GAZE
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.10.27 Nr252
Czas czytania: ok. 10 min.Wielkiego I
TAgXiestwa KAN SKI EGO
-)J:H)J:IfH! n MMIII
Nakładem Drukarni .Nadwornej W. Dehera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowshi.
<JI # 2 5 2 - W C Z war t e k d n i a 27. P a ź d z i e r n i k a 1836.
Wiadolllości zagranIczne.
F r a II c y u, Z Paryża, dnia i6. Października.
D z i e n n i k s p o rów potwierdza dawniej już ogłoszoną wiadomość o odwołaniu Pana St. Priest z Lizbony i tymczasowem wekowaniu na posadę jego Pana Bois le Comte. Kuryer francuzki zawiera co następuje: "Lord Lyndhurst, który niedawno do Paryża przybył, ukazał się wczoraj w salonach Lorda Granville, gdzie też Robert Peel był obecny.
Zjazdu t>ch dwóch mężów, będących podporą stronnictwa Torysów (jeden w Izbie wyższej, drugi w niższej), nie można przypisywać trafunkowi; ich znaczenie i znajoma czynność jako naczelników stronnictw, nie dopuszczają domysłu, żeby tylko dla rozrywki do Paryża przybyć mieli. Sir Robert Peel miał podobno już rozmowy prywatne z jednym Ministrem i z osobami u dworu; zapewne zawiązał też i Lord Lyndhurst związki z naszym politycznym światem. Słychać, iż ci dwaj mężowie mają zamiar połączyć swe usiłowania w celu skłonienia rządu francuzkiego, aby poruszenie ministeryalne na korzyść Torysów popierał. Zjawienie się Ministeryum doktrynerskiego przez Whigów w Anglii tak nieprzyjaźnie zostało przyjętem, źe i nasze Ministeryumz swej strony obecnej adrninistracyi Anglii sprzyjać nie może. Prócz tego zbliżają się Doktrynery , roszczący sobie prawo twtfzenia stronnictwa konserwatywnego w Francyi, bardzo do polityki Konserwatystów angielskich. Zdaje się źe Torysowie, aby nie zanadto dumnie przeciw ludowi wysiąpić, niejaki rodzaj j u s t e m i l i e u wymyślili, którego Rtprezen. tantom przydomek Whigów konserwary. wnych nadali i któngo naczelnikiem w nowym gabinecie byłby Lord Stanley. Wszakże nie jest podr. bnem do prawdy, żeby zabiegi te, których ctl i zamiar łatwo przewidzieć się dają, w Anglii wielkie za sobą skutki pociągnąć miały. Wiadomo tam bardzo dobrze , źe jeżeliby Torysowie choć jedną nogą u steru zarządów stanęli, kredyt ich u Króla uczyniłby ich niezawodnie panami całej adrninistracyi. " Z Algieru donoszą z d. 8. tn. bież.: "Bryg "Loiret", którego osada na wybrzeżu pod Arzew nie dawno tak sromotnego doznała obejścia się, przybyła wczoraj do przystani tutejszej. Okręty parowe "Fulton" i "Rami er" mają niezwłocznie puścić się do Oranu. Wezmą tam na swój pokład wojska na wyprawę przeciw Konstantynie przeznaczone. W okolicach naezych popełniono okropną zbrodnię. W nocy z dnia 5, na 6. m. b. za leko miasta w jaknajokrutniejezy sposób. Poczytują krajowców za sprawców tego czynu, i wielu z pomiędzy nich już jest w ręku sprawiedliwości." - N a t i o n a l donosi: »Siatek parowy "Castor" zawinął w nocy z d. 8. na 9, m. b. « Bony do Algieru. Na nim znajdował się Pułkownik Duverger, w miejsce którego w Bonie Generał Treztl nastąpił, i który przywozi wiadomość, że cała prowincya Conetantine jest pod bronią, aby napaści Francuzów dzielnie s'awic czoło." Stosownie do listów z Bajonny z dnia 13., malą między Generałem Saansfield, Wicekrólem Nawarry i wodzem naczelnym armii północne;, Generałem Eepartero, znaczne zachodzić nieporozumienia. - W »Madrycie zostało za rozkazem rządu 500 koni dla armii dostawionych. Pułkownik Krystynistji w, który w utarczce pod Jatlraej le dostał się w niewolą Karolistó"w, przybył do Madrytu celem traktowania względem zamiany jeńców, Pułkowri'k ten twieidzi, że towarzysze niewoli jego w największej się znajdują biedzie i na żaden sposób zimy przetrwać nie mogą, jeżeli za pośrednictwem rządu nie zostaną albo oswobodzeni albo wspierani. Niektóre dzienniki doniosły wczoraj, ii Pan Thiers kupił w Rzymie starożytności za 300,000 franków, i że, przybywszy do C vila V ec chia, dał 10,000 fran. ludziom statku parowego, na którym odbył żeglugę. Journal de Paris pisze w tej mierze: "C i, którzy znają majątek Pana Thiers, mitliby powód śmiać się z tych bajek, gdyby niechęć w rozsiewaniu takich wieści nie wzbudzała gniewu." Rfprezerltanci osad, obecni w Paryżu, podali Królowi Jmci prośbę, w której wyliczają szkody, jakieby z powiększonej bardzo uprawy buraków wynikły, i pragną albo zmniejszenia cła wchodowi !f> od cukru z osad, albo pozwolenia, iżby płody s»oje mogli bez przeszkody wyprowadzać do wszystkich obcych krajów. Ojciec znanego la Ronciere, Generał-Porucznik Hrabia Clermont de la Rorrciere, ogłosił w jednym z tutejszych dzienników, iż zupełnie jest przekonany o niewinności swego eyna, i że wkrótce myśli podać do druku autentyczne akta, dowodzące, jakich środków użyto, celem zmuszenia jego syna do przyznania się do niej. To wyznanie, lubo później odwołane, wiele jednak przyłożyło się do wyroku. Generał la Ronciere myśli także ogłosić motywowane w tej mierze zdanie sławnego prawnika angielskiego, Lorda Abinger, znanego pod nazwiskiem Pan James Scarlett.
13C6
Hiszpania.
Z Madrytu, d. 8- Października, L i b e r a ł pisze: "Gomez ciągnąc przez prowincya Walencyą, wziął w niewolą proboszcza z Mu/.on, znanego z liberalizmu. S-ostra (ego Xiedza, otrzymawszy od Gomeza obietnicę, iż brata jego uwolni za wypłatą 10,000 realów, pośpieszyła do Muzon, zebrała tam żądaną sumrnę, i z jednym tylko służącym odbyła na lichym koniu 189 mil drogi w przeciągu Si dni; przejechała przez Valladolid, wąwóz Somosierra, Osina, S guenza, Canto, Vieja, aż nares/cie znalazła Gomeza w Utiel, Ta kobieta, powodowana tylko miłością braterską, udała się za Gomezem; od Siguenza aż do Cambronerns niewidziała ani jednego żołnie, rza z wojska Królowej." W dzienniku C a s t e l l i n czytamy: "Do.
wiadujtmy się osobliwszytb nowin z Santander. Castor z oddziałem wojska, wynoszącym 1,200 do 1,400 ludzi, blokuje nieiylko to miasto i L ure do, lecz oraz całą poblizką przestrzeń kraju, tak, iż wojsko Królowej same tylko brzegi zajmuje, a wszelako 5,000 żołnierzy przeznaczono na o bronę tej prowincyi. Castor słyży wyprawom, wysyłanym z Biskaj, za wywiadywacza i przednią straż; uskutecznia więc dwie czynności, gdy tym czasem wojsko Królowej wcale nic nie robi," Z dnia g. Października.
(Zgazet francuzk e h ) - Większa część zna.
nych dotychczas wyborów wypadła w duchu rewolucyi. Firmin Caballero obrany został Deputowanym Madrytu i Cuenry.
Es p an o I umieścił następujące pismo z Burgoe z d 3. Października: "Wyborcy powiatowi obrali wczoraj Deputowanych na przyszły Sejm a jutro odbędą się wybory Oepulacyi prowincyalnej. Deputacya ta w jirzykrem będzie położeniu, bo prowincya zupełnie zniszczona. Wieśniacy nie mają nawet zboża na zasiewy i lubośmy wszystkie podatki już na kilka lat z góry zapłacili, żądają jednak od IIaq dostawy siana i słomy. To tak dłużej potrwać nie może i jtśli złemu temu wkróice nie zaradzą, w y nikną stąd najsmutniejsze skutki dla wolności. Wczoraj zabrało 40 Karolistówo 2 mile Stąd kassę domu celnego; zostali przez kilka godzin we wsi w pobliżu miasta naszego, a nikt jednak stąd się nie ruszył aby ich rozegnać, lubo u nas równie jak w okolicach kilka oddziałów jazdy stoi." Tejże gazecie donoszą z Korduby (Cordova) z dn. 26. Września: "Karoliści pod dowództwem Patillosa napadli wczoraj między J aen i Andujar na gońca z Madrytu jadącego i spalili wszystkie listy jego. Jesteśmy w tak przy drytu nas nie dochodzą, jeżeli eię to PalilIoeowi nie podoba." Re vis ta donosi z Logrono z d. 30. Września: " O d dwóch <<Ini wystawiają Karoliści o milę od La Poblacion, cytadellę, a nikt im nie przeszkadza, lubo w sąsiednich wsiach przeszło aoo Krystynistów sioi. Jeżeli Karoliści dzieło swe ukończą, związki nasze z Madrytem zupełnie będą zatamowane a za pomocą teleskopu będą oni mogli dostrzegać kaźdego poruszenia kolumn naszych na prawym brzegu Ebry." Dzisiaj głoe-zono tu, że dywizya karolistowska Sanza doznała zupełnej porażki. W klasztorze Karnedułów znaleziono podobno oprócz 369000 realów w gotowiżnie, mnóstwo kosztownych przedmiotów, przeszło milion realow wartujących, które rząd zabrał. Raport przez korrtspondtntów francuzkich *z Madrytu pod d, 9, Października pisany, wyraża: " Wczoraj wieczorem rozeszła się pogłoska, że Gomez na nowo został pobity, wszakże dzisiaj dowiedziano się, że to fałszem. Dzisiaj twierdzą za to, że ogólne uzbrojenie czterech prowincyi andaluzyjskich * gorliwością urządjaią. Dowód uniesienia tego zawdzięczamy p r z y m u s o we m u wej» ścm Gomeza eto Andaluzyi. Nazywam wejście to przymueowem, bo początkowo nie było to zapewne zamiarem jego. Po klęsce pod Villarobledo chciał Gomez do prowioryi Walencyi i dolnej Aragonii znowu się cofnąć, ponieważ się wszelako obawiał, żeby nie spotkał kolumny armii środkowej, z kiórą po utracie arnunicyi swojej nie mógłby się mierzyć, usiłował więc dojść do gnr Sierra Morena. Okoliczność, że gwardya narodowa wąwozy pod Despenaperros, niepodobne do zdobycia, opuściła, ułatwiła mu pochód do Linares, gdzie się znowu wołów i kule zaopatrzył. Przez wkroczenie do Bauen zwiększył jeszcze zasoby swoje, korzystał oraz mądrze z błędów Generała Alaix, który zmitręźył dosyć czasu i dywizyonu karolistowskiego nie ścigał. Gomez, lubo i sam przy zbieraniu i sprowadzaniu arnunicyi przewłoki doznawał, sądził jednak, iż na Kordowe targnąć się może; wszakże nie poszczęściło mu się, kiedy mieszkańcy dzielny mu stawili opór, ile że siły jego nie są znaczne. Po ostatniej klęsce panuje albowiem w obozie Gomeza niezgoda, kiedy żołnierze jego tych, co pod Cabrerą, Quilezera i innymi służyli, spotwarzają, ci zaś twierdzą, że ich złudzono, pochlebiając ira nadzieją, że kraj wszędzie z radością ich przyj mie, a teraz jednak w istocie o chleb walczyć muszą. Żądają, aby ich do Walencyi i Aragonii nazad odprowadzono. T en odwrót wszelako zdaje się teraz być niepodobnym do wykonania, otoczono ich albowiem ze wszystkich stron, a przybycie dywizyi Rodila nie dozwoli im nawet dostać się szczęśliwie do gór toledatbkich." Szwecya.
Z S z t o kh o l m u, dnia 7. Października.
Królestwo Jchmość dali dziś wielki obiad, a przy tej sposobności przedstawiony został Poseł angielski Pan H ugh Bligh z małżonką swoją, który nu dawno przybył do tutejszej stolicy na statku parowym JLightning, Oprócz postanowienia miast prowincyi Skanii, aby wybito medal na pamiątkę zwiedzenia Skanii przez Królewicza Następcę tronu i rodzinę jego, kilku posiadaczów wsi w tej prowincyi zamyśla utworzyć szkolę rolniczą, co będzie miało wielki wpływ na pomyślność prowincyi i postępy jej pod względem ekonomIcznym. Niemcy.
Z D e s s a u, dnia 23. Października, Sławny skrzypek Lipiński przybył tu i dal jK się słyszeć na koncercie. Zyskał nadzwyczajne istotnie oklaski. Z Frań kfurtu n. M , d, 19. Pażdz.
List z Konstancyi donosi, iż Xiążę Montfort (Hieronim Bonaparte) przybył z Floren, cyi do Aranenberg, celem odwiedzenia Xiężny S1. Leu, zkąd udać się ma do Londynu, gdzie bardzo krótko zabawi.
*y
Rozmaite wiadomości.
W tych dniach opuścił prasse trzeci zeszyt "Archiwum teologicznego." Zawiera w sobie następujące roaterye: 1) Co zyskał ród ludzki przez religią J szusa Chrystusa pod względem wiary i obyczajów? 2) Ustawy papiezkie, tyczące się małżeństw katolików z niekatolikami, wydane dla kościoła bawarskiego. 3) Mowa Sw. Cypryana Biskupa kartagińekiego o upadłych w wierze, (dokończenie.) 4) Andrzej Olszewski, Arcybiskup gieźnieński. 5) Okolendzie. 6) Jakie korzyści przynosi duchownemu pilne odczytywanie Pisma Sw. 7) Zasady nauczyciela cbrześciańskiego. 8) Rzeczy tyczące się archidyecezyi gnieźnieńskiej i poznańskiej. 9) Literatura teologiczna. 10) Kronika Archidyecezyi gieźnieńskićj i poznańskiej. I i) Doniesienia zagraniczne. 12) Rozmaitości,.-*- W oddziale pod napisem: Rzeczy tyczące się archi ski ej, waźiym materyałem nie tylko do hietoryi kościoła Polskiego, ale nawet do dziejów narodowych, są przywileje nadane katedrze poznańskiej w 13. wieku przez Bolesława "i Przemysława, Xiąźąt Wielkopolskich; mogą one posłużyć do uzupełnienia kodexu dyplomatycznego Do"'iela, a nadewszystko temu, któryby, nie mając przystępu do archiwum katedralnego w Poznaniu, chciał skreślić dzieje biskupstwa poznańskiego. Równie ważnym materyałem, w dziele pod napisem: "Roz 01 a iI o ś c i " , dla przyszłego biografa btanisiawa Żółkiewskiego, hetmana wielkif-go koronnego, jest tesiament tego Bohatera napisany w chwili, gdy się pod Cecorę wybierał.
W ostatnich Numerach peryodycznego pisma niemieckiego: Bliitter fur lit, Unterhaltung czytamy obszerny rozbiór dzieła Mickiewicza pod tytułem: Z aj a z d, tłumaczone na język niemiecki przez Dr. Spazier. Recenzent wydawszy nienajpothlebniejszy sąd o samym przekładzie, przyznaje, ii nie ma dość wyrazów, aby uwielbić godnie talent naszego Barda. Nazywa go prawdziwym, oryginalnym poetą, a w nadaniu działającym w Z aj a ź d z i e osobom wybitnych, odrębnych, każdej z osobna, charakterów, porównywa go z Homtrtra.
Pan Blankense, młody Jurysta w Szczecinie, poświęcający wolne od obowiązków swego powołania chwile literaiurze polskiej, przełożył na język niemiecki wszystkie pisma Mickiewicza, które edycva poznańska obejmuje. Pierwsza część tego przekładu wyszła juź Z druku w Berlinie. N ie do nas należy wydanie sądu o tym przekładzie, godzi nam się atoli wynurzyć wdzięczność Panu Blankense, ź e, niezraźony źadnemi trudnościami, na jakie W przekładzie dzieł Mickiewicza za każdym wierszem natrafiać musiał, dał poznać współziomkom swoim piękności muzy nadwilejskiej.
W roku 1835. Pan Michelet, uczony Francuz, odebrał od Rządu swego polecenie, aby w południowej Francyi Archiwa i biblioteki rządowe, łcośeielne i korporacyjne zwiedził. Dopełniwszy tego zlecenia wydał P. Michelet w r. b. sprawozdanie z swej missyi, z którego dowiadujemy się, źe tak Archiwa jako i biblioteki, niezmiernie bogate w tej części Francyi, w najopłakańszym znajdują się etanie, i źe, jeżeli rząd francuzki nie przedsięweźmie niezwłocznie kroków potrzebnych dla uratowania ich od zagłady, wynikną ztąd niepowetowane dla świata uczonego straty, A więc opis bi
136Sblioteki klasztornej w Wojnie Mnjrhów Kra- . sickiego zastosować można śmiało i do narodu, który się chełpi, źe jest świątynią nauk i mądrości Ł. ""SPRZEDAŻ KONIECZNA'" Główny Sąd Ziemiański w Poznaniu.
Dobra szlacheckie Sierosław z folwarkiem Pokrzywnica w Powiecie Poznańskim, sądownie oszacowane na 16,056 tal. 9 ggr. 3 fen., w<jdle taxy mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze, mają być dnia 6, Marca 1837» przed południem o godzinie lotej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane, .Niewiadomych z pobytu wierzycieli, jako to: l) Józefa Raszewskiego; 8) Kaiarzynę z Kęźyckich Neumann; 3) zamężną z Rasze Wskich Radzikowską; 4) bezźenną Raszewską, jako też i pretendentów realnych i sukcessorow realnych i sukcessorów zapisanego w hypotece dziedzica Mateusza N eumann, a mianowicie: 5) Pułkownika Józefa Neumann lub jego sukcessorów; 6) Piotra N eumann czyli jego sukcessorów; 7) Józefę z Raszewskich Neumann; 8) Ludowikę z Neumanów Moszczeńską,9) Agniszkę z Neumanów Schoenbek; 10) Mateusza N eumann lub jego sukcessorów; li) Jana Nepomucena Neumann, lub jego sukcessorów a mianowicie: Nepomucena'" Franciszkę I rodzeństwoN eumann i ich 0Justine fpiekuna Jana Jaracze wskiego; Zofią ) ia) Annę Maryannę z Neumanów Jaraczewską, lub jej sukcessorów, jako t o: a) Majora Jana J araczewskiego, b) Wikioryą zamężną Lubomęską, c) Teklę i Adama rodzeństwo Jaraczewskich, zapozywamy niniejszem publicznie na powyź. szy termin z tern zagrożeniem, źe w razie ich niestawienia się przyjętem będz?e, jakoby bezwarunkowo na przybicie najwięcej dającemu zezwolili. - Zarazem wzywamy wszystkich pretendentów realnych aby pretensye ewe w terminie pod uniknieniem prekluzyi podali« Poznań, dnia 23. Lipca 1836» Kr ól. Główny Sad Ziemiański.
Swieze Elbł gskie lllinogi i \\Y. borny, wędzony łosoś w tej chwili otrzymał» Minogi przedaje tak pojedynczo jako teź w pól i całkich achtelkach G. B i e l e f e l d .
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.10.27 Nr252 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.