G

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.11.16 Nr269

Czas czytania: ok. 9 min.

Wielkiego

Mu

TA

Xiestwa NANSKI

EGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dehera i Spółki. - Redaktor: A. WanncmU.

JI#269.- W Srodę dnia 16. Listopada 1836.

Wiadolllości zagranIczne.

Królestwo Polskie.

Z War w a w y, dnia 10 Listopada.

Dnia 22. Paźdz. (3 Listop.) r. b. Rada Administracyjna mianowała dymissyonowanego Generała-Majora AlbertQw, Prezesem Komrniesyi Województwa Lubelskiego; a JXiedza Wincentego Jucewicza t Kanonika Augustowskiego, Regensem domu XX. Emerytów w Liszkowie .

Otwarta w dniu 8- b. m. wystawa publibzna dzieł sztuk pięknych, nader zajmujący przedstawia widok, tak r powodu doboru i znacznej ilości wystawionych przedmiotów, jako i dla gustownego ich układu. Na samym wstępie uderza główna ściana, ozdobiona wielkiemi obrazami historycznemi znanych mistrzów i widokami różnych miejscowości krajowych, ze znakomitym talentem przez Marcina Zaiewskiegu wykonanych. Wielka ściana naprzeciw okien bogato jest przystrojona dziełami artystów i amatorów płci obojej, a między niemi, oryginalnemi obrazami Januarego SuchodoIskiego, Józefa Richtera, Wincentego Kaspzryckiego, Henryki Bajer, Pani Minter i innych, tudzież pięknemi kopiami młodych amatorek, a mianowicie Panien: Lepige, Lesel, Hauke. N astępnie zwracają uwagę dzieła bądź oryginalne, bądź kopiowane Piotra Le Brun art ysty, którego dzieła na dawnych wystawach nie były widziane. Dwa znakomite portrety, kto» Te dawniej powszechnie ściągały uwagę, byłych profeeeorow malarstwa, a za niemi dzieła A» lexandra Kokular, który wystawił takie duży portret Najjaśniejszego Pana na koniu, na jego pry watnej wystawie niewidziany. W oknach jest liczny dobór mniejszych obrazów i rysunków, a między temi ostatnieini a poiirtiy · natury Bonawentury Dąbrowskiego, kwiaty Panien Grossman i Szczerb ńekiej, pejzaże Panny Amelii Lepiźe i K. Żwawa. Wśrodku sali siai stół od dołu kwiatami Pani Bajer i jej uczennic przystrojony, na którym wznoszą się posągi i płaskorzeźby Tatarkiewicza; przed t mźe stołem jest płaskorzeźba b. I'roiessora Malińskiego, a między temi rzeźbiarskieiui dziełami Krakowiaczek z gliny, prztz zduna Niw ńskiego ulepiony. Zwiedzał tę wystawę w dniu 6. b. m. JW. Generał Lejuiant Gołowin, Dyrektor Główny w Kommissyi Rządowej Spraw Wewnętrznych, Duchownych i Oświecenia Publicznego. R o s 3 y a.

Z Petersburga, d. 82. Paźdz. (4. Listop.) N. Cesarz 7. Lipca przyzwolił na Zdanie Ko.

mitetu PP. Ministrów aby instytut głuchoniemych w miasteczku Romanowie, dziedzicznem hr. Lińskiego, założony w ig05 r. został zamknięty, a hrabia Uiński aby natomiast wniósł

