GAZE
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.12.02 Nr283
Czas czytania: ok. 9 min.Wielkiego
TA
Xię stwa
Z N A Ń S K I E G O.
Nakładem Drukarni Nadwornej w. Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wanruwskt.
JW283. - W Pi t<ek dnia 2. Grudnia 1836.
Wiadolllości krajowe.
Z Berlina, dn. 28. Listopada.
Przybył tu: JW, General jazdy i GenerałAdjutant N. Cesarza Rossyjekiego, Hrabia O rło w, z Kassel
» /VWVW% VWHMrtł
Wiadolllości zagraniczne.
Wolne miasto Krabów.
Z Krakowa, dnia 19. Listopada.
(Z Gazety Vossa.) - Senat ogłasza pod d.
15. m. b-, że Rezydenci trzech wysokich opiekuńczych dworów Senat wolnego i niepodległego miasta o jednozgodnem postanowieniu trzech dworów z d, 11. m. z. zawiadomili, stosownie do którego Posłom zalecono, ażeby żadnej z przybywających za granicą osobie, któraby w ostatniej rewolucyi polskiej czynny miała udział, paszportu do Krakowa nie dawali, chyba za wyraźnern pozwoleniem wszystkich trzech mocarstw. F 2 a n c y a.
Z P a ry ż a, dnia 19. Listopada.
Dzisiejsze dzienniki napełnione są szczegółami, wyjętemi z gazet angielskich o wypadkach w Lizbonie. Nie umieściły one dotąd żadnych uwag w tej mIerze. Tylko Pa ix zawiera dość ważny artykuł. Dziennik ten, broniący, jak wiadomo, sprawy Mirriateryum z dnia 6. Września, skłania się z powodu wypadków lizbońskich dość widocznie na stronę opozycyi. Powiada on między innćnii: W Lizbonie wybuchła kontrrewolucya. Połączona angielska siła morska pod Beleinem wywołała ją w pewnym względzie. Jeszcze w czasie walki obydwóch stronnictw oto, które z nich górę otrzyma, w chwili, w której się żołnierze morscy angielscy do niej wmieszali, nie czekając, J opókiby 6ię coś etanowczrgo okazało, wyeeła dowodzący flottą Admirał korwetę "Diligence" do Francyi. Po pięciu dniach przybywa korweta ta do Brestu. Zwiastuje obalenie konstytucyl z 182a. roku i przywrócenie Karty Don Pedra. Rzecz ta zrobiła wielkie wraienie na giełdzie i przyczyniła się do podskoczenia papierów portugalskich. PÓźniej dowiadujemy się przez Anglią, że kontrrewolucya ta nie powiodła się, i że Królowa, posłuszna rozkazom gwardyi narodowej, nie przyjęła pomocy żołnierzy angielskich, weszła w układy z zwycięzkim ludem i przywołała napowrót Ministrów konstytucyi z 1822. roku. N owa wrzawa na giełdzie i zniżenie się papierów portugalskich. A teraz pytamy się, czemu korweta "Diligence" nie zaczekała pod żnego wypadku? Albo czemu zaraz za nią innego nie wyprawiono okrętu końcem sprostowania pierwszego doniesienia? Czyliźby miało być prawdą, jak niektóre listy z Portugalii opiewają, źe branie się flotty francuzkiej całkiem różne było od brania się flotty angielskiej, ie wódz angielskiej siły morskiej poczytał za rzecz przyzwoitą odwołać wojsko swoje na pokłady okrętów, poczytując nie wmieszanie sie Francuzów za bardziej niebezpieczne, aniżeli samo powstanie w Lizbonie? Czyliźby nie należało sądzić, źe dyplomaeya nasza, niekontenta z postępowania Anglii w chwili ogłoszenia konstytucyi z 1813. r, w la Granj i, chciała się w Lizbonie za to pomścić i nieruszeniem się siły morskiej francuzkiej zniweczyć kontr* rewolucyą, wywołaną pośrednio przez interwencya angielską? Uwagi nasze są tylko zupełnie ogólne; ale byćby przecież mogło, źe Francya nareszcie poznała, jakie owoce odnosi z ścisłego przymierza z Anglią w sprawie półwyspu pirenejskiego. Z dnia so. Listopada.
D z i e n n i k S p o rów umieścił następujące uwagi nad wypadkami w Lizbonie: Od dn. 9. Września wszyscy byli na to przygotowani, źe w Lizbonie wybuchnie powstanie na korzyść karty Don Pedra, zniesionej przez gwał tourne poruszenie, nie odpowiadające na pozór życzeniom narodu. A przynajmniej większa część korrespondentów angielskich zdanie takowe w całej Europie upowszechniła. Z jednej strony w istocie przypuścić należało, źe Anglicy, obawiający się z ostatniej rewo lu - cyi szkodliwych skutków dla swego handlu, nie poznali dokładnie prawdziwego sposobu myślenia Portugalczyków, i źe widoki swoje za nadto do życzeń swoich zastosowali. Ale interes, jaki w sprawie kraju tego mieli, znajomość ludzi i miejsc, jakiej koniecznie nabyć byli powinni przsz swój wpływ niezaprzeczony, ledwo z drugiej strony dozwalały, wątpić o prawdzie ich tylokrotnych zapewnień, źe reakcya nastąpi. Za odebraniem zatem pierwszych niedokładnych wiadomości z Lizbony o tamecznych wypadkach, nie wahaliśmy się bynajmniej zawierzyć im. Nie zdziwiły one rrae bynajmniej i zapewne nikogo nie zdziwiły. Wiedzieliśmy źe flotta angielska jest na Tagu, a chociaż nie koniecznie w tym zamiarze, aby konstytucyą Don Pedra.wprost popierała, to przecie aby postawą swoja i obecnością naczelników tego stronnictwa ośmielić, które śmiałym czynem to przywrócić chciało, czego ich śmiały czyn pozbawił. Byliśmy przekonani, źe mały stopień odwagi byłby dostateczny do osięgnięcia tego celu, a to lembardziej, gdy przeciw konstytucyi z 1822. r. byli mężowie zaszczyceni przez znaczny przeciąg czasu zaufaniem ludu portugalskiego. Chociaż stosunki portugalskie w oczach Francyi podrzędny tylko mają interes, i niejako w ogóinem pytaniu półwyspu pirenejskiego nikną, bylibyśmy przecież bez ubolewania przyjęli wiadomość 4 o przywróceniu Karty Don Pedra, łączącej w sobie obok wszelkiej wolności ludu zarazem i rękojmią mocy i niezawisłości władzy królewskiej. Bylibyśmy wy., padek ten poczytywali za gatunek protestacyi przeciw gwałtowi, jakiego się względem Królowej dopuszczono. Lecz w oczach naszych byłaby reakcya takowa pełna zasług i bylibyśmy ją uważali za jedynie zdolną do utwierdzenia władzy Królowej Donny Maryi, gdyby się tylko żadna obca, choćby najprzychylniejsza potęga do niej nie była wmieszała. W ogóle bowiem ani pojedyncza osoba, ani też naród cały nie życzy sobie, żeby mu mimo woli jego dobrodziejstwa wyświadczano. Z strony ludów przynajmniej jestto nader sprawiedliwa duma, której bezkarnie nadwerężać nie wolno i dla tego cieszymy się z oświadczenia, źe flotta francuzka nie miała najmniejszego udziału w rozstrzygnieniu czysto portugalskiego pytania i walki, dotyczącej się li tylko samej Portugalii. W czasie wydarzonego w Lizbonie nowego powstania sam widok mundurów angielskich nader szkodliwy za sobą pociągnął skutek. Sprawa potrzebująca pomocy cudzoziemców musiała koniecznie postradać przychylność opinii publicznej. Jeszcze mogło przyjść do ugody międzyoby.
dwoma stronnictwami; ale od chwili, w której żołnierze morscy angielscy w Belemie stanęli, wszelkie układy były zerwane i równowaga zniweczona. Trzeba pozwolić, żeby się konstytucyą hiszpańska i portugalska sama zużyła, jeżeli takie jej przeznaczenie, albo żeby się wzmogła i zakwitła, jeżeli to uczynić zdoła. Zdaniem zaś naszem najlepszy śro dek, aby złym instytucyom w oczach narodu wartość nadać, na tern zależy, żeby im gwai tern inne narzucać.
Z dnia 41. Listopada.
Rząd ogłasza dzisiaj następujące wiadomości z Hiszpanii: "Perpjgnan, dnia 18. Listopada. Na załogę z Korduny czyniącą dnia 8- wycieczkę uderzyło 1500 Karobstow i zadało jej dotkliwy cios. JIOO Krystynistów połegio. Gwardya narodowa Bavaluny oświadczyła, iż nie wyruszy w pole, jeżeli jej w pieniądze j odzież nie opatrzą; temu sprzeciwiała się jazda tej gwardyi, a tak wyruszyło d. 16. 1500 gwardzistów naprzeciw nieprzyjacielowi. Dn. 16. Mina nie był «r stanie zaambarkowania się Garcyi do Katalonii ciągnie." - "Bajonne, dnia 17. Listocada o 7. wieczorem. Dnia 13, Karoliści ognia jeszcze nie ponowili, zajęli wszelako dzieła zewnętrzne i wystawili most, W celu sprowadzenia artylleryina lewy brzeg.
Villareal stał ciągle w Sadupe. Espartero usiłuje dojść do Portugalety. Gomez był dnia 6. w Medellin a Rodil w Zarita. Słychać, iż na radzie ministrów postanowiono Generałom Quiroga i Espinosa dowództwo odebrać i komendę ich poruczyć Generałom Aldama i 0raa.. PIsmo z Bajonny z dn. 17. wyraża: Dono!HIIII
Dopie o godz. 7. wieczorem. Załoga uczyniła dn, 15, zapalczywą wycieczkę, zniszczyła wszystkie baterye oblegających i zrządziła między niemi rzeź okropną. Przeszło 800 Karolistów miało poledz na placu." (Wiadomości te, doszłe nas drogą prywatną, o których w gazetach Francuzkich jeszcze nie wspominają, wymagają.dalszego potwierdzenia.) Gazette de France wzmiankuje o pogłosce, stosownie do której Rodil miał oświadczyć, że komendy swojej N arwaezovvi nie zda, owszem Pułkownika Cardero, udającego s;ę doń, aby mu wręczyć rozkaz rządowy pozbawiający go dowództwa, przyaresztować każe,
2 dnia aa. Listopada.
Eclaireur de la M editer ranne*e potwierdza wiadomość o nastąpionem nad granicą departamentu Var ujęciu trzech osób, mię dzy któremi D o n Miguel ma się znajdować. Sprowadzono ich wszystkich do Castellane. Oberżysta, który im pomagał) przy przeprawieniu sie przez Var, otrzymał od nich 400 fI. nagrody.
Rząd ogłasza dzisiaj następującą depeszę z Bajonny z d. 19. m. b.: "Gomez stanął dn. 7. w Berlanga; zdawało się, źe się chce zwrócić ku Kordowie. Rodil przebywał dnia 9, w Medellin; w jego miejsce nastąpił Narvaez, któremu naczelne dowództwo przeciw Goraezowi poruczono i który dnia 10. był w Navaino raI. Bombardowanie Bilbay d. 15. jeszcze nie było się zaczęło. Espartero oczekiwany d. ig. w Portugalette, gdzie okręty angielskie zastanie. « W Journal de Paris czytamy: "Stosownie do listów z okolic Bilbay z dn. 16. m, b" nie rozpoczęto aź do dnia tego strzelania do miasta; ale wszystkie klasztory i twierdze między Portugalettą i Bilbao, wyjąwszy tylko D eeiertę, były w ręku Karolistów .
Z dnia 23. Listopada.
Wczoraj przyjmował Xiąźę Orleański Panów Thiers i Decazes. (Do tej wiadomości dołącza Gaz. Rząd. Pr. następujący przypisek: Wedle upowszechnionej w Berlinie pogłoski nadeszła tu drogą nadzwyczajną wiadomość o zmodyfikowaniu gabinetu francuzkiego ; P. Thiers miał znowu wydział jeden objąć.) W T e m p s czytamy: Wszystko co dotychczas o potajemnem porozumieniu między Ro< dilem i Don Carlosem głoszono, zostało przez wydane przeciw niemu postanowienie Królowej zupełnie potwierdzonem. Rząd przekonał się zapewne o przeniewierzeniu się naczelnego wodza, (Patrz artykuł Hiszpania.) Ministeryum hiszpańskie takie powzięło przeciw Rodilowi podejrzenie, iż wedle pogłoski Generałowi N arvaez rozkazało, ażeby po objęciu komendy go rozstrzelać kazał. Co się zdrady tyczy, to w Hiszpanii wszystkiemu w tej mierze, wierzyć trzeba; przypomnijmy sobie tylko wiarołomstwa roku 1823. Zresztą czas pokaże, czy rząd Madrycki względem Rodila mądrze postąpił." W piśmie z Bajonny z d. 18. m. b. czytamy: »Zdaje się, ze Espartero na czele 24 batalionów ku Bilbao ciągnie; Villareal nie uznał rzeczą stosowną sprzeciwić się pochodowi jego; ale Generał Eguja"'kazał wszystkie mosty, przez które Espartero przechodzić musi zbliżając s>ę do Bilbao, zniszczyć i spalić; obawiać się więc trzeba, żeby Espartero , wstrzymywany tylu przeszkodami, nie za późno przybył," - N ajnowsze pismo z- Bajonny 2 d. 19. wyraża przeciwnie: "Karoliści zaczynają tracić nadzieję pomyślnego wypadku oblężenia. Załoga broni się mężnie a uniesienie oblegających stopniowo ustaje. Jakoż istotnie uczyniono wycitczk; dnia ij. m. bież., która wprawdzie Karolistów nie o tak wielkie straty przyprawiła, jak początkowo głoszono, ale jednak dziełom oblężniczym bardzo zaszkodziła N awet samo milczenie ajentów karolistowskich dowodzić się zdaje, iż coś się zdarzyło, czego Karoliści się niespodziewali, "
A n g l i a.
Z L o n d y n u, dnia 19. Listopada.
Podług doniesień z Loccknau wIndyach wschodnich, Król tameczny zajęty jest obecnie wyćwiczeniem w sztuce wojennej Amazonek wziętych do wojska i podzielonych na trzy regimenta. Pierwszy składa się z niezamężnych panien, dwa inne z kobiet zamężnych, i tym straż osoby swojej powierzył. Wszyetkiemi inne mi sprawami pańsiwa zawiaduje Minister. W kraju wielkie panuje nieukontentowanie. Z Madrytu, d. 17, Listopada, Gazeta nadworna zamyka następujący dekret Królewski: "Jako Królowa Rejenika pozbawiam w imieniu dostojnej córki mojej, Królowej Izabelli I L , Generał - Porucznika Markiza Rodil dostojeństw jego jako Ministra wojny i Generała gwardyi Królewskiej. Dan W pałacu, dnia 15. Listopada 1836.
Ja, Królowa Regentka.
Do Don J. M. Calatrava, Prezesa Rady." Drugi dekret tejże daty pozbawia Generała Rodila wszystkich mocą dekretu z dnia 16.
Września nadanych mu praw i pełnomocnictwnwwwnww«
ROZlllaite wiadolllOŚci.
Donoszą z Koblencyi z d. 21. b. m.: Trzej angielscy żeglarze napowietrzni, Panowie Green, Holland i Monk-Mason, przybyli tu wczoraj z Weilburga, gdzie się z balonem Bwoira spuścili i stanęli w oberży Bellevue.
Pan Holland powraca stąd statkiem parowym przez Kolonią do Anglii, dwaj ostatni zaś zamyślają odbyć z lądu stałego drugą żeglugę, napowietrzną. W (ej myśli udają się jutro pr*ez Trier i Metz do Parcia, gdzie od okoliczności zależeć będzie, czy się z tej stolicy balonem puszczą,
W dzienniku naukowym J a h r b u c h e r fur wis sens ch aft liche Kritik (w Berlinie wychodzącym), czytamy obszerną recenzyą dzida uczonego rodaka naszego Joachima Lelewela: Numkmatique du moyen age, considdree sous le rapport du type i t, d. Ouvrage publie par Jos. Straszewicz. Recenzent przy wstępie wyraża, że dzieło to sławie, którą autor przez dzieła dawniej w polskim języku wydawane, nie tylko w byłejojczyznieswojej lecz i za granicą sobie 2jednał, ze wszech miar odpowiada i że Pan Lelewel zadanie swoje w zupełnie" zadowalający, sposób rozwiązał. Literatura polska i francuzka zdaniem recenzenta dzieła w tym przedmiocie tak uczonego i dokładnego nie posiada. Dalej recenzent tak pisze: "Znaleziona przed kilku laty pod Trzebunią w okolicach Płocka znaczna ilość monet i założenie muzeum w Warszawie skierowały uwagę autora ostatniemi czasy na badania w przedmiocie numismatyfci, W nieszczęsnej ojczyzny swojej' katastrofie uwikłany i przez to na mimowolne próżnowanie i życie tułackie w Prancyi i Belgii skazany, gdzie musię sposobność zeznajomienia się z znawcami tej nauk odnogi nastręczyła, powziął zamiar wydania dzielą tego jak się zdaje, przypadkowo i tylko za usilną prośbą uczonego Ziomka swego do skutku go przyprowadził, - Rozdziałowi o Polsce poświęcił 50 stronnic; ale większą połowę zajmuje: tableau historique du commerce des Slavons et de l'etat de Pologne. Przytacza najczęściej dzieło Czackiego.
Doniesienie o porcelanie.
Skład królewski porcelany w W r o c ł a w i u na rynku zwanym Naszmarbt, pod Nr. 46., na pierwszem piętrze, widzi się powodowanym niniejszem donieść, że w każdej chwili sprzedaje wszelką białą, malowaną i poz?acaną porcelanę, z królewskiej fabryki porcelany w Berlinie, za ceny te same co w Berlinie. Biorącym takową porcelanę na sprzedaż ustępuje się stosowny rabat.
Wyciąg z Berlińskiego kursu papierów I pieniędzy.
Dnia 29, Listopada i S36,
Papiera- Gotowimi zną
Obligi długu państwa .
Obligi bankowe aź do włącznie fit. H Zachodmo- Pruskie listy zasta wne Listy zastawne W. Xicstwa Poznańskiego · W sehodmo - Pruskie Szląskiepopo tai 1031 1061
101£
Ceny zboża w Berlinie.
Dnia 28. Listopada 1836.
Lądem: Tal. , fen. Tal. śgri f«D.
sgr. Pszenica 2 2 6 I 1 20 Zyto 1 7 6 1 3 Jęczmień wielki Jęczmień mały 1 4 27 6 Owies 83 9 18 9 Groch 2 1 6 3 Woda: Tab , feq. Tal. śgr. fen.
sgr. Pszenica (biała) 2 '5 2 8 9 Zyto I 10 I 8 9 Jęczmień wielki Jęczmień mały Groch 1 20 Owies , 23 O 22 6 Kcpa słomy 6 5 15 Cemar siana 4 5 as
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.12.02 Nr283 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.