GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.12.16 Nr295
Czas czytania: ok. 10 min.Wielkiego
Xiestwa NANSKI
EGO
Nakładem Drukami Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. WannewAi.
.)1(295. - W Pialek dnia 16. Grudnia 1836.
Wiadolllości krajowe.
z Berlina, dnia 12. Grudnia. N. Prrr raczył dotychczasowego N adradzcę Regencyjnego de 1 'Egret mianować Tajnym Radzcą finansowym i Dyrektorem prowincyalnym poborów w Poznaniu. Z dnia 13. Grudnia.
Przybył tu: JW. Generał-Porucznik i Generał komenderujący V. korpusem armii, Grolmann, z Poznania.
Wiadolllości zagraniczne.
F 2 a n c y aZ Paryża, dnia 3. Grudn* .
Dziennik sporów umieścił znowu krótki rys wypadków wojennych w Hiszpanii, z którego najważniejsze przytaczamy szczegóły: Powtórne wtargnięcie Gomeza do Andaluzyi, powrót Generała Cabrery do Aragonii,. ciągłe obleganie miasta Bilbao i politowania godna powolność armii konstytucyjnej są wypadkami, które uwagę publiczną znowu na nieskończoną wojnę domową w Hiszpanii zwracają. Rodil nie korzystał po dwakroć, raz w Andaluzyi, drugi wEstremadurze, ze sposobności, jaka mu się nastręczała do pobicia Gomeza, Ro
P.*dil, ów Rodil, co się w południowej Arne» ryce wojny guerylasowskiej nauczył, chciat jednak w Hiszpanii zwodzić z Gomezem bój systematyczny. Preślęczał on całe nocy nad mappą, łamał sobie głowę nad wynalezieniem uczonego obrotu i ciągle oczekiwał chwili, w którejby swoje szachy mógł przyzwoicie uporządkować, nie myśląc bynajmniej o tero, że mu przeciwnik czasu potrzebnego do tego nie zostawi. Sądził on zawsze, że Gonie* trzyma się stałego i głębokiego planu, i sądząc, że Karol.ści chcą Walepcyą opanować dla pospieszenia na odsiecz Cahtaviei, lub że zamyślają przeprawić się przez Tagus dla ułatwienia zdobycia Bilbay, zawsze źle manewrowa) i wnioskowa), i zawsze go dowódzca karolistoweki haniebnie w pole wyprowadził. Rodil zdawał raporia, pełne uczonych uwag nad swemi i nieprzyjaciełskiemi obrotami, ale po każdym raporcie wydarzały się wypadki całkiem różne od proroctw Naczelnego wodza. Ku jego zawstydzeniu wydarzyło się to cztery razy, a nigdy nie starał się w oczach Hiszpanii tern usprawiedliwić, że na nieprzy - jaciela natrze,/ chociaż ten wEstremadurze przez cztery dni był w mocy jego. Gomez znajduje 6ię obecnie w południowej części Andaluzyi i jak się zdaje, nie myśli on tą rażą uderzyć na Sewillę, ile że podług ostatnich wiadomości przebywał w Sierze da Ronda r. j. Generała Espinosy, Ribery, Alaixa i Narvaeza, postępują za nim w odległości trzech dni podróży. A tak przeszło 20,000 ludzi ściga Gomeza nie mającego przy sobie jak 5 do 6000 do boju zdatnego żołnierza. N ie zgadza się to ani z interessem Gomeza, ani lei Oon Carlosa, żeby wojsko użyte na tę wyprawę do N awarry powróciło; bo w takim razie postępowałyby za niem owe 20,000 i wzmocniłyby tym sposobem armią północną. Jeżeli przeciwnie daleko od widowni wojny zostawać będzie, rozdrobni siły konstytucyjne nie potrzebując żadnych innych wynajdywać planów, a w takim razie zupełnie obojętną dia niego jest rzeczą, w której prowincyi przebywa, Z tfgoto stanowiska uważać trzeba poruszenia Gomeza, i toby powinno Generałów Królo'" Wej mocno zachęcać do pognębienia nicprzy« jaciela, którego tym tylko sposobem zniszczyć zdołają, jeżeli trop w trop za nim postępując, wszędzie na niego nacierać i wszędzie z boków urywać go będą, podczas gdy główny oddział armii wszelki odwrót rnu przetnie. Tak czynili Francuzi w podobnej wojnie w tym sa« mym kraju. Lecz jeżeli Generałowie są bojażliwi, albo metodycznie do dzieła się biorą, i zbliżywszy się do nieprzyjaciela na wystrzał karabinowy, dopiero plany układają, wszystkich żołnierzy zbierają i tylko z widoczną korzyścią bój zwodzić pragną; w takim razie nietylfco nigdy na Gomeza nie natrą, ale nadto tylko w odległości znacznej patrzeć nań będą. Przypadek pod Viilarobleda dowodzi, źe na tarcie odważne o wielką stratę Karolistów przyprawić rooże. Cabrera, który miał przybyć w okolicę Terucia, w południowej Aragonii, odłączył się w Estremadurze od Gomeza; przeszedł on przez Almodovar, Valde - Penae, Albacete i prowincyą La Manche i sprowadził swoje zdobycz, a mianowicie trzy srebrem wypakowane wozy, do Aragonii. Kilkaset tylko ludzi prowadziło ją,- lecz pochód jego zasłaniało 5 lub 6 oddziałów guerylasów, utworzonych w La Mansze i liczących około 600 ludzi. Ci to sami guerylasowie ukazali się pod Ocaną, Aranjuez i Chinchonem w prowincyi madryckiej, i przeciw nimto część załogi madryckiej wyruszyć musiała. Cabrera z garstką wojska przeprawiał się przez prowincyą La Manche i to w obliczu 4000 uzbrojonej gwardyi narodowej, zgromadzonej pod Monganaresem i icoo ludzi wojska liniowego. J esrto nowy dowód opieszałości i niezdatności Generałów krystynowskich, braku jednostajnego działania i wszystkich tych błędów, z powodu których jedna prowincyą po drugiej w ręce Karolistów wpada, Oblężenie
Bilbay jest jeszcze daleko ważniejsze, nie (ak dla samego miasta, które nie ma żadnego stanowiska wojskowego, jak raczej dla wielkiego pytania, które wkrótce pod jego murami rozstrzygnięte będzie. Idzie tu bowiem o to, która z dwóch armii w północnej Hiszpanii jest mocniejsza i rzekę Ebro opanuje. Jeżeli Bilbao ulegnie, wtedy linie rzeki Ebro i Argi, Wittorya i wszystkie inne pomniejsze punkta powoli dostaną się w ręce Karolistów , poniewaźby upadek Bilbay dowiódł, że armia Królowej nie zdolna jest uwolnić żadnego miasta od oblężenia. Rzuciwszy okiem na mappę, choćby najniedokładniejszą, trudno pojąć, dla czego Espartero , Generał pełen zasług, zaprowadził swoje wojeko nad brzeg morski między Santander i Bilbaę, aby temu ostatniemii miastu, na pomoc pospeezyć, a jeszcze tern mniej, jak mógł paśdź na tę myśl, aby wojako swoje na jednym punkcie wybrzeża na okręiy powsadzać, a na drugim znowu powysadzać, podczas gdy Bilbao na cztery godziny w głębi kraju i nad rzeką, tylko do Olaviei spławną, leży. Czyliż Espartero nie mógł wojska swego poprowadzić lądem z Wittoryi lub Villarcai prosto do miasta Bilbao p Zapewne obawiał się napadu wśród drogi i z tej przyczyny unikał nieprzyjaciela. Lecą czyliż nareszcie nie będzie muaia! na tego nieprzyjaciela uderzyć, jeżeli Bilbao chce od oblężenia uwolnić? Już się rozchodzi pogłoska, źe pierwsze natarcie na Villareala nie powiodło mu się. Utarczkę tę stoczyć miano pod Varacalda, na godzinę od Portugaletty, i już nawet niektórzy twierdzą, źe strata wojska konstytucyjnego do 2000 dochodzi. Wiadomości te pochodzą naturalnie z źródła karolistowskiego; lecz obawiać się trztba, żeby się w części nie sprawdziły, zważając na szczególniejsze obroty i powolność, a razem i 0stróźność, z jaką się do miasta tego zbliża Generał, o którego poświęceniu się i osobistej odwadze ani na chwilę wątpić nie można. Oblężenie Bilbay trwa już z małemi przerwami 40 dp\ Mało jest twierdz, któreby się po zrobieniu' wyłomów w murach prrer 40 dni trzymać mogły, a nadto Bilbao nie jest porządną twierdzą. Przyczyną takowego ociągania się jest naprzód niepogoda, i ciągły deszcz, wstrzymujące prace, a potem to, źe Karolistorn zbywa na działach potrzebnych. Jeżeli jednak mimo to zdołają zmusić Bilbao do poddania się, i armia północna nie zmusi ich do odwrotu, natenczas powtórzyć tylko trzeba, źe w Hiszpanii wszystko inaczej się dzieje jak w innych krajach, i źe państwo to, na które teraz oczy całej Europy zwrócone, ciągle nas z jednego podziwienia w drugie wprowadza. O wyprawie do Konstantine odebraliśmy tu bardzo niepomyślne wiadomości. Wychodzą-' cy w Tulonie Eclaireur pisze: "Przybyły tu dnia 3 O z. m. pakietbot " P h a re" przywozi smutne nowiny o wyprawie naszej w Afryce« · Phare" odpłynął z Bony dnia 28- Listopada.
Wówczas wiedziano tam, źe arrnia nasza zno.
wu do Bony wraca, przynajmniej tymczasowo y.amiaru udania się do Konstantiny odstąpiła. M usiała przez 6 dni ustawiczną wytrzymać słotę i deszcze ulewne, które tamowały pochód i liczbę chorych zwiększyły. Zdaje się prócz tego, źe Marszalek na taki napotkał opór, którego się bynajmniej nie spodziewał. N ieprzyjaciel rozwinął potęgę, przewyższającą nierównie siły nasse, i ma podobno mocną i dobrze urządzoną artylleryą. Zdobył już dwa działa nasze. N ie wiemy zresztą, czy stoczona z Arabami potyczka była stanowczą i de tam poległo; nie wiemy tez dokładniej, w jaskiem położeniu armia nasra się znajduje, ale tyle niezawodną, źe do Bony się cofa. Związki między nią a tern miastem bardzo utrudzone; nie można za tern wszystkim wieściom dowierzać; ale powtarzamy, źe doniesienie o powrocie Marszałka Clauzel do Bony nie ulega wątpliwości. Dziwić się więc ttrnu nie można, źe dnia Sg. w Bonie wielka panowała obawa.« - Inne dzienniki z tern doniesieniem sienie zgadzają, utrzymując, źe armia w prawdzie przez niepogodę wiele cierpi ale mimo to dalej się posuwa. J o u r n a l do Paris dodaje, źe w chwili odejścia statku "Phare" z Bony, tam żadnych o armii nie miano wiadomości.
Rząd ogłasza dzisiaj następującą telegraficzną depeszę z Narbonne z d. 1. Grudn: »Obawiano się, gdy Cabrerę do Albaceie wracającego widziano, żeby naprzeciw Walencyi nie wyruszył. Ale przybył w połączeniu z Palillosem d. 19, do Menaya, wypisując wszędzie kontrybucye i przecinając kommunikacye. Generał San Miguel zwrócił się do N owej Kastylii. Szef Karolietów w Katalonii, LIangostera , zajął dnia 20. na czele 2,500 ludzi Ondę, skąd po wybraniu kontrybucyi dalej wyruszył. Kapitan okrętowy zawinął do Gras de- Valencia bez papierów, ponieważ władze z przy. czyny nadejścia Gomeza," którego straż przednia na półtorej mili od Sewilli była odległą, uszły. Narvaez stał d. 27. w Cordowie a Ribero w Montilli. W Barcelonie przytłumiono d. 27. bunt pospólstwa, chcącego władze, zdaniem jego zbyt umiarkowane, 1 obalić." - Prócz tego raTyka Monitor jeszcze następujące depesze: "Bajonne, d. 4. Grudnia. Piszą z Ma. drytu z dnia 30" źe Gomez podsunąwszy się.
1589*pod Gibraltar, dn. 24. do'Alcala- de · Gazalee powrócił Ribero trop w trop za nim postępował; Narvaez stał w Akar a Alaix pod Ubrique. Tuszyli sobie, źe go otoczą i zniosą. - Spokojność w Madrycie dnia 28. i 29. z przyczyny niekarności batalionu 4go pułku gwardyi przerwy doznała; gwardya narodowa rozbroiła zrokoszowanych. Trzech żołnierzy batalionu tego d. 30. rozstrzelano. Spokojność znowu przywrócona." - "Bajonne. dnia 5. Grudnia, 250 żołnierzy od gwardyi Królewskiej zbuntowawszy się, oszańcowali się w koszarach, gdzie wytrzymawszy przez całą godzinę mocny ogień artylleryi, nareezcie na łaskę się poddali. Dnia 30. zrana rozstrzelano trzech z liczby ich publicznie na rynku. Wojsko, gwardya narodowa 1 władze dopełniły' gorliwie swej powinności. Madryt dnia 30. był zupełnie spokojnym." W piśmie zBajonny z d. 2. wyrażono: "Od dn. 2$, stoi Esparttro na lewym brzegu małej rzeki, -wpływającej do N ervion i tworzącej tak nazwaną rzekę Btlbay (Ybaichtval.) Dnia 27. i 2.8. kusił się nadaremnie o przeprawienie się przez tę rzekę, a dnia 29. i 30. kazał na niej most wystawić. Po tej operacyi może wkrótce zajść bitwa, która losy oblężonego Bilbao rozstrzygnie. - "Rhadamant" przewiózł znaczną łiczbę inżynierów angielskich do San Sebastyan u, Stanowiska mające być przez nich obwarowane zabezpieczą Anglikom posiadanie San Sebaatyanu i portu Passage. W razie, gdyby Bilbao poddać się miało, Anglicy nad ujściem N ervionu zapewne się usadowią, aby panować nad wnijściem do Portugaletty," W giełdzie dzisiejszej miano wiadomości z Lizbony z d. 27. m. z., stosownie do których ministeryum portugalskie ściągwnąwszy na siebie niechęć publiczną, bliskiem upadku swego; stronnicy Don Miguela mają się wszędzie uwijać i korpus Remechidy zwiększa się od dnia do dnia. Legitymiści tutejsi rozsiewali znowu pogłoskę, źe Karoliści d. 3 m. b, Bilbao zdobyli; ponieważ wszelako ostatnia telegraficzna depesza z Bajonny z dn. 5, o tern nic nie donoei i giełda już tylekrotnie wieścią tą została niepokojoną, więc i tą rażą wiary jej nie dawano. Z dnia 7. Grudnia.
Charte de 1830. chcąc niepomyślne, o wyprawie naszej w Afryce rozsiewane pogłoski sprostować, umieszcza następujący raport Marszałka Clauzel do Ministra wojny: "Woj - sko wyprawy stanie dn. 10. albo 15. Grudnia z powrotem w Bonie a dn. 1. Stycznia w Algierze, W tej chwili wyruszymy, General Rigny będzie za 3 dni w Guelmie. Pokolenia poddają się nam na nowo. Po przybyciu tern i Boną nie zaszło nic nieprzyjemnego. Achrnet Hey stoi w Constantinie. Mimo na* legających próśb jego odmawiaj" m.u jedn k oddalone pokolenia pomocy; byc WIęC. mO.I , że do Consianiine dojdziemy bez naJmnIeJ« szego ze strony nieprzyjaciela oporu. Bey Tunieki przyrzekł mi, ie Achmela Beya tylko W tym razie przyjmie, jeżeli jako zbieg schronienia u niego szukać będzie, nie zaś, jeżeli jeszcze będzie W stanie szkodzenia nam." . Wszakże mimo tej zaspokajającej depeszy zaJmują się dzisiaj wszystkie dzie niki ni,eI?omyślnemi o wypadku wyprawy wIadomoSCIam1. B e 19 i a.
Z B r u x e II i, dnia 3 O. Listopada« Od d. 1. Maja do 30. Października 599,042 osób odbyło podróż na kolei żelaznej. Dochód wynosił 604.890 fr. a wydatek 201,500 franków. N i t m c y.
Z Hamburga, dnia 7. Grudnia, N adeezłe tu wczoraj wiadomości z portów angielskich o orkanie d, 29. z, m. należą do najsmutniejszych, jakie kiedyś. odebraliś y i dotyczą się bander wszystkICh narodow, a szczególniej angielskich. Nie wypośrodkowano jeszcze nazwisk wszystkich okrętów, ni szczęściu uległych. - Z brygu "N eptun , pod Kapitanem Hilckenem, wiozącego wychodźców z Bremy do Nowego Yorku, bałwan morski człowieka jednego Z pokładu w morze zrzucił lecz cudem niejako inny bałwan znowu go' zaraz na pokład wyrzucił.
OBWIESZCZENIE.
Podpisany Król. Główny Sąd Ziemiański po.
daje niniejszem do wiadomości publicznej, iż zaganiacz Ignacy Michałowski w brze P0'Y, Babimosikim prawomocnym wyrokIem z dnIa 88go Maja roku b. za utrainika uznany został i przeto każdy się ostrzega, ażeby temuż kredytu nie dał i z nim w żadne układy nie wch<:>* dził, albowiem każdy takowy układ za nIe ważnym uznany będzie i nikt z kontrahen« tuw praw z takowego nabyć nie może. Poznań dnia ygo Grudnia 1836.
Królewski Główny Sąd Ziemiański.
Wydział I.
W księgarni Klihna w Poznaniu na Wilhelmowskiej ulicy pod Nr. 17r. dosranie: MELI TELE Noworocznik na rok 1837.
wydany przez Jana Nep. Bobrowicza.
w ładnej wyzłoconej łompaturze oprawny i pięknemilycinami. Cena 4 talary.
J. H. Richter, fabrykant fajek ze Szczecina, poleca się na teraźniejszy poznański jarmark dobranym składem długich i krótkich fajek, długiem! i krótkiemi cybuchami laskami faj kowe mi i przechadzkowe i, lulkami (głowy) % morskiej II{ piany i porcelanowemi, rogowe mi szczoteczkami do włosów dla mężczyzn, ro gami do prochu i t. d. Zabawi tu tylko do przyszłego poniedziałku d. 19. Grudnia r. bież.; stoi w Icamelaryjnej taszy Nr. 13. w rynku, naprzeciwko śledzitwych budek, i przedaje podług cen stałych.
Od dnia dzisiejszego przedawać się będzie na Grobli Nr. 8» Sążeń suchego zdrowego drzewa dębowego w szczepach po 3 Tal. 3 srg., a sążeń sosnowego drzewa w szczepach po 2 Tal. 16 erg. wraz ze zwózką do miasta.
J ó z e f Obst.
Wyciąg z Berlińskiego kursu papierów I pieniędzy.
Dnia 13. Grudnia 1836.
Papura- Gotowimi znąpo po Obligi długu państwa . . l Obligi bankowe ai do włącznie m tit. H. ..... Zachodnio- Pruskie listy zastawne 102 10ll, Lifty zastawne W. Xicstwa Poznańskiego. . .. 103J Wschodnio-Pruskie . 1021 Szlaskie · 106
Cenyzboźa na Pruska mIarę I w Poznaniu. Dnia 13. Grudnia 1836« Tal. igr. ten. do Tal, 1 10 6 r 22 ty 33 17 37 8wagsgr. fan 12 33 1$ 14 18 6 38
Pszenica .
Żyto Jęczmień Owies .
Tatarka Groch .
Ziemiaki Siana cetnar a n o ff.. Słomy kopa a 1200 1 T . . 3 Masła garniec I Beczka spirytusu, tzz 5 85 1 20
J5
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1836.12.16 Nr295 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.