\jr
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.12.01 nr282
Czas czytania: ok. 10 min.IX
LA
ĘEJI
JU
JL
Wielkiego IaXiestwa
POZNA
ŃSKIEGO
Nakładem Drukarni Nadwornej W. IIeKe2a i Spółki. - Redaktor: A. Warmcwslii.
<<rnf 2 8 2 . - W C Z W a r t e k d n i a 1. G r li d n i a 1836.
Wiadolllości zagranIczne.
R o 8 s y a.
Z Petersburga, d. A (17.) Listopada.
Przez Ukaz Cesarski do Kapituły orderów, K dnia 24 Października w nagrodę odznaczających się prac i gorliwej służby, na przedstawienie Ministra Spraw W ewn. , mianowany (w liczbie innych) kawalerem orderu Sw. Włodzimierza 3. klassy, Professor wysłużony, Akademik Wileńskiej Medyczno - Chirurgicznej Akademii, Badzca Stanu Sniaderlti.
Z O d e s s y, dnia ii. Listopada.
Journal d'Odeesa donosi ze Stambułu z dnia 10. (aa) Października: Zapewniają, ii Austrya negocyuje z Wysoką Porta w zamiarze otrzymania upoważnienia na otwarcie dawnego ujścia Dunaju od Czernowody do Kuetundzi. Tym sposobem uuiknionoby długiego kołowania i wielu niebezpieczeństw. Jest nadzieja, że Austryi powiedzie się ta negocyacya, której skutek byłby z niezmierną korzyścią tak dla wszystkich źeglugujących na Dunaju" jak i dla samej Turcyi. Zresztą niewiadomo, coby można zarzucić temu przełożeniu, które ma na celu wielki pożytek, i nigdyby nie było 2 uszczerbkiem dla Rządu. Zdaje się, że zajścia między Turcyą a Persyą wkrótce zgodnie się zakończą; przynajmniej tak wnosić każą rozpoczęte w tej mierze układ y - w przeciwnym razie, wojna między temi mocarstwami pociągnęłaby za sobą nieobrachowane skutki, F 2 a n c y a, Z Paryża, dnia JO. Listopada.
W J o u r n a l de P a r i s czytamy: »Niektóre gazety donosiły, że Pan Thiers onegdaj miał posłuchanie u Króla, dodają o nz cel i wypadek tej rozmowy. Jeżeliby im wiarę dać można, zdał Pan Thiers Królowi rapport o rozmowie, którą miał z Hrabiną Lipano, aby ją skłonić do zezwolenia na związek ślubny między Xieciem Orleańskim a jedną Xiężniczką z domu Napoleońskiego. Na baśnią tę j e d n e m tylko odpowiadamy słowem: Doniesienie, że Pan Thiers onegdaj miał zaszczyt być przedstawionym Królowi, polega na błędzie. Co się Hrabiny Lipano dotyczę, 10 Pan Thiers istotnie przed kilku dniami ją odwiedził. Było to wszelako tzynem grzeczności i przyzwoitości bez żadnego politycznego celu." Z dnia 30. Listopada.
Oficer od źandarmeryi, który Xieciu Lu« dwikowi Buonaparte do Lorient towarzyszył, przybył znowu do Paryża wczoraj wieczorem, donosząc Ministrowi spraw wewnętrznych, że Xiąźę dnia 15. wieczorem wsiadł na okręt.
Wiadomość, że Minister spraw wewnętrznych od plebanów paryzkich wykasu osób zą prawiać kazały, w ten sposób powinna być sprostowana, iź Minister duchownym tym zalecił) ażeby żadnej mszy za duszę Karola X. nie odprawiali i żeby w ogólności podc/as 14 dni żadnego nabożeństwa żałobnego nie było. Słychać, że rząd drogą telegraficzną dzisiaj wiadomość z Tulonu odebrał, stosownie do której do potyczki między wojskiem naszetn i Arabami przyjść miało; Arabowie uderzyli na wojsko francuzkie w pochodzie. Zresztą była ta utarczka zupełnie małoznaczną i skończyła się na przytrzymaniu kilku Arabów. Konsty tucyonista zamyka pismo swego londyńskiego korrespondenta, w którem czynią uwagi nad obecr.em położeniem rządu fraacuzkiego naprzeciw gabinetowi angielskiemu. Wyrażają tam między innerni: "Nasze dyplomatyczne stosunki z Francyą przybrały po mianowaniu Ministerium z d. 6. Września inną zupełnie postać; jeetto rzeczywistością, której zaprzeczać nie można. Jakkolwiek gorliwie Hr. Sebasiiani dowodzi, że Francya traktatowi poczwórnego przymierza zadosyć czyni, niema jednak dyplomata światłego, któryby nie byl dostąpił przekonania, że traktat len tylko na papierze istnieje, który złą chęcią gabinetu waszego prawie rozdarty został. Przymierze poczwórne dotyczyło się począ.. tkowo Portugalii i Hiszpanii; zmierzało do utrzymania tam syetematu konstytucyjnego z tronami Donny Maryi i Izabelli I I. Oba mocarstwa zobowiązały się do bronienia rzeczywistą pomocą niepodległości i bezpieczeństwa tych krajów. Ale, jak Panu zapewne wiadomo, dwa tylko w dyplomacyi są sposoby wykonywania traktatów. Można to uczynić albo ową energiczną wolą, wprost do celu dążącąi albo z pewną oziemblością spokojnie na wszystko spoglądającą i o ostateczny wypadek bynajmniej się nie troszczącą. Tak się właśnie powodzi poczwórnemu przymierzu, Z początku wszystko było poświęceniem się, życiem i gorliwością; Francya wyprawiła swój J egion zagraniczny do Hiszpanii, wydała floltom swoim rozkaz, aby portów półwyspu bro mły a Pyreneów lubo nie dostatecznie, tak dalece jednak strzeżono, że sprawa Królowej od wszelkiego niepokoju ze strony Francyi była zabezpieczona. Ale czyi obecnie jeszcze ta sama w tej mierze gorliwość spostrzegać się dajep Czyż gabinet francuzki jeszcze równej dowodzi czynności i dobrych chęci aby zadość czynić traktatowi? Gabinet wasz zwinął korpus posiłkowy; udając, że jeszcze sprzymierzeńcem Królowej Krystyny, powstaje na każdy czyn jej rządów i przy każdej sposobności objawia eię niechęć Ministrów francuz
ach przeciw temu Z Anglią zawartemu układowi. Cała zwinność i zręczność Pana Sebastianiego nas nie złudzi; wiemy, że stosunki między Anglią i Francyą zachodzące się zmieni ły; nie ma więcej tej szczerej i poufałej przyjaźni, która w latach 1830.- 1832. między krajami temi panowała," A n g l i a.
Z L o n d y n u, dnia 18. Listopada.
Lord John Russell wrócił wczoraj z majętności Pana Goke w N orfolk do tutejszej stolicy, i wkrótce po przybyciu swojem znajdował się wspólnie 2 Lordem Melbourne na zgromadzeniu kommissarzy duchownych. Pan Paulen Thomson wrócił tu onegdaj i zaraz miał naradę z Lordem Melbourne i Panem Spring Ri c e .
Prezes Banku angielskiego naradzał się onegdaj z pierwszym ministrem i Kanclerzem Jzby skarbowej. Uwiadomienie ogłoszone przez Pana Spring-Rice zbija pogłoskę o wydanym rozkazie Rady tajnej, aby Bank wstrzymał wypłaty swoje gotowemi pieniędzmi. Słychać, iź będące na morzu Sródziemnem okręty liniowe: "Canopus" i "Thunderer" o 84 działach, tudzież »Edinburgh" o 74 działach, odebrały rozkaz wrócenia do Anglii, gdzie mają być rozbrojone, a żołnierze morscy, znajdujący się na nich, udadzą eię na fiottę Admirała Gage przy ujściu TaguHiszpania, Gazety francuzkie zawierają następujące pismo z nad granicy portugalskiej: "Czy Pan temu uwierzysz, że wojsko konstytucyjne, 30,000 piechoty i 2500 jazdy liczące i 6 Generałów na czele swojem mające, korpus Gomeza przez 2 tygodnie trzymało opasany i mu jednak ujść pozwoliło? Ale rzecz istotnie tak się ma. Generałowie nasi kłamią, jeżeli w sprawozdaniach swoich do rządu twierdzą, że u ludności żadnego nie znajdują wsparcia. Zdrajcy ci spotwarzają nasz patryotyzm; okolice albowiem Andaiuzyi pospieszyły opatrzyć wojsko nasze we wszystko, czego potrzeba, W pieniądze, żywność, amunicyą, ludzi i konie. Ale widząc, że mimo wszystkie te zasoby i siły w trójnasób większe, na 9000 powstańców uderzyć nie chciano, oburzenie i gniew sprawiedliwy nas przejmuje; żadna prowincya nie udziela obecnie pomocy, aby hańby Generałów takim eposobern nie popierać i okrzyk "zdraj cy" daje się wszędzie słyszeć. Tchórzostwo i nieczynność Generałów wojskiem naszćm dowodzących, za nadto są widoczne, aby im bezkarnie ujść miały. Zacząwszy od Rodila, który i w tej mierze naczelnikiem, aź do ostatniego zasługują wszy żeli sprawę nasze ocalić chcemy." Z M a d r y t u, d. U, Li s t o p a d a, Dzisiejsza gazeta nadworna zamyka następujący artykuł: "Brygadyer Don Ramon Maria N arvaez donosi z N aval Moral z dnia 10. m. b., że Gomez w nocy z dn. 7. w Berlanga stanął i pospieszonym dalej wyruszył pochodem, aby przed przybyciem naszego wojska stanąć w Utiel. Trudno mu będzie dojść do miasta tego, dano albowiem wszędzie należyte rozkazy, aby go bezustannie ścigano i parto." Do Minieteryum wojny nadeszła wiadomość, że Gomez w bliskości Cordovy się znajduje. Cabrera, 'Quilez i Serrador są w Almodovar.
Twierdzą, ie Generał San Miguel przezna czony na następcę Rodila, oraz ie Generał JRivero dowództwo nad częścią armii obejmie.
Niemcy.
Z We j m a r u, dnia 19. Listopada.
JJ. KK. WW. Wielki Xiąźę, Wielka Xięźna i Wielki X ążę dziedziczny, po długiej niebytności, wrócili do tutejszej stolicy. Dziś spodziewamy się przybycia J. C. W. Wielkiego Xiecia Michała, który nocował w Buttiar.
ikilakdni myśli tu zabawić. Z We i l b u r g, dnia 12. Listopada.
N asi powietrzni podróżni bawią tu dotądP. Green jest mechanikiem londyńskim. Sam urządź ł balon, którym teraz leciał, i jest to 2261a podróż powietrzna, którą odbył. Pan Holland jest Adwokatem; ale będąc bogatym, nie urzęduje. Jest on krewnym Lorda Holland- Pan Mason (nie: Mahoń) jest kapitalistą żyjącym z renty. Goście ci raczyli odwiedzić nasze casino, gdzie jak najlepiej przyjęci zostali, Tys ące ludzi przybywa, dla obaczenia balonu, który szanowni goście z największą uprzejmością pokazują, tlómacząc wszystkie szczegóły. Wiadomo teraz, ii balon leciał ponad Dover, o milę na zachód od Calais, po nad Cassell (w departamencie du N ord), o kilka mil od Lille, na południe od Waterloo i Bruxelli i przybył o godzinie 101 w nocy ponad Narnur. Ztąd nocą pędzony był na wschód, i przybył o 18 do Weilburg, za Koblencyą. T u 2 C Y a.
Z Konstantynopola, dn. a. Listopada.
(G az. Powsz.) - Zbywa tu na nowościach politycznych; bawią się jak mogą, nie uwa. iając na powietrze morowe, a zmiany w administracyi małoznaczne. Nieporozumienia między Lordem Ponsonby a Porta usunięto, ale w samym hotelu poselstwa angielskiego powstała niezgoda, o której wiele w publiczności mówią. Pan Urquhart, jak wiadomo, przydany Lordowi Ponsonby i mający prócz
tego pewne zlecenia' od gabinetu swego, pokłócił się podobno dla niewiadomych dotychczas przyczyn z Ambassadorem i wyprowadził się z hotelu tegoż. N iektórzy twierdzą, ie sprawozdania przez P, Urquhart do Londynu posełane, nie były w tym duchu ułożone, jak Lord Ponsonby tego był sobie życzył; przyszło więc z tej przyczyny między temi panami do wysłowienia, w skutek którego P. U rquhart do innego pomieszkania się przeniósł. Nie wiem, o ile podanie to prawdziwe, przytaczam tu więc tylko to faktum, że P. U rquhart hotel poselstwa w złym humorze opuścił. Panu Churchill ofiarowano podobno za doznaną krzywdę znaczne wynagrodzenie, które też przyjąć gotów, A tak więc cała ta sprawa załatwiona.
ROZlllaite wiadolllOŚci.
Z Poznania. - Dziennik Urzędowy Król.
Regencyi w Poznaniu z d. 29. Listopada zamyka między innemi "zadanie do nagrody względem wypracowania nowej: Nauki położniczej dla niewiast; - następuje doniesienie cenzuralne: Król. najwyższe Kollegium cenzuralne dozwoliło przedaźy dzieł polskich: i) Nr. 135, i 136. za r. 1836. Magazynu powszechnego - 2) Nr. 34. na rok 1836. Muzeum domowego - 3) Nr. 35. i 36 Tygodnika agronomicznego - 4) Nr. 31. do 35. Podróży malowniczej około świata d'Urvilla - 5) Nr. 27. do 35. na r. 1836. Magazynu mód - 6) Nr. 65 ,do 71, Magazynu dla dzieci - 7) Zeszyt 5. Żywotów Świętych - 8) Zeszyt 12. Powszechnej encyklopedyi (AN A do A N E 1836.); następujące ogłoszenie Król.
Regencyi: W mieście Krotoszynie został pod nazwą "szkoła powiatowa" utworzonym instytut naukowy, mający dwojaki cel, juźto przygotowywania chcących się naukom poświęcić, do klassy trzeeiej gimnazyi, już kształcenia w odpowiednim sposobie pragnących obrać sobie zawód wyższego stanu obywatelskiego. N - Pan raczył instytutowi u mu przekazać budynki klasztoru potrynitarskiego w Krotoszynie wraz z* niektóremi gruntami i wsparcie w ilości 1000 T al. rocznie tymczasowo na lat 10. Nauki rozpoczęły się dnia 29. Sierpnia r. b., uroczyste poświęcenie instytutu odbyło się dn. 3, Października r. b. Z szkołą tą połączona jest szkoła wyższa dla panien z trzech klas złożona, - Rodzice, chcący dzieci swe której z tych szkół powierzyć, udadzą się do rektora tychże,' professora P. Mońskiegoj - i następującą kronikę osobistą: W Rostarzewie powiatu Babimostskiego zostali Radzcami Jan Slockmann, Erdmann Reiche i Jan Wo)tb.
2, War s z a w y. - "W i a n e k " na rok 1837, przez Karola Korwella zebrany i ułożony; stosownie do zapowiedzenia wyjścia jego, jest już pod praesą; na czas więc, upominkom nowo - rocznym właściwy, będzie go miała czytająca Publiczność. Że zaś przeznaczeniu swojemu, jako upomini K interesujący, godnie odpowie, śiniele to sobie [uszyć mogą" tak wyżej pomieniony redaktor W i a n k a , jako i sam wydawca tegoż J, Kaczanowski. Co tylko bowiem m ły wczas sprawić może Szanownym czytelnikom, a osobliwie płci pięknej, wszystkie m tein Wianek jest uposażony, 1 pod względem zajmujących płodów pióra krajowych pisarzy, i pod względem typograficznych zali t, tudzież piękności rycin, na których pochwałę dość powiedzieć Że są wykonane przez najbieglejszych rytowników w Anglii,
W ostatnim POSZYCIe Dziennika Ministerstwa Rossyjskiego Spiaw Wewnętrznych czytamy, co następuje: "W Smoleńsku otworzoną została wysiawa wyrobów tej gubernii, zawierająca próby fabrycznych, rzemieślniczych i wszelkich innych płodów miejscowego przemysłu, licząc w to narzędzia rolnicze, nowsze naczynia służące do tych wyrobów i prac domowych, i zasługujące na uwaAę ze swego udoskonal- nia. Nazwiska zakładów i ich właścicieli wskazane są w drukowanym spisie i na samych próbach pod odpowiednemi im numerami. J. C Mość uznawszy, iż otworzenie podobnych wystaw w miastach gubernia!« nych mogłoby posłużyć nie tylko do zaspokojenia ciekawości, lecz i do obudzenia spółzawodnictwa w doskonaleniu wyrobów, raczył roskazać , aby wydane zostało rozrządzenie względem otwarcia takich wysiaw w miastach gubernialnych, mając i to na względzie, że oprócz pożytku mogącego wyniknąć z icb za prowadzenia, wystawy ie, w czasie mającej odbyć się podróży Następcy Tronu Ceeariewicza W. X. Alexandra Mikołaje w i c z a, mogą zasłużyć na szczególną J. C. W Y s o koś c i uwagę. Poleciwszy spełnieniewystawy.
SPRZEDAŻ KONIECZNA.
SądZi emsko-miejski w Poznaniu.
Nieruchomość introligatorowi Janowi Filipowi Lehmann należąca, tu w Poznaniu na ulicy zamkowej pod Nr. 288. - sytuowana,
oszacowana na 13,103 tal. 15 egr, 11 frn. wedle taxy mogące) być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze, ma być w terminie do dalszej licytacyi dnia 7. Stycznia 1837. przed południem o godzinie ojej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane. Poznań. dnia 6. Października 1836.
j.A6LUbiUNIE. O nastąpionem dziś zaślubieniu najmłodszej c ór ki m oj ej C e c i i i i z J P a n e m F r y d er, A u - gustem Mikulskim, kupcem z Kościana, mam zaszczyt zamiejscowym przyjaciołom i krewnym niniejszćm donieść. Wronki, dnia 22. Lisiopada 1836.
Maryanna Bańkowska.
Jako zaślubieni polecają się najuprzejmiej Cecilia z Bańkowskich Mikulska.
F. A. Mikulski.
Podczas karnawału tegorocznego będą u mnie bale w następujących dniach to jest 8., JI5 , as., 29. Stycznia, 5., 7. JAutego, na które Szanowną Publiczność zapraszam. Wongrowiec, dnia 1. Grudnia 1836, Z a p a ł o w SKI, kupli c.
Co tylko prasse opuścił: "Magazyn powieści dla dzieci, Tom pierwszy zeszyt drugi. T h . S c h e t i, księgarz, w starym rynku Nr. 91. P ękny pnitryty puwuz stul do prz-edaiua u siodlarza S c h r 6 t e r s, mieszkającego w oberży pod białym koniem, podle cukiernika Pana Weidncra.
J J 1J Leny zboża na Pruska miarę 1 wagę w Poznaniu. Dnia 28. Listopada J836.
Tal. śpi. len. do Tal. 8Br. fan.
1 10 6 I 12. 6 22 23 17 6 18 13 14 18 27 11
Pszenica Zyto Jęczmień Owies .
Tatarka Groch .
Ziemiaki Siana cetnar a n o S.. Słomy kopa a 1200 ff .
Masła garniecij 2.6 8 6 6 6 6 1 I 27
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.12.01 nr282 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.