9000 r. er. na rzecz pensyi szlacheckiej przy lin gymnazium w Kijowie. N a skutek Zdania Komitetu P P. Ministrów, potwierdzonego przez N. Cesarza d, 31. Lipca, dwie niższe klasay w gymnazyach Klewańskiem i Winnickiem mają być podzielone, każda na dwa oddziały, z przydaniem nowych nauczycieli . P. Minister Oświeceni * 13. Lipca sprawujących obowiąski Professoiów w Uniwersytecie Sw. Włodzimierza Ornatskiego i Bohorodskiego potwierdził w stopniu Professorów ordynaryinych, Niedawno wyszła tu xiąźka pod tytułem: Przewodnik dla rodziców chcących umieścić dzieci w zakładach wojenno-naukowych. Ułożona z roskazu J. C. W. W. X. Michała, a wydrukowana za zezwoleniem N. Cesarza, zawiera starannie i umiejętnie zebrane szczegóły o 30 bezrnała zakładach, otworzonych w Państwie, dla opatrzenia w naukę młodzi poświęcającej się wojskowemu powołaniu. Czas i warunki przyjęcia, osoby i urzędy do których się z prośbami o przyjęcie udawać należy, i przywiązane do każdego zakładu prerogatywy mające wpływ na dalszą złużbę, wszystko to jest opowiedziane jak naj dokładniej, i wystawione w systematycznym zwiąsku ułatwiają, cym powzięcie żądanej o każdym szczególe nauki. Pożytek pracy jest oczewisty, pisma Cutejsze oddały już jej należną pochwałę, i nam pozostaje tylko życzyć aby tak ważny prze. wodnik ogłoszony był i w polskim języku, co, ile nam wiadomo, wkrótce ma nastąpić staraniem samego autora. Kommisya likwidacyina gubernii Mińskiej ogłasza o nowo skonfiskowanych majątkach następujących przestępców e t an u: Waleryana Chelchowskiego, niegdyś studenta byłego U niw. Wileńskiego, Jana Merlo i Tomasza Menczyńskiego, wszystkich rodem z Mińskiej gubernii,

F 2 a n e y a.

Z Paryża, dnia 5. Listopada.

Donoszą z Tulono pod d. 31. Października: okręt parowy "alinx", mający na swym pokładzie Xiecia N emourskiego, był zapewne wystawiony na gwałtowną burzę, która powstała w nory z dn. ag. na 29. Podobną przeto do prawdy jest rzeczą, że "Sfinx" albo w włoskim jakim porcie, albo przy wyspach Balearskidi schronienia szukać musiał. Z dru giej .także strony zapewne okręty liniowe "Suffren" i "Jupiter" i trzy korwety przewozowe, przewożące wojsko z Oranu do Bony, 'do lakiego portu zawinąć musiały. Wypadek ten opóint wyprawę do Koustantyny o dnikilka, co tern jest nieprzyjernnie), gdy por» dżdżysta szybkim zbliża się krokiem. M o n i t o r odebrał takie doniesienie z Lu« g d u n u : Woj sko załogi tutejszej jak najlepszym oddycha duchem i najmniejszego nie ma znaku, żeby spisek strazburgski miał być rózga, łęźony. Mieszkańcy dowiadują się ciekawie o szczegółach tego wypadku, ale są spokojni i można na pewne liczyć, że spokojność mia. Eta Lugdunu zakłóconą nie będzie.

G a z e t t e d e s T r i b u n a u x d o n o s i, i e mi - mo najczynniejszych zabiegów i śledztwa z strony władz, nie zdołano dociec przyczyny podziemnego łoskotu, który od niejakiego czasu nocną porą mieszkańców kilka domów na przedmieściu SI. Antonie niepokoi. Policya chciała kazać tak głęboko kopać, aby się aż do tego punktu dostać, z którego łoskot ten pochodził, ale to byłoby z ogromnym wydatkiem połączone. Upłynionej nocy ponowił się łoskot ten z nową mocą między I i. a 13. godziną i trwał aż do 4! zrana. Nietylko słyszano łoskot podobny do łoskotu sprawianego przez nadymanie dymaczek, ale nadto mocne uderzenia, podobne do bicia miotem w kowadło. Czytamy w Kuryerze francuzkim: Do Paryża nadeszły urzędowe i prywatne doniesienia % Malty, które nic o owych domniemanych politycznych spiekach, jakich ogniskiem podług Gazety powszechnej auszpurgskiej ma być Malta, nie wspominają. Prawie co tydzień przybywają okręty, które się o Maltę otarły i około latarni morskiej messyńskiej przepłynęły, ale i te nic nie wiedzą o spisku członków Odmłodzonych Włoch, którzy się. do Malty schronić mieli, ani też o okrętach angielskich, o których Gazeta powszechna donosi. N a giełdzie dzisiejszej wszystkie papiery znalazły kupujących i poszły w górę, co mianowicie szczęśliwie ukończonej likwidacyi, lepszym kursom londyńskim i pornyślniejszym wiadomościom z Szwajcaryi przypisać należy. Wiadomości z Bilbao przyczyniły się także do podniesienia ceny papierów hiszpańskiego długu czynnego. Krążyła pogłoska, że dnia 31. z. m. Generał Espartero wszedł do Bilbao, a Karoliści cofnęli sie zupełnie do Durango.

J o u r n a l de s D ę b a te wyraża: «Niektóre gazety donoszą, iż fiząd hiszpański wezwał Sekretarza nowego Arnbassadora francuzkitgo, wkrótce po przybyciu jego do Madrytu, aby się oddalił z Hiszpanii. Gazety te nie są dobtze uwiadomione. Pan Latour- Maubotirg, jadąc przez kraj zupełnie sobie nieznany, chciał odbywać podroż w towarzystwie Francuza, który dokładnie zna Hiszpanią, i który zaraz po napo wrót do Francyi, gdyż" obecność jego w Madrycie nie była potrzebną. Tak się ma rzecz istotnie. T eż gazety namiemają o okoliczności, która byłaby daleko ważniejszą, gdyby była prawdziwą. Pan Latour · Maubourg, przed swojem urzędowem przyjęciem, miał żądać prywatnego posłuchania u Królowej Reje ntki, na co Ministeryum miało odpowiedzieć, iż Królowa tylko w obecności ministrów swoich inoże przyjąć posłów zagranicznych, Wtem wszystkiem nie masz ani słowa prawdy. Pan Latour Mauburg nie mógł przed urzędowem przyjęciem swojem żądać prywatnej rozmowy, i nie żądał jej; wreszcie musimy dodać, ii ani Królowa Reientka, ani Ambaeeador francuzki, nie są przedmiotem lak obrażającej nieufności ze strony Ministeryum hiszpańskiego, jak pewne pisma twierdzą." Z dnia 6. Listopada, Konstytucyonista sądzi, źe X'ąźę Ludwik N apoleon już prjed czterema miesiącami objawił myśl swoje jednemu oficerowi z pułku piechoty i że oficer ten Ministra wojny o lem zawiadomił. I Kroi także miał powiedzieć do Marszalka Maisona, dowiedziawszy się o wypadkach strazburgskich: Otóż się spełnia, co nam już przed czterema zwiastowano miesiącami. W Karcie z 1830. r. czytamy: Wszystkie nadesłane ciągle wyjaśnienia dowodzą coraz bardziej, źe wojsko z załogi strazburgskiej w czasie wypadków dnia 30. Października najlepszym ożywione było duchem. Z żalem dowiadujemy się, źe czrerech Poruczników batalionu pionierów, nazwiskiem Dupeuhoat, Petry, Laity i Gros, usiłowało skłonić 6 kompanii owego oddziału wojska w koszarach na Rybackiej ulicy do podniesienia buntu. Chcieli oni użyć pozoru, źeb"'y tych żołnierzy zaprowadzić do koszar na Żydowskiej ulicy, gdzie 6 innych kompanii stało, i gdzie się cały batalion na mustrę zbiera. Lecz gdy podoficerowie i żołnierze spostrzegli, źe ich gdzieindziej prowadzą, stanęli, naradzali się między Sobą i w największym porządku do swoich wrócili koszar. Trzech z nich uciekło, tylko Porucznik Laity schwytany.

Najnowsze wiadomości o Gomezie zawiera pismo jedno z Kordowy z dnia 33. Października, w którem między inne mi wyrażono: N ie pojmujemy w istocie, jak dywizya Alaixa, doścignąwszy nieprzyjaciela w tem mieście, mogła go spokojnie do Sierry Moreny wypu ścić, nie starając, się nawet o odbicie jeńców prowadzonych przez Karolistów.' Zatrzymano się tu trzy dni bez potrzeby, a potem wyruszono do Baylenu. Gdyby Karoliści dzielnego mieli wodza, staliby się panami całej An« daluzyi. Od tygodnia jest Gomez w Pedroche. Dnia a l. znajdował się, podług zeznania jeńców w Almadenie, Generał AIaijc powrócił do Villa dei Rio, Niemcy.

Z Monachium (Mnichowa), d. 4 Listopada.

Wiadomości z Bern z d. 29. Paźdz. są do.

syć ważne. Zeller albowiem l stronnictwo jego spuszczali się na t o , źe gabinet Angielek: w sporze między Szwajcaryą i Francyą zachodzącym na korzyść Szwajraryi interwencyi użyje; wysłano przeto przed dwoma tygodniami ajenta do Londynu, aby ministeryum angielskie do kroku takowego spowodować; wszakże Lord Palmerston przez posła Angielskiego oświadczyć kazał Prezesowi miasta Sejmu, Pa. nu Techarner, źe gabinet Angielski roli pośrednika w sporach wepomnionych pod żadnym warunkiem się nie podejmie. Równocześnie doradzał minister Związkowi Szwajcarskiemu, ażeby się z Francyą porozumiał i zgodzi? N adzieja pomocy angielskiej spowodowała zapewne większość KommiesyiSejmowej (Tagsatzung), do proponowania Sejmowi, ażeby do żądań Francyi się nie przychylił i dla tego teź zapewne odpowiedź na ostatnią notę Francyi tak długo odkładano. Nadzieja ta została gorzko zawiedzioną. Zapewne więc kominieeya obecnie inaczej postąpi.

ROZlllaite wiadolllości.

Uprawa buraków nabierze nowej wagi w gospodarstwie rolniczem z powodu odkrycia sposobu ciągnienia znacznych korzyści z wytłoczyn pozostających przy wyrabianiu r nich cukru. P. Dubrunfert odkrył sposób wydobywania z tej massy znacznej ilości potażu, która wyrównywa g wydobytego z niej cukru. Takim sposobem, licząc iż w całej Francyi .wyrabia się teraz 40 milijonów kilogrammów krajowego cukru, do produkcyi tej przybędzie rocznie po 7 milijonów potażu, wydobywanego z massy uznanej dotąd za całkiem bezużyteczną, i wniczem nieustępującego najlepszemu potażowi handlowemu. Według teraźniejszych zaś cen te 7 milijonów kilogrammów wyobrażają wartość od 8 do 9 milijonów fr. W Hermanstadt, w ziemi Siedmiogrodzkiej wydarzył się smutny przypadek, który nową jest przestrogą o ile należy być ostrożnym przy grzebaniu umarłych. Podpułkownik Elsesser. zastępca audytora jeneralnego tego miasta i referendarz sądowy zarządu jeneralnego wojskowego ziemi Siedm'ogrodzkiej, poczytany został za zmarłego r cholery, i bez biłźłzych jego opatrzyli się iż zostawionej przezeń puściźnie braknie jednego pierścienia, który przechowywany byi w jigo rodzinie za drogą jakąś pamiątkę. Podejrzenie padło na pokojowca zrnarłego, ale ten zapewniał, iź pan jego nos ł zawsze pierścień ten na palcu i ze z nirn bezwąrpierna został pogrzebany. Zapewnienie to stało się powodern do odkopania rnogiły: ale jakąż zgrozą wszyscy zostali przerażeni, kiedy dało się widzieć iż nieboszczyk pochowany został żywyrn, że w trurnnie swojej wielokrotnie się przewracał, i że z rospaczy lub głodu adł sobie obie pięściu VVaUOM I ENIJTPUB LICZNE. Niewiadorni wierzyciele zrnarłego Sylwestra Szczanieckiego i rnałżonki jego Anastazyi z Skorzewskich Szezanierkiej uwiadomiają się niniejszein o nadchodzącym podziale pozostałości z tern wezwaniern, aby pretensye swoje w przeciągu trzech rniesięcy podali, inaczej z takowemi w skutek 137. i następ. Tytułu 17. Części I. Prawa powszechnego krajowego do każdego z wspołsukcessorów oddzielnie w miarę schedy jego odesłanerni będą. Poznań, dnia 19. Października 1836.

Królewski Główny Sąd Zierniański.

II. Wydziału.

OBWIESZCZENIE POLICYJNE.

Piekar je rniejscowi będą w rniesiącu Listopadzie r. b. wedle frakcyi dostarczać; za 5 sgr. bochenek pięknego chleba żytnego od 7 funt., " 5 sgr. bochenek średniego chleba żytnego 0(1 9 funt., " 5 sgr. bochenek czarnego chleba żytnego od u funt., " I sgr. bulek od so łótów, r Za. cene. najtańszą sprzedaje w doświadczoneJ dObrocl a) piekarz Mul/ak w Mullakhausen za 5 sgr. bochenek pięknego chleba żytnego od iC-i fo" b) piekarze, jako to: lIardaege w Sta rynku, Kenner, w Koziej ulicy, A. Wolli w ulicy Wroniecfciej Nr. 296.

i Mihram na Sw, Wojciechu, ra 5 sgr. bochenek chleba średniego ze żyta od 12 funt., c) iekarz Krug na Wrocławskiej ulicy za -ł srg. bułek o 22Ł iot.

Za cenę najdroższą sprzedają w dobroci spodzie waniorn odpowiadającej: o) piekarze, jako to: Antoni Piątkowski na S, Marcinie N. 63., Antonia Stęszewska tarnże,za 5 sgr. bochenek pięknego chleba żyt« nego od $\ funt.; tudzież piekarze: Paweł Andrzejewski na Sw. Marcinie pod Nr. 53., Jan Ehr« lich na Sw. Wojciechu pod Nr, g6., Marcin Błaszkiewicz na Ostrówku pod Nr. aa., za 5 sgr. bochenek pięknego chleba żytniego od 5 funt.; b) piekarz lIenryk Langer na Sw, Marcinie pod Nr. 65. za l sgr. bulek od 16 łót. Wszyscy rzeźnicy będą sprzedawać w rniesiącu Listopadzie r. b, wedle frakcyi funt ryntowiny za 2 sgr. 6 fen. " wieprzowiny za 3 sgr., " cielęciny za 3 sgr., nn " skopowiny za 2 sgr. 6 fen" Najtaniej sprzedaje w dobroci spodziewaniu odpowiadającej: Rzeźnik Sarnuel Kaskd w jatkach żydowskich funt cielęciny za 2 sgr, 4 fen., rzeźnik Fiscbtl tarnże funt skopowiny za 2 sgr. r fen. Co się niniejszein do publicznej wiadorności podaje. Poznań, dnia 31. Października 1836« Król. Oyrektoryurn Policyi rniasta i po wiatu. UJKWiii&ZCZEiME.

A'testa udzielone służebnyrn które policyi do kontroli ich zachowania służą, są zarazern własnością takowych; przeto wszyscy posiadający służących niniejszein się wzywają, aby aitesta udzielone służebnyrn ich dawniejszej służby wręczali, i nie tak jak dotychczas się stało nie zarzucali, Poznań, dnia 7. Listopada 1836.

Królewskie Oyrektoryurn policyi rniasta i obwodu.

Ceny zboża w Berlinie.

Listopada

Dnia 10, L?dern: Tal.

Pszenica 3 Zyto ... z Jęczmień wielki r Jęczrnień rnały i Owies . . , Groch... x Woda: Tal.

Pszenica (biała) 2 Zyto ... i Jęczmień wielki _ Jęczmień rnały Owies . , Kopa słorny Cetnar sianafen. 6 6

1836.

Tal. igr. f«n.

1 27 6 1 3 9 27 20igr. 2 7 3 3 23 10 igr. 5 10 rfen.

Tal.

2e{f'. fenix 5i5 no

-e

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.11.16 Nr269 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry