GAZE
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.11.15 Nr268
Czas czytania: ok. 10 min.Wielkiego I
ZNAŃ
TA
Xi e s twa
SKIEGO
Nakładem Drukarni Nadwornej W Dehera i Spółki. - Redaktor.- A. WannawM
JW268.- We Wtorek dnia 15. Listopada 1836.
U czfń glmnazyum Władysław KościeIski zSzarleja, powiatu Inowraclawskiego ozdobiony został w nagrodę za to, iż w Czerwcu r. b. dwom tonącym synom kornmissarza sprawiedliwości Brachvogel i sekretarza intendentury Weniger życie uratował, ustanowionym przez N. Pana w celu uznania tak szlachetnych czy.
now medalem pamiątki. Poznań, d. 7. Listopada 1836.
Naczelny Prezes Prowincyi Poznański ej.
Wiadolllości krajowe.
z B e r l i n a, dn. 13. Listopada. N. Pan raczył cesarsko-austryackiemu Generał- Majorowi von K a uff mann dać order Orła czerwonego 3. ki. z gwiazdą.
JJ. KK.MM. W.Xiqstwo MecklenburgStrelitz przybyli tu z Neu-Strelitz.
Z dnia 13. Listopada.
J O . Xiążę panujący A n h a l t - C 6 t b e n przybył tu z C6then.
Wiadolllości zagraniczne.
F r a n c v e» O wypadkach w Strasburgu tak etę P o - wsz e c hna gaze ta szwaj carska wyraża;
Każdy szwajcar, tego wyjąwszy, który miał słuszne do tego powody, wiedział bardzo dobrze, fe Ludwik Napoleon ciągle sobie układał plany, aby dynastyą Ludwika Filipa z tronu zwalić, na czele powstania republikańskiego stanąć i używając za przykładem stryja swego bezrządu i zaburzenia za podstawę nowego tronu cesarskiego, na takowy wstąpić. Ludwik Napoleon sądził, ie przeznaczeniem jego było dać światu w swojej osobie drugie wydanie wielkiego Cesarza, a radykaliści szwajcarscy nie przestawali go w zdaniu tern utwierdzać. Szwajcarscy mężowie wolności czcili swoje bóstwo w wnuku największego despoty. Przytnilali mu się i dziwili. N a nim pokładali całą swą nadzieję pod względem tak upragnionego wstrząśnienia świata i pożaru europejskiego, który tak często podkładany zawsze w samym zarodzie przytłumiony został. W czasie wybuchłego w Lugdunie i834 f « buntu dążył ów Napoleonowicz w towarzystwie swego mentora, Pułkownika Duefoura, z pospiechem pretendenta, obawiającego się, aby za pożno nie przybył, z Thurgau do Genewy. Lecs zamach się nie udał. Buntowników pokonano, a Cesarz in spe powrócił skrycie do Arenenberga w Thurgau. Patent na tytularnego Kapitana artyleryi berneńskiej osładzał mu utratę tronu francuskiego. Ludwik Napoleon jest francuskim w y g n a ń c e m , a obowiązek i polityka między Szwajcaryą a Królem Francuzów i unikanie wszelkich urzędowych względów dla francuzkiego pretendenta tronu. Ale wtedy panowało jeszcze upodobanie w nadawaniu urzędów zbiegłym buntownikom, i przekonali e, które jeszcze dziś radykalistów naszych dumą napełnia, źe Ludwik Filip ulegnie z pewnością pod ciosami republikanów. Podczas gdy Król Francuzów rozciągał opiekuńczą rękę nad Zwiąskiern szwajcarskim, grał jego mały współzawodnik, Ludwik Napoleon, w obozie Thunskim rolę, która go przedmiotem szyderstw wszystkich czyniła, radykalistów wyjąwszy, bo ci uważali w nim kotwicę ogólnej rzeczypospolitej i zamki na lodzie stawiali« Ludwik Napo« leon byłby się mógł w służbie Don Pedro albo Maryi Krystyny nieco odznaczyć. Mimo to wolał on raczej pozostać w wojsku szwajcarskiem w oddaleniu od niebezpieczeństw; z Szwajcaryi bowiem owa wielka reforma świata wypłynąć miała. Aby uwagę na siebie zwrócić i zjednać sobie popularność u republikanów francuzkich i buntowników wszystkich narodów, darował raz Thurgauczykom parę moździerzy, inną rażą mienił się autorem dzieła o sziuce wojskowej; później nareszcie zrzekał się w pismach publicznych ręki Donny Maryi Portugalskiej, której mu ta nigdy nie ofiarowała. Juz przed kilku laty miał udział w buneie przeciw Papieżowi, wywdzięczając mu się zapewne za przytułek, jaki rodzina Buonapartego w państwie Kościelnem znalazła. Podczas gdy brat jego padł ofiarą tego zbrodniczego «amachu Ludwik ratował się ucieczką. Przecież go to rozumu nie nauczyło i sądził, źe, czego jako prosty żołnierz w państwie Kościelnem nie dokazał, tego wdziawszy na siebie znany mundur swego stryja i wystąpiwszy jako wódz, z łatwością dokaże. Lecz teraźniejsze wojsko francuzkie nie znajduje żadnego uroku w sukni i kapeluszu Napoleona. Wierne woj6KO liniowe nie dało sie złudzić maskom; ujęło ono wnuka Napoleona wraz z jego towarzyszami i zaprowadziło go do więzienia. Jeszcze trzy tydodnie nie upłynęły, jak Ludwik Na« poleon był na obiedzie u Pana Nadsołtysa Javela, gdzie miał oświadczyć, źe na przypadek wojny z Francyą wziąłby dymissyą, gdyźby nigdy przeciw swoim drogim ziomkom oręża nie podniósł, A jednak wtedy niezawodnie już myślał o swej wyprawie do Strasburga, która, na przypadek szczęśliwego powodzenia byłaby za sobą okropną wojnę domową pocią* gnęła. Strasburg jest pierwszą i największą twierdzą francuzką z załogą 10,000 żołnierzy, a zbrojownia w tern miejscu zaopatrzona jest w działa, karabiny i inne potrzeby wojennedla ioo,COO ludzi. Gdyby Ludwik Napoleon był miasto to zdobył, powstanie byłoby się lotem błyskawicy rozlało po Elzacyi, Bawaryi nadreńskiej i Szwajcaryi, i cała Europa byłaby się w wojnę uwikłała. Uważając wypadek ton z stanowiska do ojczyzny swojej przywiązanego Szwajcara, spostrzegamy w nim tylko dalszy ciąg nieszczęść, jakie radykalizm szwajcarski, podsycany przez stek ludzi z wszystkich narodów, przez wkroczenie Polaków, wyprawę sabaudzką, wypadek steinholzloweki i przez ostatnie zamierzone ale zniweczone plany w czasie strzelnicy iauzańskiej i w Grancben zrządził. Wszystkie te nieprzyjacielskie demonstracye względem zagranicy są skutkiem przyjęcia, cierpienia, sprzyjania, dawania urzędów i prawa obywatelstwa niegodnym i nie» bezpiecznym cudzoziemcom. Niechaj się Szwajcaryą pozbędzie tej trucizny i niech gwałtem wydrze tego darmozjada polipa z wnętrzności swoich, chociażby go też i zaKrwawić miała. Wewnętrzne tylko przekonanie, źe plany i zabiegi wychodźców Szwajcaryi upadek gotują, i boleść z zapatrywania się na t o, jak ludzie ci słowami i pismami charakter narodowy psują i ciągłe niesnaski między krajowerai rządami wzniecają, spowodowały związek bezpieczeństwa do podania władzy najwyższej w Bernie przełożeń względem dotychczasowego pobłażania wychodźcom. Związek ten nie myślał, źe wypadek taki, jaki się w Strasburgu wydarzył, potwierdzi tak wcześnie jego obawy. Z P a ry ż a, dnia 5. Listopada.
Niespodziany powrót Pana Thiers do Paryźa sprawił wielkie wrażenie po salonach dyplomatycznych i rozumieją powszechnie, źe Pan Guizot z gabinetu wystąpi, a Pan Thieie miejsce jego obejmie. Listy z Lugdunu donoszą, iź Pan Thiers w Wenecyi pismo odebrał, którego treść tak ważną mu się być zdawała, iż natychmiast po odebraniu onego do Medyolanu się wybrał. Stamtąd puścił sieJ niezwłocznie do Turynu, gdzie ku wieczorowi przybywszy paszportu swego przed porankiem dnia następnego odebrać nie mógł. Kazał więc Posła francuzkiego, Pana Rumigny, w nocy ze snu obudzić, aby paszport wizowany natychmiast mu został zwrócony i wy« jechał potem do Lugdunu. Tam rozmówił się tylko z P P. Rivet i Sauzet; w towarzystwie tego ostatniego przybył do Paryża. - W ciągu dnia wczorajszego miał posłuchanie u Króla a potem konferencye z P P. Mole, Gerard i Dupin.
J o u r n a l g e n e r a ł d e s T r i b u n a u s zawiera 1)astępujące pismo prywatne z Strazburga: u Sledztwo w sprawie ostatnich zamieszek strazburslcich idzie skorym postępem. Braniesię Xiecia Ludwika po aresztowaniu jest przy. zwoite i pełne godności; odpowiedzi jego nikogo dotychczas nie skompromitowały. "Wiedziałem (powiadał) źem stracony, gdyby zamiar mój na niczem spełzł. Zawiedziono mię. Sądziłem, ze Francya rządem swoim się brzydzi i ze ja wystąpiwszy w imieniu cesarstwa, armią i całą ludność około ,siebie zgromadzę" Pułkownik Vaudray stracił, jak się zdaje, otuchę wszelką. Młody oficer od artylleryi Laity miał wszystko wyznać, co mu tylko o tym spisku było wiadomem. Im dalej instrukcya postępuje, tern bardziej zostaje kompromitowaną znana pod nazwiskiem Lady Gordon Pani Bro. Zdaje się, że ona to głóWDt była sprawczynią całej tej intrygi." Rząd ogłasza dzisiaj następujące telegraficzne depesze: "Bajonne dn. i. Listopada o 7. godzinie wieczorem. Załoga Bilbay uczyniła d. 28 w wieczór wycieczkę; artylltrya Karoli* erów za nadejściem Espartery cofnęła się a wojsko wyszło naprzeciw niemu. Miasto jeszcze blokowane. Dnia 27 A O nie wiedziano w Madrycie, mimo rozlicznych dniem pierw rosiewanych pogłosek, nic z pewnością o działaniach Gomeza. N a doniesienie o zbliżaniu eię jego, mieszkańcy Estremadury tłumami uchodzili. Wojsko cofnęło się do Badajoz. " - »Baj onne, dnia 1. Listopada o 11. godzinie wieczorem. Donoszą, źe Karoliści, odetępując od oblężenia miasta Bilbao, do Durango się cofają; d. 29. już nie było pod tern miastem żadnej aitylleryi," D z i e n n i k s p o rów obejmuje następujące pismo z Bajonne z dnia 31. Października: »Ostatnie wiadomości z Bilbao dochodzą do wieczora dn, 29, Dopóki niepogoda związki na morzu tamuje, odbieramy tu tylko karolietowskie nowiny. Stosownie do buletynu Pana Moregon, Podsekretarza wojny u Don Carlosa, dano w przeciągu poranku dn. ag. przeszło goo wystrzałów do miasta. Oblężeni, uczyniwszy dn. 28. dzielną wycieczkę, zostali 2e znaczną dla siebie stratą odparci, Buletyn ten przecież wyraża, że oblężenie przewłoki doznaje, kiedy większa część wojska naprzeciw Esparterze ciągnie, przybywającemu miastu na odsiecz. Espaitero stanął d. 28. W nocy w pobliżu Orduny. Bezzasadną była wiadomość, że Karoliści d. 27. twierdze Begono i Saint Augustin opanowali; owszem cytadelle te tak dzielnym i dobrze utrzymywanym ogniem nieprzyjacielowi odpowiadały, iż dnia 27, wieczorem już przeszło 400 rannych do Zornory i Durango zawieziono. Aż do wieczora d, 38. ani jedno zewnętrzne dzieło nie było w ręku Karolistów." - Meseager wyraża: "Dpia 29, zrana wyruszył Espaiteroz Peny do Orbuny. Karoliści, zoczywszy go, natychmiast oblężenia odstąpili i w wielkim nieładzie się cofnęli, tak dalece iź 7 dział wielkiego kalibru zostawili, które Krystyniści w tryumfie do Bilbao sprowadzili. Miasto przez oblężenie mocno ucierpiało. Przeszło 4000 kul rzucono do niego, ale gorliwość, męstwo i poświęcenie się mieszkańców niczem zachwiać się nie dały." Z dnia 6. Listopada, Pod względem cofnięcia blokady miasta Bilbao nie mamy jeszcze dostatecznej pewności. N iektóre dzienniki Bajońskie twierdzą, że Karoliści ciągle jeszcze miasto to oblegają; podczas kiedy inne gazety trwają w zapewnieniu swojem, że cały korpus oblegający do Durango się cofnął. Stratę Karolistów pod murami Bilbay podają (zapewne przesadnie) na 1500 do 2000 ludzi.
Hiszpania.
Z Madrytu, d. 37. Października, Czytamy w Eco deI Commercie: Wno.
cy zd. 15. na ić>. schwycili Koroliści w jednej karczmie gońców gabinetowych Juana Clerigo de las Mozas i Domingo Roę, jadących 2 depeszami do ministra wojny, i rozstrzelali ich. Pierwszemu z nich, mającemu długą brodę, oberznęli powstańcy górną wargę. T e nż e sam dziennik donosi: Głoszono wczoraj wieczorem, źe w okolicy Pampelony bitwę stoczono, i że Karoliści utracili Pułkownika, oficera inźenierów i kilku żołnierzy. Dodano jeszcze, źe tylko przybycie Generała Lebeau ochroniło ich od daleko większej straty, gdy spostrzegłszy wojsko Generała francuzkiego w ucieczce ocalenia zaraz szukali. E s p a n o l umieścił następujące pismo z Salen tu (w Katalonii) z d. 13. Paźdz.: Wczoraj przybyła tu brygada walecznego Aspiroza w towarzystwie jednego zbiegłego oficera Karo« listoskiego. - Tworzą tu cztery dywizyi, każdą po 6000 ludzi, dla czterech prowincyi dawniejszego Generał- Kapitanatu Katalońskiego. - Aspiroz wyjechał stąd do Ignajdy. Wiele rodzin z tego miasta i okolicy wynosi się do Barcelony. -- Oczekujemy dziś gońca, którego już od czterech dni niewidać. Piszą z T e r u e l u pod d. 21. Października: W tej chwili dowiadujemy się o nieszczęściu, jakie jeden oddział wojska naszego spotkało. Dla przewiezienia soli będącej w żupie solnej w mieście Arcos, wysłano tamże 150 ochotników estremadurskich. Napadło na nich 300 Karolistów, którzy 80 owych ochotników W niewolą zabrali i zaraz rozstrzelali, W prowincyi Cuence utworzono Kompanie gwardyi narodowej ruchomej po 60 ludzie; ci poruszenia nieprzyjaciół baczne mają oko. A u s t 2 Y a.
Z Wie dnia, dnia 2. Listopada.
Wykonanie przysięgi N. Cesarzowi jako W.
X ęciu siedmiogrodzkiemu miało nastąpić dn.
31. Pażdziern. w Klausenburgu. J. C. K, Mość Arcyxiąźe Ferdynand Este przyjmie przysięgę w imieniu Cesarza. Około połowy Listopada jest on tu spodziewany apotem, jak słychać, uda się przez Lwów do Petersburga. Nadeszła (u wiadomość, źe Xięźna Berry znowu szczęśliwie powiła córkę. Cholera ustała w całej Lombardyi. Wogóle umarło na nią około 30,000 ludzi. T u 2 C Y a.
Z umieszczonego w T i m e s pisma z Konetantynopola z d. 13. Października wynika, ze nieprzerwanym usiłowaniom Posła rossyjskiego u W. Porty, Pana Buteniew, nareszcie się udało, skłonić Porte do wysłania często już wspomnianego przywódzcy Czerkiesów, Sefer Bej, na wygnanie do Philippopolis.
Tenże korrespondent dowiedział się, iż Poseł roasyjski gorzko się w dywanie żalił na postępowanie awanturników angielskich pod wzglę. dem zbuntowanych Czerkiesów, źe mu wszelako oświadczono, iź rząd angielski sam nawet w tych zabiegach ma udział. Owa okręty angielskie, zabezpieczone w Lloyds przeciw wszelkim przypadkom na morzu Czarnćm, stały na Bosforze w zamiarze puszczenia się do brzegów czerkieskich. I I:. i' i» f"" B>
ZAPOZEW EDYKTALNY.
Ponieważ dokument hypoteczny podług którego na mocy kontraktu z dnia 33. Listopada 1821. r. jako też rozrządzenia 2 dnia 30. Grudnia 1826. roku resztująca summa kupna w ilości 500 Tal. na nieruchomości w Unrugowie pod Nr. 154, sytuowanej pod Rubr. I I I . Nr. 2. zapisana, a przez małżonków Szulców lekarzowi Vechnerowi wypłacić się mająca zaginął, zatem się takowy celem wymazania niniejszym publicznie wypowiada. Wszyscy więc ci, którzyby do wymazać orc mającego kapitału jako też do wystawionego nań dokumentu jako właściciele, eessyonaryu82e, zastawnicy lub też inne papiery posiadający, pretensye mieć mniemali, zapozywają aię niniejszym, ażeby się w terminie na dzień 24. Lutego 1837. crana o godzinie lotej przed południem w lokalu Sądu tutejszego przed Panem Referend. Engelhardt wyznaczonym stawili, inaczej bowiem prekluzya ich jakichkolwiek bądź pretensyów wyrzeczoną, im wieczne milczenie nakazanem i rzeczony dokument hypotecznyza nieexystujacy uważanym, kapitał zaś sam w księdze hipotecznej wymazanym zostanie. Wolsztyn, dnia 5. Września i8j6.
Król. Pruski Sad Ziemsko-mi eis ki.
DONIESIENIE.
Jaśnie Wielmożny Naczelny Prezes Wieb kiego Xiestwa Poznańskiego zezwolił na utworzenie związku kominiarskiego w departamentach Król. Regencyi Poznańskiej i Bydgoskiej, celem wykształcenia uczniów i czeladzi, równie jak wzajemnego wspierania członków towarzystwa, ułożone statuta reskryptem swoim z dnia i3. Września r. b. potwierdziwszy. Jako władza dozorcza nad tym utworzyć się mającym związkiem, wszystkich wzywamy kominiarzy którzy do związku przystąpić pragną, ażeby w tym celu piśmiennie albo osobiście do nas się zgłosili. Majstrowie c i, którzy już dawniej do towarzystwa należeli i po odstąpieniu onegoź do związku prowincyalnego teraa przystąpić zechcą, żadnych wstępnych pienię. dzy opłacać nie będą, każdy zaś inny majster 8 talarów płacić obowiązany.
Bieżące składki w przeciągu dwóch lat 25 srebrników, a koszta przy wyzwoleniu ucznia, 6 tal. wynosić będą.
Poznań, dnia 3. Listopada 1836.
M a g i s t raf.
Wyciąg z Berlińskiego kursu papierów i pieniędzy.
Dniai 2, Listopada 1836.
Papiera- Gotowimi zną
Obligi długu państwa . .
Obligi bankowe aź da włącznie lit. H . . . . . . . Zachodnio-Pruskie listy zasta wne List/ rastiwne W. Xiestwa Poznańskiego. . . , Wsehodnio- Pruąkie Szlaskir 1021 10t>i zboża na .Pruska mtarg w Poznaniu. Dnia 9, Listopada 1836Tal, śgr. ien. do Tal.
10 6 I 21 16 *3 *8 22 9
Leny
Pszenica Zyto Jęczmień Owies .
Tatarka Groch .
Ziemiaki Siana cetnar a no ff.. Słomy kopa a 1200 ff .
po 1011po tO 11
IGlf
101?wagęiigu fen; 12 6 22 6 *7 6 4 19 6 27 6 11 b 24 5 6
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.11.15 Nr268 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.