GAZ

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.12.05 Nr285

Czas czytania: ok. 21 min.

ETA

Wielkiego E

Xię stwa

PO

ZNAŃS

KIEGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki.

Redaktor: A. Wanncmki.

JI#285.- W Poniedziałek dnia 5. Grudnia 1836.

Wiadomości zagranIczne.

Królestwo Potskte.

Z War s z a w y, dnia ag Listopada Wypis z Protokółu Sekretaryatu Sia u Królestwa Polskiego.

Z Bożej Laski My Mikołaj b> Cesarz Wszech Rossy i. Król Polski, etc.

Zapatrzywszy się na postanowienie o pensyach emerytalnych, na przełożenie N amiestnik.a. asz go w K:ólestwie Polskiem, postan?':I Ismy 1 stanowImy: Art. i. Udzielamy nlnI Jszern JPanu Janowi Karskiemu, KapitanOWI w dawnym batalionie instrukcyjnym grenadyerów byłego wojska polskiego, a następnie Pisarzowi Magazynu Solnego Tursk, przez wzgląd na doznane w czasie rewolucyi prześladowanie z powodu przywiązania do pra.we wł dzy, .niemniej na stan nie zamożny, w J klm SIę l czną rodziną swoją znajduje, oprocz pensYI Zlp. 1,500, wyznaczonej tnu postanowieniem N aszem z dnia 14, (36.) Maja 1834 r., dodatek z tytułu szczególnych nagród, z funduszów Skaibu Publicznego, w ilości clotych tysiąc dziewięćset sześćdziesiąt siedem . ' groszy pIętnaście, rocznie i do śmierci. Art. «.Dodatek ten liczyć się ma od dnia wyjścia JPana Karskiego ze służby cywilnej. Art. 3, Wykonanie niniejszego postanowienia N aszego Kpjnmissy i Rządowej Pizy chodów »Skaibu

SlBHaSlpolecamy. - Dan w Carskiem Siele, dnia 19. B i.) Października 1836 r. - (Tu poiło.) (% Dzienn. Powsz,) - Mości Redaktorze! róc wszy w tych dniach z zagranicy, dowIedzIałem się, źe kuzyn mój L. B. sprzedaje za połowę wartości piękne dobra po Ojcu 0d iedziczone; dowiedziałem się i o przyczy. nIe, która go do tego nitrozmyślnego skłoniła czynu. Został on nastraszony. Jest pewna klassa ludzi, których we Francyi nazywają hs intri a ts. Znajdują, się tacy i w Polsce, a prze mYSI Ich na tern się zasadza, aby mącąc wodę, łatwiej ryby łowić. Ludzie ci rozsiewają pogł?ski w zamiarze osiągania z nich korzyści; mImo zaś całą niedorzeczność rozgłaszanych baśni, znajdą zawsze łatwowiernych, których w zastawione sidła uwikłać zdołają. Głoszą oni obecnie, fe według nowo wydanego dek:etu sz.lachectwie, osoby, które nie wylegItymuJą SIę przed Hereldyą, nie będą" miały prawa posiadania dóbr ziemskich, i źe takowe, chociażby oddawna były ich własnością, sprzedane zostaną za ceny przez Rząd ustanowione. I do mnie przychodzono dnia wczorajszego z takiemi samemi nowinami, a razem z propozycyą sprzedaży lasu mego, który posiadam w Sandomierskiem. Z te«;o zatem powodu odczytałem z uwagą nowe postanowienie O szlachectwie, i nie znalazłem w niera nic właścicielom dóbr ziemskich nie szlachcie. N astępnie przerzuciłem prawa nasze cywilne, jako też wszelkie inne postanowienia rządowe, i przekonałem się, źe nikomu z mieszkańców Królestwa Polskiego, bez różnicy stanu, nie zabroniono posiadania dóbr ziemskich. Mówiłem wreszcie w (ej mierze z wielu osobami, z światła i dobrego sposobu myślenia znanemi mi, których rozmowy, jak równie i zwrócona przezemnie samego uwaga na Ojcowską troskliwość Rządu, jakiej ciągle daje dowody względem właścicieli dóbr ziemskich, i w ogólności wzglądem całego stanu rolniczego, ustaliły we mnie to przekonanie, źe jcuraujące po mieście tej natury nowinki, są dziełem przemyślnych spekulantów. Wstrzymałem zatem kuzyna mego L. B. od sprzedaży dóbr, i rozumiem, źe nie będzie bez korzyści publicznej, gdy W Pan Mości Redaktorze, artykuł ten w piśmie swem umieścić zechcesz, Zbawiennem jest bowiem zdzierać maskę z 0ezustów, i otwierać oczy łatwowiernym, których na nieszczęście me mało znajduje się u nas w Polsce. O Wiśle z dnia 2/. bież. m.: "Przy raptownem wezbraniu Wisły, »oda w przeciągu 48 godzin podniosła się do 8 stop wysokości, a ciągle trwające mrozy zasłały całą rzekę lodami. Przez przybór tak znacznej wody, ogromne massy drzewa i tarcic, poobrywały się z lądów powyżej mostu, i to wszystko nagromadziło się wraz z lodami na most,- maieryały te częścią przez potłuczenie się o most, częścią wypłynienie za most, do bardzo znacznych strat właścicieli on,ych przywiodły. Lody na Wiśle zatkały się powyżej mostu od Pragi, i tylko 2ma lukami lody pod Warszawą przechodzą.

Gdy most w niebezpiecznym stanie znajdując się, co chwila groził zerwaniem, doskonała jego budowa, silne i wczesne opatrzenie go w wiązania i ciągła czynność i staranność mają cego nadzór nad mostem, przerwania komunikacyi z Pragą, ani na chwilę nie dopuściłj." JI o s s y a.

Z O d e s s y, dnia ii. Listopada.

W tutejszym dzienniku czytamy: Wiele osó b, które w tym roku wybrzeża Mingrelii, jako tei w czerkiejskim kraju obóz Generała Welliaminowa pod Sudszuk Kale zwiedziły, wyczytały nie bez zadziwienia w wielu pismach zagranicznych, a między innemi i w jednej angielskiej gazecie wiadomość, źe zdobycie Sudszuku-Kale opłacili Rossyanie po. dług jednych 10,000., a podług drugich 15,000, ludzi. CÓŹ więc czytelnicy, co mieli sposobność przypatrzenia się zupełnie spokojnemu obozowi Generała Welliaminowa i przekona

nia się, źe tu nie tylko żadnego oporu i rozlewu krwi nie było, ale nadto i uzbrojonego nieprzyjaciela nie znaleziono, mają sądzić o prawdziwości owych dziennikarzy i o źródłach, z których ci swoje wiadomości czerpać zwykli ? Co się zaś owej domniemanej twierdzy, którą zdobyć nnano, dotyczy, takowa nie istnieje wcale. Jedyna bowiem cytadella, należąca nie do Czerkasów ale do Turków w SudszukuKale, została od czasu pokoju opuszczona i stosownie do układu zburzona. Nadeszła" tu wiadomość, źe na wybrzeżu trojańskiem rozbójnicy morscy chcieli zabrać bryg jeden angielski, przeznaczony do Odessy, Już byli straż odbywającemu majtkowi głowę zdruzgotali, gdy K3p)J;arr, obudzony szczekaniem psa, łudzi swych zgromadził i po zaciętej walce rozbójników odpędził. Także i na inny okręt angielski »Hellespont«, napadli rozbójnicy morscy i niejaką na nim w żaglach szkodę zrządzili. G a l i c y a.

Ze L w o w a, dnia 12. Listopada, Wyciąg r wydanych niedawno drukiem czynności Sejmu w królestwie Galicyi z roku 1835- Gdy JW . Jegomość Xiądz Franciszek Zachariasiewicz, mianowany Biskup Tarnowski, Deputat stanu duchownego, JW. Ignacy Hrabia Krasicki, Podkomorzy Koronny, Deputat ze stanu magnatów, i W. Kazimierz Badeni, orderu Leopolda kawaler, Deputat ze stanu rycerskiego, czas urzędowania swego w Wyborze Stanowym ukończyli, wybrani zostali większością głosów na lat sześć: ze stanu duo chownego, W. JX. Marcin Barwiński, Dziekan Kapituły metropolitalnej Lwowskiej obrządku grecko katolickiego i Wikary Generalny; ze stanu magnaiow JW. Leopold Hr. Krasiń. ski, G, K. Podkomorzy; a ze stanu rycerskiego W. Stanisław Bochdan, dotychczasowy Deputat honorowy. Wybranych deputatów stanowych, jakoto: JX. Kanonika Barwińskiego ze etanu duchownego i Leopolda Hr. Krasińskiego ze stanu magnatów, raczył N. Pan potwierdzić. Ze szczególnej łaski dla duchowieństwa galicyjskiego raczył N. Pan najwyższą uchwalą z dnia 8. Maja r. b. osoby duchowne do sejmu delegowane, lub na deputatów stanu duchownego obrane, od warunku stanu rycerskiego i indygenatu uwolnić. Najwyższą uchwałą z dnia 2. Maja r. b. raczył N. Pan postanowić: c) Prośby krewnych linii pobocznej o rozcią. gnienie na nich szlachectwa jednemu członka« wi ich familii przyznanego, mają być Jego C, K.Mości do rozwiązania podawane, b) Gdy Wybór Stanowy częstokroć o poświadczenie szlachectwa pojedynczych osób proszonym bywa, więc ma odtąd, nie wdając się w wywód iź pewna osoba w metrykach stanowych znajduje się. Takie poświadczenia atoli mają się tylko wydawać za poprzedniem porozumieniem się z C, K. Fiskusem; i jedynie osobom, ktore albo same' eą już w metryki stanowe wciągnione , albo się wywiodą, iź od takich osób po chodzą, lub są pochodzących kuratorami albo opiekunami. N a miejsca dla szlacheckiej młodzieży galicyjskiej w C. K. Akademii Maryi Teressy przeznaczone, w ciągu 1835go roku przyjęci zostali: Wiktor Tadeusz i Gniewosz Edward. Wystąpił zaś Dauksza Adam. Z Akademii N euetadzkiej wystąpili: Chroszczewski Antoni, Gintowt Dziewiałtowski Kazimierz, Milewski Henryk, Strzelecki Michał, Łodyński Ignacy i Wojciechowski Emil. Przyjęci natomiast zostali: Hoszowski Erazm, Skrzeszewski Fryderyk, Wyczołkowski Cyryl, Chrząszczewski Wiktor i Jastrzębski Roman. Okulista krajowy Polakowski w roku bieżącym w Tarnowie i Tarnopolu-chorym na oczy pomoc udzielał. Zgłosiło się do niego chorych 646, z tych 1.28 osób zostało uznanych za nieuleczone, lub do operowania jeszcze niesposobne. Z 501 osób, które leczył, 378 zupełnie ozdrowialc, 4 zostało nieuleczonych, a 119 kuracją przerwało, lub jej skutek jeszcze niepewny. Z 17 operacyj odbył P. Polakowski 15 na oba oczy, a a na jedno oko, które się wszystkie szczęśliwie udały. Stypendja z funduszu domesiykalnego w ciągu b, r. otrzymało 8 uczennic sztuki położniczej. Syn obywatela lwowskiego, KasperOilikowski, bawiący w Rzymie i doskonalący się w sztuce malarskiej, w której sobie juź niepospolite zjednał pochwały Łnawców,prosilStany o wsparciena dalsze utrzymanie się w Rzymie i na powrót do kraju, gdzie chce szkołę malarską założyć- Stany uchwaliły udzielić mu wsparcie w ilości 300 rr. m k.( co do założenia zaś szkoły malarskiej, oświadczyły, iż w rozpoznanie tego przedmiotu wchodzić teraz nie mogą. Połączona Kancełlarja N adworna zezwala, aby k.wota 300rr. m. k. z funduszu dornestykalnego dla malarza Orlikowskiego na podróż z Rzymu do Lwowa, uchwałą Sejrnu z dnia 17. Października 1835 przeznaczona, wypłaconą została, byls należyte ostrożności zachowanerrii były, żeby cel, to jest powrót Orlikowskiego do Lwowa, osiągniętym został. N akoniec uchwaliły Stany na temźe posiedzeniu, na utrzymanie teatru polskiego we Lwowie udzielić z funduszu domesiykalnego na dalsze lat 5 po 2000 zr. m, k. rocznie. Instytut ogierów skarbowych wydał w r. 1833- 1834» następujące rezultaty: W Galicyi: w roku 1833. było ogierów 287, odstanowiono klaczy 14,521 * z tych było Wrę

bnych 8,520 i urodziło się źrebców 3.271, źrebic 3,327, razem 6,598. W Bukowinie: ogierów było w roku »833« 45» w r - x 8 34' 6\> klaczy odstanowionych w r. i833- i.985» w r_ 1834. 2,606, w obu latach źrebców 408, źrebic 415, razem 823.

Czytamy w dodatku do Gazety Wiedtńekiej ogłoszenie tymczasowej Dyrekcyi północnej kolei"źelaznejCesarzs Ferdynanda, ktore brzmi w ten sposób: Jego C. K. Mość najljskdwiej potwierdzić raczył, z rnałemi odmianami podane sobie staiuta. Na mory onych, lymczasowa Dyrekcja zwołuje głos mających akcyonaryuszow na czwarte generahu /gromadzenie, na 12. Grudnia t. r., aby im i) owych statutów udzielić, 2) stałą Dyrekcją w moc przepisów ustanowić i 3) rozstrzygnąć, czyli po utrzymaniu nalwyźs»ego zezwolenia na zakładanie preszburgskiej bocznej kolei, która dotąd wciągniętą nie była do dotacyi kolei północnej, ma być z nią razem zaczętą, i czyli na to potrzebne koszta, po odtrąceniu owych 300 akcyj, które przez uchwałę pierwszego generalnego zgromadzania dla preszburgskiej publiczności zachowane były, z ogohx-go na teraz funduszu lub innym jakim sposobem za« stąpione być mają? F 2 a n c y a.

Z P a ryż a, dnia 22. Listopada.

Arcybiskup paryzki wydał list pasterski do wszystkich plebanów swojej dyećTezyi, z wezwaniem, aby osobom zamawiającym nabożeństwo żałobne za Katóła X. rzecz takową, w uprzejmy odradzali sposób. J eden dziennik tutejszy powiada: Wypadki portugalskie ciągle jeszcze zajmują uwagę członków ciała dyplomatycznego, i wczoraj przybyła sztafeta z Bruxelli do Tuileryów, z wainemi nader, jak głoszą, depeszami Króla Belgijczyków, dotyczącemi się tych wypadków. Kroi Leopold pragnie podobno, aby gabinet francuzki łącznie z angielskim uczynił jaki krok stanowczy dla utyvierdzenia Donny Maryi na tronie i niesienia pomocy Xieciu Ferdynandowi, który przywiązania ludu postradał. Mówią nawet, że Xiążęten powróci na ł o n o swej ro dziny. Sądzimy, że flotta francuzka nie zdoła dać innej pomocy Xieciu Ferdynandowi nad ofiarowanie mu przytułku na jednym z okrętów ftancuzkich. Rozmawialiśmy z wielu, niedawno temu do'Paryża przybyłymi znakomitymi Portugalczykami, a ci sądzą, że osoby Donny Maryi i Xiecia Ferdynanda nie są na żadne niebezpieczeństwo wystawione; lecz obawiać się trzeba, żeby swej powagi całkiem nie utraciły. N ie potwierdziły się rozgłaszane tu wczoraj wieści o pielWszem starciu się wąjska naszego,nu.

wyprawionego do Konelantyny z nieprzyjacielem; lecą co chwila spodziewają się, źe wiadomość takowa do Ministra marynarki zawita. Dziennik sporów powiada: W piśmie jednćm z Kordowy z dn. 6. b. m. wydrukowanem w gazetach hiszpańskich z d, 13" donoszą o wkroczeniu Generała Gorneza do Guardalcanalu, leżącego o 6 godzin ku południu od Llereny. Ale w dopisie powiedziano zarazem, że się ta wiadomość nie potwierdziła. Tymczasem Generał-Kapitan Espinosa wymezył na czele całego wojska z Kordowy dia wzbronienia Gomezowi przejścia przez Sierrę Morenę. O pochodzie Gorneza, począwszy od d. 7. b. ro. z Berlaogi, nic jeszcze pewnego niewierny. B a g a g e r o j eden (przeprowadzający paki), który przez tydzień za wojskiem Gorneza postępował, opowiada, że rzeczy, jakie B sobą prowadzi, na trzy oddziały podzielił; w każdym oddziale jest po 200 mułów. 100 wielbłądów ma obładowanych bronią, a 10 złotem i srebrem. Liczba ludzi jego dochodzi do 12,000, w co naturalnie wchodzą popędzacze wielbłądów, markietani, urzędnicy magazynowi i inne do boju nieużywane osoby. Liczba koni i zwierząt pociągowych wynosi 2000. Gdy kolumna ta zmuezona jest przeprawiać »ię przez góry;jedną i tą samą drogą, zajmuje przestrzeń 3dl do 4cb godzin. Z szczegółów tych przekonać się można, jakieby korzyści Generałowie Królowej nad nim odnieść mogli, gdyby czynniej»zymi byli. Mogli albowiem na tak rozciągniętą linią 2 łatwością nacierać lub nocą ją niepokoić. Ale tćm bardziej dziwić nam się przychodzi, że Generałowie ci nie potrafili podsycić gorliwości wojska swego wystawieniem m u, jaka je zdobycz czeka po poniesionych trudach. W wojnie i tym środkiem gardzić nie trzeba. Bilbao ciągle się broni; powiadają nawet, że oblężeni w czasie jednej wycieczki znaczne nad nieprzyjacielem odnieśli korzyści. Generał Espartero , obiegłszy znaczny kawał drogi manowcami, sunął nareszcie na czele 18,OOQ ludzi pod Portugalettą. Villare al cofnął się z Sodoupe na wzgórza Alonzo-Tegui pod samo Bilbao, gdzie s.ę myśli zatrzymać, oblegających wspierać i natarcia wojska konstytucyjnego oczekiwać. Jeżeli Espartero nie potrafi ocalić miasta Bilbao przed 19. lub 30. ł), m. zapewne się będzie musiało poddać. Wszystkie saańce zewnętrzne już zdobyte, a twierdza aama jest tego rodzaju, że służyć może do robienia wycieczek, Jęcz nie do wytrzymania oblężenia.

Q u o t i d i e n n e udziela następujące ostatnie «Iowa Karola Xr: "Przebaczam z całego serca tyto, którzy zostali nieprzyjaciółmi moimi,a tern bardziej tym, którzy tylko u wiedzeni byli,- już dawno przebaczyłem im przed Bogiem, ale wnukowi memu zachowane jest szczęście i sława przebaczenia im przed ludźmi.« « Konetytucyonista pisze: "Jeden dziennik minisieryalny zapewnia, iż Ministeryum nie myśli o zmianie swej polityki względem Hiszpanii. Jakoż dowiadujemy się z pewnością, iż Ministeryum z d. 6. Września nie ma zamiaru wspierać Królową." (Korr. pryw.) - Uwagi godna jest polityka Anglii względem półwyspu pirenejskiego.

Wiadomo, iż Portugalia, jej przemysł, jej handel, stoją teraz wyłącznie pod wpływem Anglii. Portugalia jeet w tej mierze jakby prowincyą angielską, Hiszpania nie dzieli w tym względzie losu Portugalii. Ale to jest pewna, że po utracie kolonii swoich, nie można jej uważać za mającą znaczenie polityczne, tylko wtedy, kiedy przez ścisły związek z Portugalią, będzie miała otwartą rzekami swemi żeglugę do morza Atlantyckiego. Inaczej kraj ten zawsze tylko nieznaczącą mógłby grać rolę. lnstytucye, w wielu punktach do siebie podobne, mogłyby te dwa kraje zbliżać coraa bardziej do siebie. Zresztą, wspólny los, wspólna obawa: tu przed Don Carloeem, tam przed Don Miguelem, mogłyby ustanowić ści» ślejezy związek między dwiema Monarchiami, które Pireneami i morzem oddzielone tą od reszty Europy. Generał N aivaez, prz>z Królową Krystynę miaoowauy Naczelnym Wodzem w mIejSCe Generała Rodii, jest młody, nieustraszony, i zna dobrze taktykę. Po bitwie pod Arlabau rzfkł o nim Generał Bernelle: "N ie masz nic piękniejszego jak General Naivaez w dniu biiwy. Wojsko jego nie zostawia pod względem karności nic do życzenia, Zdnia 24. Listopada.

Z Tolonu piszą z dn. ig. b. m.: »Korweta przewozowa "Egerie", która dnia 10. z Bony odpłynęła, zawinęła do przystani naszej. Wówczas wojłko jeszcze nie bv'o wyruszyło.

Rówpina, przfiz którą przechodzić trzeba, była wodą zalana; zapewne rozpoczęły się operacye dnia 15," Podczas kiedy depesze telegraficzne rządu nic o Bilbao nie donoszą, znajdujemy w gazetach późniejsze ciekawe nowiny. Messa« ger donosi; "Listy z Bajonne obejmują wia. domośp o zdobyciu Starego Biib"o. Stare miasto stanowi część Bilbao leżąca na 19wym brzegu rzeki, Wiadomość ta pochodzi z głównći kwatery Karohstow, Buletyn ten opiewa, że d. 17, po południu Stare Bilbao zajęto i źe się spodziewają, iż d, i . albo

najtlalejd. 19. cale miasto będzie w ręku Karolistów. Na stare miasto uderzono z góry) którą obiegający dniem przedtem byli zajęli. Zresztą uważamy, że Siarę Bilbao mniej ważniejszą częścią i źe zajęcie onego nie w tym Stopniu zdobycie reszty miasta ułatwia, jak to Karoliści mylnie mniemają. - D o p i s. W tej chwili miała drogą nadzwyczajną nadejść wiadomość, ie Espartero dn. 18 - Portugalettę zajął i wszystkie poczynił środki, aby Bilbao dać odsiecz." - Listy z Bajonny z dnia 20go donoezą, źe Generał Lebeau zniechęcony zbiegiem rozmaitych okoliczności do dymissyi się podał i już do Erancyi z powrotem się wybrał, Z dnia 25. Listopada.

Już od dnia wczorajszego obiega tu powszechnie pogłoska o śmierci Króla Obojga Sycylii. J o u r n a l de P a r i s wyraża dzisiaj w tej mierze co następuje: "Pogłoska o zgonie Króla Obojga Sycylii, który miał uhdz cholerze, nabiera większej stałości. Wymaga jednakie potwierdzenia; rozumiemy, źe rząd żadnych dotychczas nie odebrał wiadomość i, "(*) Pogłoska o zdobyciu Bilbao wykazała się enowu zawczesną; wynika to z doniesień gaett nadgranicznych. I n d i c a t e u r de Bord e a u x z dn. 22. pisze: " Wczoraj wieczorem upowszechniła się w mieście naszem wieść ]l zdobyciu szturmem miasta Bilbao. Tymczasem możemy się śmiało cieszyć nadzieją, źe to nie nastąpiło, owszem źe obronę oblężonych pomyślny uwieńczy skutek. Dnia 17. tu, b. uderzy! Eguja z 12 batalionami za pomocą płynących bateryi ze strony rzeki, SI. Augustin i Starego Bilbao na miasto Bilbao, «ostał wszelako odparty. Generał karolistowski gotował się do ponowienia szturmu na dzień następny, ale aż do godziny 51ej z południa dnia 20. rn. b. wszelkie usiłowania jego były nadaremne. Gdyby miasto przed upływem wymienionego czasu zdobyłem zostało, nie omieszkaliby Karoliści rozgiaezać tego wszystkiemi sposobami,« Na mocy datowanego z głównej kwatery X, Durango pod dn, 9 rn. bież. postanowienia Don Carlos3 wychowanie młodzieży Jezuitom wyłącznie powierzone zostało. Głoszono w giełdzie dzisiejszej, źe Bilbao dnia 20 wieczorem jeszcze się trzymało, i że General Espartero na czele 15,000 wojska dnia srgo na Villareala uderzył. O wypadku tej

*) Stosownie do ostatniego wprost z Neapolu nadesłanego numeru G i o r n a l i cholera w stolicy te) stopniowo ustaje. Az do dnia onegdajszego zapadło pa r ic osob 3143, umarło 1761. O chorobie Króla ani najmniejszej nie ma wzmianki. Przypisek Gaz, Bevlin.sk,

bitwy nie miano (fotychczas żadnych wiadomOSCI, Pogłosce o śmierci Króla Obojga Sycylii dawano wiarę i dla tego kurs papierów neapolitańekich zniżył się. Z Lonent donoszą, źe odpłynienie Xiecia Ludwika H uonapartego tylko z przyczyny przeciwnych wiatrów odwłoki dozrało. Dnia Si. KI. b, okręt "Andromeda" z Xier.iem na pokładzie odpłynął a o godzinie jtej popołudniu już był zniknął a oczu licznie zgroma» dzonego ludu, A n g l i a.

Z L o n d y n u, dnia %i. Listopada.

Podczas gdy M o r n i n g - C h r o n i c i e 1 G lob e stale utrzymują, że rząd nie miał i najmniejszego zamiaru wmieszania się do ostatnich wypadków w Portugalii, czytamy w C ons t i t u t i o n al, źe zaraz po odebraniu depeszy z Lizbony odbyła się obrada Ministrów w wydziale epraw zagranirznych w celu obmyślenia środków do niesienia pomocy Królowej portugalskiej i jej małżonkowi, W biórach zapewniano, źe zapewne do Portugalii wyprawią oddział wojska jak za M ni» eteryum Canninga; kilku pułkom miano nakazać gotowość do udania się w zagraniczną służbę, a oficerowie już uwolnienia od swych obowiązków otrzymać nie tnogą. Miano takie wysłać kilka okiętow liniowych z wojskiem morskiern z Plymouthu i Purtsmouthu na Tagu» .

M o rn i n g- Post, wspomina dziś o planie, ułożonym za wiedzą Lorda Palinerstona, w skutek którego Królowa Krystyna, gdyby ją zmusić miano do opuszczenia Madrytu, w San Sebasty3rtie przytułek znajdzie. Lecz; Sun nazywa to śmiesznym wymysłem.

Z d n i a 2 2. Li s to p a d a.

Fundusze na wsparcie wychodźców polskich tak eą wyczerpane, ie Kury er i inne gazety wezwania do dobroczynności na korzyść ich zawierają, Hiszpania.

Z Madrvtu, d. 17. Listopada.

Zapewniają, że Generał Evariste San Miguel zajmie miejsce Rodila w wydziale wujtnnym. Generała Quiroge odwołano z Malagi, a w miejsce jego mianowano Generała Palareę Generał - Kap.tanem Granady i Jaenu, Stronnictwo zagorzalców w Madrycie kusiło się dn. 14. wieczorem o obalenie rządu, lec» polieya, zawiadomiona p takowym zamiarze, zniweczyła go. Chciano Ministrów życia pozbawić i dyktaturę zaprowadzić. Onegdaj udali się Ministrowie po obradach trwających od godziny gtej zrana do iszej z południa do sali posiedzeń Kortezów, gdzie następujące środki, jako niezbędnie potrzebne, Deputo wnocześnie być Deputowanymi. 2) Rządowi służy prawo wygnania niespokojnych osób bez przestrzegania formalności artykułem 308* konstytucyi przepisanych. 3) Prawo przytłumiające nadużycia wolności druku. Po takowym wniosku oświadczyli Ministrowie jawnie, ie Rodil nie chciał słuchać rozkazów rządu. Onegdaj liczne patrule uwijały się po ulicach. Dziś wszystko spokojnie, lecz władze poczyniły eiósowne środki, straże wzmocniono, wojsko do koszar wezwano, a GenerałKapitan Seoane objfżdża w towarzystwie kilku Adjutantów i oficerów ordynansowych ulice Stolicy.

Deputowany Cardero, któremu polecono przewiezienie rozkazów rządu Generałowi Rodilowi, powrócił wczoraj rano niczego nie dokazawszy. Ro dil, przekonawszy się o treści depeszy, rozkazał wspomnianemu Deputowanemu, aby główną kwaterę natychmiast opuścił i rządowi oświadczył, ie nie pierw złoży naczelne dowództwo, dopóki korpusu Goineza nie zniszczy. Potem sianie przed Kortezami i zda sprawę z swoich czynności. Dziennik sporów zawiera następującą korrespondcncyą z Madrytu z d, 16. Listopada: Rząd ogłaszając w onegdajszym numerze gazety dworskiej gatunek manifestu na korzyść umiarkowanej monarchii, dał dowód swego upodobania w antyterrorysowskiej dąiności i ściągnął wprawdzie na siebie niechęć zagorzalców niektórych, b e z opinii publicznej, rzec można, zadosyć uczynił, i zarazem mocarstwom z Hiszpanią zaprzyjaźnionym okazał, że nasza polityka nigdy nie przestanie być polityką ucywilizowanego ludu. Zamiary rządu i większości Kortezow względem przedsięwzięcia zmiany w konstytucyi są teraz bardziej znane. O 10 jest podstawa przyszłej rewizyi: l) Koronie przyznaje się veto; 2) Regeneya pozostaje w ręku owdowiałej Królowej; 3) Członkowie Izby Deputowanych będą wprost obierani; 4) Wyższą Izbę mianuje N. P ani; ale dziedziczne parostwa znoszą się; 5) nic nie powinno być zaniedbane, aby konstytucyi, ułożyć się mającej na wzór konstytucyi belgijskiej, nadać charakter umiarkowania. Kortezowie mają być wezwani, aby się względem tych różnych punktów oświadczyli, które naszych polityków w najwyższym stopniu zajmują, i które w całej Europie wielkie wrażenie zrobią. G a z e t a d w o r s k a wyszła dziś później niż zwyczajnie i dla tego wyglądano jej z wielką niecierpliwością. Spodziewano się doczytać z niej co nowego o poruszeniach Gomeza, o których z powodu już od t(zcch dni nie nadeszłej poczty z Andaluzyt

najsprzeCZnlejSZe krążą wiadomości. Lecz zamiast doniesienia naoj o wkroczeniu Szefa karolistowekiego do Kordowy lub Sewilli, jak sję tego powszechnie obawiano, lub że spieszno ucieka, jak się tego spodziewano, obej» muje tylko Gazeta dworska postanowienia, mocą których Rodil swych licznych urzędów pozbawiony zostaje. Pytają się z trwogą, jakie skutki wynikną z niesnask powstałych między Ministrami a Generałem Rodilern, który im posłusznym być nie chce; mówią nawet, Że pierwsza rozmowa między Generałem Rodilem a wysłanym do niego Deputowanym Carderą bardzo dziwna była. Ministeryum tak dalece ma być przekonane o nieprzyjaznych zamiarach Rodila, że Generałowi N arvaezowi w chwili porucztnia rnu dowództwa zlecono, aby go w razie potrzeby rozstrzelać kazał. Sian armii bynajmniej nie zaspakajaj ący,* Generał Alaix odpowiedział niedawno temu na uczynione mu bardzo przykre zarzuiy z strony rządu: W miejsce przysetania mi 2000 różnorodnych rozkazów lepiejby uczyniono, gdyby mi 2000 par trzewików, qo;o racyi żywności, a nadewszystko pieniędzy przysłano. Do pis. W tej chwili nadchodzą następujące wiadomości z Andal uzyi: Rodil stał d. U. w Monierubio; Alaix i N arvaez zajęli stanowiska wskazane im przez tego Generała. Gomez znajdował się z swoim korpusem w Constantynie i Casalli, 12 mil francuzkich od Kordowy ali od Sewilli. Gom tz wyprzedził Rodila o 2 dni drogi. W Gazecie dworskiej z d. 14. bież. m.

czytamy następujący artykuł: Rozsiewano z umysłii fałszywe pogłoski, aby obrońców prawnej sprawy narodu, tronu i wolności zniechęcić l nadzieję zwolenników uzurpacyi i despotyzmu ożywić. Podług tych w złym zamiarze rozsiewanych wieści, rząd francuzki nie czyni zadosyć zobowiązaniom się swoim w traktacie poczwórnego przymierza. Łatwo odgadnąć, jaką nadzieję pokładają nasi przeciwnicy w tern kłamstwie i jakie korzyści osięgnąć myślą. N ależy więc baśnie takowe za zmyślone «głosić. Pewne wiadomości, doszłe nas z nad Pireneów, zapewniają, że rząd francuzki nigdy sumienniej lak teraz zobowiązań swoich nie spełniał. Wiadomo każdemu, że Marotto i jego współwinowajcy zmuszeni przez nasze wojsko katolońskie szukać przytułku w wschodnich Pireneacb, ujęci i do Tours zaprowadzeni zostali. Donoszą nam z Perpignan u, że jeszcze na tern nie zaprzestano, lecz że ich dalej jeszcze odprowadzą i im departament jaki w północnej Francyi na miejsce pobytu przeznaczą. Przemycaniu potrzeb wojennych na całej linii pogranicznej silnie i domami mieszkalnemi. Z ciekawem zajęciem śledzi oko wszystkie drogi i ścieszki, które po« między niemi się wiją, Grunta okryte różnemi roślinami, odbijają jedne od drugich rozmaitością kolorów i niezliczone mi odcieniami, tak, iż na pierwszy rzut oka da się odróżnić rola zbożem okryta, od pola koniczyną zasianego, a las od winogradu. Kiedy żeglarz powietrzny wzniesie się wyżej jak' na 300 sążni, naówczas wszystkie przedmioty powierzchni ziemi zmniejszają się nadzwyczajnie, a ludzie wydają się jak robaczki. Powietrze także staje się znacznie zimne. J tźli w łódce żeglarz powietrzny ma towarzysza, ustaje teraz milczenie, w które początkowo każdy był pogrążony,' przejęty uczuciami swemi; jeden drugiego pyta o to i owo, i odważni podróżni udzielają sobie nawzajem nowych spostrzeżeń i uczuć. Wkrótce balon silą swoją dochodzi do wysokości 500 do 600 sążni. Tu zimno staje się jeszcze dotkłiwszem, a w uszach szum czuć sie daje. W wysokości 1 000 sążni powietrze tak jest rzadkie iź nie podaje już należycie głosu,- zaledwie przez mocne krzyczenie można się dać słyszeć swetnu sąsiadowi. Gaz wodorodny, którymnapełniony jest balon, i który, im się balon wyżej unosi, tern bardziej się rozprzestrzenia wypręża go teraz tak silnie, iż potrzeba otworzyć klapę albo wentyl, aby gazowi wolnego wyjścia dozwolić. W wysokokuat,! 3,000 sążni panuje zwykle mocne zimno. JSiemożna już na ziemi nic dokładnie rozpoznać. N ajszersze gościńce wydają się jak wązkie nitki, a rzeki jak wąziutkie jasne paski. Niebo po większej części pogodne i mocno ciemno niebieskie. Kiedy się balon wzbije do wysokości 3,000 sążni, na ów czas oko ludzkie Przejazdka bilonem. - Od chwili, nie może rozpoznać na ziemi pojedynczych w której się w łódce balonowej ziemię opu- przedmiotów, tylko wielkie massy. Jeźli wteszcza, aż do momentu, w której się dosięga dy mocny huk, n. p. strzały armat powietrzem najwyższej wysokości, do jakiej człowiek do- wstrząsną, naówczas zdaje się, jak gdyby stać się może. każda minuta, każde mgnienie przestrzenie nieba drżały, daje się czuć wibraoka, tworzy nowe uczucia i nadspodziewane cya balonu. Ptak w tej wysokości wypuszczowidoki. Chwila, w której się balon z ziemi ny pada na dół, albo leci z największą trudnounosić zaczyna i bezpośrednio następne chwi- ścią; ponieważ rozrzedzone powietrze nie stale,- aż dopóki się nie doleci do wysokości 300 wia skrzydłom jego żadnego oporu. Nareszcie sążni, sprawiają największą radość i nader jesteśmy o 4,000 sążni wyżej od ziemi. (Mało przyjemne uczucia. Nieraz we śnie daje się kto zdoła wytrzymać pobyt, choćby chwilowy, uczuć to przyjemne uczucie jakobyśmy lecieli, w tej wysokości.) Tu znajdujemy się w zupełnej lub łagodnie kołysali się w powietrzu, uno- pustyni. Ziemi wcale nie widać Zimno przyszeni lekkim powiewem wiatru,- tu rzeczy- tern tak ostre, i na całem ciele daje się uczuć wistość zbliża się do snu tego. Kiedy upłyną takie osłabienie, iź niepodobna w tej wysokopierwsze chwile zajęte tym nowym, przy je- ści dłużej pozostać. Najgłośniejszego wołania mnym widokiem, przyłącza się do nich wiel- prawie nic nie słychać. Małe ptaki i inne kie widowisko natury, które obudzą w nas zwierzęta zyć przestają. Kto w tej wysokości podziwienie. Widokrąg rozszerza się coraz' chce czynić postrzeźenia, niechaj się spieszy; Aatdziej. Widać rzeki ze wszystkie mi ich za« ponieważ balon, jedyny przedmiot, który

przeszkadzają i rzeczy takowe zabierają. Przyobiecano znaczne nagrody wszystkim, którzyby przedmioty takowe przytrzymali, aby tym sposobem wszyscy przyczyniali się do zniesienia przemycania, bródki te pomyślny wydały skutek, ilość rzeczy zabranych nierównie większa i powstańcy zaczynają czuć brak wielki. Ma oraz policya fraucuzka baczność nieustanną na osoby sprawie Don Carlosa sprzyjające, które w departamentach Francyi z Hiszpanią graniczących przebywają; wszystkie te fakta dowodzą, że traktat poczwórnego przymierza ma jeszcze znaczenie swoje.

Włochy.

Z Rz y m u, dnia 15. Listopada.

"Cholera ciągle tu jeszcze wielką przejmuje trwogą, mianowicie gdy rzymską Kampanią po większej części górale neapolitańscy uprawiają, a ci tłumami zbierają się nad granicą i groźnie się domagają, aby ich wpuszczono. Na wielu punktach wzmocniono wojsko, ale mirno to nie wiadomo, czy górale pogróżek swych nie urzeczywistnią, nim jeszcze rozstrzygniętym będzie, czyliby ich po odbyciu kwarantanny wpuścić nie można. Cudzoziemcy zaś tutejsi obawiają się, aby za ukazaniem się cholery nie tak sobie postąpiono jak w Ankonie, gdzie za zjawieniem się przypadku cholerycznego zaraz dom zamykano. Tym sposobem' bowiem dyplomaci zagraniczni nie mogliby mimo naj szczerszej chAci żadnej udzielić pomocy swym ziomkom,

IVWWAnWUV

ROZlllaite wiadolllOŚci.

widzieć się daje, wypuszcza i sitbie gaz wodorodny z taką siłą i szybkością, iż zdaje eię jakoby cała machina blizka była zniszczenia. Wyższe przestrzenie powietrza gubią się w nie» przebytej ciemności; tu jest rzeczywiście granica fizycznej natury. Szybkie uchodzenie gazu, który prócz tego, z przyczyny zimna, miążczości nabiera, sprawia, iź balon na dół spada nader szybko. Zimno staje się coraz bardziej łagodniejszera, a ziemia, która się dotąd zdawała być tylko szarawą massa, bez kujoru rozwija powoli swą barwę i rozliczne powierzchowne ozdoby swoje. Zdaje się, jak gdyby wszystko na jej powierzchowni ożywiało się i wyrastało. Drzewa wydają eię naprzód jakby nizkie krzewy, i rosną w oczacii na. szych. Powoli wypływają z rozwijającego się chaosu; łąki, lasy, wsie i miasta. Wnet można już rozpoznać pojedyncze zwierzęta i ludzi. N areszcie nadchodzi chwila, w której balon osiada na ziemi. Wprawny żeglarz powietrzny może chwilę tę przewlec według upodobania, a to przez stosowne użycie znajdującego się na łódce ciężaru. Wyrzucając poirochu worki z piaskiem, może jeszcze wielkie przestrzenie przebyć w dość znacznej wysokości i unosić się nad wierzchołkami drzew. Zabawny widok sprawia przestrach i bojaźń, kiorcmi ukazanie się balonu nabawia bydło na polu. Ryczy ono lub beczy z przelęknienia i CO iyvio 2iii)b przed aiesnin A , diiwncgu kształtu istotą, Tym samym sposobem może żeglarz powietrzny wznieść się na nowo do znacznej wysokości. J eźli mu szczęście sprzyja, i w czasie przejazdki dozwoli mu być świadkiem burzy, w tedy u stóp swoich widzi najwznioślejsze, naj dziwniejsze widowisko, o jakiem zresztą żaden śmiertelnik nie ma wyobrażenia. Skład, kształt i spiętrzanie się ehrnur; oraz olbrzymie ich poruszenia, muszą każdego, co po raz pierwszy na to wszystko się odważy, przejąć podziwieniern i uszanowaniem, a nawet napełnić niejaką obawą. Od czasu, jak I. 1783 bracia Montgoifiier balon wynaleźli, uczyniono z nim tysiąc prób w różnych okolicznościach i stosunkach. Nie jeden żeglarz powietrzny odbył więcej niż JOO przejazdek balonowych. Wielu spuszczało się na parasolach, umyślnie do tego urządzonych. W ogóle można powiedzieć, że sztuka żeglowania na powietrzu, jeźli tylko zręcznie i z należytą znajomością jest wykonaną, tak mało pciączona jeet z niebezpieczeństwem, ii w ciągu przeszło lat 50 tylko 9 osób w przed. sjtjwzięciach tego rodzaju śmierć znalazło, Można się zresztą przekonać, iż w każdym razie przyczyni nitszczęścia były; nieostrożność,niedbalstwo, lub przypadki i nieszczęśliwy zbieg okoliczności, które od woli i rachuby ludzkiej nie zawisły. Pierwszy, który życie postradał, był Pilatre de Rozier. Zgon jego wiadomy. Hrabia Zambeccari był drugim, a Olivart r 1302 w Orleans trzecim. Mosmeut spadł w LilIe dla tego, iż zamiast łódki, przy wiązał był tylko prosią deskę, na której stojąc, łatwo mógł stracić równowagę, Bitorffa balon zapalił się r. igre nad Manheimern. Ten sam przypadek pozbawił życia (dn. 7, Lipca J819) najśmielszą z źeglarek powietrznych. Panią Blanchard, w Paryżu. Angielski oficer od marynarki, Harrys , który w Londynie puścił się był balonem I. 1824. spadł z powodu, iż wentyl źle urządzony, nieebciał eię na powrót zamknąć. Gaz uleciał, a Harrys spadł jakby piorunem, wraz z awym balonem, na ziemię. Ostatni który życie postradał, był Anglik Sadler. Podczas kiedy się w Polton spuszczał z balonem na dół, wiatr cisnął łódką o komin tak silnie, iż Sadler z łódki wyleciał. Przypadki takie są prawdziwie nader smutne; leci czyliż, po tysiączno letnich żeglugach na oce* anie, morze me chłonie corok tysiące ludzip

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

SądZi emsko-miejski w Rawiczu.

Domy pod liczbą 1. i 3, w Rawiczu w rynfcuTia rogu ulicy poznańskiej położone, ora* dom tylny do nich należący na ulicy punickiej pod liczbą 44. sytuowany, sukcessorom po kupcu F r a n k e należące się, oszacowane na 5335 tal. 5 sgI. to fen, wedle taxy mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotteznym i warunkami w Registraturze, ma być dnia 5, Maja 1.837. przed południem o godzinie loiej w miejscu zwykłem posiedzeń »ądowych sprzedane.

Wyciąg z Berlińskiego kursu papierów 1 pieniędzy.

Dnia t.

Grudnia 1836.

Papiera-; GotowiID i zną

Obligi długu państwa Obligi bankowe al do włącznie lit. H. ...... Zachodnio- Pmskie listy zastawne <.,.. Listy zastawne W, Xicsiwa Poznańskiego- .

Wschodmo- Pruskie Szląski« . ąpo 10 1)J;po 1031 106i IOlf

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.12.05 Nr285 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry