GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.07.07 Nr156

Czas czytania: ok. 10 min.

Wielkiego

Xi e s twap O Z N A Ń S K I E G O.

Nakładem Drukarni Nadwornej Dekera i Spółki.

Redaktor: A. Wannowsk,._

JW 156. - W Czwartek dnia 7. Lipca 1836.

Wiadolllości zagranIczne.

Królestwo Polskie.

Z Warszawy, dnia 2. Lipca.

W zi.szlą Sobotę, przfd JW. Generał-Adjutantern Rautenstrauch, Prezeeem Dyrekcyi tea trów, tudzież członkami tejże Dyrekcyi, odbył się examen uczniów Szkoły Dramatycznej, od półtora roku pod opieką tegoż Prezesa wznowionej i istnącej; przeszło 50 uczniów pici obojej w odpowiedziach na zapytania, co do teoryi sztuki dramatycznej, dowiedli, iż bardzo znacznie korzystali z nauk pobieranych; poczem przedstawili role w rozmaitych charakterach, a popis zakończonym został wunurzeniem wdzięczności. JW. Prezes oświadczył swe zadowolenie JPanu Kudliczowi, Nauczycielowi tej szkoły, Reżyserowi teatrów i wzorowemu Artyście, którego znajomość dramatyzmu, gorliwość i praca tak piękne wydaje plony; raczył oraz JW, Prezes pochwalić celujących uczniów, F 2 a n c y a.

Z Paryża, dnia 36. Czerwca.

D z i e n n i k S p o rów powiada o nowym zamachu na życie Króla: N. Pan dowiódł i Q rażą w podziwienia godny sposób odwagi i przytomności umysłu. Skoro Król, zaraz po skrytobójczej napaści, otrzymał za epokajające zapewnienie, iż nikt z jego orsza

ku nie raniony, jechał dalej do N euilly. Łatwo sobie wyobrazić można przestrach, żal a następnie i radość Królowej i Madame Adelaidy z powodu ocalenia Króla. Do N euilly przybył Król z swoim zwyczajnym orszakiem, i nic pie okazywało okropnego niebezpieczeń - stwa, w którem się niedawno temu znajdował. Król i Królowa Belgijczyków i młodzi Xiąźęta i Xiężniczki, nie wiedząc o niczćm, przyjęli przybywających z zwykłą wesołością. Król zbliżył się do nich z uśmiechem i rzekł: Moje diieci, nasamprzód przekonajcie się, że ZU» pełnie zdrów jestrm, a potem dowiedcie się, że niedawno temu strzelono do mnie. Łzy Królowej i Madame Aiielaidy wyjawiły resztę.

Jakiż żal dla Królewskiej rodziny, że jej spokojnoić tak często zakłócona bywa, ponieważ nieprzyjaciele Francyi nie mogą jej darować ani jej cnót, ani szczęścia domowego, ani też głośno objawionego przywiązania narodu. Tymczasem rozeszła się po Paryżu wiadomość o tej zbrodni, i tłumy ludu biegły do N euilly dla złożenie życzeń Królowi, Przez cały wieczór salony pałacu napełnione były Parami, Deputowanymi, wyższymi i niższymi urzędnikami, Posłami zagranicznymi i officerami wszelkich stopni, i każdy mógł się przekonać o nienaruszonej spokojności Króla wśród tych wszystkich niepokoi. Jeszcze o północy przewodniczył Król radzie gabinetowej i postano jecie w następny Poniedziałek Trybunałowi parowskiemu. Dziś o godzinie 3 przyjmować będzie Król Izbę Parów i Deputowanych, przybywających do niego in corpore. Do rzędu niedorzecznych baśni, któremi M e s s a g e r czytelników swoich częstuje, należy też powieść o zaciętym sporze między Hr. Durham i Hr. Nesselrude. Pierwszyalbowiem ma eię domagać oddalenia Pana Butenie» z Konstantynopola, biedy Reis Efendi ra doradą Pana Buteniewa Anglika Churchill tak srogo ukarał, Z dnia %6. Czerwca.

T e m p s czyni z przyczyny nowego zamachu na życie Króla następujące uwagi: »Gdy. by Króla zabito, ocuciłyby się wszystkie przewrotne, namiętne 1 karygodne nadzieje; obecny dobry byt, spokojność umysłów, owe główne zasady postępów wolności, stałyby się znowu łupem namiętności politycznych. 'Nie powątpiewamy bynajmniej o Fiancyi i objawionej przez nią tylekroć chęci. Życzenie narodu tak jasnem, (ak eiiergicznem, tak dzieliłem, źe nawet uczyniwszy najokropniejsze przypuszczenie, iżby głowa dynastyi od ręki zbójcy poległa, zapewne widu znamienitych mężów dosyćby miało odwagi 1 przytomności umysłu, aby Izby, gwaidyą narodową, armią, owszem cały naiód około dziedzica tronu zgromadzić, by ożywione na moment jgubne nadzieje poskromić. Ale któż jest w stanie ocenić, jakiby odgłos zbrodnia takowa w świecie i na przyszłość wydać mogła i ile ofiar zmazanie jejby wymagało? Po pierwszem obu rżeniu, sprawionem przez wiadomość o tym powtórnym zamachu, nastręcza się nam wszystkim nader zasmucające rozważenie. Już jkilka razy podobne uczyniono doświadczenia; kiedyż ustanie owe straszliwe poświęcenie się, prowadzące ludzi do mordu i na rusztowanii? Czyż to owa krwią zbroczona głowa Ficschiego, na widok którcj ów szalony Alibeau w okropnej sławie processu, w zabójstwie Króla i guilotynie się pokochał? Czyż zdoła jakakolwiek siła Judzka takowy fanatyzm przytłumić? Czyż rnoina wyt.iyśleć i -obwieszczać prawa, których artykuły potrafiłyby tego rozbroić i przestraszyć, który się śmierci nie lęka? Nie ma poiicyi tak zręcznej i czujnej, któraby wrące w sercu człowieka zdziczałe projekta, wykryć umiała. Zamach F'eschiego i wczorajszy dowodzą jasno niemocy policyi w tej mierze; ale kiedy na tej drodze przestraszonej wyobraźni żaden się nie nastręcza środek, aby podobnym przedsięwzięciom zapobiedz; czyż miałoby być w ogólności rzeczą niepodobną,jtnnej chwycić się drogi? Zdaniem naszem,aby z szaleństwa takiego wyleczyć, jeden tylko jest sposób moralny, a choćbyśmy sami byli temi którzy go wymieniają, nie wahamy się jednak obwieścić, źe sposobu ttgo dotychczag nie użyto. Rzućmy okiem na ostatnie 6 lat, które przeminęły, tyle odwagi mieć powinniśmy. Wywołana w r. 1830. gorączka-rewolucyi, wolnością ożywiona szlachetniejsza namiętność, gorliwe poświęcenie się - uszyetko to przytłumiono 1 zaparto na łono towarzystwa. xMassy ludu ucichły, spokojność je złu dziła, dobry byt wynagrodził im dawniejsze marzenia; ale w umysłach kilku oszukana nadzieja zamieniła się w uczucie zemsty; n edotrzymane przyrzeczenia wzbudziły gn ew a klęski zwiększyły 1/\i1z/\ zemsty. Wielu rewo lucya upoiła, a u tych namiętność z r. 1830. Stała się waryactwem." Rozumieją, źe postanowienie królewskie, polecające Izbie Parów prowadzenie nowego, processu, jutro już w M o n i t o r z e ogtosaonem będzie.

A n g l i a.

Z L o n d y n u, dnia 25. Czerwca.

Stosownie do Morning- Herald zaprosili tylko dnia wczorajszego Xiecia Oranii z obydwoma synami jego następująiy magnaci: Xiąźę Buccleuch, X:ąźę Bietjenst« iii. Lordowie Strafford, Hotham, Mahom, Lołtus, Chichester, F. Sommers« tt, GJengall i Walpole ; Sir Robert Oway, Pułkownik Hill i P. Thomson. Wspomniona gazeta uważa, ie to jasnym dowodem, o ile arystokracja an gielska pragnie okazać przywiązanie swoje do rodziny Króla Niderlandskiego. Ambassador rossyiski, Hr. Pozzo di Borgo, dawał w środę na pożegnanie wielką ucztę. Postanowił był onegdaj już w podroż się udać, ale zwyczajna męka jego, t. j. pedogra tak gwałtownie go nawiedziła, źe zamiaru swego odstąpić mus ał. Korrespondent hiszpański gazety Morn i n g - H e r a l d podaje następującą anegdotę do charakterystyki Generała Cordowy: "Po ukończeniu wojny d niepodległość Hiszpanii zgłosił się pewien ofierr hiszpański do Generała Castanos i żądał od niego korzystnej jakiej posady. Generał widząc go ozdobionego wielu orderami, był tak ciekawy, iż siego za* pytał, jakiemi czynami męstwa na tyle oznak honoru zasłużył, "Gdzie Pana orderem tym ozdobiono?" zapytał Generał. - "Przy ret yd . d h Gd . ?" P ra z l e p o ... -" Z l e t y m . -» r z y retyradzie pod ..." - "A tym?" - "Przy retyradzie pod . . ." - Generał Castanos nie mogąc tego dłużej znieść, zakrzyknął głosem wściekłości: "Słuchaj mój P anie, retyruj się czempredzej z pod oblicza mego, abym nie dniejszą orderów, aniżeli piersi twoje.« Jakkolwiek w Londynie i okolicach stolicy ilość domostw się zwiększa, musi jednak w tej mierze pierwszeństwa ustąpić miastu Mancheeter; tam albowiem w przeciągu 4ch lat 700 nowych Wybudowano domów. Portugalia.

Z Lizbony, dnia 10. Czerwca.

Zawiązanie Manow (Cort< s) zrobiło przykre wrażenie, zwłaszcza, iź Ministrowie mogli łatwo uniknąć tego przesilenia, gdyby r>a łajnem posiedzeniu wym.enili powody potwierdzeni Xiecia Ferdynanda w riaczdnem dowództwewojska. Przyszłość kraju zawisła od tego, czyli Królowa jest rzeczywiście przy nadziei, czemu niektórzy jeszcze zaprzeczają, zaiaz bowiem po urodzeniu się następcy lub następczyni tro -III, X ążę Ferdynand, stosownie d<» konstyiu cyi, ritzyjąłby tytuł Króla, i złożyłby naczeK ne dowocljtwo. Xiąźę Ft rdynand chce d, 20. b. m., w towarzystwie Pana van de W eytr, przedsięwziąć podroż do Oporto, Braga i północnych prownn yi kraju. A_ Jln skarliu polepsza się. Pan Silva C3rvalho wszedł w związek z kilku kapitalistami, i w przeszłym tygodniu zapłacił 100,000 funt. ezterl. zaległości. Niemcy.

Z Monachium, dnia 17. Czerwca.

Za 10 lub ta dni spodziewamy się powrotu Króla Greckiego Ottona, Xiążę Maxymilian wyjechał przez Szwajcaryą do Francyi. Poseł francuzki, Baron Bourgoing, udał się ztąd dziś rano do W erojiy, celem powitania tam Xiąźąt Orleans i N emours. Z Hamburga, dnia 23. Czerwca.

Kapitan Matzen, dowodzący na okręcie duńskim Dama, będąc dn. 25. Stycznia r. b. na morzu Południowem, odkrył o 120 mil niemieckich oti przylądka Horn wyspę, którą nazwał "wyspą Krysiyana." Ma długości blizko milę angelską, a wysokości 200 stóp; leży pod 58° 21' 30 7 ' szerokości południowej a- go o 22 długości zachodniej. Bórsenhalle pisze, iź wyspa ta należy do wysp, które Kapitan Drake jeszcze w ibstym witku spostrzegł.

A u s t 2 Y a.

Z W i e d n i a, dnia 15. C z e rw c a.

- Na zamku w Schoenbrunn wszelkie poczyniono-przygotowania na przyjęcie Króla N eapolitańsfciego, który niemy lnie wkrótce do stolicy naszej'przybędzie. Ka'rdt X, mieszkać będzie odtąd - a może na zawsze'- w pałacu Caronini w G6rtz,s z w fi j c a 2 y a. Z Bazylei, dnia 14. Czerwca.

W Szwajcani odkryto kopalnie soli, które mają być obfite. T u T c y a.

Korrespondent gazety T i m e s donosi z Konstantynopola z dnia 18 Maja: "Kiedy w sku. tek dyskussyi w Izbie niższej uwaga Europy na postępowanie 140ssyi względem obcych statków żeglujących nad -ujściem Dunaju, zwróconą została, poczytali m powinnością moją, przekonać się, o ile zaniesione przeciw rządowi temu zażalenia są prawdziwe. Dla tego zasięgiem wiadomości u staiku parpwego auktryackiego wracającego z Gałaczu, jakiegoby on wpływając do rzeki doznał przyjęcia. Podano mi księgę podroży statku Ir go, z której następujące czerpałem nowiny. Gdy eia A tek "Ferdynand", (lak się bowiem zowie statek ten austryacki) o milę angielską był oddalony od ujścia Suhna" spostrzegł on statek z banderą rossyjską na środku Dunaju, dający okrętowi znaki i pokazujący mu kierunek, w którym się udawać powinier:, aby nie ugrzązł na piasku. Ponieważ jednak na okręcie był rotuian, poczytywał więc Kapit-.ii. ochoczą przysługę Kussyan za niepotrze bną usłużność. Z tamtej strony ujścia zakrzyknął oficer rossyjeki na Kapitana austryacki« go wzywając go, aby przybił do brzegu i z Kommendantem się rozmówił. Ten przedłożył mu wiele pytań, na które kategorycznie odpowiadać musiał. N areszcie oświadczył Rocsyanin Austryakowi, że podroż swoje w górę rzeki, do Gałaczu kontynuować może, ie wszelako wracając cło zapłacić powinien, pobierane na mocy cesarskiego ukazu od wszystkich zagranicznych okrętów, t. j. trzy hiszpańskie talary, które Kapitan austryacki też istotnie zapjacił. Na wyspie nie ma innych budynków rosyjskich, prócz widkich koszar dla załogi. Zeszłego tygodnia stanął tu goniec gabinetowy z Petersburga w hotelu poselstwa rossyjskiego , przywożący dla niego nader pociesza-, jące wiadomości. Cesarz nadał wielkie nagrody sekretarzom, ilutnaczom i innym rzlonkprn poselstwa Aa gorliwość i zręczność, z kioU{ układy,z Porta względem ustąpienia z Sylistryi do skutku doprowadzili. Pan Butenie» został Rzeczywistym Tajnym Badzcą, Zresztą powiadają tu sobie w poufałych towarzystwach, ie szczodrobliwość cesarska nie na samych poddanych rossy jskich się ograniczała,. Ahmed Basza i Reis-Lfendi otrzymali kaldy po 2 milion, piastrów w darze w dowó d zadowolenia cesarskiego »jell postępowania i wdzięczności za usiłowania ich, aby przyjacielskie Stosunki między obydwoma państwy corar hojtue oraz za wszystkie trudy wynadgrodzono. Z K o n s t a n t y n o p o l a, d. i. C z e rw c a.

Dnia 30. Maja, jako w rocznicę imienin N.

Cesarza Jmci Auetryackiego, za staraniem Internuncyueza Barona Stiirmer odprawiło się w tutejszym kościele parafialnym St. Maria Draperie, uroczyste nabożeństwo i Te Deurn, w obecności wszystkich urzędników Internun cyatury i znajdujących się w stolicy tutejszej poddanych austryackich, oraz osób należących do poselstwa sardyńskiegb i toskańskiego. Internuncyusz przyjmował potetn powinszowania. Wieczorem dał obiad na 48 osób. Spełniano stosowne toasty. Podczas obiadu kapela Wielkiego Sułtana grała ulubione wyjątki z oper ivloskich; uakunicc była zabawa wieczorna. Według doniesień z Beirut, Konsul angieleki, Pan Moore» użył dzielnych środków, aby postanowienie względem handlu angielskiego, objęte w ostatnim tumanie Sułtana, wzięło skutek, M e x y fc.

B re m s ka G a z e t a otrzymała wprost wiadomości z N owego Orleanu z dnia 14. Maja, z których wynika, że w z i ę c i e w n i e w o - lą S a n t a n y żadnej nie ulega wątpliwości. Dniem bowiem pierw nie tylko okręt parowy z N atchitochesu przywiózł do N owe g Orleanu text wielu depeszy, wydanych przez Santanę z uwiadomieniem o swojej niewoli z obozu Generała Houstona pod d. 82 Kwietnia do podkomendnego dowódzcy armii mexykanekiej, ale nadto okręt który w ciągu 7 dni z Tamp co przypłynął, przywiózł wiadomość, że i tam już wiedziano o wzięciu w niewolą Santany. Lecz 1 to nie wielkie zrobiło wrażenie i zdaje się, że wypadek ten nie przyłoży się do ukończenia wopiy; owszem miało jeszcze niebawem wyruszyć 3000 ludzi z Tampico dla wzmocnienia armii. Z wspomnianych wyżej depeszy Santany do podkomendnego dowódzcy Generała Filasoli, datowanej z San Jacinto d. 23. Kwietnia zaczyna się pierwsza od tej wiadomości: Po stoczeniu wczoraj nieszczęśliwej utarczki postanowiłem zostać jako jeniec wojenny w ręku nieprzyjaciela. Santana donosi następnie, że tymczasowo zawarł zawieszenie broni, aby się w czasie tegoż porozumieć można względem warunków trwałego pokoju. Generał Filasola miał tymczasowo otrzymać dowództwo i wszystkie korpusy cofnąć do Bexanc i Viktoryi. W drugiej depeszy do tegoż zaleca schwytany Wódz, aby wszystkim dowódzcora dywizyonów nakazano ścisłe przestrzegania prywatnej własności mieszkańców. W trzeciej nareszcie,podobnież jeszcze z San J acinto datowanej z dn. 33. Kwietnia rozkazuje, aby wojskowy dowódzca z Goliadu wszystkich w Kapano zabranych jeńców na wolność wypuścił i do San Felipe de Austen odesłał. - N ie wiadomo czy rozkazy te w niewoli będącego Wo dz a wywrą wpływ jaki. Dnia a6. Kwietnia była główna kwatera Texyanow jeszcze nad rzeką San Jacinto. Rozkaz wydany przez urząd wojenny wzywa wszystkie rozproszone oddziały wojska do głównej kwatery; nieprzyjaciel cofa się spiesznie, silne natarcie wyprze go do szczętu z kraju. Pismo samego Generała Houstona do jednego z swych przyjaciół, z dnia 36. Kwietnia, donosi o bitwie, w której nieprzyjaciel utracił 630 ludzi w zabitych a 570 w niewolą zabranych; m ędzy pierwszymi znajduje się trzech Generałów, a między drugiemi G<nerał Santana i Generał Cos.

OBWIESZCZENIE.

Dom przy Żydowskiej ulicy pod Nr. 351.

położony, dawniej do siarozakonnego Michała Wolff Łask należący, teraz własnością J P. Piotra J ouanne w Berlinie będący, z zlecenia tegoż w dniu 9. Lipca r. b. o godzinie lotej przedpołudniem więcej dającemu sprzedać upoważniony jestem, - Wzywam więc wszystkich ochotę do kupna mających, aby w rzeczonym dniu do mnie w pomieszkaniu moim Nr. 217. przy teatrze zgłosić i licyta swe podać zechcieli. Przyczetn nadmieniam, że w dostateczną opatrzony jestem plenipotencyą, abym natychmiast kontrakt urzędowy zawrzeć i dorn w possessyą oddać mógł. Poznań, dnia 35. Czerwca 1&36.

Ed. Mitteistaedt, Kommissarz sprawiedliwości.

Ceny zboża w Berlinie» Dnia 30. Czewca 1836.

L ą d e m : Tal. igr. fen. Tal. igr.

Pszenica l Zyto 1 3 Jęczmień wielki 35 Jęczmień mały Owies

Uno

-

Woda: Tal. Igr.

Pszenica (biała) 1 35 Zyto 1 2 Jęczmień wielki 35 Jęczmień mały Owies #3 Groch l 12 Kcpa słomy U 5 10 Cetnar siana 1 JOfen.

Tal.

1 I 1śgr. fen. 32 6 1 3 6 1 I i 4 25 1 18 3

r

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.07.07 Nr156 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry