitizacyą, ani kolonizacyą. T eraz zabrał głos Minister skarbu dla wyjaśnienia, jakim sposobem summa 50,000 franków dostała się do kilka razy wspomnianej rubryki. Ogólne koszta bowiem na wyprawę przeciw Maskarze wynosiły 763,000 fr. a objęte w tych 50000 fr. są tylko dodatkiem do ogólnych kosztów na tę wyprawę, co się także z strony 30 okazuje, gdzie je bliżej oznaczono.- Pozostałe artykuły tego projektu do prawa przeszły bez oporu i cały projekt przyjęto nareszcie większością 193 głosów przeciw 46. Na dzisiejszem posiedzeniu zajmowała się Izba Deputowanych nadesłanemi jej petycyarai. Ponieważ wiedziano» że podaną także tych, przeto na posiedzenie to zebrała się niezmierna liczba słuchaczy. Sprawę względem tej petycyi, podpisanej przez wielu mieszkań ców Toulousy, w kiórej się domagają zniesienia prawa zabraniającego powrotu tej rodzinie do Francyi i przewiezienia poziomych szczątków Napoleona do Paryża, miał zdawać Hr. Harcourt, który o to wnosił, aby pierwszą część tej petycyi porządkiem dziennym usunięto, drugą zaś pod rozwagę Ministrów poddano. Generał Pekt, jako stary żołnierz z armii cesarskiej, popierał naturalnie ten wniosek, odwołując się do tego, źe jeżeli dawniej Izba wnioski podobne odrzucała, sprzeczni temu ciągle oświadczali, iź wśród spokojniejszych czasach wniesiony środek z ukontentowaniem popierać będą. Pan Dubois zdolnej Lig'ery mniemał przeciwnie, źe chociaż w N apoleonie wojownika czcić zmuszony, kióry oręż francuzki wsławił, nie może przecież zapomnieć władzcy, który naród ciemiężył, Grób na wyspie Sw, Heleny jest wielką nauką dla tych wszystkich, którzy bez względu na wolność ludu za sarną ubiegają się sławą. Panowie Brrcqueville i Larabit oświadczyli się przeciwnie w dui - hu sprawozdawcy. Ostatni sądził, źe tern mniej wątpi, aby Korainissya nie miała mieć względu na ten wniosek, gdy i na ławce ministeryalnej widzi mężów, którzy mieli udział w sławie Cesarza, jako xei "i takiego (Thiersa), który jesr mężem rewolucyi i który miał honor przywrócenia posągu Napoleona na kolumnie Vendomskiej. Mówca nazwał nareszcie prawo, wyłączające rodzinę Buonapartego z francyi, nieeprawiedliwem, przestarzałym i okrutnem i wnosił o zniesienie tegoż, N akoniec miał jeszcze Pan Mauguin pompatyczną mowę na pochwały byłego Cesarza i nazwał więzienie jego kości hańbą Francyi, poczerń Prezes rady ministeryalnej zabrał głos i w ten sposób przemówił: Mam wprawdzie małe tylko przyoczyć oświadczenie, ale to równie będzie ważne jak wolnomyślne i wyjaśni warn myśl rządu o w mowie będą'ym przedmiocie. Mam ja żywsze x\ \i ktokolwiek inny uczucie owej nieśmiertelnej sławy, która nie tylko była sławą pojedynczej osoby, ale także do całego należy kraju. Ale wszyscy Panowie wiecie, źe do nazwiska N apoleona przywiązane są przypomnienia rozterek obywatelskich; ośmielono się znieważ>6 to szczytne nazwisko. Gdyby członkowie rodziny zmarłego do Francyi powrócili, nie nadużyliby oni wprawdzie (jestem pewny) tej łaski, ale burzyciele spokojności rnnghby z niej mimo ich wiedzy korzysiać i nową ctrorągiew rokoszu zatknąć, Nie trzeba dozwalaćczasu prędzej naprzód poslępować jak chce. Jestem przekonany, ie przyjdzie kiedyś czas, w którym bez namysłu zezwolić będziemy mogli na to, o co petycya prosi, dziś jednak me mogłoby to nastąpić bez niebezpieczeństwa dla kraju. Chcą w nas wmówić źe popioły Napoleona na wyspie Sw. Heleny są zakałem Francyi; zdania tego dzielić nie będziecie; gdybyście je bowiem podzielali, powinnibyście codziennie żądać, aby plamę tę zmyto. Dla sławą zaś uwieńczonej głowy Francyi, grób Napoleona, aczkolwiek na obcej ziemi, zakalem być nie może. Jest jeszcze coś, co u nas więcej znaczyć musi, ani. żeli udział winny nieszczęśliwemu, a tern jest interes kraju. - Po tych uwagach Pana Thiersa przystąpiła Izb a, bez względu na wniosek Komaussyi względem całej petycyi, do porządku dziennrgo. N a końcu posiedzenia zajmowano się jeszcze roźnerai projektami do prawa, dotyczącemi się miejscowych interessów.
Przybycie Pana Bowring do tutejszej stolicy, przypisują nie stosunkom mającym się uregulować co do handlu, lecz zamiarowi zaprowadzenia kolei żelaznej między Londynem, Paryżem i Bruxella. Towarzyszą mu: interessowany w tym przedmiocie bankier Thomas, oraz inźyoier Paingle, Będzie to jedno z największych przedsięwzięć, jeźli weźmie skutek. Dnia 29. z, m. naradzał się P, Bowring z Panem Thiers, który jest za tym projektem. Wytknięto już linią z Londynu do Dower, a ilo kolei między Paryżem i Bruxella uczyniono przysposobienia jeszcze przed ułożeniem tego projektu. J eźli przyjdzie do skutku, będzie można odbyć drogę z Paryża do Londynu w 131- godzinach, z Londynu do Bruxelli w iil-, a z Bruxelli do Paryża w 7 godzinach. Zdaje się, ii Gazette de France wierzy w podobieństwo projektowanego dawniej małżeństwa Xiecia Orleans z Xięźniczką (Mademoiselle) B erry; ale są to bezwątpienia życzenia i pogłoski. Przyiłurnony w samym zarodzie tokos* w Bona (w Afryce), był już wiadomy w Turynie. Niektórzy domyślają się, ii ajentom angielskim, w Malcie rzecz ta niezupełnie by» ła obcą. A n g l i a.
Z L o n d y n u, dnia 8 - K wielnia.
Opozycya stosownie do oświadczenia swego usiłowała w Fzbie Niższej, aby bil ministeryalny względem reformy władz municypalnych w Ii landy i został odrzucony; lecz uirzytnał się większością 61 kresek. Większość ta, chociaż nie wynosi tyle, ile poprzednim ra eunku liczby glosujących. Powszechnie spodziewają się, że Izba Wyższa zmieni ten bil podług planu Pana R. Peel, co (jak Torysowie zapewniają), jest szczerem życzeniem samych ministrów, którzy pod dyktaturą O'Connella widzieli się zniewolonymi do proponowania środka, który pod pozorem zrównania inetytucyi irlandzkich z angitlakiemi, Jadalby przewagę nieprzyjaciołom protestantyzmu i unii z Anglią. Co większa, zapewniają nawet, ii prawdziwą przyczyną, dla której Lordowie Palmerston i G lenelgh pragnęli i pragną wystąpić z ministeryum, nie jest co innego, jak tylko, iż ganili zuchwały sposób, jakim wznieca się nie« chęć katolików irlandzkich i wielu mieszkańców Anglii i Szkocyi ku Izbie Wyższej. O czem jednak wątpić wypada; gdyby bowiem taki był sposób myślenia wspomnionych Lordów, nie zostawaliby do tego czasu w ministeryum. Lord Prezydent miasta, Pan Cogeland, dał niedawno świetny obiad dla ministrów; znajdowało się także na tym obiedzie kilku biskupów, 50 członków parlamentu Ławnicy i kilku przyjaciół Lorda Prezydenta. Nie spełniano żadnych toastów. Według twierdzenia Lorda John Russell, ludność w Anglii powiększa się corok o 180,000 dusz. G lob e donosi z Portugalii, iż (jak słychać) Xiąię Palmella obejmie znowu ministerstwo spraw zagranicznych, a Margrabia Loule i Pan Campos złożą urzędy. Handel niewolnikami przy brzegu afrykańskim odbywa się ciągle pod banderą portugalską. Statek pocztowy "Fayal", należący do rządu, przewiózł 10 niewolników z Afryki do wysp Cap Verd. Według doniesień z Ameryki południowej, powstańcy indyjscy zajmowali jeszcze dnia 4. Lutego miasto Para. W środku Lutego 4 brygi wojenne angielskie otrzymały rozkaz udania się z wysp Leeward do Para, aby wraz z 4,000 wojska wysłanego z Rio Janeiro przykładały się do przywrócenia władzy rządu brazylijskiego i zabezpieczyły własność kupców angielskich. Pułkownik Caradoc, Kawaler 9 orderów, który niedawno wyjechał ztąd do Paryża, uda się zapewne znowu do Hiszpanii. Pan Lefroy oświadczył niedawno w parlamencie, iż w mieście iilandzkiem Cork znajduje się 6000 obywateli mających prawo wybierania, którzy nie umieją ani czytać, ani pisać. N iedawno spuszczono znowu z warsztatu wielki statek parowy "C a l e d o n i a," należący do generalnego towarzystwa żeglugi parowej. Z pożyczki zaciągnionćj dla D o n Carlosa,pierwszy z 6 terminów wypłaty, przypada 30. dnia po wejściu tego Xiecia do Madrytu, i wynosi 6 procentu, inne zaś wypłaty w liczbie 5 wynoszą 30 procentu.
Wiadomości o wyprawie do Eufratu pod dniem 2, Grudnia nie są bardzo pomyślne, W -ładze egipskie czynią ciągle trudności.
Pułkownik Chesney, dowodzący wyprawą, choruje. Mechmed Ali przeszkodził dobremu skutkowi posłannictwa Porucznika Lynch do pokoleń arabskich. Poseł Zjednoczonych Stanów północnej Ameryki zawarł traktat handlowy z rządem N owej Granady; zasadą jego jest zupełna wzajemność. Po zatwierdzeniu tego traktatu, towary ze wszystkich części świata będą mogły być tam wprowadzane na okrtęach północno amerykańskich; W Anglii robią teraz ważne próby, mające na celu zastąpienie ogromnego potrzebowania lnu i pieńki przez uprawę nowych roślin, podobrież i lepsze dających włókno. Rośliny te, pochodzące z N owej Zelandyi, znane są pod nazwiskiem Musa textilis Urtica ttnacis* sima i Sita, czylf roślinnego jedwabiu. Zawiązały się właśnie dwie kompanie, Które nahyły od Kapitana Harvis dany mu przywi« lej na wyrabianie pochodzących z tych roślin tkanin. Jedna z nich zajmuje się wyrabianiem lin okrętowych i żaglowego płutna, druga zaś wszelkiego rodzaju delikatniejszych tkanin. Uważano, iż łiny i żagle z nowego przędziwa wyrabiane, daleko są trwalsze i lżejsze od zwyczajnych; tkań ny zaś połyskiem swoim zbliżają się mocno do jedwabiu i daleko są od płucien mocniejsze. Co zaś najważniejsza, przekonano się z odbytych doświadczeń, iż rośliny te łatwo przyzwyczajają się do każdego klimatu, mnożą się przez odrostki korzenie i dają trzy razy więcej włókna od lnu zwyczajnego, Podług gazety C o u r i er, mniemają w kilku towarzystwach, że już dały się postrzegać szkodliwe skutki za daleko posuniętego handlu, na co wypada zwrócić uwagę publiczną. W ostatnich sześciu miesiącach cena wielu towarów znacznie się podniosła. Powszechnie sądzą, iż tego roku mniej gruntów użyto na zasiew pszenicy, która dla lego podrożała, a podobno i bardziej podrożeje. Od roku cena żelaza w dwójnasób się podniosła, co pochodzi z nadzwyczajnego kupowania na liczne koleje żelazne, które się już robią, i jeszcze w większej rozciągłości mają być robione. Lecz oprócz tych artykułów, których przyczynę podrożenia wymieniono, zdrożały także prawie wszystkie inne towary. Surowy jedwab kosztuje teraz dwa lub trzy razy
(yle, He przed rokiem, a CI, którzy go epro« wadzili niezmiernie zyskali w przeciągu kilku tygodni. Wielkie kapitały wydano na różne przedsięwzięcia, i w każdej prawie gałęzi powiększa się czynność. Akcye kolei żelaznych podnoszą się w cenie, lubo raczej spadnienia ich należało się spodziewać. Wszystkie rodzaje towarzystw rozpościerają się coraz bardziej w całym kraju, i nie można zaprzeczyć, ii czas obtcny ma wiele podobieństwa do roku 1824. Gazety z N owego - Yorku donoszą, że Indyanie z Kamantsclie, wraz z innerni pokoleniami indyjskiemi wydali wojnę powstańcom prowincyi Texas, i chcą wspierać działania Generała Saniana; wojsko ich ma Wynosić 10,000 piechoty i 5,000 jazdy.
Hiszpania.
Z Barcelony, dnia 29. Marca.
Wojna w Kataloniii ciągle trwa jeszcze, ale ostatnie wypadki wypadły nieco korzystniej niż poprzedzające dla sprawy Królowej« Dowodźca trzeciego batalionu Katalońskich ochotników poraził po trzykroć 3,000 Karolistów , zbliżających się do Barcelony, którzy j A o ludzi utracili. W innej utarczce został oddział 1,200 ludzi pod wodzą Llarcha przez Generała Legara pobity i utracił kilkanaście Judzi. Także i 50 brygada odniosła niejakie korzyści nad innym Karolistowskim oddziałem. Mina, który ewoję główną kwaterę założył w Cerwerze, środkowym punkcie swoich działań wojennych, manewruje w 20,000 ludzi na wszy. słkie strony. 1, 2, 6 i 7 brygady, najczęściej były w ruchu. Karoliści z swej strony podwajają także s*e usiłowania, aby się w Katalonii utrzymać. Jtniec jeden zeznał że niedawno temu otrzymali z Francyi 2,OOQ flint i różne inne poirzeby. Sądzą także, że zasoby ich dozwolą im, mimo wszelkiej czynności Miny, utrzymać stanowiska swoje przez lato. Ich taktyka, oparta ha ich znajomości kraju, przynosi irn nieobliczone korzyści. N ie pierw staczają bitwę, dopóki siła ich nie jest 3 lub 4 razy większa od siły nieprzyjacielskiej . Jeżeli się znajdują w obliczu przeważnej siły, natychmiast się rozpraszają, i po dziwnie pręd kich pochodach zbierają się znowu nagle na punktach, gdzie ich się bynajmniej nie spodziewano,
Portugalia.
Z Lizbony, dnia 28- Marca.
,W dniu dzisiejszym upływa rok, jak Królowa nasza utraciła przez śmierć pierwszego małżonka swego, Xiecia Augusta Leucbtenberg. Szczególne jest zaisie przeznaczenie , tej Monarchini, Urodziła się (r. 1819) w Rio Janeiro i przybywszy r, i8'-?8 do Luropy niemogła ujrzyć Portugalii, w której wówczas samowładnie panował jej stryj, Don Miguel; dopiero dnia 23. Września 1833 dozwoliło jej niebo ujrzeć krainę, której koronę ojciec jej jeszcze na dniu 2. Maja 1826 ustąpił. Matkę swoją, córkę Austryackiego Cesarza Franciszka 1. utraciła w 7 roku życia swego (dnia I I. Grudnia 18*&) w Brazylii; ale Opatrzność dala jej macochę, jakiej niełatwo znaleźć na świecie. N ie otrzymała wprawdzie r. 18281 za przybyciem swe m do Europy, berła portugalskiego; ale wróciła w następnym roku (1829) do ojca swego (do Rio), w towarzystwie nowej jego małżonki (Xięźniczki Amelii Leuchtenberg) i przyszłego męża swego (Xiecia Augusta Leuchtenberg). Dnia 7. Kwietnia 1831 r. zrzekł się Don Fedro korony brazylijskiej na rzecz syna swego, Don Pedra I I.; a tak równie jak ojciec 1 matka pożegnała i Donna Marya, może na wieki, 6 letniego brata i dwie siostry, z których starsza (J an uaria) liczyła lat 10, młodsza (Francisca) lat 7. Rzadka odwaga 1 duch przedsiębierczy Don Pedra odzyskał Donnie Maryi Królestwo; a mężny Admirał N apier otworzył jej drogę do Lizbony. Przybyła do niej; lecz zaledwie po wyparciu" D o n Miguela z Portugali (w Maju i834-» ojciec jej zagaił (15. Sierp.) pierwsze zgromadzenie reprezentantów kraju, zaledwie w d. rg, Wrześn" w 15. roku życia, ogłoszoną została pełnole» tną, umiera (24. Września 1834-) ojciec, do którego tyle była przywiązana; ojciec, który licząc dopiero 3&ty rok życia, mógł jeszcze przez długie lata być jej doradcą i opiekunem. N agłość okoliczności, stosunki krajowe skłoniły ją do oddania ręki swej Augustowi Xieciu Leuchtenberskiemu w 10 tygodni po śmierci ojca (1. Grudnia 1834). We dwa miesiące później przybywa nowoźeniec do swej małżonki; lecz me u płynie jak g tygodni szczęśliwego icn pożycia, Kiedy (dnia 28. Marca 1835) dostoj ny małżonek pada ofiarą nagłej choroby. Dziś monarchini nasza, zaślubiona (w dniu 1. Stycznia 1836) Xieciu Ferdynandowi Sachsen Coburg ocztkuje przybycia tego drugieko małżonka swego. Liczy on dopiero lat 20, (Kiolowa skończy d. 4. Kwietnia rok 16.) ł będijc bratańcem panuiącego Xiecia SacheenCoburg (Ernesta), Siostrzeńcem Xieznej Kent (której 17 letnia jedynaczka, Xieiniczka Wiktorya, jest jako synowica Wilhelma IV., najbliższą do tronu angielskiego); a nareszcie bratańcem Króla Belgijczyków (Leopolda), połączy dom Braganza z dynastyami panujące» mi, w Anglii, w Belgii i w Sachsen-Coburg. Po ojcu połączona jest Donna Marya przez 2.
ciotki swe (Marya Teresę i zmarłą Franciszkę, Żonę D o n Carlosa) z dynastyą hiszpańską.
poldyna) była siostra, panującego Cesarza Ferdynanda I.
G a l i c y a.
Ze Lwowa, dnia 12. Kwietnia.
J e g o Exc e1. JVVJX. F r a n c i s z e k d e P a u - la Pisztelc, mianowany od N. Cesarza J egomości arcybiskupem lwowskim obrz. łacińskiego i prymasem Królestwa Galicyi, odprawił d, 10. b. m. wjazd uroczysty do kościoła katedralnego. O godzinie 8. z rana przybył Jego Exe. JVVJX. Arcybiskup do kościoła dominikańskiego, gdzie oczekiwało go całe duchowieństwo, magistrat stołecznego miasta Lwowa, wydział obyweteli miejskich i cechy r chorągwiami i zkąd po wysłuchaniu cichej mszy cały ten uroczysty orszak ruszył śród bicia dzwonów do kościoła katedralnego. Orszak rozpoczynały zakonnice klasztoru sióstr miłosierdzia wraz z wychowywanemi u nich sierotarni, za niemi postępowała młodzież szkół normalnych i uczniowie szkół gimnazyjalnych, za którymi szło duchowieństwo zakonne, duchowieństwo świeckie stolicy i przybyłe licznie na tę uroczystość z piowincyi, alumni serninaryjum, magistrat lwowski, sekretarze konsystorza metropolitalnego, niosący tiom.ii3cyię JCKMości i bulę papiezką, kapituła metropolitalna i duchowieństwo archikatedralne w ubiorach chóralnych, na końcu Jego Exce1. JWJX. Arcybiskup, za którym postępowało nie jliczone mnóstwo ludu wszystkich sianów. Od kościoła dominikańskiego ar do rynku formowała szpaler milicyj a miejska, z tamtąd aż do kościoła katedralnego baialijon c. K, pułku piechoty B enzur, przy którym szpalerze w wymierzonych odstępach stały cechy z chorągwiami, a oprócz tego na placu katedralnym rozstawiona była w paradzie dywizy ja grenadyjerów. Przy wstępie do kościoła katedralnego przyjmowany był Jego Exc. J W JX. Arcybiskup od deputowanych c. k. rządu krajowego, od c, k. generalicyi z licznym korpusem officerów i od członków Stanów krajowych. Na wchodzie do katedry! pokropił J fgo Exc.
JVVJX. Arcybiskup obecnych wodą święconą, poczerń śpiewano Te Deum, pod czas którego Jego Exc. JWJX. Arcybiskup modliłsię przed N. Sakramentem, a z tamtąd udał się do wielkiego ołtarza, gdzie przepisane modliiwy odśpiewywano. Odczytano potem z kazalnicy najwyższą nominacyję JCKMości i bulę papiezką, a poiern Jego Exc. JWJX. Arcybiskup złożył wyznanie wiary i przysięgę J WJX. Arcybiskupowi ormiańskiemu, który na przeciw niego pośrodku wielkiego ołtarza zasiadał, i od mianowanego najłaskawiej biskupem tarnowskim kueztosza katedralnego i c. k. radzcygubernijalnego JWJX. Franciszka Ksawerego Zachariasiewicza stosowną do okoliczności i nader tkliwą powitany był przemową, na którą; odpowiedziawszy, kapitułę, katedralną i w ogolę całe duchowieństwo do ucałowania ręki przypuścił. Po odśpiewaniu modłów do Ś. patrona kościoła i modłów pro JLugustissimo Junda tore, Jego Exc. J WJX. Prymas od JWJX.
Arcybiskupa ormiańskiego ozdobiony został śród przepisanych obrzędów rzymskim palijus?em, po czem odprawił uroczystą mszę ś., pod czas której dało j salw c. K. wojsko i milicyja miejska, także miejska artylleryja. Po ewanielii miał jw. jx. kanonik Lisiecki stosowne kazanie, a ta wzniosła uroczystość kościelna, której oprócz tego wspaniała towarzyszyła muzyka, zakończyła się ogłoszeniem odpustu papiezkiego i błogosławieństwem arcypasterskiem. W sześciokonnym powozie galowym, otoczony oddziałem jazdy i w orszaku licznie zgromadzonego ludu, powrócił Jego Excel. JWJX. Arcybiskup do swojego rezydencyj 0nalnego pałacu, gdzie przyjmował wyższych urzędników tak cywilnych jakoteź wojskowych, oraz obecną szlachtę. Po południu był u J ego Exc. JWJX. Arcybiskupa świetny objad na 60 osób, pod czas którego spełniano toasty za pomyślność Najjaśniejszego domu cesarskiego, W salach klasztoru dominikańskiego goszczono jak najśw.etmej resztę duchowieństwa, a Jego Exc. JVVJX. Arcybiskup i tych zgromadzonych gości na końcu objadu obecnością swoją zaszczycił. Całej tej wspaniałej uroczystości piękna sprzyjała pogoda i z radosnein pełnem bogobojności uczuciem przyjęty był ten nowy arcypasterz, a poprzedzająca go sława o jego pobożności, przymiotach kapłańskich, dobroczynności i wspaniałomyślności, wszystkie ku niemu przykłoniła serca.
Jego Exc. JWJX. Arcybiskup i prymas Królestwa Galicyi, Franciszek de Paula Pisztek, z powodu instalacyi swojej na lwowską arcybiskupią stolicę, raczy! dla zakładów dobroczynności i chorych stołecznego miasta Lwowa, tudzież dla ubogich bez różnicy wyznania, przeznaczyć 2,750 zr, w. w., którato summa, sposobem przez samego Jego Exc. JWJX. Arcybiskupa przepisanym, niezwłocznie przez c. fc. dyrekcyję policyi rozdaną została, a za co pomocy potrzebująca ludzkość błaga obło> gosfawieństwo nieba dla wspaniałomyślnego dawcy.
G r t c y a, Z A t e n, dnia 19. Marca.
(Po lit, Gaz, Monachijska.) Cotylko otrzymałem najnowszy numer gazety S a u v er, z którego najnowsze wiadomości z prowincyi wego Nomarchy okazały się być bardzo stosownerni; poruszenie Moirarcha obwodowego zmusiła rozbójników do opuszczenia Gardiki i udania się na wierzchołki gór. Korpus Moirarcha wynosi z gwardyą narodową 300 ludzi i ci już wzięli tyl bandzie z Gardiki. - Wczoraj wyruszył D zowuniotis na rozkaz N omarchi z 30 żołnierzami do wiosek leżących z tamtej strony Sperchiosu, i podług nadeszłych dziś wiadomości udali się z rum wszyscy mieszkańcy wiosek ochotnie i z gorliwością, i ścigają w owej okolicy przebywających rozbójników. Dziś miał także Kommendant lekkiego batalionu, Gardikiotis Grivas, wyruszyć z Hypate w kierunku ku N owemu Patrasowi. Za nim szło wielu uzbrojonych mieszkańców.
Pułkownik Vassos (jeden z nowo mianowanych Szefów) oczekiwany tu z niecifrpliwością. Słyszymy, że w różnych eparchiach Królestwa gminy chcą przesłać Królowi adressa, w których wynurzają swe oburzenie przeciwko buntownikom zachodniej Grecyi i swoje przywiązanie i"poświęcenie się dla tronu uko chanego Króla, Chwalimy takowy palryo tyzm gmin i pragniemy, aby cała Grecya za tym przykładem poszła.
T u r c y a; Ga zet ta di Zara donosi pod d. 20. Marca: Podług wiarogodnych wiadomości z Trawnika (w Bosnii) z d. 22. b. m. został bunt w Ban.
jaluce, dzięki zabiegom i usiłowaniom Musselima i Kapitana Himzagi, uspokojony. Na przyrzeczenie, że żadna z wziętych osób nie miała domu opuścić, dopokiby zaciągach takie w pozostałych kadilukach nie ukończono, skłonił się lud do dostawienia kontyngentu i opatrzenia go w pieniądze potrzebne na jego ubiór i ujrzymanie, tak że na teraz w owym sandszakucie panuje spokojność; dodają zre sztą, źe mimo tego pozornego poddania się -ledwo się spodziewać można, aby rodzice dobrowolnie zezwolić mieli na odejście swych synów, - O ile nam z pisma z L»ivna z dnia 20. bież. m. wiadomo, przewlekły się układy między oblężonym Firdusem Bejem, wyżej wspomnianym Musselirnem i owymi buntownikami o kilka dni, nareszcie dnia wymienionego stanął następujący układ: Musselimowi Firdusowi Bejowi, zrzekającemu się miejsca swego, pozostawiają się wszelkie śród ki do wywiezienia swoich skarbów z kraju; · uprowadzi takie z sobą kilku synów najznakomitszych Turków jako zakładników, i zwolennikom także jego nie będzie wzbronionem udać się za nim do dóbr jego. - Dnia 23. iozes ?la się wieść nad naszą granicą, źe się
Firdus istotnie d. 21. z Livna oddal ł; ale że nam nasz wiarogodny korrespondent o tern nie wspomniał, nie możemy przeto jeszcze ręczyć za to. Z Konstantyn opola ,"dnia 18. Marca.
Słychać, iż Sułtan wyniósł Seraskiera na urząd pierwszego Ministra, z nadaniem mu używanego w Europie tytułu: Prezesa Rady, Odpowiedź Mehtneda Alego względem firmanów Sułtana, otrzymana przez kutter angielski "H i n d", jest napisana w wyrazach należnej uległości rozkazom J ego Sułtańskiej Mości; obejmuje atoli tłumaczenie, którern dowodzi niesłueznościczynionych Mehmedowi zarzutów.
ROZlllaite wiadolllOŚci.
L i t r a t u r a S ł a w i a ń s k a, - Powszechne było życzenie znawców i miłośników historyi, aby ktoś z czystych źródeł wywiódł i w.y» pracował pierwotne dzieje Sławian. Właśnie wychodzi podobne dzieło na widok publiczny w języku czeskim, pod tytułem: Siojvanske st ar ozi"tnosti (Starożytności sławiińskie), a jego autorem jest chlubnie znany uczonemu światu Pan Szafarzyk. W temto dziele objął znakomity ów mąż, cokolwiek z dziejów i wszelkiego rodzaju piśmiennych pomników wiadomem było o Sławiauach, począwszy od ich istnienia, aź do czasu upowszechnienia się u nich religii chrześcijańskiej. Składa się to dzieło z dwóch części, z których pierwszą właśnie drukować rozpoczęto, - druga później wyjdzie, W pierwszej objął Pan Szafarzyk historyję i jeografiję pierwotną slawiańskich ludów; w drugiej części obejmie wewnętrzne ich dzieje, doprowadzając rzecz do tego kresu, odkąd się zaczyna historyja prawodawstw sławiańskich, a mianowicie wyłuszczając we wszystkich, jakie się wyśledzić dały szczegółach, pierwotne urządzenia Sławian, ich religiję, tudzież historyąich oświaty. Krótko mówiąc, rozbierze w tern dziele Pan Szaiarzyk wszystko, c o, jako pierwotnych sięgające czasów i wydatnych na sobie rysów politycznego stanu nie noszące, w historyi prawo« dawstw sławiańskich objętem być nie mogło. -. Rzecz całą podzielił auior na dwa okresy, z których pierwszy poczyna się od czasów naj» dawniejszych, a kończy się na upadku państwa H unów i cesarstwa rzymskiego zachodniego; czyli sięga tego okresu czasów rzeczpospolitych greckich, a idzie aź do drugiej, połowy piątego wieku po Chrystusie. Drugi Chrystusie, a rna za charakterystykę czas, w którym się religija chrześcijańska już zupełnie upowszechniła u Stawian, Pierwszy okres głównie zwraca uwagę na dzieje Sławian ogólne, tudzież na historyję narodów, będących z nimi w styczności; okres drugi rozbiera ssczegółowo dzieje pojedynczych slawiańskich narodów, tworzących już porządne i od eiebie różne państwa, a mianowicie: Czechów, Morawianów, Polaków, Horwatów, Serbów, Bułgarów, Rusinów i wielu innych. - Usilnie starał się autor jasnym, zrozumiałym i prawdziwie popularnym wykładem uczynić dzieło swoje dostępnem dla każdego, ktokolwiek jest w stanie czytać dzieło czeekirn (d o polskiego języka najbardziej zbliżonym sławiańskjm) dyjalektem napisane. Tym końcem wszelkie dowody z obcych przytaczane języków oddał Pan Szafarzy K po czesku, mieszcząc je już to w przypisach, już w dodatkach do dzieła. W tychto dodatkach objął takie wszystkie pierwotne pomniki, do zrozumienia siawiańskich dziejów niezbędnie potrzebne; a w końcu uinieśc ł dwie mappy z wywodem historycznym. - Oddział historyczno - jeograficzny zupełnie ruź wygotowany do druku i około 50 arkuszy wynosić mający, wyjdzie 10 arkuszowemi zeszytami po cenie prenumeracyjnej 50 kI. m. k. za jeden zeszyt, a zwłaszcza ćwierćrocznie, a jeżeli będzie można jeszcze prędzej. Nie zwykle duży format, wyraźny druk i dobry papier przekonają każdego o słuszności tej ceny. Przy przedpłacie składa się za ostatni zeszyt 50 kI. m. k. naprzód, za resztę zeszytów zaś płacić się będzie każdą rażą po ich wyjściu. Termin prenumeraty trwa do i. Czerwca r. b., poczerń nastąpi cena sklepowa o 1j4 część podwyższona. Pierwszy zeezyt wyjdzie z końcem Lipca r. b. Księgarnie kraju naszego przyjmują przedpłatę na to dla literatury sławiańskiej tak nader ważne dzieło.
(Rozm.L.) Śród Ocfanu Spokojnego, pomiędzy Chinami a Auetraliją, tia dzikuh wyspach Karolińskich, odkryto n uda wnoj zabytki starożytnej, gubiącej bię w pomroku wieków cywiłiza-cyi. Jeszcze przedtem, kapitan Duperry na jednej z odkrytych przezeń wysp tego archipelagu, znalazł wielką wieś, zbudowaną, jak Wenęcya, na morzu, i poprzt rzynaną kanałami, po których w czasie przypływu można byio je* ździć w wielkich czółnach, i które zabezpieczone były od wody ścianami od 15 do 20 stop wysokości, złożonemi z ogromnych sztuk koralu, spojonych bez żadnej zaprawy, metodą cyklopiczną. Kapitan Duperry obitcywat obszerniejszą wiadomość o tych dziwnych zabytkach, której podziśdzitńlciekawi oczekują. Tymczasem, w północnej stronie tegoż archipelagu, fregata le Corbeau odkryła nową wyspę, o której angielski podróżny P. Aung, daje szczegóły jeszcze daleko dziwniejsze. Wyspa ta zaludniona jest mieszkańcami charakteru nader spokojnego i język ich daleko jest przyjemniejszego dźwięku' od innych Oceanu Spokojnego dyalektów. N a północno-wschodniej stronie znajduje się miasteczko, nazwiskiem Tarnen; za niem ciągną" się ruiny staro« źytnego miasta, do których niemoźna inaczej się zbl żyć jak w łodzi, gdyż ze wszystkich prawie stron otoczone są morzem. Rozwaliny zarosłe są krzakami. Widać jeszcze szczątki murów, w których znaj dowały się liczne bramy i otwory, nakształt strzelnic. Kamienie składające ich budowę całkiem się różnią od tych jakie widać w okolicach; złożone są z zadziwiającą regularnością, i formą swoją okazują najwyższe udoskonalenie architektury, zostające w dziwnej sprzeczności z barbarzyń« etwem mieszkańców wyspy. Niektóre z tych kamieni mają do ro stóp ilł., na 5 stóp wysokości. N iedaleko od tych rozwalin znajduje się góra skalista, cała pokryta symbolicznemi figurami. Ale o 8 mil dalej, ku środkowi wyspy, są rozwaliny jeszcze ogromniejsze i bardziej zadziwiające. Mieszkańcy, na zapytanie kio te gmachy budował, wskazują na niebo, jakby chcąc wyrazić iź są dziełem nie ludzi, lecz jakichś wyższych jestestw. Szczegóły te bierzemy z dziennika "Hohartstnwn Currier." IDł.ll *HIUHH«» E» lliIBuaMlłHH1IaaM51111lMlllu. IIUMIMIIIIIHMIJIB * -TeHlI»
OBWIESZCZENIE.
Z zlecenia Prjtświetnej Regencyi I I. niepotrzebne sprzęty klasztorne zakonu P P. Benedyktynek dnia 28- i 29- Kwiemia r, b. zrana od gtej do 12tej i od 3ciej do 6iej godziny po» południu publicznie za złożeniem gotowej zapłaty więcej dającemu sprzedane zostaną. Do zapłaty zdolnych i do kupienia ochotę mających niniejszem się zaj>rasza, ażeby w wyznaczonych godzinach się do licytacyi znajdo« wali i swą chęć zdającą cenę oddawali. Poznań, dnia 10. Kwietnia ig36.
Król. Dyrektoryum policyi miasta i Powiatu.
SPRZEDAŻ KONIECZNA.
Główny Sąd Ziemiański w Poznaniu f, Dobra szlacheckie O l s z y n a w Powiecie Osirzeszowskim, przez Dyrekcyą Ziemstwa oszacowane na 44,593 Tal. u sgI. 3 fen. wedle taxy mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hyl)Oiecjnyrn i warunkami w Registraturze, mają być w terminie do dalszej licytacyi d n i a 4. L i p c a I -83& ·przedpołudniem o godzinie 'iotej w mIeJSCU zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane. Niewiadomi z pobytu wierzyciele i współ» właściciele e) Ur. Felix Walewski, b) Łudowika Walewska, c) sukceseorowie Szczepana Kolumny Walewskiego, d) sukceseorowie Mikołaja Gorgolewakiego, zapozywają się niniejszem publicznie. Poznań, dnia 19. Marca I8j6.
OBWIESZCZENIE.
Do publicznej sprzedaży wieczysto dzierżawnego w Wągrowieckim powiecie położonego folwarku B u k o w i e c, którego realna wartość podług sądownej taxy 10,334 Tal. 27 ebgr. II fen. wynosi, i z którego kanon roczny.w ilości 533 Tal. 30 sbgr. 10 fen. incl. 8 a I Tal. w złocie opłaca się, ale do wyż podanej wartości pociągniętym niezostał , wyznaczonym jtst Termin przed Wnym Radzcą Sprawiedliwości Kleemann, na dzień 4go Lipca 1836 r. przed południem o godzinie 'iistej w lokalu podpisanego Sądu Ziemsko - Miejskiego, na który ochotę kupna mający z tein nadmienieniem zapozywają się, iż taxa i szczegółowe warunki kupna w Registraturze naszej przejrzanemi być mogą. Przytem wzywają się wszyscy ci realni wierzyciele których pretensye w księdze hypotecznej folwarku wieczysto dzierżawnym Bukowiec jeszcze nie są zaciągnione , aby z takowemi w wyznaczonym terminie zgłosili się, gdyż w przeciwnym razie z temiż swemi realnemi pretensyami do rzeczonego folwarku wykłuczonemi będą, i potem wieczne milczenie nakazane im zostanie. Wągrowiec, dnia ajgo Września 1835« Król. Pruski Sąd Ziemsk o-miejski.
WYDZIERŻA WIENIE.
Następujące dobra mają być od Sw. Jana r, b. na trzy po sobie idące lata, aż do tegoż czasu r. 1839. najwięcej dającemu w dzierżawę wypuszczone: i) dobra Januszewo, Powiat" Sredzki, 2) dobra Bieroatki, Powiat}Szremski, 3) dobra Prusinowo, dito,.
w terminie dnia 10. Czerwca r. b.; 4) dobra Witkowo, 5) dobra Małachowo, Powiat Gnieźnińaki, dnia iż, Czerwca r. b.j 6) dobra Obra,należące do dóbr Kurnickich,
7) dobra Zodyn i Nieborze, Powiat Babimost, dnia 14. Czerwca r. b,; 8) dobra Piotrowo należące do Łabiezynka, Powiat Gnieźniński, 9) dobra Wybranowo należące do Redgoszcz, Powiat Wągrowiecki, dnia 16. Czerwca r. b.; io) dobra Sędzyno, Powiat Szamotuiski, 11) dobra Sepno, Powiat Kościański, dnia 1 7, C z e r w c a r. b. ,ia) dobra Słopanowo, Powiat Szamotuiski, 13) dobra Izdebno, Powiat Mogilnicki, dnia 18. Czerwca r. b.; 14) dobra Olszyna, Powiat Ostrzeszowski, -15) dobra Czarne Piątkowo, Powiat Sredzki, dnia 30. Czerwca r. b.; zawsze o godzinie 4tej popołudniu w domu Ziemstwa kredytowego, na które zdolni i ochotę dzierżawienia mający z tern nadmienieniem wzywają się, iż ci tylko do licylacyi przypuszczeni być mogą, którzy na zabezpieczenie licytum przy każdych dobrach 500 Tal. kaucyi natychmiast w gotowiźnie złożą i w razie potrzeby udowodnią, że warunkom kontraktu zadosyć uczynić są w stanie. Warunki dzierżawy w Registraturze naszej przejrzane być mogą. Poznań, dnia 4. Kwietnia 1836.
Dyrekcya Prowin, cyalna Ziemstwa.
Zmianę mieszkania mego z ulicy Gołębiej na ulicę Wodną pod Nr. 183 , uprzejmie donosi. - Poznań,) dnia 15. Kwietnia IS3&. C . A n d e re, frizyer.
Mieszkam teraz na Garbarach Nr. 393.
J. E. Krzyżanowski.
Ceny zboża w Berlinie.
Dnia 14. Kwietnia 183&.
Lądem: Tal. Igr. fen. Tal. Igr. f t».
Pszenica l Zyto .
Jęczmień wielki -1J» Jęczmień mały 1 Owies 25 8 32 6 Groch Woda: Tal. Igr. fen. Tal. Igr. fen.
Pszenica (biała) 1 2 7 6 l 133 6 Zyto 1 3 9 1 2 6 Jęczmień wielki I I 3 1 Jęczmień mały Owies 36 3 23 f t Kcpa słomy 6 5 " ......, Cemar siana - l 10 - -- sto «-*
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.04.20 Nr92 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.