GAZ

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.11.17 Nr270

Czas czytania: ok. 10 min.

Wielkiego NAN

ETA

Xięstwao.

KlE

Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dekera i Spółki. - Redaktors A. Warmawuki.

JI#270.-- W Czwartek dnia 17. Listopada 1836.

sa

Wiadolllości zagraniczne.

F 2 a n c y a, Z Paryża, dnia 5. Listopada.

Dziennik sporów wyraża: "Cóż teraz z młodym Ludwikiem Napoleonem poczną? C2yż stawią go razem r wspólnikami jego przed Sąd Assyzów? Czyż postąpią z nim jak z Francuzem, który przysięgę swoje złamał, albo jak z cudzoziemcem, który prawa gościnności nadużył; z n m, kiórego prawa Francyi z przyczyny rodu i imienia na zawsze z granic naszych wykluczają? Zapewne przedsięwzięcie Xiecia Ludwika niedorzeczniejsze jeszcze i kary godniejsze od przedsięwzięcia Xięźny Berry. Jeżeli nie wydało podobnie smutnych skutków, nie jest to jego winą. Dwadzieścia lat minęło po złożeniu dynastyi jego z tronu s złożeni« to zostało przez rewolucyą lipcową uroczyście potwierdzonem. Prócz tego nie ma ten młodzieniec ani cienia prawa za sobą, aby wybujałą ambicyą swoje usprawiedliwić, bo nie on to tą osobą, kto* raby prawo Napoleońskiej rodziny na tron wyniosło. Imię N apoleona I I ., które przybrał, niesłusznie sobie przywłaszczył. Chciał on kraj zawichrzyć, w którym nawet o bycie jego nie wiedziano i gdzie ambicya jego tylko do krwi rozlewu drogę by utorowała. Nawet c i, co wzniosła. Cesarza pamiątkę czcza, z u

w.albieniem, żalą się, że imię to skompromitował. Są to przywidzenia, a nawet i zbro« dnie, ale przy tern wszysikiem są to przywidzenia i błędy, którym osobliwe stanowisko winnego szczególny nadaje charakter i które przez zwyczajne prawa i sądy nie mogą być karane. Stan naszego ustawodawstwa pod względem owej cesarskiej rodziny, wyłączonej dla dawniejszej wielkości swojej z granic naszych i pozbawionej praw służących nawet najbiedniejszemu obywatelowi; sława, imię, pamiątka naczelnika te) familii; honor Francyi i Kiola - dość, sumienie i dyskrecya publiczna, na które przedewszystkiem wzgląd mieć trzeba, nie pozwalają, ażeby Xiecia Ludwika przed Assyzy stawiono. Przysięgli zadrżeliby i osłupieli, jeżeliby na synowca Cesarza N apoleona, jakkolwiek grubo przewinił , wyrok wydać mieli. Nie wahamy się zdanie to wy« rzec i winszujemy krajowi naszemu uczucia tego, które szanuje, winszujemy mu tej czci religijnej, której nawet szczątkom zgasłej wielkości nie odmawia. Biada tym krajom, biada tym mocarstwom, gdzie ślady korony nie na zawsze pozostają na głowie, która ją nosiła i gdzie brutalną w tern znajdują radość, deptać nogami to, co niegdyś było wielkiem. Przywilej ten rodziny, które go posiadają, drogo przypłacają. Właśnie dla tego, że polityczne prawo państwa członkom rodziny ce«. cyi na zawsze zamyka, prawo, kioreby nieelychanem nazwać można, jeżeliby nie było potrzebnem, właśnie dla tego byłoby niesłusznie i niepolitycznie, poczytywać ich za oby. wateli, ulegających zwyczajnym sądom i zwyczajnym ustawom. Prawo ich wywołujące piętnuje ich cechą, nie dozwalającą, żeby sie ich tknięto; prawo skazujące ich na wieczne wygnanie, ich jedynie z liczby wszystkich dzieci wspólnej ojczyzny, wynosi ich właśnie przez to nad innych ludzi, robi z nich odwiecznych nieprzyjaciół państwa a co się nas do. tyczy, jakkolwiek zbrodniczym i kary godnym zamach Xiecia Ludwika, nie możemy jednak w Xieciu nic innego upatrywać, jak tylko więźnia stanu. Jakie nasze było zdanie o Xięźnie Berry, toż samo sądzimy też o młodym Ludwiku. Zresztą rozumiemy, że rząd, chuć by był republikańskim, w opinii ludów zyska i się utwierdza, jeżeli wzniosłe pamiątki i uświęcone przygody szanuje. N ie przychodzi nam zapewne na myśl, położenie rewolucyi lipcowej naprzeciw Xieciu Ludwikowi porównać z położeniem rządu konsularnego naprzeciw Xieciu Etighien. Rewolucya lipcowa nie kazała Ludwika N apoleona na obce) ziemi przydybać, gwałtem do Francyi zawieść i potajemnie w okopach pod Vjncennes rozstrzelać. Trzeba istotnie być tak zaślepionym i szalonym, jak oppozycya, aby sprawy te za podobne sobie poczytywać. Ale prawdą jednak i cały świat czuje to, że rząd choćby miał prawo postąpienia surowo z nieprzyjaciółmi takiego rodzaju, dobrze czyni, jeżeli z prawa tego nie korzysta."

Pan Lcbas nie otrzymał ozdoby legii bonorowćj, jak doniesono, bo już posiada ją od roku 1834. Nie wiadomo jeszcze, jak będzie wynagrodzony za pomyślne sprowadzenie i postawienie obeliska Luxorskiego. Pan Peyronnet, który przybył do Montłerrant, opowiada, iź zostając przez 5 lat 5 miesięcy i kilka dni w twierdzy H arn, nie wychodził z pokoju swego. Uwięziony teraz w Strasburgu Ludwik Na.

poleon nazywa się właściwie" Karol Ludwik N apoleon, i dopiero po śmierci starszego brata swego przyjął nazwisko «N apoleon Ludwik Karol.« Nie nosi on tytułu Xiecia, ale Hrabiego de Saint L e u, i jest synem Ludwika N a poleona, b. Króla Holenderskiego i Królowej Hortensyi. Był) Król Holenderski żyje d li l d na willi swojej koło Florencyi l tytułuje się Hrabia de Saint Leu. Małżonka zaś jego nosi tytuł Xieznej de Saint Le u i zamieszkała jest w kantonie Th urga u, gdzie posiada dobra Arenenberg, nad jeziorem Bodensee, Młody

Xiążę (czyli raczej Hrabia) Napoleon Ludwik urodził się w Paryżu dnia 20. Kwietnia 1808> Od roku 1314 bawił przy malce. R.1830 odbył nauki w szkole wojskowej w Th un, w kantonie Bi-rn. R. J831 udał się z Włoch do Paryża i Anglii. R, 1832 otrzymał prawo obywatelstwa w kantonie Thurgau. WLipcui834 mianowany został w Bern Kapitanem artylleryi. W zawodzie literackim wystąpił r. 1833 z pismem o Szwajcaryi. W lecie r, b. bawił przez niejaki czas w Baden pod Rasiadt, i nałcźal do grona osób, które w rocznicę urodzin Napoleona (15. Sierpnia) urządzili na starym zamku illuunnacyą. Co się tyczy ostatnich wypadków w Strasburgu, twierdzi jedna z gazet frankfurckich, że N apoleon Ludwik nie zdaje się być zupełnie przy zdrowych zmysłach. Dziennik ten przypisuje wielką część tego zaślepienia N apoleona Ludwika matce jego, która po dniach lipcowych r. 1830 prze leciała Francis" i której pamiętniki, tyczące się tej podroży, eą dowodem wielkiej exaltaeyi. W krotce potem (rzej synowie jej mieli udział w niespokojnościach wybuchłych we Włoszech. N ajstarszy umarł ratując się ucieczką. Drugi dostał się szczęśliwie do Szwajcaryi i udawał ciągle republikanina, aż dopóki 30. Paździem. r. b. nie objawił w Strasburgu chęci ogłoszenia się Cesarzem Francuzów. Z sjch synów Lucyana Bonapartego, oskarżonych o morderstwo, jeden uwięziony jest w Rzymie, drugi, któremu się udało uciec, przybył już do Ameryki, Z Strazburga, dnia 5. Listopada.

Pułkownik Vaudrey był jeszcze 1831. roku Podpułkownikiem; obwiniano go wtedy, że się porwał do szpady na swego Pułkownika za to, iź ten zdania jego nie podzielał. Został Pułkownikiem, wysłano go do Korsyki i za powrotem postawiono na czele czwartego pułku, który złudził. Wiedziano, że Pułkownik Vaudrey należy do zagorzalców. Pani Rommendantowa Parquin była czytelniczką Xiężny St, Leu, matki młodego Ludw ka Napoleona; posiada ona zamtk Volberg w Szwajcaryi. W czasie proc<68U Fieecluego w Trybunale parowskirn, polecono Kornmendantowi Parquinowi straż jego, a brat jego był obrońcą Fieschiego.

Dowiadujemy s;ę w tej chwili, że 4 c y p""I artylleryi w przyszły poniedziałek z Strazburga wyjdzie i uda się na załogę do Laferej miejsce jego zajmie podobno pierwezy pułk artylleryi, Instrukcya processu w sprawie spiskowych dnia 30. Października odbywa się nieprzerwanie. Aż dotąd żaden mieszkaniec tutejszy nie j st.w J?-ię wplątany i . spodziewać się należy, ze SIę me podobnego nIe okaże. Aresztowano kownika. Między papierami buntowników znaleziono jego własnoręczne listy, a to dowodzić się zdaje, ze był współwinowajcą. Ujęto go w SL Louis w chwili, gdy do Szwajcaryi wyjechać zamyślał. Dziś przywiozą go do Strazburga. Z dnia 6. Listopada.

Czwarty pułk artylleryi, złudzony na chwilę namowami swego Pułkownika i Ludwika Napoleona, jeet ten sam, z którym Napoleon pierwsze swoje czyny wojenne w Tulonie uskutecznił. Pułk ten stojący w czasie powrotu Napoleona z Elby w Grenoble, towa rzyszył Cesarzowi do Paryża. Szczegóły te wyjaśniają przyczynę, dla której Ludwik N apoleon właśnie do tego pułku się udał. W jednym dzienniku paryzkim donoszono, źe w chwili, gdy Pułkownik Vaudrey swój pułk zgromadził, po 40 franków między żołnierzy od każdego pojedynczego działa rozdano. Wypadek ten jest prawdziwy; ale z prawdziwem ukontentowaniem dodać należy, źe żoł nierze czwartego pułku, usłuchawszy za powrotem do kwater swoich głosu Podpułkownika wszystkie te pieniądze, w ilości 200 fr. włącznie z temi które podoficerowie otrzyma Ii, w oiórze Adjutanta złożyli. Pieniądze te odesłano do bióra Prokuratora. Pan Roussel, Adwokat, o uwięzieniu którego donosiliśmy, został znowu po ścieleni badaniu na wolność wypuszczony,

Niemcy.

Z Frankfurtu n. M., d, 3. Listop.

N astępujące szczegóły o związku celnym niemieckim, przez układy w ostatnich leciech zwiększonym, za pomocą którego rzesza niemiecka dopiero do rzędu europejskich mocarstw handlowych się wzniosła, czytane będą nie bez zajęcia. Związek celny obejmuje przestrzeń 8252, 71 mil czworogrannych z ludnością 25,224,668 głów; wypada więc w przecięciu na milę czworogranną 3048. Stosunek mil czworogrannych do mil granicznych jest jak 1,000: 129, gdy tymczasem dawniej stosunek ten był jak 100: 110 w Prusiech; w innych związkowych państwach był on daleko niekorzystniejszy. Granice związku celnego pokazują się w r. 1836 następującej A. Granice morskie. Kraj morza Bałtyckiego, począwszy odXieztwa Meklenburskiego, aż do granicRoseyi: Prussy 128,0 mil. B. Granica lądowa: l) ku Polsce i Rossyi: Prusy 183» 5° ID' , i 2) ku Wolnemu miastu Krakowu, Pruey 4 mile; 3) ku Austryi: Prusy 103, 57, Saxonia 58, Bawarya 138 , 4 O, razem 299 , 77 mil; 4) ku Szwajcaryi: Bawarya, Kró U etwo wirtemberg»kie 3 l l O, Xiesiwo Badeńkie 3 5 ,23, razem

40 , 55 m' U 5) ku Francyi: Prusy 18, Bawarya u , 10, Badeńskie 35 , a 5, razem 54 , 35 mil; 6) ku Luxenburgowi, Belgii, NiederUindern: Prusy 83 . 60 mil; ku Xjeetwom Hanower, Brunświk, Lippe: Prusy 182 , 22; Hessy elektoralne 16, 40, razem 188 l &2 mil czworogrannych; 7) ku Xiestwu Meklenburgsko-Szweryńskiemu i Sirelickiemu: Prusy 82, 5 O, razem 1064 , 40 mil czworogrannych. - Z wyż wykazanych mil granicznych przypada na pojedyncze państwa związkowe: l Prusy 774,99 mil; 2. Bawarya 151,56 mil; 3. Saxonia 58 mil; 4. Królestwo wirtembergskie 3,10 mil; Hessy elektorskie 16,40 mil; Badeńskie 60,60 mil, summa 1064,49 mil. - Ludność i rozleglość krajów do niemieckiego celnego związku, jest następująca: l. w Królestwie Pruskiem, prócz Neufchattl, lecz łącznie z krajami, których ludność przy podziale dochodów temu królestwu, za pewnem wynagrodzeniem dolicza się 13;800,i2Ó głów, 5157,21 mil czworogrannych; 2. w Królestwie Bawarskiem wraz zdoliczkami saskiemi 4,252,813 głów, 1477,28 mil czwór.; 3. w Królestw. Saskiern 1,595,668 głów, 271,69 mil czworog. i 4, w Królestwie Wirtembergs. łącznie z Xiestw. Hohenzollern Sigmaringen i Hechingen 1,881,779 głów, 385,15 mil czwór.; 5/w Elektorstwie Heskiem 700,327 głów, 182.,10 mil czwór.; 6. w Wielkiem Xiestwie Heskiem wraz z Homburskiem 768,691 głów, 179,25 mil czwór.; 7. w krajach należących do związku Thunngskiego 908 478 głów, 233,40 mil czwór.; 8. w Wielkiem Xiestwie Badeńskiem z częścią Xiqstwa Hohenzollern -Siegmaringen 1,232,185 głów, 279,54 mil czwór.; 9. w Xiestwie Naesauskiem 373,601 głów, 82,70 mil czwór.; 10. w wolnem mieście Frankfurcie60,000 głów, 4,45 mil czw., ogółem 25,324,668 głów, 8252,7t mil czwór. A u s t r y a.

Z W i e d n i a, dnia 2. Listopada.

(Gaz. szłąsba.) Podczas gdy dzienniki francuzkie i niemieckie wysilały się na domysły względem ożenienia Króla neapolitańskiego, możemy teraz z wiarogodnego zapewnić źródł a, źe toczące sie w tej mierze układy od chwili pob)tu N. Króla w Wiedniu względem zaślubienia Arcyxię£niczki Teressy, córki Arcyxiecia Karola pomyślny uwieńczył skutek. Słychać, źe już przyzwolenie z obydwóch stron nastąpiło, a ślub ma się odbyć w Styczniu 1837 roku. Czy uroczystość Kościelna tu się odprawi, niewiadomo jeszcze. N. Cesarz raczył mianować Xiecia Arcybiskupa wiedeńskiego, Wincentego Edwarda Mildego, dawniejszego Piofessora w uniwersytecie wiedeńskim, Prałatem Cesarsko-austryackiego orderu Leopolda i ozdobić go wielkim Krzyżem tegoż orderumvnnvwnMvz p o z n a n i u. - Dziennik U rzędowy Król, Begencyi w Poznaniu z d, 15. Listop. zawiera między innemi ogłoszenie głównej administracyi długów państwa tyczące się wydania nowych aseygnat kaseowych na pięć talarów; - naganę aptekarzy, nie zachowujących postanowień względem starannego odłączania trucizn bezpośrednio od trucizn pośrednio działających; - następujące obwieszczenie cenzoralne: drugi zeszyt trzeciego tomu Kwartalnika naukowego może być za wyższem zezwoleniem przedawany; umieszczone juz dawniej w gazecie naszej doniesienie o zapisie zmarłego d. 31. Marca r. b. kupca Pana Jana Jakoba Volmer w Międzyrzeczu,- - następu jące doniesienie o zasłudze: kupiec i starszy reprezentantów miasta Sumuel Bogumir Scheibe w Bojanowie darował na rzecz tamecznych instytutów szkolnych kapitał 500 tal., r. którego prowizyi opłata szkolna za dziesięć ubogich chrześciańskich dzieci ma być uiszczaną.

Pan Bogusławski wzywa w gazetach Wrocławskich, aby uważano niebo w następnych dniach Listopada. Od kilku lat bowiem w nocach od 11. do 14. Lstopada uważano w różnych stronach świataimnóstwo gwiazd spadających; jest zatem rzeczą nader interesowną przekonać się, czy ten fenomen regularnie co lok się zdarza. Donoszą z Gdańska, iż ciągły wicher zrządził znaczne podniesienie się wody na Wiśle, i wylew tej rzeki. Woda zalała znaczną ilość pszenicy polskiej, która leżała na brzegu, i stogi siana na łąkach, droga do N eufahrwasser jesc w kilku miejscach zupełnie okryta sianem.

Nawarra i Prowincye Biskajskie. - Pan Viardot ogłosił we Francyi uwagi swoje nad stanem N awarry i prowincyi Biskajskich, które nader są interesujące. Dowodzi on, że cztery te prowincye różnią się tyle od reszty Hiszpanii, ile od Francyi. Zamieszkałe są przez lud góralski. Język biskajski tyle jest podobny do hiszpańskiego łub francuskiego, ile do chińskiego. Nawarra, Biskaja, Alawa i Guipuzkoa uważane były od wieków za kraj oddzielny od Hiszpanii. Wprawdzie Królowie hiszpańscy przyjęli tytuł Seńor de Biskaya, a francuzcy i hiszpańscy, tytuły Królów N awarry; ale tylko mała część tej ostatniej, należąca dziś do Francyi, była prawdziwie uległą. Beszta zaś do Hiszpanii przyłączona, ani obowiązana była płacie podatków, ani dawać rekruta, lecz cały jej obowiązek był ten, iż w rasie wojny, Król Hiszpański miał prawo nakazać w tych prowineyach pospolite ruszenie. Ztąd to powstały te Guerillas. Wewnętrzna administracya kraju pozostała zupełnie przy mieszkańcach- Cztery Junty przez nich wybrane zawiadywały wewnętrznym porządkiem a nad niemi przełożona była Junta Centralna, dozorowana przez Kommissarza Królewskiego, noszącego tytuł Corregidor. Ustawa z r. igi2 zniosła wszelkie różnice między prowineyami; zniosła wszystkie tych prowincyi przywileje, i włożyła na nie wspólny z inne mi prowineyami obowiązek płacenia podaików Skarbowi, i da« wania rekrutów, a zarazem pozbawiła je prawa obierania swych urzędników, sędziów, i t. d. Ztąd pochodzi niechęć prowincyi tych do u> stawy z r. 18i2. W rem jest źródło niespokojności, które wybuchły wprzódy [jeszcze, nim Don Carlos do gór tych przybył. Do dziśdnia kieruje wszystkiem nie tyle ten ostatni, jak raczej Junta naczelna, która'" prawie od lat 3dl tworzą: reprezentant Biskai Valdespina; reprezentant Ala wy Verasteguy,- reprezentant Guipuzkoi Lardizabal, i reprezentant N awarry Echavfrrria. P, Viardot twierdzi, że walka z terai prowineyami może się przeciągnąć lat kilka; że nie łatwo będzie pokonać je; lecz że też i nie ma się czego obawiać, aby się górale z gór swoich na równiny spuścili. (Gomez, jak wiadomo nie jest Baskiem; ale rodem z Andaluzyi, a hufce jego są zbiorem różnych krajowców,- lecz nie liczą w sobie Basków).-P. Viardot jest zdania, aby Królowa Bejentka zrzekła się zwierzchnictwa swego nad temi 4ma prowineyami, które Hiszpanii nie wiele zysku przynosiły, i radzi, aby przez urządzenie ich na wzór Szwajcaryi, uspokoić na zawsze półwysep pirenejski.

Podaje się nlnleJszem do publicznej wiadomOSCI, że Ur. Augustyn Grabowski z swoją narzeczoną Wną Anną Albertyną Powelską kontraktem przedślubnym z dnia 3. Czerwca r. b, w poręczeństwie swych ojców wspólność majątku i dorobku wyłączyli. Grodzisk, dnia 23. Września 1836.

Król, Pruski Sąd Ziemsko-miejski.

Prawdziwego nasienia ćwikły cukrowej białej i żółtej, można dostać w Ob jezierzu pod Obornikami, funt po piętnaście srebro groszy. N e r y n g, Inspektor gospodarczy.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.11.17 Nr270 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry