G

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.11.23 Nr275

Czas czytania: ok. 10 min.

AZ

Wielkiego NAN

ETA

Xięstwao.

K I E

]Nakładem Drukarni Nadwornej W Dehera i Spółki. - Redaktor: A. Wannumhi.

JMTlb.- W Srodę dnia 23. Listopada 1836.

Wiadomości zagranIczne.

F 2 a n c y a.

Z P a ryż a, dnia 12. Listopada.

Czytamy w Dzienniku handlowym: Podróż Xieiny S1. Leu do Francyi jest przed miotem wszystkich rozmów. Osoby, zwykle dobrze zawiadamiane, opowiadają w tej mierze następujące szczegóły: Prawda zaiste, ie Xieina S1. Leu jest w Francyi; za pierwszą wiadomością o uwięzieniu syna opuściła Arenenberg. Wyjechała ona w towarzystwie i powozie Pani Salvage, która także paszport dla siebie wzięła, i zatrzymała się w zamku Viry u Marszałkowej Marmont. Pani Salvage pojechała sama do Paryża i udała się zaraz po przybyciu swojem do Prezesa rady gabinetowej. Nie będąc opatrzoną w kartę potrzebną nie mogła zaraz uzyskać posłuchania, ale wymienienie osoby w której imieniu przybyła, wkrótce usunęło wszelkie trudności. Pan Mole zdziwił się niezmiernie słysząc, ie Xieina Sf: Leu jest we Francyi; tymczasem polecił wkrótce Pani Salvage, aby oświadczyła Xięźnie, że syn jej przed sądem nie będzie stawiony. Nie taił jednak tego, ie to bezwarunkowo nastąpić nie może. Zaraz po ukończeniu sądu młody Xiążę ma być wsadzony na okręt i przewieziony do Ameryki, Matka jego musi się zobowiązać, ie niezwłocznie zanim wyjedzie. Pani Salvage oświadczyła, ie Xiqzna nie będzie się wzbraniała pojechać za synem, lecz ie prosi, aby to dopiero na wiosnę uczynić mogła. Minister ledwo się dal uprosić o miesiąc jeden i oświadczył, ie na« wet ziemia szwajcarska nie nastręczyłaby Xięinie bezpieczeństwa, gdyby się miała wzbra. <dać ląd stały opuścić. Pani Salvage oświadczył Minister, żeby się w stolicy długo nie bawiła. Nadaremno składała eię Pani Salvage tern, ie w chwili, gdzie jej pani na zawsze moie Europę opuszczać musi, ma wiele jej interessów do załatwienia; Minister obstawał przy swem żądaniu. Pod względem paszportów odesłał ją do Pana Delesserta, który się bardzo uprzejmym okazał. Pani ta dziś Paryż opuszcza, a nim trzy dni upłyną, jui zapewne Xiezna S1. Leu nie będzie na ziemi iranGuzkiej.

Z'dnia I 3. Listopada.

W piśmie jednem z Bony z d, 31, Października wyrażono: Onegdaj wieczorem zarzucił okręt parowy "Sfinx" w przyetani naszej kotwicę. Pan Chabannee, Adjutant Xiecia Nemurskiego, udał się do Generała Trezela i oświadczył mu, że Xiąźę przybył, a to powszechną sprawiło radość. Juzuf Bej posłał zaraz do Lazarinu, gdzie Królewicz na ląd wysiadł, pięknego rumaka, na którego wsiadł Xiąźę Nemurski. Xiąię rozkazał następnie domu Juzufa Beja, uważanego za jedne z głównych podpór potęgi francuzkiej W owym kraju. Dziś przybył tu Marszalek Clauzel w towarzystwie ,wielu oficerów na pokładzie okrętu parowego " P a p i n" z Algieru. Wszyscy 6ię gorliwie zajmują przygotowaniami" do przyszłej wyprawy, W ostatnich dniach mieliśmy ciągłą ulewę, ale teraz nieco się niebo wypogadza. Dziennik sporów donosi w ten sposób o przejeździe Xiecia Ludwika Buonapartego: Diva io. Listopada wypuścił rząd Xiecia Ludwika Buonapartego z więzienia strazburgekiego i wysiał go do Loriento. Okręt rządowy przewiezie go niezwłocznie do Ameryki. W nocy z piątku na sobotę przejeżdżał Xiąźę Ludwik Buonaparte przez Paryż, O Hrabi Romancowie, bawiącym od kilku dni w Paryżu, tak jeden z dzienników tutejszych powiada: Hrabia Romancow, aczkolwiek mąż 84letni, zatrzymał jednak całą rzeekość umysłu i uprzejmość w obejściu się, ja» kienii się w dawniejszych odznaczał la ach. Rozmowa z nirn dziwnie jest przyjemna i łatwo wystawić sobie można, jaką wartość mają. przypomnienia męża, kióry był ozdobą dworu rossyjskiego pod czterema monarchami, uświetnił dwór Fryderyka W. i przebywał na pokojach nieszczęśliwej Maryi Anfoanety. Hrabia Romancowopuścił Paryż w 1783. r. i teraz znowu tu dopiero po raz pierwszy powrócił. Messager 1 Bon sens powiadają, że wczoraj przywiózł goniec wiadomość o kontrrewolucyi w Lizbonie. Dzienniki ministeryalne nic o tern nie wzmiankują. Z Strazburga, dnia 11. Listopada.

Czytamy w dziennikach tu tej szych: Minister spraw wewnęirznych oznajmia niniejszem Radzcy Stanu, Prefektowi dolnego Renu, że, ponieważ nota przesiana rządowi francyzkieinu przez rząd szwajcarski, zawiera żądane za dosyćuczynien" e, nic już także nie powinno lamować związków handlowych między temi dworna narodami. Wydano również potrzebne rozkazy, aby środki ostrożności na granpcy usunięto. Z d n i a \%. L i s t o p a d a .

Tutejszy dziennik ministeryajny w ten sposób donosi o wyjeździe Xiecia Ludwika do Paryża: Rzą<i ehWycił się względem Xiecia Ludwika Buonapartego środka i jaki już dawno przewidzieć było można. Nazwisko Napoleona nie mogło się ukazać przed sądem przysięgłych; a inne także wzglgdy nakazywały rządowi przyspieszyć sprawę tę i użyć prawa, nadanego my przez Izby. Bądi jakbądź, położenie Xięci3 było całkiem różne od położenia jego współ winowajców, i dla tego też nie można było s nim tak sobie postąpić jak z tamtymi, W zeszłą środę przybył z Paryża Szef szwadronu źandarmeryi paryzkiej w towarzystwie oficera i Sciu żandarmów do Strazburga z wyraźnym rozkazem Ministra wojny i spraw wewnętrznych do dowódzcy dy. wizy i, Generał- Porucznika V oirola i Prefekta dolnego Ren u. Rozkaz ten zmierzał do tego, aby ci dwaj urzędnicy wydali niezwłocznie Xiecia Ludwika Buonapartego Szefowi szwadronu źandarmeryi. Rozkaz ten zaraz uskuteczniono, i jeszcze tego samego dnia O godzinie 7mej wieczorem wyjechał Xiąźę pocztą do Paryża, gdzie w tej chwdi stanąć musiał. Z wszystkiego można wnosić, że go do Sjanów Zjednoczonych północnej Ameryki wywiozą. My z naszej strony chwalimy krok takowy rządu, chociaż oppozycya korzystać Znowu z niego będzie do miotania nowych pocisków. Gdyby Xiecia przed sądem stawiono, oppozycya krzyczałaby na niesprawiedliwość. Teraz, gdy to czynią, czego istotnie pragnie, jeszcze bardziej krzyczeć będzie. Lecz lakierni wykrzykami gardzić należy.

W l o c h y.

Z N e a p o l u, dn. 1. Listopada.

Wczoraj wkradli się lazaronowie do dwóch bud winnych wśrodku miasta i takowe złupili. Przybito także wczoraj proklamacyą względem domniemanego otruwania ludzi. Chociaż jest napisana po włosku, ułożono ją przecież w tak napuszonych wyrazach, że jej .zrozumieć me można. Zbijają w niej, jak się zdaje, wszystkie rozsiewane pogłoski, i odgrażają tym, którzyby takowe nadal jeszcze rozsiewać mieli, że ich czeka 100 kii i Sletnie uwięzienie na galerach i t. d. Dziś obchodzą uroczystość umarłych (i morti) w którymto dniu ciała albo dobrze jeszcze zachowane kościotrupy w podziemnych sklepieniach kościelnych, przybrane w suknie na widok ciekawych wysławiają. Liczbę, osób zapadłych na cholerę podają do dnia dzisiejszego na 1294, a umarłych na 677. G a z e t a p o w s z e c h n a donosi z n a i) gran i c y w j o s k i e j z d. S. L i s t o p a d a: N o we bI e - BAtowanie'wielu osób w Sardynii nastąpić miało w skutek zawiadomienia rządu francuzkiego. Przekonano się już także, jak się zdaje, że istniał daleko rozgałężony spisek, zmierzający do wzniecenia równocześnie we Francyi i Włoszech powstania. Zeznania księdza jednego, .uwikłanego w tej sprawie, wskazały rządowi cały wątek uknowancgo spieku. Komitet naczelny, o którym stronnictwo poru-' szenia zawsze twierdziło, źe nie istnieje, i że jest tylko czystćm urojeniem, nie ulega żadnej ezych członków tegoż. Sledztwo sądowe wykryje zatem z pewnością wiele rzeczy, ważnych dla wszystkich rządów i wiele szczegółów dotąd całkiem nie znanych. Dwaj Anglicy należący również do lego spisku, którzy juźto w Turynie, już w Genui przebywali, zdołali się ucieczką ocalić Od schwytania tychże ma zależeć w znacznej części główne wy jąśnienie całego spisku we Włoszech, Wszelkich używają środków do ujęcia ich, bo sądzą, że się jeszcze w kraju znajdują i u którego z związkowych ukrywają. Zandarmerya eardyńeka nadzwyczajnie jest czynna, i łącznie z źandarmeryą francuzką śledzi winowajców. Do Francyi trudno będzie któremu z nich sseroknąć, bo władze państw obydwóch baczne na wszystkich podróżnych zwracają oko. Jedyna im sie, pozostaje droga do Szwajcaryi, nad której jednak granicą także straże z strony Sardynii porozstawiano.

T u 2 C Y a.

Z Konetantynopola, d. 19. Październ.

N adzwyczajne klęski, jakie poniosła stolica tudzież wojsko przez śmieć z morowej zarazy, ekloniły Sułtana, iż dla zabezpieczenia Stambułu postanowił nareszcie zaprowadzić ścisłe kwarantanny. W skutku tego zaczęto już zajmować się stosownemi zakładami w 4 miej ecach, jako to: w Adryanopolu, Skutary, Dardanellach i Fenaraki, gdzie stałe kontumacye będą zaprowadzone. Należy ubolewać, iż Rząd turecki w ten czas dopiero uznaje użyte czność środków zaradczych, kiedy złe jest już wewnątrz kraju, przez co Uak się zdaje) zaprowadzenie kwarantanny przynajmniej tym razem nie przyniesie pożądanych skutków.

HHAwvwvrn

Rozmaite wiadomości.

Z P o z n a n i a. - Zmiana powietrza oetatniemi czasy nie miała w departamencie Regencyi tutejszej szkodliwego wpływu na pola; etan oziminy, osobliwie na lekkim gruncie, pomyślny, wszelako późniejsze zasiewy lepiej zeszły od wcześniejszych, którym w niektórych okolicach gąsienice ziemne zaszkodziły; klęski ta nawiedziła najbardziej rzepak zimowy. Żniwa urodzajów jarych w ogóle roku tego późno skończone a częste deszcze podczas Października szkodliwy w tej mierze wywarły wpływ. Przeciwnie pszenica wsządzie dobrze się udała i sucho sprzątnięta; toż samo powiedzieć można o życie. Rzepak i jęczmień tylko poślednie wydały plony, ale owies wybornie się udał, równie jak i siano, którego ilość wszelako przeszłorocznej nie wyrównywa.

Sprzęt grochu, wyki i prosa mierny; ziemia» ków zbiór obfity,- owoców i jarzyny mało co było a o winobraniu krajowem ani wspoinnitć. Chmiel nader poszukiwany i ceny jego podnoszą się. Uprawa roli bardzo się w prowincyi naszej wydoskonala. Regulowanie eiosutikow włościańskich, abluicye, zniesienie pańszczyzny, nieprzerwane polepszenie zakładów komunikacyjnych, oraz staranność rządu, pod wzgędem zapobieżenia wyltwom i bezpieczeństwa własności, pociągają błogie za sobą skutki. Wszakże niskość cen cięży jeszcze włościanom a źródła zarobkowości i handlu po małych miasteczkach nie zwiększyły się dotychczas. Handel bydłem i drzewem do budowy jakkolwiek ożywiony; przez Poznań przechodziło w ciągu Października 70 statków drzewem tętn obładowanych. - Z liczby rzemieślników kowale i kołodziej e najwięcej mają zatrudnienia, kiedy użycia szerokich osi wszędzie ściśle pilnują.

Muzeum sztuk i rzemiosł w Brtixelli otrzymało tętni czasy szczególną machinę do mierzenia i składania sukien i wszelkich innych materyi. Wynalazcą jej jest P. Jozue Heilmann, w Mulhouse. Materya mająca się przemierzyć i złożyć, zwija eię naprzód na walec; następnie, podwójna linija, poruszana za pomocą rękojeści, bierze ją, wyciąga i rozkłada na poziomym stole, w długościach zawsze jednostajnych: w działaniu tern, z każdej strony przytrzymują ją w linii szczypczyki, otwierające się i ściekające przy każdym o brocie rękojesci, tak, że nie śpiesząc się bynajmniej, w ciągu minuty czasu przemierzyć i złożyć można 33 łokcie. Zastosowany do rękojeści rejestr, sam wskazuje liczbę łokci złożonych, bez żadnej umysłowej pomocy. Angielsko-Amerykańska kompanija żeglugi parowej, postanowiła zbudować dla Itomunikacyi pomiędzy Liverpool a Nowym Yorkiem, statek parowy, który ogromem swoim przewyższy wszystkie, jakie dotąd widziano. Będzie on miał 235 stóp długości, a 40szerokości. Gazeta Wiedeńska ogłasza nowo zatwierdzony teraźniejszego panowania wielki tytuł Cesarski, który tu powtarzamy: "My Ferdynand pierwszy, z Bożej łaski Cesarz Ausiryacki, Król Węgierski i Czeski, tego imienia piąty.

Król Lombardy! i Wenecyi, Dalmacyi,l Kro» acyi, Sławonii, Galicyii, Lodomeryi, Illyryi; Król Jerozolimski, i t. d. Arcyxiąźę Austry«; Wielki Xiążę Toskanii, Xiąźę Lotaryngii, Salzburga, Styryi, Karyntyj, Krainy; Wielki Xiąźę Transylwanii; Margraf Morawii, Xiążę wyższego i niższego Szłąska, Modeńy, Parmy, Placencyi i Guastalli, Auschwitz i Zotorn., xiąźęcony Habsburga, Tyrolu, Kyburga, G6rst i Gratliska,- Xiąźę Trentu i Brixm; Margraf wyższej i niiszej Luzacyi i Isiryi; Hrabia na Hohenembs, Feldkirch, Bregenz, Sonnenberg, i t. d. Pan Triestu, Ćoilaro i Windisch - Mark." Ostatnini dniami w Londynie, pięćdziesięcioletnia żona jednego rzemieślnika urodziła mu czworo bliźniąt: trzech chłopców i jedne dziewczynę. Ojciec ich ma już sam 65 lat wieku i żona jego od lat dziesięciu była niepło dną; ostatnią wszakże rażą, miała także dwoj e bliźniąt. Wszystkie dzieci jak i matka są w najlepszem zdrowiu. N a wielkiej równinie pomiędzy północnem a południowem pasmem gór w hrabstwie Franklin, w Pensylwanii, wykopano ostatnimi czasy dwie studnie, odlegle od siebie około 40 prętów. W obu miejscach, po dojściu głębokości 36 sróp, dno nagle znikło i ukazal się z nich; potok wody. Dla zgruntowania, spuszczano do nich ołów; lecz lina, mająca 50 sążni długości, nie mogła dna dosięgnąć. Domyślają się iż w tych miejscach znajdować się musi podziemne morze, cią« gnące się pod podstawą łańcucha wielkich gór pierwotnych, pomiędzy Susquahameah i Pntsburgh, nad rzeką Ohio. Pan Inlaison, Szkot rodem, ukończył niedawno wyrachowanie prawdopodobieństwa w jakim panna każdego wieku znajduje się we względzie dostania męża, i doszedł do wypadków następujących. N a 1000 dziewcząt wychodzi zwykle za mąż: w wieku lat 14 do 15, osób 32; w 16 Jeciech do 17, 10J; w)];8 - ig, 2ig; w ao - ai, 233; w 82 - 23, J 6 6 ; w 24 - 2 5 , 1 02; w 26 - 27, 6 O ; w 28 - 28 - 29,45; w 30 - 31, i8,- w'32 - 33» 4i w 34 - 35» 8 ; w 36 - 3 7 , 2 ; w 38 - 39» * - Z rachunku tego okazuje się iż największa liczba panien wychodzi zamąź w wieku łat 20 do 21, i źe panien mających już lat 28 do 29 wychodzi jeszcze za mąz nie mniej od dziewcząt liczących lat 14 do 15, z tą tylko różnicą iż dziewczynie mającej wieku lat 16 pozostaje jeszcze w następujących latach prawdopodobieństwo do wyjścia za mąż w siosunku 953: i,ooo, kiedy pannie mającej lat 29 takież same prawdopodobieństwo zostaje tylko w stosunku 88-' 1,000, to jest źe na 1,000 panien tego wieku osiada na koszu około 912.

W łazienkach na Grobli pod Nr. 43. u wdowy Nawrockiej, można od dnia dzisiej- szego mieć cieple kąpiele wanienne w ogrzanych pokojach aa 1 złt. 15 gr, polsko Poznań, dnia 2%. Listopada 1836.

KAax

O zaszłej dziś rano o trzech kwadransach na 3cią, w skutek wodnej puchliny w piersiach, śmierci ukochanego swego ojca, Tajnego Nadradzcy finansowego i prowincyalnego Dyrektora poborów, L o e ffl e r a, donoszą, prosząc o cichy współudział, w głębokim pogra, źone emutfcu pozostałe dzieci. Poznań. dnia 22. Listopada 1836.

O przyjęciu przezemnie od Pani B i e l e - fel do wej szycia bielizny i udzielaniu panienkom nauki przykrawania podług miary, mam zaszczyt donieść niniejszem. Dorota Scholtz, przy ulicy Piekarskiej Nr. 17. y W podpisanym handlu Z e l a s t W > i machin gospodarskich ,oJ f prócz wszelkich gatunków l a d 6 O S 16€ C z k i o czterech kosach i k li t Y c h > o jednejfcosie,m ł y n k Ó W do SZTOA ty rozmaitej wielkości, kompletnych młynków do melenia, dogodnych młynków konnych, machin do miazgowania i C krajania kartofli, jest także zatXlS J młynków i arf do chędoźen i a ZDOza, które w umiarkowanych przedają się cenach. M. J. Ephraim, w Poznaniu, wstarymrynku Nr. 79. naprzeciwgłó« wnego odwachu.

Ceny zb aż a w B e rlinie.

Dnia 17. Listopada 18 36 .

i. a d e m: Tał. śgr. fen. Tal. Ig« Pszenica 2 7 6 1 2 5 Zyto 1 8 9 1 6 Jęczmień wielki 1 2 6 I Jęczmień mały 1 3 9 Owies 85 Groch 1 15 W o d a : Tał. śgr. fen.

Pszenica (biała) 2 1 5 Zyto 1 7 Jęczmień wielki Jęczmień mały Groch Owies Kcpa słomy Cetnar sianaf«n. 80 1 10 Tal. sgr* 2 8fen. 9

-

-» 12 1

''''*

TM*

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.11.23 Nr275 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry