GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.07.04 Nr153

Czas czytania: ok. 20 min.

Wielkiegox * 4 . J -

Xi ę s twa

...*ll »,,1[ Z -N A N S K I E G O.

Nakładem Drukarni Nadwornej W. DnUra i Spółki. - Redaktor: A. Wannowski.

JM 153. - W Poniedziałek dnia 4. Lipca 1836.

es

Wiadolllości krajowe.

Z Berlina, dnia i. Lipca.

J. K. M. Xiąźq Wilhelm (syn N. Pana) udał siq do Marienbadu; a J. K. M, Xiąźę Waldemar do Moguncyi.

«WU'VUIVIVIiVVU

Wiadolllości zagraniczne.

F r a n c y a.

Z P ary ż a, dnia 22 Czerwca.

Łuk tryumfalny przy rogatce de l 'Etoiłe ukończony bqdzie na tegoroczną uroczystość lipcową i wtedy tez poświęcony. Po czterech bokach tegoż wyryto 96 nazwisk odniesionych zwycięstw. Zaczqto go igog r., a tale przy wielu przerwach pracowano nad nim 28 lat. Kapitan brygu la Lionne przywiózł wiadomości z wybrzeża afrykańskiego aź do d. 1. b. m. Generał Bugeąud wyszedł z obozu pod Tafną na czele swego wojska, zmusił nieprzy .

jaciela w kilku utarczkach do cofania i przybył szczęśliwie do Oranu dla opatrzenia się tutaj w środki przewozowe. Potem chciał powrócić do obozu nad Tafną i stamtąd wyruszyć do Tremezenu dla zaopatrzenia załogi tamecznej w żywność.

Główna kwatera Don Carlosa była d. 16. jeszcze w Villafrance, w prowincyi Guipuzkoi. Eguja pojechał do wód do Elorio_ i Ceetony.

Z przystani Passage przeprawiło się kilka oddziałów Krystynow na statkach parowych do Bilbao. Wojsko Karolistowskie, ustawione na przeciw Anglo-Krystynom pod San SebaBtyanem, liczy 13 batalionów; z tych jest 6 guipuzkojskich, 4 nawarskie i 3 alawskie.

Po dług bstów z Saragossy miał Cabrera we we Scarrion, w obwodzie terueiskim napaśdź na oddział Krysiynów i kilkaset tychie w niewolą zabra Inna tymczasem wiadomość, całkiem poprzedniej przeciwna, opowiada, że Cabrera 0trz,ymał od Don Carlosa rozkaz przybycia na czele swego 7 do 80000g korpusu do Nawarry. Z d n i a 2i - C z e r w c a .

Doniesienie o wyjeździe Marszałka Clauzel było znowu zawczesne. Marszatgk jeszcze się znajduje w Paryżu a dzień odjazdu jego jeszcze nie oznaczony. Wczoraj c*yniono w przytomności jego doświadczenia z ttł-egrafein, ustanowionym na brzegach afrykańskich w celu szybciejszej korrespondencyi między dzierzonemi przez Francuzów miejscami. Z dnia 24. Czerwca.

Messager donosi: "W pewnych towarzy« stwach wyglądają z obawą wiadomości z Valencay, Xiąźę Tallejrand-, którego do podróży tej przez rzęsiste krwi puszczenie przygo już w Orleanie tle się miewał a po przybyciu do Valencay choroba nie ustąpiła. Dnia I I. Xiążę takiego doznawał nap3du choroby, iż przez kilka godzin nie wiedziano, czy jeszcze Ż)je» Możliwe powtórzenie się podobnej kryzy usprawiedliwia nadzwyczajną przyjaciół jego b " o awę. Pod napisem "pogłoski po salonach" pisze Journal du Commerce co następuje: "Minister skarbu, Pan Argout, udał się onegdaj do Króla o tej porze, kiedy N. Pan zwykle do komnat swoich się udaje. Niespodziane przybycie Ministra sprawiło powszechne zadziwienie; Król pożegnał się już był z Panem Thiers i w zamku całym panowała zupełna cisza. Ja kiż więc tak naglący interes mógł Ministra spowodować do złożenia Królowi uszanowania w tak niezwyczajnej chwili? Pan Argout nie uważając na zdumienie, sprawione przybyciem jego, zaczął Królowi natychmiast roz. piawiać o posiedzeniu Izby Parów i o wnio. sku Pana Breze i licznych przyjaciół jego, aby uroczystości lipcowe zniesiono; poczem Król oziemble odpowiedział: »Wiedziałem o tern." Minister odpowiedzią tą nieco zmieszany, zawołał z boleścią: "N. Panie! Spotwarzają mię. Pan Thiers chciałby, żeby cała Rada Ministrów z jego samego się składała; przygarną wszystkim moim czynom, miesza się dp wszystkiego i pozbawia mię wszelkiej samoistności. Dłużej lego ścierpieć nie mogę." Król, miasto odpowiedzi, przeszedł się dwa razy po gabinecie swoim i pokłoniwszy się Panu Argout cofnął się do pokoju sypialnego," W Messager czytamy: "Nasz korrespondent madrycki donosi nam z dn. 14. m. b, nowinę tak walną, że mimo zaufanie, które w nim pokładamy, jednak ją z niejaką ostrożnością w piśmie naszern umieszczamy. Pan Isturiz miał bowiem dn. 12. m. b. oświadczyć Panu Raynevalowi, że jeżeli Francya w ciągu Lipca nie wykona interwencyi na korzyść rządu Królowej, aby wojnie domowej lamę położyć, Regentka narażona na klęski nieustannej walki obywatelskiej i na zuchwałość zdesperowanych powstańców, ujrzy się w konieczności opuszczenia Madrytu wraz z córką ewoją i cofnięcia się z rządem swoim pod zacioną gwardyi i armii do Sewilii albo Kadyxu. Pan Rayneval wysłał natychmiast to waine udzielenie gońcem do Paryża." W zeszły poniedziałek ivezwano znowu 30 Poiakdw na Prefekturę policyi, gdzie im rozkazano, aby w ciągu 5 dni Z Paryża się wydalili. Wit]u z pomiędzy nich dowodziło urzędnikom policyjnym, że się własnym ko* sztem utrzymują, Że wszelako nagłe oddalenie

S34z Paryża pozbawi ich dotychczasowych śrotŁ ków do takowego utrzymania e ę . Tuszą sobie, że Minister spraw wewnętrznych będzie miał wzgląd na ich przedstawienia. W Gent umarł ostatniemi czasy Hr. Diomet VTandamme, syn Generała Vandamme, mając wieku lat 34. Z nim gaśnie ród Wodza tego, który w dziejach wojen napoleońskich tak znamienitą grał rolę. A n g l i a.

Z Londyn u, dnia ai.Czerwca.

Kuryer powiada: Sądzą tu powszechnie, że, jeżeli Izba wyższa nie ustąpi w sprawie irlandzkiego bilu municypalnego, lecz obstawać ciągle będzie przy przyjętych w tymże zmianach, Parlament niezwłocznie będzie odraczony i w Listopadzie znowu zwołany zostanie. Podług doniesień z Lizbony z d. 13. Czerwca zamyślał Xiąźę Ferdynand popłynąć dnia 20 b. rn. na statku parowym" Terceira" do POBto, aby ztamtąd odbyć zamierzoną przez s*ebie podroż po prowineyach. W orszaku jego znajdować się będą między innymi Xiążę Teeceiry, Marszałek Saldanha i Pan W eyer, Poseł belgijski przy dworze londyńskim. Królowa wyjedzie w tym samym czasie do Cintry. Podług Korespondenta Gazety T i m e s sądzą, powszechnie w Lizbonie, że podroż Xiecla tern mniej jest stosowna, gdy się wybory Kortezów zbliżają, a Ponugalczykowie nawet na pozorny wpływ na takowe niechętnem spoglądają okiem, a mianowicie wśród obecnych 0koiiczności, gdzie mianowanie Xiecia Naczelnym Wodzem armii było przyczyną rozwiązania Kortezów i picrwszem będzie pyianiem, którem sie .przyśli Kortezowie zajmą. N owe wybory Kortezów odbędą się między dn. 30. Lipca a 5. Sierpnia.

Tutejsze dzienniki zamieściły teraz notę przesłaną przez Lorda Ponsonbego z Terapii, dn. 10. Maja ottomańekiemu Ministrowi spraw zewnętrznych: Brzmi ona w sposób następujący: Podpisany nadzwyczajny Poseł i pełnomocny Minister Króla Jegomości angielskiego, ma honor oświadczyć JW. Ministrowi spraw zagranicznych Porty ottomańskiej, że, ponieważ JW. Ahif Efendi naruszył praw poddanego angielskiego, nadanych przez Sułtanów wiekopomnej pamięci i w szczególności jeszcze bardziej przestrzeganych przez teraz panującego Monarchę dla dobra jego poddanych, podpisany widzi się być obowiązanym oświadczyć Wysokiej Porcie, ie już dłużej zostawać nie może w urzędowych stosunkach z JW. Ahif- Efendim, i podpisany zanosi z uszanowaniem słuszną skargę do Wysokiej Porty, a mianowicie do N. Sułtana przeciw Ministrowi, który się śmiał poniewaźyć i prztkro angielski. Powiadają ie Pan Churchill był korreepon« dentern gazety M o r n i n g - C h r o n i c l e j w Konstantynopolu. Wedle doniesień korespondencyjnych w Morning. Chronii le miały być wszystkie domniemane skargi pod względem niby to tamowanej przez Rząd rossyjski żeglugi na Dunaju uchylone m u q wydanego przez Gubernatora Odeskiego, Hr. Woronzowa, posta. oowitnia. Z dnia 51-j. Czerwca.

Gazety etolicy przepełnione są doniesieniami o sprawie, w której sąd przysięgłych dnia wczorajszego wyrok dał stanowczy. Był to oaławiony proces Lorda Melbourne, pierwszego Ministra, zaskarżonego przez Pana Norton, że z żonąjego, Mistress N orton, córką Tomasza Srheridan, cudzołóstwa się dopuścił.

Sąd przysięgłych uznał dowody Pana Norton ra niedostateczne a następnie Ministra za niewinnego. Dzisiaj już przyjmował zacny Lord liczne wizyty z powinszowaniem, ie sprawa' tak przykra z honorem dla niego usuniętą została. Hr. Pozzo di Borgo pożegnał się onegdaj przed wyjazdem swoim do Włoch z N. Pa nem w Windsorze. Powrócił do Londynu w jednym pojeździe razem z Lordem Palmer»tonem.

'ł Operacya zdięcia katarakty, której się pod.

dał Xiąźę Sussex, wypadja jak najpomyślniej. Od dnia wczorajszego nie wychodzą więcej buletyny doktorskie.

Hiszpania.

Z Madrytu, dnia 14. Czerwca.

Czytamy w Espanolu: Twierdzono, ie w czasie administracyi Mendizabala uczyniono zadosyć najgwałtowniejszym zobowiązaniom się rządu, nie udając się ani do nowych podatków, ani też do nowej pożyczki, jak tego sławne wotum zaufania wymagało. Ważną jest rzeczą dla dobra publicznego, aby prawda pod względem tego punktu na jaw wyszła, Nie"wąrpimy że Pan Mendizabal anawet i nowi Ministrowie pospieszą się z zdaniem narodowi rachunku z tego, co się stało. My zaś starać się będziemy z naszej strony o otrzymanie naj dokładniej szych wykazów i takowe czytelnikom naszym wystawimy. Przed wszystkie m zaś wainąjest rzeczą wiedzieć, skąd Pan Mendizabal miał użyte przez niego pieniądze, Z naszych, skrupulatnych, jak sądzimy poszukiwań, wykazują się następując*, summy, jakiemi rozrządzał: W Londynie i Paryżu wydawał Pan Mendi

sabal obligacye długu zagranicznego w ilości przeszło 350 mU, reał. Względem płodów na wyspach filipińskich, Hawanie i Puerto Rico już" na przód pozawierał układy w ilości 50 s * Na różne odnogi dochodu publicznego już naprzód dług zaciągnął w ilości Wystawiał wexle na zagranicę i różne miasta Królestwa, których jeszcze nie zakryto, w ilościi , ogółem 5CO mit, real. Z tych 500 milionów reajów ledwo połowa istotnie wpłynęła. Z tego wynika, że Pan Mendizabal przez wydawanie obligacyi długu zagranicznego, które, chociaż w ręku rządu były, przecież do niego nie nałeźaiy i znowu dla tego wykupione być muszą, wartość długu tego powiększył i istotną pożyczkę zaciągnął, wkiadając na naród ciężar płacenia rocznie 1 7! miliona realów na zaspokojenie prowizyi. Dalej epotrztbował już naprzód dochody najkorzystniejszych odnóg i nareszcie nie tylko swego zastępcę z zwyczajnych zasobów skarbu ogołocił, ale nadto zostawił znaczną ilość długu niezaspokojonego, który rząd wielkiego kłopotu nabawia, Z S a r a g o s s y , dnia 16. Czerwca.

(Z gazet Francuzkich.) - Przed kilku dniami oświadczył na śmierć skazany Karolieta, że ważnych udzieli zeznań, jaźdi go zechcą ułaskawić. Jakoż istotnie udzielił takich wiadomości, że wekutek tychże Biskup Hue&ki przyaresztowany został. Znaleziono w pomieszkaniu jego korrespondencyą wielkiej wagi, przeznaczoną do Madrytu i do innych miast; tudzi-eż długi 13 osób z przytoczeniem OH3r ich i darowizn na korzyść powstańców.

N astąpiło jeszcze kilka innych aresztowań i rozumieją powszechnie, że znakomite osoby przez to zostaną skompromitowane. JI u s l t Y a.

Z Wiednia, dnia g. Czerwca.

Za najwyźszem rozporządzeniem, po zgonie Króla Jmci Saskiego, Antoniego Klemensa Teodora, przywdzianą zostanie żałoba dw-tnska od dn. 11. Czerwca r. b. i trwać będzie przczsiedm tygodni z odmianami, a zwłaszcza przez pierwsze cztery tygodnie, to jest: od dnia 11. Czeiwca aż do dnia 8. Lipca gruba; a przez ostatnie trzy tygodnie, to jest: od dnia 9. aż włącznie do dnia 20. Lipca cienka. N abożeństwo żałobne odprawiać się będąie w kaplicy parafialnej C. K, żarn !< u nadwornego, a mianowicie; wigilia we Srodę dnia 15. ialobne we Czwartek d. 16, Czerwca o godzinie n. przedpołudniem. Z dnia 24. Czerwca.

Powiadają tu powszechnie, że Xią?ęta Orleans i N emours w podroży swojej do Wioch, z Parcia otrzymali przestrogą, aby się mieli na baczności, kiedy z Paryża skrytobójcy wyjechali w zamiarze zamordowania ich. W. kopalniach pod Wieliczką czynią (stosownie do gazety szląskiej) pizygotowania do przyjęcia znamienitych osób. Wedle pogłoski, zamierzają Cesarstwo J chmość po odbytej w Wrześniu koronacyi w Pradze, zwiedzić te najsławniejsze kopalnie monarchii. Z R o v e r e d o, dnia 2 O. C z e rw c a.

(Gaz. powsz.) -- Dnia 18. m. b. popołudniu o godzinie 4tej przybyli tu Xiazeta Orleans i N emours z Botztn. Radość ludu na przyjęcie ich licznie zgromadzonego zakłóconą została wiadomością, że Xiążę N emours dostawszy zapalenia gardła, natychmiast się musiał położyć. Za wyższym rozkazem pospieszył nasz słynny chiruig ABerle do niego i osądził rzeczą potrzebną, przystawić mu znaczną liczbę pijawek. Ponieważ to pożądanego nie wydało skutku, trzeba było dnia 19. zrana przystąpić do krwi puszczenia a ponieważ zapalenie nie ustępowało, znowu pijawki przysądzać. Wieczorem inf1ammacva stopniowo ustawać zaczęła tak dalece, że Xiąźę noc z dn,- 19. na 10. dosyć spokojnie przepędził. Dzisiaj zdrowie jego bardziej się jeszcze polepszyło i tuszymy sobie, ie wkrótce zupełnie je odzyska. Xiążę Orleański, który d. 18. i 19. łóżka brata n i e odstępował, udał się dzisiaj do Werony, aby się tam z Królem Obojga Sycylii i z Xięciem Salerno zjechać, w towarzystwie których zapewne dzisiaj wiec'zorem do Roveredo powróci. Włochy.

Z Wen e c y i, dnia 15. C z e rw c a.

Dnia 12. b. no. o godzinie 3J rannej dało się tu uczuć dość znaczne trzęsienie ziemi, trwające 7 do 8 &< kuud i szerzące się kierunkiem z zachodu na wschód. W domach trzęsły się sprzęty domowe, dzwony nifcktore same dzwoniły, wiele drzwi się otworzyło, a kilka osób miało nawet w skutek wstrząśnienia z łoiek powypadać. - Zdarzenie to jednak nie zrządziło żadnej szkody. - To samo trzęsienie ziemi było i w Mantui, Z Rzymu, dnia 11. Czerwca.

( Gazeta powszechna). Od czasów rewolu' cyi lipcowej nie miał dwór papieski MuncyuBza w Paryżu, a interessami zajmował się Abbe Garibaldi, którego w zeszłym miesiącu I nttrnuncyuszem mianowano. Wyrok takowyuważają tu już za nader ważny wypadet pod wzglądem zbliżenia się do panującego w Fran, cyi domu. Ostatni Nuncyusz papieski w Francyi, obecnie nasz Sekretarz państwa, Kardynał Lambruschini, zdaje się być zbiegiem 0'koliczności skłoniony do trzymania Nuncyusza w Paryżu, Biskup imolski, Hrabia Jan Maria Masiai Ferreti, ma być, jak głoszą, na urząd ten przeznaczony, Wiadomość ta wielkie tu wrażenie zrobiła, choć się tego już oddaw jia spodziewać można było, Z dnia 14. Czerwca.

(Gaz. powsz.) Niedawno temu czytaliśmy w (iezetach irancuzkich rozmaite artykuły z Rzymu, ułożone w tak rzewnych wyrazach, iżby je łatwe za prawdziwe wziąść można. Z wiarogodnego źródła przecież mogę teraz zapewnić że przy nastąpić mającem wyjściu wojsk zagranicznych z prowincyi lutejezych, żaden warunek ani z strony Fraocyi, ani też Austryi rządowi papieskiemu nie został podany, wskutek którego miał się tenże zobowiązać u tworzyć gwardyą narodową -lbo coś podobnego. Obydwa te rządy nie dawały żadnych przepisów pod względem adrninistracyi wewnętrzej; pozostaje ona ciągle zostawiona li tylko rostropności rządu papieskiego, znającego z pewnością nie równie lepiej potrzeby swego kraju, aniieli kiórykolwitk z tych dwóch rządów. To samo się rozumie o przyaresztjawaniach, jakie się tu wydarzyć miały, wyjąwszy, gdy te na oku miano, które się przed trzema lub czterema miesiącami wydarzyły, gdzie na żądanie jednego zagranicznego rządu przytrzymano kilku obcych tu przebywających zakonników, chociaż dotąd nie wiadomo, co zrobili. Czytając podobne doniesienia wypadałoby mniemać, że tu niemal co chwila rozruchy pjnują, i że po prowincyach jeszcze gorzej. iSaderi człowiek nie zaprzeczy, że tam równie jak wszędzie znajdują się nieukontentowani; lecz ci tworzą tylko małą część ludności i pochodzą jeszcze z lat, gdzie w skutek zagranicznych podszeptów w ojczyźnie swojej rewolucyą wzniecić chcieli. Liczniejsza nierównie klassa rzemieślników duszą i całkiem jest za teraźniejszym porządkiem rzeczy i w razie potrzeby byłaby silną podporą rządu, ile że ją drogo nabyte doświadczenie nauczyło, czego się po rewoluryi spodziewać może. R;ąd z swej sirony wszystko czyni dla wzmożenia dobrego bytu prowincyi l utwierdzenia zaufania ludu do rządu. Reorganizacya centuryonów, o której niedawno temu donieśliśmy, nastąpiła w skutek życzenia prowincyi, a, jak elyihać, zamyśla rząd o jeszcze ważniejszym kroku i o zniesieniu posady nadzwyczajnego Kommiesarza W Bonanii, 'ustanowionej wśród uciąźli nie potrzebnej. Przez środek ten otrzymają cztery prowincye, jak dawniej, znowu swoje własną admimsiracyą; nie będą j ui zostawały pod zwierzchnią juryadykcyą B o no nii, lecz Legaci i Delegaci będą znowu władzą najwyiszct;'. - Don 'Miguel żyje ciągle w ustroniu i szczególniej zajmuje się polowaniem. Dzienniki francuskie donoszą raz o jego wyjeździe do Portugalii, drugi raz o przywłaszczeniu sobie cudzych pieniędzy, inną rażą znowuogrubęm przewinieniu, jakiego się względem rodziny Borgezow dopuścił, i źe w skutek tego rząd tutejszy wezwał go do obrania sobte innego miejsca pobytu. Lecz ani jedno z tych podań nie jest prawdziwem. Czyli podania ta. kowe pochodzą z winy korespondentów, czyli je też w Paryżu zmyślają, zawsze przecież ostrzedz należy czytającą publiczność, aby baśniom podobnym nie wierzyła. Prawdąjesr, źe zasoby Don Miguela bardzo ograniczone i źyczyćby należało, aby mu przez ugodę tyle zapewniono żeby podług stanu swego żyć mógł. - Marszałek Marmont, zajęty całkiem swemi literackiemi pracami, zamyśla pojechać do Wiednia i tam czas niejaki zabawić.

» V i t <VWł »V\\% -WYł

ROZlllaite wiadolllości.

Onia 8. Czerwca r. b. zeszła z tego świata w młodym bardzo wieku Klaudyna z Działań skich Hrabina Potocka, Oprócz wielu pięknych przymiotów zdobiły zmarłą najpiękniejsze z cnot: miłość ku swoim, litość l dobroczynność. Ocierać łzy nieszczęśliwym, nieść porno<<! i pociechę ubogim i potrzebującym wsparcia, było pasmem krótkiego jej życia. Nieraz, gdy chodziło o wsparcie biedaka, za pominała o potrzebach swoich. Pokój i cześć jej szanownym popiołom!

Od niepamiętnych czasów nie było tak mało zabaw w Poznaniu podt zas tranzakcJ\i świętojańskich, jak w roku bieżącym. Dawn.ej miewaliśmy zwykle o tej porze mena J\erye, panoramy, hece, sławnych skrzypków, lub śpiewaków, a w braku tego wszystkiego przynajmniej skoczków na linie. W roku teraźniejszym z całej tej drużyny nikt do nas nie zawitał, W całym tedy Poznaniu panuje pod czas Sw. Jana zwykła cisza, wyjąwszy nieco większy ruch po ulicach. W pewnym tylko zakąiku miasta jeden z przybyłych spekulantów-niźszego r?ędu bawi pospólstwo w następującym sposobie. Wywiesza on codziennie kilka obrazów, olejnetn. farbami malowanych, przedstawiających różne morderstwa i okropności, które ciekawym śpiewając opowiada, Przytem przedaje powieści o tych morderstwach, -w polskim i niemieckim języku drukowane. Dwie z tych powieści w tak. dziwnej i zabawnej polszczyźnie są ułożone, że sądzimy, ii czytelnikom gazety naszej pizyjemnośó sprawimy udzielając iin następujący z ni. h wy. jatek, z zachowaniem"ścisłem pisowni: "H istoria Mordu." Jedno prawdziwe a bardzo straszliwe a smutne osprawianie o trzech bratac h , którzy aitego Lute go roku «835 »ieczoc po 7 godziny iego własnego oyca zamordowali; Taką Straśliwoszcz nie będzie żaden witrzic, bo samo między szuiowszemi Ludźmi, a między dziwokszą Zwierziną Mielość tynie, ale taka Niedcztwiarnószcz się stalą, bo irze doroszli Synowie się skupaczeli, a iego własnego Oyca w nocy na drodze zabieli, - o ktorem żaden iak Pan Bóg w niebie świadek był. Tez w staiych czasach Kain swego braia Abela zabioł, który tedy ieszcze tyle od Boskich przy. kazaniacn. niewiedział . (1. Mos. 4. 7.) Których przykazaniach dzisiatsztgo dnia wiele uczono będzie, a czi dziesięcie synowie Jakuba chcieli iego brata Josepha zamordować, ale tego v.ie ucZynieli, iego wruoli w jedne wysłuezonę dziurę w polu, a lego Ismaelitą przeda,li, a co by ziemie z iego krwią nie pofarbieli. O! iakze to r.ie iednem rodzicom serce za smuczone bydz musi, kiedy iem naywyszy iei dziatuski pobogosławi, a poiern w ieich dorosłych latach brzidliwe rzeczy wywiedą! a skądże to przydeie? trzeba by sie zapytać, bo przeczę te dzisiejsze wychowanie młodych dziatuszek wszystka nauka w skołachicst, ale to przydzie w domowe wychowaniu, bo wiele rodziców są, którzy nauczycielowi iego dobre nauki pszuiSj, a onego w iego naukach nie podpieraią, kwaśniem okiem jaglądaią, a grozą, kiedy iego ręka na te mate dziaiuski za« nieiszie, od złych rzeczy odpędzi, potem też są rodzice, którzy swoim dzieciom złe przykłady dają, a do Boga albo podcziwosci wcale nienapomina ą, toz tez takowe dzieci tych lepszych rodjiców, swodzą a włostalku złe 0woczy przynoszą, bo tak iak dzike stromy uroszly.

O wyobrażeniach religijnych starych Li twinów. (Z Narbutta) - Podług oświadczenia w przemowie, N ubu tt 30 lat życia swojego łożył na ztbranie historycznych materyałów i wiadomości, które teraz uporządkowane i obrobione publiczności podał; oto wyjmujemy niektóre: Pramskimas zwał s ę Bóg najwyższy" co w litewskiem narzeczu oznacza los, a jego władza obejmuje ludzi, bogów i świat cały. J ego posłami do ludzi Gniewny przemieni) pierwszą w potop wszystko chłonący, a drugą w burzę wszystko niszczącą (zawiej»). Jemu najbliższy jest Okkapirmas, rodziciel czasu, który stworzył wiosnę i jesień, a życie ludzi między wesołe i smutne dni podzielił. Perkunas był bogiem ognia, władzcą gromu, spokrewniony z sławiańskim: p e r u n e m. Bóg wojny zwał się Kawas, i szczególna, że miesiąc Marzec, który w łacińskim od Marsa nazwę nosi, w litewskim podobnież Kawas jest nazwany. Jego obraeem zmysłowym (symbolem) był czarny kogut, którego Litwini na wojennych swych chorągwiach nosić mieli. Ragutis była boginią wesołości i pijaków, mając w opiece browary piwa i miody. Piwo nazywa się po litewsku alus, przypomina nam angielskie ale (piwo). Bóg poezyi «wał się Sotwaros, jego służebni, litewscy bardowie, nazywali się burts i b u rUn ka i, powszechnie należą do wajdelotów, podrzędnej klassy kapłanów, których najwyższy, krem - krewejto, w Romowie w Prussiech miał swą stolicę. Bóg morza zwał się Atrimposs nienawistny Litwinom, kfóray się też nigdy daleko na morze nie ważyli, chociaż mieszkali na jego brzegu, od ujścia Wisły do Diny, Słońce było rodzicielką ziemi, jego mężem księżyc. Inne dzieci z tego małżeństwa były gwiazdy, o których Litwini mniemali, iż światło swe od matki słońca, jak ziemia, biorą. S/\i'ew gminny, którego N arbutt za starożytny uważa, opiewa następujące zdarzenie: "Księżyc zaleca się słońcu, ich pocałunek zrodził pierwszą wiosnę; najraniej zbudziło się słońce, a księżyc dłużej spoczywał; błądził po temu samotnie, i pokochał się w porannej zorzy; to obraziło Perkuna, i przeciął go na dwie połowy. Dla C2egoź porzuciłeś słońce; dla czego pokochałeś się w zorzy i śród nocy błądzisz samotnie?" - W dalszym ciągu opisuje N arbutt w osobnym rozdzielę kilka starożytnych litewskich grobów, które podług objaśnienia i dołączonego rysu, są do tych podobne, jakie bywają często w północnych Niemczech znajdowane. Byliżto Celtowie, czyli Stawianie lub Germanie, kiórzy część Europy temi pomnikami teraz nieznanego czasu i nieznanego życia zasieli? Tylko za pomocą jak najdokładniejszego porównania, jeszcze tu i ówdzie okazujących się szczątków tego rodzaju w różnych krajach, różnych języków, będziemy mogli dostateczne mieć poznanie o tyrh dziwnych ziemi i karnieni-mogilach. Godne jest uwagi, iż Litwini, podobne mogiły z pogańskich czasów zowią także ol brzymie gro by (mi/su Uappi); koło Wilna jedna mogiła w podaniu gminu nazywasię: Mogiła W, Xi<;cia Gedymina, a druga zaś w okolicy: Kapinies wadę Boussa (kopiec wojewody/\ Bussa. O tym Bussie wzmianka w "Pieśni o wyprawie Igora"). (Z Blat. f. lit. Unterh.-) Towarzystwo medyczno. botaniczne w.Londynie przeznaczyło doktorowi Rousseau w Paryżu srebrny medaj, za jego odkrycie, iż 0e t rok r z e w (Hex, Stechpalme) najlepwem jest środkiem przeciw febrze, i nawet tam pomaga, gdzie kora Chiny nic skutkować nie może. Pan Schneider w Dreźnie dowiódł bardzo jasno, że księżyc nie może być zaludnionym, jak to niektórzy astronomowie utrzymywali; bo, mówi, gdzieżby się jego mieszkańca wtenczas podzieli, kiedy księżyc przyjdzie na ostatnie kwadrę, to jest: kiedy a całego planety tylko czwarta część zostanie? W Paryżu u cukiernika Bonchamp wychodzi słodka poranna gazeta; miasto papieru wydrukowaną jest na cienkich opłatkach robionych z czystego cukru i mąki, farba lifer składa się z palonych migdałów i miodu. Damy paryskie pożywają codziennie 10,000 egzemplarzy tej gazety. Pomysł ten wart naśladowania, szczególniej dla wszelkich pism krytycznych, których gorycz złagodzoną być może słodyczą cukrową. Wielka menaźerya w Londynie jest fera« najbogatszą i najciekawszą w Europie. Znajduje się w niej lósłoniów, z których jeden cenikowany jak zehra; lew przewyższający wszystkie dotąd widziane w Europie swoim Ogromem; oprócz tego 38 lwów i hvic rozmaitego kształtu, 27 tygrysów, rysiów i lampartów, a wkrótce przybędzie do tego zbioru koń nilowy, rynoceros i tapir, - Paryskiej zaś menażeryi najnieszczęśliwief powiodło się tego roku: Pyszny jej tygrys zdechł i wszystkie iwy samce poginęły, dwa lamparty otruto, girafa zachorowała, a białego niedźwiedzia, szczególniejsze zdarzenie! skradziono. Jeżeli Paryżanie nie dostaną pięknego samca orangutana, pierwszego, którego żywcem schwytano, menażerya icii wcale nie będzie interesuJącą. Pewien posiadacz domu modlitwy w bliskości Caistor, upominał się na jednem z ostatnich posiedzeń Izby Lordów, aby zniesiono bardzo śmieszny zwyczaj, przywiązany do jego posiadłości, to jest, iż w każdą kwietniową niedzielę, osoba z jego ramienia wyznaczona powinna nad głową duchownego bicz trzymać, w chwili gdy ten na ambonę wstępuje. Wspomniony właściciel obawia się, aby zaniedbanie tego zwyczaju nie przyprawiło go o stratę tej własności, jeżeliby mu parlament w lem w tym względzie wiadomość: "Caistor zamieszkanym był przez Rjyrnian i zbudowanym przez Saxona Hengist, któremu Wortigern tyle darował kraju, ile skóra wołu, pocięta w rzemienie (thong) zająć mogła, i z tegoto początek bierze nazwa Thong- Caetle, Zdaje się jednak podobniejszą do prawdy, źe ta JIa51Ha wiąże się z owym szczególnym warunkiem, zapewniającym posiadanie domu modlitwy, a ten jest, aby posiadacz, lub jego pełnomocnik w kwietniową niedzielę, podczas gdy ksiądz przy mszy ś. epistołę czyta, trzykroć u drzwi kościoła z bicza trzasnął, poczem aby wszedł do kościoła, i gdy duchowny czyta ewangelią, ukląkł, trzykroć wywinął biczem i potem w ławce zasiadł. Rzemitń (thong) biczowy zostaje potem w darze oddany księdzu, wraz z przywiązanym do niego workiem pełnym srebrnej monety." (K. L.) Stan kobiet u dzikich narodów wielce jesc godnym pożałowania, jak to wykazuje się z podań sławnego statystyka Balbi, Najpowabniejeze dziewczęta Mingrelii, od 13 do 18 lat, nie kosztują nawet po 20 talarów; kobietę dostać można za 12. Młoda Czerkaska, kiedy jest urodziwą, a osobliwie rudowłosą, płaci się po 17,000 frank. Dziewczyny u Kaczyjrów dostać można za cenę od 5 do 50 owiec łub wołów; musi być coś nadzwyczajnie pięknego, żeby 100 kosztowała. U Kirgizów zwykła cena dojrzałej dziewczyny jest 50 koni, a; krów i J 00 owiec, kilka wielbłądów, albo niewolnik z wozem. Dziewczyna u Tunguzów płaci się 200 sztukami bydła; przed 20 Jaty nie kosztowała tam więcej tylko 20reniferów. U Sarnojedów za dziewczynę płacą 20 reniferami, co na 100 lub 400 frank, przychodzi. U Nogajów w Rossyi mąż kupuje sobie żonę, za klacz. Pan English, który podróżował po Egipcie i Nubii, powiada, iż w krajach berberyjekich zwykle cena dziewczyny jest toń. Nubijczykowie kupują sobie żony za 36 piastrów, a najpiękniejsza Bedu nka nie płaci się więcej, jak dwoma wielbłądami.

OBWIESZCZENIE, Z odwołaniem się do obwieszczenia naszego a dnia fy. Czerwca r. b. podajemy niniejszem do publicznej wiadomości, iż do wydzierzawieniadóbr Witkowa w Powiecie GnieźaieńeJHm nowy termin na dzień 6. Lipca r. b, popołudniu o godzinie 4tej wyznaczonym został. Poznań, dnia 2g. Czerwca i8}6.

Dyrekcya Pro wincy al na Ziemetwa.

Po przerobieniu dawnego klasztoru Benedyktynek na dom szkolny, pozostały następujące przedmioty na sprzedaż: i) trzy figury z kamienia ciosanego, mianowicie : a) Matki boskiej z dziecięciem Jezusem, 7 stóp wysoka, b) Chrystusa błogosławiącego, 7 stóp wysoka, c) Matki boskiej z dziecięciem Jezus, trzy stopy wysoka; 2) ozdoby z kamienia piaskowego nad drzwiami umieszczone, mianowicie: trzy figury z kamienia ciosanego, trzy stopy wysokie, Matka boska z dziecięciem, Św. Jadwiga, oraz figura innej Święty i dwóch aniołów. Nakoniec: 3) krzyż z dachu kościoła (miedziany); 4) krzyż z dachu kościoła (żelazny); 5) kamienie piaskowe rozmaitej wielkości, 1 6) około 30 żelaznych krat od okien.

Chcący nabyć te przedmioty oglądać je mogą na miejscu; sprzedane zostaną według cen taxy. Kupiec Bielefeld, nasz współczłonek, trudnić się będzie sprzedażą, Poznań, dnia 25, Czerwca 1836.

Dozór szkoły Ludwiki.

OBWIESZCZENIE.

Dom przy Żydowskiej ulicy pod Nr. 35«.

położony, dawniej do starozakonnego Michała WolffŁask należący, teraz własnością J P. Piotra J ouanne w Berlinie będący, z zlecenia tegoż w dniu 9. Lipca r. b. o godzinie lorej przedpołudniem więcej dającemu sprzedać upoważniony jestem, - Wzywam więc wszystkich ochotę do kupna mających, aby w rzeczonym dniu do rnnie w pomieszkaniu moim Nr. 217. przy teatrze zgłosić i licyta swe podać zechcieli. Przyczem nadmieniam, że w dostateczną opatrzony jestem plenipotencyą, abym natychmiast kontrakt urzędowy zawrzeć i dom w possessyą oddać mógł. Poznań, dnia 23. Czerwca IS36.

Ed, Miueletaedt, Kommisaarz sprawiedliwości«

Dzieci i benefieyalni sukcessorowie i. p.

Adama Daleszyński ego, Radzcy Towarzystwa kredytowego Ziemstwa i dziedzica dóbr Pomarzanowic, mając zamiar podzielenia wkrótce pomiędzy siebie majątku ojczystego, wzywają nieznajomych im kredytorów tejże pozostałości do zgłoszenia się z prawami i naleźytościami swemi w przeciągu trzech miesięcy u Kommissar» sprawiedliwości Wgo Kryger w Poznaniu i do wykazania takowych, w razie nie zgłoszenia się stosownie do przepisu w $. 137. Ty t. 17. Cz. I, Poważ. Prawa cessorow, tylko w proporcyi ich sched sukCeseyonalnych trzymać się będą mocni, Poznań, dnia 26 C" rwca 1836.

Instytut sióstr miłosierdzia w Poznaniu, rrta kapitał do lokowania w ilości Talarów 40CO z procentem po 5 od ioo na pierwszą hypotekę dóbr lub domu w Poznaniu. Na zabezpieczenie tegoż żąda eię bezpieczeństwa pu> pillamego. - Dowiedzieć się można o bliższych warunkach u JPanny Perzapowskiej, przełożonej sióstr miłosiernych. W P oznan u, dnia 29. Czerwca 1836.

JI 17 K C T-A. r Dnia 5. Lipca r. b. zrana od godziny 8. będą w Hoielu Saskim przy Wrocławskiej ubcy, zprzycz-yny zmiany, różne mahoniowe meble, broncowe l alabastrowe rzeczy, sprzęty miedziane i dwa wozy, przez publiczną licytacyą za imiowa zapłata sprzedawane. (YWI vvvvvvvi AlI Apvi Avvvvvvvvvjj£

W podpisanym handlu ŹCiaStW K i machin gospodarskich, 0- £ prócz wszelkich gatuuków l a u Do SIC- 3 C z k i o czterech kosach i k u t Y c h I ojfdnej kosie, młynków do szro- 2 ty rozmaitej wielkości, kompletnych % młynków do melenia, dqso- I dnych młynków konnych, * machin do miazgowania i I ki aj a n i ak a r lo i i i, jest także zapas 1 młynków i arf do chedoźe- > Ilia ZIJOZa, które w umiaikowanych J\ przedają się cenach. J\ M. J. Ephraim, w Poznaniu, Ą w starymVrynku Nr. 79. naprzeciw gló J\ wnego odwacbu, J\

J\

<::o W W Ł W W W l ft;t VVVWVYYYYYY'b

Niemiecki i francuzki handel towarów mięsnych, poleca odebrane w tej chwili szynki westfalskie, brunświckie salsesony, jakoteż szynki tutejsze, wraz z wszelkiemi innemi znanemi j ui artykułami; także kiełbaski w wybornym gatunku. Pizyiem uwiadomią, że od Sw. Michała począwszy przyjmuje obstalowania pasztetów z wątroby gęsiej i trufli i że wszelkie inne mięsiwa wędzone dostaó u niego można. L. Rauscher, pr/y Włocławskiej ulicy Nr. 261,

HANDLERZ MEBLI J. Li. P ł o c k starszy, który handel ten od lat 30 w Poznaniu prowadzi i z tutejszym handlerzem mebli M. Płockim żadnych związków handlowych niema, poleca Szanownej Publiczności swój dobrze dobrany magazyn mebli mahoniowych i z innego drzewa, częścią z Berlina sprowadzonych, częścią też jak najstaranniej i najgustowniej w rnitjscu zrobionych, przyrzekając, przy gotowej zapłacie, jak najskorszą i najrzetelniejszą usługę. Skład jego znajduje się obecnie w domu owdow. Pani H e i n r i c h , Radczyni miejskiej, w starym rynku pod Nr 56.

EP Szesnaście sztuk świeźo-dojnych krów i jednego byka mam do sprzedania za mIerną cenę. Poznań, dnia 27. Czerwca 1846Samuel Weitz, przy Wrooierkiei ulicy Nr. 2Q8Przedaź uwite. W au le u ci n i e pod X'u;reT znajduje się do prztdania 120 maciorek l 150 'kopów.

V\ ycjąg Z Berlińskiego kursu papierów i pieniędzy.

Dnia 30, Czerwca i S 3a.

Papieia- IGotowimi mą

Obhgi długu państwa *. 1021 i' oil Obligi bankowe ai do włącznie

Zachodnio- Pmskie listy zasta

Listy zastawne W. Xi<;stwa Poznanskiego · . · 1041 Wschodnio-Pruskie . . 103 bzląskie 1051

Ceny zboża w Berlinie.

Dnia 27, Cztwca 1836.

Ladern: Tal. egr. ten. Tal. Igr Pszenica I Zyto Jęczmień wielki .>Jęczmień mały Owies 23 9 20 8 Groch Woda: Tal. śgr. fen. Tal. śgr. fen.

Pszenica (biała) I 25 l I 22 6 Zyto l 2 6 l l 3 Jęczmień wielki 25 Jęczmień mały Owies S3 9 22 b Groch l 12 6 . l l i 3 , Kopa siomy 5 12 6 4 20 Cetnar siana . l 10 80

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.07.04 Nr153 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry