GAZE

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.12.07 Nr287

Czas czytania: ok. 7 min.

Wielkiego NAN

TA

Xiestwa

S KI EGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera l Spółhu - Redaktor: A. Wannowsbi.

JW287.- W Sro dę dnia 7. Grudnia 1836.

Wiadolllości zagraniczne.

F 2 a n c y o.

Z P a ryż a, dnia 26. Listopada.

Dziennik handlowy ogłasza list, pisany przez młodego Ludwika Buonapartego w nocy z d, 11. m. b. pod okiem Prefekta policyi do ewej matki: Droga Matko! Z kroku przez Ciebie uczynionego poznaję wielką troskliwość o mnie; pomyślałaś o niebezpieczeństwie, jakie mi zagrażało, ale nie moim honorze, który wkłada na mnie obowiązek podzielania losu moich towarzyszy nieszczęścia. Byłoto dla mnie nader bolesną rzeczą, żem mężów opuścić musiał, których sam w nieszczęście wprawiłem, gdyż moja obecność i moje zeznania byłyby mogły nader korzystnie na Sąd przysięgłych wpływać. Piszę do Króla z prośbą, aby łaskawem na nich rzucił okiem,- będzie to łaską, która w moich oczach wielką ma wartość. Udaję się do Ameryki; lecz zaklinam Cię, droga matko, nie jedź za mną, jeżeli boleści mojej powiększać nie chcesz. Myśl, żem się stał przyczyną wygnania mojej matki byłaby w oczach świata niestartą plamą, a moje serce ciągłym napełniałaby smutkiem. Myślę sobie w Ameryce, na wzór Achillesa Murata, sam byt swój zapewnić; potrzebuję nowego zajęcia, żebym wszystko znieść potrafia Proszę, Cię, droga matko, staraj sięo t o, aby więźniom strazburgskim na oiczem nie zbywało; opiekuj się dwoma synami Pułkownika Vaudraja, będącymi z matką w Pa'"" ryżu, Łatwobym się do losu mego zastosował, gdybym wiedział, że moi towarzysze nieszczęścia swe życie ocalą; lecz śmierć walecznych żołnierzy mieć na sumieniu, sprawia boleść, której nic zatrzeć nie zdoła. Bądź zdrowa i t. d. - (podp.) Napoleon Ludwik Buonaparte, Pan Pastoret młodszy odjechał przed kilku dniami do Goerzu; ma on tam, jak głoszą, zastąpić ojca swego, dawniejszego Kanclerza francuzkiego, przy otwarciu testamentu Karola X. Wczoraj miała Xieina Lieven u siebie towarzystwo, złożone z wyboru osób. Byli tam Xiąźę Paweł Wirtembergski, Hrabia Pahlen, Pan Loewenhjelm i kilku innych członków ciała dyplomatycznego. Pan Berryer, który się z Xięźną zapoznał w Badenie, był tam także. Skoro tylko wszedł, otoczono go w koło i przez cały wieczór rozmawiano z nim o jego podróży do Niemiec. J eden z dzienników tutejszych zawiera co następuje: "Zbliżające się otwarcie Izb zaimuje w najwyższym stopniu Ministeryum, kióte, chociaż utrzymuje, iż jest pewnem większości, niektóre jednak okoliczności dowodzą, iź przeciwnie aostaje w wielkiej obawie jaciół doktrynerów miało polecenie uczynienia pojednawczych propozycyj stronnikom Pana Thiere, ale takowe zostały odrzucone.

Wyrachowano, ii doktrynerowie będą mitu 23 sobą mało co więcej nad trzecią część członków Izby, i że stronnictwo tiere-parti VJ każdym razie otrzyma większość. Zdaje się, li w Kadzie Ministrów panują dwa zdania o postępowaniu, jakiego Minieteryum trzymać się ma względem Izb. Pewna dostojna osoba chciałaby, aby utrzymano zachowywany od niejakiego czasu system, który zależy na tern, iżby ile możności unikano wdawania się weta* nowcze rozprawy. Pan Guizot chce przeciwnie, aby niezwłocznie znaglono większość Izby do wyrzeczenia natychmiast zdania swego, i aby rozwijano Izbę, gdyby się okazała nieprzyjazną dla Minieteryum. Jakkolwiekbądź*, mniemamy, i£ nikt nie może z pewnością powiedzieć względem większości Izby Deputowanych, Doświadczenie nie raz juź nauczyło, \i najmniejszy wypadek może odmienić zdanie wielu deputowanych." (Kor.pryw.) -- Jeżeli Królowe Krystyna jest w nienajlepszem położeniu, Donna M3rya znajduje się w nierównie gorszem. A przecież ta ostatnia ma małżonka, ma macochę, którzyby ją radami i czynem wesprzeć mogli. Portugalia nie ma Dmi Miguela w górach swoich, jak Hiszpania Don Carlosa. Nie przecie, ga też przez Portugalią wszerz i wdluż żaden Gomez. Lecz przynajmniej Królowa Kejentka pokłada ufność w swem wojsku i w swych Stanach, Przeciwnie dziś doszły rzeczy w Lizbonie do tego, iż właściwie nie wypada, aby Donna Marya dłużej w mieście tern zostawała.

Z Strazburga, dnia 23. Listopada.

(Gazeta wyższego i ni&szego Renu.) - Inetrukcya względem spisku z dnia 30 Października już teraz ukończona. Panowie Roseee, Generalny Prokurator, i Wolberf, Radzca w Królewskim Trybunale, dziś sioo jutro Strazburg opuszczą. Akta processcwe przesłane posianą Izbie oskarżającej Królewskiego Trybunału w Kolmarze, gdzie się proces ten ma toczyć. Podług dzienników paryskich, Generalny Prokurator miał wnieść do Królewskiego Sądu kassac) jnego o przeznaczenie Trybunału; lecz o środku takowym wcale mowy nie było. Proces toczyć się będzie przed Sądem przysięgłych niższego Renu, którzy siq w Sirazburgu zgromadzą. Generalny Prokurator i Królewski Prokurator już się podzieiili z swymi substytutami względem prowadzenia skargi, N a każdy przypadek proces ten tylko na'nadzwyczainem posiedzeniu Sądu przysięgłych dolnego Renu wniesiony będzie.

Z insfrubcyi nie pokazali się, jak już powiedziano, żadni nowi wgpółwinowajcy i z wszystkiego wnosić można, że publiczne rozprawy li tylko pierwiastkowo ujętych OBob dotyczyć eię będą. A n g l i a.

Z L o n d y n u, dnia ai. Listopada.

Xiąię Montfort przybył do tutejszej etolicy, celem pożegnania eię z bratem swoim. Hrabią Survilhers, który zamyśla wrócić do kraju Zjednoczonych Stanów północnej Ameryki.

Sąd konsystorski w Chester pozwolił wykopać zwłoki zmarłej Pani Malibran, i sprowadzić je do Belgii, podług życzenia Pana Be» ri ot. I J eden z dzienników twierdzi, że jeźli przejazdki balonami lak się pomnożą, potrzeba będzie ułożyć formalny fcodex karny celny i handlowy dla latających. Powodem óo łych uwag miała być okoliczność, ii przez wyrzucanie worków z piaskiem z balonu, dla ulżenia mu w czasie podróży, jeden człowiek ske» leczonym został. Zapowiedziano już i05 próśb, któte mają być podane przyszłemu Parlamentowi, o pozwolenie zrobienia kolei żelaznych. Majętni żydzi tutejsi zawiązali towarzystwo, którego celem jest dawanie wsparcia ubogitrt żydom, chcącym się żenić. Gazety z Cuebeek pod dn. &2. Października donoszą, i£ w tym miesiącu spadły tara wielkie deszcze i śniegi. Obawiano się mroźnej zimy i braku żywności z powodu nieurodzaju. Kroi J mć odprawi na początku przyszłego tygodnia w Brighton radę gabinetową, na której dalsze odroczenie Parlamentu ma być poetanowionem. Xiąźę Sasko- Wejmarsłi Edward, drugi eyn Xiecia Bernharda, mający lat 13, przybył do Anglii, i pobierać będzie nauki w szkole wojskowej w Sandhurs1. Na posiedzeniu towarzystwa jeograficznego zawiadomiono o wielkiej wyprawie, którą Rząd Zjednoczonych Stanów północnej Ameryki zamierza przedsięwziąć, celem czynienia odkryć. Fregata o 36 działach, okręt z źywm>. ścią, 3 brygi i szoner, mają najpierwej krążyć po spokojnym Oceanie; dla powzięcia dokładnej wiadomości o istnieniu wielu wysp, o kro rych ludzie, trudniący się połowem wielorybów i inni donosili. Zrobione bądą dokładne mappy tych wszystkich wysp, z oznaczeniem ich położenia. Potem w lecie wyprawa ma eię ile możności posunąć ku południowi, i rozpoznać niewiadome strony Oceanu antarktycznego. Wyprawa ta wypłynie na wiosnę roku przyszłego 1837 i wrócić ma za 3 lata. Kongres uchwalił tym celem 60000 funt. ezt,a Porucznik marynarki Wiifcer, odbywa teraz być prawomocnemu i przez każdego być prae» . podróż do Paryża, Monachium i Londynu, 6trzeganemi, skoro nowy rozkaz i zatknięcie Ola zakupienia najlepszych narzędzi, jakie się, czerwonej chorągwi na wieży kościoła katew tych stolicach znajdują. dralnego zawiadomi mieszkańców o potrzebie Gazeta dworska tutejsza obejmuje następu- wypełnienia tychże: 1) Od tej chwili winien jące pismo urzędowe, klóre Lord Palmerston każdy mieszkaniec dom swój zamknąć i tylko < debrał od Pana Pakenham, Posła angiel- go na rozkaz władzy wojskowej i cywilnej skiego przy Rządzie TeXYKaII3KKII. "Tym. otwierać, 2) Domy, w których pokarmy czasowy Prezydent Rzeczypospolitej rnexy- przedają, mogą być otwarte od rana do go Itańskiej ogłasza mieszkańcom tej Rzeczypo- dżiny iotej i po południu od 3«ej do ijtejj spolitej, iż powszechny Kongres wydał na- wyjmują się apteki, które za każdą receptą stępujące postanowienie: "Aż do czasu osta- i wydawaniem lekarstwa otwierane być mogą» tecznego końca układów, rozpoczętych z Ni 3) W godzinach przeznaczonych D3 zakupy» Królową Regentką hiszpańską, względem u- w-anie żywności powinni mieszkańcy bez płatnania tego kraju, wstrzymują się kroki nie- szczy wychodzić. 4) Każdy, spotkany z broprzyjacielskie z Hiszpanią, i Rząd jest umo- nią, ma byi ujęty, przed Komrnissyą wojenną cowany użyć środków, tyczących się handlu, etawiony i przez tę niezwłocznie na karę inieprzekraczając zasad wzajemności." śmierci skazany. T ej samej karze ulegają ci, Hiszpania. co bez pozwolenia mieszkania swe opuszczają, Z Madrytu, d. 10. Listopada, 3) Także ukarany zostanie śmiercią, ktoby Wczorajsza Gazeta dworska donosie wrzaskiem, choćby i w pomieszkaniu swojćm, Generał-Porucznik, Markiz Rodil, pisze pod przyłożył się pośrednio lub bezpośrednio do dn. 13, b. m. do Ministra wojny, że w skutek niepokojenia innych. rozkazu królewskiego z d. 6. b. m., żądającego, Do Kadyxu nie przybyły d, 9. b. m. poczty aby dowództwo nad gwardyą królewską oddał z Madrytu i Sewilli, o co się mocno troszczoGenerał-Majorowi Don Felipe Ribeirze, i po no; wiadomość odebrana o stanowisku wojsk przekonaniu się zrana tego samego dnia o obydwóch Wyjaśniła tę rzecz. »wiarogodności tego rozkazu, który dopiero E s p a n o l twierdzi, że korpus Gomeza do.

«/nocy był odebrał, natychmiast spełnił to, co puszcza się największych okrucieństw, i że snu rozkazano. Dywi*ya Generała Ribeiry Szef tegoi każe codziennie 20 do 30 jeńców wyruszyła dnia i,3go z Fuenterrejuny do Er- rozstrzelać. Rz$d i Korte*owie, powiada ten quielu, ponieważ podług wiadomości z głó- dziennik, uchodziliby za bardzo niemoralwnej kwatery nieprzyjaciel zwrócił się ku Pal- nych i niepatryotycznych, gdyby wkrótce nie mie deI Rio. Brygadyer Don Ramon Nar- pomyślili o zakończeniu tak haniebnej 1 zaguvaez opuścił z swoją dywizyą dn. 15, bież. m. bnć*j wojny. Castuerę. N oc chciał przepędzić w Berlan- T u 2 C Y a.

Uzę a potem pochodem przyspieszonym ścigać Z K o n s t a n t y n o p o l a, dn. 26. Paźdiiern.

nieprzyjaciela. Dnia 19. t. m. ukończenie mostu, prowaRząd miał rozkazać następcy Rodila, aby dzącego przez port odbyło się z uroczystością.

swoje główną kwaterę w Toledzie założył. Dotychczasowy Arcy- Rabin (Hassam baszi) , Większą część osób ujętych onegdaj i wczo- temi dniami rozstał się z tym światem. Na taj z powodu odkrytego w poniedziałek spi- jego miejsce mianowano Chake6jlii Samuela sku, znowu na wolność wypuszczono. Calvo Muszor. Porta przysłała mu już znak hono» de Rosas, wydawca dziennika T r i b u n o, rowy tej godności. Zaraza morowa nie prze* jeszcze siedzi w więzieniu. staje zrządzać wiele szkód we wszystkich częPrzybył nareszcie długo oczekiwany goniec" ściach stolicy. W tym roku ma ona daleko 'i Andaiuzyi. Wiadomości przez niego przy- być mocniejszą niż w r, 1834 i równać się z tą, wiezione »»ęgają eio dnia 13. b. rn. Górne« która w r. 1812 grasowała, zapewniają, ii coprzybył blisko Sewilli, pocreaT s?ę nawrócił tydzień po kilka tysięcy ludzi umiera, Poi tego samego dnia do Baeny miał wkroczyć, dług ostatnich wiadomości ze Smyrny, i tam skąd Grenadzie lub Estrernadurze zagraża. wybuchła na nowo. »Deszcze od kilku dni paCabrera i Quilez udali się ku Mansze i zmie- dające zmniejszyły dotychczasowy niedostatek rzają do dolnej Aragonii. wody. Wielkie zniszczenia zrządzone przes Władza wojskowa w Sewilli, obawiając się zaraz między ludnością turecką? a mia owicie napadu z strony nieprryjac'fcia', wydaSa pod · w wOJsku? atchnęły Sułtan 01« odmleonem »In. 10. b.. rn, rozkaż następującej treści: Dla postanowIe Iem zapr<?wadz nIa k:var nt n !1a bezpieczeństwa miasta i w skutek postanowie- brony tohc A od ,teJ plag!.. aJmuJ SIę. JUż nia Junty wojennej mają następujące artykuły srodkamI raaJ cenn ten CCI OSIągnąc; rOIano

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.12.07 Nr287 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry