GAZva .

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.06.01 Nr125

Czas czytania: ok. 2 min.

>00

Wielkiego

TA

Xiestwa

ZNANSKIEGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dehera i Spółki. - Redaktor: A. WannowAL JI II 2 5 . - W Srodę dnia i. Czerwca 1836.

Wiadomości zagranIczne.

F 2 a n c y a.

Z P a ryż a, dnia 31. Maja.

D z i e n n i k s p o rów poświęca część dzisiejszego swego numeru działaniom Pana MendizabaJa w czasie pobytu jego w M <nieteryum hiszpańskiem. Gdybyśmy kiedyżkulwiefc tego byli zdania, odzywa się ten dziennik, że Pan Mendizabal zdolny jest piastować urząd, kto rego się tak nierozważnie podjął, wtedy nagle rozwiązanie Ministeryum takowego byłoby nas w pewnym względzie zadziwiło. Lecz nigdyśmy się nie łudzili przesadzonemi wyobrażeniami o zdolnościach i charakterze pierwszego Ministra hiszpańskiego. Zawsześmy uważali sławną jego tajemnicę finansową za politowania godną mysiyfikacyą, jego wotum zaufania za śmieszny i prawu przeciwny wybieg, jego systemsi ogólnego pojednania nareszcie za prawdziwą kornedyą. J eżeliśmy zaś każdego uchybienia i jawnego kłamstwa saraz głośno nie karcili i polityki takowej nie potępiali, stąd pochodziło, że przy ślepem rozkochaniu się publiczności w Panu Mendizabalu nie chcieliśmy ściągnąć na siebie podejrzenia stronności, lecz owszem sądziliśmy być rzeczą konieczną pozostawić to doświadczeniu, które owym ludziom oczy otworzyć miało. Dziewięciomiesięczna administracja Pana Mendizabala

tworzy w dziejach hiszpańskich najsmutniejszy i na;szkodliwszy okres. Żadne Ministeryum od śmierci Ferdynanda VI I. nie działało tak nędznie i nie było w takim stopniu zerem, jak Mendizabalowskie. Tejto także jedynie bezczynności rządu przypisać należy, że haniebne wyuzdanie rozhukanego ludu i duch stronniczy śmiały znieważać bezkarnie na prawach opartą sprawę. Wszystko w politycznym systemacie Pana Mendizabala było sprzecznością. Pod hasłem: bez inurwencyi! bez pożyczki! stanął u sieru rządu, a p o s t e zastanowienie się nad rzeczą wykazywało, że tylko od samej Hiszpanii żądać chciano potrzebnego wojska i pieniędzy na ukończenie wojny domowej. Wiedziano, że to trudno będzie, a przecie! oświadczono, że się do żadnych nadzwyczajnych środków uciekać nie myślą, i ie dla tego ani przymusowych pożyczek w kraju zaciągać, żadnych konńskowań nakazywać i żadnych sprzedaży dóbr narodowych przedsiębrać nie bAdA. Wszystko to było zatem czystą mysiyfikacyą.

Trudnoby było zaiste, oznaczyć poprzednio z zupełną pewnością epokę upadku Pana Mendizabala; ale rozprawa nad adressem już upadek ten wróżyć musiała. Nie myślimy już teraz obliczać skutków, jakie z zastąpienia Pana Mendizabala przez Pana Isturiza dla kraju wynikną. Ale jesteśmy przekonani, że

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.06.01 Nr125 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry