GAZEe.
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.06.11 Nr134
Czas czytania: ok. 9 min.Wielkiego
TA
Xi es twa POZNANSKIEGOi.H .j--WHIIJ,maBm-nTn en , Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowshi.
JWi34:.- W Sobotę dnia 11. Czerwca 1836.
Wiadolllości zagraniczne.
Ii o » S y a.
Z Petersburga, d. 14. (36.) Maja.
W dodaifcti do Rozkazu dziennego z dnia a. b m. powiedziano: N. Cesarz Jmć w odbytej lego dnia paradzie wojsk oddzielnego korpusu gwardyi, wojskowych zakładów wychowania, wzorowych pułków konnego i pieszego, uczebnego batalionu Saperów, uczebnej artylleryjek. bryg., bateryjnej N, 1. bateryi, wzorowych pieszej i konnej bateryj, z prawdziwe m ukontentowaniem postrzegając w tych wojskach w ogólności nader odznaczający się wzorowy porządtk, oświadcza szczególną i zupełną Swą wdzięczność Dowódzcy oddzielnego korpusu gwardyi J. C. Wści W. Xciu Michałowi Pawłowiczowi i Monarsze zadowolenie: Dowódzcy korpusu odwodowego gwardyjskiego jazdy Gene, porucznikowi Knorringowi 1; Generaładjutantom: Dowodząc, całą piechotą odd. korp. gw. Uszakow t w tymże korpusie N aczelnikowi Sztabu Wejmarnowi 1; Dowodzącemu całą aitylleryą Sumaroków 1 i N aczeln. Inżenierów Schilderowi; Dowodzącemu oddziałem zakładów wojskowych wychowania, Dowódzcy Szkoły Podchorążych i Junkrów gw. Schlippenbachowi; Naczelnikom dywizyj: Kiryeyerów gwardyi Generał - adju tantowi hr, Apraxin 1; rej Itkkiej gward. j aidy
Gener. -porucznikowi Pęcherzewskiemu i; 3eJ gward. piesze; Gener. poruczn. Bierników; Dowodzącemu 1. gward. pieszą Gen.- porucz« Annienków I i Dowodź, zborną bryg. Naczelnikowi 3 gw, dyw. pieszej Gen. poruczn. J esaków. (N astępuj e dalszy imienny spis Do« wodzców brygad, pułków, batalionów, dywizyonow gwardyi, korpusów Kadttskich, i innych zakładów wojskowo naukowych, i wogólności tych którzy się dowództwem na te} paradzie odznaczyli; oficerom wszelkiego stopnia J. C, M, oświadcza tez Swe Monarsze zadowolenie, a żołnierzom i podoficerom rozkazuje dać po ru b l u, funcie mięsa i miarc e wó dki) . Dnia 5 b. rn. odbył się w Peterburgu publiczny examen uczniów Instytutu Dróg Komunikacyj w obecności Głównozarządzającego P. Generał adjutania hrabi Toll i licznego grona wysokich urzędników, znakomitych osób i członków Akademii N a uk, którzy, równie jak i Glównozarządzający, zadawali uczniom pytania z rozmaitych w programmee wyliczonych przedmiotów. Ten examen był nowym dowodem zwykłych postępów zakładu, słusznie po większej części przypisywanych Iroskliwości oświeconych zwierzchników, którzy nim dotąd kierowali. Odpowiedzi uczniów, tak kadetów jak podchorążych, przez swą jasność, dokładność i związek logiczny, wykazały pożyteczność metod, których się trzymali Dróg Komtnunikacyj, w części zaś do Akade mii Nauk i Uniwersytetu Petersburskiego. Zgromadzenie z przyjemnością widziało, że do licznych przedmiotów, w Instytucie nauczanych, dodane zostały nowe gałęzie wiadomości, ściele spojone z umiejętnościami głownemi: między innemi historya moralna tych samych nauk, które w tym zakładzie tak świetnie są uprawiane. Tak to troskliwość i przezorność biegłych osób, którym kierunek i utrzymanie Instytutu są powierzone, niezaniedbują nic, cokolwiek może go uczynić godnym swego celu, celu kształcenia do służby Cesarzowi i Ojczyźnie zdolnych Inźenierów i wiernych poddanych. Wśród posiedzeń a i przed examinem klass oficerskich P. Generał - porucznik Potier, Dyrektor zakładu, miał mowę, w której krótko skreślił metodyczny postęp na uczania, dal obraz posiępowama , jakie uczniowi przystoi, tudzież obowiązków nauczycieli, z których oni tak dobrze się uiścili. Po odbyłem posiedzeniu hrabia- Toll powiódł liczne Zgromadzenie do sal zakładu, gdzie wysławione są rysunki, plany i projekta, których rozmaitość i wykończenie były przedmiotem podziwu dla lubownikow. Z rownąi przyjemnością zwiedzono potem bogaty gabinet fizyczny i galeryą modelów, zbogaconą wielu nowemt przedmiotami, w liczbie których są modełe dróg żelaznych · teraźniejszej kopuły kościoła Sw. Trojtv. Glównozarządzający sam wykłada) Obecnym rozmaire systemata hydrogiaftczne, w wyobrażeniach które zarówno dają poznać ich rozciągłość, waźne )ść ogólną 1 wszyskie szczegóły. Ta zajmująca uroczystość ukończyła się zwiedzeniem innych części zakładuf 2 a n c y ą. Z P ary ż a, dnia 30 Maja.
Podług listów prywatnych z Madrytu z dnia 23. wieczorem nadchodziły tam powoli wiadomości z prowincyi. W Kartageoie wydarzyło się dość groźne poruszenie, ale je w samym zarodku przytłumiono. Pomyślniej brzmiały wiadomości z Iiadajozu, Caceresu, Muicyi, Cordoyy i Wałencyi, gdzie, jak donoszą, ma' jeszcze zupełna panować spokojność. Va p o r tymczasem, dziennik barceloński, donosi tu wprost w swoim numerze z dnia 20. b. m. że w Muicyi umysły bardzo wzburzone odkąd się dowiedziano o dymissyi Pana Mendizabala. Pan Aguirre Solarte nie miał się jeszcze zupełnie zdecydować względem przyjęcia wydziału skarbowego w Mitiistersiwie hiszpańekiem. Chce on się poprzednio, jak twierdzą, zapewnić, czy Panowie Ro schild i Ardoin dostarczą mu potrzebnych środków do korzy
J'k
strugo prowadzeń'? wojny w północnych prowineyacb. Pewna, jest rzeczą, że z tymi dwoma bankierami juź się naradzał, lecz obrady te nie miały go dosiacznie zaspokoić. Pan Aguirre Solarte otrzymał wczoraj bardzo ważne depesze z Madrytu, przez gońca, który z stolicy lej d, 24. wyjechał. Pan Isiuriz nie traci nadziei pokonania stanowcze m postępowaniem zarodów bezrządu, które mu z wszystkich stron zagrażaj ą.
A n g l i a.
Z L o n d y n u, dnia 29. Maja, Morning-Herald sądzi, że groźne poróżnienie między obiema domami parlamentowemi raz jeszcze zgodnym sposobem pod względem sprzecznych punktów załatwione zostanie. Lordowie bowiem mają dozwolić, aby podług niedawno temu uczynionego wniosku Xiecia Riehmonda wyjątkowym sposobem dozwolone były korporarye wielkim miastom Irlandyi, podczas gdy mniejsze dostaną się pod zarząd królewski, jak to bil Lorda Lyndhursta opiewa. Xiąźę Gordon, Par i były Wielki Mistrz szkockich loź oraniystowskich, Komandor orderu Bath i Kroi. angielski Generał, w którytnio charakterze towarzyszył 1809- roku jednemu oddziałowi wyprawy do Walcherenu, umarł wczoraj zrana przeżywszy lat 66. Jego tytuł Xiecia gaśnie z-nim, ponieważ nie zostawia potomstwa. Gordon - Castle, z 30,000 funt. szterl. rocznego dochodu, odziedziczy Xiążę Richmond, szwagier zmarłego.
G lob e zaprzecza pogłosce, jakoby uzbrojenie eskadry, ktorem się obecnie zajmują, doznawało trudności jakiej. Wszystkim, zupełnie nowo uzbrojonym okrętom, powiada ten dziennik, nie dostaje już tylko 250 majtków, a przytem jeszcze i na to zważać należy, że eskadrę tu uzbrajają w tym sam \m czasie, w którym także wszystkie okręty kupieckie i przeznaczone na polów wielorybów to samo czynią. Onegdaj były pokoje u Króla J mci, poczem odprawiło się posiedzenie tajnej rady; nasiępnie zaś dał Monarcha posłuchanie kilku zna komitytn osobom. Xiąźę Cumberland, który Królestwo J chmość odwiedził w pałacu St. Ja« mes, przyjął liowinszowanie ich z powodu rocznicy urodzin Xiecia Jerzego, który dziś zaczął 18 rok życia swego. Wieczorem był II; Xiecia Cumbeiland wielki obiad w Kew.
Hrabia Grev dał niedawno obiad dla Xiecia Richmond, Hrabiego Ripon, Lorda Staniej i wielu innych przyjaciół swoich. Gazety tutejsze obejmują różne artykuły o reformie Izby Wyższej. N awet C o u r i e r przypuszeaa możność tego środka, jeżeli I«ba ta t o r twierdzi, źe Izba Niższa chce wzniecić zaburzenia w Irlandyi. O iłe Król Ludwik Filip zajmuje się teraz ozięble sprawą, hiszpańską, o tyle gorliwie wspiera ją nasze m i n i ste ryu m . Z d n i a 31. M a \ a.
Doniesienia z Li/bony z d. 23. b. m. opiewają, źe Królowa ma być przy nadziei. Markizowa Ficalho, pierwsza dama honorowa Królowej, miała juź być wyniesiona, jakio zwykle przy podobnych bywa okolicznościach, na godność xiąźęcą. Sposób, w jaki się Xiąźę Ferdynand bierze, wyrażono w jednym z łych lisiów, dowodzi, źe jest mężem rozumnym i obeznanym z (okiem rzeczy, i nie zawodnie zjedna sobie przywiązanie i szacunek wszystkich stronnictw. W poniedziałek d. 16. dawał Xiąźę Terceira wielki ob'ad na pamiątkę bitwy pod Asseceirą, na który zaproszono wielu oficerów, mających udział w lej bitwie, Markiza Saldśnhę i innych znakomitych gości. Około godziny g przybył niespodzianie Xiąźę, małżonek Królowej, i prz>łączyl się do towarzystwa, gdzie mu żywy i wesoły humor i niewymuszone obejście się miłość wszystkich 0becnycli osób zjednały, Zabawił tamże godzin ę, iw ciągu tego czasu zacny gospodarz wniósł kdka toastów, kiore z zapałem przyjęto. O dalszych zmianach ministeryalnych nic doniesienia te nie wspominają; dzienniki lizbońskie przeciwnie zawierają wiele ruianowań pod rzędnych urzędników i dekret polecający urządzenie dom u przytułku dla żebraków W Lizbonie Xiężna Braganza, wdowa po Don Pedrze ma mieć zamiar opuszczenia Portugalii na żądanie Królowej Donny Maryi,
*tjWI WW jVW» 'vw*
ROZlllaite wiadolllości.
Wiadomość podana z gazet harob irskich, jakoby N. Cesarzowa rossyjska nie miała tego roku udać się do Ems, zdaje się być bezzasadną. Donoszą albowiem z Elblonga pod d. 3T. Maja: "Wczoraj zrana przejeżdżały tu ekipaźe, należące do orszaku J. C. M. Cesarzowej rossyjskiej. Wedle pogłoski, N. Casarzowa sama morzem się puściła w podroż z Petersburga na siaiku parowym."
Niedawno zgasły angielski poeia - filozof Coleridge, przełożył "Wallensteina" Szylera w ten sposób, iż An g I i cy dramat ten za swój ojczysty uważają, dodając, iż Coleridge w przekładzie sam pierwotwor przewyższył, - Wogole "Wallenetein" ulubionym jest w Anglii,a zdaniem pewnego Icrytyfca, olbrzymi fen dramat przewyższa dramatyczne utwory Gć>thego i innych. W bliskości Rio-Janeiro leży klasztor Aj ud a , uderzający swoją posępną barwą, zakratowanemi oknami i wysokiemi mury. W tym rnonasierze zwykle na «as niejaki zamykane są kobiety, np,: jeżeli małżonek ma powody do zazdrości, jeżeli daleką przedsiebi« rze podroż, jfiełi żona wyłamuje się z obowiązków winnego posłuszeństwa i t. p, Szczęśliwa *iasze damy, nie znają podobnego klasztoru! W Izbie Deputowanych w Paryżu niedawno szczególniejszą przełożono petycyę: aby bankierowie nie rozkładali więcej przed oczyma publiczności stosów złota i banknotów, ale natomiast mają wywieszać szyldy siosowne; ponieważ, mówią, widok (ej mamony obudzą w duszy przechodzących biedaków mepomiarkowane żądze i pokusy, które częstokroć do zbrodni prowadzą.
Karol Lipiński. - Z listu pisanego z Londynu do Lwowa umieszczamy niektóre szczegóły: Dnia 16. Kwietnia o i I. z południa, po bardzo szczęśliwej żegludze na stalku parowym "C ru i si do r", wysiadł Karol Lipiński w Dowerze na brzeg angielski. Dnia 17, rano przybył do Londynu, a dnia 20. otrzymał już od towarzystwa hiharmonijnego zaszczytne zaproszenie, odegrania w tegoż saji dni" 25, koncertu, którego próba odbyła się dnia ająo w obecności komitetu filharmonijnego i licznego auditoryum, a który to koncert tak pod względem kom pozycyi, jak 1 wykonania wymaganiu obecnych, jak się zdawało, zadość uczynił, - Przy popisie dnia 25, powiększał się stopniowo oklask za każda, odegraną częścią, co dla Pana Lipińskiego tern pochlebniejszem było, źe. Lipiński jeszcze nikogo z publiczności nie znal. Częm się tylko Europa poszczycić mogła, zebrało się tu na teraźniejszą porę koncertową; jest tu liczba me mala artystów bądź" głosem, bądź na instrumentach popisujących się, Dni na koncerty przeznaczone były juź przed przyjazdem Lipińskiego, aż do ostatniego Lipca rozdane, uwiadomienia zaś na dwa miesięcy wprzód po murach poprzybijane i po sklepach muzy. cznych poroznoszone; wyznaczono więc Lipińskiemu dzień 1. Czeiwca, który to dzień właśnie porę koncertową kończy. W przeciągu tego czasu dają tu wielkie oratorya; L i - P ński był dotąd na dwóch tylko obecnym: na oratoryum "I srael w Eg i pcie" i "Messias", oratoryum Handla, przez 600 muzyków i śpię» wakow, wykonane w ogromnej sali, w której nad orkiestrą są przepyszne organy; nie wo wrażenia, jakie ta potężna i zadziwiająca muzyka wywiera na publiczność najdobrańszą, która się jej z prawdziwą pobożnością przy. słuchiwa. Wypis z gazety Ti m ee z dnia 26. Kwietnia 1836. (Philharmonii society.) Na danym dnia wczorajszego filharmorujnym koncercie wystąpił, po raz pierwszy w tym kraju, znakomitej sławy ailysta; byłto iS.aroi Lipiński, kióry, grając konctrt na skrzy pcacli, okazał się zupełnie godnym (ej wielkiej wziętości, jaką na stałym lądzie ma jui od dawna. - Mówiąc piawdę, rzadko nam się kiedy zdarzyło to szczęście słyszeć większego na tym instrumencie mistrza, nad Pana Lipińskiego, Styl jego jest rodzimego charakteru, śmiały i urozmaicony, ptłen zgodno · dźwięcznych, misternie dobrany eh kontrastów; co sprawia, ze'Vjego gra w nieustannej uwadze trzymając słuchacza, arii mu na chwilę odpocząć nie daje; cztgo zwykle inni artyści czynić zaniedbują, i o tak zalelną przymioiowość postarać się nie umieją, przezco samo ich gra staje się jednotonną, nudną, usypiającą. Pod tym względem, ze wszystkich wirtuozów, których słyszeliśmy na tym instiumencie, żadni aię tak bardzo nie zbliżył do gry Paganiniego, jak Pan Lipiński, Czystość i wyrazistość przechodow jego (pasażów) jest nader pociągająca, a dźwięk podwójnych tonów (Doppelgriffe) wysokiego skutku. U żywa on ich nie tylko przypadkowo, ale urnie wieść je dowolnie koleją przez długi not szereg, iak czysto i tak doskonale w\ kończoną, że sie; zdaje.
72£jakby grał na dwóch razem instrumentach*. -. Za podziwnie piękny mieliśmy jego ruch wolny, ale jego alegro było równie we względzie wynalazku, jak i wykonania, daleko piękniejsze i więcej energijne. T en serdeczny poklask, który Pan Lipiński jako dowód pochwały po skończonym koncercie przez auditoryum diletantów odebrał, nie pozostawił żadnej wątjiliwości, iź ma wszelkie i słuszne prawo w sztuce swojej, na stopniu najwyższym być umieszczonym; nie można albowiem, temu zaj>rzeczy<;, ie jest równie głębokim muzykiem, jak i ukończonym artystą.
OJ i Vylll S Z CZ LNIE.
Dobra Skoki w powiecie Wągrowieckim położone, mają być od Sw. Jana r. b. na trzy po sobie idące lata aż do Sw. Jana 1839. najwięcej dającemu w dzierżawę wypuszczone. T ermin licytacyjny wyznaczony został na dzień 22. Czerwca r. b. z południa o godzinie 4. w lokalu Zicmstwa kiedytowego. Zdolni i w chęci zadzierzawienia będący złtem nadmienieniem się wzywają, i£ tylko ci do iicytacyi przypuszczeni będą, którzy na zabezpieczenie licyium 5CO Tal. kaucyi złożą, natychmiast w gotowanie, i w razie potrzeby udowodnią, źe warunkom kontraktu zadosyć uczynić są w etanie. Poznań, dnia 8. Maja 1836.
Dyrekcya Prowincyalna Ziemstwa.
18 sztuk dojnych krów i stadnik sioi u Markusa na Kommenderyi Nr. 12. do sprzedania. Poznań ilnia 10 C.>. rura 181\6.
Wiriedzielę, dnia 12. Czerwca 1836, r, będą mieli kazanie
W kościele katedralnym X. Multyszewski W kościele farnym S. M aryi Magdaleny , - Mans. Zeyland S. Wojciecha - Kom. Barwicki Bernardynów X. Mans. IIolzmann (Parafia Sgo Marcina) - Prob. Kamieński Franciszkanów - Gward. Akoliński (Parafia Sgo Kocha) Dominikanów - Tomaszewski 1 W klaszt. sióstr miłosierdzia Kler Kozłowski i - Kapl. Tanculski X. Wik. Pawłowski 1 W ewangelickim S Krzyża Supermt Fischer Pastor Friedrich W ewangelickim S. 1 'iotra Past. Pllug z Leszna W kościele garnizonowym Past. dyw, Almer
N azwy kościołów.
przedpołudniem.
W ciągu tygodnia od dnia 3. ai do 9 . C z e rw c a 1 8 i 6 .
urodziło sie.
! Ślubumarłopopołudniu.
. p CI zensk.ł.
\vzn;to " par. idzie - Wr7;it.
chłopcówpłci rne.sk. 2 1
Ogółem I y 1 5 I 11 I 7 1
I I
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.06.11 Nr134 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.